Dodaj do ulubionych

Jak sobie poradzic z czyms takim?

09.01.11, 15:59
Opisze Wam Moj związek, chciałabym dowiedzieć sie, co o tym myślicie.

Jestem tuz przed 30tka, mój mężczyzna jest o kilka lat starszy. Jesteśmy razem prawie 5 lat. Od samego początku naszego związku seks był jednym z najmocniejszych ogniw, które nas łączyły. W łóżku było (jest) rewelacyjnie. Uwielbiam seks, a z nim to jest zupełna ekstaza, robimy wszystko, uwielbiam go całować, uwielbiam seks oralny. On jest rewelacyjnym kochankiem, sam tez twierdzi, ze jestem najlepsza kochanka ze wszystkich kobiet, z jakimi był. Słowem: wypełniamy się. Zresztą, początkowo nasz związek nie miał żadnego emocjonalnego oparcia, skonstruowany został tylko na seksie, potem doszły uczucia.

I teraz pojawia się pewien problem. Wiadomo, jesteśmy już ze sobą kilka lat, mieszkamy razem, związek oraz seks ewoluują. Przedstawię Wam nasz comiesięczny schemat który w ciekawy spospob pokrywa się z okresem hormonalnym kobiety (stosuje antykoncepcje hormonalna, ale wg mojego lekarza, jakieś tam ´´zachowania ciała´´ pozostały).

+/- tydzien- dwa tygodnie po okresie jestem demonem seksu. Uwielbiam, mogłabym to robić godzinami, obsługiwać faceta w łóżku przez cały dzień (dzieci brak), itp. On pada z ekstazy, śmieje się miedzy orgazmami, szaleństwo. Kreci mnie fakt, ze to ja go doprowadzam do takiego stanu. Zazwyczaj trwa to jakies 3-10 dni. Potem ´´się zaczyna´´. Po mniej więcej 6-7 dniu seksualnego szaleństwa facet następnego dnia mówi: i dzisiaj po pracy będziemy się kochać cala noc, chce to, to i to. Chce żebyś zrobiła mi to samo, co wczoraj. I np. idziemy gdzieś na kolacje i mi w taki sposób ´´grozi´´. Oczywiście nie jest to odpowiednie słowo. Ale nie mówi tego celem podkręcenia mnie (uwielbiam jak do mnie mówi podczas), tylko celem poinformowania, co będziemy robić. Na zasadzie, ´´bo mi się należy´´. Ja się śmieję, ze to jest wygrażanie i pogróżki, ze to mi odbiera cala ochotę. Zaczyna zachowywać się metodycznie. Wtedy zazwyczaj cala magia mija, ja się czuje już naprawdę jak robot (on oczywiście tez mnie ´´obsługuje´´ i jest w tym rewelacyjny, ale cala magia już minęła, a wszystko wydaje się być nieudolna próbą zrekonstruowania tego, co się działo w ciągu poprzednich dni, na zasadzie: metodycznie, precyzyjnie, tego wymagamy). Nie ma atmosfery, nie ma magii, ja nie mogę się skupić i nie do konca mi się podoba. Mowie mu często, ze mnie kreci fakt, ze to co się dzieje jest niejako ´´niespodzianka´´ (chociaż oczywiście wcale nią nie jest, ale ze wszystko jest takie niedopowiedziane, niewiadomo czy będziemy się kochać akurat dzisiaj, niewiadomo czy w taki sposób.). Bardzo mnie podnieca zaskakiwanie go, ´´obezwładnienie go´´, nie chce żeby czegoś ode mnie wymagał (ok, czasem tez mnie to kreci). Tłumaczę mu to co miesiąc i co miesiąc on się obraza, wymaga i oczekuje, co sprawia, ze seks staje się nudny i mechaniczny ( zazwyczaj przystaje, bo tez mam potrzeby, ale magia jest już ´´nie do odratowania´´).

