pelnomocnick
28.11.11, 23:15
Pozdrawiam wszystkich miłośników aktywnych i pasywnych (jedynie czytelników) tego forum.
Chciałbym zadać ważne dla mnie pytanie w szczególności kobietom, ale także mężczyznom, jeśli czują się na siłach, bądź jeśli uważają, że moje spojrzenie jest niezgodne z ich własnym i chcieliby się do tego odnieść.
Otóż moja robocza hipoteza brzmi: statystyczny, heteroseksualny, młody, zdrowy mężczyzna, który żyje w zgodnym związku z kobietą, która go pociąga - którą odbiera jako atrakcyjną seksualnie, odczułby bardzo dużą przyjemność i mówiąc wprost szczęście, gdyby pewnego dnia w ich "statystyczne" pożycie seksualne wkroczyłaby taka oto odmiana, że jego partnerka obdarza go niespodziewanie takim "pakietem" pieszczot, atrakcji, pozycji, gestów, umiejętności, otoczki, gadżetów i innych fajerwerków, jakie możemy zobaczyć w "porządnym" filmie porno. Nie mam wcale na myśli, że kobieta ta robi sobie implanty silikonowe i z dnia na dzień staje otwarta na fisting analny, czy kilkuosobowę orgię. Mam raczej na myśli to, że zaczyna bardziej (lub w ogóle) dbać o swoje ciało w sensie sprawności fizycznej, czy choćby w zmysłowym geście i ruchu np. uczy się i robi dla niego striptiz, erotyczny pokaz, robi sobie wyzywający, drapieżny makijaż i ubiera się w takiż kostium, staje się otwarta, inicjująca, ale poprzedza to wcześniejszym "wywiadem", jakie są jego fantazje, których do tej pory nie realizowali (nieco prymitywizując: jakie porno mu się podoba) itp. Kobieta ta bawi się tym, że potrafi odegrać rolę słodkiej fuck-doll, albo dominującej samicy alfa - po prostu robi to z satysfakcją i luzem. Sprowadzając wszystko do jednego mianownika: robi wszystko, aby dać mu najzajebistszy seks, jaki on jest w stanie sobie z nią wyobrazić i bawi się tym, okazje mu to i jest to szczere. Pomijam fakt, czy to jest w ogóle możliwe, że kobieta po prostu pewnego dnia z "normalnej", statystycznej Polki eksploduje i zmienia się w wampa - chodzi mi raczej o sytuację czysto teoretyczną, pewien model. W mojej hipotezie chodzi mi też o to, że opisane wyżej wydarzenie sprawi temu mężczyźnie więcej "naturalnego", szczerego i odwołującego się do jego najgłębszego jestestwa szczęścia i radości niż to gdyby jego kobieta ta np.:
1. wygrała milion w totka
2. zdobyła nagrodę Nobla
3. była pierwszym człowiekiem na Marsie
4. została prezydentem RP
5. ip.
Moja druga teza jest mało odkrywcza i jest ona taka, że tenże facet postępując vice versa w taki sposób, jaki obserwujemy w "mainsteamowym" porno nie da raczej szczytów rozkoszy statystycznej kobiecie. A to stawia pod znakiem zapytania, czy zachowanie kobiety opisane powyżej rzeczywiście może być połączone z jej szczęściem i dobrą zabawą. I jest to z mojego osobistego punktu widzenia teza smutna.
Moje pytanie, jest więc takie. Czymże jest odpowiednik tego zachowania, jakie opisałem w drugim akapicie, ale w stosunku do kobiety. Co (również czysto teoretycznie) powinien zrobić mężczyzna, by "znienacka" obdarzyć swoją kobietę fontannami szczęścia, rozkoszy i spełnienia. Oczywiście dopuszczam odpowiedzi z obszaru "nieskeksualnego".