Facet: Twardziel czy Romantyk ?

01.04.12, 00:34
Coś dla kobiet. Co wam bardziej w duszy gra ?
Nie myślcie uprzedzeniami ani skrajnościami. Twardziel może kojarzyć się z przemocą, romantyk z ofiarą losu. To nie o to chodzi.
Np małomówny, krzepki góral o stalowych oczach i silnych ramionach vs inteligentny, długowłosy gitarzysta, piszący wiersze i dyskutujący po świt o sensie istnienia (żartuję, przesadziłem :])
Wiadomo o co chodzi - kto bardziej kręci, kiedy i dlaczego...
    • hello-kitty2 Re: Facet: Twardziel czy Romantyk ? 01.04.12, 09:27
      Twardziel.

      Wysportowany, silny, zdyscyplinowany, pewny siebie, zdecydowany, skupiony, niezalezny, z poczuciem humoru, zuchwaly, energiczny, otwarty. Zadnego mialczenia, marudzenia, narzekania.
      • hello-kitty2 Re: Facet: Twardziel czy Romantyk ? 01.04.12, 09:28
        aha zapomnialam dodac: + namietny
      • ruchaka Re: Facet: Twardziel czy Romantyk ? 21.04.12, 21:00
        Twardziel.

        Miekki ciezko wchodzi.
    • esteraj Re: Facet: Twardziel czy Romantyk ? 01.04.12, 10:21
      Twardziel czy romantyk?
      I jedno i drugie, z tym że:
      - twardziel to mężczyzna zdecydowany, pewny siebie, konsekwentny, wytrwały, nierozczulający się nad sobą
      -romantyk to dbający o kobietę gość, troskliwy, potrafiący zaskoczyć ją czymś miłym, zdolny do głębszych przemyśleń i refleksji.

      Najważniejsze, żeby był sobą i miał pozytywne intencje.

    • aandzia43 Nie widzę sprzeczności 01.04.12, 17:00
      W moim oglądzie świata Twardziel i Romantyk to ten sam facet. Mężczyzna jak ze stali, samotny wilk, samotny myśliwy, który żyje tak, jak żyje nie z powodu autyzmu czy socjopatii, ale właśnie z powodu nadwrażliwości. I jako intligentny nadwrażliwiec jest uosobieniem romantyzmu! Tylko, ma się rozumiec, nie tego kojarzącego się z romamłaniem, brakiem odwagi i słabizną mięśni. To o czym piszesz, to dla mnie bardziej sentymentalizm. Romantyzm to Moc ulegająca tym co rzewniejszym nutom w muzyce wszechświata. Kamień, który rozpuszcza tylko wonna mikstura o określonej recepturze.Silny jak tur rycerz zakuty w zbroję niedoskonałą wszak, bo ze szczeliną na misericordię. Ale na pewno nie flaki z olejem. Pojęcia nie ma, jak pojęcie "romantyzm" mogło się tak zdewaluowac.
      A odpowiadając na pytanie: w duszy mi gra Romantyczny Twardziel.
      • sabat77 Re: Nie widzę sprzeczności 01.04.12, 17:12
        Oba pojecia sie zdewaluowaly :) Dzis rzadko kto czlowieka operujacego zasobem wiecej niz 2 tysiecy slow mialby odwage nazwac twardzielem.
        Przyjelo sie tez nazywac twardzielem czlowieka, o ktorego przewadze nad innymi decyduje dlugotrwala kuracja anabolikami albo ukryty argument w postaci gnata w kieszeni lub grupa uzbrojonych poplecznikow. To takze nonsens.
    • that.bitch.is.sick Re: Facet: Twardziel czy Romantyk ? 02.04.12, 00:27
      sabat77 napisał:

      > Coś dla kobiet. Co wam bardziej w duszy gra ?
      > Nie myślcie uprzedzeniami ani skrajnościami. Twardziel może kojarzyć się z prze
      > mocą, romantyk z ofiarą losu. To nie o to chodzi.
      > Np małomówny, krzepki góral o stalowych oczach i silnych ramionach vs inteligen
      > tny, długowłosy gitarzysta, piszący wiersze i dyskutujący po świt o sensie istn
      > ienia (żartuję, przesadziłem :])
      > Wiadomo o co chodzi - kto bardziej kręci, kiedy i dlaczego...

      To źle postawione pytanie. Kobietom wszystko w duszy gra. Tak jak i facetom. Zależy jaka jest aktualna strategia doboru. Według teorii ewolucyjnych poszukujemy innych cech przy kandydatach na partnerów długoterminowych, a innych cech jeśli chodzi o silne przeżycia w łóżku. I tak to należy rozpatrywać. W zależności od aktualnej potrzeby. Wiec, jak mówię pytanie jest w stylu quizów na portalach plotkarskich - bezsensowne.
      • urquhart Jaka kobieta woli którego: strategie 02.04.12, 08:19
        that.bitch.is.sick napisała:
        > leży jaka jest aktualna strategia doboru. Według teorii ewolucyjnych poszukujem
        > y innych cech przy kandydatach na partnerów długoterminowych, a innych cech jeś
        > li chodzi o silne przeżycia w łóżku. I tak to należy rozpatrywać. W zależności
        > od aktualnej potrzeb

        Jak ja Cię lubie Bitch! Że nie ja już muszę wyciągać te dziś niby oczywiste prawdy że ziemia kręci się wokół słońca, zamiast dyskutować że ta i tamta widzi że jest na ten przykład odwrotnie i to jest przecież logiczne i ten, tego :)
        To jaki podnieca babę zależy przecież od etapu życia w którym się znajduje i jest to na poziomie nieświadomym.
        Uzupełnię tylko że według licznych doświadczeń psychoewo Kobieta o niezaspokojonym bezpieczeństwie szuka (podnieca ją i pociąga) mężczyzny empatycznego o średnim lub niskim testosteronie który zapewni jej podstawowe bezpieczeństwo i stabilizację (wrażliwego na jej potrzeby wspólczującego "romantyka" który nie zostawi jej i potomstwa?).
        A kobieta w związku, relacji która ma zapewnioną stabilizację i potrzebę bezpieczeństwa wysokiego testosteronu, przygody, emocji nieprzewidywalności - twardego, bezwzględnego (buca, alfa?).
        I co ciekawe wielu autorów pisze że właśnie dlatego kobiety w związku na poziomie nieuświadomionym PROWOKUJĄ przemoc rozczarowane tym miękkim facetem którego wybrały robią się rozkapryszonymi sekutnicami żeby sprowokować swojego mena do gniewu, do przemocy, emocji i podniesienia testosteronu, bo taki ich dopiero podnieca i ciągnie. Podświadomie testują czy jest wystarczająco męski żeby nie dał sobie wejść na głowę. :)
        Tu tkwi źródło różnorakich ludowych mądrości że kobiety gardzą tymi którzy je kochają, a zadurzają się w bucach i chamach co je traktują jak śmieci :)
        Oczywiście można to co podnieca wypierać i uchodzić za zimną rybę.

        Jak ma się do tego dzisiejszy obraz kobiety potrafiącej samej zadbać z pomocą aparatu państwa o bezpieczeństwo i stabilizację? Jak to głosi Andzia że dawne czasy zapewniania przez mężczyzn stabilizacji i bezpieczeństwa zakończyły się bezpowrotnie?
        • mujer_bonita Re: Jaka kobieta woli którego: strategie 02.04.12, 09:02
          urquhart napisał:
          > I co ciekawe wielu autorów pisze że właśnie dlatego kobiety w związku na poziom
          > ie nieuświadomionym PROWOKUJĄ przemoc rozczarowane tym miękkim facetem którego
          > wybrały robią się rozkapryszonymi sekutnicami żeby sprowokować swojego mena do
          > gniewu, do przemocy, emocji i podniesienia testosteronu, bo taki ich dopiero po
          > dnieca i ciągnie. Podświadomie testują czy jest wystarczająco męski żeby nie da
          > ł sobie wejść na głowę. :)

          Tak tak jasne - uderzył ją bo sama się prosiła! Rzygać się chce od takich tekstów :/
        • aandzia43 Re: Jaka kobieta woli którego: strategie 02.04.12, 21:13
          Jak to głosi Andzia że dawne cz
          > asy zapewniania przez mężczyzn stabilizacji i bezpieczeństwa zakończyły się bez
          > powrotnie?

          Wypraszam sobie! Nigdy nie napisałam, że te "dawne czasy" skończyły się bezpowrotnie. Nie jestem idiotką. Te czasy wrócą, tak, jak wrócą jeszcze nie raz dużo gorsze. A potem lepsze, a potem znowu gorsze. Wystarczy elementarna znajomość historii.
        • glamourous Re: Jaka kobieta woli którego: strategie 30.05.12, 16:29
          urquhart napisał:

          > Uzupełnię tylko że według licznych doświadczeń psychoewo Kobieta o niezaspokojo
          > nym bezpieczeństwie szuka (podnieca ją i pociąga) mężczyzny empatycznego o śred
          > nim lub niskim testosteronie który zapewni jej podstawowe bezpieczeństwo i stab
          > ilizację (wrażliwego na jej potrzeby wspólczującego "romantyka" który nie zosta
          > wi jej i potomstwa?).
          > A kobieta w związku, relacji która ma zapewnioną stabilizację i potrzebę bezpie
          > czeństwa wysokiego testosteronu, przygody, emocji nieprzewidywalności - twardeg
          > o, bezwzględnego (buca, alfa?).


          Wybacz, Urqu, ale uprawiasz tu troche takie kanapowe teoretyzowanie. Przeciez w kwestii doboru partnera zachodza duzo glebsze psychologiczne zaleznosci, niz tylko "etap zycia kobiety"...!
          Ze niby niezbyt dobrze sytuowana singielka szuka miekkiego i stabilizujacego romantyka (celowo troche upraszczam), zas znudzona zona kasiastego meza - wylacznie agresywnego twardziela?
          No to idz sobie do pierwszej lepszej poradni rodzinnej przy MOPSie, wtedy zobaczysz, JAKIE kobiety wiaza sie z "twardymi i bezwzglednymi bucami". Na pewno nie sa to rozkapryszone, zepsute dobrobytem i stabilizacja ksiezniczki ;) Jest dokladnie odwrotnie.

          To nie jest wszystko takie proste jak tu przedstawiasz, powolujac sie na psychoewo. Bo niestety, oprocz biologiczno-ewolucyjnej urawnilowki wrzucajacej wszystkie kobiety do jednego worka istnieje jeszcze cale multum indywidualnych psychologicznych uwarunkowan : wplyw dziecinstwa, model rodziny, relacja kobiety z ojcem, czyli indywidualny psycho-spoleczny imprinting, ktory kondycjonuje preferencje kobiet co do potencjalnych partnerow.

          Tak wiec, sorry batory. Tylko mi nie pisz, ze wszelka patologia jest poza nawiasem psychoewo i ze kluczowe schematy doboru naturalnego sie jej nie imaja ;)
          • abrigado Re: Jaka kobieta woli którego: strategie 30.05.12, 17:11
            zgodzę się z glamorous- gdzieś mi się obiło o oczy jakies badanie, że im większe poczucien iestabilności i zagrozenia codziennej egzystencji u kobiety tym bardziej atrakcyjny dla niej jest napakowany, grubokościsty typ faceta.


      • hello-kitty2 Re: Facet: Twardziel czy Romantyk ? 02.04.12, 10:16
        that.bitch.is.sick napisała:

        "Zależy jaka jest aktualna strategia doboru. Według teorii ewolucyjnych poszukujemy innych cech przy kandydatach na partnerów długoterminowych, a innych cech jeśli chodzi o silne przeżycia w łóżku. I tak to należy rozpatrywać. W zależności od aktualnej potrzeby."

        Dokladnie, biore to, co mi jest w danej chwili potrzebne.

        "Wiec, jak mówię pytanie jest w stylu quizów na portalach plotkarskich - bezsensowne."

        Lub innymi slowy: dlaczego pytasz Sabat77?
        • kag73 Re: Facet: Twardziel czy Romantyk ? 02.04.12, 17:22
          Ja moze sprecyzuje jak to jest u mnie. Oczywiscie zaleznie od oczekiwan/planow/celow licza sie dla mnie inne cechy/charkter/poglady/spojrzenie na swiat u potencjalnych kandydatow. Jedno jednak sie nie zmienia, niezaleznie od tego czy chce na krotko czy na dlugo: fizycznosc/atrakcyjnosc i jakosc seksu. Krotko: facet musi mi sie podobac fizycznie i spelniac moje oczekiwania (byc dobry) w lozku. Oczywiscie kandydat na meza musi do tego pasowac jeszcze pod wieloma innymi wzgledami. Ale: nie wyszlabym za faceta, ktory dobrze zarabia, zapewnia bezpieczenstwo co tam jeszcze ale nie odpowiada mi w lozku. Nie!
          • proto Re: Facet: Twardziel czy Romantyk ? 03.04.12, 09:40
            kag73, Ilu miałaś mężów, w ilu związkach byłaś? Z tego co napisałaś wynikałoby, że w wielu. A to oznaczałoby, że w żadnym na poważnie.
            • kag73 Re: Facet: Twardziel czy Romantyk ? 03.04.12, 16:06
              proto napisał:

              > kag73, Ilu miałaś mężów, w ilu związkach byłaś? Z tego co napisałaś wynikałoby,
              > że w wielu. A to oznaczałoby, że w żadnym na poważnie."

              Meza ma jednego i to od wielu lat i to na bardzo powaznie ale przed nim mialam okazje poznawac roznych mezczyzn. Mowa tutaj wlasnie o rozych oczekiwaniach w zaleznosci czy sie szuka "na powaznie", na dlugo czy na krotko, czy TYLKO do lozka czy rowniez do zycia.


              • proto Re: Facet: Twardziel czy Romantyk ? 04.04.12, 15:55
                No i co, są różne kryteria, do łóżka na chwile czy na życie?

                Pytam, bo ja miałem tylko jedną partnerkę. Nie wiem jak to jest z inną kobietą. A ostatnio to nawet nie wiem jak jest z tą.
                • hello-kitty2 Re: Facet: Twardziel czy Romantyk ? 04.04.12, 16:07
                  proto napisał:

                  > No i co, są różne kryteria, do łóżka na chwile czy na życie?
                  >
                  > Pytam, bo ja miałem tylko jedną partnerkę. Nie wiem jak to jest z inną kobietą.
                  > A ostatnio to nawet nie wiem jak jest z tą.

                  Oj proto, no to sie wyjasnilo co cie tak "roznosi", mozecie sobie z sabat77 reke podac, wyjac z nocnika i podac sobie :)


                • kag73 Re: Facet: Twardziel czy Romantyk ? 04.04.12, 20:07
                  proto napisał:

                  > No i co, są różne kryteria, do łóżka na chwile czy na życie?

                  Dla mnie tak.
                  Na chwile: oczywiscie sympatia i facet musi byc atrakcyjny fizycznie/podobac sie.
                  Na zycie: oczywiscie sympatia, facet musi byc atrakcyjny fizycznie/ podobac sie a poza tym: MILOSC, dopasowanie w lozku a do tego podobne poglady na sprawy zasadnicze, typu: chcemy dzieci nie chcemy dzieci, jestesmy sobie wierni nie jestesmy sobie wierni, no i jak dla mnie facet musi miec konkretny plan na zycie a nie zyc wedlug zasady "jakos to bedzie".

                  Oczywiscie kazdy zwiazek zaczyna sie od atrakcyjnosci fizycznej(male wyjatki sa mozliwe) dopiero potem w miare poznawania drugiej osoby dochodza nowe rzeczy i albo ktos sie nadaje, albo nie i wtedy sie podejmuje decyzje.

                  > Pytam, bo ja miałem tylko jedną partnerkę. Nie wiem jak to jest z inną kobietą.
                  > A ostatnio to nawet nie wiem jak jest z tą.

                  Jak juz Ci wspomnialam, jezeli nie zmienisz swojego zachowania w stosunku do dzieci, wkrotce bedziesz musial zapomniec nie tylko o seksie ale i o intymnosci/bliskosci emocjonalnej z zona.

                  >
        • sabat77 Re: Facet: Twardziel czy Romantyk ? 02.04.12, 22:05
          hello-kitty2 napisała:

          > Lub innymi slowy: dlaczego pytasz Sabat77?

          Lubię wiedzieć na czym stoję.
          Na przykład zrozumiałem teraz podstawową rzecz - dlaczego dobre misie sobie nie bzykają. Z tego co pisał urquhart można przyjąć, że taki typ faceta może podobać się kobiecie głównie wtedy kiedy nie seks jej w głowie.
          Z tego postu mam parę ciekawych wniosków.

          Wam podobają się różni faceci i w różnych życiowych fazach, ale dobre Rysie z Klanu podobają się wam wtedy, kiedy akurat seks schodzi na dalszy plan, a na pierwszy wchodzą pieluchy, zupki, rodzinka itd.

          Pewny siebie macho nie zawsze znajdzie uznanie, ale JEŚLI babka szuka faceta na one night stand, to z reguły będzie to właśnie taki typ. Krótko mówiąc - taki gość nie da rady z każdą, ale dość szybko wyłonią się chętne, o ile typek nie będzie miał tzw radiowej twarzy i 50 kg nadwagi :D

          Twarde aluzje pod kątem seksu do laski, które ma dziecko do odchowania mają marne szanse powodzenia, bo jest w innej fazie życiowej i ma inne oczekiwania. Ta nawet jak będzie sama, bo ją jej maczo opuścił, to poszuka fajnego misia. Jednak misio miodku nie dostanie, albo tyle co kot napłakał (na tyle by misio został), bo jej nie miodek w głowie. Misio dostanie co najwyżej do przewinięcia pieluchę, albo zupkę do zaserwowania małemu bobasowi.

          Ciekawe że stąd mogą brać się rozwody. Najpierw babka szuka przysłowiowego indora, ale potem kiedy jej życie wchodzi w nową fazę, a hormony związane z macierzyństwem przeprogramowują jej mózg, nagle zaczyna się okazywać że gorący indyk fajniej prezentuje się w piekarniku, niż w łóżku, gdzie trzeba brać odpowiedzialność za małego bobaska, a nie robić dziwne ruchy pod kołdrą.

          No cóż - próbuję się uczyć, nawet na pytaniach w stylu telenoweli :D
          Dla was to może truizmy, ale dla mnie nowość. No, nadrabiam :]

          Wniosek podstawowy, że maczo zawsze więcej pobzyka niż miś, chociaż szanse na to że wszyscy stwierdzą, że to maczo jest tym złym synem psa płci żeńskiej są ogromne. Inna rzecz, że prawdziwy maczo kładzie na to lachę :>
          • aandzia43 Re: Facet: Twardziel czy Romantyk ? 02.04.12, 23:06
            Cieszę się, że cię oświeciło :-) Jak już wiesz, o co kaman, to zostań macho. Tylko wiarygodnie ma być, bez nadymania i pozerstwa.

            Jeśli chodzi o preferencje kobiet, to poza fazami życia mamy też swoje nadrzędnie ulubione typy. Takie, na widok których serce zawsze piknie - czy z dzieckiem u piersi, czy z kwiatem we włosach aktualnie pędzimy przez świat. Czy polecimy za takim, czy nie, to kwestia złożona. Złożona nie tylko ze stosunku pokarmu w piersiach do piórek w d...e.
            Poza tym trzymając się zasady "zmiany zaczynamy od siebie" zacznij od siebie. Czyli zastanów się, dlaczego właśnie ta dziewczyna? Tylko nie wciskaj kitu o miłości. Zakochujemy się też nie przypadkiem.
            • sabat77 Re: Facet: Twardziel czy Romantyk ? 02.04.12, 23:58
              aandzia43 napisała:
              > Poza tym trzymając się zasady "zmiany zaczynamy od siebie" zacznij od siebie. C
              > zyli zastanów się, dlaczego właśnie ta dziewczyna? Tylko nie wciskaj kitu o mił
              > ości. Zakochujemy się też nie przypadkiem.

              Odpowiedź na to pytanie zabolała. Klucz wszystkich kluczy.
              Kurcze, jednak psychologia to potęga.
              Szkoda tylko, że teraz nie wiem co zrobić z tą wiedzą :/
            • sabat77 Re: Facet: Twardziel czy Romantyk ? 03.04.12, 00:09
              aandzia43 napisała:

              > Poza tym trzymając się zasady "zmiany zaczynamy od siebie" zacznij od siebie. C
              > zyli zastanów się, dlaczego właśnie ta dziewczyna? Tylko nie wciskaj kitu o mił
              > ości. Zakochujemy się też nie przypadkiem.

              Pytanie kolejne, czy ona nie pyta o to samo i czy to nie jest powód tego wszystkiego...
              • that.bitch.is.sick Re: Facet: Twardziel czy Romantyk ? 03.04.12, 00:24
                sabat77 napisał:


                > Pytanie kolejne, czy ona nie pyta o to samo i czy to nie jest powód tego wszyst
                > kiego...

                Kurcze, może strategia na biednego pieska też jest skuteczna, na forum możesz się do woli mazgaić może nawet z pewnym skutkiem ale pamiętaj: ta strategia przyciągnie do ciebie pewien typ kobiet z określonymi potrzebami. Czy będziesz w stanie je zaspokoić to sam rozważ. Lubisz być na dole? pod pantoflem?;)
                • sabat77 Re: Facet: Twardziel czy Romantyk ? 03.04.12, 07:28
                  Irl tak nie mraugam :) moja wlasna matka wyskoczylaby przez okno od takiego mialkota. Troche mnie wczoraj przygielo, bo zrozumialem swoje wybory co do kobiet. Jak wspomnialem, i jest to szczere, w zyciu odtracilem wiele fajnych kobiet (fizycznie i intelektualnie), a koncentrowalem sie na szarych, zakompleksionych myszkach. Teraz zrozumialem, ze mechanizm jest prosty. Dobieralem sobie takie, na tle ktorych bede blyszczal najbardziej. Rownorzedne partnerki tego nie gwarantowaly. Wcale nie jestem dobrym misiem, tylko pysznym, egoistycznym pustakiem. Nie zawsze fajnie dowiedziec sie czegos o sobie...
                  • aandzia43 Re: Facet: Twardziel czy Romantyk ? 03.04.12, 20:35
                    zrozumialem swoje wybory co do kobiet.
                    > Jak wspomnialem, i jest to szczere, w zyciu odtracilem wiele fajnych kobiet (f
                    > izycznie i intelektualnie), a koncentrowalem sie na szarych, zakompleksionych m
                    > yszkach. Teraz zrozumialem, ze mechanizm jest prosty. Dobieralem sobie takie, n
                    > a tle ktorych bede blyszczal najbardziej. Rownorzedne partnerki tego nie gwaran
                    > towaly. Wcale nie jestem dobrym misiem, tylko pysznym, egoistycznym pustakiem.
                    > Nie zawsze fajnie dowiedziec sie czegos o sobie...

                    Jeśli nie jesteś trollem (bo taka ostra samokrytyka to rzecz tak rzadka, że aż podejrzana) to SZACUN :-)
                    • sabat77 Re: Facet: Twardziel czy Romantyk ? 03.04.12, 21:34
                      aandzia43 napisała:

                      > Jeśli nie jesteś trollem

                      Biorąc pod uwagę zapach skarpet po treningu, sam się czasem nad tym zastanawiam ;)

                      > (bo taka ostra samokrytyka to rzecz tak rzadka, że aż podejrzana) to SZACUN :-)

                      Ja tego nie rozpatruję w kategoriach samokrytyki. Na chłodno analizuje wszystko, w tym swoje własne zachowanie. Często umiem oddzielić swoje ego od rozpatrywanego zagadnienia, co - przyznaję - wydaje mi się być cechą rzadką.
                      Poza tym - jest wysoce mało prawdopodobne by moje wynurzenia mogły mi w jakikolwiek sposób zaszkodzić IRL, bo mimo pozornego chaosu wypowiedzi dbam o to co może, a co nie może znaleźć się w poście (celem indentyfikacji przez osoby całkowicie postronne). Byłoby szalone ujawniać wszystko, ale pewnie rzeczy można.

                      Ciekawe jest to, że moje "wyznanie" ma dalszy ciąg. Niechęć do podejmowania działań w moim wypadku, może oznaczać strach przed konfrontacją wyidealizowanego wzorca samego siebie z rzeczywistością. Podświadomie obawiam się, że ta konfrontacja może być dość bolesna i wolę trwać w błogiej nieświadomości :)

                      Poza tym - jest to imo dość powszechny schemat u facetów. U kobiet z resztą też.
                      Grunt to wyciągnąć wnioski, przemodelować się i działać.



            • us-rn Rozplodowy i bogaty. 29.05.12, 06:10
              Darwin i teoria ewolucja sie klania. Najpierw by przenosil dobre cechy genetyczne i zapewnil potomstwo, a pozniej by zapewnil byt. Tak niestety jest, wiec faceci nie zencie sie jesli chcecie miec ciekawe zycie i nie byc w ktorejs jego fazie zredukowani do roli dostarczyciela pieniedzy.
              • sabat77 Re: Rozplodowy i bogaty. 29.05.12, 06:44
                Swiete slowa, niestety otwarlem oczy zbyt pozno. Nie zencie sie i nie plodzcie bachorow, jesli chcecie byc szczesliwi. Samice niech sobie szukaja innego sponsora.
                • kag73 Re: Rozplodowy i bogaty. 29.05.12, 09:21
                  Ale Wy jestescie obaj glupio madrzy, ku...wa milionerzy wszyscy czy co?O jakiej Wy kasie mowicie? Wielki szal? Ja znam inna rzeczywistosc, zona mianowowicie tez pracuje zawodowo i "dostarcza" kasy a do tego drugi etat ciagnie w domu.
                  I Ty sabat o "bachorach" mowisz a sam nie chcesz sie rozejsc, nie, nie ze wzgledu na dzieci, ze wzgledu na siebie samego, bo bys dzieci nie widywal albo za rzadko. Masz taka szanse pozbyc sie zony i "bachorow" a tego nie robisz? Chyba jednak cos Ci te "bachory" daly, cos dla Ciebie znacza, ze chcesz z nimi byc.
                  • sabat77 Re: Rozplodowy i bogaty. 29.05.12, 16:01
                    nie stac mnie na ta impreze. Nawet zakladajac opieke naprzemienna dochodzi kwestia drugiego osobnego domu. Dlaczego w zartach o wygranej w lotto w podtekscie rysuje sie czesto rozwod jako kanwa kawalu ? Polska to biedny kraj, moze i na mnie przyjsc czas na zmywak w londynie i mieszkanie z 10ma hindusami na jednym mieszkanku. Moge nie miec wyjscia...
          • urquhart strategia misia ślepą uliczką i antidotum MSzŚ 03.04.12, 07:12
            sabat77 napisał:
            > bzykają. Z tego co pisał urquhart można przyjąć, że taki typ faceta może podob
            > ać się kobiecie głównie wtedy kiedy nie seks jej w głowie.
            > Z tego postu mam parę ciekawych wniosków.

            No nie do końca zrozumiałeś. Babce która szuka bezpieczeństwa i stabilizacji też seks w głowie i jak najbardziej miękki miso autentycznie zwilża jej chwilowo krocze. Ale tylko do czasu kiedy to bezpieczeństwo i stabilizację zapewni, potem pożądanie nie wygasa jak wydaje się misowi tylko przesuwa się wyżej na marzenia o wyższym testosteronie(osobnik kontrolujący otoczenie, buce, alfa), a priorytet przesuwa z czasem na dzieci i gniazdo w którym jakby co wychowa potomstwo geny tego alfa i misia (alfa się o nie nie zatroszczy). Jak misio przegapi ten moment bo dał się omotać klechom, albo z jakiegoś innego powodu jest niezdecydowany i nie rusza panny przed ślubem to jego strata, ta okazja nie wróci.

            > Ciekawe że stąd mogą brać się rozwody. Najpierw babka szuka przysłowiowego indo
            > ra, ale potem kiedy jej życie wchodzi w nową fazę, a hormony związane z macierz
            > yństwem przeprogramowują jej mózg, nagle zaczyna się okazywać że gorący indyk f
            > ajniej prezentuje się w piekarniku, niż w łóżku, gdzie trzeba brać odpowiedzial
            > ność za małego bobaska, a nie robić dziwne ruchy pod kołdrą(...)
            > Wniosek podstawowy, że maczo zawsze więcej pobzyka niż miś, chociaż szanse na t
            > o że wszyscy stwierdzą, że to maczo jest tym złym synem psa płci żeńskiej są og
            > romne.

            Wredne ale przynajmniej dobrze wiedzieć jaka strategia do czego prowadzi. Biedny miś zasadniczo może mieć pretensje do samego siebie biadoląc nad dziejową niesprawiedliwością abo wyżebrując nieco seksu bez pożądania. Ale znając mechanizm można tą wiedzę wykorzystać. Atidotum: nie być misiem i zapewniać za dużo stabilizacji i bezpieczeństwa - innymi słowy jak to ująłeś być psim synem. My tu uknuliśmy sktót MSzŚ: męska szowinistyczna świnia :)
          • pulseras Re: Facet: Twardziel czy Romantyk ? 03.04.12, 08:07
            Można pod to wszystko z przymrużeniem oka podciągnąć stary kawał odpowiednio podmieniając role :). Co mają wspólnego kawaler i żonaty? Obydwaj myślą, że ten drugi bzyka częściej.
          • mujer_bonita Re: Facet: Twardziel czy Romantyk ? 04.04.12, 08:35
            sabat77 napisał:
            > Pewny siebie macho nie zawsze znajdzie uznanie, ale JEŚLI babka szuka faceta na
            > one night stand, to z reguły będzie to właśnie taki typ.
            (...)
            > Twarde aluzje pod kątem seksu do laski, które ma dziecko do odchowania mają mar
            > ne szanse powodzenia, bo jest w innej fazie życiowej i ma inne oczekiwania.

            Tiaaa... kocham takie teksty. 'Z reguły', 'średnio', 'zwykle' itd. Rozmiar uniwersalny, który nie pasuje na nikogo. Złote rady, którymi tyłek można sobie jedynie podetrzeć.

            Idziesz w rady Urqu i jego prostego schematycznego świata? No to czeka Cię twarde zderzenie z rzeczywistością. Ludzie rzadko są schematyczni i rzadko na raz chcą 'jednego'. Teraz to a kiedy indziej tamto. Jedno. Szczególnie biorąc monogamiczną kulturę w której nasze potrzeby zaspokaja jeden partner. Życie to nie 'truizm'.
            • sabat77 Re: Facet: Twardziel czy Romantyk ? 04.04.12, 09:17
              Jak zaleznosc ma przelozenie na wyzsze statystyki to jest pozyteczna.
              Ja zawsze najpierw robilem ioi do wszystkich dziewczyn w grupie, a wybieralem dopiero z tych ktore odpowiadaly jakims zainteresowaniem.
              • mujer_bonita Re: Facet: Twardziel czy Romantyk ? 04.04.12, 13:22
                sabat77 napisał:
                > Jak zaleznosc ma przelozenie na wyzsze statystyki to jest pozyteczna.
                > Ja zawsze najpierw robilem ioi do wszystkich dziewczyn w grupie, a wybieralem d
                > opiero z tych ktore odpowiadaly jakims zainteresowaniem

                A ma przełożenie czy tylko dobrze 'brzmi'? Jakikolwiek sposób podrywu zastosujesz na grupie kobiet to któraś zainteresowaniem odpowie. Czego to dowodzi? Że kobiety dają się poderwać? Eureka, odkryłeś Amerykę! :P
            • glamourous Re: Facet: Twardziel czy Romantyk ? 30.05.12, 19:06
              mujer_bonita napisała:

              > Złote rady, którymi tyłek można sobie jedynie podetrzeć.
              >
              > Idziesz w rady Urqu i jego prostego schematycznego świata? No to czeka Cię twar
              > de zderzenie z rzeczywistością. Ludzie rzadko są schematyczni i rzadko na raz c
              > hcą 'jednego'. Teraz to a kiedy indziej tamto.


              Zgadzam sie. Biologia ewolucyjna i te wszystkie puasowskie teoryjki za bardzo wrzucaja caly ten nasz bogaty w niuanse i subtelnosci rynek damsko-meski do jednego worka. Jak ktos sie tego za bardzo naczyta/naslucha, to potem strasznie stereotypizuje. A takie upraszczanie do niczego nie prowadzi. Nie ma jednej uniwersalnej recepty i strategii na upodobania kobiet. Nie istnieja zadne zelazne reguly. Co czlowiek to casus, z cala zlozonoscia jego psychiki, uprzedzen, traum, doswiadczen, a takze z upodobaniem do odmian oraz zmiennosci bodzcow.
              I tak to wyglada - dzisiaj, znudzona romantykiem bede chciala maczo-desperado. Jutro taki 'hombre muy ombrado' mnie wkurzy albo zmeczy/znudzi, wiec bede wolala empatycznego trubadura z gitara. I tyle. Przy czym mozliwosci i odcieni bieli jest tysiac, a nie tylko prosty wybor : testosteronowy twardziel przelatywacz vs udomowione cieple kluchy.
              • tygrys-bez-rys Z Deszczu pod rynnne 31.05.12, 03:33
                glamourous napisala:
                > I tak to wyglada - dzisiaj, znudzona romantykiem bede chciala maczo-desperado.
                > Jutro taki 'hombre muy ombrado' mnie wkurzy albo zmeczy/znudzi, wiec bede wolal
                > a empatycznego trubadura z gitara. I tyle. Przy czym mozliwosci i odcieni bieli
                > jest tysiac, a nie tylko prosty wybor : testosteronowy twardziel przelatywacz
                > vs udomowione cieple kluchy.

                Problem z wiekszoscia modeli jest taki ze to modele, im materia bardziej skompikowana tym model bardziej do dupy. Istnieja cale galezie "nauki" oparte na modelach z dupy wyssanych, gdzie sie mozna doktoryzowac i demonizowac, nadmienie tylko ze nie chodzi o astrologie ani czarna magie.

                O czym to ja mialem, ach, no tak, a wiec prawie sie poryczalem, bo czytam Glamour-Ous tekst o tym ze jednak! Ze to nie tak jak tu Szabas usiluje wymotac, wzor, prosty, najlepiej na jedna stronw A4, w ktorym by mozna zawrzec relacje damskie-meskie, moze ogolnoludzkie nawat, ze to calkiem inaczej. Niestety o rozpoczy, na koncu okazalo sie ze nie tak ale tak, bo nie albo maczo-naczo albo mazgaj, tylko raz mazagaj, raz maczo, a w miedzyczasie jakas hybryda, cos na ksztalt, wydra.
          • ta_ruda Re: Facet: Twardziel czy Romantyk ? 12.04.12, 00:05
            nie ma w tym nic dziwnego. W roznych sytuacjach oczekujemy od ludzi ronych zachowan. Kiedy mam dzieci, oczekuje od faceta aby byl opiekunczy, obowiazkowy, 'wykonyway' swoje obowiazki' itd itp.
            Jak ide do pracy to nie moge sie zachowywac jak u siebie w domu w niedzielne popoludnie lezac na kanapie i ogladajac TV w pizamie.

            Rozwody biora sie stad ze pewni ludzie nie potrafia dostosowac swojego zachowania do sytuacji - czyli np 'indor' nie potrafi sie dostosowac do sytuacji bycia ojcem i stad czesto niezadowolenie zon. Oczywiscie ma to zastosowanie do kobiet tez.

            sabat77 napisał:


            > Ciekawe że stąd mogą brać się rozwody. Najpierw babka szuka przysłowiowego indo
            > ra, ale potem kiedy jej życie wchodzi w nową fazę, a hormony związane z macierz
            > yństwem przeprogramowują jej mózg, nagle zaczyna się okazywać że gorący indyk f
            > ajniej prezentuje się w piekarniku, niż w łóżku,

            Niekoniecznie. Misie czasami sa o wiele lepsze w lozku niz te stereotypowe 'indory'. indor duzo pieje, czerwieni sie, nadyma ale malo mleka daje. Misie (ale nie fajtlapy) czesto sie potrafia wykazac w lozku lepiej niz te nadete indory.

            Moze i indory sobie 'wiecej pobzykaja' ale moze to byc nie dlatego ze sa dobrzy w seksie ale ze sa pewni siebie.
            Jakby taki mis troche odwage przetrenowal to tez by 'pobzykal'. Ale po co zamieniac jablko w cytryne? Najlepiej byc soba (wiem ze to frazes ale prawdziwy) i tylko wtedy znajdziemy kogos kto nam by odpowiadal.


            > Wniosek podstawowy, że maczo zawsze więcej pobzyka niż miś, chociaż szanse na t
            > o że wszyscy stwierdzą, że to maczo jest tym złym synem psa płci żeńskiej są og
            > romne. Inna rzecz, że prawdziwy maczo kładzie na to lachę :>
          • glamourous Re: Facet: Twardziel czy Romantyk ? 30.05.12, 19:24
            sabat77 napisał:

            > Ciekawe że stąd mogą brać się rozwody. Najpierw babka szuka przysłowiowego indo
            > ra, ale potem kiedy jej życie wchodzi w nową fazę, a hormony związane z macierz
            > yństwem przeprogramowują jej mózg,

            Taaa, najlatwiej zwalic wszystko na hormony. Tymczasem czesto jest tak, ze facet przestaje kobiete krecic nie tyle z powodu prolaktyny czy czego tam, ile calkiem subiektywnie, ad personam. No, ale panom jest wygodniej myslec, ze oni to niesamowite debesciaki byli, sa i beda, a libido sie zonie wzielo i skasowalo wylacznie z powodu pieluszkowego zapalenia mozgu czy innego "przestawienia priorytetow"...
        • lajosz3 Re: Facet: Twardziel czy Romantyk ? 11.04.12, 21:06
          hello-kitty2 napisała:
          "Dokladnie, biore to, co mi jest w danej chwili potrzebne."

          Ha ha ha .... ha ha.
          To prawda, ale tylko wtedy kiedy jesteś młodą atrakcyjną (tak fizycznie jak i intelektualnie) kobietą. W przeciwnym wypadku bierzesz to co chce Ciebie.
          Tyle w temacie.
          • hello-kitty2 Re: Facet: Twardziel czy Romantyk ? 11.04.12, 21:38
            lajosz3 napisał:
            "Dokladnie, biore to, co mi jest w danej chwili potrzebne."
            >
            > Ha ha ha .... ha ha.
            > To prawda, ale tylko wtedy kiedy jesteś młodą atrakcyjną (tak fizycznie jak i i
            > ntelektualnie) kobietą. W przeciwnym wypadku bierzesz to co chce Ciebie.
            > Tyle w temacie.

            No wiesz, to co mnie nie chce nie jest mi potrzebne, bo to tak jakby prosic sie o klopoty :) Ale dobra uscisle: biore to co mi jest w danej chwili potrzebne i dostepne. Co za tym idzie: jezeli to co jest mi potrzebne nie jest dostepne w danej chwili to nie biore nic. Wole okresowo nie miec seksu niz brac cos tylko dlatego, ze mnie chce. Kwestia znalezienia tego czego sie chce jest tylko kwestia czasu.

            Twierdzisz, ze mloda, atrakcyjna fizycznie i intelektualnie kobieta moze miec wszystko czego chce? To chcesz powiedziec? Zgadzacie sie z tym?

            • lajosz3 Re: Facet: Twardziel czy Romantyk ? 11.04.12, 21:46
              Ależ miła Kitty.
              Pisząc cyt:
              "No wiesz, to co mnie nie chce nie jest mi potrzebne, bo to tak jakby prosic sie o klopoty :) Ale dobra uscisle: biore to co mi jest w danej chwili potrzebne i dostepne. Co za tym idzie: jezeli to co jest mi potrzebne nie jest dostepne w danej chwili to nie biore nic. Wole okresowo nie miec seksu niz brac cos tylko dlatego, ze mnie chce. Kwestia znalezienia tego czego sie chce jest tylko kwestia czasu."

              Niejako rozebrałaś na części pierwsze to, co napisałem pisząc (sorry, ze zacytuję sam siebie) "W przeciwnym wypadku bierzesz to co chce Ciebie"


              hello-kitty2 napisała:
              "Twierdzisz, ze mloda, atrakcyjna fizycznie i intelektualnie kobieta moze miec wszystko czego chce? To chcesz powiedziec? Zgadzacie sie z tym?"

              Nie wszystko czego chce, a każdego kogo chce.
              Dlaczego pytasz czy zgadzamy się z tym ?
              Jesteś komunistką i zwracasz się do mnie w formie "towarzyszu" , czy też może chodzi Ci ogólnie o mężczyzn ?
              • aandzia43 Re: Facet: Twardziel czy Romantyk ? 11.04.12, 22:12

                > Niejako rozebrałaś na części pierwsze to, co napisałem pisząc (sorry, ze zacyt
                > uję sam siebie) "W przeciwnym wypadku bierzesz to co chce Ciebie"

                Nie, twoje "bierzesz to, co chce ciebie" to nie to samo, co Kitty "Wole okresowo nie miec seksu niz brac cos tylko dlatego, ze mnie chce". To, że ktoś ją chce nie znaczy automatycznie, że ją dostanie tylko dlatego, że aktualnie jest jedynym chętnym. Czaisz różnicę?
                Chyba, że cię źle zrozumiałam, Kitty?
                • hello-kitty2 Re: Facet: Twardziel czy Romantyk ? 11.04.12, 22:29
                  aandzia43 napisała:

                  Nie, twoje "bierzesz to, co chce ciebie" to nie to samo, co Kitty "Wole okresow
                  > o nie miec seksu niz brac cos tylko dlatego, ze mnie chce". To, że ktoś ją chce
                  > nie znaczy automatycznie, że ją dostanie tylko dlatego, że aktualnie jest jedy
                  > nym chętnym. Czaisz różnicę?
                  > Chyba, że cię źle zrozumiałam, Kitty?

                  Tak dokladnie aandzia43, o to mi chodzilo.

                • lajosz3 Re: Facet: Twardziel czy Romantyk ? 11.04.12, 22:30
                  OK, różnicę (par excellence) rozróżniam.

                  Jednak odnosząc się do "Wole okresowo nie miec seksu niz brac cos tylko dlatego, ze mnie chce" nadal z uporem twierdzę, że "ale tylko wtedy kiedy jesteś młodą atrakcyjną (tak fizycznie jak i intelektualnie) kobietą" bo jeśli nie, to ten /okres/ może potrwać długo, żeby nie powiedzieć do momentu aż przestaniesz być w/w kobietą, a wtedy wszelkie dywagacje na te tematy staną się bezprzedmiotowe.
                  • aandzia43 Re: Facet: Twardziel czy Romantyk ? 11.04.12, 23:15
                    "ale tylko wtedy kiedy jesteś młodą
                    > atrakcyjną (tak fizycznie jak i intelektualnie) kobietą" bo jeśli nie, to ten
                    > /okres/ może potrwać długo, żeby nie powiedzieć do momentu aż przestaniesz być
                    > w/w kobietą, a wtedy wszelkie dywagacje na te tematy staną się bezprzedmiotowe.

                    Tak, bezprzedmiotowe, bo w w/w sytuacji zaprzestanę aktywności w ogóle :-) Wszystko ma swój kres, uprawianie seksu również. Nie zamierzam uganiać się za facetami do setki. Nie zamierzam zadowalać się byle czym. Abstynencja seksualna też jest dla ludzi.
              • hello-kitty2 Re: Facet: Twardziel czy Romantyk ? 11.04.12, 22:26
                lajosz3 napisał:

                > Niejako rozebrałaś na części pierwsze to, co napisałem pisząc (sorry, ze zacyt
                > uję sam siebie) "W przeciwnym wypadku bierzesz to co chce Ciebie"

                Zgadza sie lajosz3, biore zawsze ze zbioru 'tych co mnie chca'. Chcialam tylko podkreslic, ze nie biore kazdego nalezacego do tego zbioru.

                "> Dlaczego pytasz czy zgadzamy się z tym ?
                > Jesteś komunistką i zwracasz się do mnie w formie "towarzyszu" , czy też może c
                > hodzi Ci ogólnie o mężczyzn ?"

                hahaha, zwracalam sie do wszystkich uzytkownikow forum czy sie z tym zgadzaja (powinnam to zapytanie oddzielic, zeby bylo jasne, ze nie zwracam sie do ciebie, bo przeciez twoja opinie juz znam). A dlaczego dopuszczasz tylko mozliwosc, ze pytam sie ogolu mezczyzn? Dla mnie opinie kobiet sa rownie wazne jak i opinie mezczyzn niezaleznie od tematu.
                • lajosz3 Re: Facet: Twardziel czy Romantyk ? 11.04.12, 22:56
                  hello-kitty2 napisała:
                  "A dlaczego dopuszczasz tylko mozliwosc, ze pytam sie ogolu mezczyzn? Dla mnie opinie kobiet sa rownie wazne jak i opinie mezczyzn niezaleznie od tematu."

                  Dlatego, że przecież jesteś (jak mniemam) kobietą i opinię swojej płci (a przynajmniej większości kobiet) znasz niejako z automatu, a poza tym, temat jest tu jednak istotny.
                  To tak, jakbyś zapytała kobiet i mężczyzn co sądzą o używaniu (sorry że akurat ten przykład) podpasek lub tamponów.
                  Co mężczyzna może mieć w tym względzie istotnego do powiedzenia ?
                  Owszem jego opinia może być ciekawa z punktu widzenia samej ciekawości (co też on powie ?), ale czy coś wniesie ? Czegoś istotnego się dowiesz ?
                  To samo w przypadku mężczyzn. Mogą zapytać ogół (kobiety i mężczyzn) co sądzą na temat np. funkcjonalności munduru polowego w warunkach bojowych ?
                  Odpowiedzi kobiet mogą być ciekawe, ale czy ktoś je weźmie na poważnie ?

                  Jednak my tu chyba nie o tym bo off topic się robi.
                  Miało być o tym czy macho czy ciocia.

                  Otóż jest to tak (moim zdaniem) płynna granica, że ciężko jest to sklasyfikować.
                  Jeśli jeszcze się nie zanudziłaś, to opowiem coś na swoim przykładzie.
                  Mianowicie będąc w wojsku (a byłem w wojsku wtedy, kiedy służba trwała 2 lata) miałem okazję obserwować (i uczestniczyć) zjawisko zwane falą.
                  Tam się nie raz i nie dwa okazywało, że tzw. samce alfa to zwykłe wydmuszki płaczące jak dzieci w obliczu zagrożenia lub chociażby zwykłego krzyku czy perspektywy lania, a w łaźni ich fiuciki wcale, ale to wcale nie świadczyły o tym, że należą napakowanego samca alfa.
                  I odwrotnie, czyli te niby ciocie z cienkimi głosikami i wyglądające jak uczniaki chłopcy, twardo znosili falę tudzież w ogóle ciężar służby.
                  Trzeba było to widzieć. Było na co popatrzeć.
                  • hello-kitty2 Re: Facet: Twardziel czy Romantyk ? 11.04.12, 23:41
                    lajosz3 napisał:

                    > Dlatego, że przecież jesteś (jak mniemam) kobietą i opinię swojej płci (a przyn
                    > ajmniej większości kobiet) znasz niejako z automatu, a poza tym, temat jest tu
                    > jednak istotny.

                    Lajosz3 ja znam tylko opinie tych kobiet, ktore sie wypowiedzialy i tylko na te tematy, na ktore sie wypowiedzialy. Dlatego tez interesuja mnie ich kolejne opinie na kolejne tematy. Rownorzednie do mezczyzn.

                  • zyg_zyg_zyg Re: Facet: Twardziel czy Romantyk ? 12.04.12, 10:52
                    > Tam się nie raz i nie dwa okazywało, że tzw. samce alfa to zwykłe wydmuszki pła
                    > czące jak dzieci w obliczu zagrożenia lub chociażby zwykłego krzyku czy perspek
                    > tywy lania, a w łaźni ich fiuciki wcale, ale to wcale nie świadczyły o tym, że
                    > należą napakowanego samca alfa.
                    > I odwrotnie, czyli te niby ciocie z cienkimi głosikami i wyglądające jak ucznia
                    > ki chłopcy, twardo znosili falę tudzież w ogóle ciężar służby.
                    > Trzeba było to widzieć. Było na co popatrzeć.

                    Tzw. samiec alfa to nie to samo co samiec alfa. To zwykły indor, który, jak pisze tu gdzieś Ta_ruda "duzo pieje, czerwieni sie, nadyma, ale mało mleka daje". I niewykluczone, że to Ty bardziej dajesz się łapać na lep pozornej siły i maski twardziela, niż dałaby się kobieta.
            • sabat77 Re: Facet: Twardziel czy Romantyk ? 11.04.12, 22:08
              hello-kitty2 napisała:

              > Twierdzisz, ze mloda, atrakcyjna fizycznie i intelektualnie kobieta moze miec w
              > szystko czego chce? To chcesz powiedziec? Zgadzacie sie z tym?

              To zależy czego chce :)
              Mogę sobie wyobrazić sytuację, kiedy np. młody, żarliwie wierzący ksiądz ucieknie przed taką gdzie pieprz rośnie. Podobnie ze świeżo upieczonym, ale mega zakochanym małżonkiem.
              To nie jest aż tak proste.
              Ale - rzecz jasna, wśród samotnych facetów lub sfrustrowanych małżonków - prawdopodobieństwo duże, wręcz bardzo duże. Jednak nawet wtedy - nie zawsze.
      • proto Re: Facet: Twardziel czy Romantyk ? 03.04.12, 09:50
        that.bitch.is.sick napisała:

        >Według teorii ewolucyjnych poszukujem
        > y innych cech przy kandydatach na partnerów długoterminowych, a innych cech jeś
        > li chodzi o silne przeżycia w łóżku

        Czyli jedna osoba nie jest w stanie zaspokoić wszystkich potrzeb drugiej osoby. Powinniśmy mieć partnerkę lub kilka do prac domowych i kochankę lub kilka do namiętnych przeżyć erotycznych.

        A to oznacza, że nie ma sensu naprawiania związków monogamicznych, mało tego nie ma sensu ich tworzyć.
        • hello-kitty2 Re: Facet: Twardziel czy Romantyk ? 03.04.12, 10:16
          proto napisał:

          "Czyli jedna osoba nie jest w stanie zaspokoić wszystkich potrzeb drugiej osoby."

          "A to oznacza, że nie ma sensu naprawiania związków monogamicznych, mało tego nie ma sensu ich tworzyć."

          Ja doszlam do takiego wniosku: jedna osoba moze zaspokoic moje potrzeby tylko w jakims okreslonym, stosunkowo krotkim czasie, po czym potrzebna jest inna osoba do zaspokojenia nowych potrzeb. I teraz w zaleznosci ile to zaspokajanie potrzeb przez jedna osobe sie utrzymuje mozna utworzyc zwiazek, ale on z zalozenia bedzie terminowy.


          • anty_populista moje gratulacje, 03.04.12, 14:37
            a teraz, skoro już doszłaś do granicy poznania swego egoizmu, może tak porozmawiamy o związkach. bo na razie perfekcyjnie opisałaś XX i XXI wieczny patent na to "jak być samotnym wśród najbliższych". Dlaczego XX i XXI wieczny? bo wcześniej okoliczności cywilizacyjne nieco bardziej zmuszały ludzi do realnej kooperacji co tworzyło pola wspólnoty. teraz cywilizacja w bogatszych rejonach świata zapewnia tyle wsparcia technicznego że ludzie zostali sam na sam ze swoim egoizmem i mogą mu spojrzeć prosto w twarz (nie najpiękniejszą).

            związek to coś więcej niż zaspokajanie kolejnych potrzeb jego stron. do tego wystarczą usługi, mogą być płatne (i coraz częściej są). no chyba że uważasz, że faceci którzy obracają kolejne laski w agencji, w zależności od zmieniającego się kaprysu, "wchodzą w związki" (terminowe, jak to ładnie ujęłaś) - w takim razie współczuję i nie życzę aby ciebie ktoś tak potraktował w życiu..
            • hello-kitty2 Re: moje gratulacje, 03.04.12, 15:16
              anty_populista napisał:

              "a teraz, skoro już doszłaś do granicy poznania swego egoizmu, może tak" wypadaloby sie zmienic w kogos lepszego? to chciales napisac? Pewnie ze wypadaloby, ale sie nie da z wielu wzgledow :) Wiem, bo probowalam.

              "ludzie zostali sam na sam ze swoim egoizmem i mogą mu spojrzeć prosto w twarz (nie najpiękniejszą)." Umiejetnosc spojrzenia w swoja nie najpiekniejsza, egoistyczna twarz i dostosowanie do niej swojego zycia uwazam za swoj ostatni, najwiekszy sukces zyciowy. Innymi slowy dostosowalam swoje zycie do tego kim jestem, bo teraz nikt (a przede wszystkim ja sobie) nie moze zarzucic, ze sie maskuje, zyje w klamstwie, oszukuje, prowadze podwojne zycie, zdradzam, ect.

              "związek to coś więcej niż zaspokajanie kolejnych potrzeb jego stron" - wiem i dlatego tez zwiazkow nie tworze i nie zamierzam tworzyc w przyszlosci.

              Dla jasnosci obrazu, nie potepiam zwiazkow, zawsze sie im przygladam z zaciekawieniem, czasem nawet z fascynacja (rowniez tu na forum), choc czesto mi sie jednak nie podobaja.

            • proto Re: moje gratulacje, 03.04.12, 22:08
              tak to pprawda
        • that.bitch.is.sick Re: Facet: Twardziel czy Romantyk ? 03.04.12, 12:10
          proto napisał:

          > Czyli jedna osoba nie jest w stanie zaspokoić wszystkich potrzeb drugiej osoby.
          > Powinniśmy mieć partnerkę lub kilka do prac domowych i kochankę lub kilka do n
          > amiętnych przeżyć erotycznych.
          >
          > A to oznacza, że nie ma sensu naprawiania związków monogamicznych, mało tego ni
          > e ma sensu ich tworzyć.
          >
          Proto, fakt że jesteśmy prymitywnymi zwierzętami miotanymi przez biologiczne instynkty nie znaczy jeszcze że mamy wrócić na drzewa. Kultura a w niej monogamia też są ewolucyjnie uzasadnione. Podejrzewam że gdyby nie monogamiczne nakazy ludzkość w przeszłości musiałaby wprowadzić dzieciobójstwo i dziesiątkowałyby nas brud i choroby weneryczne.
          Wersja instant: trzeba się powstrzymywać przed stoczeniem;) dla własnego interesu, dlatego ja staram sie nie przekraczać pięciu partnerów tygodniowo;)
          A ja się czegoś ciekawego dowiedziałam u Bussa. Mężczyźni jeśli chodzi o strategię doboru, na partnerki krótkoterminowe wybierają kobiety prowokujące seksualnie, atrakcyjne i rozwiązłe czyli takie z fantazji seksualnych. Jednak w partnerkach długoterminowych poszukują cech zgoła odwrotnych tj. kobiet które skromniej się ubierają, deklarują nikły temperament seksualny i przywiązanie do tradycyjnych wartości, w tym umiłowanie dla macierzyństwa, kupek, zupek, porządków domowych. Taka partnerka gwarantuje mniejsze ryzyko zostania rogaczem i zapewnienie opieki potomstwu. Okazuje się, że prezentacja takich cech, jak: wierność, niski popęd seksualny, troska o domowe ognisko to po prostu taniec godowy mający upewnić stałego partnera że związał się z właściwą kobietą. Co nie oznacza, że taka kobieta rzeczywiście jest taka za jaką chce uchodzić. Potem się okaże że dla przysłowiowego hydraulika, jest ona ognistą kochanką. Te rzeczy oczywiście nie dzieją się świadomie. Ma to postać ultrwalonych kulturowo archetypów zachowań i nie należy brać tego dosłownie.
          • sabat77 Re: Facet: Twardziel czy Romantyk ? 03.04.12, 12:34
            Podziw, ze wsrod dzisiejszych zniewiescialych facetow udaje ci sie znalezc chociaz tych pieciu odwaznych co sprobuja szczescia ;) no chyba ze jak facet ci sie podoba to sama mu siagasz baty bez pytania. Pytac nie trzeba, wiadomo ze chce.
          • hello-kitty2 Re: Facet: Twardziel czy Romantyk ? 03.04.12, 13:32
            that.bitch.is.sick napisała:

            "trzeba się powstrzymywać przed stoczeniem;) dla własnego interesu, dlatego ja staram sie nie przekraczać pięciu partnerów tygodniowo;)"

            haha lubie to!
            Dlaczego ja na swojej zyciowej drodze nie spotykam takich kobiet! Bitch ty nie mieszkasz w Polsce, prawda?


          • proto Re: Facet: Twardziel czy Romantyk ? 03.04.12, 15:47
            >that.bitch.is.sick napisała:
            > A ja się czegoś ciekawego dowiedziałam u Bussa. Mężczyźni jeśli chodzi o strate
            > gię doboru, na partnerki krótkoterminowe wybierają kobiety prowokujące seksualn
            > ie, atrakcyjne i rozwiązłe czyli takie z fantazji seksualnych. Jednak w partner
            > kach długoterminowych poszukują cech zgoła odwrotnych tj. kobiet które skromnie
            > j się ubierają, deklarują nikły temperament seksualny i przywiązanie do tradycy
            > jnych wartości, w tym umiłowanie dla macierzyństwa, kupek, zupek, porządków dom
            > owych. Taka partnerka gwarantuje mniejsze ryzyko zostania rogaczem i zapewnieni
            > e opieki potomstwu. Okazuje się, że prezentacja takich cech, jak: wierność, nis
            > ki popęd seksualny, troska o domowe ognisko to po prostu taniec godowy mający u
            > pewnić stałego partnera że związał się z właściwą kobietą. Co nie oznacza, że t
            > aka kobieta rzeczywiście jest taka za jaką chce uchodzić. Potem się okaże że dl
            > a przysłowiowego hydraulika, jest ona ognistą kochanką. Te rzeczy oczywiście ni
            > e dzieją się świadomie. Ma to postać ultrwalonych kulturowo archetypów zachowań
            > i nie należy brać tego dosłownie.

            Nie no masakra, tyle tekstu już się chciałem do niego odnieść a tu na końcu napisane, żeby nie brać tego dosłownie. K..wa to jak to brać? :)))

            Załóżmy jednak, że dosłownie czyli bogatsi o tę więdzę, dajmy już spokój tym naszym stałym partnerom. I tak z tego ognia i dzikiego seksu nie będzie. Otwórzmy się na przygodne romanse i spotkania w hotelach, na dzikie godziny. Oczywiście też nie należy brać tego dosłownie.
            • that.bitch.is.sick Re: Facet: Twardziel czy Romantyk ? 03.04.12, 16:48
              proto napisał:

              > Załóżmy jednak, że dosłownie czyli bogatsi o tę więdzę, dajmy już spokój tym na
              > szym stałym partnerom. I tak z tego ognia i dzikiego seksu nie będzie. Otwórzmy
              > się na przygodne romanse i spotkania w hotelach, na dzikie godziny. Oczywiście
              > też nie należy brać tego dosłownie.

              Albo jesteś prymitywny, albo jak typowy chłopek-roztropek sądzisz że pozjadałeś większość rozumów. Potępiasz przygodne romanse a co proponujesz udawać że seks z nową partnerką kręcił by cię mniej niż z żoną? I jaką masz radę dla tych co polegli w tej walce? Coś tradycyjnego jak się domyślam: włosienica? biczowanie, czy na kolanach do Częstochowy?
              Nie rozśmieszaj mnie...
              • urquhart Re: Facet: Twardziel czy Romantyk ? 03.04.12, 17:38
                that.bitch.is.sick napisała:

                > proto napisał:
                >
                > > Załóżmy jednak, że dosłownie czyli bogatsi o tę więdzę, dajmy już spokój
                > tym na
                > > szym stałym partnerom. I tak z tego ognia i dzikiego seksu nie będzie. Ot
                > wórzmy
                > > się na przygodne romanse i spotkania w hotelach, na dzikie godziny. Oczy
                > wiście
                > > też nie należy brać tego dosłownie.
                >
                > Albo jesteś prymitywny, albo jak typowy chłopek-roztropek sądzisz że pozjadałeś
                > większość rozumów. Potępiasz przygodne romanse a co proponujesz udawać że seks
                > z nową partnerką kręcił by cię mniej niż z żoną? I jaką masz radę dla tych co
                > polegli w tej walce? Coś tradycyjnego jak się domyślam: włosienica? biczowanie,
                > czy na kolanach do Częstochowy?

                He, he może kąpiele w solach bromowych?
                Wchłaniaja się przez skórę nie gorzej niż przez pokarm i bardzo wyciszają i robią nas niewrażliwymi na szatańskie pokusy :)
                www.naszdziennik.pl/bpl_index.php?dat=20090528&typ=sz&id=sz22.txt
              • proto Re: Facet: Twardziel czy Romantyk ? 04.04.12, 15:53
                Moja nowa teza brzmi, kobiety nie umieją czytać ze zrozumieniem,
                Byle się przyczepić i nabijać.

                Co można polecić osobie, tylko tyle, żeby powiedziała stałemu partnerowi prawdę, tylko tyle.
                Potem jeżeli się nie dogadają niech spakuje walizki i wyjdzie, po prostu wyjdzie z domu i nie wraca
                • that.bitch.is.sick Re: Facet: Twardziel czy Romantyk ? 04.04.12, 19:12
                  proto napisał:


                  >
                  > Co można polecić osobie, tylko tyle, żeby powiedziała stałemu partnerowi prawdę
                  > , tylko tyle.
                  > Potem jeżeli się nie dogadają niech spakuje walizki i wyjdzie, po prostu wyjdzi
                  > e z domu i nie wraca

                  Genialny pomysł! Rozpieprzyć sobie życie i opcjonalnie dzieciom z powodu paru minut chowania salami. Jesteś niesamowitym frajerem i podejrzewam że jesteś z przypadkową osobą skoro fiut/pochwa jest według Ciebie drogowskazem do dobierania sobie partnerów życiowych. Można by ukuć powiedzonko: tam mój dom gdzie mój wzwód!
                  Doprawdy, po cóż się ograniczać czy podstawą do rozstania mogą być tylko ruchy frykcyjne poza związkiem. A czemuż nie wspólna konsumpcja serów i oliwek? Sery to przecież diabelska pokusa i szatan nas ciągnie do tej grzesznej uciechy cielesnej. A oliwki? Cóż za świństwo: powinno się je jadać z jednym partnerem przez całe życie..
                • lajosz3 Re: Facet: Twardziel czy Romantyk ? 11.04.12, 21:30
                  proto napisał:
                  "Moja nowa teza brzmi, kobiety nie umieją czytać ze zrozumieniem, Byle się przyczepić i nabijać. "

                  To żadna nowa teza.
                  Znana jest już od bardzo dawna, tyle że brzmi "Mężczyźni są z Marsa, a kobiety z Venus"
                  Poza tym, jak myślisz, skąd się wziął termin "Kobieca logika" ?
              • proto Re: Facet: Twardziel czy Romantyk ? 04.04.12, 16:00
                Jestem prymitywny, jestem bardzo prymitywny, nawet ostatni stwierdzam, że jestem za mało prymitywny, że chcę być jeszcze bardziej prymitywny. I nie piszę tego na przekór.

                Tylko nie wiem czy chodzi mi o to aby być prymitywnym, czy prostym. A to że się zastanawiam nad tym oznacza, że jeszcze jestem za mało prymitywny/prosty bo jakbym był odpowiednio prymitywny/prosty to bym się nad tym nie zastanawiał. O!!!!
          • urquhart Re: Facet: Twardziel czy Romantyk ? 03.04.12, 17:08
            > A ja się czegoś ciekawego dowiedziałam u Bussa. Mężczyźni jeśli chodzi o strate
            > gię doboru, na partnerki krótkoterminowe wybierają kobiety prowokujące seksualn
            > ie, atrakcyjne i rozwiązłe czyli takie z fantazji seksualnych. Jednak w partner
            > kach długoterminowych poszukują cech zgoła odwrotnych tj. kobiet które skromnie
            > j się ubierają, deklarują nikły temperament seksualny i przywiązanie do tradycy
            > jnych wartości, w tym umiłowanie dla macierzyństwa, kupek, zupek, porządków dom
            > owych. Taka partnerka gwarantuje mniejsze ryzyko zostania rogaczem i zapewnieni
            > e opieki potomstwu. Okazuje się, że prezentacja takich cech, jak: wierność, nis
            > ki popęd seksualny, troska o domowe ognisko to po prostu taniec godowy mający u
            > pewnić stałego partnera że związał się z właściwą kobietą. Co nie oznacza, że t
            > aka kobieta rzeczywiście jest taka za jaką chce uchodzić. Potem się okaże że dl
            > a przysłowiowego hydraulika, jest ona ognistą kochanką. Te rzeczy oczywiście ni
            > e dzieją się świadomie. Ma to postać ultrwalonych kulturowo archetypów zachowań
            > i nie należy brać tego dosłownie.

            No ja to innaczej zapamiętałem. Owszem na długoterminową partnerkę men szuka wiernej (np. duże oczy: symbol niewinności) ale dalej liczy się wysoko atrakcyjność seksualna, a nie skromność , tyle że nie rozdawana na lewo i prawo...
            www.focus.pl/cywilizacja/zobacz/publikacje/napalone-na-wszystko/strona-publikacji/3/nc/1/
            • that.bitch.is.sick Re: Facet: Twardziel czy Romantyk ? 03.04.12, 18:34
              urquhart napisał:


              >
              > No ja to innaczej zapamiętałem. Owszem na długoterminową partnerkę men szuka wi
              > ernej (np. duże oczy: symbol niewinności) ale dalej liczy się wysoko atrakcyjno
              > ść seksualna, a nie skromność , tyle że nie rozdawana na lewo i prawo...
              > www.focus.pl/cywilizacja/zobacz/publikacje/napalone-na-wszystko/strona-publikacji/3/nc/1/

              No jasne, atrakcyjność fizyczna na pierwszym miejscu. Chodziło o różnice pomiędzy pożądanymi cechami partnerki długo i krótkoterminowej. Wygląd, dobre geny a potem jest szereg innych kryteriów. Po prostu olśniło mnie, że "ciotkowatość" niektórych kobiet zamężnych(dotąd ich zachowanie wydawało mi się czymś w rodzaju kamikaze) a tu okazuje się że to metoda na utrzymanie partnera.
              • sabat77 Re: Facet: Twardziel czy Romantyk ? 03.04.12, 18:44
                To jest ten sam dylemat co u was twardziel czy romantyk. I odpowiedz jest taka sama. Szukalbym do sypialni suki a do kuchni mamuski. Jedno z drugim ciezko znalezc to wybiera sie polsrodki.
                • urquhart Re: Facet: Twardziel czy Romantyk ? 03.04.12, 19:04
                  sabat77 napisał:

                  > To jest ten sam dylemat co u was twardziel czy romantyk. I odpowiedz jest taka
                  > sama. Szukalbym do sypialni suki a do kuchni mamuski. Jedno z drugim ciezko zna
                  > lezc to wybiera sie polsrodki.

                  Możesz wyjaśnić po cholerę ci mamuśka w kuchni?
                  • sabat77 Re: Facet: Twardziel czy Romantyk ? 03.04.12, 22:25
                    urquhart napisał:

                    > Możesz wyjaśnić po cholerę ci mamuśka w kuchni?

                    Coż, w sypialni nie pasowała to przestawiłem bliżej garnków i zlewu ;)
                    A mówiąc serio - wiadomo że chodzi o pewien wzorzec, a jak go zwał tak zwał.
                    Powiedzmy. że wzorzec opisujący aseksualną opiekę nad domowym ogniskiem.
              • aandzia43 Re: Facet: Twardziel czy Romantyk ? 03.04.12, 20:20
                Po prostu olśniło mnie, że "ciotkowatość"
                > niektórych kobiet zamężnych(dotąd ich zachowanie wydawało mi się czymś w rodzaj
                > u kamikaze) a tu okazuje się że to metoda na utrzymanie partnera.

                Ja bym stawiała na "otrzymanie" partnera ;-P
                Poruszałam kwestię nie raz, a panowie gdakali jak kury w kurniku podczas desantu lisów, że "oni się z wyrachowania nie żenią". Hehe, takie danse reweranse w wykonaniu obu płci dobierających się w pary, to ja obserwuję od kilkudziesięciu lat. Jak przychodzi do szukania partnerki do ołtarza, to panowie zakochują się (bo na poziomie podświadomym rzecz się rozgrywa) w paniach stonowanych pod każdym względem i reprezentujących wartości bliskie swoim wartościom. No, najlepiej byłoby, gdyby kandydatki przerastały panów w kultywowaniu wartości ;-P. Bezpiecznie mieć żonę cnotliwszą od siebie.
                Atrakcyjność fizyczna na pierwszym miejscu, powiadasz? Cholera, chyba mam co do tego wątpliwości. Niejeden obserwowany przeze mnei pan ożenił się z kobietą znacznie mniej urodziwą od poprzedniczek. Nie mówiąc już o tym, że na pewno nie jakość doznań erotycznych jest na miejscu pierwszym, bo albo żenią się dziewicami, albo, jak jest beznadziejnie, żyją nadzieją, że "kiedyś będzie lepiej".
            • aandzia43 Re: Facet: Twardziel czy Romantyk ? 03.04.12, 20:31

              > No ja to innaczej zapamiętałem. Owszem na długoterminową partnerkę men szuka wi
              > ernej (np. duże oczy: symbol niewinności) ale dalej liczy się wysoko atrakcyjno
              > ść seksualna, a nie skromność , tyle że nie rozdawana na lewo i prawo...

              No jak to nie liczy się skromność, skoro chętnych do ożenku z dziewicą dużo jest nadal? Skoro chętnych do "rozbudzania" kompletnie zimnych dziewczyn też mrowie? To co niby, one nei są skromne?
              A pod sztandarem "nie rozdawanie na prawo i lewo" jak nic panna może przeforsować nie dawanie również temu wybranemu aż do ślubu, czy innego punktu granicznego. I wtedy amator skromnej (i niebrzydkiej, trzeba dodać, acz brzydszej od temperamentnych poprzedniczek) panny łyka jak kaczka kluchy ściemę, że panna wcale nie zimna, tylko "nie rozdaje na prawo i lewo". W domyśle "trzyma dla niego jedynego". Boże, ależ wam grają zimnawe laski na ego! ;-P
              • sabat77 Re: Facet: Twardziel czy Romantyk ? 03.04.12, 21:17
                Jest taki mechanizm, który powoduje że głodny ptak na widok jedzenia może roztrzaskać się o klatkę zamiast oblecieć ją przez otwarte drzwiczki z tyłu. Pewnie dlatego nie wszyscy faceci działają racjonalnie w tym względzie.
                Wydaje mi się też, że gros facetów traktowanych w ten sposób to prawiczki. Facet który nie jest prawiczkiem obśmiałby się w twarz takiej lasce, bo gdy na samej seksualnej inicjacji mu aż tak nie zależy, to nie da się nią po chamsku szantażować... Tu działa taki brzydki mechanizm, w którym prawiczek myśli, że jak nie ta, to innej będzie długo szukać (co często jest prawdą), więc paradoksalnie wydaje mu się, że lepiej tkwić w szambie i liczyć na cud niż z niego wyjść. Liczyć, że im będzie bliżej, tym łatwiej będzie mu się wkraść w jej łaski i w końcu zdobyć.
                Myślę, że rozumiem ten mechanizm.
                To są syneczkowie mamusi. Mamusia nauczyła ich, że dziewczynki przepuszcza się przez drzwi, zawsze się do nich uśmiecha i jest bardzo grzecznym. Mamusia nauczyła, że jak synek jest grzeczny i uczesany, to dostaje czekoladkę. Syneczek mamusi małpuje ten schemat w relacjach z partnerką, tyle że to co sprawdzało się grzecznemu ośmiolatkowi, to szukającemu kobiety osiemnastolatkowi rozjeżdża się we wszystkie strony jak pijana szkapa.
                Ile razy widziałem chłopców w garniturach lecących na randkę z bukietem kwiatów.
                Albo mamrocze coś o miłości pod nosem, stojąc jak na apelu na baczność. Może - o zgrozo - drżącym głosem odczyta jakiś wiersz z różą w ręku.
                Mówi, że kocha sto razy na minutę, chociaż nie ma pojęcia co to jest prawdziwa miłość.
                Ja nie żartuję, widziałem takie akcje.
                Z resztą, kiedyś hitem youtube był filmik, jak młody chłopak opowiada jak szuka dziewczyny i BARDZO, BARDZO mu zależy, żeby ją znaleźć. Ech, trzeba zobaczyć :P

                Nie rozumie, że im bardziej mu zależy, tym bardziej da się upodlić. Jak ćpun u dilera, żebrząc na kolanach o chociaż jedną, maleńką dawkę...

                Ci ludzie nie rozumieją, że ich zachowanie to dno i pięć metrów mułu, dlatego że są aspołeczni, wychowani za kieckami własnych matek.
                W kształtowaniu zachowań młodego faceta wobec kobiet ważniejsze miejsce powinna mieć rola ojca, jako konstruktywnego wzoru. Widać nie zawsze tak jest. Z wiadomych względów - nie zawsze tato jest konstruktywnym wzorem :D
                • aandzia43 Re: Facet: Twardziel czy Romantyk ? 03.04.12, 21:52
                  Ja wprawdzie o czymś trochę innym, ale twój pogląd na sprawę rozumiem. Wychowani defetystycznie ludzie biorą to, co im samo wejdzie w ręce i ogarnięci radością posiadania upragnionego dobra nie zauważają, że to oni sami weszli w układ, który pod pewnymi względami może być pułapką ;-)
                  Ale ja raczej o mężczyznach dobierających sobie kobietę na oficjalny, stały związek pod kątem jej hm.. czystości cielesnej, pisałam.
                  • sabat77 Re: Facet: Twardziel czy Romantyk ? 03.04.12, 21:59
                    Wybacz, nie zrozumiałem. Prawdopodobnie dlatego, że dla mnie owa "cielesna czystość" jest bytem całkowicie abstrakcyjnym. Nie widzę korelacji z pojęciem czystości. Może dlatego, że nigdy nie rozpatrywałem ludzkiej cielesności w kategoriach moralnych.
                    Czystość, rozumiana jako czystość intencji, szlachetność pobudek - to owszem, i jest to według mnie bardziej aktualny stan umysłu. Aktualny - więc niestety może się zmienić.
                  • kag73 Re: Facet: Twardziel czy Romantyk ? 03.04.12, 22:55
                    "Ale ja raczej o mężczyznach dobierających sobie kobietę na oficjalny, stały związek pod kątem jej hm.. czystości cielesnej, pisałam."

                    To sprawa kulturowa, okreslana przez wychowanie i wpojone poglady/normy. Tak, serdeni Polak jak najbardziej, o czym juz pisalam, lubi grzeczne/ulozone dziewczynki, takiej chce, zone na piedestal a potem sie uskarza, ze seksu nie ma albo, ze w lozku cieniutka, albo tez z ta "grzeczna" bez fajerwerkow a wyuzdanego seksu szuka na boku. Najlepszy przyklad proto(czy jak mu tam) i jego bezsensowne porownywanie kobiety(nie dziewicy) do uzywanego samochodu. Podonie u muzulmanow, zanim sie ozenia, skorzystaja z uciech z roznymi kobietami, ale na zone biora dziewice.
                    Inaczej jest na tzw. Zachodzie, gdzie od dosc dawna faceci w wiekszosci wyemacypowani a ich religijnosc pozostawia wiele do zyczenia. Na religie obowiazkowo nie chodzili i nic nie wiedza o "nagryzionym jablku", co ja do dzis z lekcji religii zapamietalam ;)
    • potwor_z_piccadilly Re: Widzę że 03.04.12, 17:30
      wątek zaczął oscylować.
      Ani tu o 'twardzielach", ani o romantykach.
      Prym zaczyna wieść linia reprezentowana przez kogoś (przykładowo) o imieniu Oleś
      www.youtube.com/watch?v=Gt8kt7Arzmk
    • abrigado Re: Facet: Twardziel czy Romantyk ? 04.04.12, 15:08
      haha, zabawni jesteście
      ...a raczej zabawne jesteście
      to wcale nie jest tak, że wybieracie faceta, który jest taki, albo jest inny

      fachowcy okreslają związki beznamietnie jako tzw relacje z obiektem. Jesli mówimy o związkach pań z obiektem to wybór obiektu podyktowany jest róznymi czynnikami ( teraz nieistotne) ale przede wszystkim tym na ile kobieta wyobraża sobie ( tak to tylko wytwór jej imaginacji), ze obiekt posiada okreslone pożadane przez nia cechy.

      Tak więc faktycznie mozecie być z mięczakiem, ktorego uważacie za twardziela nawet według waszych definicji.

      jesli obiekt w jakis sposób zaiskrzy z waszym wyobrażeniem z automatu przypisujecie mu wszystkie cechy należące do wzorca w waszej wyobraźni.

      i nie dostrzegacie rzeczywsitych cech obiektu- nawet jeśli dostrzega je niezaangażowane otoczenie

      Z czasem siła odziaływania wzorca maleje i nagle trzeżwiejecie. Tylko przypadkowo obiekt moze okazac się na tyle zgodny ze wzorcem, że będzie nadal kręcił was tak mocno- to dlatego długotrwałe silne uczucie jest czyms tak rzadkim

      Z tego biorą się odkochania ( "okazał się bucem", "okazał sie mięczakiem", "okazał się oszustem gnidą"). Nie nie okazał się- byl taki od początku.



      • proto Re: Facet: Twardziel czy Romantyk ? 04.04.12, 16:09
        To już wiem, dlaczego inteligentni mężczyźni, samce alfa uciekają do kobiet pierwsi zrywając zrywając związki.
        Wiedzą co ich czeka :)
        A, że kobieta nie zdąży zauważyć że to nie ten o jakiego jej chodziło, pozostawiają po sobie dobre wrażenie, na podstawie którego tworzone są mity o samcach alfa, super kochankach.

        A oni po prostu wiedzą kiedy wziąć nogi za pas i wiać.
        • proto Re: Facet: Twardziel czy Romantyk ? 04.04.12, 16:10
          Miało być od kobiet uciekają, ale w sumie to też prawda bo uciekają do kobiet.
        • abrigado Re: Facet: Twardziel czy Romantyk ? 04.04.12, 16:18
          tacy goście to klasa sama dla siebie

          w normalnym ukladzie społecznym ( czyli nei cela nr 8 ZK Dębica) od zawsze mają wokól siebie duzo kobiet i nie są one dla nich wyśnionym "towarem luksusowym" czesto bywa, że niezaleznie od tego, że potrafią świtnie zdobywać , kobiety zabiegaja o kontakt z nimi

          mam dizeicaki w przedszkolu i naprawdę w wieku 5 lat widac ,ktorzy chłopcy bęą atrakcyjnymi mężczyznami , a ktorzy nie i jak na takich chłopców reaguja dziewczynki

          naprawdę jesteśmy tylko gatunkiem małp
          • abrigado Re: Facet: Twardziel czy Romantyk ? 04.04.12, 16:21
            nie dokończyłem

            dlatego tacy faceci- przypuszczam, że w sposób naturalny- przechodzą z relacji do relacji, nie tylko wtedy, gdy dotychczasowe astała się mniej satysfakcjonujaca- co przez opuszcozne moze być odbierane jako ucieczka.

            dla takich gości rzadko zrozumiałe jest bycie dla kogoś na wyłączność.
          • sabat77 Re: Facet: Twardziel czy Romantyk ? 04.04.12, 16:52
            no nie wiem, ja w przedszkolu i szkole miałem wzięcie jak nie wiem co... :D
            Inna rzecz, że wtedy jak to określiła pewna pani, gdyby klasa miała osiem kątów to stałbym we wszystkich na raz :D Byłem strasznym badboyem, przy okazji biłem się z wszystkimi, chyba gdybym mógł to sam ze sobą bym się pobił.
            Wraz z wyrośnięciem na porządnego obywatela moja atrakcyjność się gdzieś ulotniła...
            Damn, men, może coś w tym jest ? :D


      • mujer_bonita Re: Facet: Twardziel czy Romantyk ? 04.04.12, 18:29
        abrigado napisał:
        > ...a raczej zabawne jesteście
        > to wcale nie jest tak, że wybieracie faceta, który jest taki, albo jest inny
        (...)
        > i nie dostrzegacie rzeczywsitych cech obiektu- nawet jeśli dostrzega je niezaa
        > ngażowane otoczenie

        Mhm - tylko akurat w tym względzie drogi Abrigado nie różnicie się wcale od nas :D


        > Z tego biorą się odkochania ( "okazał się bucem", "okazał sie mięczakiem", "oka
        > zał się oszustem gnidą"). Nie nie okazał się- byl taki od początku.

        W wersji męskiej 'bo to zła kobieta była' :D
    • coppermind Re: Facet: Twardziel czy Romantyk ? 04.04.12, 22:31
      samice kochają tylko pieniądze, a jak twierdzą coś innego to kłamią.
      Jak facet uważa, że jest w życiu samicy coś ciekawszego niż pieniądze to jest
      myślącym jajnikami matki debilem.

      Szukajcie chłopy życiowych fascynacji wszędzie - tylko nie w niewiastach, bo tam nie
      ma zupełnie nic wartościowego - tylko samobieżne, brzęczące urządzenia rozpłodowe,
      nieświadomie realizujące prymitywne instynkty.
      • sabat77 Re: Facet: Twardziel czy Romantyk ? 04.04.12, 23:15
        To jest prowokator ?.. bo nie wiem czy odpowiadać ?

        A co tam, stracę te parę minut życia na odpowiedź.
        Strasznie generalizujesz.
        Jest pewien typ kobiet, który przywiązuje wagę do pieniędzy.
        Według mnie to działa według wielu kluczy, a jednym z nich jest system wartości wyznawany przez kobietę.
        Intelektualistce może zaimponować facet światły, oczytany, błyskotliwy i głęboki.
        Materialistce - bogaty, otaczający się pięknymi rzeczami i oznakami luksusu.
        Dziewczynie skupionej na własnym wyglądzie - model z klubu fitness.
        Prostej dziewuszce z dyskoteki w białych kozaczkach - napakowany osiłek z siłowni.

        To też generalizacja, ale chyba bliższa prawdzie.
        To kogo wybieramy za partnera jest w dużym stopniu narzucane przez pewien społeczny schemat, wkomponowany w nasze środowisko. Szukamy kogoś, kogo będą zazdrościć koleżanki, zaakceptuje rodzina, znajomi. Kogoś "odpowiedniego dla nas". Szukamy w drugiej osobie cech pasujących do naszego wzorca, który budujemy przez całe życie. Wzorzec jest inny u każdej kobiety, narzucany poprzez społeczeństwo i osobiste doświadczenia i przemyślenia.

        Mam też taką osobistą obserwację, że do tego dochodzi poszukiwanie uzupełnienia naszych biologicznych słabostek. To taki naturalny mechanizm regulujący. Np. niskie dziewczyny mogą częściej szukać bardzo wysokich facetów, pulchne dziewoje będą wodzić błędnym wzrokiem za facetem z kaloryferem na brzuszku, chude laski mogą częściej zakochiwać się w dobrze zbudowanym atlecie.

        A sprowadzanie wszystkiego do kasy ? Ech... Pieniądze zostały wynalezione tak niedawno, że nasz gatunek powinien nie istnieć, z braku możliwości rozrodczych :)
        • aandzia43 Re: Facet: Twardziel czy Romantyk ? 05.04.12, 22:14
          Pięknie się rozpisałeś, Sabat, ale Coopercośtam z sensem ci nie odpowie, bo najprawdopodobniej nei jest w stanie, biedaczek. Jak kometa Halleya pojawia się na forum tym i owym, wypisuje koszmarne głupoty i znika. Nie wiem, zamykają go, czy leki przestają działać. A może to ktoś całkiem zdrowy na umyśle tak sobie troluje od czasu do czasu.
      • nicky47 Re: Facet: Twardziel czy Romantyk ? 09.04.12, 20:16
        Jeszcze rok temu bym się na Ciebie oburzył, ale dzisiaj powiem: chyba masz Stary /niestety/ rację :(
        • sabat77 Re: Facet: Twardziel czy Romantyk ? 09.04.12, 21:22
          nicky47, tłumaczenie swoich niepowodzeń emocjonalnych i seksualnych niedostatkami finansowymi jest z punktu widzenia naszego ego najwygodniejszym rozwiązaniem, zwala bowiem winę za te niepowodzenia na czynnik przynajmniej teoretycznie obiektywny i nie związany z nami samymi.
          To nie my jesteśmy do kitu, my wcale nie jesteśmy winni. (ja nie jestem winny / one są winne)
          A właściwie to wszystko sprawka tych pieniędzy

          No dobra, zatem siądźmy w kółku po turecku i zapłaczmy razem nad naszym losem, wszak wszyscy jesteśmy fantastycznymi facetami.
          Ach, gdyby nie te pieniążki... to by było...

          Niczym klawe życie cysorza.
    • pracownikxyz Twardy w zarabianiu kasy ... 05.04.12, 14:27
      ... za to romantyczny w kwestii jej wydawania przez partnerkę.
      • abrigado Re: Twardy w zarabianiu kasy ... 05.04.12, 14:31
        brawooooo !!! ideał mężczyzny
        • apersona Re: Twardy w zarabianiu kasy ... 05.04.12, 15:00
          poza tym ma być jeszcze dobrze zbudowany, inteligentny i z poczuciem humoru :)
      • pracownikxyz Czyli wychodzi na to, że ... 05.04.12, 15:15
        ... idealny facet to frajer, który da na sobie pasożytować pozwalając kobiecie nigdy nie dorosnąć.
        • bigbadpig Re: Czyli wychodzi na to, że ... 11.04.12, 22:29
          jesteś gejem kobieta z męskim nickiem na forum czy tak sobie gdybasz o ideale "gdybyś był kobietą"?
          • pracownikxyz Re: Czyli wychodzi na to, że ... 13.04.12, 15:11
            Definicję sarkazmu znajdzie Pan szanowny na wikipedii.
    • tygrys-bez-rys Reasumujac: Komendium, Taksonomia, Streszczenie 11.04.12, 22:12
      W poszukiwaniu szczesciu i masci na wszelkie dolegliwosci, trafilem kochani tutaj. Klaniam sie i jak mowi J, zalanczam podskoki jak rownierz przysiady, w gwoli scislosci dodaje, z gory w odpowiedzi na "dlaczego", po pierwsze "bo moge" a po drugie "z przyczyn i podszeb osobistych".

      Jako taki samiec, zainteresowany jestem a nawet potrzebuje osiagnac przewage w zero-sum game jaka jest szczescie, ktorym jak nas ucza wielcy filizofowie jest obcowanie jedynie z drugim. Dodatkowo jako czlowiek o niskim stopniu uczlowieczenia, zawerzam moj punkt widzenia i horyzont zainteresowani do kobiet, eterycznych, o kasztanowych wlosach, niebieskookich bezwarunkowo, zgrabnych, ale nad wszystko energetycznych, kolyszacych biodrami, wabiacy wdziekiem i takiem tam.

      Nie musze chyba nadmieniac, czy nawet dodawac jak bardzo bylem i jestem zainteresowany, podekscynowany i wdzieczny za poruszenie tematu ktory pozwoli mi zdobyc serca niewiesty o w/w specifikacji. W czasie ekscytujacej lektury zdalem sobie sprawie, ze byc moze, choc nie koniecznie warosciowa, byc moze taksonomia, podsumowanie, klasyfikacja rad. Robie to oczywiscie z powodu samolubnego gdyz zaczalem sie gubic i nudzic a co gorsza nie moglem zasnac, a jak nie moge zasnac to nie spie.

      Do dzielala.

      Celem moim jest skompilownie, listy opcji, i strategi przedstawionych i podnanych powyzej przez szanownych dyskutantow. Nadmieniam ze nie ma to nic w wpolnego z namazaniem przezmnie obrazu pasta do butow i zebow na scianie pokoju hotelowego.
      • urquhart Re: Reasumujac: Komendium, Taksonomia, Streszczen 11.04.12, 22:19
        > Celem moim jest skompilownie, listy opcji, i strategi przedstawionych i podnany
        > ch powyzej przez szanownych dyskutantow. Nadmieniam ze nie ma to nic w wpolneg
        > o z namazaniem przezmnie obrazu pasta do butow i zebow na scianie pokoju hotelo
        > wego.

        Zadanie szczytne, ale przypomina mi natchnienie i pomysł autorów różnorakich poradników typu: Jak osiągnąć Sukces i Zostać Bogatym w Weekend :)
        • tygrys-bez-rys szczytne ale 11.04.12, 22:58
          Ja tam mysle ze kazyd ma takie natchnienie na jakie sobie zasluzyl, nic na to nie poradze bradzie, bo siebie przekroczyc sie nie da, mozna troche pomajsterkowac ale ogolnie to zawsze bedzie w resultacie tak samo, ide wyprasowac koszule, pobiegac i bije do pracy, bo za to-tu to mi chyba nie zaplaca.
          Naro bracie.
      • tygrys-bez-rys sabat77 - oryginator 11.04.12, 22:23
        Dawca watku, pytajacy o gorala czy trubadora, ktory z nicha ma wieksza sznase na prokreacje-szczecie. Oferuje poglada ze oba type sie zdevaluowaly. Dodaje typ "dobry mis", choc brakuje definicji takie osobnika. Imputuje jednak ze takie misie nie bzykaja. Co chyba nie oznacza nic dobrego. W kwesti formalnej z literatury wiemy ze byl mis, ktory bzykal, starajac sie obrabowac pszczoly z miodu, co byc moze wskazuje na to ze w/w byl misiem zlym. Nie znajdujemy jednak w jego wpisie definitywnej opini, czy przykaldow z zycie, popierajacych teze ze jedne lub drygi model ma wieksze czy mniejsze szanse na szczesce. Wydaje sie ze jest zwollennikiem pogladu behavioralno-hormonalnego, lansowanego przez czesc establishmentu psyhologicznego. Konczy jednak proponujac ze Indor bzyka wieceja, jandnak maczo prawdziwy kladzie na to lahe.

        Dale rozwija temat swoich osobistych wyborow, co moze byc mniej lub bardziej pouczakace w kwesti poszukiwania szczescia.

        Werdynk: Twardziel bzyka wiecje, ale to nie prawdziwy twardziel, bo twardziel prawdziwy bzyka mniej, ale nie dlatego ze nie moze bo jakby chcial to by mogl, ale on jest ponaddo.
      • tygrys-bez-rys hello-kitty2: tak ale nie 11.04.12, 22:25
        Autorka stosuje taktyke na podmianke. "Zgadzam sie ale substyuuje Twoje rzeczywsitosc na moje" udziela jednak zdecydowanej odpowiedzi. Twardziel zredefiniowany natomiast namietyny.
      • tygrys-bez-rys esteraj: szampon z odzywka 11.04.12, 22:27
        Odwazne aczkolwiek ryzykowna teza ze najwieksze powodzenia osiaga samiec na ksztalt swidra, ni pies ni wydra ni ratownik, romantyk-twardziel.
        • tygrys-bez-rys aandzia43: szampo z odzywka+1, czyli nikilauda 11.04.12, 22:38
          Zwolenniczka roamtycznego-twardziela wydaje sie sie rozniesz Anzia, ktora nie przyszla do nas niewiadomo skad, jak chcialby zebysmy wierzyli odzial zamkniety, popiera swoj swiadopoglad na botych doswiadczeniach, i zawansowanych przeysleniach, ktore z pewna doza nieufnoscia, nazwal bym jednak najbardizek kompletna, lecz nieco radykaliuzujaca wersja samca-romantyka-meisniaka-mentalnego. Zdecydiwnie mowi nie flakom z olejem, sentymentalizm, co moze oznaczac ze uronienie leski kiedy Luk Skywalaker dowiaduje sie ze Prinices Leja jest jego siostra, moze, acz nie musi zmarnoac sznas naszych czy innego samca, na w/w szczescie. Ciekawym aspektem jej wypowiedzia jest atek historizoficzny, nie koniecznie zwiazyny z rdzeniem dyskusji, ale implikujacy ze samce zainteresowane, typem kobiety podobnej do andzi powinne laczyc zadka ceche malo-mownosci z arsenalem cierych i opartych na faktach ripost. Andzia dodaje rownierz ze kwestia jest bardziej zlozona niz moglo by sie nam wydawac, i pomimo wszystko, im dalej cztamy o jej stanowisku w sprawie, tym mniej jestesmy pewni czy samiec-romantyk-twardziel-intelektualista, to walsnie to czy wrcze przeciwnie. Na uwage zasluguje rownierz stwierdzenie o tym ze zakochyjemy sie nie przypadkiem, zakochanie w odbiorze i z doswiadcznia Andzi to fakt determisnityczny. Dodatkowo w wypowiedzi Andzi pobrzmiewa nuta behavioralno-hormonalna, jak rownierz wyrazny watek bytu uksztaltujacego swiadomosc.

          Reasumujac: "Tylko nie wciskaj kitu o miłości. Zakochujemy się też nie przypadkiem."
          • aandzia43 Re: aandzia43: szampo z odzywka+1, czyli nikilaud 12.04.12, 00:43
            Ojej!!! Jakie piękne zjawisko!!! :-D Kim jesteś i skąd przybywasz? Wpadłeś o północy, to pewnie znikniesz z pierwszym kurem ;-P

            P.S. Uśmiałam się serdecznie z analiz. Słodkie są :-D
            • tygrys-bez-rys Czyz nie dobija sie koni? 12.04.12, 00:54
              Tak jak kazdy chyba, przybywam ze swoich niedoskonalosci, odbicia siebie w coach druggie go, pragmien, rzadan, nieuzasadnionych roszczen. Mam nadzieje, tez jak kazdy chyba, ze odejne, Rozplyne, wyparuje dokladnie wtedy kiedy potrzeba. Kiedy najbardziej będzie mnie potrzeba gdzie indziej. Nie nam dane jest decydować skąd i dokąd podazamy ale co sta niefortunnie sytuacja zrobimy.
              Padać do stupek, krawat wiąże i na sńiadanie.
      • tygrys-bez-rys proto-poszukiwacz 11.04.12, 22:44
        Proto poszukuje odpoweidzi na pytanie dotycznacej dualnej natury kobiety, zadajac w tej podrozy serie ciekawych pytam. Wydaje sie zgadzac z hello-kitty2 na co wskazuje jego wpis "tak to prawda".
      • tygrys-bez-rys urquhart: Wilk in Ofcza skora 11.04.12, 22:53
        Urquhart przekonuje nas o fatum podsiwadomosci sterujacym pozadniem kobiety z ciemnych zakatkow jej jestestwa. To wlasni wydaje sie rozniec jego wizje od dualnej natury kobiety determinujacej jej poszukiwania szamponu z odzywka, nie jednak naraz i w tym samym czasie. Urquhart postuluje maksarde w zaleznosci od stadium w jakim rzeczona kobieta sie znajduje. Porusza rownierz zagadnienie klehd ludowych i przemocy w rodzinie, proponuje rownierz alternatywe zimnej ryby, nie podajac jednak spoosby zlowienia takiej. Reasumuje swoj poglad w slowach " Atidotum: nie być misiem i zapewniać za dużo stabilizacji i bezpieczeństwa - innymi słowy jak to ująłeś być psim synem".
        • urquhart Re: urquhart: Wilk in Ofcza skora 11.04.12, 22:58
          Ururam, jesteś unikalny, brakowało tu twojego dowcipu ostatnio! :)
          • tygrys-bez-rys ty mi tu nie .... dziekis 11.04.12, 23:50
            tylko ostroznie bo sie zakocham i bedziesz mial problem, ja tam ni ewybredny jestem, byle masz cycki wieksze od moich... dziekis Chyba.
            ALE pomysl sobie kolo ales ze ja musze z TYM zyc, jak to nazywasz poczuciem chumory, przez sie nie moge tak na codzien zachowywac, ale do rzeczy.

            Pacze na koszule, biala czy niebieska? Niebieska bedzie ze niby chce sie dobrze komponowac z jej pieknymi oczyskami, biala mowi o stailnosci, dependownosci, wogule szacunku i statusie, niebieska bardziej robotnicza na brutala, zero romantyki. Poradz.

            Notabenek - jej, dla niej, o niej, jest hipotetyczna jednostka kobiety idealnej, znajdujacej sie w Lurt, albo gdzies pod paryzem.
            • urquhart Re: ty mi tu nie .... dziekis 12.04.12, 00:05
              > Pacze na koszule, biala czy niebieska? Niebieska bedzie ze niby chce sie dobrze
              > komponowac z jej pieknymi oczyskami, biala mowi o stailnosci, dependownosci, w
              > ogule szacunku i statusie, niebieska bardziej robotnicza na brutala, zero roman
              > tyki. Poradz.
              > Notabenek - jej, dla niej, o niej, jest hipotetyczna jednostka kobiety idealnej
              > , znajdujacej sie w Lurt, albo gdzies pod paryzem.

              Jak dla niej to bym ci radził czarną jak smoła :)
              • tygrys-bez-rys Bleuee ... Tak to kazdy moze powiedziec 12.04.12, 00:30
                No ale dlaczego blak jak smola bo co? Poszedlem w kompromis, prazki bialo niebieskie, tworzy ways identity dyslnans needy ze mom stalowo szarym magnoliowym garniturem ... Co teraz? Krakawat? Sniadanie? Itoito.
      • tygrys-bez-rys kag73: warunek konieczny lecz nie wystarczajacy 12.04.12, 10:07
        Dosc jasne, niestety nie do okanca okreslone jest stanowisko Pani z numerem 73. Warunkiem koniecznym, lecz jak sie nie okazuje wystarczajacym, zeby nie twardziel, nie romantyk ale zwyczjanie dobrze wygladajacy byl, o jakie w szczegolnosci dobre wygladanie chodzi, nie dowiadujemy sie, czy zeby byl zadbany, wydepoliwoany pachnacy, czy moze proporcjonalny, miesisty, szpakowaty, rudy, krnabrny, przemadrzaly, tego nie wiemy. Czy moze wreszcze chodzi o to ze swiat nasz post-post-modernistyczny, ciagle ma jakis ideanie ponadczasowy archetyp samca. To co sie tym czyms nazywal, ten wlasnie jeden, lub grupa sa. Zagadkowe. Latwiej jest natomiast z druga czesciem, zeby nie tylko dobrze wygladajacy byl ale tez zeby dostarczycielem wysokiej jakosc byl satysfakcji, zaspokojenia krynica, swaitynia plodnosci, archaniolem roskoszy, studentem anatomi, pieniaczem, pawianem i pompa przez duze P.
        W istotcie to dosc jasno postowiane rzadanie, lecz dowiadujemy sie ze to nie wystarcza, jest jeszcze caly szerego warunkow, o jakosci i ilosci, ktorych niestety sie nie dowiadujemy.

        Autorka pozostawia nast z jednym jeszcze pytaniem a miaionowicie tym czy i jak da sie takiego samca wykryc, rozpozanc, zdobyc i uzytkowac na wlasnosc, bez uprzedniego wyprobowania w/w modelu w lozkowych igrzyskacha? A pytam dlatego, czy jest mozliwosc, zeby taka ceche nabyc, nie konieczne udac, lecz ja posiasc, zeby ta owa umiejetnoscia i mozliwosca epatowac i emanowac. Zeby ja olscinic i przekonac do siebie zanim i przed, nieunikniona konsumpcja.
    • tygrys-bez-rys Kompleksowosc zagadnienia ONEJ i śniadanie 12.04.12, 01:01
      Im wiecej myśle o tym co tu przeczytałem tym bardzie ogarnia osadza i kasa mnie paranoja czarna jak koszula wilka w oczej skórze, po Andzia przecierz pisała ze to sprawa piór w doopie, a ja co! No co tu nawet na śniadanie zjeść! Bo jak ona będzie tu, a ja zamiast zamówić papierosa z czarna jak rzeczową koszula kawa ekspresowa, pójdę jak romantyk a nie twardzieli w owoce, rogaliki i herbatę z bzuuuuuuuu!!!!!!! Sprawa jest wyjątkowo skaplikowana. Pozory! Perfekcje, percepcje.
    • kemot_ski Re: Facet: Twardziel czy Romantyk ? 14.04.12, 00:07
      poczytałem garść opinii płci pięknej na temat płci pięknej inaczej i muszę przyznać, że dałyście się ponieść wyobraźni, aż miło:) reasumując wysło coś na wzór i podobieństwo gorącokrwistego ogiera o czarująco romantycznym usposobieniu, intelektualnej lotności na pułapie promu kosmicznego orbitującego gdzieś pomiędzy planetą poczucia humoru, a wypchanym bicepsem gotowym powalić konia jednym uderzeniem z liścia;)
      moje drogie Forumki, ciekawe co byście powiedziały, gdyby wasi faceci obnażyli nagą prawdę o cechach bliskiej ideału kobiety;):D;)
      nie zapominajcie, że faceci genetycznie zaprogramowani są na zdobywanie kobiet, czego nie tak łatwo da się powiedzieć o szukaniu trwałego związku (choćby i na intelektualnej stopie) z jedną kobietą:)
    • anelka77 Re: Facet: Twardziel czy Romantyk ? 17.04.12, 18:49
      Twardziel czy Romantyk?
      Najlepiej mieszanka (wybuchowa) jednego i drugiego.
      Czasem się udaje :-)
      • kemot_ski Re: Facet: Twardziel czy Romantyk ? 17.04.12, 20:19
        hmmm... powiało optymizmem:)
        • anelka77 Re: Facet: Twardziel czy Romantyk ? 17.04.12, 20:37
          To chyba dobrze :-)
          • kemot_ski Re: Facet: Twardziel czy Romantyk ? 17.04.12, 20:50
            dla płci piękniejszej-bez wątpienia;)
    • frozentime Bogaty, żeby moje dzieci żyły na poziomie i miały 04.06.12, 11:40
      dobry start w życie.
      • abrigado Re: Bogaty, żeby moje dzieci żyły na poziomie i m 04.06.12, 11:43
        "bogaty romantyk z szerokim gestem dla mnie i moich dzieci"

        z pewnością to chciałas napisać :)
        • frozentime Bujający w obłokach romantyk jest bogaty ... 04.06.12, 11:56
          .. długami i kredytami.

    • olka638 Re: Facet: Twardziel czy Romantyk ? 21.06.12, 13:48
      zdecydowanie romantyk..a w yjak macie
Inne wątki na temat:
Pełna wersja