la_extranjera
28.04.11, 20:15
czytam te fora juz jakis czas i widze, ze wiele kobiet o zdrade swojego partnera obwinia inna kobiete. czy naprawde sadzicie, ze mezczyzni to bezwolne, bezmozgowe istoty w sidlach drapiezniczek? i ze nie nalezy sie dziwic , ze kusza sie na wdzieki innych kobiet bo taka jest ich natura i tyle? wielokrotnie mowi sie o kochance, zla bo *rozwala rodzine*, no ale tak naprawde to jest na odwrot. to facet, ktory zdradza rozwala rodzine.przeciez to on jest odpowiedzialny za to ze krzywdzi i to najblizsze sobie osoby. przeciez kochanka go nie zaciaga sila do lozka. wiec o co kaman?