pytania o seksuologa

18.01.11, 23:25
witam serdecznie, chciałbym poprosić Was trochę o rady o odpowiedzi:

czy znacie przypadki aby seksuolog pomógł osobie aseksualnej, lub prawie aseksualnej?

czy taki specjalista może coś doradzić już po pierwszej wizycie, a nie tylko pogadać i odrazu umawiać się na następną wizytę, bo będzie miał dodatkowe pytania a czas się skończył; wizyty płatne, nie mam tu na myśli jakieś ostatecznej porady chodzi mi o wstępną

czy pierwsza wizyta musi być zawsze z obojgiem, czy może iść tylko osoba mająca problem?
    • zakletawmarmur Re: pytania o seksuologa 19.01.11, 01:04
      Osobie aseksualnej czy tylko tak jej partner sobie zakłada?
      • zimna_ja Re: pytania o seksuologa 19.01.11, 02:22
        Sama jestem osoba aseksualną, dlatego dołączam się do pytania...
        • m00nlight nie jesteś 'osobą aseksualną' 19.01.11, 12:07

          Skoro odczuwasz podniecenie, i jak pisalas zdarza Ci się 'samej zaspokajać' znaczy że jesteś seksualna jak najbardziej.

          Osoba aseksualna nie odczuwa w ogole popędu nie potrzebuje seksu ani jakiejkolwiek formy rozładowania napięcia seksualnego. Seks może dla niej nie istnieć, nie jest wcale potrzebny, ani do szczęścia, ani do niczego.

          U Ciebie jest zupelnie inny problem, aczkolwiek do seksuolog nadaje się jak najbardziej.
          • zimna_ja Re: nie jesteś 'osobą aseksualną' 19.01.11, 14:25
            tak, potrafie odzczuwac podniecenie i potrafie sama sie zaspokoic ale swiat bez seksu w takiej postaci w jakiej go doswiadczam moglby nie istniec
    • zakletawmarmur Re: pytania o seksuologa 19.01.11, 02:30
      Może ten wątek trochę rozjaśni temat:

      forum.gazeta.pl/forum/w,15128,81438036,81438036,jak_seksuolog_nasz_problem_rozwiazal_.html
    • gomory Re: pytania o seksuologa 19.01.11, 07:41
      By na pierwszym widzeniu mogl doradzic to musialby chyba byc jasnowidzem. Najpierw seksuolog powinien wykluczyc somatyczne powody do czego potrzebuje wynikow z badan. A to juz bylyby dwie wizyty, bo na pierwszej zbierze info ogolne i zaserwuje skierowania. No chyba, ze w trakcie pierwszego wywiadu otrzyma jednoznaczne przeslanki. Jak sie poczyta Starowicza to sie okazuje, ze to nierzadkie przypadki. Malzonkowie razem rozkladaja rece, robiac mine nieswiadomych przyczyny nieborakow. Za to w rozmowie na osobnosci okazuje sie, ze ktos ma kochanka, jest homo, nie moze wybaczyc zdrady, wspomina poprzednia milosc, odrzuca go zapach z ust, wyglad, niezdarnosc, niezaradnosc, uzaleznienia partnera. Nawet nie ma co badac czy hormony u niego w porzadku.
      Ja poszedlem do seksuologa sam. Czasem nawet same pytania kogos z boku moga niezle w glowie rozswietlic. Chociaz nasz problem mial raczej psychologiczne podstawy i jako taki srednio sie do seksuologa nadawal. Jeden raz warto isc, chociazby z ciekawosci by sprawdzic jak to jest. Ja tam polecam :). Najlepiej byloby isc we dwoje bo to da lekarzowi pelniejszy oglad, ale musisz wiedziec, ze za pary kasuja nieco wiecej.
    • m00nlight wygląda to tak: 19.01.11, 12:02

      Po pierwsze wybierzcie dobrego specjaliste.

      Obecnie na rynku jest zatrzęsienie różnego rodzaju 'terapeUtów' i szarlatanów wszelkiej maści. Niestety takie mamy prawo w Polsce że otworzyć gabinet terapeutyczny może pierwszy lepszy obszczymurek po byle kursie.

      Przy wybore seksuologa zwroccie uwage, czy w istocie jest tym za kogo się podaje: czy figuruje na liście Polskiego Towarzystwa Seksuologicznego jaka jest jego druga specjalizacja (może być lekarzem bądź psychologiem). Jeśli wyksztalcenie takiego osobnika jest 'niejasne'- dajcie spokoj prawdopodobnie zwykly naciągacz jakich wielu.

      Najlepiej odżałować pare groszy wiecej i zapisać się do któregoś z 'autorytetów'- Starowicza, Depko itp (lub chociaż sprawdzic na stronie PTS), dobry specjalista nie naciąga, bo od tego w koncu zależy jego opinia i autorytet.

