archiwald4
27.04.04, 14:21
Zastanawiam się jak zmienia się pożycie w związkach z długim stażem, gdy
partnerzy są razem po kilkanaście lat, koło siebie się starzeją, tyją, robią
im się rozstępy, siwieją czy łysieją, maja kłopoty z libido, erekcją, itp.
Seks nie jest już taki namiętny, staje się "codzienny". Sama obserwuję zmianę
jakości i to nie jest nawet problem różnicy potrzeb dwóch osób tylko po
prostu zmiany hierarchii wartości, wydolności fizycznej itp. Kiedyś
kochaliśmy się często, teraz znacznie rzadziej, kiedyś robiliśmy różne
eksperymenty, teraz wolimy klasycznie, zdarza nam się po wstępnych gierkach
rezygnować z ciagu dalszego, bo dochodzimy do wniosku, że właściwie na więcej
nie mamy ochoty itp. Czy ktoś zechce podyskutować na ten temat?