Po co mężczyźnie kobieta. D

10.02.12, 11:54
forum.gazeta.pl/forum/w,898,132900065,132900065,Malzenstwo_z_rozsadku.html
Pouczający wątek, jeśli ktoś przebrnie oczywiście. Pan dość precyzyjnie pisze dlaczego potrzebuje żony , jaki miałaby zakres zadań i co może jej zaoferować.
Ciekawe dlaczego dla większości wypowiadających się kobiet, jego oferta jest mocno nieatrakcyjna? D
To tak w temacie "wkład kobiety w związek i życie domowe".
    • vorlonka Re: Po co mężczyźnie kobieta. D 10.02.12, 19:26
      Doskonały wątek :))) Szczególnie podoba mi się mentalność autora tematu, która zakłada, że z jego strony wystarczy zaoferować kobiecie "małżeństwo" jako coś niesamowicie nobilitującego, żeby usprawiedliwić zaciąganie jej do wszystkich robót za frajer. Gdzieś nawet napisał, że posiadanie "przyjaciółki", która pomagała by mu z dziećmi, uprawiała z nim seks i pomagała ogarniać dom byłoby niemoralnym wykorzystywaniem tej kobiety. No, ale jak się ją zaobrączkuje to inna sprawa :D

      Z drugiej strony nie napinam się jakoś straszliwie przeciwko tej propozycji (fakt, nieco przegiętej ze względu na trójkę dzieci). Małżeństwo z rozsądku często jest rozsądną propozycją ;), tzn nawet przy równym wkładzie obowiązków i kasy do budżetu mimo tego co tutaj często wypisuje się o "kobiecych potrzebach wicia gniazda" po prostu raźniej jest pchać we dwójkę ten wózek. Sama nie wyobrażam już sobie mieszkania bez chłopa w domu, targania zakupów, mycia podłóg, wynoszenia śmieci na mrozie i wielu innych codziennych dupereli, które przecież nie były kluczowe przy doborze partnera. I benefity są często z obu stron - śmieje się czasem z partnerem, że osobno on by zdziadział zupełnie a ja zbzikowała. Ot, choćby ostatnio: wyjechałam na 5 dni do rodziny, zostawiłam go w domu samego. Na codzień większość naszych obiadów gotuje on, i to często z jakimś "bajerem", w związku z tym moje zdziwienie było ogromne gdy po powrocie do domu zastałam go snującego się w smutnym dresie w otoczeniu opakowań po fast-foodach. Na cisnące się na usta "WTF?" usłyszałam odpowiedź: "Bo tak dla siebie samego to się nie chce i bez sensu..." ;)))

      Jestem w stanie wyobrazić sobie jakąś mniej zaradną i urodziwą wdowę czy rozwódkę z dwójką dzieci która poszła by na układ z tym panem i z sympatią, choć może bez szału serc prowadzili by sobie w nowym domu ten wielodzietny kołchoz. Choćby po to żeby mieć do drugiej dorosłej osoby ryja otworzyć, a nie siedzieć samemu w dziecięcym zoo. Patrząc na sporo małżeństw w wieku 50+ ludzie wielokroć trwają ze sobą razem na dużo gorszych warunkach.
      • asocial Re: Po co mężczyźnie kobieta. D 10.02.12, 22:24
        Mnie w sumie troche zal tego pana. Moze jest ¨starej daty¨(nie doczytalam, ile ma lat)? ...I samodzielne wychowywanie trojki dzieci musi byc niezwykle trudne, zarowno dla mezczyzny jak i dla kobiety...
        Oczywiscie, zdaje sobie sprawe, ze oferta jest zadna, ja na pewno nie bylabym zainteresowana, ale jakas logika w tym jest:
        zakladajac, ze dopracowanie systemu domowego zajmie facetowi jakis rok, opieka nad trojka dzieci, oznacza brak czasu na randki, na poznawanie ewentulnej partnerki w standdardowy sposob...
        pan po prostu w metodycznym i nieco odrzucajacym stylu stara sie doprowadzic swoje zycie do jakiejs tam znanej mu normalnosci. Zycie pewnie zweryfikuje ten styl (chociaz nic nie traci na wrzuceniu ogloszenia matrymonialnego, znam ludzi, ktorzy wchodza swiadomie w nierokujace zwiazki na zasadzie ¨milosc kiedys sie pojawi¨ i poniekad maja racje).
        • bigbadpig Re: Po co mężczyźnie kobieta. D 11.02.12, 00:37
          może to cyniczne ale wietrzę fałsz. trudno mi wyobrazić sobie samotnego mężczyznę, przewidującego wspólne życie z kobietą i pomijającego seksualny aspekt tej wizji. nie mam doświadczenia śmierci żona i stąd, przyznaję moja niepewność - mogę się mylić to jest trauma której nie mam prawa sobie wyobrażać. jednak dla mnie autor wątku jest niewiarygodny. ciekawszym pytaniem dla mnie zawsze było: po co współczesnej kobiecie zaprzysiężony mężczyzna? kiedyś jeden były trener polskich siatkarzy powiedział "pogotowie seksualne 24h fajna rzecz" i to jest perspektywa którą czuję, jednak z punktu widzenia kobiety seks jest nad-podażowy, pogotowie nie potrzebne, zagrożenie mamutem nieaktualne, po co kobietom mężczyźni na stałe?
          • anula36 Re: Po co mężczyźnie kobieta. D 11.02.12, 09:24
            a jak Wam sie ostatni wpis podoba:)?
            • zyg_zyg_zyg Re: Po co mężczyźnie kobieta. D 11.02.12, 16:52
              No, uważaj Anula, żeby Twój chłop tego nie przeczytał. Bo go jeszcze zacznie interesować, czemu jego dziecię całymi dniami i nocami bawi się w przebieranie grochu z popiołu, czy jak to tam było... :-)
              • anula36 Re: Po co mężczyźnie kobieta. D 11.02.12, 23:11
                na razie nie ma takiego niebezpiecznestwa, bo calymi dniami i nocami dzieckiem opiekuje sie jego ojciec i dziecka dziadkowie. Ja jestem tylko z doskoku w mysl zasady- tyle obowiazkow, ile przywilejow.
          • kag73 Re: Po co mężczyźnie kobieta. D 11.02.12, 19:54
            bigbadpig napisał:

            > może to cyniczne ale wietrzę fałsz. trudno mi wyobrazić sobie samotnego mężczyz
            > nę, przewidującego wspólne życie z kobietą i pomijającego seksualny aspekt tej
            > wizji. nie mam doświadczenia śmierci żona i stąd, przyznaję moja niepewność - m
            > ogę się mylić to jest trauma której nie mam prawa sobie wyobrażać. jednak dla m
            > nie autor wątku jest niewiarygodny. ciekawszym pytaniem dla mnie zawsze było: p
            > o co współczesnej kobiecie zaprzysiężony mężczyzna? kiedyś jeden były trener po
            > lskich siatkarzy powiedział "pogotowie seksualne 24h fajna rzecz" i to jest per
            > spektywa którą czuję, jednak z punktu widzenia kobiety seks jest nad-podażowy,
            > pogotowie nie potrzebne, zagrożenie mamutem nieaktualne, po co kobietom mężczyź
            > ni na stałe?

            Jak to po co? Zeby dobre pieniadze do domu przynosil, pralke naprawil, zakupy przytachal, kawe do lozka podal. Poza tym z wygody, jest na wyciagniecie reki. Gdzie bede biegac i szukac faceta do lozka jak moge go juz miec w lozku i tylko skorzystac w razie potrzeby :)
            • triss_merigold6 Re: Po co mężczyźnie kobieta. D 11.02.12, 20:25
              Zasadniczo po to, żeby wypełniał przestrzeń w domu, rozmawiał i do dzieci. Potrzebuję towarzystwa i jakiejś rozrywki w parze + regularnego seksu.
              • bigbadpig Re: Po co mężczyźnie kobieta. D 11.02.12, 22:08
                trochę napisałem prowokacyjnie to pytanie, domyślam się powodów, ale ciekaw byłem waszych odpowiedzi :P
                • triss_merigold6 Re: Po co mężczyźnie kobieta. D 11.02.12, 22:26
                  Nudzi mi się w domu samej. Poważnie. Potrafię oczywiście zorganizować sobie rozrywki samodzielnie ale na dłuższą metę to nużąco monotonne jest. Dziecko (dzieci) nie zaspokajają mojej potrzeby konwersacji i przytomnego kontaktu z drugim człowiekiem.
                  Krótkie okresy singlostwa były fajowe m.in. dlatego, że były krótkie i przeważnie z wyboru.
                • kag73 Re: Po co mężczyźnie kobieta. D 11.02.12, 22:40
                  bigbadpig napisał:

                  > trochę napisałem prowokacyjnie to pytanie, domyślam się powodów, ale ciekaw był
                  > em waszych odpowiedzi :P

                  Tak, domyslasz sie powodow? to napisz prosze jakie to powody, twoim zdaniem.
                  • hello-kitty2 Re: odpowiedz dla bigbadpig 11.02.12, 23:36
                    bigbadpig, dla mnie:

                    1. mezczyzna w domu (czytaj: zwiazek) jest wylacznie bezplatna niania do dziecka,
                    2. mezczyzna poza domem (czytaj: kochanek) jak sama nazwa wskazuje.

                    Nie mam potrzeby posiadania mezczyzny na stale.





                    • bigbadpig Re: odpowiedz dla bigbadpig 12.02.12, 01:57
                      > 1. mezczyzna w domu (czytaj: zwiazek) jest wylacznie bezplatna niania do dziecka,

                      nie chcę oceniać, ale jak to powiedział Vincent Hanna: wieje pustką :P
                      • hello-kitty2 Re: odpowiedz dla bigbadpig 12.02.12, 11:04
                        bigbadpig napisał:

                        "nie chcę oceniać, ale jak to powiedział Vincent Hanna: wieje pustką :P"

                        Zgadza sie, kazdy zwiazek zamieniam w pustynie. Najlepszy seks i najszczersze uczucie milosci przezylam/przezywam poza zwiazkiem (i nie mowe tu o zdradzie). Kiedy tylko wchodze w regularny zwiazek wszystko psuje. Bez zwiazku jestem szczesliwa. Zwiazek nie lezy w mojej naturze.

                        Ale wiem, ze ludzie tworza swietne zwiazki (np. twoj jest fajny) i z ciekawoscia sie temu przygladam.

                        Pozdrawiam

    • urquhart Re: Po co mężczyźnie kobieta. D 20.02.12, 09:06
      triss_merigold6 napisała:
      > Pouczający wątek, jeśli ktoś przebrnie oczywiście. Pan dość precyzyjnie pisze d
      > laczego potrzebuje żony , jaki miałaby zakres zadań i co może jej zaoferować.

      Dla Pana najważniejsze są córki i ich idealna obsługa. Ma swoje kobiety w sercu.
      Przypomniał mi się Ojciec Goriot.
      • aandzia43 Re: Po co mężczyźnie kobieta. D 20.02.12, 22:58
        > .
        > Przypomniał mi się Ojciec Goriot.

        Nooo... i król Lear ;-)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja