oronga79
18.05.11, 08:11
Tak sobie czytam od jakiegoś czasu posty i właściwie ciągle pojawiaja sie nowe od mężczyzn, których żony straciły ochotę na seks. Ze swojego doświadczenia mogę powiedzieć, że da się coś jednak zrobić, ale połowa sukcesu to seks przed ślubem lub w pierwszych latach bez dzieci itp.
Co mi pomaga, żeby mieć ochotę (może komuś te wskazówki pomogą, choć nie jestem szablonowa raczej, mężatka od 7 lat)
1. Libido - tutaj niestety nie da sie nic zrobić
2. Wracanie do wspomnień - gorących nocy, beztroskich, jak tu jeden Pan napisał, że on chciałby sie beztrosko bzykać, to my kobiety też, ale ja nie umiem się beztrosko bzykac ja nie ma co garnka włożyć, remont leży odłogiem, a dziecko za ścianą się dobija o uwagę.
Jedym słowem organizowanie takiego klimatu, żeby mozna było się zatrzymać/wspominać.
3. Filmy etrotyczne - na mnie działają, ale nie za często i muszą to być erotyczne a nie porno, nie może być widać "organów", chociaż czasem mam ochotę na porno ale jakoś w samotności.. (no własnie nie jestem chyba typowa)
4. Moja figura - trzymanie wagi i rozmiaru 38 jest dla mnie motywacją także do seksu i mysle o tym, ćwiczę na brzuch itp, myśle o tym, że chce wyglądac podniecająco i miec plaski brzuch i jak narazie udaje mi trzymać wagę od 10 lat. Rozumiem wszystkie kobiety, któreprzytyły i straciły ochotę na seks, bo to się wiąże z tym nieoderwalnie ( u mnie ). Dla mnie bycie sexy i sex z rozlewającym się brzuchem nie istnieje, ale to ja może niektóre żony maja podobnie, ale to one muszą chcieć schudnąć.
5. Poczucie luzu - to mnie relaksuje i sprawia, że mam ochotę na seks. Jak to zrobić, wyjeżdzać gdzieś, można wieczorem podrzucić dziecko do dziadkow i jechać gdzies autem i sie zatrzymac ........
Kobiety też marzą o beztroskim bzykaniu, ale ich glowy produkują za dużo ALE i trzeba jakos o tym ale zapomnieć.
6. To COŚ - nie umiem tego opisac, ale wciąż jak czasem popatrze sie na mojego męża i on zrobi może minę jak kiedyś, jak go poznałam, ładnie sie ubierze i będzie ładnie pachniał, i on ma także idealną, młodzieńczą figurę to widzę w nim chłopaka-młodość i to mnie podnieca.
7. Wyobraźnia, brak presji...... - mój mąż nieustannie/ciagle/notorycznie chce uprawiać seks oralny w świetle dziennym, jesli ciagle o tym mówi to ja tracę ochotę. Jak obejrze film i mi sie to spodoba i sobie siebie wyobrażam to działa zachęcająco. Jak czuje jego ciągłą presję, praktycznie każdy seks mialby sie tak zaczynać...to odechciewa mi sie.
Z mojego doświadczenia wynika, że dłuższe przerwy w seksie nie działają rozpalająco tylko wręcz - odzwyczajająco od seksu, po prostu zaczynam sie przyzwyczajać do życia bez seksu i układac sobie inne zajęcia itp.
To tyle, może ktoś ma inne pomysły? Czekam na inne opinie,