Brak logiki

28.04.12, 15:06
Wyjaśnijcie, proszę, dlaczego bardzo często kobiety są niedopieszczone a faceci wolą zapłacić i zrobić to z dziwką. Przecież to nielogiczne.
    • sabat77 Re: Brak logiki 28.04.12, 15:56
      Wrecz przeciwnie, to jest szalenie logiczne. To sa mezczyzni robotnice i kobiety o gorszych genach, ktorymi nie zainteresowali sie lokalni samce alfa :)

      jedna i druga grupa nie mogla by sobie nawzajem pomoc, bo nie umieliby na siebie patrzec bez obrzydzenia :)
      • antheax Re: Brak logiki 28.04.12, 16:44
        O jakich grupach piszemy?

        1. Kobiety które są niedopieszczone
        2. Faceci, którzy chcą seksu
        3. Dziwki
        4. Lokalni samce alfa

        Dlaczego oni wszyscy razem nie mogą się zgrać?

        Sugerujesz, że dziwki mają lepsze geny i dlatego faceci wybierają dziwki a nie niedopieszczone laski? Sugerujesz, że dziwki są bardziej atrakcyjne niż zadbane biznes-woman-ki i karierowiczki?!

        Wiesz, jak się zastanawiałam, czy nie zostać dziwką - bo lubię seks - to uznałam, że nie chciałabym być dziwką bo nie zgodziłabym się być na samym dole w hierarchii społecznej. Ale jak mam zawód, w którym jestem na górze, to widzę, że faceci śmigają do dziwek

        To znaczy widzę na forach. Bo w realu to jak dotąd nie miałam odwagi, by wystawić nos z małżeńskiego grajdołka
        • sabat77 Re: Brak logiki 28.04.12, 16:50
          Problem w tym, ze ci co smigaja do dziwek sa w lwiej czesci ponizej poprzeczki atrakcyjnej business woman, a ktorzy nie smigaja, zwykle tkwia w udanych zwiazkach i ich z nich nie wyluskasz. To tak z Twojej perspektywy.
          • hello-kitty2 Re: Brak logiki 28.04.12, 17:11
            antheax napisała:

            > To znaczy widzę na forach. Bo w realu to jak dotąd nie miałam odwagi, by wystaw
            > ić nos z małżeńskiego grajdołka


            A co slychac w malzenskim grajdolku? :)
            • antheax Re: Brak logiki 28.04.12, 17:31
              nudy na pudy. Mąż pracoholic wybiera pracę a nie mnie. Pracę dodatkową oprócz zwykłej pracy zawodowej. Ma taką minę, jakby chciał pokazać, jaki jest przez to idealny. Widać, że się stara tylko nie w tą stronę.

              Co może zrobić zaniedbywana żona? Oczywiście może znaleźć sobie kochanka. Tylko nie do końca wiem, gdzie zacząć szukać. Wstępnie zaczęłam od byłych sympatii - tak wydało mi się najbezpieczniej - było miło ale się nie rozwinęło.

              Jak zajrzałam na portale towarzyskie to okazało się, że dla mężatek są tylko niepoważne oferty. No bo jak miałoby być inaczej.

              Mąż kupił mi fioletowy wibrator w złote wzorki. Na kształt dokładnie swojego penisa. Ale bez żywego kochającego człowieka ten wibrator wydaje mi się pusty
              • sabat77 Re: Brak logiki 28.04.12, 18:03
                Co to znaczy ze sie nie rozwinelo ? Czemu ogloszenia byly niepowazne ?
                • hello-kitty2 Re: Brak logiki 28.04.12, 18:24
                  antheax napisała:

                  > Co może zrobić zaniedbywana żona? Oczywiście może znaleźć sobie kochanka. Tylko
                  > nie do końca wiem, gdzie zacząć szukać.

                  No to juz, jest ju conajmniej jeden pan :) Sabat77 przedstaw sie :)

                  A na powaznie, co cie interesuje? Seks za seks? Czy ogolnie: go with the flow, a potem sie zobaczy? To wtedy moze doradzimy gdzie tego pana spotkac :)

                  A maz to tak na dobre sie wylogowal? Czy od czasu do czasu przypomina sobie o tobie?


                  • antheax Re: Brak logiki 28.04.12, 20:47
                    Co mnie interesuje? Bezpieczny seks.

                    Bezpieczny pod względem bakteriologicznym. Myślę, że jestem tak namiętna, że kondom mógłby nie wystarczyć

                    Bezpieczny pod względem ewentualnych przykrości w małżeństwie - dyskrecja i pewność, że nie będę miała kłopotów także w czasie rozwodu, gdyby nastąpił

                    Bezpieczny w tym sensie, że nie trafię na zboka

                    I bezpieczny dla moich emocji. Jeżeli przypadkiem włączy się miłość to facet stworzy możliwość realizacji uczucia a nie tylko pożądania
                    • sabat77 Re: Brak logiki 29.04.12, 10:33
                      Tzn ze swoimi bylymi sympatiami, z ktorymi bylo milo takiego seksu nie uprawialas ?
                      • antheax Re: Brak logiki 29.04.12, 11:37
                        No wiesz, na forum nie zamierzam opisywać, jak bardzo było miło spotkać się z byłą sympatią. Mimo wszystko byłe sympatie nie zamierzają przeprowadzać się z żonami, dziećmi i dobytkiem do innego miasta/państwa tylko dlatego, że mój mąż przestał deklarować miłość do mnie a stał się pracoholikiem
                    • odbieracz Re: Brak logiki 01.05.12, 11:51
                      nie bardzo rozumiem ostatniego - oczekujesz od przygodnego kochanka nie tylko dobrego seksu, ale i gwarancji że jest czysty, nie jest zboczony, a jak się okaże że będziesz miała bałagan w głowie to stanie na wysokości zadania i stanie się twoim "chłopakiem" (czytaj: oficjalnym kochankiem z którym publicznie będziesz chciała się obnosić i uprawiać "miłość" zamiast seksu)? Może po prostu szukasz męża? Czyli witam w klubie milionów niedopieszczonych :)
                • antheax Re: Brak logiki 28.04.12, 21:45
                  Ogłoszenia dla mężatek są niepoważne bo panowie startują od razu ze stojącym członkiem. Nie kupują kwiatów, nie zapraszają w ciekawe miejsca, nie są romantyczni. Lubię seks ale nie jestem bezrefleksyjną dupą. Nawet jeżeli w trakcie seksu kompletnie się zapominam i na pewno wtedy nie myślę to przed seksem i po seksie jednak myślę

                  Akurat trafiłam na portal, gdzie na zdjęciach zamiast twarzy i wizerunku mężczyzny były tylko penisy. Nie mam nic do penisów ale stąd wydedukowałam, że na tym portalu ogłaszają się nieromantyczne typy
                  • kag73 Re: Brak logiki 28.04.12, 23:11
                    Hmm, trudno oczekiwac, zeby mezczyni gotowi na seks z mezatka silili sie na romantyzm i kwiatki. W koncu ta mezatka seksu szuka i nie trzeba/nie da jej sie zdobyc.
                    W sumie ich rozumiem, mezczyni tez ludzie, maja uczucia, nie chca sie angazowac emocjonalnie w cos co ma marne szanse na cos wiecej niz seks.
                    Oni w Twoich myslach nie czytaja, nie wiedza, ze jak sie zakochasz(jezeli w ogole sie zakochasz) gotowa bedziesz rzucic meza i zaczac cos z nowym.
                    I dlaczego mieliby silic sie na oferowanie ciekawych miejsc i kwiaty, niby coz dostana w zamian od mezatki? Seks? Jasne, ale w koncu ona tez TYLKO tego seksu szuka, czyli nie daje tylko bierze, albo daje i bierze. To samo moze dostac od nich. W koncu nie zrewanzuje sie zaproszeniem na nalesniki czy chociazy pomidorowke np. :)
                  • that.bitch.is.sick Re: Brak logiki 29.04.12, 01:56
                    antheax napisała:

                    > Ogłoszenia dla mężatek są niepoważne bo panowie startują od razu ze stojącym cz
                    > łonkiem. Nie kupują kwiatów, nie zapraszają w ciekawe miejsca, nie są romantycz
                    > ni. Lubię seks ale nie jestem bezrefleksyjną dupą. Nawet jeżeli w trakcie seksu
                    > kompletnie się zapominam i na pewno wtedy nie myślę to przed seksem i po seksi
                    > e jednak myślę
                    >
                    > Akurat trafiłam na portal, gdzie na zdjęciach zamiast twarzy i wizerunku mężczy
                    > zny były tylko penisy. Nie mam nic do penisów ale stąd wydedukowałam, że na tym
                    > portalu ogłaszają się nieromantyczne typy

                    Dyskutujesz sobie rozrywkowo na forum o zdradzie męża i poszukiwaniach gościa do pukania, wykazujesz totalny indyferentyzm moralny w kwestii lojalności małżeńskiej, do kandydatów na kochanków podchodzisz czysto konsumpcyjnie, jak do zakupu nowej pary kapci i twierdzisz że nie jesteś "bezrefleksyjną dupą":), oczekujesz zaangażowania, romantycznej otoczki i jeszcze zastanawiasz się dlaczego faceci chodzą do dziwek?:-D
                    Po przeczytani Twoich postów mam pewne przypuszczenie. Może chodzi im o bliskość fizyczną, a nie żeby uwiesiła się na nich emocjonalnie znudzona harpia bez uczuć?


                    Może żeby dać tyle samo ile dostaną w zamian?:)
                  • proto Re: Brak logiki 29.04.12, 15:52
                    Cholera, właśnie odpowiedziałaś sobie sama na pytanie, dlaczego faceci chodzą do dziwek,

                    Bo nie trzeba uprawiać tej całej maskarady z kwiatami, restauracjami romantyzmem.

                    Idziesz, płacisz bawisz się godzinę albo dwie i wracasz do swojego normalnego męskiego życia. :)))))

                    Oczywiście, jak ktoś nie ma kasy to musi się męczyć, zakłada profile na sympatiach, zbiornikach czy innych portalach i szuka najlepiej mężatek.

                    Mężatki są najlepszymi kandydatkami na kochanki. Utrzymują się albo same albo utrzymuje je mąż, nie trzeba tyle czasu poświęcać, znajomość erotyczna utrzymuje się automatycznie pobudzana przez wyobraźnie kobiety, która wie że zrywa zakazany owoc. To potęguje jej wyobraźnia i ochotę a kochankowi ułatwia zadanie.
                  • sabat77 Re: Brak logiki 05.05.12, 07:36
                    O, z ciekawosci zagladnalem na portal i chyba trafilem na ten sam. Poniewaz ogladalem panie to zauwazylem ze startuja z wypietymi pupami i nagimi piersiami. W dodatku na wstepie obrazaja czytajacych ogloszenia i sa aroganckie. Czy mimo tego mozna przyjac, ze oczekuja kwiatow i romantcznych kolacji przy swiecach ? :)
                    • urquhart odganiają się od osobników poniżej ich oczekiwań 05.05.12, 08:51
                      sabat77 napisał:

                      > O, z ciekawosci zagladnalem na portal i chyba trafilem na ten sam. Poniewaz ogl
                      > adalem panie to zauwazylem ze startuja z wypietymi pupami i nagimi piersiami. W
                      > dodatku na wstepie obrazaja czytajacych ogloszenia i sa aroganckie. Czy mimo t
                      > ego mozna przyjac, ze oczekuja kwiatow i romantcznych kolacji przy swiecach ? :
                      > )

                      panie jak wszędzie kuszą czym potrafia, ale jednocześnie odganiają się od osobników poniżej ich oczekiwań, dopiero jak nic sie nie znajdzie w jakimś czasie, obniżają te oczekiwania :)
                      obserwacja tego była postawo stworzenia tzw teorii gier wykorzystywanej dziś powszechnie w ekonomii
                    • that.bitch.is.sick Re: Brak logiki 05.05.12, 10:34
                      sabat77 napisał:

                      > O, z ciekawosci zagladnalem na portal i chyba trafilem na ten sam. Poniewaz ogl
                      > adalem panie to zauwazylem ze startuja z wypietymi pupami i nagimi piersiami. W
                      > dodatku na wstepie obrazaja czytajacych ogloszenia i sa aroganckie. Czy mimo t
                      > ego mozna przyjac, ze oczekuja kwiatow i romantcznych kolacji przy swiecach ? :
                      > )
                      Sabat77 czy ty przez ten czas w klasztorze byłeś że wszystko Ci trzeba tłumaczyć?To potwierdza badania Izdebskiego, że zasobami dzielić się nie trzeba. Najpierw mówiłeś że to nieprawda że można mieć seks za free, teraz gadasz że nie oczekują romantycznych kolacji. Są takie co oczekują. A swoją drogą może dlatego faceci chodzą do prostytutek, bo seks za darmo już tak nie smakuje, to świniobicie a nie polowanie. Rzuca się na padlinę tylko hiena, łowca będzie polował.
              • kutuzow Hipokryzja autorki aż wali po oczach 28.04.12, 23:54
                antheax ---> to niesamowite że wytykasz brak logiki w zachowaniu facetów, jednocześnie sama będąc hipokrytką i stosujesz filozofię Kalego (szukając seksu poza związkiem).

                Facet jak ma źle w małżeństwie to powinien wg Ciebie zamiast chodzić na dziwki rzucić wszystko i znaleźc innną, ale jak kobieta (w tym przypadku Ty sama) masz źle.... to rozwód już nie wchodzi w grę (bo nie będzie już tak fajnie i wygodnie). Łatwiej bowiem znaleźć sobie kochanka. Przy okazji cała lista wymagań, żeby kochanek był odpowiednio dyskretny i potrafił się wpasować w Twoje oczekiwania.

                Ci facecji których tak nie rozumiesz robią dokładnie to samo co Ty. Trzymają się swego ciepłego gniazdka rodzinnego i szukają wrażeń poza nim. Gdyby nie mała różnica że oni chcąc seksu muszą dużo więcej zainwestować (zerknij na swoją własną listę oczekiwań które stawiasz kochankowi), to łatwiej jest im zapłacić za seks. Kobiety zaś mogą wybierać w kochankach niczym w ulęgałkach -od tajemnica rozwiązana.

                odpowiednie cytaty -żeby nie było że zmyślam:

                antheax napisała:
                >Co może zrobić zaniedbywana żona? Oczywiście może znaleźć sobie kochanka. Tylko
                > nie do końca wiem, gdzie zacząć szukać. Wstępnie zaczęłam od byłych sympatii -
                > tak wydało mi się najbezpieczniej - było miło ale się nie rozwinęło.

                >Akurat uwiłam sobie gniazdko we wspólnym domu i chcę skorzystać z tego, co sobie
                > przygotowałam
                forum.gazeta.pl/forum/w,15128,135481352,135488321,Re_Brak_logiki.html
                "Punkty 1-4 to głupota faceta! Powinien wiązać się oficjalnie z kobietą, z którą jest dopasowany seksualnie!!!!! Niech rzuci tą żonę czy narzeczoną i znajdzie taką, z którą będą wzajemnie zaspokajali swoje potrzeby. Zrobi tym przysługę i sobie i tym kobietom. Da im szansę na uczciwego mężczyznę, prawdziwą miłość i prawdziwą bliskość"
                forum.gazeta.pl/forum/w,15128,135481352,135487857,Re_Brak_logiki.html
    • gomory Re: Brak logiki 28.04.12, 20:58
      Jestesmy niechetnymi zmianom twardoglowymi tradycjonalistami. Wiec w swojej masie trzymamy sie starozytnego glosu Seneki gloszacego teze, ze zone nalezy pukac z obowiazku, a po przyjemnosci chadza sie do domu publicznego.
      Dla rozgrzeszenia tej filozofii tej filozfii nadmienic trzeba, ze jego zona nie cieszyla oka wzrokowca, unikala lizania oraz wymyslniejszych technik i pozycji. Odwrotnie niz kobiety nieciezkich obyczajow.
      BtW: niedopieszczonym zonom zadnym zglebiania meskiej logiki wypada podsunac pomysl przetestowania sie w roli dziwki. Moze to doswiadczenie dostarczy pare cennych spostrzezen?
      • antheax No właśnie 28.04.12, 21:21
        Jak chciałam urządzić sypialnię w taki sposób, żeby nad małżeńskim łóżkiem były przyklejone dwa gołąbki (tzn. płaskorzeźba z dwoma gołąbkami) to mąż się oburzył i powiedział, że ma być namalowany napis: CZERWONY BURDEL. Zdziwiłam się i powiedziałam, że wtedy obok napisu trzeba jeszcze umieścić cennik i czy on jest przygotowany finansowo na takie rozwiązanie. No to teraz ani napisu ani gołąbków nie ma :(
        Aha seksu też nie ma :(
    • lajosz3 Re: Brak logiki 28.04.12, 21:49
      Moim zdaniem, ilu facetów tyle przyczyn.

      Moja typy wyglądają tak:
      1. Facet jest żonaty, ale żona reglamentuje seks, więc idzie do burdelu.
      2. Facet jest żonaty, żona daje ile może, ale jemu i tak mało, więc idzie do burdelu.
      3. Facet jest żonaty, żona daje ile on chce, ale jakość jest taka sobie, więc szuka czegoś mocniejszego w burdelu.
      4. Facet nie jest żonaty, ma kobietę/dziewczynę która trzeba zdobywać, a w tzw. międzyczasie musi przecież zrobić coś z ptakiem, wiec idzie do burdelu.
      5. Facet nie jest żonaty, ale praca tak mocno go absorbuje, że nie ma czasu na takie rzeczy jak seks. Jednak jest facetem i potrzeby ma. Idzie więc do burdelu załatwić potrzebę.
      6. Facet nie jest żonaty, nie ma kobiety/dziewczyny, a wszystko dlatego, że jego fizis jest wyjątkowo nieatrakcyjna i ma bardzo marne szanse na seks z kimkolwiek, więc idzie do burdelu.
      • killarney5 Re: Brak logiki 28.04.12, 21:59
        Antheax - co cię trzyma przy tym nierokującym pracoholiku? Sześcioro dzieci czy kredyt na 3 mln PLN? Bo inaczje nie rozumiem, co tam jeszcze robisz. No chyba, że to pokuta za wybranie takiego dysfukcjonalnego egzemplarza...
        • antheax Re: Brak logiki 28.04.12, 22:24
          Akurat uwiłam sobie gniazdko we wspólnym domu i chcę skorzystać z tego, co sobie przygotowałam

          Z tego bezpiecznego i miłego, wręcz komfortowego gniazdka widzę rozwój innych znajomych małżeństw. Ich rozstania, rozwody, kryzysy. Widzę, jak na tym wychodzą. Widzę koleżankę nagle 10 lat starszą. Po kilku miesiącach od poprzedniego spotkania jest 10 lat starsza! Widzę inną, trzymającą się kurczowo męża, który jej nie szanuje a ona nie ma własnego majątku i zgadza się na wszystko. Widzę rzeczywistość dookoła i widzę, że świat sam w sobie nie jest różowy.

          Dzieci mam trochę mniej niż sześcioro. Za parę lat będą samodzielne. Rozwijają się bezproblemowo, nie chcę im tego zaburzyć.
      • antheax Re: Brak logiki 28.04.12, 22:03
        Punkty 1-4 to głupota faceta! Powinien wiązać się oficjalnie z kobietą, z którą jest dopasowany seksualnie!!!!! Niech rzuci tą żonę czy narzeczoną i znajdzie taką, z którą będą wzajemnie zaspokajali swoje potrzeby. Zrobi tym przysługę i sobie i tym kobietom. Da im szansę na uczciwego mężczyznę, prawdziwą miłość i prawdziwą bliskość

        Punkt 5. jest czysty moralnie
        Punkt 6. w sumie też. Kwestia urody jest trochę sporna. Co dla jednego jest brzydkie dla drugiego może być piękne
        • lajosz3 Re: Brak logiki 28.04.12, 22:21
          antheax napisała:
          "głupota faceta! Powinien wiązać się oficjalnie z kobietą, z którą jest dopasowany seksualnie!!!!!"

          Cały problem w tym, że i jedno i drugie, na początku myśli że są dobrani idealnie, a myślą tak dlatego, że chemia jeszcze działa i w ogóle są młodzi.

          dodatkowo antheax napisała:
          "Niech rzuci tą żonę czy narzeczoną i znajdzie taką, z którą będą wzajemnie zaspokajali swoje potrzeby. Zrobi tym przysługę i sobie i tym kobietom. Da im szansę na uczciwego mężczyznę, prawdziwą miłość i prawdziwą bliskość"

          Nie rozumiem dlaczego ma to dotyczyć tylko facetów, toż powyższe mogłoby to równie dobrze brzmieć tak:
          "Niech rzuci tego męża czy narzeczonego i znajdzie takiego, z którym będą wzajemnie zaspokajali swoje potrzeby. Zrobi tym przysługę i sobie i tym mężczyznom. Da im szansę na uczciwą kobietę, prawdziwą miłość i prawdziwą bliskość"
          • antheax Re: Brak logiki 28.04.12, 22:26
            Przecież biedna żona nie wie, że mąż chadza do burdelu to skąd może wiedzieć, co jest grane? To facet w tym układzie rozdaje karty
            • lajosz3 Re: Brak logiki 28.04.12, 23:03
              Ale do której części mojego posta się odnosisz ?
              • antheax Re: Brak logiki 28.04.12, 23:09
                Komentuję następujący fragment Twojego posta:

                "Nie rozumiem dlaczego ma to dotyczyć tylko facetów, toż powyższe mogłoby to równie dobrze brzmieć tak:
                "Niech rzuci tego męża czy narzeczonego i znajdzie takiego, z którym będą wzajemnie zaspokajali swoje potrzeby. Zrobi tym przysługę i sobie i tym mężczyznom. Da im szansę na uczciwą kobietę, prawdziwą miłość i prawdziwą bliskość" "
                • lajosz3 Re: Brak logiki 28.04.12, 23:37
                  No właśnie nie mówi tego (że był w burdelu) żonie żeby jej (chyba złe słowo) nie urazić.
                  Poza tym, wizyta w burdelu to nie jest zdradzanie żony.
                  Zdrada (moim zdaniem) jest tylko wtedy, kiedy pojawi się uczucie, a w burdelu o nie bardzo, ale to bardzo ciężko.
            • hello-kitty2 Re: Brak logiki 28.04.12, 23:13
              antheax napisała:

              "Co mnie interesuje? Bezpieczny seks.

              Bezpieczny pod względem bakteriologicznym. Myślę, że jestem tak namiętna, że kondom mógłby nie wystarczyć

              Bezpieczny pod względem ewentualnych przykrości w małżeństwie - dyskrecja i pewność, że nie będę miała kłopotów także w czasie rozwodu, gdyby nastąpił

              Bezpieczny w tym sensie, że nie trafię na zboka

              I bezpieczny dla moich emocji. Jeżeli przypadkiem włączy się miłość to facet stworzy możliwość realizacji uczucia a nie tylko pożądania"

              Antheax rozumiem, ze jestes w stanie zaoferowac to samo, czego szukasz, ale mimo wszystko chcesz BARDZO duzo.

              Nie zrozum mnie zle, dobrze ze jestes szczera i potrafisz okreslic czego chcesz, ale zobacz: jaki mezczyzna moglby ci to dac?

              Czy potrafisz okreslic kto to moglby byc? W jakim by mogl byc wieku? Jaka jego sytuacja spoleczna, rodzinna mogla by byc?

              Trudno mi sobie wyobrazic docelowa grupe mezczyzn, z ktorej mogla bys dokonac wyboru?






              • lajosz3 Re: Brak logiki 28.04.12, 23:19
                hello-kitty2 napisała:
                "Trudno mi sobie wyobrazic docelowa grupe mezczyzn, z ktorej mogla bys dokonac wyboru?"

                No i tutaj jak nic z pomocą mogłyby przyjść burdele z męskimi dziwkami w środku.
                Szczerze mówiąc (pisząc) nawet nie wiem czy takie burdele istnieją w Polsce, przy czy (powtórzę) chodzi o burdele, a nie panów na telefon.
                • kag73 Re: Brak logiki 28.04.12, 23:23
                  No nie wiem czy burdele by pomogly, bo ona chce kwiatkow i romatycznosci... a sama jest mezatka:(
                • antheax Re: Brak logiki 29.04.12, 00:41
                  W życiu nie dotknęłabym męskiej dziwki! Seks z taką osobą nie zaspokoiłby ani jednej mojej potrzeby seksualno-emocjonalnej. U kobiet te potrzeby - seks i emocje - najczęściej się łączą. U facetów bardzo często też się łączą. Dziwki są dla tych, co potrafią to oddzielić

                  Co prawda nie można być trochę w ciąży ale można trochę kochać w odróżnieniu od mocno kochać. Tak myślę
                  • sabat77 Re: Brak logiki 29.04.12, 08:08
                    Nie potrzebujesz milosci, ale elementu wzajemnej fascynacji i poczucia przygody, doswiadczania czegos ekscytujacego w sferze erotycznej. Wedlug mnie najlepiej zrobisz umawiajac sie na zwykle randki w sieci, mezczyzni zazwyczaj maja analogiczne oczekiwania do twoich - mila randaka z ewentualnym bonusem w postaci seksu jak wspolny wieczor dobrze zagra. Nie mow , ze oczekujesz tylko seksu, bo to nieprawda.
      • kag73 Re: Brak logiki 28.04.12, 23:04
        ja jeszcze bym dodala dwa punkty:
        1. Facet jest zonaty, ale to taki typ, seks z jedna kobieta szybko mu sie nudzi i szuka okazji gdzie indziej.
        2. Facet wzial za zone "aniola", postawil na piedestal i z ta zona tak "po Bozemu" a wyuzdanego seksu szuka w burdelu.
        • antheax Re: Brak logiki 28.04.12, 23:11
          punkt 2. czyli facet szanuje żonę jak... własną matkę

          To się chyba leczy?
          • kag73 Re: Brak logiki 28.04.12, 23:14
            Nie wiem czy szanuje zone jak wlasna matke, bo seks z nia ma, ale taki "grzeczny", bo ta zona tez taka "grzeczna", taka sobie wybral, najlepiej dziewice a teraz sie dziwi, ze nie ma bogini seksu w lozku a moze sam ma tak nasrane w glowie, ze by nie zdzierzyl, ze ona taka rozwiazla...
        • lajosz3 Re: Brak logiki 28.04.12, 23:12
          Seks z jedną kobietą nudzi się każdemu facetowi, ale nie wszyscy idą do burdelu.

          Z resztą, podejrzewam, że seks z jednym facetem też nudzi się każdej kobiecie, ale kobieta zazwyczaj nie chadza do burdelu, a w zamian za to na pewno złowi sobie jakiegoś pana który chętnie zobaczy jako to jest z inną kobietą.
          • kag73 Re: Brak logiki 28.04.12, 23:17
            Aha, prawda objawiona, co kazdy/kazda NA PEWNo zrobi?
            • lajosz3 Re: Brak logiki 28.04.12, 23:25
              Nie wiem czy zauważyłaś/łeś, że forum (z definicji) jest miejscem gdzie każdy może wyrazić swój pogląd na tematy omawiane na tym forum.
              Ja przedstawiłem swój punkt widzenia.
              Nigdzie nie napisałem, że to co piszę to jakieś prawdy absolutne.
              Ja myślę tak, Ty inaczej ...... i bardzo dobrze.
              Po to jest forum, żeby sobie pogadać lub jak kto woli, wymieniać poglądy.
        • antheax Re: Brak logiki 28.04.12, 23:18
          Jest proste rozwiązanie dla punktu 1. Powinno być kilka rodzajów małżeństw. Zresztą już się je powoli wprowadza, np małżeństwa homoseksualne

