Jak rozmawiać z kobietą

14.08.11, 18:17
Chciałbym usłyszeć jakieś mądre propozycje o tym jak rozmawiać z kobietą na temat seksu, a konkretnie jego braku.

Przyznam szczerze, że ostatnio czuję się zagubiony. Jesteśmy ze sobą rok. Częstotliwość współżycia jest nienajlepsza - w najlepszym wypadku raz w tygodniu, ale zdarzają się też dwu-trzytygodniowe przerwy. W 99% przypadków kochamy się w weekendy, w tygodniu mogę zapomnieć (ona jest zmęczona itp.). Dodam jeszcze, że widzimy się praktycznie codziennie.

Powodem nie jest na pewno jakoś samego seksu. Gdy już przechodzimy do rzeczy nigdy nie ma z niczym problemów. Nie jestem trzydziestosekundowcem (wręcz przeciwnie), ona zawsze zaliczy 1-2 orgazmy (nie wydaje mi się, żeby były udawane; trzęsące się uda, napięte mięśnie itp.), poza tym, mówiąc brzydko, przed samym stosunkiem z niej się dosłownie leje. W czasie gry wstępnej poświęcam jej 100% uwagi (sam jej nie zaznaję, więc... :) ).

Nie jestem kanapowcem bękającym głośno piwem, który wierzy w esencję męskości pod postacią przepoconego białego tank-topu. Staram się być czuły i troskliwy. Staram się być oparciem. Pomagam jej zawsze, gdy tego potrzebuje Kupuję kwiaty, robię drobne, miłe (przynajmniej wydaje mi sie, że są miłe...) niespodzianki. Jestem czysty, przyzwoicie ubrany.

Nie robię wyrzutów, że 'znowu nie było seksu' (choć przyznam, że czasem rozczarowanie potrafi być olbrzymie), nie krzyczę na nią, nie oglądam się za innymi babami. Nie naciskam, gdy powie 'nie' to daję sobie spokój.

Kocham ją bardzo, pociąga mnie tak samo mocno jak wtedy, gdy się poznaliśmy i po prostu tego nie rozumiem. Próbowałem z nią rozmawiać, ale ona zawsze wszystko odbiera bardzo osobiście, jak atak na swoją osobę, albo wpada w jakieś dziwny stany depresyjne, że "jest beznadziejna" itp. Kończy się tym, że ja w ogóle zaczynam się bać wykonywać jakikolwiek krok w kierunku seksu.

Byłem nawet ze swoją osobą u psychoterapeuty, ale na niewiele się to zdało.

Będę wdzięczny za jakieś porady, uwagi itp.
    • bcde Re: Jak rozmawiać z kobietą 14.08.11, 18:36
      > Nie robię wyrzutów, że 'znowu nie było seksu' (choć przyznam, że czasem rozczar
      > owanie potrafi być olbrzymie), nie krzyczę na nią, nie oglądam się za innymi ba
      > bami. Nie naciskam, gdy powie 'nie' to daję sobie spokój.

      I tu robisz błąd. Jeśli kobieta nie ma chęci raz na jakiś czas, to można odpuścić. Jeśli odmawia często, to nie daj jej spokoju, tylko każ jej się seksić. Jeśli nie, to pierd...nij drzwiami i daj jej do zrozumienia, że twoja cierpliwość ma swoje granice. A jak do niej to nie dotrze, to ją pożegnaj.
      • janznepomuka Re: Jak rozmawiać z kobietą 23.08.11, 09:34
        Rada BCDE bez sensu, prawie pod gwałt podchodzi....Kazać się seksić
    • panna.w.paski Re: Jak rozmawiać z kobietą 14.08.11, 23:06
      A czy ona ma jakieś kompleksy - waga, nieprzyjazne uwagi byłych partnerów, zbyt surowe wychowanie itp?
      • bcde Re: Jak rozmawiać z kobietą 14.08.11, 23:43
        Prawie każda kobieta ma jakieś kompleksy. To nie znaczy, że ma mężczyźnie dawkować seks.
    • bigbadpig Re: Jak rozmawiać z kobietą 15.08.11, 04:13
      > ona zawsze wszystko odbiera bardzo osobiście, jak atak na swoją osobę,
      > albo wpada w jakieś dziwny stany depresyjne, że "jest beznadziejna" itp.

      wydaje się, że masz w sobie dużo empatii i wyczucia, aby przynajmniej nie psuć skoro nie wiesz jak naprawić. ale dziwnie brzmi zacytowane powyżej stwierdzenie.
      zgaduję, że jej brak dystansu do Twoich uwag - to wyraz bezradności - w obliczu kolejnych rozmów w których nie potrafi nic na swoją obronę powiedzieć. a dlaczego nie potrafi? zapewne nie zna przyczyn takiego stanu rzeczy jaki jest między wami. może taki ma po prostu temperament? może tak u niej się objawia stan jakiejś depresji czy nerwicy, może ma coś nie tak z hormonami. ona nie czuje, ochoty i tyle wie. oczywiście lepiej by było aby nie reagowała emocjonalnie na Twoje rozmowy, ale z drugiej strony jeśli bywa też tak, że "wpada w jakieś dziwny stany depresyjne, że "jest beznadziejna" itp" to chyba oznacza, że nie jest to jej obojętne co się dzieje i nie odrzuca problemu. nie wciska Ci tekstów na zasadzie "to Ty chcesz za dużo"
      ratunek to nie jest kwestia rozmowy i przedstawienia jej potrzeb które ona zaakceptuje. ale na pewno rozmowa to jest punkt wyjścia - jeżeli zmiana jest w ogóle możliwa - ona musi choć w części zaakceptować Twoją wizję "jak powinno być". wtedy można się zastanawiać - jak to zrobić. ostatecznie tylko ona sama może próbować znaleźć przyczynę i ją usuwać, a Ty w tym czasie możesz tylko jej nie zniechęcać - nie wyrobić u niej skojarzenia: seks jako coraz bardziej znienawidzona pańszczyzna do odrobienia

      pytania pomocnicze:
      czy ona tak miała zawsze?
      jeśli nie co się stało w międzyczasie?
      urodziła dziecko?
      czy nie zaczęła mieć też problemów z samopoczuciem w ogóle?
      itd.
      • rzutbutem Re: Jak rozmawiać z kobietą 15.08.11, 11:32
        Na początek - dzięki za wszystkie dotychczasowe posty. Czasami mam wrażenie, że to jest temat na niezłą książkę psychologiczną, ale pewnie tak jest z każdą kobietą :)

        Zacznijmy od tego, że ona należy do osób, które bronią się przed jakąkolwiek emocjonalnością, dla niej okazywanie uczuć jest pokazaniem słabości, czego wystrzega się jak ognia. Pewnie to ma średnie przełożenie na temat seksu, ale, ogólnie rzecz biorąc to "dobry seks z tobą jest" (cóż za ironia...) to jest szczyt jej możliwości jeżeli chodzi o miłą rzecz, którą potrafi powiedzieć. Nie śpimy razem (w sensie spania, nie współżycia) w ogóle, mimo, że mamy mnóstwo okazji gdyż to "przeszkadza jej w wyspaniu się".

        Tak było od zawsze, z tym, że zawsze mieliśmy problem z prywatnością. Na początku myślałem więc, że to jest po prostu tego kwestia. Teraz jesteśmy w sytuacji w której młodsze rodzeństwo pojechało do domów i mamy dla siebie dwa mieszkania wolne, ale jest jak zwykle, albo nawet gorzej. Wspomniałem już o dwu-trzytygodniowych przerwach :/

        Niestety nie do końca też prawdą jest, że nie mówi mi, że chcę za dużo. Często słyszę, że ona nie wie, czego ja od niej chcę (głównie w sytuacjach, w których czuję się zaniedbany emocjonalnie, no ale to inna bajka), a sztandarowo pada też "myślisz tylko o seksie" i to się dzieje w sytuacji, w której rzucę jakimś tekstem o średnim zabarwieniu erotycznym raz na miesiąc.

