Niesprawiedliwosc natury w wyposazaniu seksualnym

21.04.11, 14:39
Posrod watkow o cipkomacie pokazujacym roznice w budowie intymnej, sugestii o wiekszej seksualnosci blondynek i probie nauczenia sie rozpoznania osobnikow erotycznie ozieblych, zlapalem refleksje o sporym zroznicowaniu nazwe to "osobniczym".
Wyrastamy w kulturze uczacej tolerancji, znoszacej bariery i przekonywujacej do rownosci. Tylko trudniej jest do tego wszystkiego namowic nature. Nie przyjmujemy z pokora biologicznego dziedzictwa - tylko staramy sie rownac (oczywiscie w gore) nasze dysproporcje. No dobra, akurat wiekiem staramy sie rownac w dol o ile nie jestesmy pelnoletni ;).
Np. gdybym sie urodzil rudym, piegowatym, cichym i otylym chlopcem z azjatyckim penisem, to przez cale zycie by mnie atakowaly informacje jak sie przefarbowac, odchudzic, porozciagac czlonka i nauczyc wyrywania ksiezniczek na jedna noc.
Nikt nie chce byc niskolibidowy, nieskoerotyczny, -malo, -nieatra, -niewiele, -tak sobie...
Oczywiscie nie namawiam by np. kobiety przestaly baleyagem maskowac siwe pasma, albo zeby facio przestal czytac ksiazke pt. jak zostac samcem super-maczo-alfa do szescianu dla opornych. Ale moze warto o chwile refleksji nad tym jaki Ja jestem naprawde? Czy nie pedze na slepo droga posrod drogowskazow ktore wcale nie pokazuja moich miejscowosci.
Jestesmy cywilizacja voyeurystow gapiacych sie na siebie nawzajem. Czasem bezkrytycznie i z nierealnymi oczekiwaniami. Wszak przyroda kpi sobie z tolerancji i rownouprawnienia.
Obdarzono nas twarzami o roznej symetrii, roznimy sie fizycznie i nasze mozliwosci takze sa zupelnie inne. Kobieta doswiadczona w seksie z wieloma partnerami wie, ze oczekiwanie polgodzinnej rabanki u kazdego faceta jest absolutnie nierealne. Seksuologia ogolnie podzielila kobiety np. wg odcinania sie od bodzcow zewnetrznych. Dlatego niektore moga zaliczyc orgazm w przebieralni, a inne nie, bo to niemozliwe ze wzgledu na ich osobowosc. Niezrecznie tez komus wypominac, ze jego organizm swietnie sie czuje po seksie raz na tydzien. Bo on po prostu taki jest. Wytykanie komus brakow romantyzmu? Czlowiekowi ktory nie ma nawet krzty takich potrzeb ;)?
Na koniec Powroce jeszcze do tej niesprawiedliwosci natury ot tak dla podtrzymania tematu. Moze ktos to dalej pociagnie :). Otoz sluchalem pewnego seksuaologa, ktory przytaczal badania charakteryzujace latwosc osiagania orgazmu posrod kobiet z uwzglednieniem ich roznic w budowie. Taka ciekawostka: kobiety ktore maja lechtaczke umiejscowiona nie dalej niz 3 cm od wejscia pochwy (chociaz cos mi sie telepie po glowie, ze to mogly byc tez 2,5 cm wiec jakby co to prosze prostowac) z wieksza latwoscia osiagaja orgazmy w czasie stosunkow pochwowych. Latwiej sie tez pobudzaja bo nerwy maja tam bardziej skupione. Niesprawiedliwe prawda?
Kobiety wysokie, maja statystycznie wieksza szanse na przekroczenie magicznej bariery odleglosci cipkowo-lechtaczkowej, wiec wymagaja wiekszej ilosci zabiegow podniecajacych. Mniej tez posrod nich, jest takich ktore osiagaja orgazm w wyniku stosunku pochwowowego, bez dodatkowej stymulacji.
Tez niesprawiedliwe prawda?
Bo taka wlasnie jest natura i nigdy nie potraktuje nas rowno i demokratycznie.
    • ururam-tururam Re: Niesprawiedliwosc natury w wyposazaniu seksua 21.04.11, 14:47
      ... i dlatego - viva el porno!
      Wobec niej, z czym tam kto ma w spoconej ręce - jesteśmy równi!
    • glamourous Re: Niesprawiedliwosc natury w wyposazaniu seksua 21.04.11, 18:51
      Bo w tym lajfie na tym padole nic nie jest sprawiedliwe. Zupelnie nic. Ale tez sa gorsze niesprawiedliwosci dziejowe niz lechtaczka za wysoko niz za nisko czy rude wlosy (notabene nie kazdy rudy facet to brzydal, o nieeee!) Niemniej ja tak sobie mysle, ze najfajniej miescic sie w tzw. srodku. Nie byc za pieknym (bo to wbrew pozorom potrafi utrudniac zycie, np. dobor partnera zyciowego itp) ani tez za brzydkim. Ani zbyt wysokolibidowym (bo to koszmar) ani zbyt nisko-. Ani zbyt hojnie uposazonym (biusty, penisy) ani zbyt ubogo. Najlepsze i najbezpieczniejsze jest bycie sredniakiem chyba. Bo ekstremy sa wysoce klopotliwe, rowniez te in plus. To zreszta zgodne jest z ogolna tendencja w ewolucji - najlepsze przystosowanie zapewnia nie wystawanie z szeregu.
      • ururam-tururam Re: Niesprawiedliwosc natury w wyposazaniu seksua 21.04.11, 18:55
        glamourous napisała:

        >notabene nie kazdy rudy facet to brzydal, o nieeee!

        Np. ten rudy z Teleexpressu. Nie jestem gejem, ale gdyby wtargnął mi do łóżka - nie wyrzuciłbym!
        • lajlah Re: Niesprawiedliwosc natury w wyposazaniu seksua 21.04.11, 18:58
          A gdyby był gejem i wtargnąłby ci do łóżka, też byś go nie wyrzucił? :)
          • ururam-tururam Re: Niesprawiedliwosc natury w wyposazaniu seksua 21.04.11, 19:08
            No jako gej gdyby wtargnął to nie wyrzuciłbym...
            Wcale nie musiałby doczepiać sobie gumowych cycków i nakładać peruki jak Jej Ekscelencja w "Seksmisji", o nie!
        • glamourous Re: Niesprawiedliwosc natury w wyposazaniu seksua 21.04.11, 19:13
          ururam-tururam napisał:

          > Np. ten rudy z Teleexpressu.

          Mialam raczej na mysli pewnego, poznanego pare dni temu, rudego z Tennessee.
          Mmmm. W sumie prawie w dziesiatke trafiles, bo brzmi podobnie ;-)
          • ururam-tururam Re: Niesprawiedliwosc natury w wyposazaniu seksua 21.04.11, 19:20
            Nie wiem dlaczego Rudy z Tennessee kojarzy mi się z rasą psa.
            Może dlatego że Szorstkowłosy Gończy Z Nivernais . :)
            • atela Re: Niesprawiedliwosc natury w wyposazaniu seksua 21.04.11, 21:40
              No dobrze, ludzie są różni. Chodzi o to, żeby dobrać się z kimś kto NAM pasuje.
              Czyli np. na podobnym poziomie brzydoty lub niskolibidowości.
              Z resztą ktoś znany powiedział "dobrze, że są różne upodobania.
              Inaczej każdy by chciał moją żonę" ;)
    • sisi_kecz Re: Niesprawiedliwosc natury w wyposazaniu seksua 22.04.11, 10:11
      Z cipkomatami to mam jedno skojarzenie jako człowiek wychowywany w patriarchacie na modłę grzecznej dziewczynki i użytecznej kobiety- że swoją wlasną cipkę to oglądnęłam dopiero w huhu- późnej dorosłości.
      Zresztą nie z własnej inwencji, ani nie z podpuszczenia męskiego, tylko po lekturze jakiegoś przedruku amerykańskiego poradnika. Było to o kobiecych fantazjach i o ćwiczeniu w poznawaniu własnej seksualnosci, które polegało na tym, by przysiąśc lustereczko i sobie obejrzeć własną vaginę.

      Kto by to z menów pomyslał- od dzieciństwa obserwujących i badających swoje wacki- że kobieta nawet nie wie, jak tam wygląda.

      Rozklapiocha na rozkładówce Hustlera to często wyznacznik i wzorzec- co sie dziwić unifikacji i pragnień dążenia do tego "ideału"?
      Wszystko przez tą ciemnotę, im więcej będzie swobody i uświadomienia, tym mniej kompleksów i zahamowań.

      Poza tym, temat napisany przez osobę dojrzałą- gdyby młodość wiedziala, a starość mogła, to by naprawdę było pięknie.
      Ale mądre słowa i ciekawe podejście- fajne zagadnienie, gomory:)

      pozdro!
      • ururam-tururam Re: Niesprawiedliwosc natury w wyposazaniu seksua 22.04.11, 10:25
        sisi_kecz napisała:

        > Rozklapiocha na rozkładówce Hustlera to często wyznacznik i wzorzec

        Pani poseł, ja w kwestii formalnej: "rozklapiocha" to cipka rozwarta, ukazująca nieco wnętrza, z wydatnymi, wystającymi labia minor czyli akurat przeciwieństwo tego, co nam stręczą różne Hustlery.

        > Wszystko przez tą ciemnotę, im więcej będzie swobody i uświadomienia, tym mniej
        > kompleksów i zahamowań.

        Kiedy znów - jest dokładnie na odwrót! Sama przyznajesz że swojej nie oglądałaś przez całe dzieciństwo i wczesną młodość. Po prostu do głowy ci nie przyszło że coś może być nie tak albo że coś powinno wyglądać inaczej. Byłaś ze swoją cipką całkowicie pogodzona.
        Dopiero ARTYKUŁ wbił ci do głowy drażniącą szpilę: czy wszystko z nią w porządku, czy pasuję do wzorca?
        Otóż w epokach ciemnych w ogóle nie było takich problemów! "Jasnota" i wyzwolenie przyniosło tylko nowe zgryzoty zamiast uwolnić ewentualnie od starych.

        A co do chłopców: chłopcy oglądają i pokazują sobie nawzajem we wszelkich trybach pracy ale motywacją chyba nie jest chęć sprawdzenia czy z moim siusiakiem wszystko w porządku. O ile pamiętam, to zawsze była... no co tu dużo mówić... duma. :)
        • sisi_kecz Re: Niesprawiedliwosc natury w wyposazaniu seksua 22.04.11, 10:32
          "rozklapiocha" to cipka rozwarta, ukazująca
          > nieco wnętrza, z wydatnymi, wystającymi labia minor czyli akurat przeciwieństw
          > o tego, co nam stręczą różne Hustlery.'

          tak naprawdę rozklapiocha, podobnie jak mój nick, jest autorstwa Agnieszki Chylińskiej i nazwa "rozklapiocha" dotyczy stanu pochwy po porodzie.
          Uważam, że to slodkie określenie faktycznie pasuje też do wygląducipki w sytuacji rozlożonych nóg i akurat "Hustler" był prekursorem pokazywania co tam kobieta ma- bez muślinów, falbanek i paprotki w kadrze.

          Wszystko przez tą ciemnotę, im więcej będzie swobody i uświadomienia, tym
          > mniej
          > > kompleksów i zahamowań.
          >
          > Kiedy znów - jest dokładnie na odwrót! Sama przyznajesz że swojej nie oglądałaś
          > przez całe dzieciństwo i wczesną młodość. Po prostu do głowy ci nie przyszło ż
          > e coś może być nie tak albo że coś powinno wyglądać inaczej. Byłaś ze swoją cip
          > ką całkowicie pogodzona.'

          nie rozumiesz.

          A co do chłopców: chłopcy oglądają i pokazują sobie nawzajem we wszelkich tryba
          > ch pracy ale motywacją chyba nie jest chęć sprawdzenia czy z moim siusiakiem ws
          > zystko w porządku. O ile pamiętam, to zawsze była... no co tu dużo mówić... dum
          > a. :)'

          to teraz rozumiem,
          sądziłam, ze sie porównujecie.

          pozdro!
          • ururam-tururam Re: Niesprawiedliwosc natury w wyposazaniu seksua 22.04.11, 10:49
            sisi_kecz napisała:

            > tak naprawdę rozklapiocha, podobnie jak mój nick, jest autorstwa Agnieszki Chyl
            > ińskiej

            W takim razie co to za narząd - "sisi kecz"?

            > nazwa "rozklapiocha" dotyczy stanu pochwy po porodzie.
            > Uważam, że to slodkie określenie faktycznie pasuje też do wygląducipki w sytuac
            > ji rozlożonych nóg i akurat "Hustler" był prekursorem pokazywania co tam kobiet
            > a ma

            Ty chyba mało tego Hustlera oglądasz. :) Nogi, owszem, są tam obowiązkowo rozkładane ale o rozklapiosze nie ma mowy. Troszkę się tam Wrota Rozkoszy wprawdzie rozsuną wksutek tej operacji ale przecież nie jak owe złote wrota na Kremlu, gdy Miedwiediew wkracza na salę - no chyba że modelka wspomoże się palcami.

            >> Byłaś ze swoją cipką całkowicie pogodzona.
            > nie rozumiesz.

            Więc ze strachu tam nie zaglądałaś?

            > to teraz rozumiem, sądziłam, ze sie porównujecie.

            Bo ja wiem... może taką motywację usiłują przedstawić ci, którzy w porównaniach wypadli gorzej. Muszę zapytać mojego brata, który miał mniejszego, no ale za to wygiętego w łuk. Tylko boję się ewentualnego srogiego lub co gorsza podejrzliwego spojrzenia po tylu latach. :P
            • sisi_kecz Re: Niesprawiedliwosc natury w wyposazaniu seksua 22.04.11, 11:00
              W takim razie co to za narząd - "sisi kecz"?'

              To że Tobie jedno na mysli, to jeszcze nie znaczy, ze Chylińska tylko o narządach mówi ;)

              >> Byłaś ze swoją cipką całkowicie pogodzona.
              > > nie rozumiesz.
              >
              > Więc ze strachu tam nie zaglądałaś?'

              sie nie będę uzewnętrzniać, p0między sernikiem, a sałatką ;)
              najogólniej, chodzi o tabu- coś tam na dole jest, ale to jest dla męża i tego nie oglądamy ;)

              Ty chyba mało tego Hustlera oglądasz. :) Nogi, owszem, są tam obowiązkowo rozkł
              > adane ale o rozklapiosze nie ma mowy. Troszkę się tam Wrota Rozkoszy wprawdzie
              > rozsuną wksutek tej operacji ale przecież nie jak owe złote wrota na Kremlu, gd
              > y Miedwiediew wkracza na salę - no chyba że modelka wspomoże się palcami.'

              to co byś jeszcze chciał?
              foty z kamerki we wzierniku i samouczek: jak zostać ginekologiem?

              ;)
              • ururam-tururam Re: Niesprawiedliwosc natury w wyposazaniu seksua 22.04.11, 11:24
                sisi_kecz napisała:

                > To że Tobie jedno na mysli, to jeszcze nie znaczy, ze Chylińska tylko o narząda
                > ch mówi ;)

                Więc co to takiego? Choć i tak upieram się ze w przypadku Chylińskiej - musi chodzić o jakiś niski narząd!

                > sie nie będę uzewnętrzniać, p0między sernikiem, a sałatką ;)

                To może chociaż podzielisz się przepisem, tak żeby mi nie opadał. Bo właśnie mi opadł.

                > najogólniej, chodzi o tabu- coś tam na dole jest, ale to jest dla męża i tego n
                > ie oglądamy ;)

                Ach kota w worku mężowi, tak? I to takiego kuriozalnego, bo to SPRZEDAWCA nie wie co sprzedaje!

                > to co byś jeszcze chciał? foty z kamerki we wzierniku i samouczek: jak zostać ginekologiem?

                Mnie w ogóle przyrządy damskie mało zachwycają, szczerze mówiąc są obiektywnie brzydkie, jedne po prostu mniej, inne bardziej.
                Co innego piersi - Korona Stworzenia.
                • sisi_kecz Re: Niesprawiedliwosc natury w wyposazaniu seksua 22.04.11, 13:06
                  To może chociaż podzielisz się przepisem, tak żeby mi nie opadał. Bo właśnie mi
                  > opadł.'

                  za szybko wyjąłeś ...z piekarnika ;)

                  i pewnie w trakcie...pieczenia, zaglądałeś otwierając drzwiczki.

                  przeważnie opadnie, ale można próbować temu zapobiec, poprzez dodanie piany ubitego białka na sam koniec (tuż przed wsadzeniem.... ciasta do piekarnika) i delikatnie przemieszanie masy.

                  > Mnie w ogóle przyrządy damskie mało zachwycają, szczerze mówiąc są obiektywnie
                  > brzydkie, jedne po prostu mniej, inne bardziej.'

                  Takie opinie czytane przez mlode kobiety, skutecznie zniechęcają je do poszukiwania własnej seksualności, a w seksie przyjemności.
                  A dopiero co, pisałeś jakieś zachwyty o motylkach- co za trolling.

                  łeee:(
                  • ururam-tururam Re: Niesprawiedliwosc natury w wyposazaniu seksua 22.04.11, 13:26
                    sisi_kecz napisała:

                    > przeważnie opadnie, ale można próbować temu zapobiec, poprzez dodanie piany ubi
                    > tego białka na sam koniec (tuż przed wsadzeniem.... ciasta do piekarnika) i del
                    > ikatnie przemieszanie masy.

                    Muszę to sobie dokładnie w głowie ułożyć i przy najbliższym pieczeniu - zastosuję. ;)

                    > Takie opinie czytane przez mlode kobiety, skutecznie zniechęcają je do poszukiw
                    > ania własnej seksualności, a w seksie przyjemności.
                    > A dopiero co, pisałeś jakieś zachwyty o motylkach- co za trolling.

                    Czy ja pisałem że "motylki" są piękne na sposób artystyczny? "Motylki" mnie szalenie podniecają (w przeciwieństwie do bułeczek) a to całkiem co innego.
                    Pocieszę się: penisy też są brzydkie.
                    Penis ma budzić zwyczajnie - pożądanie no i lękliwy podziw, jak chan u kniaziów ruskich, a nie jakieś łzawe wzruszenia.
                    • sisi_kecz Re: Niesprawiedliwosc natury w wyposazaniu seksua 22.04.11, 15:11
                      Czy ja pisałem że "motylki" są piękne na sposób artystyczny? "Motylki" mnie sza
                      > lenie podniecają (w przeciwieństwie do bułeczek) a to całkiem co innego.'

                      piękno to podobno kwestia odpowiednich proporcji- w sztuce, czy w jakimkolwiek innym odbiorze zmysłowym.
                      Bo jeśli stosować kryterium: estetyzmu, to nawet piękne oczy zobaczymy jako zakrywane co 15 sekund fałdem skórnym, białko, okolone rzędem sztywnych włosów ochronnych, nawilżane wydzieliną gruczołu łzowego.

                      Wszystko zależy od nastawienia.

                      pozdro!
                    • mgla_jedwabna Re: Niesprawiedliwosc natury w wyposazaniu seksua 05.05.11, 22:18
                      "Penis ma budzić zwyczajnie - pożądanie no i lękliwy podziw, jak chan u kniaziów ruskich, a nie jakieś łzawe wzruszenia."

