Fantazje mnie b. podniecają niż realne kobiety

27.08.11, 12:32
Ostatnio stwierdziłem, że najbardziej to mnie podniecają fantazje seksualne, natomiast w stosunku do kobiet na żywo jestem strasznie bierny. Nawet jak jakaś koleżanka mi się strasznie podoba i jest dla mnie podniecająca, to tylko w fantazjach, a jakby mi zaproponowała randkę albo seks to bym się od razu wycofał.
    • sundry Re: Fantazje mnie b. podniecają niż realne kobiet 27.08.11, 15:24
      Raczej niewłaściwe forum wybrałeś do takich wynurzeń.
    • gomory Re: Fantazje mnie b. podniecają niż realne kobiet 27.08.11, 21:33
      Masz zamiar leczyc sie z tego zaburzenia gdzie indziej niz na internetowych forach?
      • josef_to_ja Re: Fantazje mnie b. podniecają niż realne kobiet 28.08.11, 00:44
        Raczej nie
        • czarny4u Re: Fantazje mnie b. podniecają niż realne kobiet 28.08.11, 00:58
          A dla czego?
          Jako naczelny troll na tym forum podchwycę temat.
          Rozumiem Cię,
          Jestem w związku od kilku lat, i mam fobię, że żona i tak mnie zdradzi.
          W łóżku nam się nie układa. Nie ma seksu :(
          Wiem, że do siebie nie pasujemy.
          Wiem, że jakby się jej trafił ogier na złotym koniu to by szalała z rozkoszy.
          Nie pytaj się skąd :)
          Miałem okazje spróbować z innymi kobietami, niestety, adorowanie nie jest dla mnie.
          Uważam to za oszustwo.
    • po-trafie Re: Fantazje mnie b. podniecają niż realne kobiet 28.08.11, 16:29
      wez idz do terapeuty. sam siebie nie czytasz, nie sluchasz i nie rozumiesz.

      To nie jest tak, ze realna kobieta cie nie podnieca. Gdyby realnie ta podniecajaca kolezaka przyszla ci w ciemna noc do lozka, to nie sadze zebys ja wyrzucil.
      Boisz sie tego: 'zaproponowała randkę albo seks'. Kobiety, ktora ci cos w bialy dzien werbalnie proponuje - to zawstydzajace, to zabiera facetowi paleczke z reki, to wymaga Twojej czynnej zgody i dzialania, to wogole WYMAGA czegos wiecej niz tylko fantazjowania.
      I ty sie tych wymagan boisz, rzeczywistosci boisz, sytuacji boisz. A nie kobieta przestaje cie podniecac.
      W fantazji jestes bezpieczny, nie ma sie czego bac. W rzeczywistosci - ryzykujesz. Ryzykujesz ze randka sie nie uda, ze nie zaprowadzi tam gdzie bys chcial, ze ktos bedzie oczekiwal ze cos zrobisz, a ty nie bedziesz wiedzial co.
      Gdybys sie po prostu obudzil w sytuacji intymnej z podniecajaca kobieta, na zywo, to dam sobie reke obciac, ze nie okazaloby nagle ze zywe, miekkie, cieple i chetne cialo jest mniej podniecajce niz fantazja.
      • josef_to_ja Re: Fantazje mnie b. podniecają niż realne kobiet 29.08.11, 19:51
        Ale na pewno w takiej sytuacji byłbym mega skrępowany
    • vitek_1 Re: Fantazje mnie b. podniecają niż realne kobiet 31.08.11, 12:39
      josef_to_ja napisał:

      > jakby mi zaproponowała randkę albo seks to bym się od razu wycofał.

      na pewno nie będziesz miał okazji się przekonać. Koleżanki proponują takie rzeczy tylko w fantazjach i na wiadomych filmach. W realu to ty musisz zaproponować te i inne rzeczy, a koleżanka zawsze odpowie 'nie'. I teraz musisz wyczuć czy to nie znaczyło nie, czy może znaczyło tak. Wiem, to skomplikowane. Ale taki jest los nas facetów.

      Jesteś chorobliwie nieśmiały, ale musisz to przełamać jak nie chcesz do końca życia się onanizować. I nie przejmować się niepowodzeniami. To jak z jazdą na rowerze albo na nartach, jak panicznie boisz się upadku nigdy się nie nauczysz. Jak nie masz śmiałości żeby zagadać do panienki w realu, spróbuj w internecie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja