dolores34
04.05.11, 16:45
Nadal tkwię w tym wszystkim...14 lat po ślubie, mąż niskoerotyczny, leniwy, wiecznie śpiący, nie chce mu się ruszyć ręką, enterem lepiej bo woli porno niż normalny, fajny seks z pełną temperamentu żoną.
Atrakcyjna dla innych facetów ale już dla niego nie bo....się opatrzyłam.
Ileż można chodzić koło faceta, inicjować, kusić, zaczepiać.Też chcę się poczuć zdobywana, pożądana, kochana. Kiedy poczuję się kobietą? Tak to ma już teraz wyglądać?
Tak....po tak długim czasie odbieram porno negatywnie, przez to od dawna mam zaniżone poczucie wartości przy nim.
Przecież to mój mąż a seks mam raz na 2-3 m-ce...jak się doproszę.Zresztą co to za seks, jak go traktować? Przecież to nienormalne.
Rozmowy nic nie dają, na terapię się nie doproszę.
Chętnie posłucham kogoś kto ma podobny problem bo już nie daję rady.
Dwójka dzieci, kredyt...nie jest to takie proste:((((
A faceci tu narzekają na oziębłe żony...eeech...