ghostauh
13.04.12, 07:24
Witam,
być może podobny wątek wystąpił wcześniej i pojawia się w nie do końca w odpowiednim miejscu... jeśli tak wybaczcie.
Jestem po kilku dłuższych związkach (nieformalnych) w których byłem z kobietami z którymi nie uprawiałem seksu ze względu na ich decyzje / problemy (względy zdrowotne / przekonania). Trwało to trochę czasu (były to dłuższe relacje) i rozpadało się.. nie w atmosferze wojny, ostrego konfliktu etc. Raczej "na spokojnie", w sposób przemyślany, chciałoby się rzec, naturalny.
Dziś wiem, że problem leży po mojej stronie (zgoda na akceptację jednostronnej decyzji i nienaturalne tłumienie własnych potrzeb). Podejmowałem się czegoś czego konsekwencje mnie przerastały (nie jestem prawiczkiem, więc na dłuższą metę "przytulanie" mi nie wystarczało). Zastanawiam się dlaczego decydowałem się na takie "trudniejsze" relacje?
Btw sugestie.. "bo jesteś frajerem słyszałem", także dziękuję z góry:)