I tak jest, co miesiąc. Np. wczoraj facet się wkurzyl i poszedł po raz pierwszy spać na kanapę. Powtarzam mu, ze powinniśmy się Cieszyc z tego co mamy, ze przecież wie, ze ja go pożądam i on pożąda mnie, wiec po co takie dziecięce zagrywki? Wg mnie, po takim kilkudniowym/ tygodniowym szaleństwie on zaczyna zachowywać się jak dziecko, któremu dano mnóstwo cukierków na urodziny i chce więcej i więcej, jest nienasycony. Nie rozumie, ze mi się np. nie chce, ze będę miała okres, ze jestem wściekła, cokolwiek. Oczywiście po tych 2 tygodniach takiej ´´posuchy´´, wszystko wraca do normy i do normalnego rytmu. Nie widzi tego, ze, co miesiąc jest to samo, ze to jakiś tam naturalny cykl i nie można się tak obrażać. Dla mnie to nie bylby problem, gdyby nie to ´´celowe´´´psucie tego, co się miedzy nami dzieje. Np. Wypomina mi, ze ja ´´nie chce´´ (wtf?? Oczywiście ze chce, ale np. nie w taki sposób). Czasem mi mówi, ze fakt, ze robimy sobie taaak dobrze, to przekleństwo, bo jak się zacznie to nie można skończyć.
Wiem, ze nie jest to koniecznie problem na to forum, ale jakiś tam problem z seksem jednak jest.

Teraz mysle, ze może tez w tym trochę mojej winy? Może w jakis nieświadomy sposób sprawia mi frajdę taka ´´kontrola´´ nad facetem? Chociaż świadomie to wcale to nie jest zabawne. Zdaje sobie sprawę, ze seks nigdy nie będzie zawsze taki sam, ze ma swój rytm, ze czasem jest nudny, czasem monotonny, gniewny, kiepski, na zaśnięcie. Ze nie zawsze będzie istniała ta pasja. Ale z drugiej strony skoro w naszym przypadku istnieje praktycznie, co miesiąc, to czy naprawdę jest sens robic z tego wszystkiego takie halo? Mam dość, ze mi się wmawia, ze nie chce seksu, skoro go CHCE, ze go odrzucam, itp.

Jak to rozwiazac? Poza tym jest naprawde dobrym czlowiekiem, niezwykle przystojnym, fgajnym wspoldomownikiem. Tylko ta ´´dziecieca´´ zachlannosc...
Obserwuj wątek
    • potwor_z_piccadilly Re: Jak sobie poradzic z czyms takim? 09.01.11, 20:01
      Wygląda mi to na zwykła grę o dominację w związku.
      Sama piszesz że lubisz decydować, organizować coś i nie jest dziwnym że się irytujesz gdy inny włazi w w/g ciebie twoje kompetencje.
      Pytanie.
      Kto trzyma kasę i podejmuje ostateczne decyzje w sprawach poza łóżkowych ?
      Jeśli ty, to jestem bliski prawdy.
      Rada.
      Jesteście młodymi ludźmi i nadużywane to co dziś jest fantastycznymi przeżyciami może szybko się zużyć. Po prostu przedwcześnie się wystrzelacie, a może już zauważasz pierwsze tego symptomy. Pomyśl czy nie czas na zamianę części szaleństwa na zwykły, scalający związek romantyzm.

    • sisi_kecz Re: Jak sobie poradzic z czyms takim? 11.01.11, 10:32
      Chyba masz taki problem, że świat nie jest doskonały.

      Są momenty doskonałe, ale szkoda zatruwać je sobie myśleniem, ze nie trwają wiecznie.

      Czy sie z tym pogodzisz czy będziesz tak śmiesznie z tym walczyć, to i tak wiadomo jaki będzie koncowy wynik tej utarczki z istotą rzeczy.
      Skoro jesteś fighterką to boksuj sie do woli, taki Twój temperament,
      tylko nie znokautuj partnera, przy okazji ;)

      duze pozdro!!!

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka