Szkoła uwodzenia

03.12.11, 23:19
www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/10,97398,10693932,Szkola_uwodzenia__cz__I__Mezczyzna_musi_byc_pewny.html
www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/10,97398,10727467,Szkola_uwodzenia__cz__II__Jak_urzec_kobiete__Krok.html
albo lepiej w odwrotnej kolejności.
Jest to pierwszy sensowny materiał jaki widzę na ten temat po polsku.
    • triss_merigold6 Re: Szkoła uwodzenia 04.12.11, 17:47
      Wysłuchałam cierpliwie.
      Dla mnie to zbiór oczywistości, nauka zachowań społecznych, które powinien mieć opanowane średnio rozgarnięty osiemnastolatek, który chodził do szkół koedukacyjnych, jeździł na jakieś kolonie/obozy, ma znajomych, bywa na imprezach i spotkaniach towarzyskich.
      Szczerze mówiąc potrafi to mój siedmiolatek tzn. zaczepić w celu konwersacyjnym (na razie. P) dowolną dziewczynkę w mniej więcej swoim wieku, w dowolnym miejscu (przychodnia, sklep, przystanek autobusowy, plac zabaw etc.), przedstawić się, zareklamować i rozpocząć rozmowę/zabawę.
      Rozumiem, że istnieją mężczyźni, którzy płacą ciężkie pieniądze za trening "jak odważyć się zapytać obcą babę w galerii handlowej o drogę do kibla", ale nie nazywajmy tego szkołą uwodzenia.
      • yoric Re: Szkoła uwodzenia 04.12.11, 20:39
        Widzisz, masz już pomysł na biznes - Twój siedmiolatek będzie za kasę uczył mężczyzn jak zapytać kobietę o drogę do kibla :).
        • triss_merigold6 Re: Szkoła uwodzenia 04.12.11, 20:51
          Eeee mój siedmiolatek po prostu nie ma problemów z zagadywaniem do innych dzieci, jest komunikatywny. Będzie kiedyś zabójczo skuteczny, tak sądzę. P
          Kto ma dobry bajer ten r...a za frajer.
          • yoric Re: Szkoła uwodzenia 04.12.11, 21:22
            Owszem, podstawowe kompetencje społeczne, a w formie bardziej rozwiniętej tak zwany 'bajer'. Nie wiem skąd to przekonanie bronione rękami, nogami i pazurami, że to musi być wrodzone i że spośród wszystkich komptencji akurat tej jednej nie da się nauczyć...
            • elsa33 Re: Szkoła uwodzenia 05.12.11, 10:55
              Tris, oby mu tak zostało, moja nigdy niczym nieskrępowana gadatliwa 9 latka całkiem niedawno zaczęła się wstydzić płci przeciwnej.
              • bi_chetny Re: Szkoła uwodzenia 05.12.11, 11:42
                może i się da nauczyć, ale jak talent jest wrodzony, to nie ma porównania :)
                • irutxeta Re: Szkoła uwodzenia 06.12.11, 10:17
                  facet bardzo wyszkolony - widać jak nad sobą panuje i chce wywrzeć dobre wrażenie.
                  Dobrze ze można się uczyć albo być może i nauczyć podrywu - chociaż ten u mnie by nie chodził - lubię jak facet się potyka i naturalnie wychodzi z różnych dziwnych sytuacji,
                  lubię jak jest rozbrajający i nie puszy się i nie stara się za wszelka cenę,
                  ten "naturalny niehałaśliwy" bajer u mnie zawsze działał,

                  ostatnio byłam ma imprezie branżowej - 90% sami faceci, przy naszym stoliku 2 babki i około 10 facetów, po iluś tam kieliszkach zaczęło się : szanowne panie to, szanowne panie tamto,
                  większość z nich znam od dawna, ale nowi próbowali swoich sil (i dobrze - bo było zabawniej)
                  jeden z nowych mnie zachwycił - zero puszenia się, spokój, obserwacja, wycofanie, czarujący uśmiech, spojrzenie ale nie gapienie się i umiejętność prowadzenia rozmowy bez nachalności plus kilka innych interesujących elementów (np. niekozakowanie przy wódce - to uwielbiam!)
                  • druginudziarz Re: Szkoła uwodzenia 11.12.11, 00:33
                    irutxeta napisała:

                    > jeden z nowych mnie zachwycił - zero puszenia się, spokój, obserwacja, wycofani
                    > e, czarujący uśmiech, spojrzenie ale nie gapienie się i umiejętność prowadzenia
                    > rozmowy bez nachalności plus kilka innych interesujących elementów (np. niekoz
                    > akowanie przy wódce - to uwielbiam!)
                    >
                    I tylko ta nieznośna wątpliwość: naturszczak czy po szkole uwodzenia?
          • druginudziarz Re: Szkoła uwodzenia 11.12.11, 00:38
            triss_merigold6 napisała:

            > Eeee mój siedmiolatek po prostu nie ma problemów z zagadywaniem do innych dziec
            > i, jest komunikatywny. Będzie kiedyś zabójczo skuteczny, tak sądzę. P
            > Kto ma dobry bajer ten r...a za frajer.

            Mój też był w tym wieku full kontaktowy ale później się zorientował że ma braki w innych kompetencjach i się mocno wycofał. Tym się różnią dzieci od dorosłych, że dorośli mają maja większa świadomość siebie, co czasem pomaga a czasem ogranicza.
          • josef_to_ja Bajer nic nie da jak brakuje aparycji 11.12.11, 23:34
            Są nieatrakcyjni bajeranci, do tego skuteczni, ale czy oni sypiają z pięknymi kobietami? (Nie mówię o celebrytach).
            Większość facetów, którzy nie mają problemu z zaciąganiem do łóżka pięknych (powtarzam, pięknych) kobiet to faceci fizycznie atrakcyjni, z niezłą aparycją
    • gomory Re: Szkoła uwodzenia 11.12.11, 22:51
      Nawet fajnie gadal ten kapelusznik :)
      • that.bitch.is.sick Re: Szkoła uwodzenia 11.12.11, 23:21
        gomory napisał:

        > Nawet fajnie gadal ten kapelusznik :)

        Kapelusznik musi być chyba szalony. Inaczej nie byłoby go w krainie czarów. Przynajmniej tak gadał ten szurnięty kot. Ale Alicja bardzo rozwinęła się seksualnie dzięki tej herbatce. :)
      • zyg_zyg_zyg Re: Szkoła uwodzenia 11.12.11, 23:26
        > Nawet fajnie gadal ten kapelusznik :)

        Ale pani redaktor chyba nie wyrwie. Wykazać się jej nie daje i nie dopuszcza do słowa...

        Ten punkt do poprawki, panie kaplelusznik :-)
        • triss_merigold6 Re: Szkoła uwodzenia 12.12.11, 16:54
          Mnie on wizualnie drażni. Najkrócej mówiąc, nie podoba mi się fizycznie.
          • zyg_zyg_zyg Re: Szkoła uwodzenia 12.12.11, 18:45
            > Mnie on wizualnie drażni. Najkrócej mówiąc, nie podoba mi się fizycznie.

            Eee tam,
            raz by podniósł łyżeczkę albo musnął dłonią i ten delikatny wąsik przestałby Ci przeszkadzać...

            Nie wiem, czy to nie kwestia oświetlenia, ale ten gość ma na początku rozmowy jakieś takie przerażenie w oczach.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja