i_dood
16.01.12, 17:28
Beata Chmielowska-Olech, prezenterka Teleexpressu to kobieta którą widuję niemal codziennie i u której efekt jest na tyle wyrazisty by był zauważalny. Otóż w niektóre dni (jak dziś) wygląda olśniewająco, aż cieszy oko, a w inne znów coś jest z nią bardzo nie tak. Obserwuję ją już od dłuższego czasu i od dłuższego czasu mnie to zastanawia, więc postanowiłem wyeliminować elementy które mogłyby prowadzić do zwykłego "złudzenia aptecznego".
Mniej/więcej uśmiechu danego dnia - nie, uśmiecha się raczej równomiernie. Włosy - na początku wydawało mi się ze gdy ma odsłonięte czoło jest lepiej. Okazało się że to nie to. Ubiór - też bez znaczenia.
Po prostu w niektóre dni nie wiadomo dlaczego zwyczajnie - brzydnie i to wyraźnie. Jest jednak jeden charakterystyczny syndrom: w te gorsze dni ma jakby spuchniętą twarz.
Czy to może mieć coś wspólnego z cyklem kobiecym?