3_planeta_od_slonca
26.02.12, 16:03
unosząc się nadal na fali niemiłego wrażenia spowodowanego pewnym incydentem, chcę pewnie i na wyrost i może też niesprawiedliwie wytoczyć tezę, że osobnicy, którzy sami wobec siebie nie wymagają zbyt wiele w kwestii wyglądu (nadwaga, niechlujność) stosują ostre i wygurowane kryteria wyboru dla swych ewentualnych partnerek. I wcale nie mam tu na myśli łysych, panów w beemkach z rozporkami wypchanymi pieniędzmi tylko zapuszczonych wiecznych singli-intelektualistów, na których od zawsze nikt nie zwraca uwagi nie tylko z powodu ich wizerunku ale też grubiaństwa i rozsiewanej krytyki schowanej pod woalką elokwencji.Tak mnie poniosło troszkę ale musiałam to z siebie wyrzucić :)
li