tara_22
14.04.11, 10:11
Przeczytałam duużo postów i sporo poradników. Nie mam 22 lat tylko 30. Mąż twierdzi, że jestem mało aktywna w łożku. Smutne to stwierdzenie, bo szczerze mówiąc znamy się kawał czasu i wszystko próbowaliśmy. Były striptizy, przebieranki, seks oralny, analny, masaże, zabawki zapełniają szafkę. Jestem w tej chwili żoną, prowadzę dom, sprzątam gotuję, pracuję na pełny etat. zaraz spełnię jego marzenia o dziecku, więc zaraz mam kolejną rolę, która moim zdaniem (wyobrażam sobie jak niektórzy podnoszą krzyk!!) nie jest wcale napełniona erotyzmem. Matka to mleko, obowiązki, nieprzespane noce.
A ten twierdził wczoraj, jak był na rauszu, że jestem LENIWA i że on nie odczuwa by był dla mnie ważny. Szczerze to wiem, o co mu chodzi- chciałby abym się przebierała w domu w najlepsze szmatki, biegała na obcasach wokół niego, trzepotała długimi rzęsami...szeptała słodziutkim głosikiem, że moja wygolona na zero cipka na niego czeka...Jednym słowem - uwodziła go. a mi się wydaje to śmieszne-przecież on mnie już zna na wylot, widzi codziennie i zna na pamięć. realia są takie, że ma być ciepły obiad, zrobione zakupy. Nie robię tego na szpilkach.. i szpilki tu nie pomogą. Jak Wy sobie radzicie w związkach z długim stażem?