hello-kitty2 12.04.12, 10:25 Na fali ostatnich rozwazan o samcach alfa, robotnicach, twardzielach, romantykach, i jak to jedni udaja drugich prosze o zdefiniowanie samca alfa. Jak go rozpoznac? Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
urquhart Re: Czy ktos widzial samca alfa? :) 12.04.12, 10:45 Polecałem kiedys świetny dokument o testosteronie i fenomenie samów alfa wśród ludzi i zwierząt. www.planeteplus.pl/dokument-testosteron-samczy-hormon_30884 Generalnie dobrze że wydzieliłaś osobny wątek, bo to odrębny warty uwagi mitologizowany nieco temat. Odpowiedz Link
urquhart Re: Czy ktos widzial samca alfa? :) 12.04.12, 11:10 www.youtube.com/watch?v=OuiODFpTt5k P.S. Generalnie w świecie zwierząt bycie alfa ma swoją cenę i trwa któtko, to on staje do wlaki z drapieżnikiem i nie ucieka nawet jak nie ma szans, ale reszta grupy może w tym czasie uciec. Potem w grupie natychmiasty dochodzi do rozgrywki i inny zajmuje jego miejsce. Stąd jest to stanowisko krótkotrwałe i przechodnie i arogancja, brak podporządkowania się i siła i jest kluczowa bo predystynuje nawet jak nie jest dziś alfa to może być nim wkrótce :) Odpowiedz Link
sabat77 Re: Czy ktos widzial samca alfa? :) 12.04.12, 10:51 Przywodca, ale bywa ze przywodca opozycji. Ze znanych osob - Frasyniuk, Miller. Nie ma znaczenia wyglad, ale odwaga cywilna, charyzma i konsekwencja w dzialaniu. Prawdziwy alfa to ktos kto umie pokonac najgrozniejszego wroga - samego siebie. Odpowiedz Link
sabat77 Re: Czy ktos widzial samca alfa? :) 12.04.12, 11:04 Powiem ci po co kobiecie samiec alfa. Wy macie dosc dziwny sposob podejmowania decyzji. Nie umiecie sie zdecydowac. Dlatego raz czy dwa w miesiacu przydaje sie ktos kogo zapyta sie - jak ma byc ? - On decyduje za ciebie i tak jest. Koniec kropka. Generalnie lubie kobiety i doceniam ich intelekt, ale nie sposob nie zauwazyc, ze wam w zwiazkach z takim duchowym przewodnnikiem a fizycznym opiekunem jest po prostu lepiej. Odpowiedz Link
urquhart Re: Czy ktos widzial samca alfa? :) 12.04.12, 11:14 sabat77 napisał: > Powiem ci po co kobiecie samiec alfa. Wy macie dosc dziwny sposob podejmowania > decyzji. Nie umiecie sie zdecydowac Dlatego raz czy dwa w miesiacu przydaje si > e ktos kogo zapyta sie - jak ma byc ? - On decyduje za ciebie i tak jest. To się nazywa potrzeba bezpieczeństwa w piramidzie potrzeb Maslowa, która kobiecie jest potrzebna żeby wejśc w etap rozmnażania potomstwa :) Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Czy ktos widzial samca alfa? :) 12.04.12, 12:17 Ja coś takiego napisałem i nazwano mnie idiotą i trollem. Uważaj :). M Odpowiedz Link
bigbadpig Re: Czy ktos widzial samca alfa? :) 12.04.12, 12:25 Ale uważać powinien na co? Na bycie nazwanym? Uważaj co piszesz bo Cię nazwą jak mnie, a to boli? WTF? Odpowiedz Link
sabat77 Re: Czy ktos widzial samca alfa? :) 12.04.12, 12:27 marek.zak1 napisał: > Ja coś takiego napisałem i nazwano mnie idiotą i trollem. Uważaj :). > M eee... Kon jaki jest kazdy widzi, nawet jesli mu to nie w smak. Nawet niech tak nazwa, to nic nie zmienia. Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Czy ktos widzial samca alfa? :) 14.04.12, 23:37 nie sposob nie > zauwazyc, ze wam w zwiazkach z takim duchowym przewodnnikiem a fizycznym opieku > nem jest po prostu lepiej. Używając sformułowania "przewodnik duchowy" w odniesieniu do roli męża w związku ośmieszasz się cokolwiek (albo nawet nie cokolwiek). Podobnie kulawe jest zdanko: "On decyduje za ciebie i tak jest". Nadęte, wzdęte, protekcjonalne, niczym nie uzasadnione, narcystyczne i w ogóle nic, co świadczyłoby dobrze o kondycji wypisującego takie głodne kawałki. Natomiast fizyczny opiekun, opanowany przyjaciel, który czasem przecina węzeł gordyjski i jednym cięciem pomaga kobiecie podjąc decyzję, oraz tzw. silne męskie ramię - jak najbardziej. Ponadto przydaje się jako wódz w chwilach kryzysowych. I to by było na tyle. Przewodnik duchowy?! Matko boska...! Odpowiedz Link
sabat77 Re: Czy ktos widzial samca alfa? :) 14.04.12, 23:53 aandzia43 napisała: > Natomiast fizyczny opiekun, opanowany przyj > aciel, który czasem przecina węzeł gordyjski i jednym cięciem pomaga kobiecie p > odjąc decyzję, oraz tzw. silne męskie ramię - jak najbardziej. Ponadto przydaje > się jako wódz w chwilach kryzysowych. Najzabawniejsze, że miałem na myśli dokładnie to samo co opisujesz. Nigdy nie przywiązywałem wagi do kwestii nazewnictwa, stąd jestem często mylnie rozumiany. Określenie przewodnik duchowy rzeczywiście lepiej sprawdza się w metafizyce :) Swoją drogą, ciekawe że zaczynam być odbierany jako mizogin. Ja, na Boga, mizoginem ? Nie spodziewałbym się tego po sobie. Narcyzm, nadęcie - to niewątpliwie moje przymioty, ale mizoginizm... Zdaje się, że ewolucja mojej skrzywionej psyche zaczyna podążać we właściwym kierunku :> Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Czy ktos widzial samca alfa? :) 15.04.12, 10:36 aandzia43 napisała: "Podobnie kulawe jest zdanko: "On decyduje za ciebie i tak jest". Nadęte, wzdęte, protekcjonalne, niczym nie uzasadnione, narcystyczne i w ogóle nic, co świadczyłoby dobrze o kondycji wypisującego takie głodne kawałki." Dobrze napisane aandzia43, a najlepsze bylo to: "Zaden alfa nie da soba tak pomiatac. To on zdecyduje czy relacje beda scisle seksualne czy nie i to kiedy ma mu stawac." by Sabat77 'sam zdecyduje kiedy ma mu stawac' hehe, chcialabym to zobaczyc, dreams come true :) Odpowiedz Link
gomory To banalnie proste... 12.04.12, 11:52 Wystarczy tu na forum kliknac pod nickiem "odpowiedz". Jesli pokaze sie "napisała" to nie jest samiec alfa, a jesli "napisal" to mrrrr.... nabity tesciem alfior jak nic. I chce mu sie rznac jak niemowlakowi plakac :). Uwazasz, ze ktos z nas jest robotnica i nie zaslugujaca na seks dupa wolowa? He? Odpowiedz Link
kemot_ski Re: To banalnie proste... 14.04.12, 18:41 hehehehehe;) ja tu wpadłem z ciekawości i dla... zabicia czasu w pracy;) Odpowiedz Link
bigbadpig Re: Czy ktos widzial samca alfa? :) 12.04.12, 12:15 pierwszorzędową cechą samca alfa jest sierść: topcultured.com/wp-content/uploads/2010/02/alf.jpg Odpowiedz Link
urquhart Re: Czy ktos widzial samca alfa? :) 12.04.12, 12:25 Nie wiem czy szczecina jest najważniejsza. Facjata alfa jakby ta sama co MSzŚ... demotywatory.pl/1701287/Najlepsze-dziewczyny Odpowiedz Link
vitek_1 Re: Czy ktos widzial samca alfa? :) 12.04.12, 12:23 hello-kitty2 napisała: > Jak go rozpoznac? Idź na mecz ligowy, polecam ŁKS-Widzew lub Legia-Polonia tam tego pełno :) Odpowiedz Link
apersona Re: Czy ktos widzial samca alfa? :) 12.04.12, 22:12 Samiec alfa to święty Graal facetów na bezseksiu. Samiec alfa ma jakieś takie cechy fizyczne bądź psychiczne, że nie musi bajerować przed, ani starać się w trakcie, bo i tak kobiety się na niego rzucają. Odpowiedz Link
sabat77 Re: Czy ktos widzial samca alfa? :) 12.04.12, 23:23 apersona napisała: > Samiec alfa ma jakieś takie c > echy fizyczne bądź psychiczne, że nie musi bajerować przed, ani starać się w tr > akcie, bo i tak kobiety się na niego rzucają. Przyszła mi do głowy taka myśl, czy czasem samiec alfa nie wygląda jak tabliczka czekolady z orzechami ? W gruncie rzeczy posiadałby wyżej wymienione cechy. Czyli słusznie myślę, że przez oczy do serca... Szczególnie kiedy serce jest głodne... www.youtube.com/watch?v=6oKUTOLSeMM Odpowiedz Link
apersona Re: Czy ktos widzial samca alfa? :) 13.04.12, 11:45 Wygląda bombonierka, zaś czekolada z orzechami smakuje. Czyli niesłusznie uogólniasz prawdopodobnie własne nawyki rzucania się na jedzenie Na wygłodzonych działa byle kto, nie trzeba aż alfy. Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Czy ktos widzial samca alfa? :) 13.04.12, 11:58 apersona napisała: "> Na wygłodzonych działa byle kto, nie trzeba aż alfy." Trafiony zatopiony, Sabat77 na diecie i na bezseksiu dlugoterminowym :) Ale dziala, dziala, wiec bedzie lepiej.. Dla jakich samiec ten alfa? Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Czy ktos widzial samca alfa? :) 13.04.12, 11:59 sorry, mialo byc: dla jakich samic ten alfa? Odpowiedz Link
urquhart Re: Czy ktos widzial samca alfa? :) 13.04.12, 12:07 hello-kitty2 napisała: > sorry, mialo byc: dla jakich samic ten alfa? Nie pamietasz własnych pytań i wątpliwości? Dla wygłodniałych wystarczy byle co ale to chwilowe rozładowaniu napięcia narasta rozczarowanie. Atawistyczne cechy alfa rozmywają w niezrozumiały sposób opór tych wybrednych i mają do tego działanie dlugoteminowe i uniwersalne. :) Odpowiedz Link
apersona Re: Czy ktos widzial samca alfa? :) 13.04.12, 12:19 Na samca alfa muszą lecieć wszystkie kobiety nie wystarczy tylko połowa? Odpowiedz Link
urquhart Re: Czy ktos widzial samca alfa? :) 13.04.12, 13:46 apersona napisała: > Na samca alfa muszą lecieć wszystkie kobiety nie wystarczy tylko połowa? To kluczowe pytanie. Bo to założenia psychoewo. A według nich kobieta ma podświadoma determinację do rozmnażania jak NAJLEPSZYCH genów w zasiegu swoich mozliwości wraz ze swoimi bo to ona ponosi cieżar wychowania potomstwa i jest wybredna. Mężczyzna podświadomie jest zdeterminowany do jak NAJLICZNIEJSZEGO rozmożenia włsnych genów a najepszą strategią jest ilość, czyli zapładniać gdzie się tylko da. Jakie to rodzi konsekwencje dla długotermiego zwiazku to już dlaszy ciąg. Pożadanie dla mężczyzny robotnicy musi byc krótkotrwałe i rozczarowujące by kobieta kiedy już ma warunki zwróciła uwage na geny alfa. Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Czy ktos widzial samca alfa? :) 13.04.12, 13:10 urquhart napisał: "Nie pamietasz własnych pytań i wątpliwości? > Dla wygłodniałych wystarczy byle co ale to chwilowe rozładowaniu napięcia naras > ta rozczarowanie. > Atawistyczne cechy alfa rozmywają w niezrozumiały sposób opór tych wybrednych i > mają do tego działanie dlugoteminowe i uniwersalne. :)" Oczywiscie ze pamietam. I juz jestem dalej w toku rozumowania. Skoro dla wyglodnialych byle kto to afla dla niewyglodnialych. Ja juz to 'przeskoczylam', tego przeciez nie trzeba pisac :) I jesli pytam "dla jakich samic ten alfa?" to pytam o charatkerystyke grupy kobiet, ktora alfa 'obraca', a dostaje w odpowiedzi od ciebie jedynie ogolnik w postaci 'te wybredne'. To nie jest wyczerpujaca odpowiedz i co za tym idzie niestatysfakcjonujaca. Rozumiem, ze mozesz nie wiedziec, ja tez nie wiem, wiec pytam. :) Odpowiedz Link
sabat77 kto wie 13.04.12, 12:44 Niekoniecznie bedzie lepiej, bo gdybym byl samcem alfa to byloby niezaleznie od nadwagi. A tak nawet z dobra figura i kaloryferem na brzuchu bede tylko niezdatna do rozrodu meska robotnica :) Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Seks a rozrod 13.04.12, 13:26 sabat77 napisał: > Niekoniecznie bedzie lepiej, bo gdybym byl samcem alfa to byloby niezaleznie od > nadwagi. A tak nawet z dobra figura i kaloryferem na brzuchu bede tylko niezda > tna do rozrodu meska robotnica :) Aha i nie rozumiem dlaczego wielu mezczyzn odnosi swoje wypowiedzi dotyczace seksu do ''rozrodu''? Przeciez my (wszyscy / wiekszosc) sie juz rozmnozylismy i ten rozdzial jest juz zamkniety. Jak mniemam odnosicie sie do biologii, natury, podswiadomosci, uwarunkowania typu: kobieta = dziecko = dom = bezpieczenstwo, ect ale ja nie wierze, zebym byla sterowana takimi czynnikami nadal w odniesieniu do seksu, gdy instynkt macierzynski juz wygasl i wiecej dzieci miec nie chce. Odpowiedz Link
sabat77 Re: Seks a rozrod 13.04.12, 13:36 Seks > rozrod w takich domoroslych rozwazaniach pseudoppsychologicznych. Natura w koncu po to go powolala na swiatlo dzienne by do tego prowadzil. a u ludzi i np. Szympansow bonobo to nieprawda, bo seks pelni tez wazne role spoleczno rozrywkowe. Pewnie zalezy od wielkosci kory mozgowej. Niestety wraz z pojawieniem sie tej ostatniej u obojga plci wszystko przestalo byc takie proste jak samce alfa i jasne reguly seksualnej atrakcji przestaly byc az tak jasne jak dawniej :) Panowie od PUA chyba sadza, ze kobiety mysla macicami. Odpowiedz Link
mgla_jedwabna Re: Czy ktos widzial samca alfa? :) 12.04.12, 23:54 IMHO: po tym, że nie rozpytuje się co i jak ma robić, i czy dobrze zrobił, tylko robi nieoczywisty rekonesans (zmysł obserwacji to jedna z cech samca alfa, super-myśliwego wszak) i zrobi swoje. Potem wyciągnie samodzielnie wnioski i na drugi raz zrobi tak samo, tylko bardziej (jeśli wnioski pozytywne) albo spróbuje inaczej (jeśli negatywne). Tak mi przychodzi do głowy, że cechy samca alfa to w zasadzie cechy pierwotnego łowcy. I wbrew pozorom, siła i agresja wystarczająca do zatłuczenia zwierza maczugą nie jest najistotniejsza. Znaczenie mają za to: cierpliwość, wspomniany zmysł obserwacji, wrażliwość na ulotne, acz istotne sygnały (krzew zaszeleścił nieco inaczej, oho, gruby zwierz tam się czai!), wyczucie tzw. tajmingu, umiejętność łączenia siły ze zręcznością, wytrwałość w gonieniu stworzenia już "napoczętego". I silny moralny kręgosłup, pozwalający nie zwątpić w siebie, jeśli mimo wszystko wraca się do obozowiska z pustymi rękami. Jak widać nie bardzo ma to cokolwiek wspólnego z forumowym wyobrażeniem samca alfa: osobnikiem, który wybiega z wielkim rykiem "zajeeeeebięęę mamuuutaaa", wymachuje ciężką maczugą i naszyjnikiem z kłów morsa (taki status symbol, a co), a zwierzyna na ten widok ma osuwać się zemdlona na kolana i wzdychać, jaki to on silny, męski, ach, takiemu to by się oddać... Odpowiedz Link
kawitator Re: Czy ktos widzial samca alfa? :) 13.04.12, 07:42 Oż jakie piękne są marzenia pensjonarek . Aby był połączeniem tarzana i wrażliwego merto pedała Do tego miał nagrodę Nobla a na dodatek kochał mnie bezgranicznie i całował moje ślady na piasku No i oczywiście aby celem jego życia była zaspokajanie moich fochów i wyganianie much z nosa. :-PPPP Samiec alfa to nie jest ścisłe określenie jakiegoś osobnika To funkcja związana z obcym większości kobitek pojęciem działania w grupie. Wystarczy przyjrzeć się grupkom dzieciaków Chłopcy tworzą zespoły ( bandy) które współpracują ze sobą choćby po to aby wpieprzyć innym lub zrobić coś co przekracza możliwości każdego z nich osobno z tym ze hierarchia w grupie płynnie się zmienia w zależności od celu działania. Dziewczynki chodzą po dwie zajmując się głownie obrabianiem dupy koleżankom. Nie istnieje pojęcie samca alfa w oderwaniu od grupy ,stada, watahy To osobnik w stadzie który w danym momencie obejmuje przywództwo Jeżeli analizujemy grupę żyjącą w zdeterminowanych stałych warunkach można z grubsza określić jakimi cechami powinien się taki przywódca charakteryzować. U ludzi gdzie zarówno zagrożenia jak i działania są bardzo zróżnicowane już jest to znacznie trudniejsze Bowiem mogą to być najróżniejsi osobnicy którzy akurat do tego działania są najbardziej predestynowani. Kim innym jest żołnierz który w boju gdy zabraknie oficerów obejmuje dowództwo, kim innym menadżer który na czele swojej bandy razem pokonuję kolejne szczeble w hierarchii korporacji a kim innym gracz skrzywiony nad klawiaturą prowadzący zespół z całego świata do zwycięstwa nad siłami ciemności z galaktyki Psi. Piszę osobnik bowiem jak nas uczy biologia w watasze wilków przywódcą może być zarówno basior jak i wadera. Odpowiedz Link
urquhart Re: Czy ktos widzial samca alfa? :) 13.04.12, 08:06 Taki celny tekst o samcach alfa mógł zwerbalizować jedynie niekwestionowany samiec alfa pierwszego sortu! :) Odpowiedz Link
selfmademan Re: Czy ktos widzial samca alfa? :) 13.04.12, 08:16 www.youtube.com/watch?v=7tU6Yr1fDRQ wydaje mi się, że to ten w środku - ale pewności nie mam... może Panie się wypowiedzą ? ;);) Odpowiedz Link
yoric Re: Czy ktos widzial samca alfa? :) 14.04.12, 07:12 > www.youtube.com/watch?v=7tU6Yr1fDRQ lol, "ja zamknę szatnię" :). takie skojarzenie: en.vidivodo.com/video/family-guy-braveheart-stewie-motivasyon/443505 Odpowiedz Link
bigbadpig Re: Czy ktos widzial samca alfa? :) 13.04.12, 08:58 sorry, ale samiec alfa jak już na poważnie potraktować temat - to nie jest człowiek który w demokratycznej procedurze został wybrany najlepszym kandydatem na stanowisko przywódcy i sądzę, że raczej miernie się ta alfowatość pokrywa w dzisiejszym świecie ze stanowiskami kierowniczymi, czy przewodzeniem w grze. przykład bandy był dobry, choć za dzieciaka to jeszcze wiele cech mogą Cię doprowadzić do roli przywódcy, ale jedna jest szczególnie przydatna a cecha ta to umiejętność wzbudzania strachu wśród swoich ludzi, żaden tam szacunek czy tym podobne. mężczyzna która ma mieć naturalne predyspozycje do podporządkowania większej ekipy mężczyzn, musi przede wszystkim gwarantować, że w razie konfliktu pokaże niedowiarkom, że jest przywódcą, a już jego zdolność do rozwiązywania jakichkolwiek sytuacji na zewnątrz grupy jest praktycznie bez znaczenia. mówię to z doświadczeń dziecięco, młodzieńczo, osiedlowych. kompetencje mogą się wydawać dobre, jeśli się robi jakąś uwspółcześnioną wersję pojęcia, gdzie mężczyźni cywilizowani, dojrzali i rozsądni, decydują się z przyczyn pragmatycznych czy nawet szacunku na pozostanie w pozycji 'pod' innym mężczyzną, ale myślę, że tą właściwą pierwotną rolę alfy zdobywa się tylko i wyłącznie strachem. znałem kiedyś z osiedla obok chłopa o którym ktoś kiedyś powiedział tak: "jak Barnej zobaczy, że masz telefon i będzie go chciał wziąć, to mu go po prostu oddaj" (bo to było jeszcze w czasach kiedy szyto telefony i dało się z tego wyżyć :P ) i uwierzcie lub nie ale jak Barnej szedł chodnikiem to mu się każdy jeden osiedlowy chłopak, kozak czy nie, starszy i młodszy w pas kłaniał (metaforycznie) Dla mnie to jest jakiś przykład przybliżający pojęcie samca alfa - może nie jest tak romantycznie jak o tym wrażliwym łowcy, ale za to ma swój ciężar realności. I jeszcze jedno bo tu jest opinia, że kobiety się na takiego rzucają (tj na alfę, niekoniecznie na Barneja) Tu już tylko dywaguję: ale miary alfowatości nie definiuje chyba zainteresowanie kobiet (najwyżej jest do niej wtórne) a zdolność do utrzymania władzy. Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Czy ktos widzial samca alfa? :) 13.04.12, 09:25 Czyli wyglada na to ze samiec alfa to jest funkcja dotyczaca sprawowania wladzy i z seksem niewiele ma wspolnego, a z dobrym seksem moze nie miec wcale. Zaryzykuje nawet stwierdzenie, ze samiec alfa ma wazniejsze rzeczy na glowie niz seks. A kazdy z nas wie jak wyglada seks z kims, kto mysli o czyms innym :) Odpowiedz Link
urquhart zdobywa się tylko i wyłącznie strachem ???? 13.04.12, 10:11 bigbadpig napisał: > wani, dojrzali i rozsądni, decydują się z przyczyn pragmatycznych czy nawet sza > cunku na pozostanie w pozycji 'pod' innym mężczyzną, ale myślę, że tą właściwą > pierwotną rolę alfy zdobywa się tylko i wyłącznie strachem. znałem kiedyś z osi > edla obok chłopa o którym ktoś kiedyś powiedział tak: Protestuję Big!. Atwistyczne cechy które działają na zwilżenie krocza femin to nie ślepa siła która jest jedynie skorelowana z testosteronem, ale odwrotnie proporcjonalnie z inteligencją, ale dowcip i humor (?) i arogancja (House) (ang. Cocky & Funny). Właśnie humor to umiejętnośc rozładowania konfliktowej sytuacji i rozładowania napięcia w grupie innaczej niż walką i konfrontacją (która jest trwonieniem zasobów), jest droga do inteligentnego zapanowania nad nastrojami w grupie i jest obietnicą radości zamiast cierpienia. Odpowiedz Link
mgla_jedwabna Re: Czy ktos widzial samca alfa? :) 13.04.12, 13:53 Zaryzykuję tezę, że ww. Barnej wiedział kiedy, jak i komu przyłożyć, a kiedy spasować i nie porywać się z motyką na słońce, żeby nie stracić tego autorytetu. I że np. wykazywał się wymienioną przeze mnie wytrwałością, np. jak komuś obiecał wpierdol, to nie było zmiłuj, a nie, że machnął ręką i olał, jak mu wkurw przeszedł. Czyli w zasadzie pasuje do mojego opisu, jeśli ktoś czytając ten opis łaskawie odsieje okulary seksizmu i stereotypowych wyobrażeń. Odpowiedz Link
zyg_zyg_zyg Re: Czy ktos widzial samca alfa? :) 13.04.12, 09:14 Kawitator opisał samca alfę zgodnie z definicją podręcznikową (i też uważam, że trafnie). Rozbieżność jego opisu i opisu Mgły wynika z tego, że pojęcie "samiec alfa" bywa synonimem mężczyny pożądanego. I w takim sensie chyba ostatnio bywa używane na forum. A jak widać to wcale nie musi być to samo. Po tym, co napisał Urgu, a gdzieś tam wcześniej Abrigado, zastanawiam się, czy "alfawatość" (ta podręcznikowa) nie jest przypadkiem cechą mężczyny, która działa bardziej na innych mężczyzn niż na kobiety. Mężczyn pożądających przywódcy, autorytetu, wyznacznika - zwłaszcza w dzisiejszych rozmytych czasach. A kobiety może właśnie potrzebują połączenia tarzana i wrażliwego metropedała - silnego, zdecydowanego ale uważnego? I nie sama alfawatość je pociąga, a bardziej te tarzańskie cechy, które się z nią łączą? Bo mnie tam - w przeciwieństwie do Urqu - przy czytaniu Kawiego nogi nie miękną... ;-) Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Czy ktos widzial samca alfa? :) 13.04.12, 09:31 zyg_zyg_zyg napisała: " zastanawiam się, czy > "alfawatość" (ta podręcznikowa) nie jest przypadkiem cechą mężczyny, która dzia > ła bardziej na innych mężczyzn niż na kobiety. Mężczyn pożądających przywódcy, > autorytetu, wyznacznika - zwłaszcza w dzisiejszych rozmytych czasach. A kobiety > może właśnie potrzebują połączenia tarzana i wrażliwego metropedała - silnego, > zdecydowanego ale uważnego? I nie sama alfawatość je pociąga, a bardziej te ta > rzańskie cechy, które się z nią łączą? Bo mnie tam - w przeciwieństwie do Urqu > - przy czytaniu Kawiego nogi nie miękną... ;-) " Reasumujac: lozkowa przydatnosc alfy - umiarkowana albo nizej :) Dobra wiadomosc: everybody is welcome! Odpowiedz Link
urquhart Re: Czy ktos widzial samca alfa? :) 13.04.12, 09:54 hello-kitty2 napisała: > Reasumujac: lozkowa przydatnosc alfy - umiarkowana albo nizej :) Ignorujesz dumnie i niesłusznie psychowewolucyjny wpływ archaicznych i achetypicznych wzorców na poświadome mechanizmy których nikt nie opisze formie świadomej refleksji i odczuć i można je wyłuskać i opisać jedynie z udziałem badań, doświadczeń i przetwarzania danych stystycznych. Na podstawie wniosków z nich zaś opierają różne manipulacje PUA i NLP z których świadomie baby wysmiewają, a pragmatycznie wiadomo ze to bardzo skuteczne manipulacje. Brakuje mi tu w dyskusji Yorica który rozbudził we mnie kiedyś ciekawość tego tylko pozornie nielogicznego aspektu. Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Czy ktos widzial samca alfa? :) 13.04.12, 10:16 urquhart napisał: " Ignorujesz dumnie i niesłusznie psychowewolucyjny wpływ archaicznych i achetypi > cznych wzorców na poświadome mechanizmy których nikt nie opisze formie świadome > j refleksji i odczuć i można je wyłuskać i opisać jedynie z udziałem badań, doś > wiadczeń i przetwarzania danych stystycznych. > Na podstawie wniosków z nich zaś opierają różne manipulacje PUA i NLP z których > świadomie baby wysmiewają, a pragmatycznie wiadomo ze to bardzo skuteczne mani > pulacje. > Brakuje mi tu w dyskusji Yorica który rozbudził we mnie kiedyś ciekawość tego t > ylko pozornie nielogicznego aspektu." Wiesz urquhart, podzielam opinie abrigado parafrazujac: decyzja nie musi byc sluszna ale musi byc podjeta w realnym czasie. Dyskusja jest otwarta, ja rowniez, zdanie zawsze mozna zmienic, mnie ogranicza wylacznie czas. Odpowiedz Link
kawitator Re: Czy ktos widzial samca alfa? :) 13.04.12, 10:19 hello-kitty2 napisała: > > Reasumujac: lozkowa przydatnosc alfy - umiarkowana albo nizej :) Dla Ciebie oczywiście bowiem kobitki w jego Życiu to jeden z wielu aspektów czasami najważniejszy a czasami na dalszym planie Natomiast co do przydatności i chęci na takiego to sprawa jest bardziej skomplikowana Mitem jest ze podejmujesz decyzje na podstawie logicznych przesłanek Decyduje Twoja podświadomość nadświadomość czy jeszcze inaczej nazwana część Ciebie będąca poza wiedzą i kontrolą świadomości Czasami te decyzje są dziwnie niedopasowane do deklarowanych przez taką osobniczkę priorytetów i warunków. W takim przypadku świadomość pełni tylko rolę nieudolnego rzecznika prasowego uzasadniającego decyzję co i tak już została podjęta bez udziału świadomości Nagle taka kobitka wybiera grubego starego o wrednym charakterze ( to ja ;-) )zamiast połączenia Brata Pita i Słowackiego. Co więcej działa na nią taki palant. Seks super i wszystko inne tyż Z pełnym przekonaniem uzasadnia swój wybór np ma ładne oczy i się fajnie uśmiecha choć wszyscy z boku widzą ze durna pakuje się w bagno. Tak więc ostrożnie z deklaracjami ten będzie dobry a ten nie bowiem rzeczywistość skrzeczy i przygotowuje wiele niespodzianek Odpowiedz Link
apersona Re: Czy ktos widzial samca alfa? :) 13.04.12, 11:51 Moim zdaniem bardziej interesujący w kontekście seksu jest mityczny forumowy samiec alfa (wspominany tu głównie przez mężczyzn), niż definicja samca alfa w grupie. Odpowiedz Link
mgla_jedwabna Re: Czy ktos widzial samca alfa? :) 13.04.12, 13:58 Po tym, co napisał Urgu, a gdzieś tam wcześniej Abrigado, zastanawiam się, czy > "alfawatość" (ta podręcznikowa) nie jest przypadkiem cechą mężczyny, która dzia > ła bardziej na innych mężczyzn niż na kobiety. Mężczyn pożądających przywódcy, > autorytetu, wyznacznika - zwłaszcza w dzisiejszych rozmytych czasach. Raczyłeś przeoczyć fakt, że stado, którego przywódcą miałby być alfa, nie składa się wyłącznie z mężczyzn. Notabene, czasem zresztą układ w stadzie wygląda tak, że to nie samiec zajmuje się zdobywaniem pożywienia, lecz samica. Samce zajmują się walką między sobą o terytorium i o samice. Tak jest np. u lwów, tak jest też w niektórych prymitywnych społecznościach, które ostały się do dziś w epoce łowiectwa i zbieractwa - baby są wysyłane do lasu po jagódki i korzonki, ew. na pole manioku, faceci potrząsają dzidami przed nosem innym facetom. Odpowiedz Link
urquhart powtarzania do znudzenia femistyczna retoryka 13.04.12, 14:32 mgla_jedwabna napisała: > Raczyłeś przeoczyć fakt, że stado, którego przywódcą miałby być alfa, nie skład > a się wyłącznie z mężczyzn. (...) > terytorium i o samice. Tak jest np. u lwów, tak jest też w niektórych prymitywn > ych społecznościach, które ostały się do dziś w epoce łowiectwa i zbieractwa - > baby są wysyłane do lasu po jagódki i korzonki, ew. na pole manioku, faceci pot > rząsają dzidami przed nosem innym facetom. Po pierwsze, cechy przywódcy gry we współczesnym społeczeństwie faktycznie się zmieniają. Natomiast psychoewolucyjna podświadoma deteminacja dotyczy zakodowanych archaizmów tysiecy lat ewolucji, które moga być nie aktualne i dziś irracjonalne. Sorry ale reszta to powtarzania do znudzenia femistyczna retoryka i indoktrynacja wielokrotnie krytykowana, mająca implikować kluczowe znaczenie kobiet i marginalizować rolę meżczyzn. W społeczństwach agralnych meżczyźni odwalają przede wszytkim wyczepującą ciężką pracę fizyczną, a kobiety prace pomocnicze upierdliwe ale lekkie i bardziej czasochłonne przy przetwarzaniu żywności, co stało się nieaktualne w erze uprzemysłowienia. W istniejacych plemionach zbierackołowieckich Amazonii ilościowo dominuje pokarm zbierany przez kobiety, ale bez wysookobiałkowej diety mięsnej którą zapewniają meżczyźni łowcy, grupa nie przeżyje długo co łatwo wykazać tam gdzie meżczyzn zabraknie bo giną. Wymachiwanie dzidami - Ochrona i bezpieczeństwo to tylko jedna z ról. Odpowiedz Link
mgla_jedwabna Re: powtarzania do znudzenia femistyczna retoryka 13.04.12, 16:05 Nigdzie nie implikuję kluczowego znaczenia kobiet i marginalnego mężczyzn. Natomiast retoryka "facet łowca mamutów, kobieta pilnująca ogniska" często prowadzi do zjawiska dokładnie odwrotnego. Zaprotestowałam głównie przeciwko postrzeganiu relacji w stadzie wyłącznie jako relacji alfa contra inni samce (bo tym jest stawianie znaku równości między byciem przywódcą-alfa, a umiejętnością zaimponowania innym mężczyznom). Odpowiedz Link
urquhart Re: powtarzania do znudzenia femistyczna retoryka 13.04.12, 16:39 Ok, No to w temacie grupy i fenomenu samic alfa, wszędzie ostrzegają że ich bilans życiowy nie jest taki różowy i nie ma tu happy endu. praca.wp.pl/title,Samica-alfa-w-firmie-nieszczesliwa-kobieta-w-zyciu,wid,13821078,wiadomosc.html?ticaid=1e440 Odpowiedz Link
aandzia43 Re: powtarzania do znudzenia femistyczna retoryka 14.04.12, 13:28 Nie zastanawiałam się nad fenomenem, co się współcześnie zwie samicami alfa. Ale niegdysiejsze samice alfa chyba jednak miały się całkiem nieźle. Przede wszystkim miały dostęp do zasobów pozwalających dobrze zjeść, być w dobrej kondycji, a więc i rozmnożyć się obficie. I rozmnażały się. Tylko że ich potomstwo pielęgnowały inne samice, a nasze alfa pilnowały, czy opieka jest zadowalająca i dalej trzęsły plemieniem (czy potem światem). Ich potomstwo zaś miało drogę usłaną różami do bycia alfa. Ale z drugiej strony: nigdy nie brakowało kobiet nie nastawionych na macierzyństwo i życie rodzinne. To już jednak inny temat. Trudno tę informację wpleść do świadomości ukształtowanej przez pryzmat patriarchalnej wizji świata, tak jak trudno wpleść informację, że obrazek "pan zdobywa żywność, pani zajmuje się jaskinią" jest z gruntu nieprawdziwy i co najmniej infantylny. Nie mam zamiaru deprecjonować roli samców z zamierzchłych dziejów, ale przyznasz chyba, że ciągle jeszcze jako ich deprecjację traktuje się zwykłe przypomnienie, że nie tylko oni robili cokolwiek dla zdobycia pożywienia, obronności, wynalazków ułatwiających przeżycie i napędzających postęp. To pokłosie setek lat takiego stawiania sprawy i stąd ten opór i oburzenie. Odpowiedz Link
urquhart Re: powtarzania do znudzenia femistyczna retoryka 14.04.12, 16:01 aandzia43 napisała: > ny. Nie mam zamiaru deprecjonować roli samców z zamierzchłych dziejów, ale przy > znasz chyba, że ciągle jeszcze jako ich deprecjację traktuje się zwykłe przypom > nienie, że nie tylko oni robili cokolwiek dla zdobycia pożywienia, obronności, > wynalazków ułatwiających przeżycie i napędzających postęp. To pokłosie setek la > t takiego stawiania sprawy i stąd ten opór i oburzenie. Mizoandria nie jest receptą na mizoginię. I zaburzonych oszołomów po obu stronach trzeba traktować jak na to zasługują. Czytałaś Kobieta bez winy i wstydu Eichelberger'a? Bardzo mi się podobała w ocenie krzywdy wyrządzonej kobietom które nie chciały poddać się patriarchalnemu stereotypowi. Natomiast generalnie płciowa specjalizacja nie jest możliwa do sterowania bez konsekwencji . Panie o wysokim testosteronie jak to pamiętam z badań są jeszcze mniej empatyczne i agresywne, bezwzględne w rywalizacji, a panowie o których uczuciami tacierzyńskimi i zaangażowaniem próbowano sterować prolaktyną rozkładali się w beznadziejnej depresji. Zaś wpólczesne społeczeńśwo opiera swój sukces na specjalizacji i współpracy, co można łatwo przełożyć na związki. Odpowiedz Link
urquhart poczucie męskiej krzywdy też narasta 14.04.12, 16:15 I jeszcze, poczucie męskiej krzywdy w takiej feministycznej skandynawii też narasta. Czytałaś antyfeministyczne manifesty Breivika? Media o nich milczą aby nie rozpowszechniać oszołomstwa, ale to już nie jedynie zwiększające się liczby samobójstw i wycofania wśród samców... www.feminoteka.pl/readarticle.php?article_id=1094 Odpowiedz Link
kag73 Re: powtarzania do znudzenia femistyczna retoryka 13.04.12, 23:17 Dla scislosci dodam, ze badania o zachowaniu w stadzie mowia o zwierzeciu Alfa, moze byc nim samiec albo samica, albo para alfa. Zdarzaja sie stada, na ktorych czele stoi wlasnie samica Alfa, np. konie"Przewalskiego", zebry gorskie, zebry stepowe, jakis tam gatunek hien. Pewnie ten ruch feministyczny dotarl i do nich, drogi urghu ;) Do poczytania w wikipedii niemieckiej: de.wikipedia.org/wiki/Alphatier Dalej nazywa sie, ze w odniesieniu do gatunku ludzkiego zwierze alfa to ktos o przywodczej osobowosci a okreslenie nacechowana moze byc zarowno pozytywnie jak i negatywnie, w zaleznosci od okolicznosci i zachowania, negatywnie kojarzone jest z osoba zadna wldzy, niezdolna do kompromisa, autorytarna. Hmm, klocic by sie mozna, czy to koniecznie ktos na kogo leca kobiety, moze na ich wladze albo kase, ale niekoniecznie na ich cialo albo na ich lozkowe poczynania. Co innego latin lover ;) Odpowiedz Link
urquhart Re: powtarzania do znudzenia femistyczna retoryka 14.04.12, 10:25 kag73 napisała: > lskiego", zebry gorskie, zebry stepowe, jakis tam gatunek hien. Pewnie ten ruch > feministyczny dotarl i do nich, drogi urghu ;) Raczej unika tematu hien i bo jest on przedmiotem sarkazmu przeciwników feminizmu i bajań że opiekuńcza płeć piękna jest czymś z gruntu lepszym w odróżnieniu od samców trutni i przemocowców. Gdzie samice przejęły władzę razem z wyższym testosteronem, uwidaczniają się u nich jeszcze mocniej cechy o które feministki oskarżają samców: brutalność, mściwość, okrucieństwo, dominacja wobec drugiej płci. > Hmm, klocic by sie mozna, czy to koniecznie ktos na kogo leca kobiety, moze na > ich wladze albo kase, ale niekoniecznie na ich cialo albo na ich lozkowe poczyn > ania. Bo cechy dzisiejszego alfa mogą pociągać świadomie, a atawizmy cech zbieracko-łowieckiego alfa są jak udowadniają PE pociągają nieświadomie. Bo taki wspólczeny alfa DSK czy Berluskoni niewątpliwie ma dostęp i rucha niewiarygodne iliości samic na licznych orgiach i podporządkowuje sobie innych mężczyzn stosownie do swojej pozycji w grupie ale tych cech raczej nie ma :) Odpowiedz Link
aandzia43 Re: powtarzania do znudzenia femistyczna retoryka 14.04.12, 13:35 > Raczej unika tematu hien i bo jest on przedmiotem sarkazmu przeciwników feminiz > mu i bajań że opiekuńcza płeć piękna jest czymś z gruntu lepszym w odróżnieniu > od samców trutni i przemocowców. Gdzie samice przejęły władzę razem z wyższym > testosteronem, uwidaczniają się u nich jeszcze mocniej cechy o które feministki > oskarżają samców: brutalność, mściwość, okrucieństwo, dominacja wobec drugiej > płci. No, a do tego hieny paskudne są z wyglądu - jak na feministki przystało ;-P Przeciwnicy feminizmu niech się tak nie cieszą i sarkazmem nie napawają, bo wcale nie na ich wychodzi, jakby się tak przyjrzeć sprawie od środka. Mianowicie: to wszystko przez ten okropny testosteron!!! Gdyby nie on, samice hien dalej byłyby ślicznymi, łagodnymi, puszystymi zwierzaczkami. I już masz interpretację casusu hien korzystną dla "feministek" ;-P Odpowiedz Link
urquhart Re: powtarzania do znudzenia femistyczna retoryka 14.04.12, 16:06 aandzia43 napisała: > to wszystko przez ten okropny testosteron!!! Gdyby nie on, samice hien dalej by > łyby ślicznymi, łagodnymi, puszystymi zwierzaczkami. I już masz interpretację c > asusu hien korzystną dla "feministek" ;-P Takie doświadczenie jest w filmie o alfa które linkuję z youtube na początku. NIe przekonuje mnie że to korzystna interpretacja jedynie :) Odpowiedz Link
zyg_zyg_zyg Re: Czy ktos widzial samca alfa? :) 13.04.12, 20:40 > Raczyłeś przeoczyć fakt, że stado, którego przywódcą miałby być alfa, nie skład > a się wyłącznie z mężczyzn. A w którym miejscu Ci tego zabrakło? Pisałam (bo kobietą jestem), że niewykluczone, że alfawatość mężczyzny "podnieca" bardziej innych mężczyzn niż kobiety. Alfawatość jako cecha - bez znaczenia, czy dotyczy przewodnika grupy męskiej, czy mieszanej. Odpowiedz Link
abrigado Re: Czy ktos widzial samca alfa? :) 18.04.12, 14:36 jasne ,ze samiec alfa to swoja "dominację" musi zaprezentować na jakimś tle. Tym tłem sa pozostali mężczyźni ale to nawet nie trzeba szukać jakichś zapadłuch społeczności wystarczy zajrzeć do przeciętnego polskiego gimnazjum. W przeciweństwie do zachowań dziewczynek, które wzajemnie kopia pod soba dołki ( "dziś się koleguję z tobą z Marysią juz nie") faceci w okresie dojrzeania budują doość stałe struktury hierarchi w oparciu o popisy sprawności, brawury i przemocy. Zwykle jest lider z grupką przydupasów, na ktorych tle błyszczy i którzy okazuja mu podziw to z kolei działa na dziewczynki, które wszystkie wzdychaja do lidera. czasem uklad bywa bardziej skomplikowany gdy jest kilku dominantów i zaden nie osiąga wyraźnej przewagi. Odpowiedz Link
mgla_jedwabna Re: Czy ktos widzial samca alfa? :) 13.04.12, 13:48 Oż jak proste są wyobrażenia małych chłopczyków. Jakbyś nie wiedział, to w społecznościach łowiecko-zbierackich (a nasze atawizmy wywodzą się z tego okresu) najwyższą pozycję miał ten, kto był najlepszym myśliwym. Jeśli posiadał ww. cechy - to on decydował, kiedy wypaść z krzaków z oszczepami, a kiedy siedzieć cicho. Całe dzieciństwo funkcjonowałam w bandach dziewczynek, które miały swoje przywództwo, a także cel, z reguły tylko nieco bardziej wyrafinowany niż "wpieprzyć komuś". Ale, jeśli chcesz, możesz sobie dalej wyobrażać, że samiec alfa, to ten, który najgłośniej wrzeszczy "za mną". Jeśli ten wrzask nie jest poparty jakimiś solidnymi cechami charakteru ( jak w moim poście), to nikt za takim osobnikiem nie pójdzie. Odpowiedz Link
proto Re: Czy ktos widzial samca alfa? :) 13.04.12, 09:39 Nie no, powalasz na kolana, super wątek, ciekaw jestem co z niego wyniknie, Ale mi się humor poprawił i jakoś tak fajnie, zabieram się za czytanie :))))) Odpowiedz Link
yoric Re: Czy ktos widzial samca alfa? :) 13.04.12, 19:50 en.wikipedia.org/wiki/Alpha_%28ethology%29 to takie proste :). Terminu A nie wymyśliliśmy samemu, tylko pożyczyliśmy sobie z etologii, to na początek zacznijmy od znaczenia etologicznego. Bez tego będzie burdel: jednemu A kojarzy się z urodą, innemu z siła fizyczną, innemu z charyzmą, z powodzeniem u kobiet, itd. Przyjmijmy zatem, że A to po prostu osobnik najwyższy w hierarchii danej grupy społecznej. Zwykle za tym idą przywileje takie jak pierwszeństwo u stołu, w kopulacji, itd., ale porządek jest odwrotny - tytuł nie idzie za przywilejami, tylko przywileje za tytułem. Ludzie mają to do siebie, że w różnych grupach społecznych status może się opierać na różnych atrybutach: czasem (choć rzadko) będzie to prawo pięści, czasem wiedza w danej dziedzinie, czasem co innego. Jak poznać A? Ja bym to prosto zdefiniował operacyjnie tak: jak A mówi, reszta grupy słucha. Jak A mówi "pójdźmy do tam", a ktoś inny mówi "pójdźmy tu", to grupa idzie "tam". I tak dalej. Proste i czytelne. Bycie samcem A prawdopodobnie nie jest wystarczające, a już w żadnym razie nie jest konieczne, żeby mieć powodzenie u kobiet, przynajmniej gatunku Homo sapiens w cywilizacji Euro-Am. Nie ma jednak wątpliwości, że bardzo to ułatwia :). Odpowiedz Link
sabat77 Re: Czy ktos widzial samca alfa? :) 13.04.12, 20:01 No to jakie cechy decyduja o powododzeniu w przelotnych zwiazkach ? Odpowiedz Link
lajosz3 Re: Czy ktos widzial samca alfa? :) 13.04.12, 20:53 Krótko ? HGW Nie mylić z Hanną Gronkiewicz Waltz Odpowiedz Link
kawitator No to jakie cechy decyduja o powodzeniu 13.04.12, 21:51 No to jakie cechy decyduja o powododzeniu w przelotnych zwiazkach ? Może zanalizujesz polskie i rosyjskie fora pod ogólnym tytułem Faceci z Egiptu czy wasi habisie lub cuś podobnego Występuję tam jako bohater wielu wątków i obiekt westchnień ręcznikowy Bob z kurortu w Egipcie Zgodnie z deklaracjami kobitek które się zgłosiły przeleciał w sezonie około 80 Są zamieszczone jego zdjęcia Potwora większa ode mnie co juz samo w sobie jest świadectwom potworności Inteligencja jak to u ręcznikowego Zasoby finansowe To on ciągnął od kobitek tak chyba gdzieś średnio po 100 USD od łebka lub lepiej od cipki. Jak widzisz uroda, inteligencja , zasobność niepotrzebne. Trza zostać ręcznikowym lub basenowym To jak uczą badania działa na Polski i Rosjanki Przynajmniej te się ujawniły Może na forum tez znajdują się ukochane Boba to cuś naskrobią biorąc pod uwagę potrzebę wiedzy u Sabota Odpowiedz Link
sabat77 Re: No to jakie cechy decyduja o powodzeniu 13.04.12, 22:06 Pytam, bo według mnie jest przynajmniej kilka cech bardzo cennych dla kobiet zainteresowanych tego typu ekscesami, ale dwie najważniejsze to po pierwsze dyskrecja, a po drugie nikła tendencja do przyczepiania się. Myślę że babki mimo tych wszystkich wylewanych na nich pomyj to dość rozumne istoty i szukając pana na zabawę wybiorą czasem tego mniej ciekawego, aroganckiego i egocentrycznego, ale za to takiego co wiadomo, że rano cicho wstanie i posłusznie zabierze d... w troki, a nie będzie chciał przedstawić mamusi i koniecznie będzie chciał strzelić fotogalerię dla kolegów :) Stąd może powodzenie panów Egipcjan ? Raczej tu z Egiptu po wakacjach nie ściągną, żeby marudzić za uszami. Odpowiedz Link
kag73 Re: No to jakie cechy decyduja o powodzeniu 13.04.12, 22:37 Odpowiedz jest prosta, panie te sa w Egipcie na urlopie. Te czarne oczy i opalone cialo, egzotyka ma przebicie, to jasna sprawa. Poza tym sa daleko od domu, moga sobie pozwolic na male szalenstwo. Egipcjanie potrafia byc urzekajacy i goracokrwisci, wiadomo cieple klimaty. Poza tym Ci w kurortach wyglodzeni, bo bez wlasnych kobiet/zon i staraja sie, zeby turystki z nimi chcialy. Odpowiedz Link
aandzia43 Re: No to jakie cechy decyduja o powodzeniu 14.04.12, 13:56 No i już wiesz, Sabat: łowić kobitki na szybki numerek trzeba w warunkach urlopu, luzu, egzotyki i oddalenia od swojego środowiska. Wtedy nawet ręcznikowy o urodzie niepowalającej bzyka jak królik ;-) Odpowiedz Link
yoric Re: No to jakie cechy decyduja o powodzeniu 14.04.12, 14:00 Zgadzam się z całym wpisem oprócz trzech pierwszych słów (i jeszcze kilku z końcówki - oni mają żony, tylko chowają po wioskach). Odpowiedź NIE jest prosta. Egzotyka, gene shopping, itd., wszystko się zgadza, ale przecież jest wiele innych sytuacji gdy te czynniki (urlop, palmy, ciemna karnacja, itd.) występują w różnych konfiguracjach i nie prowadzą do tak piorunującego efektu. Zjawisko jest tajemnicze, fascynujące i zasługuje na badania. Odpowiedz Link
aandzia43 Re: No to jakie cechy decyduja o powodzeniu 14.04.12, 14:21 No, zjawisko warte przebadania. Tak jeszcze celem wspomożenia sabata w jego planach bzykania przygodnego: wyprowadź się chłopie np. do lasu, załóż gospodarstwo agroturystyczne, zostań samotnym traperem, wilkiem samotnikiem o twarzy ponurej, zdradzającej jednakowoż jakieś tajemne wewnętrzne cierpienie, rąbiącym drewno na opał wielką siekierą i wracającym z przechadzki z wielką strzeblą i martwym zwierzem przewieszonym przez ramię. Podejrzewam, że wszystkie bez samca przyjeżdżające kuracjuszki będą twoje ;-P Odpowiedz Link
sabat77 Re: No to jakie cechy decyduja o powodzeniu 14.04.12, 14:46 O boze. To wolalbym byc recznikowym w Egipcie :) Sam fenomen chyba polega na nastawieniu i oczekiwaniach. Jada do Egiptu na seks to seks musi byc i basta. Nie wazne ze z recznikowym. Odpowiedz Link
kag73 Re: No to jakie cechy decyduja o powodzeniu 14.04.12, 16:10 Nie ladnie tak z pogarda mowic o "recznikowym". Zycie jest ciezkie, w niektorych krajach bardziej niz w innych. Takjuz jest, ze Egipcjanie zyja z turystyki, czyli gdzie tu znalezc prace. Gzies indziej, w innym kraju, w innych warunkach, moze byliby kims. Glupi nie sa, w wiekszosci mowia w paru obcych jezykach i naprawde nie sa tepi, ale pracy nie ma. A nawet na miejsce tego "recznikowego" znalazla by sie setka innych. Odpowiedz Link
urquhart Re: No to jakie cechy decyduja o powodzeniu 14.04.12, 15:20 yoric napisał: > Odpowiedź NIE jest prosta. Egzotyka, gene shopping, itd., wszystko się zgadza, > ale przecież jest wiele innych sytuacji gdy te czynniki (urlop, palmy, ciemna k > arnacja, itd.) występują w różnych konfiguracjach i nie prowadzą do tak piorunu > jącego efektu. > Zjawisko jest tajemnicze, fascynujące i zasługuje na badania. Na ale nie tajemnicze, oni się starają a panie im płacą i mają iluzoryczne poczucie władzy kontroli połączonej z adoracją. Nie wspominając że habibi nie wybrzydzają i biorą się za laski które nie mają wzięcia u nas wcale. Połączenie ze podkeślanym przez seksualogów działaniem południa i dywersyfikacją genetyczną tworzy ten efekt. Po za tym wystarczy wpisać w google "ślub z egipcjaniniem" i zobaczyć że wcale nie orgranicza się to do partnera krótkoterminowego. Temat jest znacznie częstszy niż "ślub z tajką" :) Odpowiedz Link
sabat77 Re: No to jakie cechy decyduja o powodzeniu 14.04.12, 15:59 U nas tych nie majacych wziecia za wiele nie ma. Kiedys mialem ambitne plany zostania supermenem z piosenki kayah, bo babki sa sympatyczne a ja mam male wymagania, niestety okazalo sie, ze nie za bardzo jest kogo pocieszac :) okazywalo sie, ze nawet te malo twarzowe mialy chlopakow i to w dodatku calkiem przystojnych, przynajmniej wg mnie. Tak jak mowiles babki sa bardziej w cenie niz faceci. Odpowiedz Link
kag73 Re: No to jakie cechy decyduja o powodzeniu 14.04.12, 16:02 "Po za tym wystarczy wpisać w google "ślub z egipcjaniniem" i zobaczyć że wcale nie orgranicza się to do partnera krótkoterminowego. Temat jest znacznie częstszy niż "ślub z tajką" :)" Oczywiscie, bo Egipt obecnie czesto oferowany przez biura podrozy a Tajlandia nie, wiadomo drozsza impreza. Poza tym Polacy, uwazam, sa dosc specyficzni, na zony tendencyjnie wybieraja Polki i tyle. Moze pofantazjuja o numerku z jakas egzotyczna, ale, zeby sie z nia zenic...nie...a kto by bigos ugotowal i zapierdalal na dwa etaty? Takie cos to tylko z Polka! Poza tym moze jezykow obcych nie znaja i obawiaja sie, ze z malzenstwa nici, bo sie nie dogadaja;) Odpowiedz Link
kag73 Re: No to jakie cechy decyduja o powodzeniu 14.04.12, 15:57 Nie napisalam, ze nie maja zon, napisalam, ze sa wyglodzeni. A wyglodzeni sa, bo zony sa daleko, np. w Kairo, widza sie z nimi co 4 tygodnie. Czesto nie maja zon a wiadomo, ze do tego religia nakazuje im (a tym bardziej kobietom)czystosc przedmalzenska a zatem z Europejkami moga troche pobzykac, bo ich wlasne dziewice nie moga i nie beda. Poza tym egzotyka dziala w obie strony, dla nich biale blondynki tez sa egzotyczne. Nie sadze, zeby te kobiety musialy im placic. Poza tym Egipcjanie, podobnie jak Arabowie sa dosc nachalni, kleja sie, nie rezygnuja i po prostu maja odwage startowac do kobiet i potrafia "czarowac", sporo w nich "dzikosci" i namietnosci. I pewnie cos w tym jest, ze jak kobieta leci do Egiptu z nastawieniem, ze bedzie seks, to owszem jest otwarta, facet tez i mamy numerek. proste. Zjawisko to jak najbardziej wystepuje rowniez gdzies indziej, Zachodniaczki jezdza na seks na Jamajke i o ile dobrze pamietam na Kube, Zachodniacy natomiast do Tajlandii i na Dominikane. Rzecz w tym, ze Polki i Rosjanki jeszcze tych rejonow nie odkryly. Poza tym nie znaja kultury i mentalnosci Egipcjan(muzulmanow), bo gdyby znaly to raczej wolalyby inne narodowosci i kultury. A tak...nowe, egzotyczne, kreci. Odpowiedz Link
urquhart Re: No to jakie cechy decyduja o powodzeniu 14.04.12, 17:07 kag73 napisała: > Poza tym egzotyka dziala w obie strony, dla nich biale blondynki tez sa egzotyc > zne. Nie sadze, zeby te kobiety musialy im placic. Poza tym Egipcjanie, podobni > e jak Arabowie sa dosc nachalni, kleja sie, nie rezygnuja i po prostu maja odwa > ge startowac do kobiet i potrafia "czarowac", sporo w nich "dzikosci" i namietn > osci. Nie oszukuj się, p łacą wcześniej czy później w zaowalowaj formie. Pożyczka na chorą matkę, albo wypadek brata, Odpowiedz Link
kag73 Re: No to jakie cechy decyduja o powodzeniu 14.04.12, 18:14 "Nie oszukuj się, p łacą wcześniej czy później w zaowalowaj formie. Pożyczka na chorą matkę, albo wypadek brata," Pewnie przy dluzszej znajomosci tak, ale jezeli to krotka przygoda to niekoniecznie. Odpowiedz Link
yoric Re: No to jakie cechy decyduja o powodzeniu 14.04.12, 19:38 To, że Arabowie lecą na Polki, że są wygodniali, napaleni i nachalni to akurat nie argument, bo i u nas jest całkiem sporo wygłodniałych i napalonych facetów, a jeśli któryś dodatkowo jest nachalny, to raczej tym gorzej dla niego, a nie tym lepiej. Magia miejsca też nie do końca, oczywiście wyjazd pomaga bo odchodzi obawa o reputację, ale przecież powodzenie w Egipcie mają miejscowi, a nie inni turyści. Był kiedyś taki fajny dokument o wczasach w Egipcie, gdzie było m.in. dwóch takich roztropków bardzo rozczarowanych, że Polki nie chcą się bawić z rodakami, tylko szukają Arabów. Sama karnacja to też nie wszystko, ciemniejsza skóra może pomaga, ale sama sprawy nie załatwia; nie jest tak, że każdy ciemny ma zaraz powodzenie u Polek. Cyganie też mają ciemną skórę :). I nie jest tak, że te babki tam jadą na seks - no może jakaś mniejszość tak, ale większość nie ma takich założeń, przynajmniej świadomie. Dalej: Egipt to może nie jakieś straszne pieniądze, ale jadą tam laski raczej powyżej średniej krajowej zarobków, niż poniżej, więc raczej zadbane, wykształcone, itd. Skala zjawiska jest masowa, więc przynajmniej część z nich to ładne i inteligentne laski, które tam dają się błyskawicznie i totalnie omamić i wkręcić nie tylko w seks, ale w akcje typu ślub, pożyczka, itd. Więc proszę mi nie trywializować zjawiska! Odpowiedz Link
kag73 Re: No to jakie cechy decyduja o powodzeniu 14.04.12, 22:21 "Dalej: Egipt to może nie jakieś straszne pieniądze, ale jadą tam laski raczej powyżej średniej krajowej zarobków, niż poniżej, więc raczej zadbane, wykształcone, itd. Skala zjawiska jest masowa, więc przynajmniej część z nich to ładne i inteligentne laski, które tam dają się błyskawicznie i totalnie omamić i wkręcić nie tylko w seks, ale w akcje typu ślub, pożyczka, itd." Zwyczajnie ten typ faceta potrafi zawrocic im w glowie. Moze to wlasnie ta odmiennosc, ktora tak dziala, przyciaga jak magnet. Mysle, ze chodzi o egzotyke, Cyganie to nie to samo, nie maja dobrej reputacji i nie sa egzotyczni, bo troche sie ich zna i wspolistnieja w polskim spoleczenstwie. Arabowie w lozku sa namietni i goracy, na poczatku naprawde daja z siebie wszystko. Ogromny temperament. Polki (czesto z malym doswiadczeniem seksualnym) nagle odkrywaja jaki moze byc seks, bo nie maja hamulcow, nie ma obawy o reputacje. Jezeli dochodzi do slubu, najczescie nastepuje ciezkie przebudzenie po jakims czasie, ale takich rzeczy sie nie wie na poczatku zwlaszcza kiedy czlowiek zakochany i nic nie wie o tamtejszej mentalnosci i kulturze. Odpowiedz Link
sabat77 Re: No to jakie cechy decyduja o powodzeniu 14.04.12, 22:59 Pytanie czy zawsze tak było z tym Egiptem, czy narodziła się moda ? Kluczem do zrozumienia tego fenomenu jest to co pisał niedawno abrigado. My ludzie myślimy kategoriami, pojęciami, szulfadami na schematy i treści. Gdyby tak nie było, zwariowalibyśmy do reszty analizując całe dostępne otoczenie pod kątem atakujących nas doznań. Bazuje na tym większość oszustw i manipulacji. To jest tak - gdyby wpływowa osoba przedstawiła mnie w nowym środowisku jako ognistego kochanka i niepoprawnego łamacza damskich serc, to w tym środowisku nieomal na pewno miałbym kolosalne wzięcie i wszyscy zastanawialiby się jak ja to robię. Społeczny dowód ufności to potężne zjawisko, działa przecież nie tylko w naszym gatunku... Skoro stado może pod jego wpływem spaść w przepaść, to czemu słowianki nie miałyby wpaść w objęcia kochanka z Egiptu ? :) Odpowiedz Link
yoric Re: No to jakie cechy decyduja o powodzeniu 15.04.12, 00:35 > Zwyczajnie ten typ faceta potrafi zawrocic im w glowie. no że potrafi to wszyscy wiemy, ale dlaczego akurat TEN typ faceta? Odmienności jest wiele, rodzajów egzotyki - podobnie - czemu akurat tak skuteczny jest typ arabski? Co do temperamentu nie wiem, nie sprawdzałem :), przyjmuję to co piszesz za dobrą monetę... ALE - o tym babka nie wie, póki gościa nie wpuści do łóżka. Więc skąd ta decyzja, żeby wpuścić? Ja Wam powtarzam, tego tematu nie wyczerpują proste wyjaśnienia - tu są jakieś ciekawe rzeczy do odkrycia. Odpowiedz Link
urquhart Re: No to jakie cechy decyduja o powodzeniu 15.04.12, 09:28 yoric napisał: > > Zwyczajnie ten typ faceta potrafi zawrocic im w glowie. > > no że potrafi to wszyscy wiemy, ale dlaczego akurat TEN typ faceta? Odmienności > jest wiele, rodzajów egzotyki - podobnie - czemu akurat tak skuteczny jest typ > arabski? Pamiętam oburzenie jak najładniejsze laski wyrywali erotyczni turyści z Kuwejtu i Emiratów przylatujący tylko w tym celu do PRL. Oczywiście oni też nie płacili wprost... Ot role się odmieniły Odpowiedz Link
urquhart Re: No to jakie cechy decyduja o powodzeniu 15.04.12, 09:31 I mieli pierdolca na punkcie penetracji nastoletnich dziewic. Odpowiedz Link
kag73 Re: No to jakie cechy decyduja o powodzeniu 15.04.12, 10:07 yoric napisał: > > Zwyczajnie ten typ faceta potrafi zawrocic im w glowie. > > no że potrafi to wszyscy wiemy, ale dlaczego akurat TEN typ faceta? Odmienności > jest wiele, rodzajów egzotyki - podobnie - czemu akurat tak skuteczny jest typ > arabski? > Co do temperamentu nie wiem, nie sprawdzałem :), przyjmuję to co piszesz za dob > rą monetę... > ALE - o tym babka nie wie, póki gościa nie wpuści do łóżka. Więc skąd ta decyzj > a, żeby wpuścić? > > Ja Wam powtarzam, tego tematu nie wyczerpują proste wyjaśnienia - tu są jakieś > ciekawe rzeczy do odkrycia.2 Owszem, odmiennosci jest wiele ale pytanie: Gdzie i kiedy Polki maja okazje te "odmiennosc" poznac z bliska, na zywo? Na urlop leca do Egiptu i pewnie tam pierwszy raz spotykaja sie z egzotyka. Poza tym temat jest zlozony, bo ludzie i okolicznosci rozne. Np. moze tam poleci jakas singielka, w Polsce nikt jej by nie chcial, jak pisze Urghu a tam ja chca. Poza tym moze byc jakas niezaspokojona sfrustrowana zona, skorzysta i zdradzi meza. Do tego nie latwo byc kobieta w Polsce, podwojna moralnosc, szufladkowanie. Tam, na urlopie sa daleko od domu, "wolne", nikt sie nie dowie, mozna zaszalec. No i przeciwienstwa sie przyciagaja. Ta egzotyka dziala. Do tego ci faceci tam wiedza, ze sie da, wiec probuja, w okreslony sposob sie zachowuja. Poza tym cieply klimat, wyluzowanie turystek. Do tego owszem czesto widac/czuc temperament jeszcze przed wpuszczeniem do lozka. No i oczywiscie "moda", cos tam sie slyszalo, ze np. sa goracokrwisci, niektore kobiety uwarzaja, ze Arabowie dluzej moga, bo sa obrzezani itd. Owszem, podbne dzialanie maja Latynosci(wiadomo latin lover), Afrykanczycy(wszyscy slyszeli o ich pokaznych rozmiarach), itd. To tez egzotyka. Rzecz w tym, ze Polki maja kontakt wlasnie z Egipcjanami, bo do Ameryki poludniowej nie lataja. Moze kiedys zaczna i zmienia preferencje. Uwierz mi egzotyka ma przebicie. To dziala w obie strony. Mowie z doswiadczenia. Odpowiedz Link
gomory Re: No to jakie cechy decyduja o powodzeniu 15.04.12, 12:01 > egzotyka ma przebicie. To dziala w obie strony O rety... mowisz, ze nawet Polka moze podobac sie Habibi? Nie wiem dlaczego nikt nie poruszyl kwestii ulatwienia geograficznego w jakim funkcjonuja Egipcjanie. Przeciez ze wzgledu na klimat europejki tam nie wciagaja flanelowej pizamy, ktora jest oznaka kapitulacji pozadania. Jak wszyscy wiemy ze stosownego watku na forum. W zyciu jak u simsow - palma, sfinks i piramida daja po +10 do ruchania :). Odpowiedz Link
gomory Re: Miałaś egzotyczną przygodę? ;) 15.04.12, 12:35 Tak z ciekawosci - uznalbys za niestosowne zadac takie pytanie Mamie? Odpowiedz Link
josef_to_ja Re: Miałaś egzotyczną przygodę? ;) 15.04.12, 14:25 Akurat moja własna Mama to inna kwestia, bo ja nie chcę wiedzieć czy matka z kimś spała oprócz ojca, nie interesuje mnie to i wolałbym się nigdy nie dowiedzieć prawdy w tej kwestii. Natomiast jakbym miał żonę to jasne, że interesowałbym się jej przeszłością i może nawet kiedyś bym zapytał Odpowiedz Link
yoric Re: No to jakie cechy decyduja o powodzeniu 15.04.12, 13:26 Ale o połowie tego już pisaliśmy wyżej. Może częściowo jadą brzydactwa, ale to tak jak pisałem, niemożliwe żeby to była większość. Może częściowo jest efekt gene shopping daleko od domu, ale przecież np. Chorwacja też jest modna i daleko od domu. Ja nie wątpię, że egzotyka działa, tylko nie zgadzam się na użycie jej jako słowa-wytrychu: obcokrajowiec podoba się, bo jest egzotyczny, a jak się nie podoba, to znaczy, że nie jest egzotyczny. Japończyk, czy Hindus też są "egzotyczni" jak przyjadą do Polski, a jakoś nie są oblegani przez tłumy lasek (porównaj choćby do średnio przystojnego i zdecydowanie nieegzotycznego Angola, który wystarczy że otworzy usta i ma "+20 do ruchania"). Klimat oczywiście pomaga (zdaje się to miał na myśli Urqu wyżej pisząc o "efekcie południa"?). Może kwestia opinii też, w sesnie kobieta myśli, że jedze na wypoczynek, a w głębi duszy ma nadzieję na jakąś dodatkową przygodę. Jednak dla mnie nie ulega wątpliwości, że tam coś jest na rzeczy z zachowaniem tych habibi. Oni po prostu umieją podryać i na pewno nie opiera się to tylko na byciu nachalnym. Odpowiedz Link
kag73 Re: No to jakie cechy decyduja o powodzeniu 15.04.12, 13:46 Nie zapominajmy, ze kobiety to tylko kobiety i generalnie maja swoje preferencje, podobnie jak mezczyzni. Ogolnie/tendencyjnie mezczyzni lubia szczuple kobiety a kobiety lubia przystojnych najlepiej wysokich mezczyzn. Wez pod uwage, ze Japonczycy czy Chinczycy sa raczej drobnej kosci, chuderlawi a Hinusi maja kolor skory raczej jak ja to nazywam "brudny" braz czy czarny i niekoniecznie sa przystojni. Aha i jeszcze mala roznica piszesz, ze to oni przyjezdzaja do Polski, czyli Polka w swoim srodowisku, zupelnie inna bajka. Nie, nie kazdy obcokrajowiec sie podoba, Chorwat w ogole nie jest egzotyczny, za bardzo przypomina Polaka. A co innego Wlosci czy Hiszpanie, bo sie nazywa "Poludniowcy" i temperament. Co do zdolnosci podrywu Egipcjan. Nie maja oporow, chca sie bzykac ile sie da, z doswiadczenia wlasnego czy kolegow wiedza, ze z Europejkami mozna, u siebie maja niedostatki(kobiety dziewice do slubu) a poza tym sa przeswiadczeni, ze Europejki sa bardzo wyzwolone a w Europie to juz w ogole totalna wolnosc jezeli chodzi o seks. W tym momencie ich postawa jest zupelnie inna, wychodza naprzeciw, sa "ciepli", sygnalizuja zainteresowanie. Panie natomiast w nastrojach urlopowych i odprezone. Zazwyczaj nie wygladaj tez zle, maja miesnie, nie sa spasieni, czarne egzotyczne oczy, no i dobry bajer na poczatku. Odpowiedz Link
yoric Re: No to jakie cechy decyduja o powodzeniu 15.04.12, 14:03 Chyba wreszcie zaczynamy się dogadywać. Mnie z moim steoretyzowanym podejściem do życia interesuje czemu akurat wersja arabska się tak dobrze sprawdza. I żeby wyjść poza ogólniki typu 'ciemna skóra', bo jak widać nie każda ciemna skóra jest atrakcyjna, więc konkretnie jak ciemna ma być :), itd. I czy tak naprawdę chodzi o wygląd, czy (co podejrzewam) o całokształt skojarzeń z daną grupą, nazwijmy to tak, rasowo-kulturową. Dalej: > Nie maja oporow, chca sie bzykac ile sie da podobnie jak faceci na calej kuli ziemskiej :) > z doswiadczenia wlasnego czy kolegow wiedza, ze z Europejkami mozna tu się chyba zbliżamy do diagnozy. Być może chodzi o efekt reputacyjny analogiczny jak u kobiet. Tj. zwykli faceci na swoim gruncie też nie przystawiają się do każdej laski, bo bardzo szybko poleciałaby ich reputacja i byliby skończeni. W kurorcie ten problem odpada i można spokojnie uprawiać podejście ilościowe - nieważne, ile razy dostanie się odmowę, za chwilę są kolejne zastępy turystek. A jak parę razy się uda, rośnie samoocena i wykształca się tzw. 'mentalność obfitości', co dodaje pewności siebie, a więc podnosi atrakcyjność... i spirala się nakręca. Odpowiedz Link
urquhart Re: No to jakie cechy decyduja o powodzeniu 15.04.12, 14:12 yoric napisał: > I czy tak naprawdę chodzi o wygląd, czy (co podejrzewam) o całokształt skojarze > ń z daną grupą, nazwijmy to tak, rasowo-kulturo Wbrew pozorom arabowie nie mają historycznego bagażu ambiwalentnych uczuć co do brudu i grzeszności seksu, Islam ma wiele pozycji typu kamasutra, religia zaleca doskonalenie seksualne i rożne metody zadowolenia partnerki, zakazywał celibatu i ascezy, (najsłynniejszy Magiczny ogród). > A jak parę razy się uda, rośnie samoocena i wykształca się tzw. 'mentalność obf > itości', co dodaje pewności siebie, a więc podnosi atrakcyjność... i spirala si > ę nakręca. Anonimowość i wyrwanie ze środowiska kobiet przełamuje paradygmat psychoewo że najważniejszą cechą partnerki dla mężczyzny jest wierność kobiety, mogą eksperymentować bez ryzyka utraty wartości. Odpowiedz Link
zyg_zyg_zyg Re: No to jakie cechy decyduja o powodzeniu 15.04.12, 14:42 > Islam ma wiele pozycji typu kamasutra, religia zale > ca doskonalenie seksualne i rożne metody zadowolenia partnerki, Czyli jednym słowem, oni są lepsi w te klocki... Ot i cała tajemnica ;-) Odpowiedz Link
aandzia43 Re: No to jakie cechy decyduja o powodzeniu 15.04.12, 14:54 > I czy tak naprawdę chodzi o wygląd, czy (co podejrzewam) o całokształt skojarze > ń z daną grupą, nazwijmy to tak, rasowo-kulturową. Co do wyglądu: karnacja ludów śródziemnomorskich (Arabowie, Włosi i reszta) jest ciemna i CIEPŁA. Zazwyczaj o bardzo przyjemnym, "przyjaznym" odcieniu. Oczy od miodowego do czarnego, ale mam wrażenie, że nawet jak mocno ciemne, to też ciepłe w kolorycie. Mają rozluźnione ciało, ekspresyjnie się nim posługują w relacjach nawet towarzyskich. Dużo, swobodnie i pięknie się uśmiechają, jeśli chcą coś osiągnąc. Jest jeszcze coś. Nie wiem, jak to sforumulowac. Mam wrażenie, że mężczyźni z tej kultury poprzez swoje odizolowanie od kobiet spoza rodziny mają bardzo ścisły kontakt z kobietami z rodziny. Synkowie mamuś bardziej niż synkowie matek-polek, ulubieńcy sióstr i ciotek, pieszczochy wypieszczone wręcz kazirodczo, uczą się czegoś, czego może nasi panowie się nie uczą. Polski chłopak ma matkę, która kwoczy zarówno nad nim, jak i nad jego siostrami (chociaż czasem bardzije nad nim, to różnica nie jest tak powalająca jak u Arabów). Siostry nie rozczulają się szczególnie nad nim i nie raz zbierze cięgi, jak podskakuje a słabszy jest fizycznie. Nie inwestuje się w niego więcej kasy tylko dlatego, że ma siusiaka - jak mniej zdolny od siostry to nawet mniej kasy się na niego przeznacza. Relacje z siostrami ma oczywiście często bardzo dobre, ale to są innego rodzaju relacje - polski chłopak uczy się, co to za zjawisko ta kobieta, ale kontakt między rodzeństwem różnej płci jest oparty bardziej na kumplostwie i całej gamie poza płciowych aspektów relacji. Mam wrażenie, że rodziny arabskie wiążą silne więzi emocjonalne, które my odbieramy jako ciut kazirodcze. W praktyce daje to wyczulenie Arabów na pewną warstwę emocji kobiet. Pewną warstwę, zaznaczam, nie znajomośc kobiecej psychiki :-) Ale to wyczulenie wystarcza do oczarowania i w sprzyjających warunkach do złamania bariery za którą jest seks i bliskośc cielesno-emocjonalna. Akurat tyle, by przeżyc miły, gorący romasik pod palmą. Potem, jeśli dochodzi do małżeństwa, bywa już nie tak miło. Wyczulenia na emocje kobiety Arab ma tyle, ile potrzeba na wstępne oczarowanie, czyli tyle, ile ma go średnio sprawny w uwodzeniu narcyz. Pieszczoch kobiet z najbliższego otoczenia (czy to Polak, czy Arab) uwodzi rewelacyjne, ale potem niewiele ma do zaoferowania. No, tyle, ile średni narcyz. Ale jak Arab ma byc inny, jeśli WSZYSTKIE kobiety jego życia (czyli mama, babcia, siostry, ciocie) inwestują swoje uczucia w niego, same są przezroczyste i pozbawione osobowości i potrzeb w relacji z nim, jeśli nigdy nie mierzy się z KOBIETĄ, a tylko otaczany jest opieką i czułością kobiecości wykastrowanej? Dlatego nie ciągnie mnie do Arabów i nigdy nie ciągnęło. Wolę polskich chłopaków, co w jednej ławce z dziewczyną siedzieli, czasem dali jej kuksańca w bok, czasem sami dostali ksiażką po głowie. Z tytułu wątlejszego uzdolnienia ściągac musieli od tejże (nawet na matematyce, o zgrozo! ;-)), palili razem papierosy w kiblu i razem chodzili na wycieczki po górach. Naprawdę wolę mężczyznę przygotowanego do obcowania z kobietą na różnych płaszczyznach. Nawet za cenę braku tego obezwładniajacego, śniadego, zdającego się zaglądac w duszę, uśmiechu ;-) Poza tym jeśli spytasz Polkę o to, jaki fizyczny typ na nią działa, to 7 na 10 pań odpowie ci, że "ciemnooki brunet wieczorową porą". Bo u nas większośc panów to niebieskoocy blondyni (od jasnego do ciemnego, ale zawsze blond)? Byc może dlatego. Odpowiedz Link
yoric Re: No to jakie cechy decyduja o powodzeniu 15.04.12, 15:34 Pierszą część kupuję - o ile to prawda, to ten 'narcyzm' może być istotnym elementem układakni. Końcówki absolutnie nie. Ciemne oczy ma pewnie 90% ludności globu, Cyganie, Chińczycy, Aborygeni, Indianie, Pigmeje, Mongołowie, itd. itp. Ciemnookie typy, które mają powodzenie to jest bardzo wąski podzbiór tego zbioru, więc proszę mi przestać wmawiać, że Polki lecą na Arabów dla ich ciemnych oczu!!! Odpowiedz Link
urquhart wąski podzbiór 15.04.12, 15:56 yoric napisał: > óre mają powodzenie to jest bardzo wąski podzbiór tego zbioru, więc proszę mi p > rzestać wmawiać, że Polki lecą na Arabów dla ich ciemnych oczu!!! Sory, ale różnice ekonomiczne powodują że turystki mają do wyboru sort najlepszych osobników tego lokalnego podzbioru. Przyglądałem się kto jest typowym klientem czerwonych latani w Amsterdamie, od panien wychodzili i cenę negocjowali głownie osobnicy o arabskiej facjacie, 155-165 cm wzrostu, obowiazkowo częściowa łysina, wąs i brzuchal. To druga strona medalu. Odpowiedz Link
kag73 Re: No to jakie cechy decyduja o powodzeniu 15.04.12, 21:26 Końcówki absolutnie nie. Ciemne oczy ma pewnie 90% ludności globu, Cyganie, Chi > ńczycy, Aborygeni, Indianie, Pigmeje, Mongołowie, itd. itp. Ciemnookie typy, kt > óre mają powodzenie to jest bardzo wąski podzbiór tego zbioru, więc proszę mi p > rzestać wmawiać, że Polki lecą na Arabów dla ich ciemnych oczu!!! a Ty nadal swoje. A gdzie ta Polka ma spotkac tego Indianina albo Mongola i to do tego jeszcze w warunkach urlopowych? Poza tym to nie tylko te ciemne oczy, ale jeszcze ich sposob bycia i postawa/nastawienie do sprawy o czym wspomniala andzia. I fakt wszyscy faceci na Ziemii chca sie bzykac, ale nie wszyscy sa jednakowi, maja taka sama mentalnosc, podejscie do tematu, takie same wymagania i takie same okolicznosci. Polacy na ten przyklad niby chca sie bzykac, ale czesto sa niedostepni, powazni. Jezeli dziewczyna spojrzy na takiego z usmiechem, mysla zaraz "leci na mnie"(tak mi sie wydaje) i w ogole to nie wypada usmiechnac sie do nieznajomego na ulicy. Odpowiedz Link
yoric Re: No to jakie cechy decyduja o powodzeniu 15.04.12, 23:45 > Polacy na ten przyklad niby chca sie bzykac, ale czesto sa niedostepni, powazni > . Jezeli dziewczyna spojrzy na takiego z usmiechem, mysla zaraz "leci na mnie"( > tak mi sie wydaje) i w ogole to nie wypada usmiechnac sie do nieznajomego na ul > icy. nie no, to chyba nie był najlepszy przykład? Odpowiedz Link
aandzia43 Re: No to jakie cechy decyduja o powodzeniu 16.04.12, 01:19 > Końcówki absolutnie nie. Ciemne oczy ma pewnie 90% ludności globu, Cyganie, Chi > ńczycy, Aborygeni, Indianie, Pigmeje, Mongołowie, itd. itp. Ciemnookie typy, kt > óre mają powodzenie to jest bardzo wąski podzbiór tego zbioru, więc proszę mi p > rzestać wmawiać, że Polki lecą na Arabów dla ich ciemnych oczu!!! A czy ja ci wmawiam, że Polki lecą na Arabów TYLKO dla ich ciemnych oczu?! Ten typ urody jest zapewne tylko jednym z elementów powodzenia. Sądzę jednak, że dość istotnym. Odpowiedz Link
tygrys-bez-rys gusty polek 16.04.12, 04:13 Upodobanie polek do piaskowych podpalancow, recznikowych glow, alibaby i innych afrykanow jest legnedarne wsrod polskiego samiectwa, ja sie zastanawiam czy to prawda jest, bo moze nastepowac mechanizm calkiem inny, czyli wrzaskliwej mniejszoci i pogoni za sensacja. Tak jak w przypadku malzenstw alternatywnych, dotyczy marginesu, a jest we wrzaskliwy sposob informowana o nim cala strona. Sa jakies zrodla, ktore popieraja teze za turbanem polki sznurem? Odpowiedz Link
apersona Re: gusty polek 17.04.12, 09:03 nasze! Polki z kolorowymi! muzułmanami! i tu można się długo podniecać swem świętem i patryotycznem oburzeniem jako prawowity wespół-właściciel wszystkich samiczek w narodzie Obmawianie romansów sanatoryjnych nie daje takich możliwości Odpowiedz Link
yoric Re: No to jakie cechy decyduja o powodzeniu 16.04.12, 04:33 Wiesz, mi nie o to chodzi, czy mają być ciemne, czy nie. Mi chodzi o to, że kolor oczu to wisienka na torcie, która nagle robi za cały tort :). Gdybym nie spytał "a co z resztą tortu", to by w ogóle nie wyszła ta cała reszta innych cech, a mnie właśnie ta reszta najbardziej interesuje. Odpowiedz Link
josef_to_ja A te Polki są mężatkami? 15.04.12, 14:32 Bo nie wydaje mi się, żeby do Egiptu jeździły same singielki... Takiego pana Egipcjanina pewnie nie obchodzi czy ta pani jest mężatką, czy nie, po prostu chce sobie powtykać do dostępnej dziury. To już świadczy o nim, że jest po prostu tanim ruch.aczem Odpowiedz Link
tanebo Re: No to jakie cechy decyduja o powodzeniu 21.04.12, 09:18 Z tym się nie zgodzę. Oni nie mają żon. Tam naprawdę jest tak że bez wielbłąda nie poruchasz. Rodzina nie do kobiety, prędzej ją spali żywcem. A zarobki mają marne. Co im pozostaje? Emigracja, homo, cierpliwość albo seksturystki. Odpowiedz Link
josef_to_ja A dla mnie to prymitywne u kobiety 14.04.12, 18:24 że idzie do łóżka z Arabem, który ma tanią bajęrę. Albo z Murzynem w UK, który gada jak jakiś yoł ziom madafaka elo Odpowiedz Link
yoric Re: A dla mnie to prymitywne u kobiety 14.04.12, 19:21 Oceniasz zjawisko - którego nie znasz i nie rozumiesz - tylko na podstawie swoich uprzedzeń. Coś jak panie wypowiadające się o PUA bez żadnego pojęcia o rzeczy "prymitywne, działa tylko na głupków itd.". Odpowiedz Link
josef_to_ja Re: A dla mnie to prymitywne u kobiety 14.04.12, 19:24 Może i nie znam tego zjawiska z własnych doświadczeń, ale nic głębokiego, ambitnego i wzniosłego w nim nie widzę Odpowiedz Link
sabat77 Re: A dla mnie to prymitywne u kobiety 14.04.12, 19:29 Ale wsrod ludzi probujacych dzialac w pua tez jest sporo prymitywow, co jest dosc zniechecajace... Odpowiedz Link
josef_to_ja Mnie w ogóle dziwią faceci co się tak skupiają... 14.04.12, 19:46 na tym żeby się podobać kobietom i je zdobywać. Sorry, ja mam swój styl i nie zamierzam go zmieniać by się podobać kobietom. Szkoda mi czasu na podporządkowywanie się kobiecym gustom Odpowiedz Link
yoric Re: Czy ktos widzial samca alfa? :) 13.04.12, 23:29 > No to jakie cechy decyduja o powododzeniu w przelotnych zwiazkach ? załóż nowy wątek. Ten jest dla.. przepraszam o samcach A. :) Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Kwestia dostepnosci 15.04.12, 13:25 W odniesieniu do Egipcjan mysle ze kluczowa cecha jest ich dostepnosc + cena za ten access jest stosunkowo niska. Choc w Egipcie nie bylam i sprawy osobiscie nie badalam :) Odnoszac kwestie 'dostepnosci przelotnego seksu' do rynku polskiego to jak to wyglada? Nawet na tym forum widac: ze kazdy jest zonaty, a to sprawy nie upraszcza tylko komplikuje. A przeciez przelotny zwiazek/seks z zalozenia ma byc przyjemny i niespkomplikowany. Odpowiedz Link
yoric Re: Kwestia dostepnosci 15.04.12, 14:05 A to trzeba do Egiptu lecieć, jak można do innego miasta do dyskoteki? Tam jest pełno samców dostępnych za zupełną darmochę :). Odpowiedz Link
josef_to_ja A te Polki co grzmocą się w Egipcie są wolne? 15.04.12, 14:34 Nie wydaje mi się, że tam latają tylko singielki. Zajęta kobieta, które leci na wakacje by się pociupciać z kolorowymi muzułmanami to już totalne dno jak dla mnie Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Towar sprawdzony i rekomedowany 15.04.12, 21:55 yoric napisał: > A to trzeba do Egiptu lecieć, jak można do innego miasta do dyskoteki? Tam jest > pełno samców dostępnych za zupełną darmochę :). Za darmoche to jakiej jakosci uslugi sie mozesz spodziwac? A w Egipcie to jak rozumiem ''towar sprawdzony" i rekomendowany. To sie sprowadza do: "przeleciec" vs "zaspokoic" o czym pisal kutuzow. Odpowiedz Link
yoric Re: Towar sprawdzony i rekomedowany 15.04.12, 23:48 Jak poczytasz trochę forum Faceci w Egipcie, to te kobiety nie pytają "czy Bob z hotelu Alfa dobrze bzyka", tylko "czy Bob jest w porządku". W porządku, znaczy czy się nie przystawia do innych lasek i nie ma kogoś na boku :). Odpowiedz Link
kutuzow Każdy ma egzotykę na miarę swoich możliwości 16.04.12, 14:05 yoric ---> pytałeś o definicję tej "egzotyki", którą tutaj próbują zdefiniować Panie. Wg mnie prawda jest prozaiczna. Opisywany wcześniej tutaj proceder turystyki erotycznej w wydaniu kobiecym nie ma nic wspólnego z danym krajem. Po prostu dla "statystycznej" Kowalskiej Egipt jest jedynym dostępnym (finansowo) miejscem egzotycznym. Do Egiptu jest wykupowanych najwięcej wycieczek (nr jeden na liście celów wakacyjnych podróży) -stąd się bierze skala opisywanego problemu. Kobiety z innych krajów Europy, które z racji zarobków w Euro mają większe możliwości w ten sam sposób korzystają z walorów młodych chłopców w innych krajach. Kuba, Sri Lanka, Bali czy bardziej rozwinięte kraje Afryki (jak np. Kenia, Tanzania) O tym ostatnim jest super dokument: www.canalplus.pl/film-kowboje-w-raju_34843Polecam. Pokazuje on, że mechanizm jest dokładnie ten sam (nawet wyciąganie kasy działa podobnie -nie wprost ale pod pretekstem). Rozmawiamy tutaj o Egipcie bo do niego lata najwięcej osób. Możliwe że za kilka lat miejsce "ręcznikowego Boba" zajmie jakiś inny dorodny młodzian np. z Kenii (pewnie część kobiet będzie chciała sprawdzić stereotypy o czarnoskórych). Odpowiedz Link
kutuzow "przelecieć" vs "zaspokoić" cz. 2 16.04.12, 14:23 yoric ---> dodam jeszcze drugą kwestię, czyli czemu akurat Egipcjanie mają taką dobrą "markę". Zauważ, że większość tych gości nie rwie kobiet tylko dla swojej przyjemności (wspomniane "przelecieć"). Oni widzą w tym wiele potencjalnych korzyści. Czasami jest to wyciągnięcie kasy (metod jest multum), czasami jest to krótki romans zakończony ślubem i wyjazd do kraju który jest w Schengen. W każdym razie tym gościom opłaca się starać o przyjemność kobiety. Jest to bowiem inwestycja (Panie się zaraz obruszą pewnie) i jak to w usługach "klient nasz Pan". Działa dokładnie ten sam mechanizm który Urqu cytował z Garsoniery w wydaniu Polskich profesjonalistek - należy zadbać o potrzeby klienta. Ci "ręcznikowi" także dbają o potrzeby Pań które tam jadą, czasami jest to seks, czasami romans, a czasami potrzeba poczucia się piękną i pożądaną. Oni potrafią to rozpoznać i nastawieni są na "zaspokoić". Zobacz, że mimo tego że Polki miewają erotyczne przygody w innych krajach, gdzie nacje są równie atrakcyjne fizycznie (np. Włochy), to jakoś nie przeżywają i nie opowiadają o tym. Wg mnie w tym przypadku mamy bowiem wersję "przelecieć". Bogaci Włosi nie muszą dbać o przyjemność turystki którą widzą tylko tej jednej nocy. Seks owszem jest OK, ale bez wciskania tego całego "makarony na uszy" o miłości itp. Odpowiedz Link
niezapominajka333 Re: Każdy ma egzotykę na miarę swoich możliwości 16.04.12, 16:16 Wydaje mi się, że działa wszystko na raz. Atmosfera wakacyjnego luzu, potrzeba adoracji, egzotyka, tajemniczość, chęć przeżycia przygody, ale - w komfortowych warunkach i przy zachowanym poczuciu bezpieczeństwa. Bo przypuszczam, że gdzieś w zapadłej wiosce w marnej chatce i kurzu pustyni nie byłoby już tego nastroju co w klimatyzowanym kurorcie. Podstawą jest jednak dobry bajer. Trafiłam kiedyś na wypowiedź jednego z takich "uwodzicieli", który zdradzał, że kobiecie trzeba mówić to, co chce usłyszeć, żeby sprawić jej przyjemność, żeby czuła się wyjątkowa, żeby wiedziała, że jest najpiękniejsza, seksowna, pożądana. Trzeba mówić jej komplementy, bo tego oczekuje. Ale nawet jak statystyczny Kowalski powie statystycznej Kowalskiej , że jej oczy błyszczą jak gwiazdy na pustyni nocą, to nie będzie tak działało. Jak zauroczony kochanek przyjedzie za swoją wybranką do Polski i zacznie się proza życia, nawet płomienne wyznania i wspaniały seks nie rekompensują problemów z brakiem pracy, odmiennością kulturalną i religijną i partnerstwem w związku. Szczególnie, że nie ma już błękitnego morza, goracego słońca, drinków pod palmami i rozgwieżdżonego nieba nad pustynią. Dlatego kobiety jadą tam raczej doładować akumulatory, ze świadomością uroków, ale i ograniczeń tych krótkich wakacyjnych romansów. Z drugiej strony nie każdy statystyczny Egipcjanin sprawdzi się tak samo w roli uwodziciela i kochanka. Oprócz talentu potrzeba doświadczenia, obycia w kontaktach z kobietami z Europy, umiejętności erotycznych... A może Yoric podejdź do sprawy naukowo, jedź do Egiptu i prowadź obserwacje na miejscu. A jak już znajdziesz ten tajemniczy składnik, esencję skuteczności podrywu, poprowadzisz kursy egzotycznego uwodzenia dla rodaków. Możesz nawet przywieźć paru profesjonalstów z Kraju Piramid ;))) Odpowiedz Link
yoric Re: Każdy ma egzotykę na miarę swoich możliwości 16.04.12, 20:02 > Ale nawet jak statystyczny Kowalski powie statystycznej Kowalskiej , że jej ocz > y błyszczą jak gwiazdy na pustyni nocą, to nie będzie tak działało. dokładnie o to mi chodzi. Tak samo nastawienie na zaspokojenie - wielu polskich wrażliwych młodzieńców jest tak nastawiona, ich problem leży w tym, że żadna laska jakoś nie chce dać się (przez nich) zaspokoić. Ogólnie mamy mnóstwo wyjaśnień fenomenu, ale wystarczy odrobinę przycisnąć, żeby większość się kompletnie posypała. Ciemne oczy, ale nie każde, egzotyka, ale nie każda, komplementy, ale to trzeba umieć, itd. Mnie ciekawi możliwość zasugerowana przez Kutuzova, że to mógłby być dowolny ciepły kraj i efekt byłby podobny. Moja intuicja jest taka, że to nie wystarczy, tj. jest spora część afrykańskich typów urody, która kompletnie nie jest w guście polskich kobiet. Ale gdybym się mylił, byłoby jeszcze ciekawiej, bo to by zdemitologizowało Arabów - w sensie cały efekt wynikałby z gene shopping i klimatu. Nawiasem mówiąc sam Kutuzov chwilę później wspomina o nacjach 'atrakcyjnych fizycznie', czyli nacja nacji nierówna. Ja jestem ciekaw, na ile to wynika z czystej fizyczności, a na ile z pewnej 'otoczki'. Pewnie wszyscy myślą, że ja się czepiam :). A mi chodzi tylko o to, żeby odróżnić prawdziwe wyjaśnienia od pseudowyjaśnień: jak się nie przebijemy przez te pierwsze, nie dotrzemy do tych drugich. > Dlatego kobiety jadą tam raczej doładować akumulatory, ze świadomością uroków, > ale i ograniczeń tych krótkich wakacyjnych romansów. wątpię. Może forum Faceci z Egiptu nie jest reprezentatywne, ale tam się wyłania obraz kobiety, która nigdy nie była świadoma zagrożeń, a jeśli była, to bardzo szybko przestała :). Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Każdy ma egzotykę na miarę swoich możliwości 16.04.12, 21:39 > Pewnie wszyscy myślą, że ja się czepiam :). A mi chodzi tylko o to, żeby odróżn > ić prawdziwe wyjaśnienia od pseudowyjaśnień: jak się nie przebijemy przez te pi > erwsze, nie dotrzemy do tych drugich. Tak, czepiasz się, bo żeś się uczepił myśli, że jest jakiś jeden jedyny czynnik odpowiedzialny za powodzenie ręcznikowych u Polek. Koniecznie jeden! A nie sądzisz, że tak, jak wiele konkretnych cech kodowanych jest wielogenowo (chyba nawet większość), tak w tym przypadku dopiero zaistnienie kilku czynników daje efekt w postaci takiej właśnie interakcji między Polką a ręcznikowym? Te rozliczne czynniki fajnei jest ustalić, ale ustalenie jedego nie oznacza dyskredytacji pozostałych. Takie jest moje podejście do sprawy. Szukaj dalej kamienia filozoficznego, może znajdziesz, może to ja się mylę. Odpowiedz Link
yoric Re: Każdy ma egzotykę na miarę swoich możliwości 17.04.12, 09:43 > bo żeś się uczepił myśli, że jest jakiś jeden jedyny czynnik > odpowiedzialny za powodzenie ręcznikowych u Polek. Koniecznie jeden! czego to się człowiek o sobie nie dowie na stare lata :). Czynników na pewno jest cała masa, problem w tym, że te najbardziej oczywiste w innych kontekstach właśnie zupełnie nie działają. Jest oczywiście teoretyczna możliwość, że każdy z osobna jest tylko jedną cyferką do kodu, który do otwarcia serca niewiasty jest potrzebny w całości. Jest też inna możliwość, że po prostu wiele czynników ma nieoczywistą naturę, która nam umyka (choć kilka prawdopodobnych już tu w dyskusji padło). To, że zmiennych jest wiele nie oznacza jeszcze, że mamy bezkrytycznie przyjmować dowolne wyjaśnienie jakie nam do głowy przyjdzie. Odpowiedz Link
apersona Re: Każdy ma egzotykę na miarę swoich możliwości 17.04.12, 09:56 Podstawowy czynnik - prezentowanie głębi spojrzenia, bajeru itd paniom które pragną wakacyjnego romansu Odpowiedz Link
kutuzow Re: Każdy ma egzotykę na miarę swoich możliwości 17.04.12, 10:30 yoric napisał: > . Tak samo nastawienie na zaspokojenie - wielu polskich > wrażliwych młodzieńców jest tak nastawiona, ich problem leży w tym, że żadna l > aska jakoś nie chce dać się (przez nich) zaspokoić. Yoric ---> patrzysz na to z perspektywy tych młodzieńców, wiesz że chodzi o zaspokojenie a nie przelecenie (dla własnej przyjemności). Wspomniana przez Ciebie "laska" takiej pewności nie ma. Skąd ma wiedzieć że poznany facet który ją ujął swoim zachowaniem oddzwoni następnego dnia po upojnej nocy? Nawet więcej -skąd ma wiedzieć że noc będzie upojna? Zobacz wcześniejszą dyskusję z HelloKitty, która jasno deklarowała że chce seksu a mimo to pod wpływem presji (oczekiwań) facecji się poddawali. forum.gazeta.pl/forum/w,15128,134987748,135018813,Re_dlaczego_trwa_ciagla_walka_mezczyzni_kontra.html takiego problemu nie ma gdy masz do czynienia z profesjonalistami/profesjonalistkami. Tak samo jak wcześniej wspomniana prostytutka dba o przyjemność swego klienta, tak samo ręcznikowy Bob jako żigolak dba o przyjemność swoich kobiet. Zerknij na linkowany wcześniej dokument o odpowiednikach egipskich "ręcznikowych" z Bali. Zobaczysz że to jest czysta usługa, gdzie każda klientka dostaje to na czym jej najbardziej zależy (część poczucie adoracji, część zachwyt nad swoją urodą (czasami już nadszarpniętą zębem czasu czy kaloriami, czasami zaś jest to tylko niezły seks) > Mnie ciekawi możliwość zasugerowana przez Kutuzova, że to mógłby być dowolny ci > epły kraj i efekt byłby podobny. Zobacz, że to jest dowolny kraj, który jest na tyle biedny żeby pojawili się żigolacy chętni do obsługi turystek. Nawet jeśli nie jest to jeszcze popularny kierunek dla Polek, to kobiety z Europy już przetarły szlaki w wielu miejscach. Oczywiście musi być tam jeszcze bezpiecznie pod kątem zagrożenia wojnami, przemocą, chorobami itp. To jednak dość oczywiste. Zobacz że tak samo ten mechanizm działa w męskiej seksturystyce, tylko ta żeńska jest bardziej zawoalowana pod przykrywką "romansu". Facecji płacą wprost, kobiety niejako "przy okazji". > Nawiasem mówiąc sam Kutuzov chwilę później wspomina o nacjach 'atrakcyjnych fiz > ycznie', czyli nacja nacji nierówna. To jasne, że chodzi o pewne archetypy męskiej atrakcyjności. Przyznasz że kobiety lubią męzczyzn wysokich tj nie niższych od siebie (reguła "wysokość kobiety + wysokość szpilek"). Dlatego też wiele azjatyckich nacji jest mało pociągająca dla Europejek (np. Tajowie,). Nasze forumowe koleżanki (aandzia?) wspominały wcześniej że lubimy egzotykę ale do pewnego stopnia. Na męskim przykładzie: kawa z mlekiem jak najbardziej, ale już heban niekoniecznie. Do tego dochodzi symetria twarzy i kilka innych cech. Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Jakosc uslugi 17.04.12, 11:12 Liczy sie jakosc uslugi. Meska atrakcyjnosc jest taka sama oczywistoscia jak mycie sie, wiec nie podlega dyskusji. Yoric, dla mnie wartosc kochanka wyraza sie w jego doswiadczeniu. Innymi slowy: jesli 'slysze' ze dany mezczyzna mial wiele kobiet to jego wartosc (podkreslam - jako potencjalnego kochanka) rosnie w moich oczach bardzo. To mozna przekopiowac do watku Sabata77 o cechach decydujacych o powodzeniu w przelotnych zwiazkach. Dlatego pisalam, ze Sabat77 powinnien spawdzic czy te cechy posiada (a nie je sobie przypisac, czy sie ich wyuczyc, jak mu sie chyba wydawalo ze mozna). I pytalam tez jaki ten seks przelotny ma byc = czytaj: jaka ta usluga? Zakladam, ze recznikowy jest doswiadczonym kochankiem i wachlarz uslug ma szeroki, i nawet jesli pisales, ze panie o tym nie pisza wprost, tylko pytaja czy 'jest w porzadku?' to tak naprawde nie pytaja o to czy nie posuwa innych kobiet, tylko pytaja czy dobrze posuwa? Swoja droga ciekawa jestem ile pan na forum pomyslalo o namiarach do 'rasowego jebaki', o ktorym wspomniala nefi? (nie pamietam jej loginu) Choc tego forum Faceci w Egipcie nie czytam i moge sie mylic co do recznikowych. Odpowiedz Link
yoric Re: Jakosc uslugi 17.04.12, 11:42 > Innymi slowy: jesli 'slysze' ze dany mezczyzna mial wiele kobiet to jego wartosc (podkreslam > - jako potencjalnego kochanka) rosnie w moich oczach bardzo. tak, to znany mechanizm. Co cikawe instynktowna postawa faceta wobec laski, która mu się podoba jest odwrotna - ukrywać swoje powodzenie u kobiet. PUA uczy, żeby właśnie - w umiejętny sposób - eksponować powodzenie. > ...o cechach decydujacych o powodzeniu w przelotnych zwiazkach... czy sie ich wyuczyc, jak mu sie chyba wydawalo ze mozna). jemu się raczej wydaje, że nie można. I źle mu się wydaje. Można jak najbardziej. > i nawet jesli pisales, ze panie o tym nie pisza wprost, tylko pytaja czy 'j > est w porzadku?' to tak naprawde nie pytaja o to czy nie posuwa innych kobiet, > tylko pytaja czy dobrze posuwa? > Choc tego forum Faceci w Egipcie nie czytam i moge sie mylic co do recznikowych to może najpierw przeczytaj :). Mechanizm jest inny - laski jadą do Egiptu pojęcia nie mając o konkretnym ręcznikowym (chociaż zapewne mając jakieś tam wyobrażenie ogólne o tamtejszych facetach). Na miejscu poznają gościa, zakochują się, a potem wypisują na forum, czy ja na pewno jestem tą jedyną. Tam mało która jedzie, z przeproszeniem, na ruchanie, i mało który Egipcjanin to oferuje, tj. owszem, seks jak najbardziej, ale nie jako usługa (nawet w pakiecie z adoracją), tylko *w przebraniu związku długoterminowego*, tj. z miłością, perspektywą bycia razem, itd. Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Jakosc uslugi 17.04.12, 11:59 yoric napisał: " to może najpierw przeczytaj :). > Mechanizm jest inny - laski jadą do Egiptu pojęcia nie mając o konkretnym ręczn > ikowym (chociaż zapewne mając jakieś tam wyobrażenie ogólne o tamtejszych facet > ach). Na miejscu poznają gościa, zakochują się, a potem wypisują na forum, czy > ja na pewno jestem tą jedyną. > Tam mało która jedzie, z przeproszeniem, na ruchanie, i mało który Egipcjanin t > o oferuje, tj. owszem, seks jak najbardziej, ale nie jako usługa (nawet w pakie > cie z adoracją), tylko *w przebraniu związku długoterminowego*, tj. z miłością, > perspektywą bycia razem, itd." Aha, no to faktycznie sie mylilam, czytac mi sie nie chce, wiec fajnie ze wyjasniles. Wczesniej w dyskusji o recznikowych nikt o zakochaniu nie wspominal, tylko o ruchaniu :) A nawet jak to bylo w domysle to moje zdziwienie: jak mozna naiwnie zakochac sie w recznikowym????? to najwyrazniej wyparlo. Yoric, a jak Sabat77 moze wyuczyc sie cechy 'bujne doswiadczenie seksualne z kobietami' zanim przystawi sie do drugiej babki w swoim zyciu? Chcesz powiedziec ma nauczyc sie klamac? :) Odpowiedz Link
sabat77 Re: Jakosc uslugi 17.04.12, 12:20 Moze ja ci odpowiem kitty, bo to akurat wiem. Na poczatku trzeba wybierac to co jest w zasiegu, a potem, jak juz sama pisalas - doswiadczenie i "slawa" bardzo pomagaja. Jedyny bol w tym taki, ze te w zasiegu z reguly wola sie zenic niz rznac, wiec... Tak, trzeba klamac. Coz, w tym jestem calkiem niezly prawde mowiac :p Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: klamstwo a zblaznienie 17.04.12, 12:28 sabat77 napisał: > Moze ja ci odpowiem kitty, bo to akurat wiem. > Na poczatku trzeba wybierac to co jest w zasiegu, a potem, jak juz sama pisalas > - doswiadczenie i "slawa" bardzo pomagaja. > Jedyny bol w tym taki, ze te w zasiegu z reguly wola sie zenic niz rznac, wiec. > .. Tak, trzeba klamac. Coz, w tym jestem calkiem niezly prawde mowiac :p Haha, Sabat77 rozumiem motywy, ale czy udzwigniesz to klamstwo gdy przyjdzie co do czego? Czy wtedy juz ci bedzie wszystko jedno jesli sie zblaznisz? :) Odpowiedz Link
sabat77 Re: klamstwo a zblaznienie 17.04.12, 12:32 No risk, no fun :p Przeciez takie rzeczy robi sie daleko od rodzimej twierdzy... Chyba ze cos przeoczylem ? :) Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: klamstwo a zblaznienie 17.04.12, 12:54 sabat77 napisał: > No risk, no fun :p > Przeciez takie rzeczy robi sie daleko od rodzimej twierdzy... Chyba ze cos prze > oczylem ? :) Wiesz ja pisalam o zblaznieniu sie we wlasnych oczach, a nie w cudzych. I odnosilam sie do bycia w jednej linii w tym co sie mowi i co sie robi. Nie zlapales. Wyjasniam: Odnosilam sie do tego: ze jak juz jakies pani wcisniesz kit jak to ladnie ja obsluzysz z uwagi na twoje bogate (klamane oczywiscie) doswiadczenie seksualne i wyladujecie w lozku, to zachowasz sie jak na doswiadczonego, pewnego siebie kochanka przystalo? Podolasz wizerunkowi, ktory sobie na poczatku znajomosci z nia stworzyles? Odpowiedz Link
sabat77 Re: klamstwo a zblaznienie 17.04.12, 13:03 Zakladajac ze tak sie stanie, zrobie wszystko zeby jej bylo dobrze. Moze nie jestem doswiadczonym kochankiem, ale wiem co to jest gra wstepna, gdzie kobieta ma lechtaczke a gdzie punkt G. Teoria nie jest to samo co praktyka, ale jest jakas podstawa. Inna sprawa, ze kazda kobieta jest w tym wzgledzie ciut inna, ma roznie pootwierane (badz nie) punkty erogenne, ale generalne zasady pozostaja te same. Odpowiedz Link
tygrys-bez-rys Doswiadczony kochanek? 17.04.12, 13:26 To taki co stuka(l) 100 sztuk na 1 sposob, czy 1 na 100 sposobow? Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Doswiadczony kochanek? 17.04.12, 13:44 tygrys-bez-rys napisała: > To taki co stuka(l) 100 sztuk na 1 sposob, czy 1 na 100 sposobow? 100 sztuk na 100 sposobow :) Odpowiedz Link
emre_baran Kasiu Kochanie 17.04.12, 14:04 - Wolala bys dosctac 100PLN w banknocie czy 100 zlotowek w worku? - Ja, prose pana wole 1000 zetow. Odpowiedz Link
yoric Re: Każdy ma egzotykę na miarę swoich możliwości 17.04.12, 11:32 > Skąd ma wiedzieć że poznany facet który ją > ujął swoim zachowaniem oddzwoni następnego dnia po upojnej nocy? to nie o to chodzi zupełnie. Dla laski tacy młodzieńcy *w ogóle nie są ujmujący*. To właśnie uwodzieciel 'smooth operator' z wysokim prawdopodobieństwem oleje laskę zaraz na drugi dzień, a mimo to kobiety ciągną właśnie do takich typów, a nie do tych, co chcieliby wszystko oddać jednej kobiecie. > Zobaczysz że to jest czysta usługa, gdzie każda klientka dostaje to > na czym jej najbardziej zależy (część poczucie adoracji, część zachwyt nad swo > ją urodą) no tak, ale sto razy już pisaliśmy, że ten sam zacwyt i ta sama adoracja kompletnie nie zadziała w wykonaniu przeciętnego Polaka! Co do reszty zgoda - właśnie chodzi mi m.in. o tego typu uniwersalne preferencje typu 'wysoki', 'symetryczny', 'odmienny ode mnie, ale nie radykalnie (np. heban)'; w prawie wszystkich kulturach oprócz naszej preferowana jest jaśniejsza karnacja, itd. itp. A już w szczególności interesuje mnie warstwa zachowania, tj. jakie wzorce zachowań wywierają ten efekt. Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: A dlaczego przecietny Polak tak nie zadziala? 17.04.12, 11:43 yoric napisał: > > Zobaczysz że to jest czysta usługa, gdzie każda klientka dostaje to > > na czym jej najbardziej zależy (część poczucie adoracji, część zachwyt na > d swoją urodą) > > no tak, ale sto razy już pisaliśmy, że ten sam zacwyt i ta sama adoracja komple > tnie nie zadziała w wykonaniu przeciętnego Polaka! Przepraszam, z pisaliscie juz o tym dlaczego przecietny Polak tak nie zadziala? Moze odpowiedzi na swoje pytania powinienes szukac w tym czego polskim mezczyznom brak? hihi Odpowiedz Link
sabat77 Re: A dlaczego przecietny Polak tak nie zadziala? 17.04.12, 12:28 Wg PUA prawienie kobiecie komplementow to blad, a jesli juz to powinny byc przeplatane uszczypliwosciami... Oni na to mowia neg. taki przyklad: sliczna masz dzis fryzure Kitty, na pewno to nie jest peruka ? Ja na wlasne uszy kiedys slyszalem takie w wykonaniu rodaka: fajnie pani zeszczuplala ostatnio, super figura, szkoda tylko ze od razu cycki mniejsze... Jak cos zle napisalem, to yoric poprawi :) Odpowiedz Link
kag73 Re: A dlaczego przecietny Polak tak nie zadziala? 17.04.12, 12:42 sabat77 napisał: > Wg PUA prawienie kobiecie komplementow to blad, a jesli juz to powinny byc prze > platane uszczypliwosciami... Oni na to mowia neg. > taki przyklad: sliczna masz dzis fryzure Kitty, na pewno to nie jest peruka ? > > Ja na wlasne uszy kiedys slyszalem takie w wykonaniu rodaka: fajnie pani zeszcz > uplala ostatnio, super figura, szkoda tylko ze od razu cycki mniejsze... > > Jak cos zle napisalem, to yoric poprawi :) Jestem kobieta i wiem co lubie, ale takich pseudo komlementow to na pewno nie lubie. I bron Cie panie Boze, zeby takie rzeczy wygadywac kobiecie, z ktora chcesz isc do lozka. Albo serwujesz mile komplemeny albo trzymaj buziunie na klodke. Teraz juz wiesz w takim ukladzie dlaczego rodaki nie ru...ja ile chca ;) Odpowiedz Link
sabat77 Re: A dlaczego przecietny Polak tak nie zadziala? 17.04.12, 12:55 Najbardziej niezdarny komplement od Jamesa Bonda bylby milej przyjety, niz najbardziej wyrafionowany od Jasia Fasoli. Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: A dlaczego przecietny Polak tak nie zadziala? 17.04.12, 13:04 Wesolo jest z wami, ale Yoric pisal, ze "ten sam zachwyt" i "ta sama adoracja" w wykonaniu Polaka nie zadziala, wiec to nie to. I jestem baaaaaaardzo ciekawa czy PUA specjalista ma na to odpowiedz. Odpowiedz Link
yoric Re: A dlaczego przecietny Polak tak nie zadziala? 17.04.12, 18:28 Ah, tu jeszcze jestem winien odpowiedź, zakładając, że to ja zostałem mianowany 'specjalistą'. Już chyba padło wyżej - a nawet jeśli nie, to powino być jasne - że ładne kobiety mają na pęczki tych od komplementowania i adoracji. W Egipcie działa, w Polsce nie. Oczywiste, że muszą być inne czynniki, a jakie, to już padło wiele sensownych propozycji (i mniej sensownych też). Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: A dlatego nie zadziala w wykonaniu Polaka! 17.04.12, 23:38 yoric napisał: "Zobaczysz że to jest czysta usługa, gdzie każda klientka dostaje to na czym jej najbardziej zależy (część poczucie adoracji, część zachwyt nad swoją urodą) > > no tak, ale sto razy już pisaliśmy, że ten sam zacwyt i ta sama adoracja kompletnie nie zadziała w wykonaniu przeciętnego Polaka! (...) powino być jasne że ładne kobiety mają na pęczki tych od komplementowania i adoracji. W Egipcie działa, w Polsce nie. Oczywiste, że muszą być inne czynniki, a jakie, to już padło wiele sensownych propozycji (i mniej sensownych też)." No dobra to zrzuce bombe. Wiesz Yoric dlaczego w Polsce komplementowanie tak nie zadziala? Bo przecietny Polak w wieku 30+ jest zdziadzialym madrala pelnym kompleksow z wygolonym na lyso szerokim lbem. Z naciskiem na 'zdziadzialy' ! Odpowiedz Link
sabat77 Re: A dlatego nie zadziala w wykonaniu Polaka! 18.04.12, 00:01 hello-kitty2 napisała: > Bo przecietny Polak w wieku 30+ jest zdziadzialym madrala pelnym kompleksow z w > ygolonym na lyso szerokim lbem. Z naciskiem na 'zdziadzialy' ! uła... Przy tym sentymentalny gamoń brzmi jak komplement. Ale masz rację, nie staramy się, przynajmniej statystycznie. Przynajmniej ja nie starałem się... za długo... Jesteśmy zapuszczeni, brzuchaci, źle ubrani i niezbyt czyści. Inna rzecz, że w tej sytuacji komuś zadbanemu, wysportowanemu i ładnie pachnącemu jest jakby raźniej na duszy. Bywa że się za nim oglądają. Nawet komplementy jakieś mizernie rzucane dają efekt bomby atomowej. No nic, ja się klepie "mea culpa" i staram się dalej. Nieskromnie powiem, że już mi coś z tego starania się zaczyna wychodzić, ale minimalistą nie jestem. Każdy może być o tyle lepszy, że głowa boli. Ale trzeba zacząć. Niekoniecznie komplementami, czasem wystarczy trochę nad sobą popracować :) Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: A dlatego nie zadziala w wykonaniu Polaka! 18.04.12, 00:43 sabat77 napisał: "Nieskromnie powiem, że już mi coś z tego starania się zaczyna wychodzić, ale minimalistą nie jestem." Walcz, walcz Sabat77, nie poddawaj sie, nawet jak z paniami nie wyjdzie to bedziesz sie dobrze czul w swoim boskim ciele. I pamietaj jak mowia panowie z silki: "bez diety nie ma sylwety". Uda ci sie. Odpowiedz Link
yoric Re: A dlatego nie zadziala w wykonaniu Polaka! 18.04.12, 01:15 Żadna bomba, po prostu fakty. W Polsce, jak wszędzie, większość populacji jest pod kreską. I oczywiście, o czym już dyskutowaliśmy, wygląd jest ważny, ale jeszcze ważniejsze jest zachowanie. Odpowiedz Link
yoric Re: A dlaczego przecietny Polak tak nie zadziala? 17.04.12, 17:41 > Jestem kobieta i wiem co lubie, ale takich pseudo komlementow to na pewno nie l > ubie. I bron Cie panie Boze, zeby takie rzeczy wygadywac kobiecie, z ktora chce > sz isc do lozka. Albo serwujesz mile komplemeny albo trzymaj buziunie na klodke i właśnie dlatego mówię, że kobiet nie należy w tych kwestiach prosić o opinię - a już w żadnym razie nie słuchać :). Odpowiedz Link
mgla_jedwabna Re: A dlaczego przecietny Polak tak nie zadziala? 17.04.12, 14:00 Dzięki, Sabat, właśnie mnie oświeciłeś. Otóż zawsze zastanawiałam się, co za rodzaj dziewczyn leci na takie żałosne (w moich oczach) zagrania. Jakby mi facet rzucił tekst o peruce albo małych cyckach, skrzywiłabym się co najwyżej. Teraz wiem - na coś takiego lecą chyba te wszystkie panny, dla których kompleksy i niepewność siebie (zwłaszcza w kwestii wyglądu) toi chleb codzienny. W "komplementach" typu PUA odnajdują po prostu tę dziewczynę "niby fajną, ale nie do końca", za którą się uważają. Jednocześnie są tak szczęśliwe za kawałek dobrego żarcia rzucony razem z ochłapem (pierwsza część komplementu, ta przed "ale"), że biorą całość z dobrodziejstwem inwentarza. Jeśli zależy ci, żeby wyrywać laski manipulując ich niskim poczuciem własnej wartości, baw się dobrze. Mam jednak dziwne podejrzenie, że dużo ciekawiej w łóżku byłoby z panią/paniami znającymi własną wartość, pozbawionymi kompleksów i ograniczeń. Odpowiedz Link
kutuzow też nie kupuje tych komplementów 17.04.12, 14:19 mgla_jedwabna napisała: > Otóż zawsze zastanawiałam się, co za rodzaj dziewczyn leci na takie żałosne (w > moich oczach) zagrania. Jakby mi facet rzucił tekst o peruce albo małych cyckac > h, skrzywiłabym się co najwyżej. Ja także tego "nie kupuje". Wydaje mi się że co innego ciągłe "słodzenie" bez umiaru -które faktycznie może szybko się znudzić, a co innego umiarkowane dawkowanie komplementów (nie banalnych!) które czasami jest przetkane sarkazmem a'la House. Wtedy mogę jeszcze pojąć idee pozytyw /negatyw /pozytyw, ale nie upakowane w jednym zdaniu. Dla mnie to pachnie takim drobnym cwaniaczkiem. Fakt że jako facet nie jestem grupą docelową PUA, więc mogę się mylić. Odpowiedz Link
sabat77 Re: też nie kupuje tych komplementów 17.04.12, 14:50 Podalem bardzo skrajne przyklady, zeby zaprezentowac idee. To w zyciu codziennym powinno chyba byc delikatniej, np: Jestes fascynujaca dziewczyna, co prawda masz dosc kragle uda, ale w sumie ci z tym do twarzy. albo powiem ci, ze cie podziwiam, bo wiekszosc kobiet w twoim wieku wyglada jak zmeczona zyciem mamuska, a ty ciagle w formie. Przyklad Mystery podal dosc hardkorowy, ale ja to rozumiem jako generalna idee. Poza tym to bron przeciwko hb10 , zeby rozwalic bitchshield, mystery zakladal uwodzenie najladniejszych i najbardziej zadufanych w sobie kobiet. mimo wszystko i ja nie jestem do konca przekonany. Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: też nie kupuje tych komplementów 17.04.12, 15:22 Ja tez nie kupuje tych komplementow, bo tak: sabat77 napisał, "Jestes fascynujaca dziewczyna, co prawda masz dosc kragle uda, ale w sumie ci z tym do twarzy." Do twarzy z udami? i co ma do tego bycie fascynujacym? "powiem ci, ze cie podziwiam, bo wiekszosc kobiet w twoim wieku wyglada jak zmeczona zyciem mamuska, a ty ciagle w formie." Kobieta (dla przykladu ja) otrzymujaca komplement podkreslajacy, ze wyglada mlodziej niz jej rownolatki jest doskonale swiadoma swego wieku i 'doswiadamianie' jej ile ma tak naprawde lat jest niepotrzebne. Przyklad jesli kobieta 40 letnia wyglada na 30 i mezczyzna podklesla to w formie komplementu to zeby potwiedzic, ze komplement jest szczery powinien traktowac ja jak trzydziestolatke. Wiec pytam: po co jej zatem informacje dotyczace jak to styrane zyciem, nie w formie, mamuskowate sa czterdziechy? Odpowiedz Link
sabat77 Re: też nie kupuje tych komplementów 17.04.12, 15:58 Bardzo piekna analiza, dzieki za poswiecenie czasu moim nedznym wypocinom :) co boli najbardziej, to fakt, ze w praktyce emocjonalna ocena tego co sie mowi nastepuje zwykle na dosc niskim poziomie swiadomosci, na ktorym myslimy prostymi kategoriami pojeciowymi. w praktyce po tych dwoch zdaniach w mozgu pojawi sie cos takiego: fascynujaca - grube nogi - pasuje Podziw - stara kobieta - sprawna Jako ciekawostke dodam, ze na tym poziomie nie wystepuje slowo nie, wiec slowo "nie dobre" nie jest tozsame ze slowem "zle". Analiza jaka przytoczylas to efekt pracy nowych w sensie ewolucyjnym obszarow mozgu i na ccodzien rzadko sie zdarza, szczegolnie w sytuacjach nacechowanych emocjonalnie, gdzie do analizy tresci dosc ostro wlacza sie cialo migdalowate (tak mi sie zdaje :p) Odpowiedz Link
mgla_jedwabna Re: też nie kupuje tych komplementów 17.04.12, 21:01 "Jestes fascynujaca dziewczyna, co prawda masz dosc kragle uda, ale w sumie ci z tym do twarzy." Uda do twarzy to ja mogę mieć w azjatyckiej pozycji klasycznej, ale na pewno nie z autorem takich sp...przonych komplementów. "powiem ci, ze cie podziwiam, bo wiekszosc kobiet w twoim wieku wyglada jak zmeczona zyciem mamuska, a ty ciągle w formie." Na dźwięk słowa "ciągle" większość kobiet usłyszy coś w rodzaju "jesteś już w dość zaawansowanym wieku". p Generalnie: Poćwicz trochę zgrabniejsze teksty, Sabat, zanim zaczniesz działać. Bo inaczej sam nie będziesz wiedział, dlaczego cię spławiają jak drewno z biegiem Narwi. Odpowiedz Link
sabat77 Re: też nie kupuje tych komplementów 17.04.12, 22:19 Mgło jedwabna, bój się Boga... Gdzie ja napisałem, że mam zamiar podrzucać takie czerstwe kawałki ptaszętom spacerującym po okolicznych kawiarenkach ? Toć mogłyby się zadławić... że zacytuję samego siebie (a fe): "mimo wszystko i ja nie jestem do konca przekonany." Może powinienem napisać wprost "WCALE MNIE TO NIE RUSZA" i by było po sprawie. To raz. Dwa - już pędzę ćwiczyć komplementy. Na litość boską. Yoric faktycznie chyba miał rację, jak bym zaczął was słuchać to w najbliższą zimę spacer w sandałach murowany. Od komplementów nie stronię, ale wolę je niezobowiązująco wplatać w naturalną, fajną rozmowę. A to i tak nie działa jeśli nie ma chemii. A jeśli jest... Wtedy wiele więcej nie potrzeba. Przede wszystkim trzeba próbować. Odpowiedz Link
mgla_jedwabna Re: też nie kupuje tych komplementów 17.04.12, 23:45 Zwracam honor. Najwyraźniej brakuje mi dziś umiejętności spojrzenia z dystansem. Sorry za wszelkie zgryźliwości. Odpowiedz Link
yoric Re: A dlaczego przecietny Polak tak nie zadziala? 17.04.12, 18:09 Sorry, ale nie macie ŻADNEGO pojęcia o rzeczy, którą komentujecie - niestety nie mam tego czasu znowu tłumaczyć, jest w archiwum parę wątków o PUA jak ktoś jest ciekawy. Np. na jakie kobiety to działa? Na *wszystkie* kobiety. Na dowolne kobiety. Jeśli facet w naturalny sposób może się zachowywać w sposób atrakcyjny dla kobiet, to znaczy, że istnieje wzorzec takich zachować, a to z kolei znaczy, że takich zachować przynajmniej w jakiejś części można się nauczyć. Drugi przykład: jak w ogóle można poważnie analizować jakieś 'teksty na podryw' w oderwaniu od sytuacji ich wypowiedzenia; zacytuję klasyka - podrywanej lasce można powiedzieć *cokolwiek*, bo wszystko zależy od tego jak się to powie. To, co się nazywa 'neg', albo 'disqualifier', albo 'backhanded compliment' to są tylko przykłady obrazujące raczej pewne nastawienie - a nie hasło, które magicznie otwiera sezam (czyli nogi). I tak dalej. Odpowiedz Link
kag73 Re: A dlaczego przecietny Polak tak nie zadziala? 17.04.12, 18:22 " zacytuję klasyka - podrywanej lasce można powiedzieć *cokolwiek*, bo wszystko zależy od tego jak się to powie." Ja sie z tym nie do konca zgadzam. Dodam natomist, ze duzo wazniejsze, wrecz decydujace jest czy ta "podrywana laska" jest zainteresowana podrywem (otwarta na podryw) i czy facet jej sie podoba. Czyli nie jest wazne jak sie powie tylko KTO i KIEDY powie. Bardzo wazne. odpowiedni moment i odpowiednie miejsce. Chociaz dla mnie i tak jest wazne CO powie i basta, nic na to nie poradze. Nazywa sie, ze mezczyzni sa wzrokowcami, czyli przez oczy a kobiety przez uszy, dla nich bardzo wazne jest to co slysza. Odpowiedz Link
yoric Re: A dlaczego przecietny Polak tak nie zadziala? 17.04.12, 23:07 Tak się mówi. Weź spytaj kogoś, czy działa na niego reklama telewizyjna. Okaże się, że po pierwsze nikt nie ogląda tylko zmienia kanał, po drugie jak już ogląda to go drażni, więc jeszcze gorzej. A nawet jeśli nie drażni, to na pewno nie działa. No jak, na mnie? Reklama? Na jakichś debili może tak, ale przecież na nikogo kto ma mózg. A potem pójdzie do supermarketu i wrzuci do koszyka to co trzeba. Dlatego proszę się nie obrażać, jeśli ja mówię, że jestem takim badaczem, co stoi przy kasie i zapisuje zawartość koszyka Odpowiedz Link
sabat77 Re: A dlaczego przecietny Polak tak nie zadziala? 17.04.12, 23:15 Zatem powiedz, czy widziałeś wyszkolonych PUA w akcji (nie mam na myśli jakichś smarkaczy-podszywaczy, tylko ludzi wkręconych w to na serio) ?Jeśli tak, to czy rzeczywiście tak dobrze im szło ? Odpowiedz Link
yoric Re: A dlaczego przecietny Polak tak nie zadziala? 18.04.12, 01:29 Mam wrażenie, że Twoje pytanie mitologizuje PUA jako jakąś tajemną sektę, a przecież nie każdy, kto ma z tym coś wspólnego musi się od razu wpisywać w archetyp, podobnie jak korzystanie z siłowni nie oznacza od razu, że jesteś 120-kilowym sterydowcem. Chyba się zgodzisz? :) Ale odpowiem. Niestety, nie bardzo. Parę razy widziałem gości, którzy tak na oko mogli mieć z tym coś wspólnego, kilka razy też byłem w klubie z gościem, który był na paru kursach; niczym nie zachwycił. Ale jak wspominałem nie mam dobrego zdania o krajowych odmianach PUA. Natomiast raz za granicą była niesamowita sytuacja, kiedy przysiadł się do nas - grupy 4 facetów - zupełnie znienacka jakiś gość i kompletnie przejął kontrolę nad rozmową. Na koniec jak go przycisnąłem, przyznał, że to było w ramach 'rozgrzewki', czyli wchodzenia w pewien 'nastrój towarzyski'. Odpowiedz Link
sabat77 Re: A dlaczego przecietny Polak tak nie zadziala? 18.04.12, 07:10 Tak sadzilem. Nie mowie tego zlosliwie, raczej jestem sklonny sadzic, ze zachodnie wzorce nie beda u nas dzialac, ze wzgledu na roznice kulturowe. Polskie grupy o ktorych piszesz tego nie uwzgledniaja w odpowienio znaczacy sposob. Model lansowany u nas jest przypuszczalnie dostosowany do srodowisk afroamerykanskich i tam - nie zaprzecze - to bedzie dzialac. Skoro chlopak byl na kilku krajowych kursach to powinien juz cos umiec. Skoro nie umie, a zaplacil za to nieliche pieniadze,to chyba cos jest nie tak. Mnie jest czesci tych chlopakow zwyczanie zal. Gdyby urzadzajacy kursy nie obiecywali tak wiele... Ale tak sie sklada, ze widzialem reklamy tych kursow polskiego pua - i coz, niestety brzmialy tak jak zaczales - arkana wiedzy tajemnej, magiczne panowanie nad kobietami :) Najgorsze ze gdyby ci ludzie rzeczywiscie chcieli panowac i manipulowac to moglbym powiedziec, ze maja za swoje. Bywa jednak, ze to sa biedni zagubieni ludzie upatrujacy w takim kursie swojej ostatniej szansy... Czy to jest uczciwe, zerowac na takich osobach ? Odpowiedz - jest gdzies lecz nie wiadomo gdzie - niespecjalnie mnie rusza, bo to ze sa uwodziciele to akurat sie zgodze, ze wykorzystuja do tego wiedze i doswiadczenie - to tez fakt. Ale co innego twierdzic, ze sie ta wiedze posiadlo i ja sprzedawac - jesli w rzeczywistosci tak nie jest. Zgadzam sie tez z tym co pisales duzo wczesniej, ze bardziej licza sie schematy. Casanova pisal, ze latwiej uwiesc dwie kobiety na raz niz kazda z osobna. To jest akurat schemat. Zazdrosc jest przyrodnia siostra milosci i otwiera wiele serc... U obu plci... Podobnie dziala mechanizm hustawki emocjonalnej i spolecznego dowodu ufnosci. Pewnosc siebie jest spolecznym dowodem ufnosci. Bzdura ? Wcale nie. Ewolucyjnie wyksztalcony mechanizm oceniania partnerow. Statystycznie pewne siebie wobec plci przeciwnej sa te samce i te samice, ktore uprzednio mialy wiele pozytywnych kontaktow seksualnych z partnerami. Dziala to tez odwrotnie - im gorsze doswiadczenia, tym mniejsza pewnosc siebie. A gry slowek, kucie na pamiec openerow itd to bullshit, nie warto sobie tym nabijac glowy. Liczy sie nie co dziala ale dlaczego. Wazniejsza jest regula niz samo rozwiazanie. Odpowiedz Link
yoric Re: A dlaczego przecietny Polak tak nie zadziala? 18.04.12, 13:11 > raczej jestem sklonny sadzic, ze zachodnie wzorce nie beda u nas dzialac, ze wzgledu na roznice kulturowe. sprostuję, bardzo chcesz wierzyć, że to nie działa, teraz tylko szukasz czemu. > Skoro chlopak byl na kilku krajowych kursach to powinien juz cos umiec. Skoro n > ie umie, nie mówię, że nie umie. Ty byś chciał, żeby po kilku kursach wchodzić do klubu i po godzinie wychodzić z wybraną laską - to jest magiczne myślenie. > Model lansowany u nas jest przypuszczalnie dostosowany do srodowisk afroamerykanskich :))) > Ale tak sie sklada, ze widzialem reklamy tych kursow polskiego pua - i coz, niestety brzmialy tak jak zaczales - arkana wiedzy tajemnej, magiczne panowanie nad kobietami :) a jak byś chciał, żeby brzmialy - to jest reklama > A gry slowek, kucie na pamiec openerow itd to bullshit, nie warto sobie tym nab > ijac glowy i dobre materiały PUA od tego zaczynają, a potem jest o schematach zachować, o społecznym dowodzie ufności, itd. Odpowiedz Link
wiktoria_pierwsza Re: Czy ktos widzial samca alfa? :) 15.04.12, 22:39 Ja widzialam! Marlon Brando w ostatnim tangu...po prostu wszystko, na czele z poczuciem humoru. No i ten jego mumbling. Prozno takich szukac. Odpowiedz Link
kemot_ski Re: Czy ktos widzial samca alfa? :) 17.04.12, 20:15 widziałem, wiele razy, na Animal Planet;) Odpowiedz Link
szopen_cn Kilka uwag 19.04.12, 12:51 Forum to od lat dostarcza mi ciekawej lektory. Dziekuje. Co do kilku kwesti w tym watku poruszanych: - Recznikowi i spolka. Dlaczego przecietny Polak tak nie zadziala? Recznikowy (z Egiptu, Bali, Kenii, Mali bo faktem jest, ze to dziala w wielu miejscach na swiecie) to nie jest przecietny mieszkaniec danego kraju ale gosc z "gadka, usmiechem, pewnoscia siebie itp". Przecietny mieszkaniec zajmuje sie uprawa roli/pasaniem wielbadow czy tez noszeniem skrzynek z owocami, ma on takie same szanse na inymna znajomosc z turystka jak pan Zenek z mleczarni w Polsce. Egzotyka. Ja wiem, ze dla mieszkanek Czech, Niemiec czy innych pobliskich sasiadow Polak to w wiekszosci przypadkow zadna egzotyka ale swiat jest ciut wiekszy niz "stare podworko". Ale swiat jest troszeczke wiekszy niz okolica w promieniu tysiaca kilometrow... Za mlodu "rzucilo mnie i kolegow po swiecie". Wychowani na punku, aletrnatywie i innych odjazdach poznych lat osiemdziesiatych, w miare wyksztalceni (lepiej niz inni oczywiscie, to takie polskie), bez kompleksow nizszosci w stosunku do innych nacji znalezlismy sie w miedzynarodowej studenckiej spolecznosci. Niewiele czasu bylo potrzeba by wyrobic sobie reputacje "Crazy Poles". Z punktu widzenia dziewczyn z Polnocnej Karoliny, Minnesoty, Ohio, Kanady, Japoni, Rosji, Korei, Francji, Chin, Mauritiusa, Kolumbii czy Francji nasza egzotyka byla bardzo pociagajaca i zdecydowanie warta grzechu. Najwazniesze z powyzszego: brak kompleksow. I zapytam sie z ciekawosci: czy kemot_ski to ten sam kemot z gazetowych czatow lat temu 10 mniej wiecej? Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Kilka uwag 19.04.12, 14:27 szopen_cn napisał: > Forum to od lat dostarcza mi ciekawej lektory. > Dziekuje. Prosze :) " Za mlodu "rzucilo mnie i kolegow po swiecie". > Wychowani na punku, aletrnatywe i innych odjazdach poznych lat osiemdziesiatyc > h, w miare wyksztalceni (lepiej niz inni oczywiscie, to takie polskie), bez kom > pleksow nizszosci w stosunku do innych nacji znalezlismy sie w miedzynarodowej > studenckiej spolecznosci. Niewiele czasu bylo potrzeba by wyrobic sobie reputac > je "Crazy Poles". > Z punktu widzenia dziewczyn z Polnocnej Karoliny, Minnesoty, Ohio, Kanady, Japo > ni, Rosji, Korei, Francji, Chin, Mauritiusa, Kolumbii czy Francji nasza egzotyk > a byla bardzo pociagajaca i zdecydowanie warta grzechu" Czyli nie ograniczaly sie do samca alfy? :) Odpowiedz Link
szopen_cn Re: Kilka uwag 19.04.12, 14:44 Z moich obserwacji wynika, za samiec "Tomek", zdecydowanie nie Alfa, mial najwieksze powodzenie. Wszechrasowe. "Najwieksze" w tym przypadku znaczy, ze kobiety na widok "Tomka" sciagaly gacie i walczyly o pozycje w kolejce do jego sypialni. Reszta kolegow Tomka korzystala z okazji. Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Kilka uwag 19.04.12, 15:02 szopen_cn napisał: > Z moich obserwacji wynika, za samiec "Tomek", zdecydowanie nie Alfa, mial najwi > eksze powodzenie. Wszechrasowe. > > "Najwieksze" w tym przypadku znaczy, ze kobiety na widok "Tomka" sciagaly gacie > i walczyly o pozycje w kolejce do jego sypialni. > > Reszta kolegow Tomka korzystala z okazji. Haha, moze powinnam zatytulowac watek: "Czy ktos widzial Tomka?" :) A mozesz scharakteryzowac Tomka? Wiem juz, ze nie maial kompleksow, byl egzotyczny dla samic innych krajow i nie byl alfa? I co jeszcze? Aspekt wielorasowosci srodowiska aktywnosci seksualnej Tomka tez mnie interesuje. Czy tym samym powodzeniem cieszyl sie w srodowisku jednej nacji? Odpowiedz Link
abrigado Re: Kilka uwag 19.04.12, 15:35 to jest efekt "nowego we wsi" jest atrakcyjny dopóki jest nowy, tylko dlatego ,ze jest inny ewolucjoniści tłumaczą to tym, że dla samic ( róznych gatunków) korzystnie miec potomstwo o maksymalnie zróżnicowanych genach. w naturalnych warunkach taki nowy zapewnia ieszanie genów znam z pierwszej ręki przypadek chłopaka, co nigdy żądnej laski nie mógł wyrwać a na jednym obozie językowym obrócił trzy brazylijki ;). potem znów posucha przez kilka lat Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Kilka uwag 19.04.12, 16:10 abrigado napisał: > to jest efekt "nowego we wsi" > jest atrakcyjny dopóki jest nowy, tylko dlatego ,ze jest inny Ok rozumiem, ale wspomniany Tomek nie byl jedynym nowym we wsi. Przyjechal do wsi ze swoimi kolegami = rowniez nowymi. Pytanie: czy wyroznial sie w grupie swoich kolegow? Uroda? Odpowiedz Link
szopen_cn Re: Kilka uwag 20.04.12, 03:30 hello-kitty2 napisała: > abrigado napisał: > > > to jest efekt "nowego we wsi" > > jest atrakcyjny dopóki jest nowy, tylko dlatego ,ze jest inny > Ok rozumiem, ale wspomniany Tomek nie byl jedynym nowym we wsi. Przyjechal do w > si ze swoimi kolegami = rowniez nowymi. Zdecydowanie nie byl to efekt "nowege we wsi". Charakterystyka takiej miedzynarodowej spolecznosci jest to, ze wszyscy sa "nowi". Ludzie mieszkaja kilka lat, pozniej wyjezdzaja, inni przyjezdzaja. Ciagla zmiana i mieszanie. Egzotyka szalonych Polacy okazala sie pociagajaca dla kobiet z roznych zakatkow swiata. Nie przez kilka tygodni ale przez wiele lat. Nie tylko Tomek mial powodzenie. > Pytanie: czy wyroznial sie w grupie swoich kolegow? Uroda? Chyba tak. Do dzis kolega nie narzeka na brak chetnych kobiet. Nie jest tak, ze pociaga wszyskie ale calkiem duza czesc. > Aspekt wielorasowosci srodowiska aktywnosci seksualnej Tomka tez mnie interesuje. > Czy tym samym powodzeniem cieszyl sie w srodowisku jednej nacji? Spolecznosc mieszana, wielonarodowa i wielorasowa wiec aktywnosc seksualna tez. Wszystkich, nie tylko Tomka. Oczywiscie niektore nacje sa mniej otwarte na zwiazki z "innymi" (Koreanczycy na przyklad) ale nie spotkalem zupelnie zamknietych. Po chwili zastanowienia sie to z grupy moze 10 chlopakow tylko jeden ozenil sie z Polka, reszta wybrala cudzoziemki. Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Kilka uwag 20.04.12, 09:55 szopen_cn napisał: > Po chwili zastanowienia sie to z grupy moze 10 chlopakow tylko jeden ozenil sie > z Polka, reszta wybrala cudzoziemki. Szopen jaki byl twoj wybor w tej materii? I jak sex po latach? Dokonales wlasciwego wyboru? Pokusisz sie o maly przeglad roznych nacji w lozku na podstawie wlasnych doswiadczen? ;-) Odpowiedz Link
szopen_cn Re: Kilka uwag 20.04.12, 10:26 hello-kitty2 napisała: > Szopen jaki byl twoj wybor w tej materii? I jak sex po latach? Dokonales wlasci > wego wyboru? Ja ozenilem sie z Chinka. Malzenstwem jestesmy juz 14 lat. Sex byl swietny na poczatku a z uplywem czasu zrobil sie jeszcze lepszy. Z dzisiejszej perspektywy widac, ze okresy kiedy nie bylo swietnie byly powodowane ogolnym stresem zyciowym i kiedy inne problemy w zyciu rozwiazalismy sex wrocil do swojej swietnosci. Wyboru dokonalem bardzo dobrego. > Pokusisz sie o maly przeglad roznych nacji w lozku na podstawie wlasnych doswia > dczen? ;-) > Sie nie pokusze. Stwierdze, ze roznice pomiedzy poszczegolnymi kobietami sa na tyle duze, ze uogolnienia dotyczace nacji sa bez sensu. No moze jedna uwaga, kobiety z Azji sa zwykle duzo glosniejsze niz reszta swiata. Odpowiedz Link
abrigado Re: Kilka uwag 20.04.12, 10:42 ładne chinki to mój fetysz ;) ech zazdroszcze ci chopie zarówno przeglądu, jak i efektów pozdro! Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Kilka uwag 20.04.12, 10:55 szopen_cn napisał: " Ja ozenilem sie z Chinka. > Malzenstwem jestesmy juz 14 lat. > Sex byl swietny na poczatku a z uplywem czasu zrobil sie jeszcze lepszy. > Z dzisiejszej perspektywy widac, ze okresy kiedy nie bylo swietnie byly powodow > ane ogolnym stresem zyciowym i kiedy inne problemy w zyciu rozwiazalismy sex wr > ocil do swojej swietnosci. > > Wyboru dokonalem bardzo dobrego." Ooo nie spodziewalam sie tej odpowiedzi. W moim srodowisku Chinki nie ciesza sie zainteresowaniem. Moze dlatego, ze nadal nie gola wlosow pod pachami (w ogole), maja dziecinne sylwetki, nie mieszaja sie z innymi nacjami i maja poddancza postawe, stanowia tlo dla innych narodow. Przez to w kontekscie seksualnym nie stanowia wyzwania dla mezczyzn. Zastanawialam sie wielokrotnie dlaczego tak jest? Wg mnie wiele na tym traca w kontaktach z innymi narodowosciami oczywiscie, bo w swoim towarzystwie wydaja sie byc szczesliwe. Spotkalam jedna fajna Chinke. Ona wytlumaczyla mi, ze Chinki wiaza sie glownie z Chinczykami, bo tradycja nakazuje im, jako kobietom, rzadzic domowym budzetem, nawet jesli nie pracuja zawodowo i rzadko ktora Chinka zgodzi sie na partnerstwo w zakresie podejmowania decyzji finansowych w malzenstwie. Ten schemat oczywiscie nie przejdzie kraju zachodnioeuropejskim, dlatego nawet jesli wiaza sie z innymi nacjami to nie sa szczesliwe, bo nie trzymaja kasy :) To sa oczywiscie niepotwierdzone uogolnienia. Odpowiedz Link
szopen_cn Re: Kilka uwag 20.04.12, 13:10 hello-kitty2 napisała: > To sa oczywiscie niepotwierdzone uogolnienia. Tu masz oczywiscie racje. W samych Chinach jest tych Chinek cos z szescset milionow, plus jakies sto lub dwiescie milionow poza Chinami (to, ze w samych Chinach spoleczenstwo jest mieszanka ponad 80 roznych narodowosci to juz maly pikus). W sumie nie tak wiele i spokojnie mozna sobie generalizowac.... Chinki i poddancza postawa???? Z mojego meskiego punktu widzenia to takie drobnostki jak zdecydowanie spowolniony proces "starzenia materialu" w przypadku kobiet z Polnocno Wschodniej Azji ma niewatpliwe zalety. Odpowiedz Link
kemot_ski Re: Kilka uwag 19.04.12, 21:41 > I zapytam sie z ciekawosci: czy kemot_ski to ten sam kemot z gazetowych czatow > lat temu 10 mniej wiecej? zastanawiam się, co odpowiedzieć;) ...a potrzymam Cię trochę w niepewności, a co!:);) pozdrawiam;) Odpowiedz Link
tygrys-bez-rys kemoT Ty pentagramie i sasklaczu 20.04.12, 04:14 Ja wiedzialem, ze Cie skads znam. Jestes anagramem I sasklaczem z legend kobiet karoliny polodniowej, a moze virrdzinni. Nawet szopen zamiast o polach lakach i wolnosci ... Klaniam sie. Odpowiedz Link
kemot_ski Re: kemoT Ty pentagramie i sasklaczu 20.04.12, 19:23 ba!:) ps pozdrawiam, serdecznie, jeśli serdeczność da się ujać w ramy normalności;) Odpowiedz Link
kemot_ski Re: kemoT Ty pentagramie i sasklaczu 20.04.12, 19:26 niby z założenia gardzę w głębi duszy pochlebstwami, ale w pewnych okolicznościach, nie pozostaję im obojętny, jak chyba każdy:) ps kłaniam się, bardziej uniżenie:) Odpowiedz Link
tygrys-bez-rys Teraz sie juz nie wywiniesz! 20.04.12, 04:35 Odpowiadaj! Jak loiles na peczki, dlugonogie slodko piegowate wosp-ki, ujjezdzales ogniste portorikanki, wabiles o ja snych oczach rosjanki I kasztanowe ukrainki, posiadales gwaltownie wysmokle japoneczki, stanowcze rachele ... I swietego grala pana poljaka na obczyznie black magic woman ..... Never let them tell you they are all the same .. Odpowiedz Link
kemot_ski Re: Teraz sie juz nie wywiniesz! 20.04.12, 19:31 hehehehehe:) oj Tygrys!:) wiesz dobrze, że tego nie da się ująć w "dwóch słowach" ramki forumowej:D;) Odpowiedz Link
tygrys-bez-rys dziecilana pala 21.04.12, 10:07 Nie czerwien sie, nie sciemniaj, powiedz jak bylo, dla dobra nauki, na czesc dawnych czasow. Przezyj to sam jeszcze rasssss. Aloha Odpowiedz Link
nextvivi Re: Czy ktos widzial samca alfa? :) 20.04.12, 14:24 Samiec alfa? Nie ma takich. Odpowiedz Link
losowylogin Re: Czy ktos widzial samca alfa? :) 23.04.12, 10:03 Szukałem, szukałem i znalazłem: tu jest. 3.asset.soup.io/asset/3117/4707_67d7.gif Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Czy ktos widzial samca alfa? :) 23.04.12, 13:50 Wow, I'm in :) I zadnych problemow z erekcja bez pocalunkow i masazu. Odpowiedz Link
szopen_cn Re: Czy ktos widzial samca alfa? :) 27.04.12, 13:27 Tylko co ten gosc ma wspolnego z samcem alfa? Jakos nie widze nic. Odpowiedz Link
zyg_zyg_zyg Re: Czy ktos widzial samca alfa? :) 27.04.12, 13:35 Ze stadem łysych to by sobie chyba nie poradził... Odpowiedz Link