Wzbudzanie zazdrości

28.11.11, 13:12
Wiele razy w postach pojawia się porada by wzbudzić zazdrość w partnerze.
Ma być to czynnik motywujący do działania.
Proszę wyjaśnijcie mi dwie różne sprzeczne reakcje.
Podaję przykład:
Babka zaczyna kręcić tyłkiem przed obcymi facetami.
Dla jednego faceta będzie to impuls do walki o względy partnerki, drugi z pogardą zrezygnuje z dalszych relacji.
O co chodzi?
    • that.bitch.is.sick Re: Wzbudzanie zazdrości 28.11.11, 13:21
      zazdrość musi być podsycana umiejętnie po prostu. Jak ktoś jest słoniem w składzie porcelany to zwyczajnie zrani partnera a nie podsyci zazdrość.:)
      • esteraj Re: Wzbudzanie zazdrości 28.11.11, 13:30
        Czyli kobieta ma sprawić wrażenie, że to inni mężczyźni się nią interesują, a nie ona nimi?
        Proste i sprytne.
        A jak facet ma zastosować taką sztuczkę?
    • sea.sea Re: Wzbudzanie zazdrości 28.11.11, 13:27
      Jest typ, który na widok konkurencji gaśnie i zamyka się w sobie - co wynika z mniej lub bardziej uświadomionego braku wiary w pokonanie tejże. Acz mam subiektywne wrażenie, że ten typ jednak znacznie częściej występuje w wydaniu damskim.
    • esteraj Re: Wzbudzanie zazdrości 28.11.11, 13:33
      Znam taki typ facetów, który i tak za zainteresowanie innych osobników będzie winił kobietę, bo przecież zbyt wyzywająco się ubrała lub nie tak uśmiechała.
      • aandzia43 Re: Wzbudzanie zazdrości 28.11.11, 19:04
        W takich osobnikach nei tylko nie staramy się wzbudzić czegokolwiek, ale z krzykiem uciekamy od nich zaraz po rozpoznaniu sytuacji ;-)
    • urquhart Re: Wzbudzanie zazdrości 28.11.11, 14:47
      esteraj napisała:
      > Wiele razy w postach pojawia się porada by wzbudzić zazdrość w partnerze.
      > Ma być to czynnik motywujący do działania.
      > Proszę wyjaśnijcie mi dwie różne sprzeczne reakcje.

      To nie tylko motywacja.
      Za mało bezpieczeństwa i stabilizacji - nie ma szans się rozwinąć zaangażowanie i intymność.
      Nadmiar bezpieczeństwa stabilizacji niszczy pożadanie i namiętność definitywnie.
      Miłość to mieszanka wszystkich tych składników.
      Różne osobowości mają punkt optimum tych różnych składników w różnym miejscu w rznym czasie trwania relacji.
    • yoric Re: Wzbudzanie zazdrości 28.11.11, 15:19
      Ale jawne okazywanie zazdrości też wskazuje na słabość i niepewność swojej pozycji. Pewny siebie samiec nie jest zazdrosny, bo wie, że jest najlepszy (nie wiem jak z samicą, ale podejrzewam, że podobnie). Najlepsza odpowiedź na prowokacje to zignorowanie ich i potraktowanie jako danie wolnej ręki do flirtu z innymi kobietami...
      • esteraj Re: Wzbudzanie zazdrości 28.11.11, 15:37
        yoric napisał:

        > Ale jawne okazywanie zazdrości też wskazuje na słabość i niepewność swojej pozy
        > cji. Pewny siebie samiec nie jest zazdrosny, bo wie, że jest najlepszy (nie wie
        > m jak z samicą, ale podejrzewam, że podobnie). Najlepsza odpowiedź na prowokacj
        > e to zignorowanie ich i potraktowanie jako danie wolnej ręki do flirtu z innymi
        > kobietami...

