raaaany, nie mogę się tu ogarnąć

23.03.12, 09:47
od jakiegoś czasu chcę z powrotem tu wpadać, bo jednak poziom dyskusji, wiedza ludzi tutaj jest wysokich lotów, ale miałam opór, bo wiedziałam że nie będę mieć sił, tyle treści poczytać.
Mam prośbę o streszczenie nowości, obecnego stanu opinii lub podanie jakiś przełomowych wątków, żeby być na bieżąco.

bo na razie załamka :(

i dzień dobry starym wrogom,
bo kumple to wiadomo... :)

pozdro!
    • proto Re: raaaany, nie mogę się tu ogarnąć 23.03.12, 09:52
      Cześć, nie wiem czy zaliczam się do Twoich wrogów czy kumpli ;)
      Nie mniej jednak na forum bez zmian. Dużo teorii, filozofii, wyciągania wniosków na podstawie przeprowadzonych gdzieś tam badań, a mało własnych przemyśleń i rad.

      No i ciągła walka płci ;)
      • san1 Re: raaaany, nie mogę się tu ogarnąć 23.03.12, 10:02
        dokładnie mam takie same odczucia, postawie wręcz pytanie czy to forum to forum seksuologów? czy forum ludzi z problemami seksualnymi w związkach?
        • sisi_kecz Re: raaaany, nie mogę się tu ogarnąć 23.03.12, 10:08
          kurcze trzeba się zrozumieć wzajemnie,
          starzy wyjadacze już odparzyli sobie paluszki na pisaniu o potocznych problemach, teraz idą dalej, tworzą teorie uogólnienia i cytują badania, a z kolei ktoś kto wpada, bo nagle ma problem, albo problem mu, że tak powiem... nabrzmiał, to chce pogadać tak na luzie, jak abstynent z abstynentem.

          trzeba sie tolerować i czytać to, co interesuje :)

          pozdro!
          • proto Re: raaaany, nie mogę się tu ogarnąć 23.03.12, 11:09
            To prawda, że praktyka czyni mistrza, rozumiem że Ci starzy jak ich nazywasz doszli już do takiej perfekcji, że mają tandryczne orgazmy i seks boski i częstotliwość większą niż chcą i dlatego przeszli na wyższy poziom rozmowy, bardziej boski :)

            Czy może nic nie wyszło, seksu nie ma więc trzeba teorię dorobić ;))))
        • gomory Re: raaaany, nie mogę się tu ogarnąć 23.03.12, 11:27
          > postawie wręcz pytanie czy to forum to forum seksuologów? czy forum ludzi z problemami seksualnymi w związkach?

          ZTCW na forum nie udziela sie zaden seksuolog. Za pisanie tutaj nikt nikomu nie placi, wiec i nie ma powodu by tutaj pisal. Najwyzej moglby zerknac z ciekawosci by wiedziec jacy ludzie moga w gabinecie atakowac albo reklamowac swoje uslugi.
          Generalnie seks jest strasznie prosty. Wszyscy sie rodzimy z umiejetnoscia jego uprawiania wiec kazdy moze sobie roscic prawo do wymadrzania sie. Zwlaszcza gdy przeczyta jakas ksiazke z ars amandi i obejrzy pornola ;).
          Forumowicze tworza swoisty roj z inteligencja wspolna. Ten czytal o podrywaniu, tamta o uwodzeniu, wszyscy czegos tam w zyciu lizneli ;). No i gdy tak zliczyc nas wszystkich razem to normalnie tytanami seksu jestesmy. Byle nam wlasnych i cudzych problemow seksualnych nie brakolo to nadal bedzie o czym pisac :).
          • urquhart Re: raaaany, nie mogę się tu ogarnąć 23.03.12, 23:07
            gomory napisał:
            > Generalnie seks jest strasznie prosty. Wszyscy sie rodzimy z umiejetnoscia jego
            > uprawiania wiec kazdy moze sobie roscic prawo do wymadrzania sie. Zwlaszcza gd
            > y przeczyta jakas ksiazke z ars amandi i obejrzy pornola ;).
            > Forumowicze tworza swoisty roj z inteligencja wspolna. Ten czytal o podrywaniu,
            > tamta o uwodzeniu, wszyscy czegos tam w zyciu lizneli ;). No i gdy tak zliczyc
            > nas wszystkich razem to normalnie tytanami seksu jestesmy. Byle nam wlasnych i
            > cudzych problemow seksualnych nie brakolo to nadal bedzie o czym pisac :).

            Po pierwsze witaj SiS, bardzo Cię mi tu brakowało :)
            Z tym seksem to się nie zgadzam. Powszechna to jest umiejętność ruchów frykcyjnych ale nie seksualnego napięcia i iskrzenia. Przygniatająca liczba cipowatych facetów którzy nie kumają nic a nic jak to się przekłada na ich marne osiągnięcia w ruchach frykcyjnych przeczy temu.
            P.S.
            Dziś na basenie załapałem wreszcie płynność i harmonię pływania delfinkiem. Po paru tygodniach ćwiczenia osobno elementów i niezgrabnych pokonywania basenów, i nabywania wprawy złapałem w jednej chwili harmonię "tego ruchu" i dalej mogłem pływać już bez wysiłku i bez zwracania uwagi na ruchy, intuicyjne. potem to już była pamięć mięśniowa i ruch bez zastanowienia jak jazda na rowerze.
            Myślę że pewne zdolności jedni łapią podczas wychowania od dobrych wzorów inni muszą uzupełniać braki i ćwiczyć know how po kawałku zanim harmonijnie będą umieli wykorzystać wszystkie swoje atuty w rozpalaniu iskrzenia w seksie.
            • gomory Re: raaaany, nie mogę się tu ogarnąć 24.03.12, 05:06
              Z umiejetnoscia plywania nie rodzimy sie, a wiele osob przed utonieciem nie uratuje nawet grozba smierci.
              W kwestii doskonalenia zgadzam sie z Toba. Nic nie jest niezmienne, mozna cwiczyc i poprawiac osiagniecia. Ale tak jak dla Ciebie moja umiejetnosc plywania delfinem wyda sie zalosna, tak Twoja harmonia ruchow u np. Otylii wzbudzilaby wesolosc. Trenowac moze kazdy, ale nie kazdemu dane jest byc olimpijczykiem.
              Chociaz obaj sa goralami to jednak wlasciwsze, ze Adamek boksowal a Malysz skakal. Nie odwrotnie ;).
            • trzydziestoletnia Re: raaaany, nie mogę się tu ogarnąć 28.03.12, 18:58
              urquhart napisał:

              > Dziś na basenie załapałem wreszcie płynność i harmonię pływania delfinkiem. (..)
              > złapałem w jednej chwili harmonię "tego ruchu" (..)

              Patrzac sobie dzisiaj na plywajacych obok mnie, pomyslalam - im lepiej ktos plywa, tym gorzej dla wszystkich na tym samym torze ;) "Te ruchy" sa pewnie wazne, ale wazne tez czy innym sie dobrze z nami plywa.

              Hej sisi, ja tez po dlugiej nieobecnosci, fajnie ze nadal sa osoby, ktore poznaje :) Podziwiam ambicje, ja nawet nie mam zapedow zeby ogarnac co tu sie dzieje ;)
              Gdzie pogoniliscie glossatora??? Dla niego warto wracac :>
      • sisi_kecz Re: raaaany, nie mogę się tu ogarnąć 23.03.12, 10:04
        czyli : na Zachodzie bez zmian?

        a chciałam sobie sygnaturki pozmieniać na jakieś takie o harmoni i uzupełnianiu sie płci...

        dzięki proto , oszczędziłeś mi wysiłku daremnego ;)
    • esteraj Re: raaaany, nie mogę się tu ogarnąć 23.03.12, 10:47
      Miło Sisi, że się pojawiłaś, bo lubię Ciebie czytać.
      Nawet ostatnio zastanawiałam się, co się stało, że zniknęłaś z tego forum.
      Czyżby tak ekscytujące realne życie Ciebie pochłonęło?
      Pozdrawiam
      • proto Re: raaaany, nie mogę się tu ogarnąć 23.03.12, 11:06
        A tak przy okazji, ostatnio się chwaliłem, że u mnie to z seksem tak super,
        No i był się chwalić? Było ...
        Bez żadnej przyczyny, ciche dni od dwóch tygodni.
        Ciche nie pierwszy i nie ostatni, ale tym razem inaczej.
        Ja nie próbuję naprawić sytuacji jak zawsze, czekam. Przerzuciłem się na ręczny, pornosy i piwo. I co i nie jest tak źle, jaka swoboda, jaka samodzielność.

        Ciekawe jak ten eksperyment się zakończy?
        • kag73 Re: raaaany, nie mogę się tu ogarnąć 23.03.12, 15:32
          Proto, a to nie Ty kiedys pisales, ze czasem ostro wkurzasz sie na dzieci?
          To moglby byc powod, ale moze Cie z kims pomylilam .



          proto napisał:

          > A tak przy okazji, ostatnio się chwaliłem, że u mnie to z seksem tak super,
          > No i był się chwalić? Było ...
          > Bez żadnej przyczyny, ciche dni od dwóch tygodni.
          > Ciche nie pierwszy i nie ostatni, ale tym razem inaczej.
          > Ja nie próbuję naprawić sytuacji jak zawsze, czekam. Przerzuciłem się na ręczn
          > y, pornosy i piwo. I co i nie jest tak źle, jaka swoboda, jaka samodzielność.
          >
          > Ciekawe jak ten eksperyment się zakończy?
          • sisi_kecz kurcze, kag, mistrzostwo świata!!! 23.03.12, 16:14
            to ja zakładam temat osobny, żeby nie zaśmiecać innych wątków,postami:"cześć sisi:) gdzie byłaś jak cie nie było?",
            a Ty wpisujesz sie w ten wątek temu służący i zaśmiecasz go (sic!) postem: "proto jeśli chodzi o Twój problem to..."

            mistrzostwo świata

            hehehehehehe

            pozdro!
            • proto Re: kurcze, kag, mistrzostwo świata!!! 28.03.12, 09:24
              hihihihi nie lubię tracić czasu,
              Ale najmocniej przepraszam, że wtargnąłem ze swoimi problemami w Twój wątek.
              Mam nadzieję, że wybaczysz :)
              Pozdrawiam
          • proto Re: raaaany, nie mogę się tu ogarnąć 28.03.12, 09:19
            No i była rozmowa, i dokładnie o to chodziło. Masakra z tą rodziną.
            Facet powinien bzyknąć i odejść. Jak Casanova.

            Tak, to jest mój największy problem opieprzanie dzieciaków. To jakaś masakra, tylko w ten sposób umiem wymusić na nich jakąkolwiek reakcję.
            • kag73 Re: raaaany, nie mogę się tu ogarnąć 28.03.12, 12:43
              proto napisał:

              > No i była rozmowa, i dokładnie o to chodziło. Masakra z tą rodziną.
              > Facet powinien bzyknąć i odejść. Jak Casanova.
              >
              > Tak, to jest mój największy problem opieprzanie dzieciaków. To jakaś masakra, t
              > ylko w ten sposób umiem wymusić na nich jakąkolwiek reakcję.
              >
              Dobrze Ci radze, ogarnij sie, licz do dziesieciu, powtarzaj sobie po cichu "nie bede sie derenwowal, tylko zachowac sposob, przeciez o nic wielkiego nie chodzi" i tak dalej. Wyluzuj, czasmi wydzieramy sie na dzieciaki o blahostki a nie warto. Uwierz mi, takie agresywne postepowanie wobec dzieciakow moze zabic zycie seksualne i emocjonalne. Znam taki przypadek, kobieta wlasnie dlatego kompletnie odsunela sie od meza, nie bylo seksu i skonczyla sie intymnosc, zyli pod jednym dachem i zyja, ale facet prze swoje choleryczne ataki skutecznie zabil jej potrzebe bliskosci wobec niego. Moge to zrozumiec, sama jestem matka, za dzieciakiem pojde w ogien, nie pozwole go genbic, przy calej milosci do meza.

              Wybacz sisi, to sie wiecej nie powtorzy:)
              • sisi_kecz Re: raaaany, nie mogę się tu ogarnąć 28.03.12, 16:30
                Nie ma problemu, po prostu zachwycam się kreatywnością czy przekorą ludzi, że nigdy sie nie przewidzi biegu rozmowy i rozwoju wątku.
                Bardziej chodziło mi zresztą o to, by nie były zaśmiecane inne wątki, gdzie ktos zgłosił problem, a po moim pojawi sie szereg wpisów- cześć sisi.

                To, że tutaj ktos przywlókł swój problem, to nie jest kłopot,
                w końcu pytałam: co słychać?

                ;)
      • sisi_kecz Re: raaaany, nie mogę się tu ogarnąć 23.03.12, 11:31
        hej esteraj :)

        w sumie to pewnie dlatego, że nie miałam już kłopotów łóżkowych ani w związku i znudziły mnie teoretyczne ględzenie i praktyczne pyskówki.
        Kłopot ze znajomościami z netu jest taki, ze wyłączasz stronę i nie odczuwasz braku tych znajomych w swoim realnym życiu, przynajmniej ja.
        Suma sumarum, przestałam mieć potrzebę tu wchodzić i nie bez znaczenia był fakt, że to forum jest wymagające, a mój mózg nie zawsze daje radę staną na wysokości zadania.
        Tak tak, starość nie radość... szczególnie jak ma sie lat 35, a w głowie galareta niezborna.
        Uroki spuścizny genetycznej, sądziłam ze dostanę żylaki, a szykuje mi sie raczej Altzheimer.

        Więc nie wiem, czy będę tu siedzieć, czy znowu odpadnę,
        pozdrawiam yoricka, trzymaj kciuki żebym nie dała rady ;)

        a resztę osób, całuję tam gdzie macie ochotę :)

        pozdro!
        • sisi_kecz Re: raaaany, nie mogę się tu ogarnąć 23.03.12, 11:45
          po troszku czytam tu i tam, nawet jakiś mój temat wisi na pierwszej stronie, hehehe

          oczywiście mina mi zrzedła, ze tyle jest o grubych żonach, bo się wpędzę w kompleksy,
          ale póki co brnę dalej w topiki...

          na zrazie!
        • esteraj Re: raaaany, nie mogę się tu ogarnąć 23.03.12, 11:55
          No to gratuluję braków problemów. W sumie to od długiego czasu można było stwierdzić, że ich nie masz i że znakomicie sobie z nimi radzisz.
          Ja zawsze ceniłam i cenię (o ile dalej będziesz tu zaglądać) Twoje proste (jasne) acz mądre odpowiedzi.
          Teoretyzowanie i "takie tam" rozważania często bywają tu mocno filozoficzno-naukowe...
          • sisi_kecz Re: raaaany, nie mogę się tu ogarnąć 23.03.12, 12:05
            no coś Ty, każdy ma problemy,
            stworzyłam taki look, na chodzącą doskonałość?

            nie wierz nigdy w takie bujdy ;)
        • bigbadpig Re: raaaany, nie mogę się tu ogarnąć 23.03.12, 11:59
          super, że wróciłaś :P
          w międzyczasie rating Ci podskoczył :P i zostałaś włączona do hall of fame
          • sisi_kecz Re: raaaany, nie mogę się tu ogarnąć 23.03.12, 12:10
            "rating" hehehehehe

            toż mnie zaszczyt kopnął,
            też fajnie że jesteś bigbadzie ;)

            pozdro!
            • potwor_z_piccadilly Re: raaaany, nie mogę się tu ogarnąć 24.03.12, 09:01
              sisi_kecz napisała:

              > toż mnie zaszczyt kopnął,

              Sama sobie na niego zapracowałaś.
              O ile dobrze pamiętam, to byłaś jedną z niewielu pań, które unikały rad typu "porozmawiaj z nią".
              Noo, lecz byś nie wpadła w samozachwyt, to ja ujawnię tylko jedno swoje (jak dotąd niespełnione) oczekiwanie.
              Czekam aż ktoś wreszcie poradzi tak.
              Nie myślcie o tym jak z powodzeniem uprawiać seks. Myślcie o tym czego należy dokonać, jak żyć, by wasz seks nie był tylko seksem, lecz by osiągnął wyższy poziom, by stał się aktami miłosnymi.
              A po co to ?
              Ano po to, bo wiadomym jest że miłość ta dnia powszedniego i ta z alkowy nie widzi tego co inni postrzegają jako wady. Widzi wszystko jako zalety, a jak widzi jako zalety, to każda zmarszczka, tłuszczyk, czy co tam jeszcze, są najpiękniejszymi zmarszczkami i tłuszczykami na świecie.
              Pozdrawiam.


              • urquhart Re: raaaany, nie mogę się tu ogarnąć 24.03.12, 09:51
                potwor_z_piccadilly napisał:
                > Ano po to, bo wiadomym jest że miłość ta dnia powszedniego i ta z alkowy nie wi
                > dzi tego co inni postrzegają jako wady. Widzi wszystko jako zalety, a jak widzi
                > jako zalety, to każda zmarszczka, tłuszczyk, czy co tam jeszcze, są najpięknie
                > jszymi zmarszczkami i tłuszczykami na świecie.

                To taki komentarz do wątku o grubej 100 kilowej żonie?
                • potwor_z_piccadilly Re: raaaany, nie mogę się tu ogarnąć 24.03.12, 21:03
                  urquhart napisał:

                  > To taki komentarz do wątku o grubej 100 kilowej żonie?

                  Teorię to ty masz opanowaną (jak powiadał mój znajomy) do "perfidii".
                  Wadę jednak jedną widzę.
                  Nieuważny jesteś.
                  • niezapominajka333 Re: raaaany, nie mogę się tu ogarnąć 25.03.12, 08:49
                    Witaj Sisi, dobrze, że wróciłaś :))) Brakowało tu Ciebie...
                    Na forum po staremu, ja zaglądam z doskoku i też podczytuję hurtowo...
                    Pozdrawiam wiosennie :)))
                  • urquhart Re: raaaany, nie mogę się tu ogarnąć 25.03.12, 11:56
                    > Teorię to ty masz opanowaną (jak powiadał mój znajomy) do "perfidii".
                    > Wadę jednak jedną widzę.
                    > Nieuważny jesteś.

                    prędzej jestem perfidny niż nieuważny
                    chciałem cię przecież sprowokować bo teksty "to każda zmarszczka, tłuszczyk, czy co tam jeszcze, są najpiękniejszymi zmarszczkami i tłuszczykami na świecie." to ewidentne nawijanie makaronu na uszy świata życzeniowej rzeczywistości w stylu Glossa, nadający się owszem nieźle do omamiania i zwilżania krocza szarym zagubionym myszkom. A ty się zaraz nabzdyczasz.
                    • sisi_kecz Re: raaaany, nie mogę się tu ogarnąć 28.03.12, 16:35
                      Kazdy moze mieć swoja strategię, w końcu od tego wywodzi sie dominacja homo sapiens na Ziemi , że są wszystkożerni, elastyczni, improwizują i do prefekcji wykorzystują nisze.

                      Jeśli potworu znalazł sobie swoją drogę do sukcesu, to nie ma co obnażac mechanizmów jego strategii, gdyz jako drugi samiec wychodzi się na tupiącego nóżką nieboraka,
                      uczciwa konkurencja nie na tym polega, a nawet ta nieuczciwa też ;)

                      duze pozdro!
    • zyg_zyg_zyg dawaj, dawaj, Sisi, 25.03.12, 13:13

      a jak się już ogarniesz, to bierz się do pisania :-)
      • potwor_z_piccadilly Re: dawaj, dawaj, Sisi, 25.03.12, 13:43
        zyg_zyg_zyg napisała:

        >
        > a jak się już ogarniesz, to bierz się do pisania :-)

        Obawiam się że jak się ogarnie, to zacznie od opierdzielania tych, którzy prowokując do czczej polemiki, starają się zaśmiecić jej wątek.
        • sisi_kecz Nikogo nie będę opieprzać 26.03.12, 11:32
          jestem chodzącą łagodnością,
          w wersji hard.

          cześć nieza! cześć potworu!
          :)

          posiedzę na razie na swoim topiku, bo naprawdę mam problem albo jakąś niechęć do czytania o problemach innych,
          gomory'ego czytam , bo ma teksty jak z kabaretu,
          sprawdziłam też czy bitchie jest nadal ostra- jest
          i dalej się nie wychylam ;)

          duże pozdro!
          • sisi_kecz Re: Nikogo nie będę opieprzać 26.03.12, 13:19
            i cześć zyg_zyg_zyg!
            której zawsze za mało,
            co powoduje uroczy i intrygujący niedosyt.

            :)
    • kachna79 Re: raaaany, nie mogę się tu ogarnąć 28.03.12, 21:29
      Witaj Sisi,
      ja niedawno "wróciłam" po długiej nieobecności i też jakoś nie mogę się odnaleźć...
      Z jednej strony wypadłam z dyskusji, a z drugiej ... ciągle te same tematy - tylko seks i seks ;) Dochodzę do wniosku, ze to jednak nie o pomoc i rady tutaj chodzi a o dyskusję i wywalenie własnych żali.
      Może dlatego tak nie mogę się wkręcić, że wojen religijnych mi brak...
Pełna wersja