Że też musimy być wzrokowcami :/

17.06.11, 11:50
Wątek raczej na wesoło, na luzie.

Faceci są wzrokowcami bez dwóch zdań. Ale pomyślmy sobie co się z tym wiąże.
Kobiety muszą wydawać masę pieniędzy na kosmetyki, ubrania, bieliznę (zawsze zastanawiam się, czy bielizna to ubranie, czy raczej stan pomiędzy?!), by wyglądać atrakcyjnie.

Ile to pieniędzy tracą u kosmetyczek, fryzjerek, salonach piękności, SPA, fitness klubach, by zachować figurę i atrakcyjne ciało.

A teraz pomyślmy sobie Panowie ile byśmy mieli więcej pieniędzy gdybyśmy nie byli wzrokowcami.
Ech pomarzyć dobra rzecz ;o)
    • sisi_kecz Re: Że też musimy być wzrokowcami :/ 17.06.11, 12:03
      A teraz pomyślmy sobie Panowie ile byśmy mieli więcej pieniędzy gdybyśmy nie byli wzrokowcami.'

      ale co to by było za życie...

      naturalnie piękne kobiety mijalibyście z równą obojętnością co te brzydkie, czy na równi się nimi interesowali, co tymi nieładnymi?

      ;)
      • n.wataha Re: Że też musimy być wzrokowcami :/ 17.06.11, 12:10
        Ale pomyśl ile facet wydaje na slipy (choćby nie wiem jak bardzo miały się podobać kobiecie, bo raczej nie koronkowe :D), a ile kobieta wyda na figi, czy biustonosz, by nim olśnić faceta (w sobotę ubyło mi na taką bieliznę z 600PLN :D
        Ile to piw mógłby za te pieniądze kupić Kiepski ?
        • sisi_kecz Re: Że też musimy być wzrokowcami :/ 17.06.11, 12:13
          le kobieta wyda na figi, czy bius
          > tonosz, by nim olśnić faceta (w sobotę ubyło mi na taką bieliznę z 600PLN :D
          > Ile to piw mógłby za te pieniądze kupić Kiepski ?'

          porównujesz piwa do ładnie zapakowanej pupci kobiety.
          dla każdego coś miłego ;)
          • n.wataha Re: Że też musimy być wzrokowcami :/ 17.06.11, 12:18
            sisi_kecz napisała:

            > porównujesz piwa do ładnie zapakowanej pupci kobiety.
            > dla każdego coś miłego ;)

            Ja uwielbiam widok pięknie opakowanej pupci i cycuszków, ale gdybym nie był wzrokowcem i tak samo postrzegałbym pupcię (zapakowaną czy nie) jak Wy postrzegacie slipy u faceta, to ile by rodzina zaoszczędziła pieniędzy?
            • sisi_kecz Re: Że też musimy być wzrokowcami :/ 17.06.11, 12:25
              ale gdybym nie był wzr
              > okowcem i tak samo postrzegałbym pupcię (zapakowaną czy nie) jak Wy postrzegaci
              > e slipy u faceta, to ile by rodzina zaoszczędziła pieniędzy?'

              to miałbyś do wyboru:
              albo sie położyć do grobu z tymi zaoszczędzonymi pieniędzmi po odbyciu ascetycznego w wydatkach żywota,
              albo wydać je na piwo, podróże, gadżety, etc, co skutkowałoby analogicznym zagadnieniem:
              ile by Ci pieniędzy w kieszeni zostało gdybyś nie wydał ich na piwo, podróże, gadżety, etc.?

              zieeeew
              • n.wataha Re: Że też musimy być wzrokowcami :/ 17.06.11, 12:28
                sisi_kecz napisała:

                > zieeeew

                Za poważnie podeszłaś do tematu. Wyluzuj. To miał być żartobliwy wątek, a nie kolejne rozgrzebywanie ran ;)
                • sisi_kecz Re: Że też musimy być wzrokowcami :/ 17.06.11, 12:41
                  n.wataha napisał:

                  > sisi_kecz napisała:
                  >
                  > > zieeeew
                  >
                  > Za poważnie podeszłaś do tematu. Wyluzuj. To miał być żartobliwy wątek, a nie k
                  > olejne rozgrzebywanie ran ;)'

                  zapewniam Cię, że ten "zieeeew" to nie była ziejąca rana ;)

                  pozdro!
                  • n.wataha Re: Że też musimy być wzrokowcami :/ 17.06.11, 12:49
                    sisi_kecz napisała:
                    >
                    > zapewniam Cię, że ten "zieeeew" to nie była ziejąca rana ;)
                    >
                    > pozdro!

                    Wiem. raczej znudzenie, że wątek nie o ziejących ranach i nieszczęściach małżeńskich :P
                    sisi_kecz, a moze zaczynasz mieć syndrom Isaury (wiesz syndrom oglądania łzawych telenowel, żeby trochę się pokatować cudzym nieszczęściem).
                    • sisi_kecz Re: Że też musimy być wzrokowcami :/ 17.06.11, 12:57
                      sisi_kecz, a moze zaczynasz mieć syndrom Isaury (wiesz syndrom oglądania łzawyc
                      > h telenowel, żeby trochę się pokatować cudzym nieszczęściem).'

                      Twojego nieszczęścia jest faktycznie całkiem sporo i nie dziwię się, że szukasz wytchnienia w żartobliwych tematach.
                      Ja się nim też pobawiłam, czego może nie zauważyłeś, ale doszłam już do ściany i sądzę, że czas abyś wymyślił inne luźne zagadnienie lub zajął się poważnymi problemami , ktore masz w życiu.
                      Nie nurzam się z upodobaniem w ludzkich dramatach, ale też nie odwracam głowy- natomiast uwielbiam pasjami czytać o sukcesach, czyli jak ktoś ciężkim wysiłkiem problem przezwyciężył i mu się nie poddał.

                      duze pozdro!!!
        • mela1 Re: Że też musimy być wzrokowcami :/ 17.06.11, 13:35
          Błąd w rozumowaniu. Co MY mogłybyśmy sobie za to kupić. Skoro ja wydaję na stanikk, żeby się podobać facetowi, to w czyim porftelu zostanie kasa, jeśli go nie kupie?
          A z drugiej strony: skoro faceci są wzrokowcami to dlaczego nie patrzą na siebie? Teoretycznie powinni zwracać uwagę jak wyglądają te slipy. Ja akceptuję tylko bokserki, ale brzydkie ranią moje odczucia estetyczne i odbierają ochotę. Raz mi się ubrał facet na randkę w zamyśle rozbieraną (nie pierwsza, po jakim, choć niezbyt długim czasie znajomości jechaliśmy do niego) w biały (dawno temu) podkoszulek bez rękawów, taki najbrzydszy jaki możecie sobie wyobrazić wepchnięty w wielkie, bure gacie. Wyjaśniłąm dość dobitnie, że ja do niego nie przychodzę w dziurawych, spranych bawełnianych gaciach.
          • nxp Re: Że też musimy być wzrokowcami :/ 18.06.11, 09:45
            mela1 napisała:

            > Raz
            > mi się ubrał facet na randkę w zamyśle rozbieraną (nie pierwsza, po jakim, cho
            > ć niezbyt długim czasie znajomości jechaliśmy do niego) w biały (dawno temu) po
            > dkoszulek

            "Biały (dawno temu)" w sensie że był ten podkoszulek biały ale niestety jakiś czas przed randką, czy że rzecz cała miała miejsce dawno temu?
            Biały to ryzykowny kolor. Przemyślni mężczyźni noszą - czerwony!
            barmchuckwagon.com/images/long-john-alan.jpg
        • druginudziarz Re: Że też musimy być wzrokowcami :/ 18.06.11, 00:14
          n.wataha napisał:

          > Ale pomyśl ile facet wydaje na slipy (choćby nie wiem jak bardzo miały się podo
          > bać kobiecie, bo raczej nie koronkowe :D), a ile kobieta wyda na figi, czy bius
          > tonosz, by nim olśnić faceta (w sobotę ubyło mi na taką bieliznę z 600PLN :D
          I pomyśleć, że wyprodukowanie tego cuda w Chinach kosztowało 30 zł.
        • nxp Re: Że też musimy być wzrokowcami :/ 18.06.11, 09:26
          n.wataha napisał:

          > Ale pomyśl ile facet wydaje na slipy (choćby nie wiem jak bardzo miały się podo
          > bać kobiecie, bo raczej nie koronkowe :D), a ile kobieta wyda na figi

          Aaaaaa, już wiem O Co Tak Naprawdę Chodzi w tym całym gejostwie!
          Kiedy nie wiadomo o co chodzi...
    • grosz-ek Popatrz na to z drugiej strony 17.06.11, 12:47
      Kobiety oceniają mężczyzn przez pryzmat ich statusu społecznego i ekonomicznego. I ile czasu mężczyźni muszą tracić na jego zdobycie, utrzymanie i stałe podnoszenie. A moglibyśmy żyć jak te bonobo i kochać się ze wszystkimi kobietami tego świata ...
      • sisi_kecz Re: Popatrz na to z drugiej strony 17.06.11, 12:52
        grosz-ek napisał:

        > Kobiety oceniają mężczyzn przez pryzmat ich statusu społecznego i ekonomicznego
        > . I ile czasu mężczyźni muszą tracić na jego zdobycie, utrzymanie i stałe podno
        > szenie. A moglibyśmy żyć jak te bonobo i kochać się ze wszystkimi kobietami teg
        > o świata ...'

        a gdzie są, kurna, te bonobo w porównaniu z człowiekiem?
        walczą o przetrwanie na kawałku dżungli i są bez szans.
        I tam byście byli z niewymagającymi kobietami.

        ;)
        • n.wataha Re: Popatrz na to z drugiej strony 17.06.11, 12:55
          > a gdzie są, kurna, te bonobo w porównaniu z człowiekiem?
          > walczą o przetrwanie na kawałku dżungli i są bez szans.
          > I tam byście byli z niewymagającymi kobietami.
          >
          > ;)

          No jak nie byłoby pogoni za pieniędzmi, bo nie musielibyśmy realizować zachcianek kobiet, to czemu nie? Tarzan jakoś sobie radził w dżungli, tylko skąd wziąć tę Jane, która wytrzymałaby bez setki sklepów z ciuchami, bez kosmetyczki, fryzjerki i Fitness Klubu?

          A i dżungle by nie były bez szans gdyby faceci woleli w nich mieszkać, zamiast martwić się o dobra materialne ;)
          • sisi_kecz Re: Popatrz na to z drugiej strony 17.06.11, 13:05
            > A i dżungle by nie były bez szans gdyby faceci woleli w nich mieszkać, zamiast
            > martwić się o dobra materialne ;)'

            Nie wiem czy jakaś siła wyższa to wymyśliła, czy po prostu takie reakcje chemiczne sposobem wypadkowym zapisały sie w białku, ale na trzeciej planecie od Słońca panuje w przyrodzie duch rywalizacji.
            I np. na przykładzie ludzi i słoni wyszło na to, ze warto zainwestować w ewolucję mózgu, a nie samej dużej czaszki.
            Bonobo poszły w seks, sądząc, że dóbr, jak i dup im nie zabraknie i się przejechały, bo bezwzględny homo sapiens lubi te gałązki na których kopulują mieć w formie komody w swoim salonie, nie wspominając o tym, po co wycina drzewa kauczukowe- bo to ironia losu wręcz dla bonobo.
            Na pewno by się pocięły z rozpaczy, gdyby rozumiały, jak przepieprzyły sprawę w kwestii strategii długoterminowej gatunku ;)
            Natura jest taka łaskawa, że im tej świadomości nie dała.
            Do swej ostatniej grupowej kopulacji będą radosne, szczęśliwe i beztroskie.

            pozdro!
          • yoko0202 Re: Popatrz na to z drugiej strony 17.06.11, 17:07
            n.wataha napisał:

            > Tarzan jakoś sobie radził w dżungli, tylko skąd wziąć tę Jane, która wytrzymałaby bez setki sklepów z ciuchami, bez kosmetyczki, fryzjerki i Fitness Klubu?

            gdyby w danej dżungli była tylko jedna Jane to chromolić kosmetyczkę, fryzjera i depilację, skoro konkurencji niet :)
            • n.wataha Re: Popatrz na to z drugiej strony 18.06.11, 17:39
              yoko0202 napisała:

              > n.wataha napisał:
              >
              > > Tarzan jakoś sobie radził w dżungli, tylko skąd wziąć tę Jane, która wytr
              > zymałaby bez setki sklepów z ciuchami, bez kosmetyczki, fryzjerki i Fitness Klu
              > bu?
              >
              > gdyby w danej dżungli była tylko jedna Jane to chromolić kosmetyczkę, fryzjera
              > i depilację, skoro konkurencji niet :)Nie ma takiej opcji. Bo gdyby w dżungli z tą jedyną Jane zamieszkał tylko jeden Tarzan, to i tak Jane by zatęksniła za koleżankami i z dżungli uciekła.
              Ja raczej analizowałem sytuację, że wszyscy "Tarzani" i wszystkie "Jane" przeniosą się na baobaby. No ale wtedy i tak byłaby konkurencja, która ma sukienkę z bardziej orientalnych liści, albo koszulę nocną z bardziej drapieżnego zwierza. :D
              Więc znó m faceci musielibyśmy się narażać na pożarcie by zabijać te Bogu ducha winne drapieżniki, bo nasza Jane chciałaby mieć "szlafroczek" z tygrysa, a nie jak jej koleżanka, jedynie z szakala.
              • yoko0202 Re: Popatrz na to z drugiej strony 18.06.11, 18:47
                oj tam oj tam
                przynajmniej na setki randek nie musielibyście chodzić, bo nie byłoby gdzie, tylko od razu za łeb i do jaskini:)
    • songo3000 Wszyscy są wzrokowcami 17.06.11, 17:38
      WSZYSCY, którzy kształty rozróżniają co najmniej są wzrokowcami - płeć nie ma tu nic do rzeczy. Chcesz sobie wyobrazić ten 'raj' nie-wzrokowcow? to puki wzrok nie nawala obejrzyj "Miasto ślepców", hehe.
      • glamourous Re: Wszyscy są wzrokowcami 17.06.11, 18:55
        songo3000 napisał:

        > Chcesz sobie wyobrazić ten 'raj' nie-wzrokowcow? to puki wzro
        > k nie nawala obejrzyj "Miasto ślepców", hehe.

        Nie ogladalam, ale tak sobie roje, ze slepcy tez wyczuwaja dotykowo czy u kobiety skora gladka i wydepilowana, czy tez zarosniete chaszcze na nogach i pod pachami. Tudziez inne stygmaty zaniedbania. Nie ma sily, ktos se kiedys wymyslil ze kobieta ma byc bezwlosa i bezzmarszczkowa i inaczej sie juz nie da, nawet slepcy nie dadza sie zrobic w balona ;)

        To chociaz panowie, nauczeni doswiadczeniem, postawcie sie, i nie lansujcie tak uparcie tej mody na depilacje klaty, jajek, na regulacje brwi i manicure. Nie robcie sie na Szpaki. Bo tez sie wpedzicie w katusze i koszty ad vitam eternam, a potem kobietom sie trwale w d... poprzewraca i nie bedzie juz odwrotu :)
        • songo3000 Re: Wszyscy są wzrokowcami 17.06.11, 20:20
          > Nie ogladalam, ale tak sobie roje, ze slepcy tez wyczuwaja dotykowo czy u kobie
          No z pewnością. Wychodzi to choćby przy zabawach z opaską (maską, podpaską... czy co tam ;) na oczach.
          Niemniej jednak subtelnie zaznaczam, że (kolejne) próby szuflandii tym razem w podejściu 'widzący faceci' vs 'niewidzące babeczki' są rozważaniami oderwanymi od rzeczywistości.

          > To chociaz panowie, nauczeni doswiadczeniem, postawcie sie, i nie lansujcie tak
          Tutaj, z poparciem kolego Vitka śmiało stwierdzić trzeba, że kasiory ledwo co na maszynki do naszych zakazanych (męskich znaczy) gęb starczy a jajec se tępymi golić nie będziemy. Więc bez nerwów tam ;)))
          • glamourous Re: Wszyscy są wzrokowcami 17.06.11, 20:36
            songo3000 napisał:

            > Tutaj, z poparciem kolego Vitka śmiało stwierdzić trzeba, że kasiory ledwo co n
            > a maszynki do naszych zakazanych (męskich znaczy) gęb starczy a jajec se tępymi
            > golić nie będziemy. Więc bez nerwów tam ;)))


            No i zacne chlopy z was, ze se nie wyrywacie trzeciorzednych cech plciowych ;) Zawsze to bez bolu, wydatkow i nerw ;)
          • n.wataha Re: Wszyscy są wzrokowcami 18.06.11, 17:34
            songo3000 napisał:

            > Tutaj, z poparciem kolego Vitka śmiało stwierdzić trzeba, że kasiory ledwo co n
            > a maszynki do naszych zakazanych (męskich znaczy) gęb starczy a jajec se tępymi
            > golić nie będziemy. Więc bez nerwów tam ;)))

            No ba, jak może wystarczać kasy jeśli kobiety, gdy wpadną w szał zakupów potrafią wydawać ją z prędkością CKM'u (i nie chodzi mi tutaj o czasopismo).

            Poprzedniczka napisała, że to babki muszą ponosić koszty tego "picowania się" by jakiś facet na nie spojrzał. Fakt, ale jedynie w celu by już tego faceta zdobyć, a od tego czasu to już one nie martwią się za bardzo tą wydawaną kasą, ta rola przypada facetom :D
            Ileż to lat od rozpoczęcia wyścigu "która z nas atrakcyjniejsza" do momentu zamążpójścia mija? A porównaj to z ilością lat spędzanych u boku "kasjera" w roli męża (lub na odwrót męża w roli "kasjera" :D).
        • nxp Re: Wszyscy są wzrokowcami 18.06.11, 09:36
          glamourous napisała:

          > To chociaz panowie, nauczeni doswiadczeniem, postawcie sie, i nie lansujcie tak
          > uparcie tej mody na depilacje klaty, jajek, na regulacje brwi i manicure. Nie
          > robcie sie na Szpaki.

          A co to? Nowy chór osławionego Krollopa?
    • zakletawmarmur Re: Że też musimy być wzrokowcami :/ 17.06.11, 21:24
      Gdybyśmy byli nie wzrokowcami ale np. słuchowcami to wydawalibyśmy tyle samo kasy, tylko na inne rzeczy:-) W sumie ciekawa jestem na co dokładnie?
      Może byłyby operacje "plastyczne" modelujące barwę głosu, zamiast na siłownie chodzilibyśmy na kurs ładnego mówienia, śpiewu, zamiast cierpieć z powodu nadwagi, narzekalibyśmy na dykcje...
      A co z kinestetykami?
    • gomory Choooopie.... zalatwiaj takie rzeczy ekonomiczniej 17.06.11, 23:22
      > A teraz pomyślmy sobie Panowie ile byśmy mieli więcej pieniędzy gdybyśmy nie byli wzrokowcami.

      Kreacje swojej baby to Ty finansowo utrzymuj na poziomie pokutnego wora. O analogicznym do ceny powabie. Dzieki temu zmniejszasz szanse, ze dorwie sie do niej jakis cwany kogut.
      Zebys karmil te swoja wzrocznosc to uderzasz do zony sasiada ktory nie waha sie zainwestowac 600 w przyjemnosci dla oczu waszej trojki. Laski maja w genach bezproblemowe radzenie sobie z olsniewaniem niekoniecznie jednego faceta. Jesli Twoja naciska zeby kupowac jakies koronki to raczej trzeba wzmoc czujnosc. Skoro tak jej zalezy zeby dla Ciebie dobrze wygladac to niech pomyka w reformach koloru szmaty do podlogi. Przeciez nie odmowi? Jak sie bedzie stawiala to lepiej zainwestuj w pitbulla i bejzbola. O ile nie jestes moim sasiadem rzecz jasna ;).
      • druginudziarz Re: Choooopie.... zalatwiaj takie rzeczy ekonomic 18.06.11, 00:20
        gomory napisał:

        > > A teraz pomyślmy sobie Panowie ile byśmy mieli więcej pieniędzy gdybyśmy
        > nie byli wzrokowcami.
        >
        > Kreacje swojej baby to Ty finansowo utrzymuj na poziomie pokutnego wora. O anal
        > ogicznym do ceny powabie. Dzieki temu zmniejszasz szanse, ze dorwie sie do niej
        > jakis cwany kogut.
        W sumie to nie dziwię się yoricowi że się zżyma gdy na forum w kółko te same hemoroidy i wyrostki robaczkowe ;)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja