jemu sie nie chce a ja wulkan...

11.01.12, 21:41
Panowie podpowiedzcie coś bo zaczynam nie rozumieć własnego męża. Niedawno wyszłam za maż(pół roku temu), przed slubem kochalam się z nim i wszystko było w porządku. Od czasu slubu coś sie zmienilo, niby mnie kocha i się mu podobam ale seksu nie chce mu się ze mną uprawiać. Wielokrotnie chcialam zaczać akcje ale zazwyczaj moje podloty konczyły się słowami: zostaw- nie wolno- nie ruszaj.
Moje potrzeby nie sa duże, jako 28-latkowie uważam, że raz na tydzien to wcale nie jakis szczególny wyczyn. Mi się chce a on hmmm nie wiem....
Co to moze być?
    • bigbadpig Re: jemu sie nie chce a ja wulkan... 11.01.12, 22:07
      trochę Twoje pytanie brzmi jak pytanie "boli mnie głowa, co zrobić?"
      jest sto możliwych powodów: roztyłaś się, on się roztył, ma depresję, zrzędzisz mu za dużo, ma kochankę, jest pod wpływem stresu w pracy, znudziłaś mu się bo jest typem związkowo-krótko-dystansowym, znudziłaś mu się, bo nigdy mu się szczególnie nie podobałaś ale wcześniej był zauroczony, etc. etc. nic nie wiadomo, nic nie napisałaś. seks to probierz związku, gotowość do seksu zależy od stanu zdrowia, ...
    • smutnamiau Re: jemu sie nie chce a ja wulkan... 11.01.12, 23:21
      Bardzo ci współczuje Madziu! Wiem jak się czujesz.. trafiłaś na takiego samca jak moj mąż - z zona niebardzo, ale oglądać gole dupy w internecie jak najbardziej.. i ewentualnie pobawic sie po pijaku z nasza wspolną kolezanką na oczach żony to super...

      Mam radę kobieto tylko nie obwiniaj siebie! Trafiłysmy na gorszy model.. wybrakowany.. powinni wymieniac.. ale nie wymieniają - tam na górze też są po prostu faceci..
      Tylko nie gotuj za duzo i nie sprzataj - na obiadki niech wy.... dala do mamusi!!!
      Nie ma seksu niech z głodu zdechnie!

      Tak na marginesie:
      Bad pig co za kretynski post.. po lekturze jego treści myslę, że wspaniale dobrałes nicka..
      • korelacja_1 Re: jemu sie nie chce a ja wulkan... 11.01.12, 23:33
        > Mam radę kobieto tylko nie obwiniaj siebie! Trafiłysmy na gorszy model.. wybrak
        > owany.. powinni wymieniac.. ale nie wymieniają - tam na górze też są po prostu
        > faceci..
        A to co? W ciemno facetów przydzielają? Zdaję sobie sprawę, że nie wszystko można odpowiednio wcześnie wyłapać, no ale bez przesady...

        > Bad pig co za kretynski post.. po lekturze jego treści myslę, że wspaniale dobr
        > ałes nicka..
        Dlaczego kretyński? Polecam dogłębną lekturę tego forum.
      • kag73 Re: jemu sie nie chce a ja wulkan... 12.01.12, 00:27
        smutnamiau napisała:

        > Bardzo ci współczuje Madziu! Wiem jak się czujesz.. trafiłaś na takiego samca j
        > ak moj mąż - z zona niebardzo, ale oglądać gole dupy w internecie jak najbardzi
        > ej.. i ewentualnie pobawic sie po pijaku z nasza wspolną kolezanką na oczach żo
        > ny to super...
        >
        > Mam radę kobieto tylko nie obwiniaj siebie! Trafiłysmy na gorszy model.. wybrak
        > owany.. powinni wymieniac.. ale nie wymieniają - tam na górze też są po prostu
        > faceci..
        > Tylko nie gotuj za duzo i nie sprzataj - na obiadki niech wy.... dala do mamusi
        > !!!
        > Nie ma seksu niech z głodu zdechnie!
        >
        > Tak na marginesie:
        > Bad pig co za kretynski post.. po lekturze jego treści myslę, że wspaniale dobr
        > ałes nicka..

