Czy jestem sexoholikiem?

08.02.12, 09:36
Moje życie od jakiegoś czasu krąży wokół jednego tematu - sex. Ciężko jest z tym funkcjonować-
praktycznie nie potrafię się na niczym skupić a rozmowa z jakąkolwiek kobietą sprowadza się do
tego, że zastanawiam się jaką ma bieliznę, biust itp. Jestem żonaty od 14 lat i szczerze mówiąc
sex w naszym małżeństwie pozostawia wiele do życzenia.Zawsze miałem większe potrzeby w tym temacie niż żona. Kilka lat temu spotykałem się z koleżanką z pracy która miała podobny problem jak ja dzięki rekompensowaliśmy braki w naszych związkach. Tak jak pisałem zawsze miałem spore potrzeby ale teraz wydaje mi się, że zaczyna to być problemem..
    • that.bitch.is.sick Re: Czy jestem sexoholikiem? 08.02.12, 09:43
      alex-1970 napisał:

      > Moje życie od jakiegoś czasu krąży wokół jednego tematu - sex. Ciężko jest z ty
      > m funkcjonować-
      > praktycznie nie potrafię się na niczym skupić a rozmowa z jakąkolwiek kobietą s
      > prowadza się do
      > tego, że zastanawiam się jaką ma bieliznę, biust itp. Jestem żonaty od 14 lat i
      > szczerze mówiąc
      > sex w naszym małżeństwie pozostawia wiele do życzenia.Zawsze miałem większe pot
      > rzeby w tym temacie niż żona. Kilka lat temu spotykałem się z koleżanką z pracy
      > która miała podobny problem jak ja dzięki rekompensowaliśmy braki w naszych zw
      > iązkach. Tak jak pisałem zawsze miałem spore potrzeby ale teraz wydaje mi się,
      > że zaczyna to być problemem..
      >

      Nie, nie jesteś seksoholikiem.
      • alex-1970 Re: Czy jestem sexoholikiem? 08.02.12, 09:57
        nie mniej ciężko jest w ten sposób funkcjonować.
        • elsa33 Re: Czy jestem sexoholikiem? 08.02.12, 10:38
          Rozumiem że żona nigdy nie dowiedziała się o kochance? Nie czujesz się źle z tym że zdradziłeś? Zamierzasz zrobić to znowu? Czy jest możliwe żeby żona zaspokoiła wszystkie twoje potrzeby czy potrzebujesz innych kobiet?
          • alex-1970 Re: Czy jestem sexoholikiem? 08.02.12, 10:50
            Dowiedziała się - sam jej o tym powiedziałem. Ona zresztą też mnie zdradziła a o tym dowiedziałem się przypadkiem. Rozmawiałem z nią wiele razy na temat naszego sexu ale bez większych efektów - stwierdziła, że ona nie czuje takich potrzeb i tyle. Jasne, że czuję dyskomfort
            z tego powodu, że się z kimś spotykałem.... ale coraz mniejszy... Sex z żoną nie dość , sporadyczny to również niesatysfakcjonujący... dlatego też coraz częściej myślę o innych kobietach.
        • ambx jesteś po prostu jurnym facetem, Alex 08.02.12, 10:42
          Alex! Twój "problem" sama natura rozwiąże w ciągu następnej dekady. ale póki co... Na pewno jest wokół ciebie wiele kobiet w wieku od 18 do 48 lat, które chętnie pomogły by ci rozładować twoje napięcia z obopólnym zadowoleniem. A jak nie widzisz - "poguglasz" i masz! Np. miłą studentkę z prowincji, która potrzebuje na czesne, czynsz i "waciki". Zanim jednak wyprowadzisz swoje życie intymne z małżeńskiej alkowy - postaw na ślubowaną "uczciwość małżeńską", nawet jak ślubowaliście tylko w USC. Twoja małżonka też zapewne wpływa w "ryczące czterdziestki" i w związku z tym - ma mniej zahamowań i więcej potrzeb. Wybadaj to! Może macie jeszcze szansę na "Second Honeymoon"?
    • brak.polskich.liter Nie, nie jestes 08.02.12, 10:48
      Tobie nie dolega seksoholizm, jeno zwykle ZChN*.


      *Zespol chronicznego niedorzniecia
    • loppe Re: Czy jestem sexoholikiem? 08.02.12, 12:21
      No pewnie że nałogowiec. Skoro nie może się skupić na niczym innym. Jakie jeszcze obserwuje pan u siebie objawy uzależnienia - rozdrażnienie, onanizm, niska samoocena?
      • that.bitch.is.sick Re: Czy jestem sexoholikiem? 08.02.12, 13:06
        loppe napisał:

        > No pewnie że nałogowiec. Skoro nie może się skupić na niczym innym. Jakie jeszc
        > ze obserwuje pan u siebie objawy uzależnienia - rozdrażnienie, onanizm, niska s
        > amoocena?

        Onanizm i rozdrażnienie to objawy uzależnienia? A to ciekawa diagnoza. Plus niska samoocena? Widać większa część populacji to seksoholicy:)

        To zwykły znudzony i sfrustrowany facet, czyli zjawisko najbardziej niebiezpieczne w historii z tego się biorą wojny i ruchawki społeczne oraz szkodliwe ideologie np. nazizm: Hitler też był sfrustrowany bo nic w życiu nie osiągnął(przez żydowski spisek he-he) a widocznie zaglądanie babom w dekolt go nie kręciło, dziękujmy Bogu że mamy dzisiaj red tube.
        • i_dood Re: Czy jestem sexoholikiem? 08.02.12, 21:12
          that.bitch.is.sick napisała:

          > To zwykły znudzony i sfrustrowany facet, czyli zjawisko najbardziej niebiezpiec
          > zne w historii z tego się biorą wojny

          Żydzi coś ostatnio strasznie niedorżnięci, usiłują się wyszaleć w Syrii i Iranie pod pozorem przejęcia złóż ropy...
    • vitek_1 Re: Czy jestem sexoholikiem? 10.02.12, 03:56
      alex-1970 napisał:

      > Moje życie od jakiegoś czasu krąży wokół jednego tematu - sex.

      To widomy znak że przekroczyłeś 40-tkę.
      Tak z ciekawości, żonka też, czy młodsza jest? Jak młodsza to musisz jeszcze chwilkę poczekać, w przeciwnym wypadku już powiniście rżnąć się jak nakręceni*

      * tak, wiem że dzieci przeszkadzają

      Tak na marginesie piszesz że żona ma 'mniejsze potreby' ale jakoś zdradzić cię miała potrzebę? :)
    • lina_onsdag Re: Czy jestem sexoholikiem? 29.02.12, 22:04
      Również obstawiam klasyczne niedo...nie ;)
      Myślisz ciągle o seksie, ale czy realizujesz te myśli?
      Seksoholizm kojarzy mi się bardziej z brakiem kontroli (ktoś po prostu MUSI i to robi, nie zważając na konsekwencje), z poczuciem winy i pustki "po", z niemożnością nawiązywania głębszych relacji... Film "Wstyd" polecam - bardzo w temacie.
      • asocial Re: Czy jestem sexoholikiem? 29.02.12, 22:11
        Wg wiki:
        Uzależnienie seksualne (seksoholizm) to jednostka chorobowa, obejmująca przymus zachowań, takich jak angażowanie się w zachowania o podłożu seksualnym, które mają destrukcyjne skutki dla życia społecznego i emocjonalnego jednostki[1], kompulsywna masturbacja, natręctwa seksualne, częsta zdrada, częste oglądanie pornografii.

        co ciekawe, wiekszosc uzaleznionych od seksu, nie odczuwa zadnej przyjemnosci (tzn. odczuwaja przyjemnosc analogiczna do tej, co cierpiacy na nerwice natrectw, kiedy uda mu sie przejsc 3 kroki bez nadepniecia zadnej linii)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja