prawda przedślubna

22.01.12, 22:09
Witam,
Żona po 8 latach małżeństwa, 13 latach bycia razem przyznała się, że do seksu ze mną zmuszała się już przed ślubem.
CO JA PACZE?!? - pomyślałem.
Dlaczego według Was kobiety tak czynią?
    • vitek_1 Re: prawda przedślubna 23.01.12, 00:48
      uciekam_w_literature_o napisał:

      > CO JA PACZE?!? - pomyślałem.

      Że co proszę?..

      > Żona po 8 latach małżeństwa, 13 latach bycia razem przyznała się, że do seksu z
      > e mną zmuszała się już przed ślubem.

      Ale to było dawno temu. Teraz zrób tak, żeby dawała ci się przelecieć z wielką ochotą
      • fajny-mietek Re: prawda przedślubna 23.01.12, 15:59
        No właśnie!. Czy to musi być zasadą, że kobiety robią to z nami pod jakąś presją?
        evona.pl
        • korelacja_1 Re: prawda przedślubna 23.01.12, 16:04
          > No właśnie!. Czy to musi być zasadą, że kobiety robią to z nami pod jakąś presj
          > ą?

          Tak, musi, Czynią tak wszystkie i bez wyjątku.
      • uciekam_w_literature_o Re: prawda przedślubna 23.01.12, 18:36
        Vitek1,
        humor to jedna z ostatnich rzeczy jakie mi zostały, więc jak się dowiedziałem tego od żony, poczułem się jak ten kotek kwejk.pl/obrazek/735579/co,ja,pacze?.html
    • esteraj Re: prawda przedślubna 23.01.12, 10:39
      uciekam_w_literature_o napisał:

      > Żona po 8 latach małżeństwa, 13 latach bycia razem przyznała się, że do seksu z
      > e mną zmuszała się już przed ślubem.

      > Dlaczego według Was kobiety tak czynią?

      Może byłeś dobrym materiałem na męża, dobrą partią, facetem którego zazdrościłyby koleżanki, jednak jej nie pociągałeś. Udawała, żeby jakoś Ciebie zdobyć, a potem nie stracić.
      Widocznie już jej się to znudziło i wyznała Ci prawdę
    • aandzia43 Re: prawda przedślubna 23.01.12, 18:03
      A może związek sypie się wam już dawno z wielu powodów, również tych z seksem nei związanych, a ona żeby ci dopiec rzuciła jeszcze na deser takim tekstem? Ot, wisienka na torcie ;-)
      • uciekam_w_literature_o Re: prawda przedślubna 24.01.12, 22:31
        poza seksem, nic się nie sypało, wszystko grało.
    • potwor_z_piccadilly Re: prawda przedślubna 23.01.12, 18:27
      uciekam_w_literature_o napisał:

      > przyznała się, że do seksu z
      > e mną zmuszała się już przed ślubem.

      "Baju baju będziem w raju".
      Ot kobita postanowiła ci dowalić i tyle.
      Ty mniej swój rozum i zastanów się z jakiej to paki ty, przez te długie lata, zamiast łapać u tej kobiety plusy, łapałeś minusy, czego skutki dziś doświadczasz.

      > Dlaczego według Was kobiety tak czynią?

      Widocznie są takie które chcą usłyszeć coś w tym rodzaju.
      Przypomnij sobie kochanie ile przez lata naszego pożycia zużyłaś "Kreta" do czyszczenia instalacji sanitarnych ?
      Ogarnęłaś ?
      No to teraz już potrafisz wyobrazić sobie, ile razy musiałem walić konia by uniknąć kontaktu z twoim ciałem.
      • uciekam_w_literature_o Re: prawda przedślubna 23.01.12, 22:09
        przez 13 lat nawet się nie kłóciliśmy, tylko nie grała mi jedna rzecz, dlaczego zawsze ja muszę "zacząć". Kiedy nie "zaczynałem" nie było nic, przez tygodnie, miesiące, raz pół roku.
        Więc w końcu przestałem i chyba ona jest szczęśliwa od tamtego czasu.
        • potwor_z_piccadilly Re: prawda przedślubna 23.01.12, 22:56
          Możliwe że miała, czy ma kogoś na boku, lub ktoś z jej, lub waszego otoczenia mocno małżonkę bajerował, bajeruje, a jej się taki układ podoba. Nie macie wy jakichś takich "przyjaciół od serca". Pytam, bo często się zdarza że tego rodzaju przyjaźnie nie do końca bywają bezinteresowne.
          • uciekam_w_literature_o Re: prawda przedślubna 24.01.12, 22:30
            kręcił się jakiś fajfus kiedyś, ale myślę, że ona nikogo nie ma. zresztą kto to może wiedzieć...
        • zonaty26 Re: prawda przedślubna 25.01.12, 09:49
          chyba Cię rozumiem. Mamy podobny staż co Wy i wszystko wskazuje na to, że nasz "męskie" losy są podobne. Też mam wrażenie, że jeśli nie będzie z mojej strony inicjatywy, to ona będzie szczęśliwsza. Pisałem już kilka razy na tym forum. Słyszałem różne porady i uwagi - takie że mam się bardziej starać lub że mnie zdradza. Ale ja się z tym nie zgadzam. Mimo starań itd. nie ma różnicy. Niektórym ludziom seks nie jest potrzebny. Jednak dobrze jest znaleźć we właściwym czasie odpowiedni materiał na żonę czy męża. Dlatego osoby z niskim libido wkładają trochę wysiłku by "kamuflować" taki stan rzeczy.
          Moim zdaniem z partnerem o niskim libido trzeba nauczyć się żyć w przyjaźni, zmienić podejście do seksu i nie oczekiwać wiele albo znaleźć kochankę/kochanka na boku a w ostateczności odejść. Ale czy warto drastycznie zmieniać swoje życie, tylko dlatego by mieć bardziej satysfakcjonujące życie erotyczne .... i tak wszyscy się starzejemy, mocy ubędzie i seks za te dziesiąt i tak odłożymy na bok :)
          Sam się zdziwiłem moim optymistycznym podejściem do problemy ... chyba sam musiałem się pocieszyć :)
          • uciekam_w_literature_o Re: prawda przedślubna 25.01.12, 21:08
            Zonaty26
            Bardzo dziękuje Ci za ten wpis. Jesteś bardzo blisko tego co myślę. Rzeczywiście niektórym ludziom seks jest nie potrzebny. Czytałem wiele wpisów na tym forum i doszedłem do wniosku, ze wiele osób postanawia się zawziąć na partnera/partnerkę i przetrzymać ich niechęć do seksu. Tyle, że doszedłem do wniosku, że to jest tak, jakby ktoś zabronił ci nagle oglądania serialu którego i tak nigdy nie lubiłeś oglądać. Żadna to kara. Jedyne co sobie teraz postanowiłem to nie wciskać kitu swoim synom i opowiedzieć im o różnych rodzajach związków.(jak zaczną się interesować dziewczynami) Nie, że istnieje tylko małżeństwo i monogamia, a przede wszystkim trzeba o tym dużo rozmawiać a nie liczyć na to, że „jakoś to będzie”.
            Kobiety same przyznają, że nie wiedzą czego chcą. Wcale ich za to nie winie, bardzo chciałbym się dowiedzieć jakie są w środku, co one mają w głowach. Kiedyś może będziemy razem się śmiać z tych starych problemów. Niestety na razie marze o tym, żeby jeszcze raz poczuć jak to jest, jak ktoś cię pragnie. Chciałbym jeszcze raz przez seks uwolnić się z lęku przed śmiercią, po prostu chciałbym.
            Dzięki
            • zonaty26 Re: prawda przedślubna 26.01.12, 08:52
              z tą śmiercią to trochę przesadziłeś, ale trafiłeś moim zdaniem w sedno sprawy: chcesz się czuć chcianym, atrakcyjnym. Rozumiem Cię, ja mam tak samo, nie jesteś sam :)
    • rozwodnik-waw Re: prawda przedślubna 25.01.12, 22:01
      > Żona po 8 latach małżeństwa, 13 latach bycia razem przyznała się, że do seksu z
      > e mną zmuszała się już przed ślubem.
      > CO JA PACZE?!? - pomyślałem.
      > Dlaczego według Was kobiety tak czynią?

      To proste.

      Ja zmuszam się do chodzenia do pracy, by mieć za co żyć.
      Ona zmuszała się do seksu, by mieć coś, na czym jej zależało. Co to mogło być, trudno powiedzieć.

      Ja bym ją wyrzucił na zbity pysk z domu, ale to ja.
    • fomica Re: prawda przedślubna 29.01.12, 13:24
      Tak naprawdę mechanizm jest prosty: nikt normalny nie rezygnuje łatwo z czegoś co jest przyjemne, daje satysfakcję, jest oceniane jako wartość. Bo to chyba logiczne, prawda? Jeśli zona łatwo rezygnuje z seksu, nie zależy jej na nim to oznacza, że... dla niej to nie jest przyjemność. To nie jest coś czego jej żal, czego brak odczuwa. Dała ci do zrozumienia że seks z toba to nie jest dla niej jakas szczególna frajda.
      Może ma niskie libido i po prostu więcej nie potrzebuje? Albo... może byc i tak, że nie zaznala jeszcze dobrego, satysfakcjonującego seksu, i tak naprawdę nawet nie wie, co traci. Jeżeli to pierwsze to nie wiem co można z tym zrobić. Może jakas konsultacja u seksuologa?
      Jesli to drugie to masz na to tez wpływ. To wymaga dużo cierpliwości, czasu, eksperymentów, zmuszenia do rozmowy. Skupienia sie mocno na niej. Musisz ja przekonać (udowodnic jej), że seks może byc przyjemny także dla niej. Oczywiście jesli zalezy ci na żonie a nie tylko na tym, żeby wynegocjować dla siebie jakikolwiek seks.
      Powodzenia.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja