twee-ty29
23.01.11, 22:40
Jestem tu nowa, siedzę od ok 4 godzin i czytam szukając rozwiązania na mój problem.
Właściwie niby banalnie prosty, otóż moje libido właściwie nie istniej, sex mógłby właściwie nie istnieć, może raz na jakiś czas jakieś, ale to i tak bez większej przyjemności.
Taki stan rzeczy oczywiście przeszkadza, ale zawsze było coś ważniejszego do zrobienie i brak czasu na zrobienie z tym coś. w końcu czas ten przyszedł i chciałabym dostać fachową poradę, co mam zrobić w pierwszej kolejności?
- hormony zbadałam, ginekolog powiedział, ze jest wszytko w normie, tarczyca ok, testosteron i inne ok, mam zamiar pójść jeszcze do endokrynologa, w sumie na hormonach i jakiś zaburzeniach w ich wynikach wie więcej, wiec temat hormonów do kolejnej wizyty nie pozostaje zamknięty ( w sumie chciałam żeby to one były winne, żeby je wyregulować i nagle poczuć ogromną ochotę na sex )
i właściwie nic więcej fachowego nie zrobiłam, owszem czytałam na forach co można zrobić, o tym, żeby najpierw samej się rozpalić, spróbować co mnie podnieca, potem pokazać to mężczyźnie, problem w tym, ze ja sama nie mam w ogolę ochoty się dotykać, raz na jakiś czas się to zdarzy ( oczywiście potrzebuje bodźca typu pikantny film ) ale i tak do większej ekstazy to ja się doprowadzam, ot takie jakby mrowienie w podbrzuszu i tyle.......
czy wizyta u seksuologa może coś pomóc? czytałam tutaj o takich wizytach, ale wszędzie było o parach, ze coś się popsuło, że zanikło pożądanie do męża/żony itp, a mi chodzi o mnie i mój totalny brak ( od zawsze ) ochoty na sex.
czy jakieś apteczne preparaty jest sens w ogóle kupować? czy komuś coś pomogło?
będę wdzięczna za jakieś informację od czego zacząć moją walkę z brakiem libido.