kikmiki
13.03.11, 22:50
wiedzialam z kim bede w lozku do konca zycia, ze zwiazuje sie z wartosciowym facetem, zarazem "dupa" w sypialni. Maz jest w sferze intymnej facetem malo doswiadczonym, wyobraznia, fantazja prawie zadna, wszystko mu funkcjonuje choc w sypialni wydaje sie nieco zawstydzony, zazenowany, zdarza sie ze mu opada,bo zaproponuje mu seks oralny. Ja inicjowalam zawsze seks, jestem az zanadto wyzwolona jak na 40 stke i matke dwojki dzieci, Zdarzylo mi sie skoczyc w bok. Tak to wlasnie u nas wyglada, nie jest to dla mnie najwazniejsze. zaakceptowalam taki stan rzeczy, ale kiedy ostatnio powiedzialam mezowi zeby kupil odpowiednie prezerwatywy, bo w tych kupionych przez mnie maz nie mial zadnych doznan, powiedzial, ze krepuje sie robic takie zakupy. I po 10 latach malzenstwa zastanawiam sie codziennie nad tym co wtedy oznajmil, czy to normalne, bo co innego brak temperamentu , ale zeby facet wstydzil sie kupic prezerwatywy, ktore nota bene leza na polkach w supermarketach i nie trzeba nawet o nie prosic... pytalam pare razy dosc ostro o co chodzi, maz milczy. Nie wiem czy dalej drazyc temat, czy kupic jak zawsze prezerwatywy, udawac ze nic sie nie stalo, czy moze jednak po 10 mizernych latach w sypialni powinnismy zapytac kogos o porade. Tylko po co , co to da, maz jest bardzo odporny na nauki, naprawde nie dobralismy sie, ale ta wstydliwosc to jakiegos rodzaju odchyl.