ciezka_cholera
24.03.11, 12:49
Watek bedzie dosc luzno, ale jednak zwiazany z tematyka forum. Dosc czesto, w roznych watkach, przewija sie teza, ze aby pozostac atrakcyjna dla mezczyzny, kobieta musi interesowac sie czyms wiecej niz prowadzeniem domu i wychowaniem dzieci - musi miec pasje, a w najgorszym razie hobby. Nie bede polemizowac w tym watku z sama teza, zakladam ze jest ona prawdziwa, natomiast nie pojmuje i prosze o wyjasnienie dlaczego prowadzenie domu i wychowanie dzieci nie moze byc pasja, tylko odmozdzajacym ciagiem rutynowych czynnosci?
Zrobilam rachunek sumienia - czy mam pasje? Uff mam, nawet kilka, ale skupie sie w tej chwili na jednej: kupilam niedawno owczarke niemiecka. Poswiecam jej (trening plus spacer) dwie godziny dziennie, plus, oczywiscie towarzyszy mi ona w ciagu dnia, bardzo wiele radosci czerpie z jej postepow, starannie przygotowuje jej posilki, czytam ksiazki o tematyce kynologicznej, lubie pogawedzic z innymi wlascicielami psow na tematy rozmaitych psich zachowan, trudnosci zwiazanych z wychowaniem, jezdzimy raz w tygodniu na profesjonalne szkolenie, w przyslosci, jak podrosnie bedziemy uprawiac agility, czytuje fora tematyczne i nawet wklejam jej zdjecia w specjalnie zalozonym watku... Moja ONka jest bezsprzecznie moja pasja - jestem wiec osoba interesujaca. Jakkolwiek, jakbym w miejsce mojej suni wkleila powyzej slowo 'dziecko', z automatu stalabym sie nudna mamuska z tzw pieluszkowym zapaleniem mozgu. W rzeczy samej wiekszosc pasji, dla osob nie podzielajacych ich, jest nudna, ale tylko macierzynstwo ma tak czarny pr. Ostatecznie pedagogika jest nauka, wiec dlaczego osoba oddana calym sercem wychowaniu swoich dzieci i czerpiaca autentyczna radosc z tego zajecia (czyli taka typowa emama) jest z definicji nieciekawa i co za tym idzie nieatrakcyjna?