zonameza26
07.11.11, 12:47
Może nie wprowadzę nic odkrywczego, ale chciałabym swój post skierować do kobiet, które są w małżeństwie z dłuższym stażem, mają kochanego męża i są kochane, mają dzieci - są zmęczone, znudzone i CHCIAŁYBY TO ZMIENIĆ.
Ja: w związku od 11 lat (mój mąż to zarazem mój pierwszy i jedyny facet), w małżeństwie od 4 lat, 2 dzieci.
Nasz seks, do pewnego momentu często, generalnie w miesiącu z przerwami ale potem nadrabiany, dużo się zmieniło po moim zajściu w ciążę. Najpierw zagrożona, potem problemy zdrowotne dzieci (bliźniaki), problemy rodzinne, nie sprzyjające życiu intymnemu. Ale dawaliśmy radę. Głównie to mąż inicjuje zbliżenia, ja do pewnego momentu jak "typowa" żona a to nie chce mi się, zmęczona jestem, głowa boli itd. Do tego po ciąży zostały mi kg i też nie czuję się tak seksownie, jak kiedyś. Dołożyć prowadzenie domu, zwykłe zmęczenie - ograniczaliśmy się do seksu 1-2 razy tygodniowo. To za mało, dla mnie i dla niego. Mimo wszystko gapienie się w tv, bawełniane koszulki, dobre książki i sen wygrywały.
Kocham mojego męża, pociąga mnie, mimo wszystko "nie chciało mi się". Widziałam zawód w oczach męża, gdy kolejny raz odmówiłam. Za to po zbliżeniu obiecaliśmy sobie, że musimy częściej się kochać, itd. ale jak zwykle, zmęczenie i lenistwo brały górę.
Chciałam to zmienić, mam 26 lat a czułam się jak stara babcia, która nic tylko barchanowe majtki i różaniec do łóżka. Zaczęłam od tego, że wywaliłam te wszystkie wygodne ciuchy do spania, kupiłam fajne koszulki, bieliznę, która miała nie tylko pobudzić męża - ale przede wszystkim sprawić, że będę się czuła seksownie. Podziałało. Gdzieś w necie wyszperałam informację, że warto brać tabletki z żeń-szenia. Sprawdziłam na sobie, libido skoczyło mi błyskawicznie (a raczej poprawiło się ukrwienie narządów) i to wykorzystuję. Wyłączam tv, zapalam świeczki, robię klimat, nastrajam się, to naprawdę dużo zmienia. Chce mi się seksu, chce mi się męża. Od zawsze wiedziałam, że seks zmniejsza stres, rozładowuje, rozluźnia, ale jednak "M jak miłość" wygrywało :/
Wczoraj był seks, dzisiaj kurier przyniósł świetną koszulkę nocną, już się cieszę na wieczór. Naprawdę, można to zmienić. Dużo zależy od nas. W moim przypadku żeń szeń + seksowne ciuszki zdziałały cuda.
Cudów nie ma, jak jest w związku źle to pierdółki nie pomogą, ale jeśli ktoś ma tak jak ja - że seks wypiera rutyna i nuda, warto ruszyć tyłek i to zmienić, nie czekać, aż mąż złoży broń i mu się odechce.
To tyle. Może kogoś zainspiruję :)
Pozdrawiam wszystkich.