      Co do aseksualności, to po pierwsze musicie miec pewność że na pewno z tym macie do czynienia, często symptomy są mylące. Diagnozy nie postawicie sobie sami, ani też nie postawi wam jej nikt na forum, ani nigdzie :)

      Jeśli się okaże że to rzeczywiście aseksualność nie mam dobrych wieści. WG najnowszych danych nie jest to 'zaburzenie' nadające się do terapii czy leczenia, a 'trzecia orientacja'- czyli, tak jak nie da się 'wyleczyć' geja, tak nie da się wyleczyc osoby aseksualnej.

      Dobra wiadomość- osoby rzeczywiście aseksualne to doslownie promil w populacji, niezmiernie rzadkie przypadki. Ja bym raczej celowała w zaburzenia libido. I w takim przypadku macie duże szanse że terapia pomoże (czasem konieczna jest farmakologiczna)- to już zależy od podłoża problemu.

      Co do pierwszej wizyty- oczywiście możesz pójść sam, jednak nie nastawiaj się że seksuolog postawi trafną diagnozę na podstawie tylko Twojej relacji- jeśli problem ma żona- to z nią trzeba rozmawiać, albo razem, albo ona sama z lekarzem- inaczej się nie da, strata czasu.

      PS nie istnieje coś takiego jak osoba 'prawie aseksualna' ;). Albo jest aseksualna calkowicie, albo normalna, ale z zaburzeniami popędu :P
      • gomory Re: wygląda to tak: 19.01.11, 15:16
        Perfidni plotkarze i babcie w trepkach gadaja, ze rod Starowiczow juz nie to co kiedys. Obaj niby gwiazdy, ale sprawiaja wrazenie koni na Wielkiej Pardubickiej. Galopuja byle predzej i notorycznie nie maja czasu wiec wszelkimi sposobami kombinuja jakby go przyciachac na kliencie.
      • laserowy_ksiaze Re: wygląda to tak: 19.01.11, 22:38
        dzięki wielkie za porady i odpowiedzi, również przeczytałem ten post w linku jednego z przedmówców; niby mam wyrobione swoje zdanie na temat tych specjalistów niemniej jednak chciałem poznać również zdania innych.

        a wogóle jest ktoś komu seksuolog pomógł, że jego życie intymne stało się lepsze i barwniejsze?

        postanowiłem żony nie zmuszać do następnych wizyt, mam nieco więcej szczęścia niż tu poniektóre opisywane przypadki: raz na 1 m-c, czy osiem lat bez seksu - dla mnie taki związek by nie istniał, lecz w pełni szczęśliwy też nie jestem a zmuszanie kogoś do terapii nie przyniesie żadnego rezultatu. Po rozmowie dzisiejszej odczuwam, że żona nawet nie była u tego seksuologa, bo dziś kolejną wersję usłyszałem o tym co się działo podczas tej wizyty. Nawet w tych w usłyszanych wersjach nie ma żadnej spójności. Sprawdzać żony oczywiście nie będę, bo to byłoby chore. Macham na to ręką i trzeba podjąć jakieś decyzje.
        • m00nlight heh 19.01.11, 22:43

          W takim razie to nie ona ma problem z którego powinna się 'leczyć'

          To, że ma mniejsze potrzeby od Ciebie nie znaczy że jest 'aseksualna'.

          PS zawsze możesz poczekać, większość kobiet dopiero rozbudza się seksualnie po 30, 40 roku życia, paradoksalnie kiedy ich faceci szczyt swoich chęci (i często możliwości) mają dawno za sobą ;)

          Ot, złośliwość natury.
          • laserowy_ksiaze Re: heh 19.01.11, 22:54
            wiesz, problem jest:
            - nie inicjuje seksu, zawsze to robię ja, tzn. robiłem
            - robi to wyłącznie tylko dlatego, aby nie sprawić mi przykrości, albo abym nie chodził wkurzony ... nieraz to widzę po Jej twarzy, ostatnio wogóle do Niej się nie zbliżam
            - ja przez to staję się złośliwy, ale nie wulgarny
            - no i zacząłęm się oglądać za innymi babami
            • zakletawmarmur Re: heh 20.01.11, 01:54
              > - nie inicjuje seksu, zawsze to robię ja, tzn. robiłem
              > - robi to wyłącznie tylko dlatego, aby nie sprawić mi przykrości, albo abym nie
              > chodził wkurzony ... nieraz to widzę po Jej twarzy, ostatnio wogóle do Niej si
              > ę nie zbliżam
              > - ja przez to staję się złośliwy, ale nie wulgarny

              No ale może chociaż dobrze gotuje?

              > - no i zacząłęm się oglądać za innymi babami

              I im dłużej będziesz się rozglądał, tym mniej będziesz ze swojego pożycia zadowolony i bardziej będziesz za to obwiniał żonę...
              • laserowy_ksiaze Re: heh 20.01.11, 20:15
                od patrzenia jeszcze nikomu nic się nie stało, żony nie zdradzę, prędzej się z Nią rozwiodę
Inne wątki na temat:
Pełna wersja