Marzenie kobiety

28.11.11, 23:15
Pozdrawiam wszystkich miłośników aktywnych i pasywnych (jedynie czytelników) tego forum.

Chciałbym zadać ważne dla mnie pytanie w szczególności kobietom, ale także mężczyznom, jeśli czują się na siłach, bądź jeśli uważają, że moje spojrzenie jest niezgodne z ich własnym i chcieliby się do tego odnieść.

Otóż moja robocza hipoteza brzmi: statystyczny, heteroseksualny, młody, zdrowy mężczyzna, który żyje w zgodnym związku z kobietą, która go pociąga - którą odbiera jako atrakcyjną seksualnie, odczułby bardzo dużą przyjemność i mówiąc wprost szczęście, gdyby pewnego dnia w ich "statystyczne" pożycie seksualne wkroczyłaby taka oto odmiana, że jego partnerka obdarza go niespodziewanie takim "pakietem" pieszczot, atrakcji, pozycji, gestów, umiejętności, otoczki, gadżetów i innych fajerwerków, jakie możemy zobaczyć w "porządnym" filmie porno. Nie mam wcale na myśli, że kobieta ta robi sobie implanty silikonowe i z dnia na dzień staje otwarta na fisting analny, czy kilkuosobowę orgię. Mam raczej na myśli to, że zaczyna bardziej (lub w ogóle) dbać o swoje ciało w sensie sprawności fizycznej, czy choćby w zmysłowym geście i ruchu np. uczy się i robi dla niego striptiz, erotyczny pokaz, robi sobie wyzywający, drapieżny makijaż i ubiera się w takiż kostium, staje się otwarta, inicjująca, ale poprzedza to wcześniejszym "wywiadem", jakie są jego fantazje, których do tej pory nie realizowali (nieco prymitywizując: jakie porno mu się podoba) itp. Kobieta ta bawi się tym, że potrafi odegrać rolę słodkiej fuck-doll, albo dominującej samicy alfa - po prostu robi to z satysfakcją i luzem. Sprowadzając wszystko do jednego mianownika: robi wszystko, aby dać mu najzajebistszy seks, jaki on jest w stanie sobie z nią wyobrazić i bawi się tym, okazje mu to i jest to szczere. Pomijam fakt, czy to jest w ogóle możliwe, że kobieta po prostu pewnego dnia z "normalnej", statystycznej Polki eksploduje i zmienia się w wampa - chodzi mi raczej o sytuację czysto teoretyczną, pewien model. W mojej hipotezie chodzi mi też o to, że opisane wyżej wydarzenie sprawi temu mężczyźnie więcej "naturalnego", szczerego i odwołującego się do jego najgłębszego jestestwa szczęścia i radości niż to gdyby jego kobieta ta np.:
1. wygrała milion w totka
2. zdobyła nagrodę Nobla
3. była pierwszym człowiekiem na Marsie
4. została prezydentem RP
5. ip.

Moja druga teza jest mało odkrywcza i jest ona taka, że tenże facet postępując vice versa w taki sposób, jaki obserwujemy w "mainsteamowym" porno nie da raczej szczytów rozkoszy statystycznej kobiecie. A to stawia pod znakiem zapytania, czy zachowanie kobiety opisane powyżej rzeczywiście może być połączone z jej szczęściem i dobrą zabawą. I jest to z mojego osobistego punktu widzenia teza smutna.

Moje pytanie, jest więc takie. Czymże jest odpowiednik tego zachowania, jakie opisałem w drugim akapicie, ale w stosunku do kobiety. Co (również czysto teoretycznie) powinien zrobić mężczyzna, by "znienacka" obdarzyć swoją kobietę fontannami szczęścia, rozkoszy i spełnienia. Oczywiście dopuszczam odpowiedzi z obszaru "nieskeksualnego".
    • thelma.333 Re: Marzenie kobiety 28.11.11, 23:25
      "Oczywiście dopuszczam odpowiedzi z obszaru "nieseksualnego". "

      haha, kolego, masz poczucie humoru
      dzięki za Twa wspaniałomyślność :-)
      no, ten milion , co go facet wygra i da kobiecie to nie taki zły pomysł :-)
      • pelnomocnick Re: Marzenie kobiety 28.11.11, 23:30
        Podoba mi się Twoja odpowiedź. Jest prosta i konkretna. Wychodzi jednak na to, że ja potrzebuję tego miliona, żeby mieć kobietę, o której pisałem w moim poście, a kobieta mnie po to, żeby mieć ten milion. Wiem, że to banalny wniosek.
        • zuzi.1 Re: Marzenie kobiety 28.11.11, 23:52
          Pelnomocnik brzmisz jak estolatek :) nie wiem czy pamiętasz jego wątki...
    • zuzi.1 Re: Marzenie kobiety 29.11.11, 00:06
      > Moje pytanie, jest więc takie. Czymże jest odpowiednik tego zachowania, jakie o
      > pisałem w drugim akapicie, ale w stosunku do kobiety. Co (również czysto teoret
      > ycznie) powinien zrobić mężczyzna, by "znienacka" obdarzyć swoją kobietę fontan
      > nami szczęścia, rozkoszy i spełnienia. Oczywiście dopuszczam odpowiedzi z obsza
      > ru "nieskeksualnego".

      Powinien przeistoczyc się z nudziarza w kapciach przed tv lub przed kompem w gorącego macho rodem z espanii :)) lub ew. z italii :) tj. super wygląd, zadbany, pięknie pachnący, strzelac komplementami w stronę swojej kobiety, adorowac na każdym kroku, doceniac to jak się porusza, jak odgarnia włosy, jakie nosi piękne wysokie szpilki, sączyc jej do ucha czułe słówka, obcałowywac szczególnie w okolicach szyi, ale nie tylko, zaprosic na kolację do fajnej knajpki, potem do klubu na gorące tańce a następnie na podziwianie widoków z jakiegos fajnego punktu widokowego, potem zaprosic do sypialni....i tam wykazac się odpowiednimi umiejętnościami z odpowiednią grą wstępną, choc po takim dniu lub wieczorze gra wstępna może już nie byc potrzebna:) Generalnie zastanów się dlaczego kobiety tak zachwycają się południowcami, nie chodzi tu tylko o sam wygląd, ale o ich namiętnośc, emocje na wierzchu, okazywanie czułości i adoracji na każdym kroku, tego kobiety chcą...tak mi się wydaje...chcą byc tą jedyną, kochaną, adorowaną...W zasadzie nic trudnego dla chcącego mężczyzny...
      • zuzi.1 Re: Marzenie kobiety 29.11.11, 00:24
        Polecam Ci fajny kawałek pelnomocnik Ania Dąbrowska Charlie, Charlie...:) piękna piosenka...
        • zuzi.1 Re: Marzenie kobiety 29.11.11, 00:50
          I jeszcze jeden Bang Bang też Ani D.
      • pelnomocnick Re: Marzenie kobiety 29.11.11, 07:35
        > Powinien przeistoczyc się z nudziarza w kapciach przed tv lub przed kompem w go
        > rącego macho rodem z espanii :)) lub ew. z italii :) tj. super wygląd, zadbany,
        > pięknie pachnący, strzelac komplementami w stronę swojej kobiety, adorowac na
        > każdym kroku, doceniac to jak się porusza, jak odgarnia włosy, jakie nosi piękn
        > e wysokie szpilki, sączyc jej do ucha czułe słówka, obcałowywac szczególnie w o
        > kolicach szyi, ale nie tylko, zaprosic na kolację do fajnej knajpki, potem do k
        > lubu na gorące tańce a następnie na podziwianie widoków z jakiegos fajnego punk
        > tu widokowego, potem zaprosic do sypialni....

        Jak ulał pasuje mi tu premier Silvio Berlusconi.
        • elsa33 Re: Marzenie kobiety 29.11.11, 09:55
          Niestety konwencja porno jest bezlitosna jeśli chodzi o wizerunek kobiety, to ona obsługuje mężczyznę lub wielu mężczyzn, w większości filmików. Więc jeśli chcesz, żeby miała tez satysfakcję wcielając się w tę rolę, nie zapomnij o dopieszczeniu jej, i tu mam na myśli całe ciało, a nie tylko koncentrowanie się na okolicach intymnych.
          Poza seksem - już zostało napisane. Aha dodałabym jeszcze inwencję w organizowaniu randek, tu zwłaszcza jeśli się ma dzieci, pokoik w hotelu, czy wspólny weekendowy wypad.
          Może inne kobiety lubią coś jeszcze
        • zuzi.1 Re: Marzenie kobiety 29.11.11, 14:35
          Pan Berlusconi nie spełnia juz kryterium wieku, w tym wieku wielu może ale już tylko po viagrze :) poza tym jest to już bardzo zużyty egzemplarz, zbyt wiele go miało... :)
    • pomarola Re: Marzenie kobiety 29.11.11, 10:15
      Wypisałeś całą epistołę, jakieś dziwaczne wywody, z których wynika tylko jedno - że marzy Ci się seks jak w pornosie.... Tylko głownej aktorki Ci brak :)
    • that.bitch.is.sick Re: Marzenie kobiety 29.11.11, 10:18
      Zastanawiam się tylko po cóż rozważać przypadek "statystycznej" kobiety, skoro naprawdę ciężko znaleźć osobę o uśrednionych preferencjach. Wystarczy znaleźć kobietę która lubi porno (chociaż akurat lubić a odgrywać z niego scenki to jeszcze daleka droga). W tym celu proponuję zarejestrować się na portalach towarzystko-erotycznych i marzenie spełnione. Jednak sądzę że trochę przesadziłeś i wolałbyś ten milion:)
    • be_3 Re: Marzenie kobiety 29.11.11, 10:25
      Rozbawiłeś mnie :) Cóż myślę, że Twój scenariusz jest wielce prawdopodobny ( w takim sensie, że to spełnienie marzeń faceta), tzn. opcja, w której żona/partnerka spełnia seksualne oczekiwania partnera, ba...wychodzi im naprzeciw, realizując coraz bardziej "sprośne" pomysły ;) A tak poważnie...odnoszę wrażenie, że ogółny dostęp do pornografii, bardzo namieszał facetom w głowach. Oczywiście największym winowajcom jest internet i to, co można w nim znaleźć. Zanim młodzi mężczyźni mogli zobaczyć różne dewiacje online, nigdy by nie pomyśleli, że coś takiego mogłoby ich podniecić. Ogólnie w kwestii seksu jestem bardzo otwarta, choć niekoniecznie "grzebanie po łokieć" w pochwie mnie stymuluje. Sądzę, że fajnie jest, gdy partnerzy na bieżąco rozmiawiają o swoich potrzebach, fantazjach, oczekiwaniach. Problem może pojawić się wówczas, gdy któraś z naszych fantazji nie spotka się z aprobatą. Tak czy inaczej..wracając do Twojego pytania...
      Myślę, że jak wspomniały moje poprzedniczki - kobiety pragną być adorowane. Nie zaszkodzi, gdy poczują się także spełnione w życiu i zaspokojone w łóżku, w czym mężczyzna może skutecznie pomóc. Wysokie poczucie własnej wartości, spełnienie w roli matki i realizacja zawodowych aspiracji skutecznie poprawia libido i sprawia, że kobiety otwierają się na nowe, także w łóżku... :)
      • pomarola Re: Marzenie kobiety 29.11.11, 11:02
        be_3 napisała:

        >A tak poważnie...odnoszę wrażenie, że o
        > gółny dostęp do pornografii, bardzo namieszał facetom w głowach. Oczywiście naj
        > większym winowajcom jest internet i to, co można w nim znaleźć. Zanim młodzi mę
        > żczyźni mogli zobaczyć różne dewiacje online, nigdy by nie pomyśleli, że coś ta
        > kiego mogłoby ich podniecić.

        Bardzo słuszne spostrzeżenie. Powiem więcej - sporo z "wydumek" pornosowych obliczona jest na to by wizualnie podniecić (facetów głównie), natomiast są małe szanse by ich realizacja w prawdziwym współżyciu dała tak wybuchowe emocje, jak te odgrywane przez aktorów. Dlatego ważne jest , jak napisałaś dalej:
        > gdy partnerzy na bieżąco rozmiawiają o swoich potrzebach, fantazjach, o
        > czekiwaniach.
        Wtedy można wypracować sobie wspólnie "swojego własnego pornosa" :), realizując w nim to, co odpowiada obydwu stronom.
        Nie osiągnie się tego snując skryte marzenia i opisując je na forum - zamiast swojej żonie.
        • that.bitch.is.sick Re: Marzenie kobiety 29.11.11, 11:06
          pomarola napisała:

          natomiast są małe s
          > zanse by ich realizacja w prawdziwym współżyciu dała tak wybuchowe emocje, jak
          > te odgrywane przez aktorów. Dlatego ważne jest , jak napisałaś dalej:

          Nie wiem czy akurat odgrywanie pornosów ale uwierz, tak wybuchowe emocje jak na pornosach są jak najbardziej możliwe:)
          • be_3 Re: Marzenie kobiety 29.11.11, 11:48

            > Nie wiem czy akurat odgrywanie pornosów ale uwierz, tak wybuchowe emocje jak na
            > pornosach są jak najbardziej możliwe:)


            Bitch...Ty to masz życie...mutliorgazmy to u Ciebie chleb powszedni! Bujne życie towarzyskie i udane życie seksualne. Jestem wprost zdumiona, że znajdujesz tyle czasu dla "nas". Zaczynam podejrzewac, że albo masz nudną pracę, albo jesteś bezrobotna ;)
            • elsa33 Re: Marzenie kobiety 29.11.11, 12:02
              nudną pracę i wybujałą fantazję.
              Be_3 bitch jest tu po to żeby nam maluczkim pokazać co to znaczy być "dorosłym" i "dojrzałym". Niejedna już dostała burę za infantylność. Nie jakieś tam mizianie, tylko bzykanie na ostro się liczy, reszta to przedszkole.
              • that.bitch.is.sick Re: Marzenie kobiety 29.11.11, 12:16
                elsa33 napisała:

                > nudną pracę i wybujałą fantazję.
                > Be_3 bitch jest tu po to żeby nam maluczkim pokazać co to znaczy być "dorosłym"
                > i "dojrzałym". Niejedna już dostała burę za infantylność. Nie jakieś tam mizia
                > nie, tylko bzykanie na ostro się liczy, reszta to przedszkole.

                E tam ta śpiewka już była, spodziewałam się po Tobie czegoś ostrego a tu zero adrenalinki. Pozostają mi już tylko zakupy internetowe...
            • that.bitch.is.sick Re: Marzenie kobiety 29.11.11, 12:10

              >
              > Bitch...Ty to masz życie...mutliorgazmy to u Ciebie chleb powszedni! Bujne życi
              > e towarzyskie i udane życie seksualne. Jestem wprost zdumiona, że znajdujesz ty
              > le czasu dla "nas". Zaczynam podejrzewac, że albo masz nudną pracę, albo jesteś
              > bezrobotna ;)

              Aktualnie choruję i mam trochę czasu, więc mogę go poświęcić na twoje kompleksy i permamentny syndrom niedopchnięcia,zapraszam moja droga:), wątpię aby dzisiaj się wam udało wyprowadzić mnie z równowagi, choć wczoraj czułam się kiepsko, dziś mi zdecydowanie lepiej. Czekam na codzienną dawkę J jak jadu, bo tam już w kolejce ujadające panie: standardowy zestaw: bonita, elsa. Rozumiem że wasi mężowie i partnerzy z powodu nerwicy i po kilku próbach samobójczych pojechali do wód, a wszystkie inne niewinne istoty w pobliżu już wypatroszone:) Więc, moje panie: Zatańczmy!:)
              • be_3 Re: Marzenie kobiety 29.11.11, 12:36
                Bitch...w sączeniu jadu nie masz sobie równych - w tej kwestii jesteś kwintesencją złośliwości. Pomijając to wszystko...Wypowiadasz się na forum (majac chyba największą frekwencję, a jeśli nie to jesteś w czołówce), na którym większość wątków dotyczy raczej BRAKU seksu (lub zgrzytów na tej płaszczyźnie), a w tej materii to Ty ponoć nie masz za wiele do powiedzenia jako "boginii" wyuzdanego seksu. Jednak nie to jest śmieszne. Bardziej bawi mnie to jak bardzo nieżyciowe masz podejście do wielu spraw. nie wiem czy wynika to z faktu, ze oglądasz za dużo filmów (niekoniecznie pornoli, ale raczej amerykańskich produkcji, które dość mocno wypaczają pogląd na życie). Pozorna elokwencja nie prowadzi jeszcze do inteligencji, a już napweno daleko Tobie do inteligencji emocjonalnej, tudzież empatii. Z Twoich wpisów nic nie wynika. Odnoszę wrażenie, że za "that .bitch.is.sick" stoi bardzo zakompleksiona i samotna osoba. Udanych zakupów.
                • that.bitch.is.sick Re: Marzenie kobiety 29.11.11, 12:53
                  be_3 napisała:

                  > Bitch...w sączeniu jadu nie masz sobie równych - w tej kwestii jesteś kwintesen
                  > cją złośliwości. Pomijając to wszystko...Wypowiadasz się na forum (majac chyba
                  > największą frekwencję, a jeśli nie to jesteś w czołówce), na którym większość w
                  > ątków dotyczy raczej BRAKU seksu (lub zgrzytów na tej płaszczyźnie), a w tej ma
                  > terii to Ty ponoć nie masz za wiele do powiedzenia jako "boginii" wyuzdanego se
                  > ksu. Jednak nie to jest śmieszne. Bardziej bawi mnie to jak bardzo nieżyciowe m
                  > asz podejście do wielu spraw. nie wiem czy wynika to z faktu, ze oglądasz za du
                  > żo filmów (niekoniecznie pornoli, ale raczej amerykańskich produkcji, które doś
                  > ć mocno wypaczają pogląd na życie).

                  Kochana zapewniam cię że masz o mnie fałszywe mniemanie i oczywiście że mam problemy jeśli chodzi o materię związku i życia seksualnego w tymże:) inaczej mnie tu nie było.
                  Jeśli chodzi o temat "nieżyciowego podejścia" nie mam pojęcia co masz na myśli, brzmi to dość enigmatycznie, rozumiem jednak że sceptyczny i pełen oburzenia stosunek do porno, oraz protekcjonalny ton w stosunku do mężczyzn oznacza wg Ciebie podejście głęboko życiowe:) nie wiem jak zareagować na to, poważnie się nie da. Może powiem, to wszystko jest subiektywne..
                • that.bitch.is.sick Re: Marzenie kobiety 29.11.11, 13:00
                  be_3 napisała:
                  Z Twoich wpisów nic nie wynika. Odnoszę wrażenie, że za "that .bitch.i
                  > s.sick" stoi bardzo zakompleksiona i samotna osoba. Udanych zakupów.

                  Ja proponuję, przestańmy sobie przypieprzać.
          • mujer_bonita Re: Marzenie kobiety 29.11.11, 12:00
            that.bitch.is.sick napisała:
            > Nie wiem czy akurat odgrywanie pornosów ale uwierz, tak wybuchowe emocje jak na
            > pornosach są jak najbardziej możliwe:)

            EMOCJE w pornosach???? Chyba już nie musisz odpowiadać na pytanie z wątku obok ;)
            • be_3 Re: Marzenie kobiety 29.11.11, 12:08
              Może jednak doczekamy się happy endu na forum ...i wyswatamy Bitch z autorem wątku...Wygląda na to, że macie podobne upodobania :)
              • that.bitch.is.sick Re: Marzenie kobiety 29.11.11, 12:13
                be_3 napisała:

                > Może jednak doczekamy się happy endu na forum ...i wyswatamy Bitch z autorem wą
                > tku...Wygląda na to, że macie podobne upodobania :)

                Kochana mówiłam już że jestem uzależniona od najbardziej kiczowatego porno i pań ze sztucznymi cyckami:)
            • that.bitch.is.sick Re: Marzenie kobiety 29.11.11, 12:19

              >
              > EMOCJE w pornosach???? Chyba już nie musisz odpowiadać na pytanie z wątku obok
              > ;)
              >
              Nie masz bonitka poczucia humoru. Właśnie w pornosach orgazmy się kobietom raczej nie zdarzają, ale może nikt z was nie widział na oczy kobiecego orgazmu, jestem skłonna w to uwierzyć, bo że autor wątku go nie widział - nie mam wątpliwości.
          • pomarola Re: Marzenie kobiety 29.11.11, 13:09
            that.bitch.is.sick napisała:
            > Nie wiem czy akurat odgrywanie pornosów ale uwierz, tak wybuchowe emocje jak na
            > pornosach są jak najbardziej możliwe:)

            Chyba mnie nie zrozumiałaś.... Chodziło mi o to, że niekoniecznie to, co nas szalenie podnieciło oglądane w pornosie, będzie dla nas przyjemne kiedy spróbujemy robić to sami (bo się okaże, że akurat nam to nie pasi i wcale nie jest takie rajcowne, na jakie wyglądało). O istnieniu szaleńczych emocji w seksie "prawdziwym" nie musisz mnie przekonywać, naprawdę.
            • that.bitch.is.sick Re: Marzenie kobiety 29.11.11, 13:36
              pomarola napisała:


              > Chyba mnie nie zrozumiałaś.... Chodziło mi o to, że niekoniecznie to, co nas sz
              > alenie podnieciło oglądane w pornosie, będzie dla nas przyjemne kiedy spróbujem
              > y robić to sami (bo się okaże, że akurat nam to nie pasi i wcale nie jest takie
              > rajcowne, na jakie wyglądało). O istnieniu szaleńczych emocji w seksie "prawdz
              > iwym" nie musisz mnie przekonywać, naprawdę.

              :) spoko, chodziło mi raczej o to że emocje w pornosach są udawane. co nie zmienia faktu że ludzie udając też potrafią się nakręcać:)
    • sisi_kecz Re: Marzenie kobiety 29.11.11, 12:06
      Najpierw mnie ten temat rozbawił, a potem wkoor...zył.
      Fajnie, że Ciebie by kręciło, że partnerka odstawi tańce erotyczne na żyrandolu, ok w tym nie ma nic złego, męskie marzenie joł.

      Ale już ten tekst to tępy prymitywny egoizm:
      W mojej hipotezie chodzi mi też o to, że opisane wyżej wydarzenie sprawi temu mężczyźnie więcej "naturalnego", szczerego i odwołującego się do jego najgłębszego jestestwa szczęścia i radości niż to gdyby jego kobieta ta np.:
      1. wygrała milion w totka
      2. zdobyła nagrodę Nobla
      3. była pierwszym człowiekiem na Marsie
      4. została prezydentem RP
      5. ip.

      Nawet nie będę komentować personalnie.
      Ogólnie napiszę, że wplata sie to w pospolity nurt: kobiety do garów i ...dawać dupy.

      Nie polubiłam Cię, bye!
      • sea.sea Re: Marzenie kobiety 29.11.11, 13:26
        > Ogólnie napiszę, że wplata sie to w pospolity nurt: kobiety do garów i ...dawać
        > dupy.

        Tak, ale. Dupa dawana z żądzą i oddaniem, to nie tylko dupa per se. Ta dupa ma wtedy znaczenie symboliczne, ta dupa przemawia: jesteś moim supermenem, moim samcem alfa, seksmaszyną, pożądam Cię aż mi czarno przed oczami. Jest wyrazem afirmacji i totalnej akceptacji tegoż właśnie pojedynczego mężczyzny. A nawet, jak już jesteśmy przy długich słowach na a - apoteozy. Łechce.

        Nobel też cieszy, ale już nie w najgłębsze jestestwo i niekoniecznie chodzi o możliwie powstające wówczas kompleksy względem zdolniejszej partnerki, po prostu Nobel nie pieści podstawowych instynktów. Nawet jeśli facet wie, że tego Nobla to ona ma też dzięki niemu, bo zmiatał jej pyłki spod stóp żeby mogła spokojnie pracować i żeby nic absolutnie jej nie rozpraszało :)
    • triss_merigold6 Re: Marzenie kobiety 29.11.11, 12:43
      Jestem dziwnie pewna, że statystyczny heteroseksualny mąż i ojciec jednak by wolał ten milion dolarów wygrany przez małżonkę. Milion dolarów byłby cudownym remedium na raty kredytu, konieczność wyposażenia dzieci, lęki o pracę i tym podobne elementy prozy życia, które zajmują czas i utrudniają cieszenie się dzikim, nieskrępowanym seksem przez całe noce.

      Odpowiednik dla mnie - milion dolarów. Zdecydowanie. I doba bez nikogo w domu, żeby mogła się wyspać.
      • kobieta_z_polnocy Re: Marzenie kobiety 29.11.11, 14:57
        Zgadzam się :)

        Co więcej jakoś trudno mi pogodzić się ze stwierdzeniem, że taki akurat zestaw priorytetów jest wyznacznikiem bycia zdrowym heteroseksualnym mężczyzną.
    • default Re: Marzenie kobiety 29.11.11, 15:18
      pelnomocnick napisał:

      > aby dać mu najzajebistszy seks, jaki on jest w stanie sobie z nią wyob
      > razić

      Iiii, cienizna... Niechby dała taki, jakiego o NIE JEST W STANIE sobie wyobrazić - o, to byłoby coś !
      :)
    • ja-o-na Re: Marzenie kobiety 29.11.11, 17:17
      Hm...
      Z uwaga przeczytalam Twoj caly post:)
      Gdzies w ktoryms temacie napisalam, ze do naszej sypialni, okolo roku zapukala nuda...
      Kazdy gest, ktory moj maz wykonuje podczas aktu seksulanego znam na pamiec, malo tego wiem nawet, w ktorym momencie padnie slowo Kocham Cie. Smieszne prawda?
      Oczywiscie tu wina lezy definitywnie po obu stronach. Tyle tylko ze mi to juz nie przeszkadza, a moze inaczej przywyklam, z chcecia unikalambym konatktow seksualnych, ograniczylabym je do 1 w ciagu tygodnia. Hm...
      Niestety nie moge bo moja maz ma przeogromny temperament. Mimo to nie szuka kompromisu, a raczej go znalazl
      Hahaah, sex co drugi dzien:) Nudny, monotonny sex- to wszystko. Ja sie nie staram, a on mysli ze sie stara.
      Moglby oczywiscie uczynic ze mnie wampa chocby raz na jakis czas, ale nie jest typem romantyka, a bardzo bym chciala zebym choc raz na jakis czas mogl poczuc sie kobieta, a nie kura domowa
      • elsa33 Re: Marzenie kobiety 29.11.11, 19:53
        hehe, no faktycznie jest tak, że w małżeństwie seks jest bardzo przewidywalny, dlatego eksperymentować trzeba, na pewno jest coś czego jeszcze nie robiliście. Wampa to on z ciebie nie zrobi, jeżeli sama się nim nie staniesz.
        • that.bitch.is.sick Re: Marzenie kobiety 29.11.11, 20:05
          elsa33 napisała:

          > hehe, no faktycznie jest tak, że w małżeństwie seks jest bardzo przewidywalny,
          > dlatego eksperymentować trzeba, na pewno jest coś czego jeszcze nie robiliście.
          > Wampa to on z ciebie nie zrobi, jeżeli sama się nim nie staniesz.

          Nie bardzo rozumiem, chcesz powiedzieć że w każdym małżeństwie seks jest bardzo przewidywalny? Rozumiem że masz jakąś reprezentatywną próbę;)
          • elsa33 Re: Marzenie kobiety 29.11.11, 20:07
            tak
        • ja-o-na Re: Marzenie kobiety 29.11.11, 20:10
          Wiesz, kiedys bylo inaczej, wiec wiem co mowie, nie rzucam slow na wiatr. Chyba kiedys za duzo eksperymentowalismy, byc moze pomysly sie wyczrpaly, a moze Ty masz jakis ciekawy pomysl, serdecznie pozdrawiam
    • pelnomocnick Re: Marzenie kobiety 29.11.11, 21:15
      Dziękuję wszystkim, którzy dotąd zechcieli zabrać głos. Muszę jednak odnotować fakt, że pomimo ponad 30 postów na palcach jednej ręki można policzyć te, które w jakimś stopniu odpowiadałyby na zadane przeze mnie pytanie.

      Bitch: (na marginesie - za każdym razem gdy widzę na forum twój nick, który tak w ogóle mi się bardzo podoba, to mój ośrodek wzroku zawsze czyta go jako that.bitch.sucks – mam nadzieję, że nie obrazisz się za to moje spostrzeżenie). Pytam z czystej ciekawości – na jakiej podstawie udało Ci się wysnuć (błędny) wniosek o tym co widziałem, a czego nie? Na prawdę mnie to zainteresowało.

      Sisi.kecz: Przykro mi, że moja opinia Cię zdenerwowała i że mnie nie polubiłaś, bo ja akurat na tyle na ile czytam to forum odbieram Cię jako osobę sympatyczną. Prawda jest jednak taka, że do szeroko rozumianych „garów”, to ja kobiety akurat nie potrzebuję (świetnie radzę sobie z tym sam i uważam, że kobieta, która jest/byłaby wybraną przeze mnie partnerką, byłaby na tyle wartościową osobą, że wykorzystywanie jej do garów byłoby marnowaniem jej potencjału w sposób wysoce nieefektywny), Tym niemniej, w temacie dup nie widzę póki co innej alternatywy niż kobiety (nie zasmakowałby mi ani mężczyzna, ani silikono-cyborg). Staram się zawsze mówić i opisywać świat w taki sposób, w jaki go widzę i odbieram, bez cynizmu, ale i bez strasznie irytującej mnie poprawności politycznej. Moja wypowiedź wg. moich kryteriów nie była niegrzeczna, ale rozumiem, że mogła Cię zezłościć, jeśli odczytałaś ją bez szerszego kontekstu i jeśli dodatkowo miałaś kiedyś do czynienia w „tępym, prymitywnym egoistą”, który mógł teoretycznie wygłosić pozornie podobny do mojego pogląd. Nie mam z tym problemu, że jako mężczyzna więcej radości sprawi mi udany seks niż osiągnięcia intelektualno-publiczno-zawodowo-ekonomiczne mojej partnerki. Nie oznacza to oczywiście, że nie wspieram jej w takich działaniach, o ile są one dla niej ważne. Jestem jednak przekonany i przekonanie to poprzedziłem głęboką refleksją nad konstytucją mojej i szerzej – w ogóle męskiej natury, że mężczyzna szczęśliwy i spełniony będzie bardziej prawdopodobny przy kobiecie, która używając Twojej metafory bardziej będzie „dawać dupy” niż realizować się poza tym obszarem. Oczywiście jedno nie wyklucza i nie powinno wykluczać drugiego.

      Sea.sea: Przyznam szczerze, że Twoja wypowiedź podoba mi się szczególnie dlatego, że jest tak błyskotliwa i zabawna, że właściwie nie wiem do końca, czy udzieliłaś mi w niej obrony przed atakiem ze strony sisi.kecz, czy też sposób wyjątkowo perfidny wbiłaś mi sztylet pod żebro.

      Deafault: może być tak jak chcesz. Niestety nie mam opcji edycji raz już opublikowanego postu.

      Do tych, którym zaświeciły się oczy na hasło o milionie. Jest to niezwykle śliski temat rozważać, co jest cenniejsze – seks, czy milion (przyjmijmy dolarów, skoro ktoś narzucił mi już tę walutę). Jeśli milion jest lepszy, to może pół miliona już nie jest? A jeśli pół miliona wciąż jest lepsze, to może 100 tysięcy by już udało się przelicytować? No cóż, to może chociaż 20 tysięcy? Każdy (każda?), jeśli chce, musi sam przeprowadzić operat szacunkowy swojego tyłka.

      Przepraszam tych, którym nie zdołałem odpisać wprost.
      • sea.sea Re: Marzenie kobiety 29.11.11, 21:28
        Ja bym Ci chętnie odpowiedziała na temat, ale od wczoraj myślę i nie wymyśliłam :)
      • that.bitch.is.sick Re: Marzenie kobiety 29.11.11, 21:48
        pelnomocnick napisał:


        >
        > Bitch: (na marginesie - za każdym razem gdy widzę na forum twój nick, który tak
        > w ogóle mi się bardzo podoba, to mój ośrodek wzroku zawsze czyta go jako that.
        > bitch.sucks – mam nadzieję, że nie obrazisz się za to moje spostrzeżenie)
        > . Pytam z czystej ciekawości – na jakiej podstawie udało Ci się wysnuć (b
        > łędny) wniosek o tym co widziałem, a czego nie? Na prawdę mnie to zainteresował
        > o.

        Drogi pełnomocniku. Jesteś osobą kulturalną i grzeczną, co na tym forum zdarza się znacznie częściej w wydaniu męskim niż żeńskim. Krótko mówiąc: przewija się tu zmienna liczba niezaspokojonych jak mniemam seksualnie kobiet, które w niewybredny sposób oceniają i zaczepiają osoby o odmiennych od własnych opiniach, ponieważ wywarłeś na mnie wrażenie miłego młodziana zamierzam cię ostrzec abyś nie ciągnął dalej niesprawdzonych spostrzeżeń, ponieważ możesz zostać brutalnie zaatakowany.:)
        Ponieważ wrażenie jest miłe nie powiem ci że twój bardzo przyjemny nick może się niektórym skojarzyć jako pełny nocnik(mam nadzieję że się nie obrazisz za ten żarcik):)
        Ale do rzeczy: osobiście raczej nie lubię jako przedstawicielka grupy którą raczyłeś uogólniać(czyli kobiet) jak ktoś rzeczy które mu się WYDAJĄ lub ODNOSI WRAŻENIE przedstawia jako "oczywiste oczywistości". Tą tendencję wykazuje lider pewnej populistycznej partii i generalnie nie polecam iść w te ślady. :)
        Napisałeś, że kobiety nie lubią numerów pokazywanych w filmach pornograficznych. Mój drogi moje pytanie brzmi: skąd to wywnioskowałeś? bardzo mnie to zaciekawiło. :)W mojej głowie w związku z tym pojawiło się przypuszczenie że być może jesteś niedoświadczonym młodzianem któremu wydaje się iż kobiety doznają rozkoszy seksualnej od przytulanek tudzież wspólnego słuchania śpiewu słowika, a nie stymulacji pochwy, łechtaczki i paru innych sfer erogennych, co też odbywa się w filmach pornograficznych. Jeśli się mylę i oglądasz jakieś wyjątkowo brutalne odmiany filmów, gdzie kobiety nie doznają rozkoszy(bądź jej nie udają), tylko czegoś nieprzyjemnego to podziel się ze mną chętnie się dowiem:)
        ;);)
        powyższy wpis jest z przymrużeniem oka, a miał oznaczać: napisałeś bzdury:)
        • pelnomocnick Re: Marzenie kobiety 30.11.11, 22:26
          Cześć,

          Nie będę pisał o tym, jakiej osoby wrażenie na mnie wywarłaś (piękne słowo), chyba, że lubisz słuchać pochlebstw.
          Nie wiem, czy jestem jeszcze młodzianem metrykalnie, ale emocjonalnie rzeczywiście czuję się młodszy od znanych mi osób w moim wieku. I jest mi z tym dobrze.
          Osoby agresywne spotyka się na każdym forum, więc pewnie i tu, ale również i w pracy, w kolejce w sklepie zoologicznym i na ulicy, przy czym na forum można je z większą łatwością zignorować. Zaś nasze, w tym moje, spostrzeżenia, jeśli mają wnieść cokolwiek nowego do obrazu rzeczywistości, wizji świata, muszą ze swej natury być zawsze mniej lub bardziej niesprawdzone (patrz: Kant sądy syntetyczne a posteriori).

          Nie napisałem, że kobiety nie lubią numerów z fimów porno. Tym bardziej nie napisałem, że that.bitch.(who.sucks) nie lubi tych numerów z porno, które lubi. Jest to sprawa oczywista, że każda z kobiet ma jakieś swoiste preferencje. Ale taki stan rzeczy nie może powodować, że wobec niego nie da się nic powiedzieć na temat seksualności więcej niż jednej kobiety na raz. Wtedy bowiem, nie mogłaby powstać taka nauka jak seksuologia, o ona przecież istnieje i nikt rozsądny nie uważa by jej twierdzenia były całkowicie mylne. Co więcej, gdyby nie można było w ogóle w tej materii uogólniać, to żaden mężczyzna nie byłby w stanie przy pomocy swojego zdrowego rozsądku podejmować jakichkolwiek działań zmierzających do uwiedzenia kobiety, jej podniecenia i skłonienia do seksu a nasz gatunek by wymarł (dla przypomnienia jest nas już ponad 7 mld).

          Ja w gruncie rzeczy napisałem jedynie to, że gdyby losowo wybrać 100 kobiet i pokazać każdej z nich 100 bardzo różnych aktywności seksualnych w tym jedną, prezentującą scenaiusz filmu porno, który danego dnia był np. najczęściej ściaganym w sieci (czyli w domyśle, najbardziej rozpalił wyobraźnie mężczyzn - niezaprzeczalnie głównego i masowego odbiorcy tego typu produkcji), to idę o zakład (np. o milion dolarów, których nie mam), że z tego katalogu 100 różncych aktywności seksualnych i paraseksuanych jedynie bardzo mały odsetek kobiet wybrałby tę, która tak mocno podnieciła mężczyzn - prawdopodbnych partnerów tych kobiet. A nadto, wcale nie jest powiedziane, że nawet to wąskie grono kobiet, które wskazałyby, że ta właśnie pozycja podoba im się najbardziej, z taką samą stanowczością i entuazjazmem zechciałaby wprowadzić w życie zarejestrowane i zaobserwowane aktywności. Co innego bowiem oglądać a co innego samemu uprawiać (np. mecz piłki nożnej, albo boks).

          Gdyby zaś losowo wyłonić (też piękne słowo) 100 mężczyzn i kazać im wybrać jakiś podniecający ich scenariusz, to po pierwsze spora grupa (w tym np. ja) nie potrzebowałaby do tego nawet filmu, bo sami potrafiliby sobie taki scenariusz stworzyć lub co najmniej odtworzyć w głowie, po drugie zawartość merytoryczna tych scenariuszy pokrywałaby się w znacznym stopniu z głównymi nurtami pornokinematografii, a po trzcie i najważniejsze mężczyźni ci byliby gotowi (oczywiście pod pewnymi warunkami) do przejścia od etapu deklaratoryjnego do behawioralnego.

          W dalszym ciągu czekam na odpowiedzi na moje pytanie - czy jesteście, Wy kobiety, wskazać coś, co sprawiłoby Wam równą przyjemność do tej jaką, mężczyzna miałby z ucieleśnienia jego pragnień erotycznych.
    • sea.sea Re: Marzenie kobiety 29.11.11, 21:38
      A jeszcze dopatrzyłam się:

      > Moja druga teza jest mało odkrywcza i jest ona taka, że tenże facet postępując vice versa w
      > taki sposób, jaki obserwujemy w "mainsteamowym" porno nie da raczej szczytów rozkoszy
      > statystycznej kobiecie. A to stawia pod znakiem zapytania, czy zachowanie kobiety opisane
      > powyżej rzeczywiście może być połączone z jej szczęściem i dobrą zabawą.
      Oczywiście, że kobieta zachowująca się jak z filmów soft porno [bo pominęliśmy gangbangi i fistingi analne] może mieć z tego radochę i satysfakcję. Pod warunkiem, że facet nie reaguje na to zgodnie z wzorcem męskim z tychże filmów, czyli "wystaw tyłek, będę cię tartaczył jak nieczułą chabaninę" :)
      • pelnomocnick Re: Marzenie kobiety 29.11.11, 21:41
        sea.sea napisała:

        > A jeszcze dopatrzyłam się:
        >
        > > Moja druga teza jest mało odkrywcza i jest ona taka, że tenże facet postę
        > pując vice versa w
        > > taki sposób, jaki obserwujemy w "mainsteamowym" porno nie da raczej szczy
        > tów rozkoszy
        > > statystycznej kobiecie. A to stawia pod znakiem zapytania, czy zachowanie
        > kobiety opisane
        > > powyżej rzeczywiście może być połączone z jej szczęściem i dobrą zabawą.
        > Oczywiście, że kobieta zachowująca się jak z filmów soft porno [bo pominęliśmy
        > gangbangi i fistingi analne] może mieć z tego radochę i satysfakcję. Pod warunk
        > iem, że facet nie reaguje na to zgodnie z wzorcem męskim z tychże filmów, czyli
        > "wystaw tyłek, będę cię tartaczył jak nieczułą chabaninę" :)

        Być może sformułowanie, że z ust mi to wyjęłaś jest cokolwiek tutaj nie na miejscu, ale to właśnie chciałem w mojej wypowiedzi wyrazić.
      • i_dood Re: Marzenie kobiety 30.11.11, 15:30
        sea.sea napisała:

        > Oczywiście, że kobieta zachowująca się jak z filmów soft porno [bo pominęliśmy
        > gangbangi i fistingi analne] może mieć z tego radochę i satysfakcję.

        Akurat to jest najłatwiejsze i niewiele trzeba z siebie wykrzesać, prawdę mówiąc wystarczy się nadstawić.
        Najtrudniejsze dla kobiet jest zrobienie czegoś co wymaga zaangażowania i pewnego rodzaju inteligencji, np. wysokiej klasy zmysłowego striptizu połączonego z podżegającą przemową czy stworzenie jakiegokolwiek spektaklu innego od tego pod tytułem "słodka lalunia swojego misia".
        • ja-o-na Re: Marzenie kobiety 30.11.11, 15:41
          :).Coz soft porno, ktora glosniej krzyczy ta zapewne czuje sie jak w ,,niebie,,.
          • that.bitch.is.sick Re: Marzenie kobiety 30.11.11, 18:03
            ja-o-na napisała:

            > :).Coz soft porno, ktora glosniej krzyczy ta zapewne czuje sie jak w ,,niebie,,
            > .

            Skoro ciebie seks nie kręci to może z tobą jest cuś nie w porządku, a nie z resztą pań które mają normalne libido, nie przyszło Ci do głowy?
            A znasz powiedzenie że najczęściej nudzą się nudni?:)może to ty jesteś nudna zwyczajnie, nie obraź się ale zauważyłam że powtarzasz to samo we wszystkich wątkach:)
        • elsa33 Re: Marzenie kobiety 30.11.11, 17:34
          to może podrzuć jakiś scenariusz
          • elsa33 Re: Marzenie kobiety 30.11.11, 17:37
            nosz cholera ze tego striptizu nie uczą na naukach przedmałzenskich
            • i_dood Re: Marzenie kobiety 30.11.11, 17:52
              Nie uczą też dobrze gotować. A jedzenie, wbrew tutejszej obsesji, jest znacznie ważniejsze.
              • that.bitch.is.sick Re: Marzenie kobiety 30.11.11, 17:56
                i_dood napisał:

                > Nie uczą też dobrze gotować. A jedzenie, wbrew tutejszej obsesji, jest znacznie
                > ważniejsze.

                Nikt ci nie broni udzielać się na forum kulinarnym, tu poradzimy sobie bez Ciebie bo mamy akurat obsesje związane z seksem.
                • i_dood Re: Marzenie kobiety 30.11.11, 18:03
                  that.bitch.is.sick napisała:

                  > Nikt ci nie broni udzielać się na forum kulinarnym, tu poradzimy sobie bez Cieb
                  > ie bo mamy akurat obsesje związane z seksem.

                  A ja myślę że ustawienie seksu jako głównego filaru małżeństwa, co zdaje się mieć miejsce, jest przyczyną braku seksu w małżeństwie. Ot, taki paradoks.
                  • that.bitch.is.sick Re: Marzenie kobiety 30.11.11, 18:06
                    i_dood napisał:


                    > A ja myślę że ustawienie seksu jako głównego filaru małżeństwa, co zdaje się mi
                    > eć miejsce, jest przyczyną braku seksu w małżeństwie. Ot, taki paradoks.

                    Nie wiem bo ja nie w małżeństwie, Ale przyszedłeś tu nawracać maluczkich? To jakaś zawoalnowana propaganda?:) Mówię, jak seks kogoś nudzi to są inne fora tematyczne, można wspólnie odmawiać pacierz albo skakać na paralotni.
                    • i_dood Re: Marzenie kobiety 30.11.11, 18:37
                      that.bitch.is.sick napisała:

                      > Nie wiem bo ja nie w małżeństwie, Ale przyszedłeś tu nawracać maluczkich?

                      Ależ skąd. Nic mi do tego że jesteś zmuszona cudzołożyć. Widocznie wiano marne.

                      > można (...) skakać na paralotni.

                      Skacze się, jak sama nazwa wskazuje, na skakance. Na paralotni się... uprawia seks, oczywiście.
                      • that.bitch.is.sick Re: Marzenie kobiety 30.11.11, 18:58
                        i_dood napisał:

                        > that.bitch.is.sick napisała:
                        >
                        > > Nie wiem bo ja nie w małżeństwie, Ale przyszedłeś tu nawracać maluczkich?
                        >
                        > Ależ skąd. Nic mi do tego że jesteś zmuszona cudzołożyć. Widocznie wiano marne.
                        >

                        Chyba poznaję, nowa prawica co nie? Coś mi się zdaje że wróciłeś..niestety.
                        • i_dood Re: Marzenie kobiety 30.11.11, 19:25
                          that.bitch.is.sick napisała:

                          > Chyba poznaję, nowa prawica co nie? Coś mi się zdaje że wróciłeś..niestety.

                          Najprawdopodobniej mnie z kimś mylisz. Wątpię żebyśmy się znali.
          • i_dood Re: Marzenie kobiety 30.11.11, 17:53
            elsa33 napisała:

            > to może podrzuć jakiś scenariusz

            No właśnie... :)
            • that.bitch.is.sick Re: Marzenie kobiety 30.11.11, 19:00
              i_dood napisał:


              >
              > No właśnie... :)

              Coś z klimatów bdsm jak mi się zdaje:) mylę się wujaszku?
              • i_dood Re: Marzenie kobiety 30.11.11, 19:22
                Widzę że nie zostałem zrozumiany. Powtórzę więc: kobiety w większości nie są w stanie nic z siebie wykrzesać.
                • that.bitch.is.sick Re: Marzenie kobiety 30.11.11, 19:29
                  i_dood napisał:

                  > Widzę że nie zostałem zrozumiany. Powtórzę więc: kobiety w większości nie są w
                  > stanie nic z siebie wykrzesać.

                  Aha, rozumiem że miałeś większość kobiet? :) I jesteś Zeusem?:) Fajnie, że u was w psychiatryku macie internet:)
                  • i_dood Re: Marzenie kobiety 30.11.11, 19:35
                    "Większość kobiet" to byłoby pewnie trzy i pół miliarda o ile obu płci jest po równo.
                    Nie, tyle nie miałem, ale miałem wiele. Niestety pomimo wielkiego czynu zbrojnego feministek większość kobiet zdaje się na pomysłowość mężczyzn i upiera się by być "branymi".
                    • that.bitch.is.sick Re: Marzenie kobiety 30.11.11, 19:44
                      i_dood napisał:

                      > "Większość kobiet" to byłoby pewnie trzy i pół miliarda o ile obu płci jest po
                      > równo.
                      > Nie, tyle nie miałem, ale miałem wiele. Niestety pomimo wielkiego czynu zbrojne
                      > go feministek większość kobiet zdaje się na pomysłowość mężczyzn i upiera się b
                      > y być "branymi".

                      Nie no, bo ten twój brak precyzji zaczyna mnie ciekawić:). Jak piszesz "większość", to trochę sobie pochlebiasz, co nie? Masz na myśli: " większość która zgodziła się ze mną pójść do łóżka", więc ile to konkretnie będzie? dwie albo trzy z twojego kółka różańcowego, które zgodziły się "cudzołożyć" z tobą bo miały" marne wiano" ? :) Oj słodziak!:) Coś czuję że jeszcze zatańczymy na tym forum:). I na tym opierasz swoje teoryje? Dobre:)
                      • i_dood Re: Marzenie kobiety 30.11.11, 19:50
                        Moja teoryja jest taka że ten oftopik zabrnął już za daleko.
                        • that.bitch.is.sick Re: Marzenie kobiety 30.11.11, 19:53
                          i_dood napisał:

                          > Moja teoryja jest taka że ten oftopik zabrnął już za daleko.

                          Najważniejsze że uwiarygodniłeś swoje opinie, co nie?:)
                          • that.bitch.is.sick nie piszcie głupot:) 30.11.11, 19:56
                            ........
    • janznepomuka Re: Marzenie kobiety 01.12.11, 01:14
      wygrać w toto-lotka wzmiankowany wyżej 1MPLN
      • pelnomocnick Re: Marzenie kobiety 03.12.11, 12:47
        janznepomuka napisał:

        > wygrać w toto-lotka wzmiankowany wyżej 1MPLN

        Witam,

        Czy to jest Twoje pragnienie, czy Twoja sugestia, czego oczekują kobiety a rebours pragnień męskich?

        Nie chcę marudzić, ale wydawało mi się, że mój temat jest dosyć ciekawy (tzn. ciekawszy np. od tego, że Halina z Lublina znalazła na laptopie męża wygaszać ekranu z gołą babą i myśli o rozwodzie), a tu posucha.

        Na razie mamy:
        1. Milion, czyli jak zapisują niektórzy matematycy postmodernistyczni: 1000 tyś.
        2. Latynos z różą w zębach, przez które cedzi hity Anni Dąbrowskiej.

        Czekam na więcej.

    • pelnomocnick Re: Marzenie kobiety 10.12.11, 10:59
      Znowu sam sobie odpowiem, a co mi tam:)
      www.youtube.com/watch?v=HK9VBxDlQOE&feature=related
      • that.bitch.is.sick Re: Marzenie kobiety 13.12.11, 12:12
        pelnomocnick napisał:

        > Znowu sam sobie odpowiem, a co mi tam:)
        > www.youtube.com/watch?v=HK9VBxDlQOE&feature=related

        Pełnomocnik, wkurwiasz mnie pozwól więc że zareplikuję. Spróbuj tego:

        1.Odpowiedz sobie uczciwie czy boskie ciała męskie z magazynów fitness mają cokolwiek wspólnego z Twoim wynędzniałym odbiciem w lusterku, tudzież przyjrzyj się temu Panu (który nie jest gejem)
        www.youtube.com/watch?v=ynauz-dQ8-c
        2. MIAU

        3. Teraz albo zamknij się i popylaj na siłkę, albo dalej się oszukuj, że "dla kobiet wygląd się nie liczy" i że dla nich nie ma znaczenia czy kochają się z Tobą czy z panem w typie Jesse Pavelki

        Dr House: Jesteśmy samolubnymi, prymitywnymi bestiami. Ponieważ mamy mózgi, z całych sił próbujemy się czasem wzbić ponad czyste zło.
        • urquhart Re: Marzenie kobiety 14.12.11, 23:03
          that.bitch.is.sick napisała:
          > 3. Teraz albo zamknij się i popylaj na siłkę, albo dalej się oszukuj, że "dla k
          > obiet wygląd się nie liczy" i że dla nich nie ma znaczenia czy kochają się z To
          > bą czy z panem w typie Jesse Pavelki

          a ci lokalni by się nadali Bitch od biedy zamiast Jesse Pavelki?
          niby z tego żyją :)
          www.crazyladies.pl/community.php?what=striptizer
    • akancik Re: Marzenie kobiety 12.12.11, 14:29
      Odpowiedz jest prosta: zakupy z aktywnym uczestnictwem Pana (...w tym wyglądasz zachwycająco, to sobie podaruj...) i bez limitu środków płatniczych.
    • max-tax Re: Marzenie kobiety 20.12.11, 12:54
      NOWY FACEBOOK O ZABARWIENIU EROTYCZNYM ----> WWW.SEXYCITY.PL/POLECAM/1872
Inne wątki na temat:
Pełna wersja