dlaczegoinna
26.08.11, 20:29
Zdarzało mi się pisać pod innym nickiem, ale to forum odwiedzam co najmniej raz w tygodniu.
Liczę na Waszą życzliwość, a przede wszystkim bezstronność.
Nie umiem flirtować, a męskie "wycieczki" traktuję "z góry" - bo to tylko takie gadanie. Efektem jest to, ze pierwszy "sex" (piszę w cudzysłowie, bo był jego wzwód i moja aktywność) kończyła się niczym (mieliśmy dość). Prawdziwego seksu doświadczyłam dopiero w wieku 26 lat (bo byłam zdesperowana by stracić dziewictwo), z przygodnym uczestnikiem przyjęcia. Niestety od tamtej pory znajduję mężczyzn tylko zaczynając od seksu (włącznie z obecnym mężem, z którym się rozwodzę). Dlaczego ja, której fizycznie niczego nie brakuje i która dużo czyta (w tym o seksie), to się wydarzyło. I jak to zmienić?