wstydzi sie kupic prezerwatywy

13.03.11, 22:50
wiedzialam z kim bede w lozku do konca zycia, ze zwiazuje sie z wartosciowym facetem, zarazem "dupa" w sypialni. Maz jest w sferze intymnej facetem malo doswiadczonym, wyobraznia, fantazja prawie zadna, wszystko mu funkcjonuje choc w sypialni wydaje sie nieco zawstydzony, zazenowany, zdarza sie ze mu opada,bo zaproponuje mu seks oralny. Ja inicjowalam zawsze seks, jestem az zanadto wyzwolona jak na 40 stke i matke dwojki dzieci, Zdarzylo mi sie skoczyc w bok. Tak to wlasnie u nas wyglada, nie jest to dla mnie najwazniejsze. zaakceptowalam taki stan rzeczy, ale kiedy ostatnio powiedzialam mezowi zeby kupil odpowiednie prezerwatywy, bo w tych kupionych przez mnie maz nie mial zadnych doznan, powiedzial, ze krepuje sie robic takie zakupy. I po 10 latach malzenstwa zastanawiam sie codziennie nad tym co wtedy oznajmil, czy to normalne, bo co innego brak temperamentu , ale zeby facet wstydzil sie kupic prezerwatywy, ktore nota bene leza na polkach w supermarketach i nie trzeba nawet o nie prosic... pytalam pare razy dosc ostro o co chodzi, maz milczy. Nie wiem czy dalej drazyc temat, czy kupic jak zawsze prezerwatywy, udawac ze nic sie nie stalo, czy moze jednak po 10 mizernych latach w sypialni powinnismy zapytac kogos o porade. Tylko po co , co to da, maz jest bardzo odporny na nauki, naprawde nie dobralismy sie, ale ta wstydliwosc to jakiegos rodzaju odchyl.
    • extremely Re: wstydzi sie kupic prezerwatywy 14.03.11, 01:09
      A może on prezerwatyw ogólnie nie lubi i broni się przed nimi jak może ?:) A poważnie....dziwne to trochę ,jakoś mam przeczucie że to nie o gumki chodzi problem jest gdzieś głębiej-może właśnie w tym skrępowaniu męża odnośnie seksu,skąd to skrępowanie?? No jeśli tak jest, to tylko porada specjalisty pomóc może.Jeżeli faktycznie TYLKO się wstydzi sam kupić to kupuj Ty i już.I nie mów do niego "ostro" tak jak mówiłaś tylko spokojnie obgadajcie swoje "niedopowiedzenia" (wiesz o czym mówię? "a może on się wstydzi" "a może powinniśmy do specjalisty iść" niech Ci powie konkretnie o co chodzi!)
      • druginudziarz Re: wstydzi sie kupic prezerwatywy 14.03.11, 01:34
        extremely napisała:
        > niech Ci powie konkretnie o co chodzi!
        Bosh, ale jak ma "powiedzieć" skoro dla niego seks jako taki jest sferą "zakazaną"? nie nadaje się więc do jego manifestowania, np. do rozmowy o nim, czy pokazania otoczeniu że się seks uprawia (np. poprzez zakup prezerwatyw).
        Kikmiki: czy Twój mąż nie ma stanów depresyjnych?
        • extremely Re: wstydzi sie kupic prezerwatywy 14.03.11, 02:13
          druginudziarz napisał:

          > extremely napisała:
          > > niech Ci powie konkretnie o co chodzi!
          > Bosh, ale jak ma "powiedzieć" skoro dla niego seks jako taki jest sferą "zakaza
          > ną"? nie nadaje się więc do jego manifestowania, np. do rozmowy o nim, czy poka
          > zania otoczeniu że się seks uprawia (np. poprzez zakup prezerwatyw).
          > Kikmiki: czy Twój mąż nie ma stanów depresyjnych?


          Bosh(równie dobrze można było "pralka!" napisać) to niech jej narysuje,w mailu napisze,esemesem da sygnał o co cho!kurde blaszka! No jak się krępuje to niech ona zrobi tak,że on gadać zacznie do diabła! Najlepiej wszystko na depresję zwalić albo terapię zaproponować:( To nie są dzieci! autorka napisała że pod czterdziestką jest więc partner pewnie też....no sorry Czterdziestoletni facet wstydzi się kupić gumki ,a Ty depresję sugerujesz??Bosh-pralka!
          • druginudziarz Re: wstydzi sie kupic prezerwatywy 14.03.11, 02:36
            extremely napisała:

            > Bosh(równie dobrze można było "pralka!" napisać) to niech jej narysuje,w mailu
            > napisze,esemesem da sygnał o co cho!kurde blaszka! No jak się krępuje to niech
            > ona zrobi tak,że on gadać zacznie do diabła! Najlepiej wszystko na depresję zwa
            > lić albo terapię zaproponować:( To nie są dzieci! autorka napisała że pod czter
            > dziestką jest więc partner pewnie też....no sorry Czterdziestoletni facet wsty
            > dzi się kupić gumki ,a Ty depresję sugerujesz??Bosh-pralka!

            A Ty ile masz lat, ze takich ludzi jeszcze nie spotkałaś? ;)
            Nie rozmawia i rozmawiać nie będzie, nie odpisze też na maila, "zachęcanie": nic nie da, szczególnie w tym wieku i z takim bagażem doświadczeń.
            "Nie zawalam" na depresję, ale często współtowarzyszy zaburzeniom, w których występują zahamowania w sferze seksualności, warto wg mnie uwzględnić to.
            • extremely Re: wstydzi sie kupic prezerwatywy 14.03.11, 02:52
              druginudziarz napisał:
              >
              > A Ty ile masz lat, ze takich ludzi jeszcze nie spotkałaś? ;)
              > Nie rozmawia i rozmawiać nie będzie, nie odpisze też na maila, "zachęcanie": ni
              > c nie da, szczególnie w tym wieku i z takim bagażem doświadczeń.
              > "Nie zawalam" na depresję, ale często współtowarzyszy zaburzeniom, w których wy
              > stępują zahamowania w sferze seksualności, warto wg mnie uwzględnić to

              Lat,doświadczenia i stażu mam wystarczająco dużo aby móc się tu wypowiadać i ze swojej perspektywy ewentualnie doradzać.Takich ludzi wielu spotkałam w swoim najbliższym otoczeniu....i wiem że związek to nie są kwiatki ,komplementy,i słodka różowa wata cukrowa:P
              Nie zrzucałabym na depresję problemów męża autorki,jasno napisała że zawsze tak było....Według mnie on się całe dotychczasowe swoje życie wstydzi-wstydzi się bliskości,miłości,seksualności...być może autorka sama ten problem potrafi rozwiązać,no a jeżeli nie da się to sio na terapię....tylko jak on na terapii opowie o swoich doświadczeniach? Jeszcze bardziej się zaskorupi i jeszcze bardziej będzie zawstydzony! Dlatego uważam ,że żona jako ta mądrzejsza tradycyjna "szyja" powinna z niego wyciągnąć o co chodzi i dlaczego się tak wstydzi?
              • songo3000 Pralka!, lodówa, kibel :) 14.03.11, 07:39
                Bo tak się składa, że często łatwiej opowiadać o swoich problemach osobie obcej, z którą nie mamy kontaktu emocjonalnego, która nie za bardzo ma jak wykorzystać te 'odsłonięcie się' i potencjalnie skrzywdzić. Inaczej większość terapii można by było przeprowadzać w domowym zaciszu.

                Nicka masz odpowiedniego, jesteś ekstremalnie niedoinformowana :)))
                • extremely Re: Pralka!, lodówa, kibel :) 14.03.11, 16:33
                  songo3000 napisał:

                  > Bo tak się składa, że często łatwiej opowiadać o swoich problemach osobie obcej
                  > , z którą nie mamy kontaktu emocjonalnego, która nie za bardzo ma jak wykorzyst
                  > ać te 'odsłonięcie się' i potencjalnie skrzywdzić. Inaczej większość terapii mo
                  > żna by było przeprowadzać w domowym zaciszu.
                  >
                  > Nicka masz odpowiedniego, jesteś ekstremalnie niedoinformowana :)))
                  >

                  Tjjaaa bo jedyna słuszna racja jest Twoja:P Daj się wypowiedzieć innym i odpowiadaj w swoim imieniu ,nie komentuj moich wypowiedzi bo nie ma takiej potrzeby.W temacie wątku niewiele miałaś/eś do powiedzenia.O moim niedoinformowaniu dowiem się jak założę wątek na ten temat.
                  • songo3000 Re: Pralka!, lodówa, kibel :) 14.03.11, 19:24
                    > Tjjaaa bo jedyna słuszna racja jest Twoja:P
                    No nareeeszcie...

                    > Daj się wypowiedzieć innym i odpowi
                    > adaj w swoim imieniu ,nie komentuj moich wypowiedzi bo nie ma takiej potrzeby.
                    Nikt (a już z pewnością nie ja) ci nie broni wypowiedzi... i właśnie dlatego zaistniała taka a nie inna potrzeba małego sprostowania, hehe.

                    > W temacie wątku niewiele miałaś/eś do powiedzenia.
                    Wiele, niewiele nie mi to oceniać. Za to nawiązałem do racjonalnych konkretów a nie (ciekawych, nie przeczę ale) imaginacji :)

                    > O moim niedoinformowaniu dowie
                    > m się jak założę wątek na ten temat.
                    Zakładaj, damy radę!
      • sonix24 Re: wstydzi sie kupic prezerwatywy 14.03.11, 20:33
        On może mieć jakieś inne upodobania, nie wyrokuję jakie, tylko piszę. Dlatego może nie wstydzi się kupować prezerw tylko w ten sposób buntuje się przed "jedynie słusznym" seksem. Chciałby tego czegoś, ale boi się ciebie, bo mógł mieć kastrującą matkę. To częsty przypadek. Jak się kochacie tylko tak jak ty chcesz to się nie dziw. I co po twojej inicjatywie jak nie znasz prawdziwych upodobań swojego męża, bo z góry założyłaś że ma być tak a nie inaczej. Facet może jest za wrazliwy i delikatny by ci o tym powiedzieć. Więc, czy tylko on jest "winny"?
    • m00nlight allegro.pl 14.03.11, 09:59
      do wyboru, do koloru ;)

      A odchył jak odchył. Ja tu widze klasyke- 40+ ona odkrywa swoją coraz bujniejszą seksualność, on szczyty możliwości i chęci miał 20 lat temu. Niestety, ale tak to wygląda...
      • songo3000 Re: allegro.pl 14.03.11, 10:59
        Chyba akurat nie w tym przypadku ale masz rację Moon. Kiedy było się pięknym, młodym i mogło 10 razy dziennie ;) to dziewczyny romansidła pod kołdrą co najwyższej czytały, hehe.
        Już kilka razy było tu wielkie zdziwienie pań, że przecież ona w końcu chce seksu a mężulo jakoś się nie pali. Owszem palił się ale kilka, kilkanaście lat temu a teraz (IMHO całkiem słusznie) pewnie ma takiego odgrzanego kotleta głęboko w dupie :D
        • marcin_kkkk Re: allegro.pl 20.03.11, 21:14
          True,true ;) Jakby sie na horyzoncie pojawila seksowna, napalona 20-tka to by po gumki w podskokach leciał ;)
          • karolinqua Re: allegro.pl 20.03.11, 21:17
            Kto wie, może już lata :)
    • yoric Re: wstydzi sie kupic prezerwatywy 14.03.11, 12:09
      >Zdarzylo mi sie skoczyc w bok.
      >Tak to wlasnie u nas wyglada, nie jest to dla mnie najwazniejsze. zaakceptowalam taki stan rzeczy

      ...
      Facet też zaakceptował skoki w bok?
    • wikary.bis Re: wstydzi sie kupic prezerwatywy 14.03.11, 17:51
      Pierwsze zdanie tlumaczy wszystko. Wiedzialas z jakim ciulem bedziesz sex uprawiala i robilas NIC by go troche oswoic. Prawopodobnie bylas jego perwsza , ktora bzykal a libido mial zblizone do zera. A dom byl chyba tak purytanski z rodzicami gdzie sex to temat tabu.
      I teraz zbierasz owoce. Skoczylas raz i bedziesz skakala dalej bo watpie, ze go do dobrego sexuologa wyciagniesz. Jak ktos nie chce, wstydzi sie to i wolem go nie zaciagniesz na porade
      • druginudziarz Re: wstydzi sie kupic prezerwatywy 14.03.11, 18:09
        wikary.bis napisał:

        > Pierwsze zdanie tlumaczy wszystko. Wiedzialas z jakim ciulem bedziesz sex upraw
        > iala i robilas NIC by go troche oswoic. Prawopodobnie bylas jego perwsza , ktor
        > a bzykal a libido mial zblizone do zera. A dom byl chyba tak purytanski z rodzi
        > cami gdzie sex to temat tabu.

        "Wstydzenie się" seksu nie implikuje niskiego libido a niskie libido nie implikuje wstydzenia się.
        Środowisko rodzinne ma zasadnicze znaczenie w kształtowaniu się postawy m.in. do seksu ale cóż, życie jest bardziej złożone. Znam braci z których młodszy jest na pograniczu rozwiązłości ;) a starszy jakiś taki "wstydliwy" jest i np. gorszy się opowieściami młodszego.
        • wikary.bis Re: wstydzi sie kupic prezerwatywy 14.03.11, 18:46
          "Wstydzenie się" seksu nie implikuje niskiego libido a niskie libido nie implikuje wstydzenia się."
          roznie to bywa ! jak masz niskie libido to sie bzykac gostek sie boi, czy mu kogucik wogole stanie.
          A jak mi jeden arab opowiadal, to babci kure w nocy na smierc zabzykal bo obok spala kuzynka do ktorej dostepu nie mial a gdzies musial wsadzic.
    • luczija74 Re: wstydzi sie kupic prezerwatywy 14.03.11, 18:32
      Wiesz co...,a mi się wydaje że nie jesteś w ogóle wyzwolona bo gdybyś była to przez parę miesięcy otworzyłabyś swojego faceta a nie potrafisz tego zrobić przez 10 lat!
      • 4.tuna Re: wstydzi sie kupic prezerwatywy 14.03.11, 19:28
        A może jest tak, że facet jest po prostu nieśmiały.
        A Ty przytłoczyłaś Go swoją agresywną seksualnością?
        • luczija74 Re: wstydzi sie kupic prezerwatywy 14.03.11, 19:41
          Facet jest na pewno nieśmiały,a gdyby jego partnerka chciała mieć z nim fajny seks to już dawno by go oswoiła,a tak to przynajmniej może sobie wytłumaczyć skok w bok...
          • songo3000 Re: wstydzi sie kupic prezerwatywy 14.03.11, 19:57
            A jak wyobrażasz sobie to 'oswojenie'? :)))
            • luczija74 Re: wstydzi sie kupic prezerwatywy 14.03.11, 20:23
              O matko,kiepska ze mnie pisarka.Myślę,że jak facet widzi,że kobieta lubi seks,że sama jest otwarta,spontaniczna że sytuacje czasem może trochę niezręczne potrafi obrócić w żart to się otworzy,ale jeśli seks to jakaś poważna misja gdzie w milczeniu odbywa się akt to taki nieśmiały osobnik nie stanie się demonem seksu :) To są naprawdę szczegóły,ale jest ich wystarczająco dużo żeby faceta rozgrzać.
              • lia.13 Re: wstydzi sie kupic prezerwatywy 15.03.11, 10:41
                ludzie, gdyby to było takie proste, to "oswojenie", nie potrzeba by wywalać pieniędzy na terapię u seksuologa.
                • luczija74 Re: wstydzi sie kupic prezerwatywy 15.03.11, 12:09
                  To jest proste!,tylko trzeba pomyśleć,mieć trochę wyobraźni a jak widać trudno wszystkich o te cechy podejrzewać,więc płacą za terapie.
              • 01zefka Re: wstydzi sie kupic prezerwatywy 21.03.11, 17:32
                facet hoduje włosy jak włoski premier.pewnie chodzi na bunga-bunga z inną,młodszą
            • kikmiki Re: wstydzi sie kupic prezerwatywy 14.03.11, 20:38
              wlasnie co rozumiecie przez oswajanie, bo pare dyskusji juz przeszlismy, pare sztuczek probowalam mu pokazac, zachecam go czasem milym slowem, czasem wlaczam mu film, albo mowie, ze mi sie strasznie chce. I na ogol wszytko jest ok, prosty seks, nic wydumanego. Natomiast ma pewne zachowania ktore zaczynaja mnie zastanawiac, tak jak z kupnem prezerwatywy, i jak slusznie ktos zauwazyl , mozna je kupic przez internet, no ale na to nie wpadl moj malzonek do tej pory. Albo np. kiedys wieczorem, powiedzialam mu z zaskoczenia ze jak skonczy w kuchni sprzatac to mozemy sie poseksic, poczym on nie przerwal sprzatania (na co po cichu liczylam) tylko docieral 5 letni brud w kuchni, jak juz minal kwadrans, to poszedl jak codzien pakowac aktowke do pracy na nastepny dzien, a po drodze zjechal mnie za stworzenie atmosfery i zwrocil mi uwage ze jesli bede tak nisko rolety opuszczac to je w koncu zepsuje, nastepnei zdjal gacie i mnie przelecial.
              Czyli co male libido czy zlosliwiec?.

              Przygody zdarzaly mi sie zawsze, jak mialam 20 lat tez, malzonek bez temperamentu moich zapedow nie ostudzi. Na pewno nasze charaktery sa zupelnie roznie, baba z jajami i zniewiescialy facet. On chcialby zebym mowila szeptem, moze sie jeszcze przefarbowala na blond i nalozyla fartuszek, tak mi sie wydaje. Nie jestem typem wkladajacym platki roz do slipek, zebym jeszcze miala pewnosc ze go to rozpali. Zastanawiam sie jedynie nad poprawka biustu, bo moj maz ma swira na tym punkcie, twierdzi ze bylby casanova, wierzycie w to?
              • iamhier Re: wstydzi sie kupic prezerwatywy 14.03.11, 21:20
                do kikmik-zdradziłaś go wiec zapewne czuje do ciebie obrzyde.Skoro jeszcze z toba jest to znaczy,ze jest na twoim utrzymaniu albo robi to wylacznie dla DZIECI.On sie z toba nie liczy.Po sposobie w jaki sposob to robicie ze soba widac,ze nie kocha.Nie jest w stanie wykrzesac z siebie sexu.I tego nie zrobi.Zaspokaja swoje napiecie seksualne,albo....nerwowe.A raczej to drugie.

                Na pewno odżyje sie usmiechnie gdy na widnokregu pojawi sie jakis sensowny material na kochanke.I w twoim wieku to raczej ty bedziesz wolala by zostal.No,coz zycie musi byc sprawiedliwe.Zdradzila jedna strona,powinna zdradzic druga.

                Dlaczego nie chce kupowac prezerwatyw? Moze nie zalezy mu na tym,by ktos wiedzial,ze z toba wspolzyje,albo liczy ze nastepne dziecko uzdrowi wasz chory zwiazek.Co oczywiscie jest ułudą i gwozdziem do trumny zwiazku.

              • mocarabia Re: wstydzi sie kupic prezerwatywy 21.03.11, 09:55
                Kikmiki, jedna zasada: mianowicie, to prawdziwy cud, że przy tak apodyktycznej babie, całkowicie dominującej nad swoim facetem, temu facetowi w ogóle czasem staje.. Sorry!
            • iamhier Re: wstydzi sie kupic prezerwatywy 14.03.11, 21:31
              do songo3000-wiesz,zeby oswoic faceta to trzeba pożądania obustronnego.A tutaj tego nie ma.Tu jest zaspokojenie napiecia seksualnego nastawione na obiekt z musu-bo to zona i tak trzeba.Czesc zon w wieku 40 lat ,po 2 porodach i 10 latach pozycia bez miłości (jak widze) łudzi sie,ze moze byc atrakcyjna dla meza....Gdyby nie dzieci juz dawno by was nie było.Jak sa udane jest punkt zaczepienia,a jesli zapragnie dziecka z kim innym badz sa nieudane.....hmmmmmm.....cienko to widze.....

              Ja tam za bardzo nie wierze w chłód faceta....oni sie jakos dziwnie ożywiaja przy obcych kobietach...
        • easz Re: wstydzi sie kupic prezerwatywy 14.03.11, 20:51
          4.tuna napisała:

          > A może jest tak, że facet jest po prostu nieśmiały.
          > A Ty przytłoczyłaś Go swoją agresywną seksualnością?

          A tam. Te 10 lat mowi mi raczej, ze gosc jest wygodnicki leniwiec - po co ma cokolwiek robic, jak kobita i tak za niego wszystko zrobi, od a do zet?

          Serio, to mozna sie jednak przejsc do jakiegos speca. 10 lat, nawet mnie to szokuje deczko. Moze on byl kurcze molestowany w dziecinstwie, czy co?
          Moze guzik tam wiem, ale imo wszystko mozna obgadac, dogadac i ugadac. Rozmawiacie tez tak czesto i namietnie jak sie kochacie?
          Hm.
          • lia.13 Re: wstydzi sie kupic prezerwatywy 15.03.11, 10:47
            znam przypadek "białego małżeństwa" z 26-letnim stażem. Kobieta była bardzo pruderyjnie wychowana, pocałunki, czułości, mizianka ok, ale już penetracja absolutnie nie wchodziła w grę. Facet miał skoki w bok, żona o tym wiedziała i akceptowała. Wystarczyło 6 miesięcy terapii u dobrego seksuologa i babka przełamała się. Kurcze cud nad Wisłą ;) Nie twierdzę, że terapia na 100% pomoże, ale w wielu przypadkach, nawet tak beznadziejnych jak ten opisany przeze mnie zadziałała.
    • giulianov Re: wstydzi sie kupic prezerwatywy 14.03.11, 20:38
      jak się wstydzi to się wstydzi w końcu żyje w Polsce. niech kupuje przez internet.
    • sselrats Nic dziwnego, ze jak proponujesz zrobienie orala 14.03.11, 20:49
      w prezerwatywie to mu opada.
    • iamhier Re: wstydzi sie kupic prezerwatywy 14.03.11, 21:13
      On się tobą po prostu znudził.....
      • atela Re: wstydzi sie kupic prezerwatywy 14.03.11, 21:24
        Może jest religijny?
        • iamhier Re: wstydzi sie kupic prezerwatywy 14.03.11, 21:34
          Wątpie.Ci religijni sa niebywale obłudni.I rzadko kończą na 1 żonie.
    • kryptopatolog to jest jakaś masakryczna patologia 14.03.11, 21:40
      weź Ty się z nim rozstań, szkoda i jego i Ciebie. a przede wszystkim dzieci.
      w jakże krótkim tekście podałaś tyle beznadziejnych przykładów i przypadków, że aż nie wiem od czego zacząć i co omawiać.
      skoki w bok.... mężczyzna, który jest.... który NIE jest mężczyzną, tylko jakąś nieokreśloną aseksualną i niedojrzałą jednostką... kompletne niedobranie charakterów. napisz jeszcze że jest młodszy, ma silną więź z mamusią i poznaliście się w szkole - a zresztą, cokolwiek napiszesz chyba już gorzej być nie może.
      • iamhier Re: to jest jakaś masakryczna patologia 14.03.11, 21:51
        amen
      • atela Re: to jest jakaś masakryczna patologia 14.03.11, 21:51
        > w jakże krótkim tekście podałaś tyle beznadziejnych przykładów i przypadków, że
        > aż nie wiem od czego zacząć i co omawiać.

        Trafiłaś na forum, gdzie szaleje wielu frustratów!
    • yoric Re: wstydzi sie kupic prezerwatywy 14.03.11, 22:59
      Relatywizm moralny na tym forum nieco mnie zdumiewa. Uwodzenie kobiet bez zamiaru spędzenia z nimi reszty życia (ale bez kłamstwa) często było oceniane jako naganne moralnie. Ale liczne przypadki, kiedy jeden z małżonków zdradza drugiego jakoś mało komu przeszkadzają - ot, życie...
    • maparozumu Re: wstydzi sie kupic prezerwatywy 15.03.11, 00:41
      trza gościa zbadać ale na mój mały rozumek masz męża geja, albo zniewieściałość, niektórych facetów weszła w nowe stadium
      • kikmiki Re: wstydzi sie kupic prezerwatywy 15.03.11, 23:20
        tez zaczelam zastanawiac sie nad gejem...bo jak niskie moze byc libido.. chcialam zrobic mala sonde czy tacy faceci w ogole istnieja i jak sobie radza. Bo maz zawsze byl taki spokojny, tylko kiedys mielismy wiecej czasu, uczucia, cierpliwosci i bylo milo. W tlumie wszytkich ogierow ktorych napotkalam w zyciu -ideal.
        Interesujace jakie obcy ludzie moga wyciagnac wnioskow z opisanej sytuacji. W odpowiedzi na niektore skrajne reakcje dodam tylko, ze jestem atrakcyjna wyksztalcona kobieta, daja mi 30 lat, maz jest przystojnym wysportowanym gosciem, z matka kontaktuje sie na swieta i na urodziny, uwazam zreszta ze szkoda, tak rzadko, maz nie ma czasu rozgladac sie za babami, jesli juz to intryguja go biusty w telewizji, bardzo ale to koszmarnie boi sie kolejnego dziecka nawet w prezerwatywie ma wrazenie ze ja juz za chodze w ciaze, to jest tez jeden z powodow niecheci , rozwaza wazektomie, uwaza ze jestem seks bomba, natomiast nie znosi juz od paru lat mojego charakteru, jazgotu, pytan, wymowek itp ale ponoc gotowosc u faceta jest zawsze no matter what, wiec chyba maz jest wyjatkiem i awanture o duperele pamieta przez miesiac i unika zblizenia, a dodatkowo bierze jakies hormony na porost wlaosow, bo lysieje, mowi ze tabletki nie maja skutkow ubocznych.
        Acha, oczywiscie o moich podbojach i w przeszkosci i terazniejszosci maz nie wie...nie rozumiem dlaczego mialabym mu o tym mowic..
        napisalam na forum bo mi historia z prezerwatywami siedzi w glowie i nie bardzo wiem co o tym myslec i mysle ostatecznei ze to naprawde wyjatkowa wsytdliwosc i jego zamkniety charakter, a nie znudzenie mna, pogarda itd.
        • kag73 Re: wstydzi sie kupic prezerwatywy 16.03.11, 12:22
          "... bardzo ale to koszmarnie boi sie kolejnego dziecka nawet w prezerwatywie ma wrazenie ze ja juz za chodze w ciaze, to jest tez jeden z powodow niecheci , rozwaza wazektomie, uwaza ze jestem seks bomba, natomiast nie znosi juz od paru lat mojego charakteru, jazgotu, pytan, wymowek itp ale ponoc gotowosc u faceta jest zawsze no matter what, wiec chyba maz jest wyjatkiem i awanture o duperele pamieta przez miesiac i unika zblizenia, a d bardzo ale to koszmarnie boi sie kolejnego dziecka nawet w prezerwatywie ma wrazenie ze ja juz za chodze w ciaze, to jest tez jeden z powodow niecheci , rozwaza wazektomie, uwaza ze jestem seks bomba, natomiast nie znosi juz od paru lat mojego charakteru, jazgotu, pytan, wymowek itp ale ponoc gotowosc u faceta jest zawsze no matter what, wiec chyba maz jest wyjatkiem i awanture o duperele pamieta przez miesiac i unika zblizenia, a dodatkowo bierze jakies hormony na porost wlaosow, bo lysieje, mowi ze tabletki nie maja skutkow ubocznych.
          odatkowo bierze jakies hormony na porost wlaosow, bo lysieje, mowi ze tabletki nie maja skutkow ubocznych."

          No kachana to sa powazne powody. Taki wielki strach przed ciaza i Twoje jazgoty i wymowki(a nie mozesz przestac?) moga odbierac chec na seks, co nie zmienia faktu, ze moze w takim ukladzie woli wlasna reke. I to NIE JEST PRAWDA, ze "gotowosc u faceta jest zawsze", bo wbrew pozorom facet tez czlowiek nie zwierz;) Jak najbardziej wredna wkur...ca baba moze odebrac ochote na seks z nia, zwlaszcza w dlugim zwiazku, bo napalony i wybaczajacy z rozowymi okularami to ktos moze byc na poczatku.
        • sebcio220889 Re: wstydzi sie kupic prezerwatywy 21.03.11, 09:49
          Jak niskie może być libido? Mógł zostać zakonnikiem :]
          Może praca, stres jakiś. Może nie lubi w gumie.
          "maz nie ma czasu rozgladac sie za babami" - nie ma bo CO? bo praca? bo dom? I nie, facet nie jest gotowy NO MATTER WHAT. Wystarczy zły, ciężki dzień. Albo jakiś szczególny powód do stresu. W niektórych sytuacjach nawet mój instrument dwa, czy trzy razy jak do tej pory odmówił posłuszeństwa. Uczepiłaś się kondomów, a może to coś w Tobie jest nie tak? Może z jakichś powodów nie czuje się z Tobą zbyt dobrze? Nie wiem, jaka jesteś, więc nie oceniam, ale może wina jest po jego, a może np. po obu stronach. On wstydliwy, pruderyjny, etc, a do tego Ty MOŻESZ być jędzą, albo po tylu latach denerwować go swoim sposobem bycia. To się zdarza. A jak coś mu nie leży tak na co dzień, to może być naprawdę dużą przeszkodą w łóżku.
    • karolinqua Re: wstydzi sie kupic prezerwatywy 20.03.11, 21:13
      Może to będzie chamskie, ale ja bym się rozwiodła. Zwłaszcza, że się już za przeproszeniem puszczasz na boku. Rób to przynajmniej z klasą. Ogarnij się kobieto!
    • odchudzacz Roznica temperamentow i obawa. 20.03.11, 22:06
      On sie po prostu ciebie boi, kobieto. Takiego seksualnego smoka. Daj spokoj, dalej skacz na boki, jakos to bedzie...
      • borru Re: Roznica temperamentow i obawa. 21.03.11, 06:19
        Odpowiadasz na:
        odchudzacz napisała:

        > On sie po prostu ciebie boi, kobieto. Takiego seksualnego smoka. Daj spokoj, da
        > lej skacz na boki, jakos to bedzie...

        Nie boję sie jej, po prostu wiem co nieco o jej skokach na bok i jak mam jej dotknąć to mi się rzygać chce. Ale robię dobrą minę do złej gry, bo są dla mnie rzeczy ważniejsze- chcę aby dzieci miały bezpieczny i spokojny dom...

        tak mógłby napisać jej mąż
    • janznepomuka Re: wstydzi sie kupic prezerwatywy 21.03.11, 09:16
      Odpowiedziałaś sobie sama
      • songo3000 Re: wstydzi sie kupic prezerwatywy 21.03.11, 09:24
        Z pewnością też są kobiety o wiele miej wartościowe o Autorki, którym brakuje kogoś takiego jak on. Czy coś praktycznego dla mężula z tego wynika? Nie za bardzo :) więc nad brutalnością Janie musisz jeszcze trochę popracować ;P
    • milosnikslk Re: wstydzi sie kupic prezerwatywy 21.03.11, 11:24
      Ja też się wstydziłem, zarówno kupić jak i użyć. Lęki związane ze sferą seksualną są trudne do przełamania. Jedyny sposób w opisywanej przez autorkę wątku sytuacji - cierpliwość. Stworzyć przyjacielską atmosferę i w takiej atmosferze wałkować temat - dlaczego. Delikatnie, z akceptacją partnera, absolutnie go nie raniąc.
    • lemon_curd Mężczyzna też człowiek 21.03.11, 18:12
      Po pierwsze stworzyłaś sobie pewien konstrukt jacy są mężczyźni. Że mężczyzna wiecznie napalony, zawsze mu staje i w ogóle nic, tylko by z łóżka nie wychodził. Owszem, często to mężczyzna ma większe libido od swojej partnerki, ale jego libido także podlega różnego rodzaju wpływom. Jest zależne od stanu zdrowia, także psychicznego oraz od jakości relacji. No super, lubisz seks, jesteś wyzwoloną kobietą, świadomą swojej seksualności. W tym nie ma nic złego. Ale to, co robisz ze swoim własnym facetem już jest złe. Po pierwsze widać, że niespecjalnie go szanujesz. Jak opisujesz sposób, w jaki zachęcasz go do seksu, to też nie jest to specjalnie zachęcające dla kogoś, kto nie jest terminatorem w łóżku. Ty mu wydajesz polecenia. Albo mówisz o sobie. TY masz ochotę się seksić. TY chcesz coś tam. A kiedy zajmujesz się nim? Przejęłaś całą kontrolę nad Waszą seksualnością. Wydajesz polecenia "kup prezerwatywy", "mam ochotę na seks". Twój mężczyzna może czuć się całkowicie zbędny, jak żywy wibrator. A myślę, że taka forma jest dość poniżająca dla którejkolwiek ze stron. (i nie, nie mam na myśli seksownym obrazków kobiety ujeżdżającej swojego związanego faceta bądź odwrotnej konwencji związane z rzekomym uprzedmiotowieniem, bo to jest pewnego rodzaju gra. co innego, gdy facet daje klapsy w łóżku swojej kobiecie i mówi sprośności, co innego, jak ją na co dzień leje po mordzie, prawda? ) Spróbuj byś delikatniejsza, bardziej zmysłowa. Absolutnie, jeżeli w jakikolwiek sposób chcesz ratować Wasze małżeństwo, przestań być jędzą. Spróbuj wrócić do czasu czułości. Powiedz swojemu mężowi, że go czasem potrzebujesz. Podziękuj mu za to, co dla Ciebie zrobi. Skup się też na nim. Powiedz, że wygląda przystojnie. Powiedz, że miałaś ciężki dzień i przytul się do niego. Pokaż, że jestem człowiekiem, a nie super hiper terminatorem. Kobieta kontrolująca wszystko to naprawdę nie jest zdrowy model, tak samo kobieta wiecznie uległa. A w łóżku? Pozwól mu może zadziałać. Jak go tak kręcą cycki (słusznie) to może kup jakąś delikatną (nie sukowatą, co go przerazi) ale bardzo zmysłową bieliznę. Teraz jest tyle pięknych koszulek, gorsetów i innych bajerów w sklepach. Mężczyzna często lubi jednak czuć się męski. Ty sobie ze wszystkim radzisz. Sama go zerżniesz, sama zrobisz wszystko. Pozwól mu zadziałać. W końcu nie bez powodu to za tego faceta wyszłaś, tak?
      • sebcio220889 Re: Mężczyzna też człowiek 22.03.11, 13:25
        Prawda. Większość z nas nawet pewnie nie zwróciła uwagi na sposób, w jaki autorka pisze swój post. W jaki sposób wypowiada się na temat męża.
        • karolinqua Re: Mężczyzna też człowiek 22.03.11, 22:40
          sebcio220889 co to za post? Sposób, w jaki wypowiada się na temat męża nie ma dla mnie żadnego znaczenia, bo niby dlaczego miałby je mieć???
          Puszcza się na prawo i lewo, a dodatkowo - co zasługuje moim zdaniem na szczególną dezaprobatę - jest zbyt dużym tchórzem, żeby go zostawić. Szkoda faceta. Niech spieprza się dalej łachmanić, najlepiej wcześniej się rozwodząc. I tak jej małżeństwo to fikcja. Mąż pewnie o tym wie i brzydzi się jej dotykać. Sama bym się brzydziła.
          • sebcio220889 Re: Mężczyzna też człowiek 24.03.11, 20:07
            karolinqua - a taki sobie :D chciałem jedynie zaznaczyć, że autorka wątku wypowiada się o swoim mężu jak o jakimś śmieciu. i chociażby dlatego "szkoda faceta"
            • karolinqua Re: Mężczyzna też człowiek 24.03.11, 23:33
              Uff... A już myślałam... Sebcio, że Ty taki i bronisz łachudry ;)
            • karolinqua Re: Mężczyzna też człowiek 24.03.11, 23:39
              Mądry Chłopczyk :D
Inne wątki na temat:
Pełna wersja