heniek_p
22.04.11, 08:04
Witam, Mój pierwszy post na forum które czytam czasem wyrywkowo. Otóż mam problemy natury łóżkowej z moją partnerką, i w zasadzie z nią samą.
- z reguły tylko wieczorem
- tylko w łóżku
- maksimum 2 pozycje (nie na stosunek ale ogólnie używane przez nas)
- zero oralu w moją stronę (w drugą zawsze jako gra wstępna, a czasem zamiast seksu wystarczyłoby dobre obciąganko)
- żadnych urozmaiceń typu zmiana miejsca, zabawki, itp itd
- brak chęci spróbowania analu (chociaż trochę rozumię strach)
- zero spontanicznego seksu (czasem mam ochotę zerwać z niej ciuchy jak wwraca z pracy i ją wziąć ale wtedy pojawia się magiczne słowo "nie")
Nie wiem czy ten post coś da, może tylko chciałem się wyżalić. A może macie jakieś porady. Oboje jesteśmy młodzi 26 lat, kilka lat jesteśmy razem, seks od 2 lat i generalnie od początku nie zmieniło się nic w łóżku. Jestem facetem który lubi szaleństwo w łóżku, jakieś lekkie perwersje, szaleństwa itp. Porad dotyczących zmiany partnerki możecie oszczędzić bo jak na razie wolałbym załagodzić problem a nie go porzucać. Pracę mamy bezstresową, średniomęczącą, nieźle zarabiamy więc problemy "zmęczeniowo - psychiczne" chyba nie są powodem moich problemów ...
Jak spowodować żeby Jej się chciało bardziej zaszaleć, zmienić miejsce (chociażby na łazienkę) bardziej otworzyć, i jak spowodować że będzie chciała wrócić do oralu bo przyznam że to też moje zmartwienie.
Pozdrawiam.