candyca
21.01.11, 03:58
Hahaha wlasnie sobie uswiadomilam,ze jest jeden pozytywny aspekt braku sexu :D Mianowicie-sny erotyczne!!!! Nigdy w zyciu nie mialam takich snow. Zawsze kumple i kolezanki opowiadali o swoich snach a ja... no coz... odpowiadalam "gdybym jeszcze miala sny erotyczne to bym sie wykonczyla". Ale bylo to w najfajniejszym okresie mojego zycia,gdy sexu mialam tyle ile du..sza.. zapragnela :P
Teraz musze zadowolic sie jedynie snami bo do kochanka jeszcze nie dojrzalam a na sex z mezem nie licze,a wlasciwie powinnam napisac- juz nie mam na niego ochoty.