anonim111.1
03.11.10, 10:17
Zdarzyło mi się w zyciu 2 rozstania, ale nie było one bolesne jak to. Poznałem pewną kobietę na czacie. Spotkaliśmy się i były to cudowne chwile w moim życiu. Wiele czasu poświęciłem na rozmowy z nią. Mówiłem jej o sprawach osobistych. Wydawało mi się, że mnie rozumie. Mówiła: „Zapomnij o nich (o kobietach, które mnie odrzuciły). Rozpoczniemy nowe życie i pokażemy tym złym ludziom naszą miłość”. Piękne słowa. Nieprawdaż? A ja jej uwierzyłem. Kiedy przyjechała do Anglii zrobiłem wszystko co w mojej mocy, aby jej pomóc zaadaptować się, znalazłem jej pracę. Pomagałem ile mogłem. Kiedy zaczęła pracę odrzuciła mnie od siebie. Stała się bardzo nerwowa, nie chciała się już ze mną kochać. Wraz z jej przyjazdem zaczełwy wychodzić jej kłamstwa. Przyjechała z synem, nie informując mnie o tym wcześniej. Skłamała mi ws swojego wieku. Wyprowadziłem się od niej, gdyż miałem dość jej stałej nerwowości. I chyba o to jej chodziło. O rozstanie. Sprowadziła sobie faceta, którego poznała w miejscu pracy. Czuje się , nie wiem. Oszukany, zdradzony, wykorzystany. Żle się czuje, gdyż nie zdarzyło to się pierwszy raz w moim życiu. Ale tak perfidnej oszustki nigdy nie spotkałem. Tak, zgadza się. Widocznie nie mam szczęścia do kobiet.