        Nie urodziła dziecka, ale za to wiem, że miała złe doświadczenia z poprzednich związków, a do tego dzieciństwo bez zbytnich czułości ze strony rodziców. Strasznie stresuje ją też praca, czego próbują ją oduczyć, bo ona się przejmuje najdrobniejszymi pierdołami i potem wraca kompletnie rozbita.
        • janznepomuka Re: Jak rozmawiać z kobietą 23.08.11, 09:41
          Naprawdę tylko rozstanie. Nie warto marnować życia z kimś, kto Ciebie nie kocha.

          Widzisz, nawet jak kurwimy na wszystkich na zasadzie przecinka i że wszyscy dookoła kurwią-przecinkują, to na siebie nie. Ot taki dualizm, możliwy tylko w miłości. I to jest w tej miłości najpiękniejsze. I tylko miłość na takie popierniczone zachowanie się pozwala.

          Tak, ona Ciebie nie kocha. Wygodnie jej z Tobą, jak z nikim wcześniej. Możliwe, że nawet jak ją zostawisz, to zamiast uświadomić sobie co straciła, pomyśli: "kolejny facet, który tylko ch... myślał".
    • tyshia01 Re: Jak rozmawiać z kobietą 15.08.11, 11:41
      Po orgazmie może ją bolec brzuch, może ma często okres n.p. 21 dni i hustwkę nastroju, długie krwawienie, więc jest wyłączona przez 8 dni w miesiącu - interesowałeś się tym ?
      Może ma taki temperament i rozbudzi się za 10 lat.
      Może sie nie myjesz :)
      • rzutbutem Re: Jak rozmawiać z kobietą 15.08.11, 11:43
        Napisałem w oryginalnym poście, że jestem czysty, Mam hopla na punkcie własnej czystości, więc to na pewno nie to. Co do okresu to oczywiście, biorę na to poprawkę, ale mówiłem, bo tak się dzieje notorycznie. Bierze pigułki.
        • tyshia01 Re: Jak rozmawiać z kobietą 15.08.11, 12:00
          Pigułki mogą ją hamować, może mieć źle dobrane hormonalnie.
          No to zostaje Ci czekanie, aż się dopasujecie seksualnie, świat nie jest idealny
          ewentualnie dobry alkohol :)
          • rzutbutem Re: Jak rozmawiać z kobietą 15.08.11, 12:16
            Próbowałem. Nauczyłem się specjalnie dla niej robić pyszne drinki, bo lubi. Nie pomogło, niestety.
          • kla_ryssa Re: Jak rozmawiać z kobietą 15.08.11, 12:19
            Sorry, ale dobry alkohol akurat nie bedzie tu dobrym rozwiazaniem, a jesli juz, to na krotka mete.

            Moge napisac z autopsji i potwierdzic czesciowo to, co autor sam juz zauwazyl: Twoja dziewczyna ma problemy z emocjami, do tego zanizona samoocene i reaguje w sposób depresyjny. Do czerpania radosci z seksu i bliskosci z innym czlowiekiem konieczna jest umiejetnosc emocjonalnego otwarcia się. Byc moze fizycznie faktycznie jest jej dobrze, ale emocjonalnie nie potrafi tego przezyc. Bardzo symptomatyczne jest tez to, ze nie chce z Tobą spać (w łóżku), przeciez to jest ucieczka przed bliskoscia z kochanym człowiekiem w jej najbardziej podstawowej formie.

            Wg mnie to nie Ty powinienes chodzic do psychologa, ale Twoja dziewczyna. Zachęc ją do pojscia pod jakims pretekstem, np. nadmiernego przejmowania sie pracą
            • rzutbutem Re: Jak rozmawiać z kobietą 15.08.11, 12:52
              Próbowałem ją namawiać na psychoterapię, właśnie pod kątem wyniszczającego ją pracowego stresu, ale póki co nie chce za nic się zgodzić.

              • kla_ryssa Re: Jak rozmawiać z kobietą 15.08.11, 12:57
                a dlaczego?
                • rzutbutem Re: Jak rozmawiać z kobietą 15.08.11, 13:15
                  Presja rodzinki, która wmawia, że to jej się wydaje, że ciężko pracuje. Plus przekonanie, że do psychologa zdrowi ludzie nie chodzą.

                  Bardzo ciężko ją przekonać do jakichkolwiek odstępstw od swoich utartych zachowań czy przekonań.
              • tyshia01 Re: Jak rozmawiać z kobietą 16.08.11, 12:11
                rzutbutem napisał:

                > Próbowałem ją namawiać na psychoterapię, właśnie pod kątem wyniszczającego ją p
                > racowego stresu, ale póki co nie chce za nic się zgodzić.

                Nie ma nic bardziej podniecającego niż partner namawiający drugiego na psychoterapie.
                Ty powinieneś sie leczyć za pchanie się z buciorami w cudze emocje.
                • bcde Re: Jak rozmawiać z kobietą 16.08.11, 22:06
                  Faktycznie jesteś taka głupia, czy tylko udajesz?
                • rzutbutem Re: Jak rozmawiać z kobietą 16.08.11, 22:55
                  Ja się nie pcham w niczyje emocje. Kobieta wraca zmarnowana dzień w dzień z absolutnie toksycznej roboty, nie daje sobie rady ze stresem, nie je, mało śpi, w niedzielę prawie, że dostaje napadów histerii, więc uznałem za rozsądne zaproponowanie jej pomoc kogoś, kto się zajmuje profesjonalnie rozwiązywaniem tego typu problemów. Żeby jej POMÓC. Zrobiłem to najdelikatniej jak umiałem, wspominając, że mój psychoterapeuta świetnie mi pomógł jeżeli chodzi o radzenie sobie ze stresem i może warto byłoby nad tym pomyśleć, koniec.

                  Wiele rzeczy można mi zarzucić, w tym naiwność i idealistyczną głupotę, ale na pewno nie to, że ładuję się z butami w jej życie.
    • kamajkore Re: Jak rozmawiać z kobietą 15.08.11, 13:04
      Wiele z tego, co powyżej napisano zapewne słuszne - problemy z emocjonalnością itp. Nie lekceważyłabym jednak zmęczenia po pracy i pigułek. Na jedno i drugie można próbować coś zaradzić - na pierwsze: o ile się da porządna przerwa w trakcie plus dobry obiad, na drugie: spróbować zmienić na inne lub odstawić.
      • rzutbutem Re: Jak rozmawiać z kobietą 15.08.11, 13:18
        Problem ze stresem w pracy jest zbyt głęboki, żeby przerwa i obiad jej pomogły. Pracuje w totalnie wyniszczającym środowisku, z ludźmi, którzy najchętniej wbiliby jej nóż pod żebra i patrzyli z satysfakcją jak się męczy. Ona to bierze wszystko do siebie i robi się masakra.

        Próbuję ją przekonać do zmiany pracy. Podsuwam mądre książki, jakieś oferty, które znajduję w necie, ale ona się boi wykonać jakikolwiek krok poza swoją "bezpieczną strefę" mimo, że źle się w niej czuje. I tak jest ze wszystkim.

        Co do pigułek się nie wypowiadam, bo się nie znam. Wiem natomiast, że mówiła mi, że lepiej się czuje jak je bierze.
        • kla_ryssa Re: Jak rozmawiać z kobietą 15.08.11, 13:24
          Przykre to wszystko :/ Obawiam się, że o ile Twoja dziewczyna nie nabawi się pełnoobjawowej depresji albo coś nią nie wstrząśnie, ciężko będzie wyjsc poza te utarte schematy, chocby nie wiem jak wyniszczające były.

          Moze wpadnie tu jeszcze uzytkowniczka eudajmonika, ktora zdaje sie jest specjalistką z branży, i napisze coś mądrzejszego.
          • kla_ryssa Re: Jak rozmawiać z kobietą 15.08.11, 13:26
            Cokolwiek dwuznacznie zabrzmiało :) Specjalistką z branży psychologii, I mean.


            > Moze wpadnie tu jeszcze uzytkowniczka eudajmonika, ktora zdaje sie jest specjal
            > istką z branży, i napisze coś mądrzejszego.
          • rzutbutem Re: Jak rozmawiać z kobietą 15.08.11, 13:34
            Najgorsze w tym wszystkim jest, że ja absolutnie nic nie mogę zrobić. Staram się ze wszystkich sił, zabrałem ją na wakacje, żeby odpoczęła od tego całego kieratu, potrafię wstać rankiem w sobotę, żeby jej przywieźć pysznej kawy z kawiarni, odbieram z pracy, pocieszam, przytulam, a koniec końców i tak to nie działa. Bardzo to przygnębiające. Czasem wydaje mi się, że jest lepiej, że udało mi się coś jej pokazać albo wytłumaczyć, ale wystarczy jeden komentarz jej rodzeństwa, albo rodziców i wszystko wraca do punktu wyjścia.

            No nic, grunt to się nie poddawać.
            • kla_ryssa Re: Jak rozmawiać z kobietą 15.08.11, 13:39
              A ile ona ma lat? Może pora wyprowadzić się z domu?
              • rzutbutem Re: Jak rozmawiać z kobietą 15.08.11, 13:42
                Widzisz i tu jest cały wic. Ona mieszka w swoim mieszkaniu, jest całkowicie niezależna finansowo, utrzymuje młodszą siostrę + piętro wyżej mieszka jej druga siostra. Rodzice są wiele kilometrów poza Warszawą, ale i tak całe to towarzystwo ma dziesięciokrotnie większą siłę przebicia niż ja.

                Ma 28 lat.
                • kla_ryssa Re: Jak rozmawiać z kobietą 15.08.11, 14:16
                  A nie macie wsrod znajomych kogos, kto byl na terapii/u psychologa i moglby to jakos 'odczarowac' w jej oczach? W niektorych kregach, zwlaszcza w duzych miastach, terapia nie stygmatyzuje, ale jest trendy. Oznacza, ze masz glebokie przemyslenia, wewnetrzne konflikty itepe ;)
                  Super, ze tak sie starasz, ale nie przeceniaj swojej roli w tym wszystkim. Dziewczynie sa potrzebne znacznie glebsze zmiany niz wyjazd na wakacje czy poranna kawa. Zeby wyrwac sie z takiego schematu trzeba przekonstruowac sobie swiatopoglad, poukladac na nowo w glowie wiele rzeczy. To trwa i wymaga tez nieco wysilku.

                  No i zobacz tez, jak w jej swiecie wyglada bliskosc. Dziwisz sie, ze przed nia ucieka? W racjonalnym postrzeganiu mozesz byc dla niej najwspanialszym facetem, ale schematy wdrukowane przez lata robia swoje bez udzialu swiadomości. Jesli rodzina deprecjonuje jej problemy, zaprzecza uczuciom czy wysmiewa to tez nic dziwnego, ze od rozmawiania o trudnosciach ucieka czy jest zamknięta.
                  • rzutbutem Re: Jak rozmawiać z kobietą 15.08.11, 14:38
                    Ależ ja to rozumiem i widzę z czego to się wszystko bierze. Dlatego też próbuje z nią rozmawiać i pokazywać, że może być inaczej, a emocje niekoniecznie są objawem bycia słabym. Tyle, że mi to średnio wychodzi, stąd moja frustracja.

                    Jeżeli mój post zaśmierdział samouwielbieniem to wybacz, nie chciałem, żeby tak było. Nie miałem zamiaru sobie wystawiać laurki. Po prostu irytuje mnie moja bezsilność. Codziennie zastanawiam się co mógłbym zrobić lepiej. Taktyka "małych rzeczy" to jedyny pomysł, który w tej chwili mam na jakieś załagodzenie tej sytuacji.

                    Co do bliskości to wiem, ale z drugiej strony chyba jak nie będę próbował choć jej pokazać, że to nie jest dobre podejście to się to nie zmieni. Myślę, że jest tu też dużo mojej własnej winy, bo jestem wychowany na dosyć otwartego człowieka i to potęguje mój brak zrozumienia. Mnie zwyczajnie boli fakt istnienia tego bufora między mną a nią. Co nie zmienia faktu, że ją kocham i zrobię wszystko, żeby jej pomóc.
                    • kla_ryssa Re: Jak rozmawiać z kobietą 15.08.11, 15:18
                      Zupełnie nie samouwielbienie miałam na myśli! Nie było go tam zresztą :)

                      Chodziło mi właśnie o tę wyczuwalną frustrację i o to, że porywasz się na rzeczy, które pomimo starań i najlepszych chęci ciężko jest zmienić samemu. Choć na pewno obecność bliskiego człowieka, który pokazuje, że bliskość może być fajna i nie musi być toksyczna, jest dla Twojej dziewczyny nie do przecenienia.
                  • janznepomuka Re: Jak rozmawiać z kobietą 23.08.11, 09:45
                    Kolejny raz muszę się wypowiedzieć
            • sea.sea Re: Jak rozmawiać z kobietą 16.08.11, 22:19
              I nie podziała, dopóki w jej życiu coś naprawdę nie pieprznie i jej nie wywróci do góry nogami.
              Jej jest w tej chwili źle, ale niewystarczająco źle, żeby spróbowała coś zmienić. Ty ją możesz namawiać, pocieszać, wspierać, oferować cuda na kiju - ale to pudrowanie problemu, potrzeba rewolucji musi wypłynąć z niej samej.
    • notting_hill Re: Jak rozmawiać z kobietą 16.08.11, 09:30
      Ja się tylko zastanawiam, jak to możliwe, że chcesz z taką osobą budować związek. A myślałeś o tym jaką ona byłaby matką? Naprawdę chcesz swoim dzieciom zafundować taki rodzaj emocjonalności już na starcie?

      Ładnie piszesz o tej dziewczynie i na pewno jesteś dobrym człowiekiem, ale związek nie polega na byciu ratownikiem dla nikogo. Może ze swojej strony zastanów się co sprawia, że czujesz pociąg do niedostępnej emocjonalnie osoby i chcesz jej pomagać, gdy ona ewidentnie nie widzi takiej potrzeby? Bo problem z niechęcią do seksu, to chyba jednak małe miki...
      • rzutbutem Re: Jak rozmawiać z kobietą 16.08.11, 11:18
        Ha, dziwne prawda?

        Myślę, że wyjaśnienie jest proste. Kocham ją. Bywają takie momenty, że kruszy się ta jej maska obojętności i wtedy widać jak na dłoni, że tam w głębi siedzi wspaniały człowiek, tylko przygnieciony całą stertą emocjonalnych blokad nasypanych przez lata złych doświadczeń.

        Nikt nie mówił, że miłość musi być łatwa. Czułbym się bardzo źle ze sobą, gdybym ją tak po prostu zostawił, bo mi jest niewygodnie. Gdybym ją tak olał, podczas gdy ewidentnie ona potrzebuje kogoś, kto złapie z rękę i wyciągnie do góry to miałbym wyrzuty sumienia do końca życia.

        Wierzę w to, że z czasem mi się uda, inaczej bym w ogóle nie próbował. A satysfakcja będzie z ewentualnego sukcesu ogromna :)
        • notting_hill Re: Jak rozmawiać z kobietą 16.08.11, 11:53
          Hm, wiara w to, że można zmienić drugiego człowieka jest przywilejem młodości... To dość idealistyczne, jednak praktyka pokazuje, że szanse na zawód są duże.
          No i ten pomysł, że miłość to cierpienie.... Ten mem ma się ciągle dobrze. Nie, zdrowa miłość nie powinna wiązać się z poczuciem cierpienia, trudności, jakichś przeszkód do pokonania i smoków do zabicia :), wbrew temu co mówi nam przekaz kulturowy.

          To co piszesz, to klasyczne branie odpowiedzialności za uczucia i stan emocjonalny drugiej osoby.
          • rzutbutem Re: Jak rozmawiać z kobietą 16.08.11, 12:08
            Więc wg. Ciebie po prostu powinienem ją olać, niech sobie gnije w swoich kompleksach w samotności?

            Naprawdę?
            • notting_hill Re: Jak rozmawiać z kobietą 16.08.11, 12:36
              To, co zrobisz jest uwarunkowane wieloma rzeczami, moje zdanie jest tu najmniej istotne. Jednak zastanowiłabym się (gdybym była Tobą) dlaczego wybrałam sobie na obiekt uczuć osobę, której trzeba jakoś pomagać, ciągnąć gdzieś w jakimś kierunku, chcieć ją zmienić.... To nie jest raczej tak, że zakochanie jest magicznym procesem, który dzieje się tak po prostu. Wybrałeś tę osobę z jakiegos powodu, coś sprawiło że Cię przyciągnęła do siebie i coś w niej sprawia, że chcesz z nią być, pomimo tego, że widzisz że to może nie być łatwe. Widocznie masz potrzebę pomagania, brania na siebie odpowiedzialności za różne rzeczy, niekoniecznie takie, na które masz wpływ.
              Chęć pomagania drugiemu człowiekowi jest niewątpliwie cechą pozytywną, kulturowo w dodatku nagradzaną, jednak mam poważne wątpliwości, jak dalece można takiej pomocy udzielić. Czy ona prosiła Cię, żebyś jej pomógł przełamać te jej kompleksy i samotność, czy ona ma tego świadomość, że zmiana tego leży w jej gestii? Bo jeśli tylko oczekuje, że dzięki Tobie jej życie stanie się szczęśliwsze, to ładujecie się oboje w niezły kanał.
              • rzutbutem Re: Jak rozmawiać z kobietą 16.08.11, 13:22
                Takie ważenie tego "czy mi się to opłaca" śmierdzi mi cynizmem i pragmatyzmem. Nie twierdzę, że moje, jak to nazwałaś, idealistyczne podejście jest rozsądne (zapewne nie jest), ale staram się go trzymać, dopóki mam siły.

                Co do Twojego pytania to nie wydaje mi się, że ona oczekuje ode mnie, że będę ją uszczęśliwiał, to raczej moja własna inicjatywa.

                Dodam jeszcze, bo widzę, że niektóre odpowiedzi zarzucają mi to, że nie próbuję niczego wymuszać ani robić wbrew jej woli. Napisałem w moim oryginalnym poście, że próbuję do niej podchodzić z maksymalną dozą delikatności. To nie jest tak, że mówię jej 'zmień się', tylko swoim zachowaniem próbuję jej pokazać, że można inaczej, ot tyle.
                • notting_hill Re: Jak rozmawiać z kobietą 16.08.11, 14:40
                  Nie widzę skąd wziąłeś ten aspekt opłacalności, zupełnie nie o to mi chodziło. Bardziej o to, że zmiana sposobu myślenia i odczuwania drugiej osoby jest zwyczajnie dość trudna, więc to trochę są syzyfowe prace.

                  Ona być może czuje, że jest jej źle (a to o czy pisałeś wcześniej o tym świadczy- toksyczna praca, związki z rodziną, dystansowanie się emocjonalne), ale najprawdopodobniej lokuje te przyczyny gdzieś na zewnątrz, co zresztą robi przeważająca większość ludzi. Tymczasem zmiany można dokonać nie poprzez wpływanie na otoczenie, żeby zachowywało się tak jak byśmy chcieli, tylko poprzez głębokie zmiany w sobie, w swoim sposobie odczuwania, myślach na dany temat, itd. To niezwykle trudne, bo wymaga zakwestionowania dotychczasowego modelu funkcjonowania wobec świata, do czego potrzebny jest jakiś ważki impuls. Łatwiej uważać, że "tak po prostu jest". A Ty próbujesz ją jakoś uszczęśliwić, co jest nawet i miłe, ale nie zdziwiłabym się, gdyby ta Twoja dobroć paradoksalnie ją do Ciebie zniechęcała gdzieś na podświadomym poziomie...
                  • kla_ryssa Re: Jak rozmawiać z kobietą 16.08.11, 14:49
                    n_h mądrze gada. Twoje zachowanie, jakkolwiek chwalebne, przypomina trochę opiekę paliatywną w sytuacji, gdy do poprawy stanu pacjenta potrzeba jest ostra chemioterapia albo przeszczep. Nie zmienisz jej sam, choćbyś nie wiem jak się starał.
                    • rzutbutem Re: Jak rozmawiać z kobietą 16.08.11, 18:18
                      No dobrze, w takim razie co mam zrobić? Pytam bo już po prostu nie wiem.
                      • kla_ryssa Re: Jak rozmawiać z kobietą 16.08.11, 19:07
                        A masz wrazenie, ze ona sama ma chocby małą chęc zmiany tej sytuacji? Nie poprzez przyjęcie pomocy ale działanie? Bo jesli nie, nie osiągniesz nic oprócz wykończenia siebie.

                        Sam pisałeś powyżej, że niezależnie od tego, ile się starasz, wszystko po jakims czasie wraca do pktu wyjscia.
                        • rzutbutem Re: Jak rozmawiać z kobietą 16.08.11, 19:17
                          O ile wydaje mi się, że w kwestii emocjonalności jakieś postępy są widoczne (udało mi się też ją nauczyć troszeczkę większego dystansu do pracy), o tyle jeżeli chodzi o oryginalny temat tego posta, czyli seks, jest zdecydowany regres.

                          Próbowałem z nią dzisiaj rozmawiać na ten temat. Stwierdziła, że ma mniejszy popęd, a w dodatku blokują ją pigułki, a mogą być tylko te, bo po innych się źle czuje, albo coś ja boli. Oczywiście nie odpowiedziałem na to nic, bo i co mogłem, ja nie chcę, żeby się przeze mnie źle czuła. Plus na koniec wzięła wszystko do siebie no i tyle co zyskałem to popsucie jej humoru.

                          Będę starał się dalej, no nie widzę innego wyjścia. Chciałbym, żeby chociaż jedna z tych sfer (emocjonalność, seksualność) wyszła na przynajmniej częściową prostą, byłoby dużo łatwiej. Może w końcu usłyszę choć "zależy mi na tobie"?

                          Wybaczcie, jeżeli to brzmi jak użalanie się, parszywy dzień jest dzisiaj.
                          • kla_ryssa Re: Jak rozmawiać z kobietą 16.08.11, 19:41
                            Masz zadatki na siłaczkę, zdecydowanie....

                            A teraz spójrz: komu tak naprawdę w tej znajomości jest dobrze? Ty, pomimo swojej siły, chęci, poświęcenia jesteś de facto w związku z dzieckiem, którym się trzeba opiekować na kazdym kroku. Nawet seksu nie ma. Sam nie masz co liczyć na wsparcie albo chocby dobre słowo.

                            Dziewczyna natomiast, jakkolwiek zle by sie nie czuła, ma opiekę i nadskakującego opiekuna, który zrozumie, przytuli, pocieszy, uchroni przed złem świata i nawet seksu nie chce. Nie sądzisz, ze w tej sytuacji jestes bardziej w roli brata/ojca? Ma spore deficyty emocjonalne, więc nie zdziwiłabym się, gdyby właśnie w ten sposób Cię traktowała. Do tego, kiedy za bardzo w jakiejs sferze naciskasz, moze Cie latwo wpedzic w poczucie winy. Nie twierdzę, ze robi to z premedytacją, najprawdopodobniej podświadomie łata jakies braki, które powstały wcześniej.

                            Na Twoim miejscu nie liczyłabym na odmianę (nawet po Twojej katorżniczej pracy), bo z autopsji dokonale wiem, jak takie mechanizmy działają. To nie jest tak, ze człowiek o takim schemacie reagowania na rzeczywistosc któregos dnia myśli: 'Ojej, przeciez jesli zaczne inaczej patrzec na swoje zycie, moze byc lepiej. Do tego Ziutek tak się stara, przeciez mozemy być szczęśliwi.' To nie ten mindset. Potrzebny jest jakis porzadny kop albo turbulencja zyciowa, zeby chciec to zmienic. Bo choc pozornie jej sytuacja wydaje Ci się kiepska, o wiele łatwiej tkwić jest w dobrze znanym syfie, nawet jeśli uwiera, niż ryzykować zmianę i wypróbowywać nowe ścieżki. A dzięki Twojemu zachowaniu jest jej w tej sytuacji komfortowo.

                            Jeśli faktycznie nie chcesz zrezygnowac, a metoda chuchania i dmuchania nic nie daje, moze pora postawic sprawe bardziej na ostrzu noza? Powiedziec, jak ja cenisz, ale ze nie wyobrazasz sobie powaznego zwiazku w takiej sytuacji. I ze to ona musi zaryzykowac zmiane i podjac wreszcie jakis wysiłek. Wyobrazasz sobie taką relację przez całe życie?
                            • kla_ryssa Re: Jak rozmawiać z kobietą 16.08.11, 19:51
                              I jeszcze: po co bierze pigułki, skoro w zasadzie nie uprawiacie seksu? Ma jakieś inne wskazania?
                              • rzutbutem Re: Jak rozmawiać z kobietą 16.08.11, 22:19
                                Bo lepiej się wtedy czuje i "nie ma bolesnych okresów".

                                Masz absolutną rację, jeżeli chodzi o strach przed zmianą, chyba zresztą o tym wspomniałem gdzieś wyżej, w poprzednim poście. W każdej z naszych dyskusji, w której dochodzimy do sytuacji, kiedy (DELIKATNIE) próbuję zaznaczyć co mnie boli ona rzuca swoje nieśmiertelne "co Ty byś chciał", albo "co ja mam teraz zrobić", a ja czuję się, jakbym proponował co najmniej porywanie matkom małych dzieci. Ja wtedy puszczam temat bo z natury nienawidzę się kłócić, zwykle mam potem koszmarne wyrzuty sumienia.

                                Rozmawiałem z nią dziś jeszcze trochę, powiedziała o tym, że ceni moje wsparcie, blablabla. Stwierdziła, że jej pomagam, że czuje się silniejsza itp. Sprawa seksu przepadła jak kamień w wodę i zapewne nie wróci dopóki sam jej nie poruszę. Powiem Ci szczerze, że przeraża mnie straszliwie ta myśl, którą rzuciłaś, że ona nie widzi we mnie partnera do związku tylko brata/siostrę/przyjaciela. Chyba poruszyłaś jakiś głęboko zakorzeniony we mnie strach. Nie wspominałem o tym, ale na kilka moich 'kocham Cię', które do tej pory padły z moich ust (tak szczerze, patrząc głęboko w oczęta) nigdy nie było odpowiedzi. Czasem to faktycznie przypomina walenie głową w mur.

                                Na koniec dziękuję za Twoje i innych odpowiedzi, są dla mnie bardzo przydatne :)
                                • panna-kotta Re: Jak rozmawiać z kobietą 17.08.11, 00:29
                                  Zgadzam się z kla_ryssą w 100%. Namawianie dziewczynę na terapię jest bez sensu, zastanawiam się tylko, czy nie Ty nie mógłbyś skorzystać z terapii, nawet takiej doraźnej. Być może dzięki zmianie w Twoim nastawieniu udałoby się wam wepchnąć ten związek na jakiś inny tor, bo ten teraźniejszy jest ślepy. Wydaje mi się, że jedyną rzeczą, którą możesz zrobić jest zadbanie o siebie i to z myślą o sobie a nie o Was. Może gdybyś stanął twarzą w twarz ze swoimi lękami, poczuciem winy oraz nauczył się otwarcie mówić o sobie i swoich potrzebach bez przepraszania i kajania się, udałoby ci się wyjść z roli opiekuna, która to rola cię w końcu wykastruje. Zadbaj o swoje życie i przestań dawać się wciągać w jej obraz świata (taki, jaki ma w swojej głowie - o co chodzi z tą pracą? Dlaczego chcą ją tam zasztyletować? Jeśli rzeczywiście przypadła jej rola jakiegoś kozła ofiarnego, to dlaczego w tym tkwi? Jak mocno ty w tym tkwisz?).
                                  Będąc dla niej wspierającym krewnym przestajesz być partnerem, a wsparcie, które dajesz jest doraźne i w gruncie rzeczy złudne: dajesz się pochłonąć i tracisz siły.
                                  Myślę też, że niestety możliwe, że:
                                  1) Nie pociągasz jej - to, że się podnieca nie znaczy, że to na myśl o Tobie. To może się zmienić, jeśli jakaś zmiana zajdzie w Tobie (jeśli się wzmocnisz i odseparujesz).
                                  2) Skoro nie mówi, że Cię kocha to znaczy, że nie kocha.
                                  Tego się boisz, prawda? Moim zdaniem to jest twój punkt wyjścia - jeśli jest tak, to co dalej, nawet jeśli kochasz lub perspektywa rozstania jest czymś niewyobrażalnym.


                                  • rzutbutem Re: Jak rozmawiać z kobietą 17.08.11, 00:50
                                    Tyle, że ja byłem już u psychoterapeutki i powiedziała mi mniej więcej to samo co Wy tutaj.
                                    • panna-kotta Re: Jak rozmawiać z kobietą 17.08.11, 01:13
                                      Na ilu spotkaniach? Poszedłeś po radę odnośnie do związku, czy ze sobą?
                                  • rzutbutem Re: Jak rozmawiać z kobietą 17.08.11, 01:03
                                    I nie wiem co dalej, gdybym wiedział to pewnie nie pisałbym tu na forum.

                                    Masz rację w swoich przewidywaniach odnośnie tego, czego się boję. Masz też zapewne rację odnośnie 'jej świata' i tego, że zdecydowania za mocno przeżywa co się u niej dzieje w pracy. Tyle, że co mam zrobić? Powiedzieć 'wydaje ci się'? Wtedy się zrównam poziomem z jej rodzinką.

                                    Poza tym, napisz mi proszę, co ja mam robić w sytuacjach kiedy podczas rozmów o tym co mi przeszkadza, ona ucieka w tony pt. "jestem beznadziejna", albo ew. "ja nie wiem czego ty byś chciał". Co ja mam powiedzieć? "Tylko mnie kochaj"? Jak mam dyskutować ze stwierdzeniem, że ja mam większy popęd niż ona i nic się nie da z tym zrobić? Bo mnie racjonalna argumentacja wtedy zawodzi. Mam więc do wyboru, albo się pokłócić albo dać za wygraną. Wybieram to drugie.
                                    • panna-kotta Re: Jak rozmawiać z kobietą 17.08.11, 01:40
                                      rzutbutem napisał:


                                      > Masz rację w swoich przewidywaniach odnośnie tego, czego się boję. Masz też zap
                                      > ewne rację odnośnie 'jej świata' i tego, że zdecydowania za mocno przeżywa co s
                                      > ię u niej dzieje w pracy. Tyle, że co mam zrobić? Powiedzieć 'wydaje ci się'? W
                                      > tedy się zrównam poziomem z jej rodzinką.
                                      Jeśli zechce coś z tym zrobić (zmienić pracę, otwarcie rozmawiać w pracy np.) - pomóc, jeśli nie, nie wchodź w to, zajmij się swoimi sprawami, dystansuj się od tego, i tak nie masz na to wpływu. W pracy nie ma wywiadówek dla rodziców. Kryterium zrównania się bądź nie z rodzinką nie jest najszczęśliwsze:(

                                      > Poza tym, napisz mi proszę, co ja mam robić w sytuacjach kiedy podczas rozmów o
                                      > tym co mi przeszkadza, ona ucieka w tony pt. "jestem beznadziejna"
                                      Może zacznij od tego, że nie zaprzeczysz? Spróbuj czegoś innego niż zwykle.
                                      , albo ew. "
                                      > ja nie wiem czego ty byś chciał". Co ja mam powiedzieć? "Tylko mnie kochaj"? Ja
                                      > k mam dyskutować ze stwierdzeniem, że ja mam większy popęd niż ona i nic się ni
                                      > e da z tym zrobić? Bo mnie racjonalna argumentacja wtedy zawodzi. Mam więc do w
                                      > yboru, albo się pokłócić albo dać za wygraną. Wybieram to drugie.
                                      Ale jaka racjonalna argumentacja? Chcesz ją przekonać, że wasz popęd jest równy, kiedy ona nie ma ochoty iść z tobą do łóżka, a ty wręcz przeciwnie?
                                      Przestań być wiecznie do jej dyspozycji i zajmij się sobą, dla waszego wspólnego dobra - oto moja rada.


                                  • rzutbutem Re: Jak rozmawiać z kobietą 17.08.11, 01:04
                                    Dodam jeszcze na koniec, że ona często mówi, że bardzo się boi, że kiedyś jej nawrzucam, że ja tyle dla niej robię a ona nic. Jak ja mam to rozumieć?
                                    • panna-kotta Re: Jak rozmawiać z kobietą 17.08.11, 01:42
                                      Może po prostu ją o to zapytaj?
                                    • panna-kotta Re: Jak rozmawiać z kobietą 17.08.11, 01:55
                                      Jeszcze jedno: boję się, że wszelkie rady - powiedz to, powiedz tamto itp są tylko doraźne i wpisują się w grę, którą prowadzicie i która w jakimś stopniu odpowiada chyba wam obojgu:(
                                  • kla_ryssa Re: Jak rozmawiać z kobietą 17.08.11, 10:12
                                    panna-kotta napisała:

                                    > Zgadzam się z kla_ryssą w 100%. Namawianie dziewczynę na terapię jest bez sensu


                                    Ja tak nie powiedziałam :) Uwazam, że terapia to jedyne, co moze tej biedaczce pomoc, bo Autor prędzej zyly sobie wypruje i popadnie w obled, niz zmieni aktualny stan rzeczy.

                                    Powierzchowne zmiany, takie jak inna praca czy mniejszy kontakt z rodziną sprawią moze, ze jej problemy przestana byc tak widoczne dla bliskiej osoby i troche stracą na nasileniu, ale nie ustąpią.
                                    • panna-kotta Re: Jak rozmawiać z kobietą 17.08.11, 21:56
                                      Chodziło mi o to, że namawianie jest bez sensu, nie terapia:) Ona sama musi chcieć zmiany i znaleźć w sobie motywację, nie da się jej do tego namówić.
                          • bcde Re: Jak rozmawiać z kobietą 16.08.11, 22:14
                            > Będę starał się dalej, no nie widzę innego wyjścia. Chciałbym, żeby chociaż jed
                            > na z tych sfer (emocjonalność, seksualność) wyszła na przynajmniej częściową pr
                            > ostą, byłoby dużo łatwiej. Może w końcu usłyszę choć "zależy mi na tobie"?

                            Ona cię po prostu nie kocha. Przyjmij to do wiadomości i przestań ją niańczyć. Robisz błąd, wiążąc się z partnerką, która nie jest w tobie zakochana. Zamiast cieszyć się dobrym związkiem i seksem z kimś innym, robisz z siebie ofiarę.
                            • rzutbutem Re: Jak rozmawiać z kobietą 16.08.11, 22:21
                              Tak jak mówiłem, nie było moim celem użalanie się nad sobą, nawet jeżeli to tak wygląda. To nie jest taka prosta sytuacja, że mogę strzelić palcami i ją zostawić, bo ją kocham, jakkolwiek głupio czy śmiesznie to nie brzmi.
                              • ziereal Re: Jak rozmawiać z kobietą 17.08.11, 11:08
                                przeczytaj książkę "kobiety które kochają za bardzo".

                                jesteś męskim odpowiednikiem.

                                miłość utożsamiasz z cierpieniem, walką. związałeś się z osobą niedostępną emocjonalnie, chłodną, z problemami - i jesteś niczym misjonarz, który stwierdził "nie poddam się, dopóki nie pomogę, nie zmienię, będę walczył".
                                A jej być może nawet nie zależy. Przykre to. Zamiast ładować swoją energię w fajny pozytywny związek w czystą uczciwa relację, tkwisz w czymś na dłuższą metę destrukcyjnym.

                                Chyba, że nastąpi cudowny przełom...

                                I może daj jej od siebie odpocząć, w sensie - niech nie czuję, że jesteś na każde jej skinienie, że zanim o Tobie pomyśli, już jesteś przy niej. tym bardziej, że być może cale to jej zachowanie jest spowodowane tym, że po prostu nie kocha ,a z drugiej strony - milo mieć obok siebie kogoś komu zależy (przynajmniej niektórzy wychodzą z takiego założenia).
                                • rzutbutem Re: Jak rozmawiać z kobietą 17.08.11, 12:08
                                  Próbowałem.

                                  Problem polega na tym, że ona od razu wyczuwa zmiany w moim zachowaniu i momentalnie zaczyna się cała litania rozpaczy, że związek się sypie, że może ona powinna sobie kupić psa i takie tam.
                                  • notting_hill Re: Jak rozmawiać z kobietą 17.08.11, 14:43
                                    Też klasycznie raczej. Czyli jak jesteś "dobry" to Cię odpycha, jak się dystansujesz, wpada w panikę. Naprawdę wciąga Cię ta gra? Chcesz tak grać latami albo do końca życia? Z perspektywy Waszych lat to może nie wygląda aż tak radykalnie, ale zapewniam Cię, za chwilę będzie żal tych razem spędzonych lat, a i opcje z wiekiem trochę się zawężają, no i tak w tej grze sobie będziecie tkwili... A zadowolenie ze związku i z życia w ogóle diabli wezmą.
                          • panna-kotta Re: Jak rozmawiać z kobietą 17.08.11, 01:11
                            Emocjonalność i seksualność nie są tu chyba rozłączne, co?
                            mam pytanie: co ona "wzięła na siebie", bo się pogubiłam? To, że nie chce się z tobą kochać? Bo to chyba oczywiste, że ona nie chce a ty chcesz? Oboje się tak taplacie w ustalaniu winnego i braniu winy na klatę? Winy za co?
                            >Może w końcu usłyszę choć "zależy mi na tobie"?
                            A! I to, jak rozumiem, ci wystarczy?;) Moja mama by tego lepiej nie ujęła, a wierz mi, teksty o szklance wody itd. ćwiczy od 1947;)
          • nxp Re: Jak rozmawiać z kobietą 16.08.11, 12:37
            notting_hill napisała:

            > Hm, wiara w to, że można zmienić drugiego człowieka jest przywilejem młodości..

            Bynajmniej. Człowieka można dosłownie wywrócić na drugą stronę, to tylko kwestia narzędzi, środków i intensywności ich użycia.
            To była esencja wielkich totalitaryzmów a obecnie, naszych zwyczajnych, małych.
            Po drobnych modyfikacjach można śmiało stosować wobec żony czy innej koń-kubiny.
            • lonely.stoner Re: Jak rozmawiać z kobietą 16.08.11, 12:46
              czyli jak ogolnie widac problem n ie jest brak seksu- brak seksu to tylko skutek wiekszych problemow- z okazywaniem emocji, zahukaniem przez rodzine, itd. Dopoki ona sama nie stwierdzi ze to problem to nikt i nic tego nie zmieni, sama musi chciec sie z tego wyrwac. Na dodatek jak piszesz mieszka dosc blisko tego rodzenstwa i pewnie to tez ma spory wplyw- wiekszy niz ty.
              • broken_ka Re: Jak rozmawiać z kobietą 17.08.11, 11:59
                A czy na te wszystkie problemy dobrym lekarstwem paradoksalnie nie jest seks?
                • rzutbutem Re: Jak rozmawiać z kobietą 17.08.11, 12:11
                  No ona tak nie podchodzi. Żeby do seksu w ogóle dobrze musi być w idealnym nastroju. Wczoraj była taka sytuacja, że jedząc obiad usłyszałem od niej, że ma ochotę na seks. Dobrze, że nie połykałem nic bo ani chybi bym się z wrażenia udławił. Jak to się skończyło?

                  Potem byliśmy u lekarza, który 'chamsko' ją potraktował, bo przyjmował taśmowo no i humor jej siadł. Stwierdziła, że jej ochota przeszła, z seksu nici.
        • janznepomuka Re: Jak rozmawiać z kobietą 23.08.11, 09:49
          Też byłem taki durny! I w sumie największą cenę i tak zapłaciło dziecko, co z tego, że dorosłe. Bo życie w takim związku zniszczyło psychikę dziecka już na starcie. Nieodwracalnie. To tak jak z językiem. Nauczysz dziecko jednego, to zna tylko jeden. Bajki tylko w jednym. Kontekst tylko w jednym
    • arronia Re: Jak rozmawiać z kobietą 17.08.11, 12:09
      Spytaj swoją kobietę, czy (i ew. kiedy) badała tarczycę. Niedoczynność może dawać i spadek libido, i problemy ze snem (może przez to woli spać sama?), i nerwowość, stany podobne do depresyjnych. Niejednego niedoczynnościowca wysyłano już do psychologa/psychiatry... Zamiast leczyć.

      Możesz też poruszyć temat pigułek - może poszłaby do lekarza i spróbowała zmienić na inne (czasem jedne duszą libido, inne nie). Albo w ogóle odstawiła je na jakiś czas (są inne sposoby przecież, a seksu i tak wiele nie macie) - poczekała, czy coś się zmieni. Nie raz słyszałam opowieści dziewczyn, które dopiero po odstawieniu pigułek ze zdumieniem zauważały, jak bardzo były w trakcie ich brania odseksualnione. W trakcie nie widziały, dopiero po odstawieniu.

      Zmęczenie - przemyśl na chłodno, ile ma w sumie obowiązków (praca, dom), może ma prawo być zmęczona (w weekend jakoś odżywa). Może potrzeba zmian w podziale obowiązków, rozkładzie dnia, tygodnia itd.

      Powinna wiedzieć, że seks jest dla Ciebie ważny. Ale Ty też powinieneś się wczuć w kogoś, kto jest najedzony, a ma się niby zachwycać perspektywą nawet najbardziej wyszuknego obiadu. Trudno się zacząć ślinić.
      • rzutbutem Re: Jak rozmawiać z kobietą 17.08.11, 12:25
        Nie wiem czy czytałaś wszystkie moje posty, ale ja na nią nie naciskam. Jak usłyszę 'nie' to daję sobie spokój i nie wracam już tego dnia do tematu.

        Co do pigułek to, jak już mówiłem, powiedziała mi, że bierze je dlatego, że się lepiej po nich czuje. Nie zmieni je na inne, bo wywołują u niej bóle i złe samopoczucie. Nie odstawi, bo wtedy ma bolesne okresy i wysypują się jej pryszcze.

        Na podział obowiązków i jej rozkład nie mam żadnego wpływu, bo nie mieszka ze mną (i nie chce mieszkać), więc co ja mogę? Proponowałem jej wielokrotnie, że pomogę w sprzątaniu, ale nie chciała. Przywożę już jej zakupy, przywożę ją z pracy, jeżdżę na pocztę.
        • ziereal Re: Jak rozmawiać z kobietą 17.08.11, 12:29
          przeczytaj te swoje - posty z dystansu.
          jak osoby obcej.

          i co Ci "wyszło"?

          nie wiem doprawdy co w tym "związku" z wspomnianą kobietą jest takiego, że się go trzymasz.

          pozytywów na razie nie widzę. Jak nie pójdziecie RAZEM na psychoterapię, to równia pochyła.

          Albo naprawdę jej nie zależy i po prostu manipuluje.
        • sisi_kecz Re: Jak rozmawiać z kobietą 17.08.11, 12:31
          nie mieszka ze m
          > ną (i nie chce mieszkać), więc co ja mogę? '

          nic nie możesz,

          ale mógłbyś nie zmyślać trollowych wątków.
          • rzutbutem Re: Jak rozmawiać z kobietą 17.08.11, 12:55
            Czekałem aż wreszcie pojawi się oskarżenie o trollowanie.

            Myśl co chcesz, ale nie jestem trollem, niestety.
            • sisi_kecz Re: Jak rozmawiać z kobietą 17.08.11, 14:59
              > Myśl co chcesz, ale nie jestem trollem, niestety.'

              Ok, no to jesteś tą kobieta, o której piszesz,

              whatever...
              • rzutbutem Re: Jak rozmawiać z kobietą 17.08.11, 15:34
                A cóż Ci każe wyciągać takie wnioski?

                Tak czy siak, sikam na stojąco.
                • sea.sea Re: Jak rozmawiać z kobietą 17.08.11, 15:52
                  A dlaczego właściwie z nią jesteś? Co ona ma, czego nie miały inne, dlaczego to akurat do niej rwie się Twoje serce?
                  • sssumire Re: Jak rozmawiać z kobietą 21.08.11, 00:45
                    sea.sea napisała:

                    > A dlaczego właściwie z nią jesteś? Co ona ma, czego nie miały inne, dlaczego to
                    > akurat do niej rwie się Twoje serce?

                    O tym samym pomyślałam. Jednak jakoś tak sie stało, że znalazł w niej coś, czego mu w życiu brakowało.
                    Co prawda nie widzi racjonalnego rozwiązania węzła swojej bolączki, trzyma się z boku żeby przypadkiem panny nie urazić i nie spłoszyć, próbuje zrozumieć... baa, nawet sam udał sie do specjalisty, żeby w końcu znaleźć przyczynę- jeśli nie w dziewczynie to żeby chociaż w nim się ukazała. Ale przyczyny jak nie było tak nie ma. Szuka to tu, to tam... a seksu jak nie było, tak nie ma. Jednak mimo wszystko ma związek najpiekniejszy z możliwych- związek w ktorym to co jest nie wyjaśnione, to dopowiedziane przez kazda ze stron na swoj wlasny sposob.
                    Zastanawiales sie, tak szczerze, sam przed sobą, co postanowisz jesli przez kolejny rok nie będzie zadnej poprawy? Bo mi osobiscie jawią sie problemy emocjonalne u Twojej dziewczyny.
                • sisi_kecz Re: Jak rozmawiać z kobietą 17.08.11, 15:53
                  Tak czy siak, sikam na stojąco.'

                  też mogę sikać na stojaco,
                  szwedzkie feministki rozpropagowały takie trójkątne dziubki z dziurką, które po przyłożeniu do cipki pomagają wysiusiać się pod drzewem w pozycji "na pana" bez świecenia dupskiem do zajęcy, sarenek i podglądaczy.

                  W każdym razie jesteś baaardzo metroseksualny, brzmisz i zachowujesz się jak kobieca kobieta i nie wróży to dobrze akurat z ta partnerką.
                  • rzutbutem Re: Jak rozmawiać z kobietą 17.08.11, 16:51
                    No tego to jeszcze o sobie nie słyszałem :P

                    Chociaż przyznam Ci rację, czasem nawet śmieję się, że w tym związku są dokładnie odwrócone role.
        • arronia Re: Jak rozmawiać z kobietą 17.08.11, 15:31
          > Co do pigułek to, jak już mówiłem, powiedziała mi, że bierze je dlatego, że się
          > lepiej po nich czuje. Nie zmieni je na inne, bo wywołują u niej bóle i złe sam
          > opoczucie. Nie odstawi, bo wtedy ma bolesne okresy i wysypują się jej pryszcze.

          Czyli maskowanie problemu pigułkami. Może lepiej, żeby podrążyła temat, bo niewykluczone, że jednak hormony są niezupełnie okej. I niech by się tą tarczycą zainteresowała. No ale to dla niej zadanie.
          • broken_ka Re: Jak rozmawiać z kobietą 18.08.11, 11:48
            też mam bolesne okresy - takie z traceniem przytomności, wymiotami, dużą utratą krwi, czasem szpitalem. Też brałam pigułki. Przestałam, zaszłam w ciążę, skończyłam karmić i znów pigułki. Libido w tym czaie bliskie 0. aż dziw że mamy dziecko. Ale ostatnio przestałam je brać, przeszłam zabieg dzięki któremu okresy są troszkę mniej bolesne, no i przyzwyczaiłam się do tego. W trakcie brania pigułek po paru miesiącach bolesność wracała więc uznałam że dalsze ich zażywanie nie ma sensu. W sumie brałam je 8 lat z przewą na ciążę. Od czasu kiedy nie biorę czuję się inaczej, praktycznie od razu schudłam kilka kilogramów, cera po paru tygodniach też wróciła do normy, a libido? Czuję się jakbym musiała nadrobić te 8 lat ;)
            Nie pigułki są więc tu winne, tylko partnerka. Pora wybrać się do lekarza i je zmienić lub odstawić - zawsze może do nich wrócić.
            A Twoje zadanie? Przestań się zachowywać jak jet służący bo chyba większość z nas chce samca a nie chłopaczka. Bądź mężczyzną. Bądź miły i szarmancki, ale cholera bez przesady. Chcesz seksu to nie proś jak piesek tylko żądaj, powiedz wprost "potrzebuje seksu, potrzebuję Twojej bliskości, Twojego ciała" zresztą chyba wiesz co masz robić? Nie traktuj jej jak jajka, nie rozleci się jak walniesz pięścią w stół. W mężczyźnie musi być samiec!
            • emerytureczka dziewczyna z wiochy z przchowkiem 18.08.11, 16:06
              w postaci sióstr, które to cale bydlo do stolicy ściągnelo..

              Wiochom i wiesinarom omwimy nie!

              Ciesze sie, ze wiesniare w pracy wykorzystuja, bo niby co z wiesniarmai orbic..?


              • czarny4u Re: dziewczyna z wiochy z przchowkiem 18.08.11, 16:14
                emerytureczka napisała:

                > w postaci sióstr, które to cale bydlo do stolicy ściągnelo..
                >
                > Wiochom i wiesinarom omwimy nie!
                >
                > Ciesze sie, ze wiesniare w pracy wykorzystuja, bo niby co z wiesniarmai orbic..
                > ?
                >
                >

                Wieśniarom i głupkom i pacanom debilom i analfabetom mówimy NIE NIE i NIE.
                Bo tylko Ty nie jesteś najwspanialszom

      • janznepomuka Re: Jak rozmawiać z kobietą 23.08.11, 09:59
        aaronia, pliiiiis, nie pisz bzdur. Oni są ze sobą ROK, nie PIĘTNAŚCIE lat z małymi dziećmi.
    • mitcha Re: Jak rozmawiać z kobietą 20.08.11, 23:39
      delikatnie, stanowczo, szczerze, bez oceniania, o swoich emocjach :)
    • vitek_1 Re: Jak rozmawiać z kobietą 21.08.11, 01:23
      rzutbutem napisał:

      > Chciałbym usłyszeć jakieś mądre propozycje o tym jak rozmawiać z kobietą na tem
      > at seksu, a konkretnie jego braku.

      Odpowiedź niestety nie będzie taka jakiej się spodziewasz. Twoja partnerka choć generalnie lubi seks i nie ma nic przeciw niemu, to jednak ma niższe niż ty potrzeby w tej dziedzinie.

      I żadne rozmowy tego nie zmienią. Co najwyżej na gorsze.

      Uświadom sobie że podobny problem co ty ma 80% mężczyzn i ciesz się tym co masz, a w przerwach pomagaj sobie ręką :)
    • that.bitch.is.sick Re: Jak rozmawiać z kobietą 23.08.11, 14:08

      Z twojego opisu wynika że jesteś ideałem.
    • that.bitch.is.sick Re: Jak rozmawiać z kobietą 23.08.11, 14:16
      Sęk w tym że kota można zagłaskać na śmierć, a seks to dziedzina życia w której nie obejdzie się bez pazura. Każda kobieta prędzej pójdzie do łóżka z dziką bestią niż ze schludnym kanapowym pieskiem(bez podtekstów zoofilskich proszę).
    • that.bitch.is.sick Re: Jak rozmawiać z kobietą 23.08.11, 14:20
      .. i proszę: nie rozmawiaj z kobietami. To nic nie daje. Kobieta nie mówi prawdy, to nie znaczy że łże jak pies, po prostu w relacjach męsko-damskich miejsce prawdy jest gdzie indziej. Najczęściej najczystszą prawdę pokazuje łóżko. (zebrało mi się na wywody sorry piesku)
      • broken_ka Re: Jak rozmawiać z kobietą 23.08.11, 17:00
        Tu się nie mogę zgodzić, rozmawiać trzeba i to dużo. Tylko nie z pozycji "przepraszam, że żyję" tylko na równi z partnerką. Jeśli autor to takie "ciepłe kluchy" jak zrozumiałam z postów(bez urazy) to rozmowa nie odbywa się na tej samej płaszczyźnie. Dziewczyna znalazła sobie chłopaczka, który ją w pewnych rzeczach wyręczna, na którym można się powyżywać i nie trzeba dawać nic od siebie, niby dla niej idealnie ale pewnie gdzieś w głębi duszy chciałaby partnera równego sobie lub nawet takiego, który potrafi ją troszkę zdominować.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja