O nadwadze raz jeszcze -wymówki w art "Wysokich"

05.04.12, 11:57


Ponieważ temat nadwagi/otyłości przewija się przez forum dość często, chciałem przedstawić Wam wszystkie "wymówki" które pojawiały się tutaj na forum jako "żelazne" powodu wyjaśniające brak efektów odchudzania. W artykule jest chyba cały komplet (może poza tarczycą).

www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,96857,11439937,Bosacka_chudnie_w_oczach.html

Wymówka 1.: Ciąże
Wymówka 2.: Przecież ja nic nie jem
Wymówka 3.: Geny
Wymówka 4.: Nie stać mnie
Wymówka 5.: Nie mam czasu

Dobrze że to pisała kobieta, bo facetowi zaraz by się dostało z miejsca za niepoprawność polityczną artykułu.




    • mujer_bonita What's your excuse? 05.04.12, 12:29
      Przytaczany już przeze mnie fragment z serialu 'Sex and the City':

      Bohaterka z nadwagą po ciąży pada ofiarą złośliwego komentarza pana z piwnym brzuszkiem. Jej koleżanka reaguje:
      'For your information, her ass is fat because she just had a baby! What's your excuse? You're having triplets?'

      No niestety panowie. Nie jesteście lepsi tylko wasze ego jest znacznie większe ;)
      • laveenia Re: What's your excuse? 05.04.12, 12:32
        ahhh, jaka szkoda, że tu nie ma lajków!!! :) bo ja lajkuję!
      • brak.polskich.liter Tia 05.04.12, 12:47
        Symptomatyczne, ze najsurowszymi krytykami urody/figury rozmaitych kobiet sa panowie, ktorzy bardziej przypominaja Quasimodo niz Adonisa.
        • sabat77 Re: Tia 05.04.12, 13:38
          brak.polskich.liter napisała:

          > Symptomatyczne, ze najsurowszymi krytykami urody/figury rozmaitych kobiet sa pa
          > nowie, ktorzy bardziej przypominaja Quasimodo niz Adonisa.

          E tam, tylko pozornie. Prędzej czy później miękną, kiedy życie weryfikuje ich niewysoką atrakcyjność w postaci długotrwałej samotności.

          A potem są piosenki... Brzydka ona, brzydki on, a to taka piękna miłość.


          • brak.polskich.liter Re: Tia 05.04.12, 17:35
            sabat77 napisał:

            > E tam, tylko pozornie. Prędzej czy później miękną, kiedy życie weryfikuje ich n
            > iewysoką atrakcyjność w postaci długotrwałej samotności.

            Miekna albo i nie miekna. Czasem bywa tak, ze frustracja (spowodowana przymusowa samotnoscia albo czyms innym) jeszcze radykalizuje niefajne komentarze/inne zachowania i powstaje bledne kolo.

            > A potem są piosenki... Brzydka ona, brzydki on, a to taka piękna miłość.

            :)
        • bigbadpig Re: Tia 05.04.12, 14:12
          > Symptomatyczne, ze najsurowszymi krytykami urody/figury rozmaitych kobiet sa pa
          > nowie, ktorzy bardziej przypominają Quasimodo niz Adonisa.

          ale to na podstawie Twoich własnych obserwacji i po prostu należy uwierzyć?
          symptomatyczne, że nikt nie odniósł się do tematu i treści podlinkowanego artykułu :P

          artykuł: wiele wymówek dotyczących tuszy to samooszukiwanie
          odpowiedź na forum:
          - był taki jeden dialog w serialu
          - najczęściej narzekają na tuszę właśnie brzuchaci mężczyźni
          - lubię to :P

          jak to się się kiedyś ukuło na forum: słoń wygląda zza szafy :P

          ten wątek ma Offtopic w nazwie? bo jeśli nie to co mają wspólnego:
          a) szukanie wymówek
          b) wyznaczanie statystycznej wartości oczekiwanej pośród mężczyzn mówiących o figurze kobiet?

          jakaś sugestia w kierunku kutuzowa?
          podlinkował taki temat - więc musi mieć chłop niezły bęben - wobec czego jego wątek nie zasługuje na wypowiedzi na temat?
          • laveenia Re: Tia 05.04.12, 14:32
            eee, no nie, to takie luźne asocjacje. bo do czego tu się odnosić - jeśli ktoś się choć raz w życiu odchudzał, to wie, że wymówek jest zawsze milion. to żadne odkrycie. ale trzeba podkreślić, że ten artykuł równie dobrze pasuje do mężczyzn, bo ich wymówki są identyczne.
            • mujer_bonita Re: Tia 05.04.12, 15:08
              laveenia napisała:
              > ale trzeba podkreślić, że ten artykuł równie dobrze pasuje do mężczyzn,
              > bo ich wymówki są identyczne.

              Poza ciążą ;) Choć akurat mąż mojej koleżanki sporo przytył kiedy ona w ciąży była i twierdził, że to tak 'jej do towarzystwa. Ona po ciąży wróciła do poprzedniego rozmiaru on już nie nawet 'dla towarzystwa' ;)
          • brak.polskich.liter Re: Tia 05.04.12, 17:25
            Ujujuj, ubodlo? :P

            > ale to na podstawie Twoich własnych obserwacji i po prostu należy uwierzyć?

            A na podstawie czyich obserwacji mialabym pisac?
            Jak nie chcesz, mozesz nie wierzyc, Twoja sprawa. Bonita w swoim poscie opisala konkretna sytuacje (serialowa) i do tejze sytuacji sie odnioslam. Tylko tyle i az tyle.

            > symptomatyczne, że nikt nie odniósł się do tematu i treści podlinkowanego artyk
            > ułu :P

            Ale w jakim celu kierujesz do mnie konkretnie pretensje o preferencje tematyczne ogolu forumowiczow? Idz wyplacz rzeke pod postem zalozycielskim, jesli niewielka ilosc komentarzy ad rem tak Cie boli.

            > jakaś sugestia w kierunku kutuzowa?
            > podlinkował taki temat - więc musi mieć chłop niezły bęben - wobec czego jego w
            > ątek nie zasługuje na wypowiedzi na temat?

            Wyobraznia Cie troszku poniosla.
            • bigbadpig Re: Tia 06.04.12, 01:05
              > Idz wyplacz rzeke pod postem zalozycielskim, jesli niewie
              > lka ilosc komentarzy ad rem tak Cie boli.

              musisz się bardziej postarać, jeśli mam coś dla Ciebie zrobić gdy tak po prostu prosisz. zarzuć chociaż fotką żebym wiedział czy warto :P
    • sabat77 Re: O nadwadze raz jeszcze -wymówki w art "Wysoki 05.04.12, 13:57
      Mnie tam nigdy nie przeszkadzalo czy dziewczyna jest gruba czy nie. Fajnie jakby byla ladna, a to dla mnie nie ma z byciem grubym czy chudym nic wspolnego :)
    • niezapominajka333 Re: O nadwadze raz jeszcze -wymówki w art "Wysoki 05.04.12, 16:02
      Problem w tym, że u sporej grupy kobiet które się tu wypowiadały niedoczynność tarczycy nie jest tylko wymówką.
      Natomiast autorzy kilku ostatnich wątków skarżących się na grube żony, wykluczyli tą przyczynę u swoich żon bez żadnych badań, bo ich zdaniem to niemożliwe. To akurat jest głupota.
      • laveenia Re: O nadwadze raz jeszcze -wymówki w art "Wysoki 05.04.12, 17:02
        cóż, dla wielu panów tusza żony jest wymówką usprawiedliwiającą niewierność. ale to już zupełnie inna historia.
        • abrigado Re: O nadwadze raz jeszcze -wymówki w art "Wysoki 05.04.12, 17:13
          bo jak się babsko roztyło mimo deliktanych, a potem i niedelikatnych uwag ęża, to nie jest usprawiedliwiony???
          schuść to akurat można, a otyłość to niechlujstwo po prostu. Nawet jeśli przyczyna jest choroba to się leczyc trzeba.

          słyszałem o artystkach co usprawiedliwiały zdradę męza tym, że za niski był :p
          • laveenia Re: O nadwadze raz jeszcze -wymówki w art "Wysoki 05.04.12, 17:26
            a jak kobieta próbuje schudnąć i jej się nie udaje, to wtedy też zdrada jest usprawiedliwiona?
            żeby było jasne - nie usprawiedliwiam grubasów, którzy leżą przed TV pochłaniając chipsy i też wolę ludzi szczupłych. ale zauważ, abrigado, że kobiety jakoś zwykle nie usprawiedliwiają swojej zdrady tym, że małżonkowi bebech urósł. a uwierz, że to równie odrzucające :P
            • abrigado Re: O nadwadze raz jeszcze -wymówki w art "Wysoki 05.04.12, 17:32
              :P nie nakręcaj mnie żebym zacząl szukać - nie mam czasu! (wymówka nr 5 ;P

              na
              tym forum widziałem kilka postów, zdradizła męża bo brzuchaty i zaniedbany

              przynajmniej jest równouprawneinie- nie stawiajmy na piedestale żadnej z płci ;P
          • bye.bye.kitty "schuść"??? 06.04.12, 23:11
            pisanie "po polskiemu" to dopiero jest niechlujstwo!

            > schuść to akurat można, a otyłość to niechlujstwo po prostu.

            Zdradę można próbować usprawiedliwiać idiotyzmami, tylko co z tego?

            BTW nie rozumiem jak można żonie (lub mężowi) robić niedelikatne uwagi nt tuszy.
            Zrzucić wagę jest trudno, bez wsparcia jeszcze trudniej.

            Ciekawe, że często partner/mąż kobiety odchudzającej się woli namówić ją na kolejną pizzę niż wyjść z nią pobiegać, albo znosić bez niepokoju wyjścia na siłownię etc
            miałam takie doświadczenia (nagły atak namawiania na ciastka zamiast basenu) i nie tylko ja.

            Zastanawiam się, czy to niepokój, że dziewczyną będzie trudniej manipulować (będzie mniej zakompleksiona, pewniejsza siebie), przedwczesna zazdrość (jak pozbędzie się tyłka wielkości szafy moze docenią ją inni panowie), czy takie źle rozumiane współczucie (po co się ma mój kochany pączuś spocić na siłce?).
            • yoric Re: "schuść"??? 08.04.12, 00:26
              > BTW nie rozumiem jak można żonie (lub mężowi) robić niedelikatne uwagi nt tuszy

              ja z kolei nie rozumiem, jak można robić delikatne, skoro skądinąd (czyt. z licznych wątków) wiadomo, że taki zwierz nie istnieje. Uwaga nt. tuszy jest z natury niedelikatna.

              Drugi problem, co ma biedny partner robić. Karmi pączkiem, niedobrze, manipulant. Robi uwagi, niedobrze, cham.
              • bye.bye.kitty Re: "schuść"??? 10.04.12, 22:47
                sądzę, że normalnie zakomunikować.
                nie w formie "uwagi" (co sugeruje w formie delikatnej jakieś zawijasy słowne, w formie niedelikatnej - chamskie docinki)
                "kocham cię, natomiast rozmiar 44 pasuje ci gorzej niż 36, może pochodzisz na siłkę, ja w tym czasie ogarnę pranie i pohasam z bobasem" - myślę, że większość większych-niż-kiedyś żon zaakceptuje taką prostą formę.
                • abrigado Re: "schuść"??? 19.04.12, 09:40
                  guzik prawda, jesteście leniwe, zapału starcza w ma na trzy treningi
                  to dlatego istnieje rynek cudownych tabletek, herbatek, kremów i innnych gadżetów, które mają "schuść" ( lubię ten dziwoląg ;P) za was.

                  owszem kobiety chodza na rózne zajęcia ale to ze względów społecznych ( lans, koleżanki, faceci, albo lęk przed pustymm ieszkaniem) a nie dlatego, że macie ochotę zadbać o siebie dla siebie

                  chudniecie jest bardzo proste i to bez zadnych specjalnych diet. wystarczy być konsekwentnym i nie ulegac zachciankom i wymówkom. jedyna skuteczna dieta to MŻ ( mniej żreć) a jedyny skutecvzny sposób chudnięcia i zachowania fajneju sylwetki to umiarkowany wysiłek fizyczny. Ja np dwa lata temu celowo utuczyłem się do 90 kg, w trzy nmiesiąće osiągnąłem wyznacozne wcześniej 76 kg. a ostatnio z powodu kontuzji celowo zjechałem do 70 kg, po wyleczeniu kontuzji zaczynam wracać do masy na początek 75 kg za cztery miesiące.

                  wystarczy mieć pojęcie o metaboliźmie i wcale kalorii nie trzba liczyć


                  • sabat77 Re: "schuść"??? 19.04.12, 09:57
                    Cudowne tabletki istneja, ale po dluzszej kuracji mozna zapakowac swoje nerki i watrobe do papierowej torby z napisem "dla pieska" :)
                    Ja stracilem w ciagu ostatnich 4 mcy 23 kg, przede mna jeszcze jakies 20. W sumie nie gloduje, ale kalorie licze.
                    • abrigado Re: "schuść"??? 19.04.12, 10:09
                      to za szybkie tempo zdecydowanie. prosisz sie o efekt jojo.

                      20 kg to najszybciej półtora roku0- inaczej efekt nie będzie trwały i cholernie wyniszczysz organizm.
                      • sabat77 Re: "schuść"??? 19.04.12, 10:24
                        Wiem. Nie mam wyboru.
                        Efektu jojo nie bedzie, planuje liczyc kalorie przez reszte zycia. Z czasem wchodzi w nawyk. Nie da sie utyc nie jedzac. Az tak sie nie glodze, 1500 kcal dziennie, reszte nabijam treningiem. Podniesc przemiane spoczynkowa + wiecej wydatkowac to podstawa.
                        • abrigado Re: "schuść"??? 19.04.12, 10:39
                          kalorie nie mają aż takiego znaczenia

                          powiedzmy zjadasz 2000 kalori
                          w wariancie a) 50 % to białko

                          wariant b) ok 10% to białko , 50 % to węglowodany i reszta...

                          w wariancie a) schudniesz nawet nei ruszajac sie z łożka
                          w wariancie b) nie schudniesz za bardzo nawet biegajac trzy razy w tygodniu

                          jadłóspis powinien składac się z mięsa, jajek, ryb, tłuszczu ( w całkiem sporych ilosciach) i minimalnych ilości węglowodanów ( tylko w okolicach trenigu mozan wiecej)

                          węglowodany powinny pochodzić tylko z surowych warzyw i owoców

                          dobrze też jeść bardzo małe posiłki 6 razy dziennie

                          a trening nie służy do spalania kalorii tylkodo stymulowania organizmu żeby przy oszcżędnosciach nei zjadał mięśni, kości i ścięgien tylko tkankę tłuszczową

                          ewolucja doprowadizła do tego ,że w trakcie odchudzania organizm stara się spalić raczej miesnie niż cenny tłuszcz- i tylko trening daje sygnał, ze mięsnie sa potrzebne

                          a więć żadne aeroby- chyba, że w formie Crossfitt


                          • hello-kitty2 Re: "schuść"??? 19.04.12, 10:49
                            Abrigado ty jestes osobistym trenerem? :)

                            Jaki sposob polecasz na utrzymanie wagi (nie chudniecie) u kobiey? (dieta, trening)

                            Jak rozbudowac braki u kobiety? (tening)
                            • hello-kitty2 Re: "schuść"??? 19.04.12, 10:50
                              sorry nie: braki :) tylko barki: jak rozbudowac barki?
                              • abrigado Re: "schuść"??? 19.04.12, 11:07
                                barki? wszelkie wyciskania i podrzuty nad głowę- najlepiej wolnymi ciężarami- żadnych maszyn

                                do tego pomki ( albo sztanga na ławce) i wiosłowanie ( ćwiczenia antagonistyczne w innej płaszczyźnie)

                                ćwiczenie trzeba tak zróznicować zeby np przez 2 tygodnie ćwiczyć wolno, przez 2 szybko, a potem w zmieniać tempo w trakcie ćwiczenia

                                zacząłbym od podporu przodem i naprzemiennych wyrzutów nóg



                            • abrigado Re: "schuść"??? 19.04.12, 10:59
                              > Abrigado ty jestes osobistym trenerem? :)
                              >
                              > Jaki sposob polecasz na utrzymanie wagi (nie chudniecie) u kobiey? (dieta, tren
                              > ing)
                              >
                              > Jak rozbudowac braki u kobiety? (tening)

                              Tylko swoim osobistym ;)

                              najszybsza i najłatwiejsza utrata masy nastepuje przez utrate wody- więc unikałbym zbyt intensywnych treningów jesli ktoś traci masę

                              aby utrzymać wagę trzeba dostarczyć jak najwięcej białka po treningu a przed trenigiem i w trakcie też węgli.
                              Możesz spróbować też BCAA
                              poza tym zmieniłbym trening jesli zrzucanie nie jest twoim celem a tracisz masę to coś robisz nie tak

                              napisz na priva to nie będziemy zasmiecać wątku ;P

                          • sabat77 wegle 19.04.12, 11:10
                            :) jestem na diecie low carbo. Mozna powiedziec ze cos pomiedzy dieta kwasniewskiego a dieta dr lutza. Chleb jem w mikroskopijnej ilosci tzn pol kromki razowego light rano i pol wieczorem. To jest max 100 gram i jakies 35g gram wegli. Po poludniu 50 gram kaszy gryczanej tzn jakies 30 gram wegli. Reszta carbo to u mnie rzodkiew, kalafior, brokuly, kapusta i brukselka, bo nie dosc ze maja malo weglowodanow to jeszcze obnizaja poziom estrogenu. Jem za to duzo jajek i piersi z kurczaka. Jesli chodzi o tluszcz to uzupelniam mieszanka orzechow, tez podbijaja testosteron.
                            aerobow nie robie, boje sie efektu katabolizmu bialek z wlasnych miesni. Za to codziennie robie pompki, macham sztangielkami i ekspanderem. W sumie na razie sie nie katuje tym, bo to nie czas robienia masy.
                            No i witaminy + mineraly i sporo wody mineralnej.
                            • abrigado Re: wegle 19.04.12, 11:21
                              no to czasem nie rób codziennie, co kilka tygodni tydzień odpoczynku i umiarkowane przyjemności

                              aha ogranciz brokuły, kapuste, brukselki, zamiast daj wołowinę, pomidory

                              jak nie jesteś uczulony dorzuciłbym tez kefir i jogurt naturalny- tylko nie light!
                            • yoric Re: wegle 19.04.12, 12:01
                              Sabat,

                              ja bym na Twoim miejscu zastanowił się nad inną strategią - najpierw bez ograniczania diety zbudowanie masy mięśniowej, dopiero potem spalenie tłuszczu. Tak jest łatwiej, bo kalorie spalane są przez mięśnie. W pierwszej fazie ćwiczenia siłowe, sporo węgli i białka, mało tłuszczu. W drugiej jeszcze więcej białka (osłonowo dla mięśni), całkiem sporo tluszczu i mało węgli, no i aeroby w niskim zakresie tętna.
                              • abrigado Re: wegle 19.04.12, 12:04
                                baaad idea...
                                nie zbuduje funkcjonalnych mięsni z tak potężną nadwagą.

                                on już wie, że aeroby to nie jest dobry wybór ;)
                              • sabat77 Re: wegle 19.04.12, 12:11
                                Ja jestem dobrze zbudowany, majac 14 lat robilem 50 pompek, a bylem typem ciezkokoscistego goscia. Nawet dziewczyny zaczepialy mnie "kulturysta" :) Na silownie chodzilem od 15 roku zycia ale nieregularnie i bez koksu, ale za to trwalo to pare lat. Raczej na brak miesni nie narzekam. Zas zrobienie masy bez koksu to jest jakies 2-3 kg miesni rocznie przy przecietnym metabolizmie. Tzn zeby cos z tego bylo musialbym cwiczyc pare lat. No ofense, wiem co robie.
                                • hello-kitty2 Re: wegle 19.04.12, 12:45
                                  Sabat77, a nie zastanawiales sie, ze przyczyna bezseksia w twoim malzenstwie moze byc duzo prostsza = 40 kg nadwagi?
                                  • sabat77 Re: wegle 19.04.12, 13:05
                                    No, w swoim watku juz to chyba napisalem.
                                    W duzej mierze tak jest.
                                    Ale nie do konca. Okresy bezseksia zdarzaly sie wczesniej jak waga byla ok, wiec to nie jedyny czynnik.
                                    Poza tym - nawet jesli, czy nie lepiej to powiedziec wprost i wspierac, zamiast zakrecac kurek z zyciodajnego zrodelka ? Ale to jest watek o traceniu wagi, nie o mnie, nie chce spamowac.
                                • yoric Re: wegle 19.04.12, 16:20
                                  Jak organizm ma metabolizm nastawiony na magazynowanie, to szybko łapie tłuszcz, ale szybko łapie mięśnie i IMO warto z tego korzystać, bo mięśnie robią BMR, czyli ogólnie podnoszą metabolizm, także spoczynkowy.
                                  Także ja bym mimo wszystko zaczął od mięśni, które w pierwszych etapach łatwo rozbudować, potem faktycznie gorzej. Ale oczywiście spora nadwaga oznacza, że w organizmie jest już sporo mięśni (coś przecież musi tym organizmem poruszać!), więc dobudowywanie nowej masy mieśniowej faktycznie nie jest konieczne. Natomiast warto się skupiać na działaniach osłonowych - dużo białka, może trochę supli i od czasu do czasu trochę ćwiczeń siłowych i doładowanie węglowodanami (bo organizm na niedoborach kalorycznych robi się skąpy i przykręca metabolizm). Ale pewnie to wszystko wiadomo, skoro ćwiczysz od dawna. Jak chcesz możemy sobie zrobić osobny offtopowy wątek o ćwiczeniu :). Chętnie pogadam - może będzie motywujący, bo ja też ostatnio co zdążę się rozkręcić z ćwiczeniami, to się zdarza seria wyjazdów, imprez, świąt, itd.
                                  • yoric Re: wegle 19.04.12, 16:28
                                    PS: nawet widze, że już jest taki wątek, albo i dwa, o lecie i o fantazjach. Można by z nich zrobić użytek. Pozdr
                                    • sabat77 Re: wegle 19.04.12, 17:00
                                      Przemyślałem to co napisaliście i chyba za szybko chcę to wszystko osiągnąć.
                                      Zmieniłem target, daje sobie na to rok, bo spalę mięśnie i zjaram wątrobę, a to jednak ważniejsze niż seks. Będę tracić tak 1,5 kg w miesiącu i skupiać się na dobrym, spokojnym treningu. Nie od razu Kraków zbudowano.
                                      • that.bitch.is.sick Re: wegle 22.04.12, 00:11
                                        ;) Ty jesteś endomorfik w Twoim wypadku trening wydolnościowy i ćwiczenia aerobowe są bardzo wskazane. A masa mięśniowa łatwo przyrasta przy takim typie sylwetki, nie bałabym się katabolizmu białek i to jeszcze przy twoich gabarytach. Opieram się na twoim opisie oczywiście, podaję ci artykuł, fragment

                                        "Oczywiście robienie niezłego kurzy na tych wszystkich bieżniach, steperach i rowerach nie daje takiego efektu napompowania mięsni jak trening siłowy, ale ćwiczenia wydolnosciowe są kluczem do sukcesu.
                                        Bez względu na to jak jesteście usatysfakcjonowani własnym wyglądem, ćwiczenia poprawiające wydolność układu krążenia mogą być wspaniałym dobrodziejstwem dla Waszych programów treningowych. Większość ludzi wie jak ważna jest ich rola w zapobieganiu i zmniejszaniu ryzyka otyłości, choroby wiecowej oraz mnóstwa podobnych przypadłości, ale jeszcze więcej ćwiczy aerobik w celu spalenia tkanki tłuszczowej przysłaniającej z trudem rozwinięte mięsnie. Mało znana dodatkowa korzyścią ze stałego używania wszystkich tych urządzeń ułatwiających cardio jest to jak ćwiczenia układu krążenia mogą przyśpieszyć regeneracje mięsni po intensywnym treningu.
                                        Stwierdzenie ze aerobik czyni Cię mniejszym jest mitem, który postaramy się rozwiązać.

                                        MIT: Trening wspomagający układ krążenia przeszkadza wzrostowi mięsni.
                                        To popularne wierzenie wśród wielu kulturystów wywodzi się z postrzegania maratończyków, czy innych sportach odznaczających się wytrzymałością jak ludzi, którzy przez tygodnie nie jedli. Ci sportowcy wyglądają tak z powodu reakcji mięsni na trening wytrzymałościowy. Większość treningów polega na bieganiu, pływaniu, czy pedałowaniu przez bardzo długie okresy. Powoduje to rozwijanie mniejszych i mniej mocnych włókien mięśniowych."

                                        całość tutaj.
                                        Źródło: www.kulturystyka-online.pl/trening-wydolnosciowy-a-rozwoj-miesni-roderick-henderson-t98.html#ixzz1siPU8RNK
                                        • that.bitch.is.sick Re: wegle 22.04.12, 01:29
                                          that.bitch.is.sick napisała:

                                          > ;) Ty jesteś endomorfik

                                          Tfu sorry, miałam na myśli że jesteś mezomorfikiem albo kombinacją z endo. Chodziło oczywiście o typ atletyczny. Przejęzyczenie.
                                          • sabat77 Re: wegle 22.04.12, 06:52
                                            Zdecydowanie mezo lub niewielka domieszka endo. Metabolizm mam szybki, tylko o wiele za duzo zarlem :) po 4-5 tys kcal, kazdy sie spasie. Co do typu z punktu widzenia kosci - zawsze mialem dosc waskie biodra i maly tylek, czysty endo to sywetka gruszki - totalnie nie moja bajka.
                                            • niezapominajka333 Re: wegle 22.04.12, 08:00
                                              Sabat, a jak żona zareagowała na Twój dotychczasowy spadek wagi i zmianę wyglądu?
                                              • sabat77 Re: wegle 22.04.12, 08:40
                                                Niby zadowolona i chwali, w warstwie emocjonalnej brak realnej reakcji. Prawde mowiac przestalo mnie to obchodzic.
                                                • niezapominajka333 Re: wegle 23.04.12, 12:21
                                                  A kiedykolwiek mówiła, sugerowała, wspominała, że powinieneś schudnąć?
                                                  • sabat77 Re: wegle 23.04.12, 12:26
                                                    Tak, ale nigdy nachalnie, raczej zakladajac male cele. Wszyscy mi to mowili, wiec od normy nie odbiegala z tym sugerowaniem.
                                  • hello-kitty2 Re: Yoric 23.04.12, 14:08
                                    yoric napisał:

                                    Jak chcesz możemy sobie zr
                                    > obić osobny offtopowy wątek o ćwiczeniu :). Chętnie pogadam - może będzie motyw
                                    > ujący, bo ja też ostatnio co zdążę się rozkręcić z ćwiczeniami, to się zdarza s
                                    > eria wyjazdów, imprez, świąt, itd.

                                    Szkoda Yoric, ze to nie wypalilo. Chetnie posluchalabym jak zbudowac potezne barki, no i dodatkowa motywacja bezcenna. Sabatowi za dobrze idzie, fala sukcesu niesie go niewzruszonego twoimi propozycjami, do pierwszego zastoju wagi, hihi :)

                                    ps. choc moze watek bylby za bardzo offtopowy, hm.
                                    • sabat77 Re: Yoric 23.04.12, 14:13
                                      Balem sie, ze to zbyt obcy temat dla wiekszosci forumowiczow :)

                                      kitty, moze ty zalozysz ? :) sabat ostatnio na forum pozakladal tyle watkow, ze musi troche ochlonnac :>
                                      • hello-kitty2 Re: Yoric 23.04.12, 14:39
                                        sabat77 napisał:

                                        > Balem sie, ze to zbyt obcy temat dla wiekszosci forumowiczow :)
                                        >
                                        > kitty, moze ty zalozysz ? :) sabat ostatnio na forum pozakladal tyle watkow, ze
                                        > musi troche ochlonnac :>

                                        hehe niech Yoric zalozy, przeciez on proponowal :) A na powaznie wg mnie za bardzo offtopic, chyba, ze przeplatalibysmy go jakimis informacjami o braku seksu :) w malzenstwie (?)
                                        • abrigado Re: Yoric 23.04.12, 16:07
                                          > hehe niech Yoric zalozy, przeciez on proponowal :) A na powaznie wg mnie za bar
                                          > dzo offtopic, chyba, ze przeplatalibysmy go jakimis informacjami o braku seksu
                                          > :) w malzenstwie (?)


                                          np. robię 3 obwody po 6 ćwiczeń- a nadal nie mam seksu w małżeństwie ;)
      • arronia Re: O nadwadze raz jeszcze -wymówki w art "Wysoki 06.04.12, 18:09
        A w artykule JEST zalecenie zrobienia badań (w tym hormonów). Tak BTW.
    • gomory Wszyscy off-topuja 05.04.12, 17:26
      To i ja zboczenca napisze dryfujac od tematu.
      Zerknijcie na szczuple rodzime gwiazdy, wylaszczone hollywodzkie stars, laski z top rankingow najseksowniejszych kobiet swiata. Supermodelki do ktorych my mezczyzni mezczyzni wzdychamy i pornoaktorki przy ktorych trzepiemy gruche. Niby takie lachony, a jak zerknac w biografie to doswiadczona w rozstaniach singielka lub rozwodka. Niekoniecznie dlatego, ze to ona wybrala nowszy model.
      Niemadre byloby gdybym namawial do zarzucenia dbalosci o wlasne cialo. Ale trzeba miec swiadomosc, ze wyglad (nawet najslodszy) jest tylko jedna z warstw smakowitego tortu jakim jest zwiazek :).
      • efi-efi Re: Wszyscy off-topuja 05.04.12, 20:04
        gomory napisał:
        >>Niby takie lachony, a jak zerknac w biografie to doswiadczona w rozstaniach singielka
        > lub rozwodka.

        - W moim "okręgu" słowo lachon oznacza podstarzałą laskę :) Taka Dzidzia-Piernik.
        • gomory Re: Wszyscy off-topuja 05.04.12, 21:39
          A w moim laske na wypasie. Synonim taaakiej kur...a swini ;).
          BtW zerkajac w przerozne zestawienia seksownych gwiazd to na topie nastolatke nielatwo spotkac. Pierniki niechetnie z tego swiecznika zlaza ;).
      • sabat77 Re: Wszyscy off-topuja 05.04.12, 22:38
        To raczej wynik problemów z osobowością, niż urody. Nie każdy ma psychikę na tyle silną by utrzymać piętno społecznego idola, nawet jeśli jest to idol tak upadły jak gwiazda porno :D
        • proto Re: Wszyscy off-topuja 06.04.12, 08:26
          Nie rozumiem tej hipokryzji dotyczącej gwiazd porno. Oglądamy, podniecamy się i uważamy laski w nich występujące za upadłe?

          Ostatnio byłem z dzieciakami na wycieczce w Zamku Królewskim, ilość golizny mnie powaliła. Cycki były nawet na okuciach przy klamkach od drzwi,
      • proto Re: Wszyscy off-topuja 23.04.12, 20:36

        > Niby takie lachony, a jak zerknac w biografie to doswiadczona w rozstaniach singielka
        > lub rozwodka.

        Dzieje się tak dlatego, że znane osoby, przyciągają uwagę, dla wielu są obiektem do zdobycia.
        Ciężko jest partnerowi musieć ciągle świadomie lub mniej ciągle walczyć o partnera, atakowanego przez konkurencje. Mało, bardzo mało jest znanych ludzi, którzy są w długoletnich związkach, może starsze pokolenie, dla którego seks partnera z inną osobą nie był zdradą.
    • sabat77 Re: O nadwadze raz jeszcze -wymówki w art "Wysoki 05.04.12, 23:02
      A tak zupełnie poważnie - to nie sądzę, żeby problem leżał wyłącznie w wymówkach i psychologii. Raczej powiedziałbym w edukacji społeczeństwa, jak powinno się odżywiać. Większość nowoczesnych diet jako głównego winowajcę wskazuje węglowodany o wysokim indeksie glikemicznym. Niestety - społeczeństwo z uporem maniaka zajada się słodyczami, pije hektolitry cukru w napojach gazowanych i sokach i je głównie białe pieczywo. Może wierzę w cuda, ale przypuszczam, że sama eliminacja śmieciowych węglowodanów na rzecz brązowego ryżu, kaszy gryczanej i razowego chleba zmieniłaby obraz otyłości w społeczeństwie. No i trochę ruchu. Ludziom się nie chce nawet paru pompek zrobić, to jak potem mają mieć siły na seks :D
      • madzioreck Re: O nadwadze raz jeszcze -wymówki w art "Wysoki 07.04.12, 19:56
        Węglowodany to węglowodany, śmieciowe czy brązowe, czy razowe. To tak na marginesie.
        • sabat77 Re: O nadwadze raz jeszcze -wymówki w art "Wysoki 07.04.12, 22:09
          No tak, podobnie jak dog i jamnik. I to pies, i to, ale kaliber jakby inny...
    • proto Re: O nadwadze raz jeszcze -wymówki w art "Wysoki 06.04.12, 08:35
      Na temat odchudzania trochę wiem :),
      Mój najlepszy wynik to ponad 20 kilo mniej, dieta monti, polecam.
      Nie trzeba liczyć kalorii, kilka prostych zasad, z kilku produktów trzeba zrezygnować.

      Niestety efekt jojo był, bo wróciły stare nawyki, piwo, słodkie, podżeranie w nocy.

      Nie wierzę, w żadne wymówki, to czy jesteśmy w stanie zadbać o siebie zależy tylko i wyłącznie od naszej inteligencji :), zasady są proste, trzeba się ruszać i zdrowo odżywiać.

      Ostatnio byłem u swojego lekarza, który bez pardonu stwierdził, że znowu się spasłem. Zacząłem się tłumaczyć jak idiota, że przecież to i tamto, że nic prawie nie jem.

      A on mi odpowiedział, w Oświęcimiu nie było grubych, każdy może schudnąć.

      Proste? Proste !!!!!

      Teraz przede mną do zrzucenia 20 kg. Myślę że do wakacji bez problemu. I tak nie ma seksu u mnie, nie mam nic innego do roboty. Zajmę się dbaniem o siebie i trawnikiem :)
      • proto Re: O nadwadze raz jeszcze -wymówki w art "Wysoki 06.04.12, 08:56
        Ciekawe doświadczenie przeprowadza na sobie
        Facet, który ma fioła na punkcie swojego wyglądu chce udowodnić, że można schudnąć.
        Zaczyna 5 maja 2011, w tym czasie jest wysportowanym kolesiem z super sylwetką.
        Zaczyna tyć, je wszystkie świństwa przez pół roku.
        Na stronie

        www.fit2fat2fit.com

        widać jak wyglądał przed i po 6 miesiącach obżerania się.
        Potem przez kolejne 6 miesięcy chce wrócić do poprzedniej sylwetki.

        Zdjęcia z kolejnych tygodni
        www.fit2fat2fit.com/photos/
        • sabat77 Re: O nadwadze raz jeszcze -wymówki w art "Wysoki 06.04.12, 21:52
          Kurcze, niezłe to jest.
          Ciekawe jak mocno sobie zaszkodził na trzustkę i wątrobę... To było jeszcze bardziej ryzykowne niż na to wygląda, facet musi mieć końskie zdrowie.
    • yoric Re: O nadwadze raz jeszcze -wymówki w art "Wysoki 06.04.12, 17:53
      Fajne jest pierwszych kilka wpisów... jak to mówią, uderz w stół... :)
      • yoric Re: O nadwadze raz jeszcze -wymówki w art "Wysoki 06.04.12, 17:57
        PS: a przy lekturze samego artykułu tak się trochę przykro zrobiło. Co innego dążenie do dobrej sylwetki, a co innego terror. Ta kobieta się będzie teraz zarzynać, żeby zgubić te kilogramy. NIe wydaje mi się, że tak to powinno wyglądać.
      • laveenia Re: O nadwadze raz jeszcze -wymówki w art "Wysoki 11.04.12, 12:11
        no kochany, a czegoś się spodziewał? że się nie odezwą? ja przyznaję bez bicia, że ten artykuł mnie dotyczy, chociaż ja raczej nie ze schudnięciem, ale z utrzymaniem niskiej wagi mam problem. wciąż walczę ;)
Pełna wersja