        Zatem porada wzbudzania zazdrości jest jak kulą w płot ;-)
        • urquhart Re: Wzbudzanie zazdrości 28.11.11, 15:58
          esteraj napisała:
          > Zatem porada wzbudzania zazdrości jest jak kulą w płot ;-)

          A ja widzę że rozpaczliwie szukasz potwierdzenia z góry założonej tezy.
          • yoric Re: Wzbudzanie zazdrości 28.11.11, 16:34
            Zasada jest ogólnie bardzo dobra (na przykład na mnie działa :)), natomiast należy liczyć się z tym, że partner nie będzie skakał jak mu się zagra, tylko sięgnie po jakieś swoje środki zaradcze. Te zaś mogą być bardzo różne w zależności od osoby.
            Kobiety zresztą muszą sprawdzać swojego partnera - czy mu zależy? Czy potrafi poradzić sobie konkurencją? Itd.
            • druginudziarz Re: Wzbudzanie zazdrości 29.11.11, 21:13
              yoric napisał:

              > Zasada jest ogólnie bardzo dobra (na przykład na mnie działa :)), natomiast nal
              > eży liczyć się z tym, że partner nie będzie skakał jak mu się zagra, tylko sięg
              > nie po jakieś swoje środki zaradcze. Te zaś mogą być bardzo różne w zależności
              > od osoby.
              > Kobiety zresztą muszą sprawdzać swojego partnera - czy mu zależy? Czy potrafi p
              > oradzić sobie konkurencją? Itd.

              Jest kategoria związków, a nie ma to znaczenia czy to 9 czy 90%, w których próba wzbudzenia zazdrości kończy się wzbudzeniem wściekłości, a to kończy się zamknięciem czegokolwiek co jeszcze w związku funkcjonowało.
              pzdr.
              • yoric Re: Wzbudzanie zazdrości 29.11.11, 23:06
                > próba wzbudzenia zazdrości kończy się wzbudzeniem wściekłości, a to kończy się zamk
                > nięciem czegokolwiek co jeszcze w związku funkcjonowało.

                ale czy to źle - tj. jeżeli (jeżeli) zazdrość jest chorobliwa, to taki związek lepiej zakończyć

                Z drugiej strony dużo zależy od tego, jak tę zazdrość się wzbudza. Jeśli to jest niskopoziomowe podobanie się płci przeciwnej (powiedzmy eksponowanie swoich atutów), to trudno nawet się przyczepić. Jeżeli to jest grubo ciosany otwarty flirt, to i reakcja powinna być odpowiednia - wybuch wściekłości to co prawda zawsze najgorsza opcja, ale może być np. ultimatum po powrocie do domu.
                • druginudziarz Re: Wzbudzanie zazdrości 29.11.11, 23:34
                  yoric napisał:

                  > > próba wzbudzenia zazdrości kończy się wzbudzeniem wściekłości, a to kończ
                  > y się zamk
                  > > nięciem czegokolwiek co jeszcze w związku funkcjonowało.
                  >
                  > ale czy to źle - tj. jeżeli (jeżeli) zazdrość jest chorobliwa, to taki związek
                  > lepiej zakończyć

                  Jak się ma lat 20 to lepiej, jak się ma lat 40, a w tym 15 lat małżeństwa, dom i dzieci, to być może "chorobę" lepiej byłoby leczyć.

                  > Z drugiej strony dużo zależy od tego, jak tę zazdrość się wzbudza. Jeśli to jes
                  > t niskopoziomowe podobanie się płci przeciwnej (powiedzmy eksponowanie swoich a
                  > tutów), to trudno nawet się przyczepić. Jeżeli to jest grubo ciosany otwarty fl
                  > irt, to i reakcja powinna być odpowiednia - wybuch wściekłości to co prawda zaw
                  > sze najgorsza opcja, ale może być np. ultimatum po powrocie do domu.

                  Yoric, to nie musi być "wybuch wściekłości", to może być "zamknięcie się" w sobie.

                  pzdr.
          • esteraj Re: Wzbudzanie zazdrości 28.11.11, 19:42
            urquhart napisał:

            > esteraj napisała:
            > > Zatem porada wzbudzania zazdrości jest jak kulą w płot ;-)
            >
            > A ja widzę że rozpaczliwie szukasz potwierdzenia z góry założonej tezy.
            >

            To nie tak, że z góry coś zakładam.
            Właściwie, to są przykłady wzięte z mojego życia.
            Kiedy moim partnerem interesowała się inna kobieta, nagle jego atrakcyjność rosła w moich oczach. Jednak gdy mną ktoś zaczął się interesować, to zwykle na tym traciłam.
            Dlatego zastanawiam się jak to działa.
            Mogę jeszcze nadmienić, że mój mąż zawsze twierdził, że był bardziej zakochany ode mnie.
            Nie wynikało to z jego niskiej samooceny (tak myślę), bo na moje miejsce znalazłaby się szybko jakaś chętna.
        • sisi_kecz Re: Wzbudzanie zazdrości 28.11.11, 16:09
          Ta porada działa całkiem dobrze, tam gdzie działa.
          Koniec filozofii.
    • dreemcatcher Re: Wzbudzanie zazdrości 28.11.11, 17:25
      taka gierka powoduje u mnie natychmiastową niechęć do kobiety . To mi przypomina rywalizację o najlepszego samca rozpłodowego.
      • aandzia43 Re: Wzbudzanie zazdrości 28.11.11, 19:02
        A jeśli to nie jest gierka? Jeśli ukochana naprawdę zaczyna rozpływać w uśmiechach i pąsach się w obecnosci jakiegoś pana?
        • dreemcatcher Re: Wzbudzanie zazdrości 29.11.11, 17:00
          jeśli to nie gierka , na zimno można to ocenić w ten sposób , gość w pysk za przystawianie się nie do swojej baby (no chyba że nieuświadomiony) a dziewczyna ..odchodzi do przeszłości, urażona męska duma nie pozwala inaczej reagować :)
          • aandzia43 Re: Wzbudzanie zazdrości 29.11.11, 19:53
            Spokojnie, mnie nie chodziło o zdradę, zaangażownie, zakochanie czy inny hardcor ;-P Myślałam bardziej o flircie, ekscytacji, odczuwaniu przyjemności z przebywania w okolicy miłego pana niebędącego tobą. Jak reagujesz (bądź też jak zareagowałbyś) na takie emocje u swojej żony?
            • aandzia43 Re: Wzbudzanie zazdrości 29.11.11, 19:56
              No i jak się czujesz, gdy żona jest adorowana, a sama nie wysyła rejestrowalnych sygnałów?
              • dreemcatcher Re: Wzbudzanie zazdrości 30.11.11, 10:59
                zagotowałem się :)
                • aandzia43 Re: Wzbudzanie zazdrości 30.11.11, 17:27
                  Czy kręci to, że twoja żona wzbudza zaitneresowanie innych mężczyzn? Nawet jeśli to kręcenie połączone jest ze wzmożoną czujnością i lekkim wkurzeniem (w tej sytucaji to całkiem zrozumiałe :-))? Czy tylko czujesz się rozżalony i walisz megafocha?
      • esteraj Re: Wzbudzanie zazdrości 28.11.11, 19:46
        dreemcatcher napisał:

        > taka gierka powoduje u mnie natychmiastową niechęć do kobiety . To mi przypomi
        > na rywalizację o najlepszego samca rozpłodowego.

        Twoje spojrzenie jest bardzo ciekawe, rozwiń proszę tę myśl.
        Poza tym, w założonym przez Ciebie wątku dałeś do zrozumienia, że takie działanie mogło by zmienić coś w Twojej żonie. Skoro sam tego nie popierasz, to możesz to zrobić?
        • bi_chetny Re: Wzbudzanie zazdrości 29.11.11, 16:22
          w przypadku kobiety, gdy ta widzi, że za jej facetem rozglądają się inne, jego atrakcyjność znacznie się podnosi. Sam doświadczyłem tego w przypadku mojej żony. W drugą stronę może być różnie, na pewno podnosi to atrakcyjność mojej żony, jeśli wiem że podoba się innym. I od czasu do czasu odgrywam lekką scenę zazdrości, kontrolowaną i bez przesady. Działa dodatkowo stymulująco na nią :)
        • dreemcatcher Re: Wzbudzanie zazdrości 29.11.11, 17:19
          w założonym wątku chodziło mi o angażowanie się w inny związek niezależnie .
          Natomiast to ona by musiała zdecydować czy chce być ze mną czy jednak nie ma sensu bo się coś wypaliło , a nie bawić się inna osobą ratując swoje małżeństwo.
          a wracając do tematu ..
          nigdy nie będę rywalizował o kobietę , nie jest wartościowa dla mnie skoro mam być jednym z wielu do wyboru a ona wybierze najlepsza opcje dla siebie.
          Przewijają się wtedy myśli co ona zrobi gdybym nie widział , gdyby mnie nie było. Możliwe ze kobiety inaczej odbierają taka sytuację. jestem facetem i wiem jak bym reagował gdyby mi się trafiła taka chętna dziewczyna
          • natahtari Re: Wzbudzanie zazdrości 29.11.11, 18:51
            czyli wolałbyś kobietę, którą wszyscy omijają szerokim łukiem?
            btw, to że kobieta kokietuje, niekoniecznie oznacza, że jest chętna...
            • dreemcatcher Re: Wzbudzanie zazdrości 30.11.11, 11:02
              nie popadajmy ze skrajności w skrajność :)
              ale jak ma czuć się partner w tym czasie? być z osobą która w tym czasie flirtuje z innym facetem
          • bi_chetny Re: Wzbudzanie zazdrości 30.11.11, 10:58
            dreemcatcher napisał:
            > nigdy nie będę rywalizował o kobietę , nie jest wartościowa dla mnie skoro mam
            > być jednym z wielu do wyboru a ona wybierze najlepsza opcje dla siebie.

            lol, to idź do zakonu
            • dreemcatcher Re: Wzbudzanie zazdrości 30.11.11, 11:04
              takie uwagi zachowaj dla siebie
          • yoric Re: Wzbudzanie zazdrości 30.11.11, 12:05
            > nigdy nie będę rywalizował o kobietę , nie jest wartościowa dla mnie skoro mam
            > być jednym z wielu do wyboru a ona wybierze najlepsza opcje dla siebie.

            można zachować się podobnie, ale wychodząc z trochę innego punktu widzenia. "Nie będę rywalizował o kobietę, bo wiem, że jestem lepszy od konkurencji. Nie jestem zdany na wybór, tylko ja wybieram. Jeśli ona zaczyna się rozglądać, a zrobię to samo i bez problemu znajdę alternatywę".
            • esteraj Re: Wzbudzanie zazdrości 30.11.11, 12:24
              yoric napisał:
              >"Nie będę rywalizował o kobietę, bo wiem, że jestem lepszy od konkurencji. Nie jes
              > tem zdany na wybór, tylko ja wybieram. Jeśli ona zaczyna się rozglądać, a zrobi
              > ę to samo i bez problemu znajdę alternatywę".

              Czy nie jest to obraz buca zapatrzonego w siebie?
              Co może taki ktoś dać kobiecie?
    • ja-o-na Re: Wzbudzanie zazdrości 29.11.11, 17:02
      Witam,
      Widzisz zazdrosc mozna wzbudzic na wiele sposobow. Ja na przyklad nigdy nie robie tego z premedytacja, wiem ze podobam sie wiekszosci mezczyzn, zwracaja na mnie uwage. Moglabym tu podac miliony przykadow...
      Jak wiekszosc kobiet jestem odrobine prozna, wiec zwykle kokietowanie jeszcze nigdy nikomu nie zaszkodzilo.
    • esteraj @dreemcatcher 30.11.11, 11:39
      Nie odpowiedziałeś na pytania Andzi:
      "A jeśli to nie jest gierka? Jeśli ukochana naprawdę zaczyna rozpływać w uśmiechach i pąsach się w obecnosci jakiegoś pana?"

      Co robisz, jeśli widzisz, że Twoja ukochana zaczyna interesować się jakimś przystojniakiem, broni się przed tym, bo wie i chce być względem Ciebie uczciwa. Ty jednak wyczuwasz to nasilające się napięcie między nimi, tą gęstą atmosferę?
      Przecież nie można od niej wymagać, żeby nie fascynowała się ciekawą osobowością tegoż mężczyzny. Czy nie chciałbyś w jakiś sposób odwrócić od niego jej uwagę?
      • dreemcatcher Re: @dreemcatcher 30.11.11, 11:55
        serce nie sługa...
        skoro nie potrafi się opanować ... to tylko chyba pozostaje życzyć miłej zabawy, na robienie scen nie mam ochoty
        • esteraj Re: @dreemcatcher 30.11.11, 12:01
          Owszem, potrafi się opanować, niemniej tkwi w niej to głęboko. Odczuwa pragnienie mieć przy sobie kogoś ekscytującego, życzliwego, uśmiechniętego, intrygującego...
          Czy nie chciałbyś w jakiś sposób zrekompensować się za jej wierność?
          • dreemcatcher Re: @dreemcatcher 30.11.11, 12:14
            pewnie sie nie rozumiemy ...
            ale jeśli potrzebuje kogoś z takimi zaletami , których ja nie mam to bym miał mieszane uczucia co do naszego związku , zaczęły by się myśli czy jestem tym którego chciała
            a widząc ukochaną zauroczoną kimś innym to by mi się przykro zrobiło..
            • that.bitch.is.sick Re: @dreemcatcher 30.11.11, 12:27
              dreemcatcher napisał:

              > pewnie sie nie rozumiemy ...
              > ale jeśli potrzebuje kogoś z takimi zaletami , których ja nie mam to bym miał
              > mieszane uczucia co do naszego związku , zaczęły by się myśli czy jestem tym kt
              > órego chciała
              > a widząc ukochaną zauroczoną kimś innym to by mi się przykro zrobiło..

              Tu mamy ciekawe rozróżnienie dwóch odmian zazdrości: pierwsza to zazdrość wynikająca z lęku przed utratą partnera, a druga(którą reprezentuje dreemcatcher) wynika z chęci bycia ustawicznie numerem jeden dla partnera.
              Wnioski? Oba przypadki wymagają odmiennego traktowania...
              • esteraj Re: @dreemcatcher 30.11.11, 12:42
                that.bitch.is.sick napisała:
                > Tu mamy ciekawe rozróżnienie dwóch odmian zazdrości: pierwsza to zazdrość wynik
                > ająca z lęku przed utratą partnera, a druga(którą reprezentuje dreemcatcher) wy
                > nika z chęci bycia ustawicznie numerem jeden dla partnera.
                > Wnioski? Oba przypadki wymagają odmiennego traktowania...

                Jaką masz propozycję traktowania przypadku nr dwa?
                • that.bitch.is.sick Re: @dreemcatcher 30.11.11, 13:02
                  esteraj napisała:

                  > Jaką masz propozycję traktowania przypadku nr dwa?

                  Wydaje mi się tak na chłopski rozum(ale to tylko moja opinia) że taka osoba naprawdę dąży do dominacji i ograniczenia partnera. Jednak gdyby się tej osobie zawładnąć partnerem, to nastąpiłoby znudzenie i utrata szacunku. Gra więc polega na wyrzeczeniach z jednej strony(bo taki facet na wiele ci nie pozwoli), a z drugiej strony na tym aby nie utracić autonomii w związku:). Trzeba być twardą i jednocześnie uległą. Dać palec (pozwolić mu na bycie nr one) ale nie dać ręki (żeby nie myślał że inny facet go nigdy nie zdetronizuje).
                  Oczywiście tak sobie tylko teoretyzuję bo ja uwielbiam gry:)
              • elsa33 Re: @dreemcatcher 30.11.11, 13:02
                bardzo ciekawe wnioski :)
            • esteraj Re: @dreemcatcher 30.11.11, 12:31
              > a widząc ukochaną zauroczoną kimś innym to by mi się przykro zrobiło..

              Na pewno to nie jest przyjemne, widzieć zauroczenie kimś innym, ale czy oznaczałoby to, że się poddajesz i nie wyciągasz swoich atrybutów i asów?
              Czy kobieta z którą jesteś lub byś był nie jest warta zabiegania?
              • dreemcatcher Re: @dreemcatcher 30.11.11, 13:30
                rozmawiamy hipotetycznie , bo mój przypadek jest całkowicie odmienny..
                zawsze można zagrać zupełnie w ten sam sposób i dla równowagi sprowokować taką sama sytuację :) zależy wszytko jak bardzo jest się pewnym partnera. Natomiast życie uczy ze nigdy nie można być pewnym.
                odp na pyt :) zabieraj torebkę i wracamy do domu ..biegiem :) i pod zimny prysznic :)
                • esteraj Re: @dreemcatcher 30.11.11, 13:48
                  dreemcatcher napisał:
                  odp na pyt :) zabieraj torebkę i wracamy do domu ..biegiem :) i pod zimny prys
                  > znic :)
                  Hm... taka odpowiedź w formie rozkazu nie wzbudziłaby raczej mojej przychylności do partnera.
                  Prawdopodobnie okazałabym posłuszeństwo, ale w myślach dalej marzyłabym o romantycznym przystojniaku.
                  Gdyby natomiast mój partner stanowczo dał mi do zrozumienia, że jestem dla niego ważną kobietą i nie pozwoli sobie nikomu mnie odebrać, znacznie by u mnie zaplusował.
                  • dreemcatcher Re: @dreemcatcher 30.11.11, 14:03
                    to było stanowcze :)
                    z mojego punktu widzenia wygląda to tak.. pozwalasz sobie na flirt i jednocześnie oczekujesz od faceta że będzie Cie pilnował jak dziecko . Przypomina mi to przypadek kiedy kobieta odgania od męża wszystkie kobiety z którymi on flirtuje.
                    • esteraj Re: @dreemcatcher 30.11.11, 14:16
                      Nie żeby pilnował, ale jasno określił swoje uczucia, żeby wykazał siłę, męskość...

                      Również nie odganiałabym od męża flirtujących kobiet (zakładam, że on sam nie flirtowałby, chociaż rajcowałoby go, że wzbudza zainteresowanie), ale pokazałabym, że w niczym nie odstaję od rywalek, a nawet, że jestem od nich lepsza.
                      • dreemcatcher Re: @dreemcatcher 01.12.11, 10:24
                        no własnie o to chodzi o danie jasnych komunikatów ..przykro mi panowie ale tam jest mój facet i tylko on mnie ma, a flirtowanie i obserwowanie reakcji partnera może wywołać zupełnie odmienny skutek
                        • bi_chetny Re: @dreemcatcher 01.12.11, 17:13
                          ale musisz wiedzieć, że taka selekcja cały czas się dzieje. jak to mówią, czasem lepiej jeść tort w kilka osób niż pasztet samemu
                          • dreemcatcher Re: @dreemcatcher 02.12.11, 10:13
                            :) raczej dzielenie się swoją kobietą z kimś nie wchodzi w grę.
                            • esteraj Re: @dreemcatcher 02.12.11, 12:50
                              Wiesz dreemcatcher, mam takie wrażenie, że Ty chcesz być tym najważniejszym tak po prostu, z zasady... Wybrałeś kobietę lub ona Ciebie i na tym koniec. Ona nie ma prawa już się zachwycić nikim innym, a jeśli tak się stanie, to "do widzenia".
                              A czy nie jest tak, że należy starać się cały czas, by pozostać tym number one?
                              • dreemcatcher Re: @dreemcatcher 02.12.11, 15:50
                                a ty nie chcesz być dla swojego tą naj ?
                                szkoda że nie możesz tego mojej żonie powiedzieć, moze by do niej dotarło że bycie ze soba to nie oznacza mieszkania razem, trafiłaś w sedno tyle że nie skierowałaś do właściwej osoby.
                                Wiele robiłem żeby urozmaicić nam zycie ale w pojedynkę marne szanse a i zapał z czasem zanika, ile można walić głową w mur.
                                • aandzia43 Re: @dreemcatcher 02.12.11, 16:31
                                  dreemcatcher napisał:

                                  > a ty nie chcesz być dla swojego tą naj ?

                                  Oczywiście, że chcę być tą naj. Ale nie walę focha, bo stary dyskretnie zerknął na ładną babkę. A już tym bardziej nie gotuję się, jak panie wyglądają na zachwycone moim Niedźwiedziem. Gdyby nei wyglądały, mogłabym sądzić, że jestem w posiadaniu jakiegoś trefnego towaru.
                                  I wszystko wskazuje na to, że ciągle jest tą naj :-)
                                  • dreemcatcher Re: @dreemcatcher 02.12.11, 16:40
                                    ktoś tu strzelił focha bo nie doczytałem ?:)
    • mama_myszkina Re: Wzbudzanie zazdrości 05.12.11, 04:52
      Pierwszy jest prawdopodobnie chamem i myśli kategoriami jaskiniowymi, drugi prawdopodobnie właśnie zdał sobie sprawę, że jego partnerka to prostaczka. To by każdego zniechęciło.
    • nutka07 Re: Wzbudzanie zazdrości 14.12.11, 18:14
      Hipotetycznie ;)
      Gdyby moj mezczyzna zaczal 'krecic tylkiem', to bym sie zatrzymala i nie inwestowala do momentu az sie okresli jasno. Bez roznicy czy 'samo' sie zaczelo, czy robil to z premedytacja. Dla mnie jest to brak lojalnosci.

      Podobanie sie plci przeciwnej a 'krecenie tylkiem' to dla mnie dwie rozne sprawy.

      Ja sie staram jak jest dobrze. Jak cos sie dzieje to daze do wyjasnienia sprawy zachowujac jednoczesnie dystans, kiedy atmosfera sie zmienia wracam na prawidlowy tor czyli daje z siebie to co dobre ;)


    • max-tax Re: Wzbudzanie zazdrości 20.12.11, 12:47
      NOWY FACEBOOK O ZABARWIENIU EROTYCZNYM ----> WWW.SEXYCITY.PL/POLECAM/1872
Inne wątki na temat:
Pełna wersja