                      Piękne, mogę sobie wstawić w sygnaturkę? (oczywiście z podaniem autora)
                • bi_chetny Re: Niesprawiedliwosc natury w wyposazaniu seksua 28.04.11, 16:07
                  ururam-tururam napisał:
                  > Mnie w ogóle przyrządy damskie mało zachwycają, szczerze mówiąc są obiektywnie
                  > brzydkie, jedne po prostu mniej, inne bardziej.
                  > Co innego piersi - Korona Stworzenia.

                  no błagam, ty na serio ? a lat ile masz ?
    • fomica Re: Niesprawiedliwosc natury w wyposazaniu seksua 22.04.11, 13:36
      >> Ale moze warto o chwile refleksji nad tym jaki Ja jestem naprawde? Czy nie pedze na slepo droga posrod drogowskazow ktore wcale nie pokazuja moich miejscowosci.
      Pytanie jest - kim jest osoba która wyznacza normy czy stawia warunki. jesli to jest jakies bezosobowe społeczeństwo, kanony, konwencje, media i chwilowe mody wówczas łatwo powiedzieć - zastanów sie nad sobą, pomyśl kim jesteś, bądź sobą. Ale...
      A jesli tym cenzorem jest partner, żona, najbliższa osoba? jeśli żona oczekuje że mąz będzie bardziej romantyczny - bo ona takich lubi, albo jesli mąż potrzebuje seksu codziennie a zona raz w miesiącu? To jest bardziej złożony problem, bo co będzie jeśli każde z nich uprze sie że jest soba, niczego nie udaje, nie będzie się naginać i ma w nosie co myślą inni? W pewnych sytuacjach, gdzie dochodzi do ścierania się rożnic w ramach związku czy rodziny nie jest dobrym pomyslem okopanie się na swojej pozycji w imie wartości "taki jestem i będę sobą". Życie z ludźmi wymaga kompromisów.
    • josef_to_ja Ja jestem przykladem zlego obdarzanie przez naturę 07.01.12, 16:00
      Co prawda wysoki, ale niewysportowany
      Niegruby, ale też nie jakiś super zgrany
      Włosy co prawda mam, ale z lekkimi zakolami
      Twarz nie powala
      Penis średni
      Więc ciężko mi o seks na jedną noc
      • glamourous Re: Ja jestem przykladem zlego obdarzanie przez n 07.01.12, 23:17
        josef_to_ja napisał:

        > Twarz nie powala
        > Penis średni
        > Więc ciężko mi o seks na jedną noc


        Pozostaje Ci wiec jedynie szybko sie dorobic i epatowac portfelem :)
        Albo zrobic doktorat, to tez kobiety kreci :)
        A tak na serio - wszystko dzieje sie w glowie, jaka sobie sami stwarzamy aure, tak nas odbieraja. Jezeli sam sie uparcie postrzegasz jako nudnego szaraka z nieciekawymi zakolami, to nic dziwnego ze masz trudnosci - kobiety wyczuwaja meskie kompleksy na kilometr, a afrodyzjakiem to dla nich nie jest. Trzeba popracowac nad pewnoscia siebie, samoocena, powmawiac sobie to i owo, a wtedy i spotykanym laskom bedziesz potrafil wmowic ze Twoje zakola sa sexy. Wiec nie desperuj, tylko do dziela. Pare ksiazek o poprawie samooceny, cos z polki PUAs, wyedukowac sie i bedzie gites.
        • songo3000 Re: Ja jestem przykladem zlego obdarzanie przez n 07.01.12, 23:34
          > Albo zrobic doktorat, to tez kobiety kreci :)
          Tylko studentki a z nimi to później zawsze jakieś problemy są ;)
        • josef_to_ja Re: Ja jestem przykladem zlego obdarzanie przez n 08.01.12, 00:06
          PUA kojarzy mi się z manipulacją
      • vitek_1 Re: Ja jestem przykladem zlego obdarzanie przez n 08.01.12, 00:59
        josef_to_ja napisał:

        > Więc ciężko mi o seks na jedną noc

        E tam zaraz ciężko... zamów sobie panienkę z rubryki towarzyskiej w gazecie i ciężko nie będzie nic a nic
        • josef_to_ja Re: Ja jestem przykladem zlego obdarzanie przez n 08.01.12, 01:05
          Płacić to każdy może. Nie o to chodzi
          • vitek_1 Re: Ja jestem przykladem zlego obdarzanie przez n 08.01.12, 01:20
            Skoro każdy, to i ty też. Wydaje mi się że w twojej sytuacji, w której obawiasz się kobiet i nie umiesz wejść z nimi w bliższe interakcje (co wcale nie jest takie łatwe, przyznaję) przetrenowanie na panience z agencji nie byłoby takim złym rozwiązaniem. Lepsze to niż smęcić na forum :)
            • josef_to_ja Re: Ja jestem przykladem zlego obdarzanie przez n 08.01.12, 13:19
              Ale jaka to frajda robić to z laską, którą za 200 zł może mieć nawet obleśny dziad albo jakiś pijak (jak się umyje)?
              • songo3000 Re: Ja jestem przykladem zlego obdarzanie przez n 08.01.12, 13:34
                Jeżeli przed/podczas/po seksie Twoje myśli krążą wokół starych dziadów lub/i umytych pijaków to może trzeba uderzyć w tą stronę? Wiesz, wyrywanie podpitego 'laska' z taniego baru, seks w obszczanej publicznej toalecie, hmm...
                • josef_to_ja Re: Ja jestem przykladem zlego obdarzanie przez n 08.01.12, 13:36
                  Pewnie nawet sami nie zdajemy sobie sprawy ile studentek ma za sobą obleśne wyskoki typu przygodny seks z prymitywnym dresem
                  • songo3000 Re: Ja jestem przykladem zlego obdarzanie przez n 08.01.12, 14:32
                    A ile z obleśnymi profesorami? ;P
                    • bi_chetny Re: Ja jestem przykladem zlego obdarzanie przez n 09.01.12, 11:56
                      to prawda, najwięcej siedzi w naszych głowach. Jeśli jesteśmy przekonani o swoim seksapilu, to tak nas postrzegają. Znam kilka przypadków pasztetów i kaszalotów, które nie mogły opędzić się od adoratorów
                      • urquhart Re: Ja jestem przykladem zlego obdarzanie przez n 09.01.12, 12:12
                        bi_chetny napisał:

                        > to prawda, najwięcej siedzi w naszych głowach. Jeśli jesteśmy przekonani o swoi
                        > m seksapilu, to tak nas postrzegają. Znam kilka przypadków pasztetów i kaszalot
                        > ów, które nie mogły opędzić się od adoratorów

                        Zwykle polega to na tym że podświadomie wyłapują drobne sygnały zainteresowania i skupiają się jedynie na tych zainteresowanych, nie przejmując się resztą. I dobrze na tym wychodzą. Skupiają się na swoich atutach, nie wadach. Chociaż jak widzę na dłuższe relacje a nie przygodę, okazuje się że wymagania są wyższe.
                        • bi_chetny Re: Ja jestem przykladem zlego obdarzanie przez n 09.01.12, 12:27
                          znam i taką co męża odbiła drugiej :)
                    • josef_to_ja Re: Ja jestem przykladem zlego obdarzanie przez n 09.01.12, 17:36
                      A to już będzie materializm i prostytucja :P
                      Ja mówię o dziewczynach uprawiających seks dla przyjemności :P
                      • songo3000 Re: Ja jestem przykladem zlego obdarzanie przez n 09.01.12, 22:11
                        Są różne przyjemności, np.: brak konieczności zaliczeń w sesji egzaminacyjnej, hehe.
            • zonaikochanka Re: Ja jestem przykladem zlego obdarzanie przez n 09.01.12, 22:24
              vitek_1 napisał:

              > Skoro każdy, to i ty też. Wydaje mi się że w twojej sytuacji, w której obawiasz
              > się kobiet i nie umiesz wejść z nimi w bliższe interakcje (co wcale nie jest t
              > akie łatwe, przyznaję) przetrenowanie na panience z agencji nie byłoby takim zł
              > ym rozwiązaniem. Lepsze to niż smęcić na forum :)
              Ja tam wolę jak Jozef smęci na forum. Nie zniechęcaj go.
              Jestem jego fanką. To kreacja idealna.
              • josef_to_ja Re: Ja jestem przykladem zlego obdarzanie przez n 09.01.12, 23:01
                Kreacja?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja