tygrys-bez-rys
13.04.12, 21:30
Fascynująca lektura, barwne pojedynki, na słowa, argument emocje, wyraźnie zarysowany linie partyjne, pouczajace i motywujace. Zdecydowana nota 10 od rumuńskiego sedżiego. Dziękuje. Teatr. Wniosek, tak jak niemożliwy jest kontakt z obca cywilizacja, o co postuluje w swoim paradoxie niejaki Fermi astrofizyk i kobieciarz, o czym tak pięknie pisze największy poeta polski Lem Stanisław, tak nie możliwe paradoksalnie jest porozumienie pomiędzy kobieta i mężczyzna. I nieważne jest z jakiego powodu. Czy to dlatego ze kompatybilne jednostki, istnieją od siebie zbyt daleko w czasie czy przestrzeni, czy moze dlatego ze natura życia jest niszczyć odmienności, A moze dlatego ze komunikacja jest zbyt wyczerpująca, kosztowna fizycznie. Mniejsza o powód, szanownego państwa, tutaj igrzyska, zdają sie w mojej ograniczonej zdolności pojmowania potwierdzać paradoksalna istotę płci relacji. Tylko czy to powód, żeby zrezygnować, z marzeń, żeby zrezygnować ze szczescia? Poddać sie. Pozwolić syzyfowemu glazowi stoczyć sie w dół żeby nieuchronnie roztrzaskal święty gral ekstatycznego spełnienia w ramionach jej, ONEJ. Zaprawde powiadam nie! Nie po trzykroc i trzykrastoc. Nie zgadzam sie, nie akceptuje, nie pozwalam. Pasta! Zakładam ze ona istnieje i nieważne ze, czy zbyt daleko w czasie i przestrzeni. Ale istnieje i jedyne do zaakceptowania rozwiazanie to ja znaleźć lub zginąć próbując.