bia-la
14.07.11, 20:43
Pytanie raczej do Panów, ale oczywiście nie tylko. Tak poczytuję różne wątki, nawet ostatnio na innym forum konkretnie czytam, jak mężczyzna, mimo że, jak się wydaje, kocha, to nie chce się wiązać z kobietą. Jak często to kobiety dążą do stałego związku, chcą założyć rodzinę - wiadomo, rodzina może być dla nich celem samym w sobie. A mężczyźni odwlekają tę decyzję, mówią jak to nie są gotowi, potem czują się jacyś nawet zniewoleni, już tylko praca, dbanie o rodzinę - duża odpowiedzialność. Ale nie chodzi mi o ogólne teoretyzowanie, ale konkretne zachowania kobiety powodujące, że mężczyzna uznaje, że kobieta za bardzo wchodzi na jego terytorium, że mu się narzuca, daje za mało wolności. Czy można nazwać, opisać jej konkretne zachowania powodujące, że on potrafi się wręcz ze związku wycofać, odpuścić, mimo że kocha. Tylko dlatego, że widzi gotową i chętną kobietę. No bo gdy ona nie chce, to on o nią będzie oczywiście zabiegał, będzie w swoim żywiole. Czy nie można by już tych gierek odpuścić? ciągle będziemy jak ci myśliwi i zwierzyna do gonienia? Wydaje się, że mężczyźni źle przyjmują sytuację, że to nie oni decydują, ale kobieta o fakcie bycia razem, czy ślubu. I zdarza się, że ona czeka aż delikwent się zdecyduje, mimo, że wie że są dla siebie stworzeni, to nic nie powie, żeby go nie zrazić, niech to on będzie tą stroną decydującą, albo niech chociaż ma taką iluzję - zrobi ta bardziej sprytna. Może ten problem występuje bardziej na początku znajomości, ale chyba pewne strategie można zauważyc w długotrwających związkach.