        No ja Cie przepraszam. Kto ma Ci niby ten "gorszy model" wymienic, aniol jakis czy duch czy jak? Chyba Ty sama jezeli juz. I jeszcze jdno: facet posunie sie w swoich poczynaniach tylko tak daleko jak mu na to pozwolisz. Dobrze, ze chociaz Ty obiadkow nie robisz ;)
      • bigbadpig Re: jemu sie nie chce a ja wulkan... 12.01.12, 01:29
        > po lekturze jego treści myslę, że wspaniale dobr
        > ałes nicka..

        Dziękuję, długo go dobierałem - ale opłaciło się
      • i_dood Re: jemu sie nie chce a ja wulkan... 12.01.12, 08:47
        smutnamiau napisała:

        > Bardzo ci współczuje Madziu! Wiem jak się czujesz.. trafiłaś na takiego samca j
        > ak moj mąż - z zona niebardzo, ale oglądać gole dupy w internecie jak najbardzi
        > ej.. i ewentualnie pobawic sie po pijaku z nasza wspolną kolezanką na oczach żo
        > ny to super...
        >
        > Mam radę kobieto tylko nie obwiniaj siebie! Trafiłysmy na gorszy model..

        Proszę nie brać tego do siebie, to uwaga ogólna: nie zawsze winien jest mężczyzna. Jaka jest różnica między taką odstawioną od łoża żoną a ową koleżanka lub "dupami z internetu"?
        Ano te ostatnie nie roszczą do faceta żadnych pretensji, są bezproblemowe. I wtedy on ma ochotę. Nagle ten "impotent" doznaje cudownego ozdrowienia.
        A tymczasem żona mogła np. wspomnieć że mógłby więcej zarabiać. To co prawda w ogóle nie zaburza działania męskiej hydrauliki i nie obniża snującej tęsknoty w jądrach ale jakoś tak dziwnie przestaje się chcieć ruszyć nawet palcem....
        • that.bitch.is.sick Re: jemu sie nie chce a ja wulkan... 12.01.12, 09:24
          nie brać tego do siebie, to uwaga ogólna: nie zawsze winien jest mężczyz
          > na. Jaka jest różnica między taką odstawioną od łoża żoną a ową koleżanka lub "
          > dupami z internetu"?
          > Ano te ostatnie nie roszczą do faceta żadnych pretensji, są bezproblemowe. I wt
          > edy on ma ochotę. Nagle ten "impotent" doznaje cudownego ozdrowienia.
          > A tymczasem żona mogła np. wspomnieć że mógłby więcej zarabiać. To co prawda w
          > ogóle nie zaburza działania męskiej hydrauliki i nie obniża snującej tęsknoty w
          > jądrach ale jakoś tak dziwnie przestaje się chcieć ruszyć nawet palcem....

          No spora delikatność przez Ciebie przemawia wobec osoby która ma wyraźnie poprzestawiane w głowie i prezentuje agresywny mizoandryzm. Może w nadmiernej tolerancji tkwi przyczyna tego rozbuchanego szaleństwa...
        • dolores34 Re: jemu sie nie chce a ja wulkan... 12.01.12, 10:45
          :) To też uwaga ogólna: nie zawsze winna jest kobieta. Jaka jest różnica między takim odstawionym od seksu facetem a owym kolegą z pracy lub " takimi pocieszycielami" z internetu?
          Otóż Ci ostatni zauważają kobietę, mają czas i chęć by z nią porozmawiać, zauważą i obdarzą komplementem i nie są wiecznie zmęczeni i śpiący i ogólnie są bezproblemowi.
          I wtedy ona ma ochotę. Nagle czuję się kobietą docenianą, zauważaną, wie, jak założy nowe seksowne szpile to kolega z pracy zaraz to zauważy....
          A tymczasem mąż siedzi codziennie przed TV lub kompem bo nie musi rozmawiać z żoną, woli gapić się na laski w TV a żony nowych butów czy kuszącej bielizny nawet nie zauważy. Takiej żonie jakoś tak dziwnie przestaje się chcieć ruszyć nawet palcem....I w końcu może zechcieć poczuć się kobietą ale w oczach innego niż wiecznie czekać na uwagę ze strony męża. A on niech siedzi sobie przed TV czy kompem i niech ogląda dalej laski bo one są takie bezproblemowe... no i starać się nie musi podane jak na patelni przecież :)))))
          Tacy co się nie starają, tylko spoczywają na laurach prędzej czy poźniej w końcu się budzą tylko wtedy jest już zazwyczaj za późno....


          • i_dood Re: jemu sie nie chce a ja wulkan... 12.01.12, 14:43
            Nie sądzisz że to niesprawiedliwe a w kategoriach handlowych wręcz niekorzystne? Oto mężczyźnie w zasadzie wystarczy żeby kobieta się nie czepiała, ale już kobieta nie zadowoli się tym że ma spokój - jej trzeba nadskakiwać.
            Oczywiście ja mogę nadskakiwać partnerce i nawet mam ochotę ale z całkiem innych powodów a nie po to żeby mi się podstawiła. To doprawdy przesada...
            • dolores34 Re: jemu sie nie chce a ja wulkan... 12.01.12, 15:11
              Kobiecie nie trzeba nadskakiwać, kobietę należy zauważać a to jest różnica.


              • wymiatator1 Re: jemu sie nie chce a ja wulkan... 22.01.12, 11:01
                "Kobiecie nie trzeba nadskakiwać, kobietę należy zauważać a to jest różnica." Na pewno?
      • dreemcatcher hipokryzja kobiet 12.01.12, 09:05
        pisałem jakiś czas temu o mojej sytuacji, zostałem niemal zjedzony żywcem. Bo to ja powinienem zrobić wszytko żeby żonie się zachciało.
        kobieta nie chce , facet winny , facet nie chce facet winny .
        Nie zadałaś żadnego pytania co się zmieniło w ich życiu, założyłaś że winny facet .
        Na moje pytania chore z nienawiści kobiety odpowiadały ze może moja żona jest chora , tutaj winny facet i już. Może pora cenzurować takich troli żeby krzywdy nie robiły osobom potrzebującym rady, zamiast wskazać jakąś ścieżkę, podsycasz w autorce nienawiść do męża, gratuluję rozumu. Z takiej oceny przez rzeszę kobiet wynika, że powinnyście być trzymane krótko bo coś wam się w głowach przewraca a to z logicznym myśleniem nie ma wiele wspólnego .Nie dotyczy kobiet inteligentnych (gatunek na wymarciu)
        • elsa33 Re: hipokryzja kobiet 12.01.12, 11:06
          Dreemcachter, jeżeli dla ciebie sugestia o możliwości choroby twojej żony jest stwierdzeniem o twojej winie to zbyt inteligentny to ty niestety nie jesteś
          • dreemcatcher Re: hipokryzja kobiet 12.01.12, 11:58
            choroba nazywa się brak ruchu i tyle w temacie
            od kiedy to można schudnąć leżąc przed TV...
            wspomniałem o wymierającym gatunku inteligentnych kobiet - dla ciebie dobra wiadomość tobie to nie grozi , dla przyszłych pokoleń kobiet ta wiadomość nie wróży nic dobrego .
      • vitek_1 Re: jemu sie nie chce a ja wulkan... 15.01.12, 03:21
        smutnamiau napisała:

        > Tak na marginesie:
        > Bad pig co za kretynski post.. po lekturze jego treści myslę, że wspaniale dobr
        > ałes nicka..

        Dlaczego, wcale dobry katalog wymienił. To już raczej ty dałaś dowód kretyństwa swoimi pretensjami do niebios że nie rażą męża piorunem, cobyś mogła wymienić na lepszy model.

        Ja do tego co wymieniono dorzucę możliwość że ukochany jest gejem, a ożenił się tak dla zmyły, wiadomo że w Polsce stosunek do gejostwa jest daleki od powszechnej akceptacji, więc zawsze dobrze jest mieć jakąś damską żonę
        • vitek_1 Re: jemu sie nie chce a ja wulkan... 15.01.12, 03:26
          Sorry teraz widzę że kolega poniżej wpadł na ten sam pomysł, nie doczytałem do końca przed zapostowaniem, moja wina
    • wyrobnik Re: jemu sie nie chce a ja wulkan... 12.01.12, 00:38
      Ukryty gej?
      • bugbuddy Re: jemu sie nie chce a ja wulkan... 12.01.12, 01:35
        E tam, gej od razu.
        On myślał, że ona się nie zmieni. Ona myślała, że on się zmieni.
        A może na odwrót? :-)
      • i_dood Re: jemu sie nie chce a ja wulkan... 12.01.12, 08:54
        99% tych "gejów" w sprzyjających okolicznościach ku zaskoczeniu tutejszego konsylium cudownie zainteresowałoby się płcią przeciwną.
    • triss_merigold6 Re: jemu sie nie chce a ja wulkan... 12.01.12, 09:30
      Zakładam, że nikt nie zachorował ani nie utył 30 kg w ciągu pół roku, oraz, że autorka wątku nie zmieniła się drastycznie wizualnie i osobowościowo.
      Dwie opcje:
      - chodzi o władzę w związku, odmowa seksu jest formą ukrytej agresji, pokazaniem kto tu rządzi i zmuszaniem autorki do upokarzających bezskutecznych zalotów
      - pan dostał schizy, że małżeństwo = natychmiast dzieci, kredyt, kierat, brak wolności, kapcie etc. i odreagowuje. Nie może o swoich lękach i niechęciach powiedzieć wprost więc karze brakiem seksu
      • dosia2308 Re: jemu sie nie chce a ja wulkan... 12.01.12, 11:33
        Proste pytanie: po co odwlekać ostateczne wyjaśnienie sobie co jest grane? Nie ma dzieci, nie ma zobowiązań NIEWIADOMO JAKICH... Młoda kobieto, jeśli masz sprawny umysł, ciało i odrobinę cechy samodzielności to postaw sprawę jasno i przy braku i chęci zmiany idź w swoją stronę. Po co się z tym męczyć? Nierozumiem...
    • dolores34 Re: jemu sie nie chce a ja wulkan... 12.01.12, 15:24
      Madziulka po pół roku on nie chce się z Tobą kochać? Czy on jest normalny????
      Jesteś jego żoną a on Twoim mężem, bez przesady. Masz go nie ruszać bo nie wolno a co to eksponat w muzeum?
      Postaw sprawę jasno i z nim porozmawiaj. Jak oczywiście zechce i będzie umiał porozmawiać z Tobą o tym i nie zwieje jak tchórz. Są jeszcze dwie opcje o czym napisała triss, dodam jeszcze trzecią: porno mu wystarczy bo Tobą już się znudził (tym bardziej jeśli znacie się już długo)

      • bjbax Re: jemu sie nie chce a ja wulkan... 22.01.12, 21:33
        porno mu wystarcza ?!?
        Czy wy kobiety wierzycie, że monitor i własna ręka są fajniejsze od "tradycyjnego" seksu ??
        No dajcie spokój, macie nas za idiotów ?? (a to wyszło mi w zasadzie pytanie retoryczne).

    • madziulka49 Re: jemu sie nie chce a ja wulkan... 16.01.12, 21:15
      dziękuje za podpowiedzi. już jest ok:)
      • arronia Re: jemu sie nie chce a ja wulkan... 18.01.12, 11:17
        A co było nie-OK?
        Napisz może, pro bono publico?
        • gomory Re: jemu sie nie chce a ja wulkan... 22.01.12, 13:01
          Jaaasne bo jak napisze, ze maz czekal na wyniki WR to wszystkim bardzo pomoze ;).
          • oli200 Re: jemu sie nie chce a ja wulkan... 23.01.12, 01:54
            Przykra sprawa....a może pokażesz mu filmik i zaproponujesz zrobienie sobie takiej sesji zdjęciowej?eśli się nie zgodzi to zaproponuj mu dowolną pozycję seksualną pokazywaną w tym filmiku.Kto wie,może tym go zachęcisz do efektywniejszej i częstszej "pracy".
            www.youtube.com/watch?v=aMcWSgNaJYI&feature=youtu.be
        • madziulka49 Re: jemu sie nie chce a ja wulkan... 22.01.12, 14:48
          Rozmawiałam z mężem wielokrotnie o naszej sytuacji, próbowałam coś zmienić, ale on był zamknięty w sobie. Po pewnym czasie dałam sobie spokój bo już nie miałam siły walczyć o jego względy. Kiedy to wciąż byłam zła, jędzowata, niemiła (przez brak hormonu szczęścia) On zdecydował się wziąć mnie :D udało się parę razy "zadziałać" ale jeszcze "szału" nie było i nie ma. Najgorzej jest aby on zechciał coś zdziałać, gdy już zechce to nie narzekam na nic, jestem wtedy najszczęśliwsza. Muszę być dobrej myśli, bo domyślam się skąd ta niechęć u niego się wzięła. pozdrawiam
          • gomory Re: jemu sie nie chce a ja wulkan... 22.01.12, 16:46
            No to niech wam sie wiedzie jak najlepiej :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja