buba12
07.07.11, 10:37
Mam w swoim otoczeniu co najmniej 4 takie pary. Układ prezentuje się tak: pani jest zawsze niezadowolona, zawsze chce więcej - materialnie i emocjonalnie - maż jest jej własnościa i ma świadczyć na rzecz jej i rodziny - przede wszystkimm finansowo, ale jednoczesnie ma miec wolny czas, gotować i zmywać, itd. Panie pracują - ale na swoje "waciki". Głowna ich rozrywką jest inwigilowanie męza (jeden znich powiedzieł kiedyś, że trzeba pilnować kury, która znosi złote jajka) - słowo inwigilowanie jest czasem za słabe na to co one robia - miesci sie w tym wyliczanie czasu i kilometrów przejazdów, przegladanie kieszeni, telefonu i kompa, bilingów itp. Seks u 3 z 4 tych par jest na pewno limitowany i słaby... albo tez wcale go nie ma.
Wszyscy panowie zdradzili, zdradzaja lub szukaja okazji do zdrady - z powodzeniem. Jednak mimo ze wszyscy maja juz dorosłe dzieci i stabilną syt ekonomiczna - siedza ze swoimi królewnami...
Moje pytania:
1. znacie takie układy?
2. czym na Boga trzymają te panie swoich meżów?
3. dlaczego oni się na to godzą?