rozwój zycia sexksualnego w związku

15.05.11, 20:38
moj facet (dobrze zarabia, jest swietnym ojciem, troche moze wycofany spolecznie) ma inna wizje rozwoju naszego zycia sexsualnego niz ja. Po urodzeniu drugiego dziecka nasze zycie sexsulane przygaslo, ale teraz jestem juz ponownie gotowa na sexsualne doznania. Moj partner najchetniej chcialby umowic sie na sex z innymi osobami, albo przynajmniej chce o tym fantazjowac i glosno mowic, ze robimy to z kims innym. Scenariusze czerpie, mniemam z filmow porno, ktore tez czasami razem ogladamy (nie mam nic przeciwko). Rzadko mnie caluje w czasie aktu i czasami mam wrazenie, ze jest to pewne skrzywienie i jest to takie jakies instrumentalne. Nie mam nic przeciwko eksperymentom we dwojke, nie za bardzo lubie cos mowic w trakcie (rozprasza mnie to), a jak juz to chce powiedziec to co chce, a nie to co mam (dostaje role, ze scenariuszem:)). Co myslice?
    • rozwodnik-waw Re: rozwój zycia sexksualnego w związku 15.05.11, 21:30
      Ja myślę, że po pierwsze tego się nie da czytać.

      A po drugie, to chyba nic dziwnego, że jakieśtam oczekiwania ma i je głośno wyraża, co nie?
    • kamila7bdg Re: rozwój zycia sexksualnego w związku 23.05.11, 12:48
      Nie dorzeczna jest dla mnie sprawa z seksem z innymi osobami. Jak tak można?

      Rozumie, że człowiek z natury jest poligamiczny ale skoro na początku nic nie mówił to co teraz mu się znudziłaś ?
      • mantis_after_dinner kamila 27.05.11, 11:25
        Patrz wyzej:

        *Bardzo prosimy o poszanowanie zasad pisowni obowiązujących w języku polskim. Polecamy stronę .*


        A co do meritum:
        "Jak tak można?"
        - a z jakiego powodu nie mozna? (zakladajac oczywiscie ze robimy to za wiedza i zgoda partnera)

    • zakletawmarmur Re: rozwój zycia sexksualnego w związku 25.05.11, 18:11

      Moim zdaniem nie ma sensu tak od razu zamykać się na jakieś pomysły. Szczególnie, jeśli partnera/partnerkę ciągnie w tą stronę... Jeśli jednak to trzeba się liczyć z tym, że za jakiś czas życie seksualne w związku może umrzeć. Jesteś na ta ewentualność gotowa?
      Ja rozumiem, ze każdy ma prawo do jakiś granic i nie chce Ci sugerować, że jesteś zacofana bo nie chcesz trójkątów czy swingu:-) Jednak zauważ, że wiele osób to robi i są szczęśliwi...
      Może więc warto sobie to chociaż przemyśleć?

      Co do "bezpiecznych urozmaiceń" w tym zakresie... Zawsze można rozmawiać pikantnie (np. o tym jak to on bzyka kogoś innego/Ciebie rżnie jakiś inny facet). Można wybrać sie do klubu swingersów (bez uprawiania seksu z innymi).
      Pewnie boisz się, że się przyzwyczai i będzie chciał iść o krok dalej. Istnieje taka szansa, jednak i bez tego może być podobnie, w końcu nasza seksualność z wiekiem się rozwija...
    • kosc_ksiezyca Re: rozwój zycia sexksualnego w związku 26.05.11, 23:33
      Rozwój czego? Jak to się powinno czytać?
      • n.wataha Re: rozwój zycia sexksualnego w związku 27.05.11, 09:48
        Wszelkie trójkąty w seksie niosą za sobą bardzo poważne zagrożenia. Bardzo trafnie ujął to kiedyś film "Oczy szeroko zamknięte" z Tomem Criuse. Fantazjowanie owszem, ale w pewnym sensie moze to nadwerężyć Wasze stosunki i spowodować konflikty.

        Może gdybyście byli bardzo zblazowanym małżeństwem z np. 30-sto letnim stażem i naprawdę olbrzymimi pokładami wzajemnego zaufania...

        Sam osobiście na coś takiego bym się nie pisał, chyba, że byłoby mi wszystko jedno czy po takich bara bara w kilka osób, nasz związek się nie rozpadnie.
    • moonogamistka Re: rozwój zycia sexksualnego w związku 27.05.11, 19:26
      Mysle, ze jak jeszcze Cie nei zdradzil to to zrobi.
Pełna wersja