A Mani Fest: istnieje lecz zbyt daleko w ...

13.04.12, 21:30
Fascynująca lektura, barwne pojedynki, na słowa, argument emocje, wyraźnie zarysowany linie partyjne, pouczajace i motywujace. Zdecydowana nota 10 od rumuńskiego sedżiego. Dziękuje. Teatr. Wniosek, tak jak niemożliwy jest kontakt z obca cywilizacja, o co postuluje w swoim paradoxie niejaki Fermi astrofizyk i kobieciarz, o czym tak pięknie pisze największy poeta polski Lem Stanisław, tak nie możliwe paradoksalnie jest porozumienie pomiędzy kobieta i mężczyzna. I nieważne jest z jakiego powodu. Czy to dlatego ze kompatybilne jednostki, istnieją od siebie zbyt daleko w czasie czy przestrzeni, czy moze dlatego ze natura życia jest niszczyć odmienności, A moze dlatego ze komunikacja jest zbyt wyczerpująca, kosztowna fizycznie. Mniejsza o powód, szanownego państwa, tutaj igrzyska, zdają sie w mojej ograniczonej zdolności pojmowania potwierdzać paradoksalna istotę płci relacji. Tylko czy to powód, żeby zrezygnować, z marzeń, żeby zrezygnować ze szczescia? Poddać sie. Pozwolić syzyfowemu glazowi stoczyć sie w dół żeby nieuchronnie roztrzaskal święty gral ekstatycznego spełnienia w ramionach jej, ONEJ. Zaprawde powiadam nie! Nie po trzykroc i trzykrastoc. Nie zgadzam sie, nie akceptuje, nie pozwalam. Pasta! Zakładam ze ona istnieje i nieważne ze, czy zbyt daleko w czasie i przestrzeni. Ale istnieje i jedyne do zaakceptowania rozwiazanie to ja znaleźć lub zginąć próbując.
    • bigbadpig Re: A Mani Fest: istnieje lecz zbyt daleko w ... 13.04.12, 23:09
      Twoja maniera jest bardziej męcząca niż 'robiąca wrażenie'
      • sabat77 Re: A Mani Fest: istnieje lecz zbyt daleko w ... 13.04.12, 23:16
        Skad masz pewnosc, ze to maniera ?
        • tygrys-bez-rys Ciekawe pytanie. 14.04.12, 00:01
          Intrygujące i semantycznie skoczne, no bo czy maniere wynikająca z jakiegoś defekty, w tym wypadku jak sie wydaje braku znajomosci formuły komunikacji w danym języku, czy w danej grupie, jest jeszcze ciagle maniera, stylem, charakterystyka czy już taka byc przestaje.
      • tygrys-bez-rys Klaniam sie 14.04.12, 00:04
        I dziękuje oczywiscie, za komentarz, pytaniem bez odpowiedzi pozostaje czy ta maniere mozna, czy powinno sie zmienić, na pierwsze, spróbuje sam odpowiedzieć, mozna, bo przy odpowiednim choćby nieskończoność wielkim nakładzie energi mozna wszystko, czy powinności sie, o ty mnie mam pojęcia. Czy moze pan odpowie? Rozumie ze stałym sie wtedy mniej meczach dla pana, ale czy mniej meczacy dla siebie? Czy mniej meczacy dla społeczeństwa? To pytanie o wolnosc, alteuizm i poświęcenie.
        • bigbadpig Re: Klaniam sie 14.04.12, 00:47
          mały apel: www.youtube.com/watch?v=T2iISWltdzc
          • tygrys-bez-rys Frapujace ... 14.04.12, 01:08
            ... Ja sie zastanawiam dlaczego akurat ą czy ę? A nie dajmy na to poprawne użycie znaków interpunkcyjnych, czy małych i drużyn liter. Gdzie jest granica? O ile sie nie mylę, ludzie czytają w fascynujący sposób , ludzie z pewnym doświadczeniem i wprawa nie składają liter w zgłosi, a te w slowa, jest to całkiem inny fascynujący a moze facsynujcący proces, bo nie ma znaczenia kolejność wszyskich liter czy tez ich kształt ale ogólny wzorzec słowa, w granicach błędu. Klaniam sie i polecam na przyszłość.
          • tygrys-bez-rys I jeszcze 14.04.12, 01:12
            Podaje źródło, obawiam sie mianowicie kolejnej wypadki, ze sie wyda iż wyciągam te faktoidy, jak Lema z przyslowiowej doopy.

            www.mrc-cbu.cam.ac.uk/people/matt.davis/cmabridge/
            • bigbadpig Re: I jeszcze 14.04.12, 01:34
              teraz rozumiem ideę tego bełkotu, przy odrobinie chęci da się przecież coś z tego zrozumieć
              • tygrys-bez-rys Tak, o radości ... 14.04.12, 01:48
                Tak, tak i raz jeszcze tak, uczucie spełnienia, satysfakcja tworzenia, tylko w taki sposób, moment chwały, kiedy wielki umysł ogarniety szalem zrozumienia, jak prorok pedofil, zawrzeć zdoła w kilku, krótkich trafnych i pojemnych slowach esensje edenu. Bosko Maestro. Dziękuje raz jeszcze. To jest bezcenna chwila, kiedy mozna ujrzeć siebie okiem drugiego.
    • yoric Re: A Mani Fest: istnieje lecz zbyt daleko w ... 13.04.12, 23:48
      To, że na Forum przebiega taniec godowy, nie znaczy (mam nadzieję), że taniec ten może mieć dowolną formę. W szczególności mam na myśli formę ortograficzną. Po drugie powinna zaistnieć reguła Lema polegająca na przeczytaniu czegoś Lema przed powołaniem się na Lema.
      • tygrys-bez-rys Taniec godowy, Wolnosc ekspresji i ... 14.04.12, 00:37
        ... Sukces przez stowarzyszenie ze St. Lemem. Bije sie w pierś, jestem winny wszystkim zarzuta, komentarza obserwacja. Moze trochę pomocy, dlaczego forma nie moze byc dowolna? Co do powoływania sie na Lema i Lema reguły, prawda, Preferuje Fermi'ego. Lema dodalem tylko ze względów grzecznosciowych, lokalnych.
      • tygrys-bez-rys urquhart 15.04.12, 11:54
        Jak już bym mial sie jakiemuś facetowi szczypac po tyłku, to chciałbym żeby było zabawnie. Urquhart ujmuje dystansem do siebie i otaczającego galimatiasu i tiramisu. Jego fascynacja fizycznym aspektami samczosci sugeruje witalnosc młodości. Motywy latynoskiej kultury kabaretowej, które ostatnio pojawiły sie w jego twórczości obiecują gorąca krew and a lot of fuckin' a kto tego nie lubi.
        • apersona Re: urquhart 17.04.12, 09:14
          Ciekawe, mi się Urquhart jawi nieodmiennie jako pięćdziesięciolatek z marzeniami dziewiętnastolatka
          • tygrys-bez-rys A o czym? 17.04.12, 09:29
            O czy marzy 19-latek?
            • apersona Re: A o czym? 17.04.12, 09:45
              Przypuszczam, że
              www.youtube.com/watch?v=FCE-QdWd1qQ
              • tygrys-bez-rys znaczy ze co? 17.04.12, 09:50
                'Cause I'm a gypsy.
                Are you coming with me?
                I might steal your clothes
                And wear them if they fit me.

                Jakis fetysz ubraniowy ma?
                • apersona Re: znaczy ze co? 17.04.12, 10:05
                  Może jej zimno w tych tiulowych szarfach. Ale nie dokopujmy się na siłę głębi w tekście. Czy ona wizualnie się kwalifikuje jako marzenie 19latka?
                  • hello-kitty2 Re: znaczy ze co? 17.04.12, 11:22
                    apersona napisała:

                    > Może jej zimno w tych tiulowych szarfach. Ale nie dokopujmy się na siłę głębi w
                    > tekście. Czy ona wizualnie się kwalifikuje jako marzenie 19latka?

                    Chcesz powiedziec, ze przecietny mlody mezczyzna marzy o starszej kobiecie? :)
                  • tygrys-bez-rys Nie 17.04.12, 12:09
                    19latki marza o delikatnej, wrazliwej, siostrzanej duszy, Ani z zielonego wzgorza, o nie winnej twarzy aniola, plaskiej dupie i cyckach.

                    ... To to chyba bardziej dla 39latka.
                    • apersona Marzenia 19 latka 20.04.12, 09:17
                      skąd moje wyobrażenie:
                      Albert Ellis chwalił się że już w wieku 19 lat skutecznie walczył ze swoją nieśmiałością. Postanowił zagadywać do dziewczyn w parku. Miał plan umówić się ze stoma w ciągu miesiąca, przespać ze wszystkimi i ożenić z kilkoma
                      • tygrys-bez-rys 19 latek to dziewietnostolatek 21.04.12, 09:08
                        nie wazne ile ma lat
    • tygrys-bez-rys Super ego, nie ma tego złego ... 15.04.12, 06:59
      Taniec godowy, no przecierz to takie proste, sam jestem swoim największym wrogiem, zastawiam na siebie paści i sidła. I dlatego właśnie, uczciwa zewnętrzna opinie cenie wysoko i przeglądem uważnie jak tubylcy koraliki i korycie pióra. Jeden z panów, wybaczcie ze nie zapamiętałem który, pouczyl mnie ze mój taniec gotowy, jest nie interesujący, zwyczajnie nudny a nadodatek bełkot. W pierwszym odruchu, egocentrycznej pasji, zignorowalem, jako niemadre i bez podstawne, bo sprzeczne z moim własny obrazem mnie, obrazem wewnętrznym, moim we mnie odbiciem. Lecz w czasie dzisiejszej porannej sesji samo refleksji, zreflektowalem sie ze jeszcze tak, ze jednak tak. Ze jest to taniec godowy, ze najwyraźniej moje ID, upatrzylo sobie tutaj jakieś panią, a moze kilka. Ze w końcu wbrew tego co mi sie o mnie zdaje nie jestem dwudziestoparolatkiem, na którego działają okraglosci, tylki, cycki, szminki, paski, kolory i humory. Nie tak łatwo jest mi sie postawić na baczność, na podstawie vizualizuje kobiecej prezentacji, dlatego tutaj, dlatego teraz moje ID reaguje na damskie miękkich i okraglosci wyrażonej słowem pisanym i nakazuje mi napinac sie podskakiwac i krescic, żeby wywrzec wrażenie, zdobyć, i byc rozpatrzonym i odebranym jako potencjalny kandydat na partnera, dawce, czy coś ... No właśnie co? Tak to jest jednak z tym ID, nigdy nie wiadomo w jakim kierunku zmierza.

      Zakładam ze taniec gotowy to coś co odbywa sie tylko w obecności, i pod obserwacja odpowiednich, podziwianych, pożądanych i zgrabnych (w ramach normy) partnerek. Postanowiłem zapytać siebie które to z pan spowodowały takie moje skądinąd podejrzane zachowanie.
      • tygrys-bez-rys Wiktoria Pierwsza 15.04.12, 07:12
        Elegancja. Wyrozumiałość. Okryta szalem starannej wypowiedzi, kobieta łącząca doświadczenie, którego nie potrzebuje popierać statystyka, z wyrozumialoscia graniczące z czułością. Kiedy zwraca sie do swojego rozmowcy per szanowny panie, czuje sie on jak najwazniejszy mezczyzna wjej zyciu. Oczarowala mnie absolutnie strategicznym rozumieniem relacji, mogącym płynąć tylko z niezwykle bogatego wnętrza, opatrzonego klasycznym pięknem kobiety porządnej przez tabuny wielbicieli i doskonale tego świadomej, choć skromnej i empatycznej. Magiczne zamienia banały w ponadczasowa prawdy.
      • tygrys-bez-rys OOOO Andzia 15.04.12, 07:31
        Pani wybaczy ale nie mogę o już o pani pomyśleć inaczej niż w rytm tej ludowej piosenki. Wielbicielka australijskich amantow antysemitow (na fali tej obserwacji zabiorą zdjęcie Mela do fryzjera i poproszę pana żeby mnie tak obciąl). Pozorny dysonans delikatności, dziewczecej świeżości ze stanowczoscia i brakiem podporządkowania, nadaje Andzi apetycznej wielowymiarowosci. Żadnego z jej wpisów nie mozna czytać, bez uśmiechu, przechodzacego często w krwawych rechot. Pewność siebie nakreśla w mojej wyobraźni apytyczne okraglosci i wszystko nieodpowiednie spojrzenie blyszczacych oczu, które stało sie początkiem końca wielu samców alfa.
      • tygrys-bez-rys Chora Suka 15.04.12, 07:44
        O czym mazy większość gimnazjalistów, gdy dorastac zaczyna? Żeby zostać weterynarzem? W pysk dostać, zostać podrapanym żeby zostać! Żeby mieć cyrk w domu każdego dnia kiedy tylko odrobine zdarzy mu sie wychylic poza przez Boginie wydrapana w jego-ego linie.

        Jednak małe dziewczynki są zrobione z SUGER and SPICE. A w końcu kiedyś jakoś gdzieś pomiędzy power lunch, wykladem z metafizyki behavioralnej Broyhla i sesja zumby, uda sie temu gimnazjaliscie polizac SUGER and SPICE takiego jakiego nigdy nie spróbował, takiego od jakiego traci sie zmysły.
      • tygrys-bez-rys Paranoja i dyskusja z i IDe 15.04.12, 07:49
        Przezyja tylko silni, przeżyja tylko paranoicy. W myśl tego zdania, wypda zastanowić sie czy ja tego maojego tańca gotowego nie uprawiam przed panami. Byc moze moje ID, zauroczone jest doskonaloscia męskich posladkow wyrazonych, hartem ducha, uykrytych w słowach bezkompromisowage zdania, czy zwyczajnie cudownych wykrzyknikach vitalnosci. Niech sie zastanówie.
        • tygrys-bez-rys Urquhart 15.04.12, 11:56
          Jak już bym mial sie jakiemuś facetowi szczypac po tyłku, to chciałbym żeby było zabawnie. Urquhart ujmuje dystansem do siebie i otaczającego galimatiasu i tiramisu. Jego fascynacja fizycznym aspektami samczosci sugeruje witalnosc młodości. Motywy latynoskiej kultury kabaretowej, które ostatnio pojawiły sie w jego twórczości obiecują gorąca krew and a lot of fuckin' a kto tego nie lubi.
          • urquhart Re: Urquhart 19.04.12, 22:58
            tygrys-bez-rys napisała:

            > Jak już bym mial sie jakiemuś facetowi szczypac po tyłku, to chciałbym żeby był
            > o zabawnie. Urquhart ujmuje dystansem do siebie i otaczającego galimatiasu i ti
            > ramisu. Jego fascynacja fizycznym aspektami samczosci sugeruje witalnosc młodoś

            tygrysa napisała?
            dobra tygrysa... dobra... a (urqu inspiruje się zaś buddyzmem)
            www.smog.pl/wideo/16938/owojone_tygrysy_w_tybecie/
            • tygrys-bez-rys "Szarżujący Bawół" 21.04.12, 09:56
              Wyższa Szkoła Taktu, Wdzięku i Elegancji .

              Miałem okazję, w roku 1960, wraz z oboma naukowymi skrzydłami, w tej samej ...

              Czego wszystkim naszym paniom życzy Pan Tygrys.
            • tygrys-bez-rys tygrysa napisała? 21.04.12, 10:01
              Uwazasz ze potrzeba pierwiastka kobiecego zeby docenic aututy meskosc?
        • tygrys-bez-rys Gomory 15.04.12, 12:16
          Slabosc do matematyków praktyków mam od osiągnięcia pelnoletnosci. Fascynuje mnie umiejętność przeniesienia, żelaznej logiki na grunt codzienności. Gomory zachwyca mnie swoją umiejętnością łatwego wyłożenia jak krowie przy rowie, w nawet skomplikowanej kwesti, ze jak sie do produkcji młotka zużywa dwa mlotki to sie mlotkow nie produkuje. Ponadto jestem sie w stanie założyć ze bardzo gardzi mieszanymi drinkami i nigdy nie piją nic przez rorke, co jest dla mnie kwintesencja męskości.
      • tygrys-bez-rys Hello Kitty - Lenina Crowne 28.05.12, 06:11
        www.youtube.com/watch?v=G8kCOsfM15c&feature=related
        -"everyone belongs to everyone else"?
    • tygrys-bez-rys Bhoja Air Flight 213 21.04.12, 09:53
      Wiekszoscia dni nie zdaje sobie sprawy z codziennosci wracania do nieswojego miejsca, w nieswoim zyciu zaplatany, sa jednak dni inne, kiedy los, czysty przypadek, kaze sie zastanowic, prosi, pomyslec daje, pochylic sie, zatrzymac, zreflektowac, kiedy swiat z chmury znaczen zamienia sie w drapieznika, z nim sie nie polemizuje, kawy sie nie pije, przed nim sie spierdala gdzie rosnie vanila, i cokolwiek jest to z czego robi sie curry, taki dzien zdarzyl mi sie jeden, raz tylko, jedan az do dzis. Jakby za jakims przelacznikiem, wyrazne sturktury dokladnie zdefiniowanego modelu swiatu zamieniaja sie w plamy, intensywne zmyslowscia istnienia, przez chwile mialem zludzenie ze dusza istnieje i jest jednym z cialem. Lecz dzis to nie tak ja wtedy, kiedy jadac absolutnie pustym pociagiem do ktorego starego, brudnego i smierdzacego wagonu, wsiadlem na koncu ostatniego naiwnego nadzieja rozdzialu ostatniego zycia, sam calkiem, i sam w pociagu, o zmierzchu milenium, pograzony w sobie, zajety hipnotycznym, szlachetnym, viruajcem krazkiem, ktorego juz nigdy potem nie zalozyc, ktory ona z dzika awantora wyrzocial teatralnie w fale jakies zarzyganej rzeki, wyrwal mnie z zadumy wtedy, chlopak w mundurze kolejowym, tym tylko ze byl, prosil, blagal tlumaczyl, ze tak nie mozna, ze przecierz widzi, ze przecierz wie, nie posluchalem, drwilem z niego, podstepnie dopytywalem, snulem szkaradne krnabne z slow polapki, na nic oczywiscie, bo on wiedzial, on byl miloscia. Dzis, w biegu, zeby sie nie spoznic, w konflikcie ze swoim pragnieniem wyjatkowosci, natrectwem, wstretem do chamstwa pospiechu, z pyskiem i wrzaskiem, czy wy wiecie KTO ja jestem, zdarzylem, usiadlem, w sobie pelen siebie,tuz obok mnie, siedzial on ochydny o wypolerowanych pazorach, snow opwiesci o gorach zlota, o sprawiedlowosci, o niczem, o hardosci ducha, o smaku kubanskich cygara i kobiet, dazeniu do wladzy, skarbach, spiacych krolwnach, drapal te mamidla pazorami na lsniacej powierzchni stolika do gry w szachy, lasil sie jak lasica weza, zapomnialem ze mnie tu wcale nie mialo byc, ze to calkiem przypadkiem, ze to nie ten, ze to godzina predzej, omamil mnie, psi syn, obrabowal ze swiadomosci, zlizal ze mnie koncetracje i uwage, a potem zostawil, poszedl, ocknolem sie w korytarzu zrozumienia, sam jestem, ze belzebooba czar przestal dzialac, poczolem zal, o to ze soba jestem, ze siebie nieprzekroczyc zdolam, boze powiedzialem, czemos mnie oposcil, i ze sposzczona glowa, ruszylem spowrotem w nieswoje zycie, slepy, niewidzacy, oblakany zalem, beznadziejny, o zamgloncyh oczach krotkowidza, on znowu, chlopa juz nie, mezczyzna ale ten sam, szofer nie kolejarz, kaznodzieja, widzial, widzial, mowil, odszedl. Zostawil mi znowu wybor, ktory taki jasny i oczywisty prze nim, stracil juz blask, zmarnial, zaraz uschnie i w proch sie rozsypie, w miejscu nie mojego istnienia. Czy nigdy nie zmienia sie nic - pomyslalem.
      • tygrys-bez-rys Re: Bhoja Air Flight 213 21.04.12, 10:52
        Zdac sobie sprwe ze sie zostalo pretensjonalnym pierdolcem, nikim , posklejanym z wyobrazen powycinanych z kolorowych czasopism dla nastolatkow kutafonem. Wiesz ze zaczynasz dobrze dzien opierdalajac parkingowego, za to ze zostawiles auto na swiatlach, i ze zmarnowali 30 minut twojego zycia bo musiales czekac jak Cie ktos przyjedzie baterie podladowac, potem szybko na samolot a tam co? Siadasz obok takiego samego fiuta jak ty, ktory nie potrafi rozmwiac o niczym innym tylko jak bardzo wszyscy sa glupimi chujami, jak to wszystkich utrzymujemy, i zamiast powiedziec mu ze ma zamknac ryj, gapisz sie na jego roleksa, i zastanwiasz sie czy to nie knockoff bo odrobine nierowno chyba chodzi. No i czy moze nie powinien zostac twoim mentorem, ten fiut, powiedziec ci co i jak, zebys poznal odpowiednich ludzi, moze dal kesa w jakims dilu. No nie,nie nie, wiadomo, nie wiesz tego wtedy. To wszystko widac w retrospekcji. Jak sie masz wogle nad tym czas zastanowic. Choc moze nie, zastanawiasz sie codziennie, bo czujesz ze cos jest nie tak ale to nigdy nie jest wyrazne, zawsze masz plan, wybzykacj brazylijke, japonke, ukrainke, zalapac sie na jakis deal, po co? No a co masz robic? Jakie masz inne alternatywy. Przecierz ona Cie porzucila, bo jestes zlym facetem, bo zdradzasz, oszukujesz. Poszedles w trabe. Momenty refleksji sa nieliczne, krotkie i szybko usuwane z pamieci. Naliczylem dwa z dziesiejszym. Ostatni raz to sie zdzarzylo kiedy w pociagu z moskwy o 6 rano, 1 stycznia, rozwazalem sprawe rozwodu, zjebanego zwiazku, calego tego syfum, podszedl do mnie kolejarz, konduktor, mlody chlopak, okazalo sie ze seminarzysta, czy ja sie nazwa taki kadet, kandydat na ksiedza, no i zaczal ze mnie rozmwiac surrealnie, o Bogu, o obowiazku duszy, ni z gruchy ni z pietruchy, tylko czy ja cos z tego zrozumialem, nic, pewnie dalej nic nie rozumiem, nawet podejrzewam ze nikt nie rozumie, ale najadlem sie strachu, nie tylko ze mnie zgwalci, ten kaznodzieja konduktor ale moze ze cos mi powaznie odbierdolilo i mam chalucynacje po gadajace wodzie z ruslandu. Troche o tym myslalem co on mowil, kochanka wyrzuciala moja obraczke do wisly, ja sie spakochawalem jak to zaawsze robie i pojechalem w pizdu. Zapomnialem o sprawie az do dzisja. Nie nie do momentu kiedy zjebalem parkingowego, przpomnialem sobie znacznie pozniej. Choc to sie zaczyna rozmazywac, i powraca mi normalna optyka. To bylo zaraz po tym jak rozmwaialem z bucem z roleksem, no i tez nic by nie bylo w tym nadzwyczajnego, rozmow z tym mukiem wprawila mnie w swietny humer, i wbilem w limo, ale nie bylo tam zwyklego Jana, byl jakis nowy Jan. Zgadza sie zapomnialem zadzwonic predzej ze ma po mnie przyjechac, pewnie dlatego ze tak sie podeksyctowalem opierdalaniem parkingowego, no wiec przyjechal inny Jan i to biala fura, co juz mi sie wydalo pedalskie, i zrobilem focha, powiedzialem mu ze ja nie jestem Maryja Kary zeby jezdzic bial fura, usmiechanal sie przeprosil, i pojechal. Przemily czlwiek, sprawil ze z naburszonego cymbala zmienilem sie protekcjialnego kretyna, i zaszczycilem go rozmowa! O CO!? I co?! To byl ON, kolejarz Moskiwczanin! Seminarzysta! Zapytal czy pamieta, czy jest Bog w moim zyciu. Jaja mi zdertwialy, zabraklo oddechu. Wysiadlem, napielm sie przeczytalem o Bhoja Air Flight 213 ... No teraz tak sobie mysle ... ja pierdole, takie fczasy. Jak to bylo? Do 2 razy sztuka.
        • sabat77 Re: Bhoja Air Flight 213 21.04.12, 12:32
          tygrys-bez-rys napisała:
          > Przemily czlwiek, sprawil ze z naburszonego cymbala
          > zmienilem sie protekcjialnego kretyna, i zaszczycilem go rozmowa! O CO!? I co?
          > ! To byl ON, kolejarz Moskiwczanin! Seminarzysta! Zapytal czy pamieta, czy jest
          > Bog w moim zyciu. Jaja mi zdertwialy, zabraklo oddechu. Wysiadlem, napielm sie
          > przeczytalem o Bhoja Air Flight 213 ... No teraz tak sobie mysle ... ja pierdo
          > le, takie fczasy. Jak to bylo? Do 2 razy sztuka.

          Zuch z ciebie. Kto by się tam dziś przejmował kolejarzami, a seminarzystami to już zupełnie nie. Toć już lepiej napić się wódki, zagrać w szachy czy karty jakieś, najkorzystniej w jakimś dobrym towarzystwie wieczorową porą...
          Zamiast histeryzować kto jest w czyim życiu i po co...
          • tygrys-bez-rys podejrzewam 23.04.12, 19:06
            Ja sie przejmuje wszystkimi, mam wielkie serce a w nim pelno dziur, placze na komediach romantycznych, zaden ze mnie zuch, jaja przez 3 dni w uscisku lodowatym, wczoraj znowu przetrzepalo mi dupsko, cisza jak w 3 czesci dziadow, moze przemawia do mnie univers? Kiedy wpisywalem napivek wczoraj. (Zawsze jak to robie dopisuje do pelne cyfry, nie lubie czesciowych rozwiazaj.) Dzis wyszlo 6.66. W piatek psi syn i kolejarz-szofer-seminarzysta. Galopujaca megalonia? Zbieg okolicznosci? Percepcja jest rzeczywistoscia.
      • sabat77 Re: Bhoja Air Flight 213 21.04.12, 12:25
        Obszedł się z Tobą niesłychanie łaskawie. A nosi wciąż tą staromodną laseczkę ze srebrną głową pudla ?

        Kolejarzem bym się nie przejmował. Plącze się wszędzie i nic z tego mądrego nie wynika.
        Bóg raczy wiedzieć po co się tak plącze, uściślając.
        • apersona Re: Bhoja Air Flight 213 21.04.12, 23:00
          zimno korytarzem konductor w niemieckim skorzanym mundure o tęczowych oczach jak kobieta nie musiało mu się wydawać nie powinien tyle pić żeby
          • tygrys-bez-rys ja nie pije 23.04.12, 19:09
            boje sie juz od pewnego czasu, co sie zdarzy jezeli znowu zaczne, o on to nie wiem
        • tygrys-bez-rys rozbierzne cele 23.04.12, 19:14
          To co dla Ciebie moze byc dobre dla mnie bedzie zgubne. Ja poszukuje milosci, spelnienia, ekstazy polaczenie, a nie rudchy dup o wielkich cycach na jedna noc.

          Ja mysle ze poprostu musze sie zdecydowac.
    • tygrys-bez-rys Oj kunewka, ... 07.05.12, 11:10
      Zgumilem, Zapomnialem, Zapodzialem, Pasek, cos sie swieci.
    • tygrys-bez-rys Dlaczego nie , I dlaczego tak 15.05.12, 03:26
      Przechadzjac sie zaulkami zataloczonymi ulicznymi sprzedawcami przeroznego badziewia, napadli mnie myśli, napadli mnie dopiero po tym jak zaobaczylem chłopa w swetrach obcisly, chłopa o biuscie jak mi sie w rozmiarze b100. Zdecydowanie miał biust, tego jestem pewien zdecydowanie sterczace sutki, potkreslaly jego zmęczona seksualnośc, a ja zastanawiałem sie daje, dlaczego tak bardzo podjudzaj mnie kobiece okraglosci, apteyczne kształty, delikatności rysow twarzy, wiążące sie okraglosci, lecz tylko wtedy kied ujawnione w kontekście kobiecej doskonałości, natomiast chłop z cycaty wywołuje wymiot, odruch obrzydzenie. Czy to byt kształtuje świadomość? Ogryzajac śmierdzące kurze łapy, w oparach palonego maku, zastanawiałem sie co mogło bym mnie skłonić, czy uroczy chłopak, drobnej budowy, o kocich oczetach, owiane mgła tajemniczości, przecierz fizycznie nie różnicy sie niczym, tak minimalna zmiana, Nieistona różnica morflogiczna nadje sedno, określa nasza relacje, apteyczne związki, czy to sprawa wyrazistej iluzji optycznej jaka samice uprawiam nacodzien aby uwieść samców, czy sztuczka emocjonalnej hardosci exponowana prze samców dla podboju ciał kobiecych, co sprawia, ze tak właśnie lecz nie inaczej - pomyślałem polykajac napój z rybich wątrob. Pomyślałem ostatni prżebyleskiem świadomości, padlem na płaszcze, zasnolem.
      • urquhart Re: Dlaczego nie , I dlaczego tak 15.05.12, 06:29
        Homofob!

        :)
        • tygrys-bez-rys Z dooopy wyssane ... 19.05.12, 07:57
          ... Kocoply, panie starszy, ja kocham wszelkie homo, raz nawet na dalekiej północy, kiedy mróz jaja sciskal , zrobiłem zdjęcie, zdjęcie puszki homo. Myśle ze wystarczy za dowód i przestroge, klaniam sie.
Pełna wersja