          Trzeba jeszcze rozdzielić i osobno deklarować zawarcie małżeństwa monogamicznego albo poligamicznego. Kiedyś ludzkość do tego dojrzeje.

          Małżeństwo poligamiczne od razu powinno wiązać wszystkie zainteresowane osoby. A potem powinno być stabilne. Czyli inaczej niż jest dzisiaj u muzułmanów, gdzie kolejne żony dobiera się dopiero podczas trwania małżeństwa
          • kag73 Re: Brak logiki 28.04.12, 23:22
            "Małżeństwo poligamiczne od razu powinno wiązać wszystkie zainteresowane osoby. A potem powinno być stabilne. Czyli inaczej niż jest dzisiaj u muzułmanów, gdzie kolejne żony dobiera się dopiero podczas trwania małżeństwa".

            Aha, i Ty myslisz, ze wszystko da sie z gory przewidziec i zagwarantowac? To sie grubo mylisz.
            Poza tym troche to bez sensu co piszesz.
          • lajosz3 Re: Brak logiki 28.04.12, 23:31
            Widzę, że cały czas odnosisz się tu do instytucji małżeństwa, ale coś mi się wydaje, że ludzkość dojrzewa raczej do wolnych związków niż do modyfikowania w/w instytucji.
            Tak naprawdę, małżeństwo (moim zdaniem) jest dobre tylko jeśli chodzi o jakieś korzyści prawne wynikające z jego zawarcia bo przecież fakt, że jakaś para jest małżeństwem, nie oznacza z automatu że oni kochają się bardziej niż inna para która małżeństwem nie jest.
    • mgla_jedwabna Re: Brak logiki 30.04.12, 00:11
      Oni nie płacą za pieszczenie kobiety, tylko za zrobienie prostytutce tego samego, po czym żona czuje się niedopieszczona.

      Czyli za seks uwzględniający tylko jego potrzeby.
      • aandzia43 Re: Brak logiki 30.04.12, 01:51
        > Oni nie płacą za pieszczenie kobiety, tylko za zrobienie prostytutce tego sameg
        > o, po czym żona czuje się niedopieszczona.
        >
        > Czyli za seks uwzględniający tylko jego potrzeby.

        Miodzio pościk, miodzio :-)
      • triss_merigold6 Re: Brak logiki 30.04.12, 10:26
        Bardzo trafne podsumowanie.
      • lajosz3 Re: Brak logiki 30.04.12, 10:44
        Diagnoza poniekąd trafna, ale moim zdaniem źle sformułowana.

        Otóż on nie idzie tam zrobić cokolwiek prostytutce, tylko ...... sobie.
        Inną sprawą jest, po co tam w ogóle idzie.
        • gomory Re: Brak logiki 30.04.12, 12:41
          Biorac pod uwage ostatnie doniesienia z frontu platnej milosci wychodzi na to, ze mezowie placa za przytulanie prostytutek w metrze :).

          Ja akurat przychylam sie do tego, ze jest trafnie sformulowane.
          Stalymi bywalcami agencji nie sa koneserzy zmyslowej erotyki, wyrafinowanych zabiegow i flirtowych gierek. Logiczne jest wiec, ze chca zrobic przede wszystkim dobrze sobie. Nawet pilujacy czy lizacy prostytutke do wywrzeszczanego "orgazmu" robia to glownie dla zaspokojenia ego.
          Jedwabna zwrocila uwage, ze prostytutki za kase musza sie borykac z emocjonalno-seksualnymi problemami klientow. Tak samo jak ich zony.
          • hello-kitty2 Re: Brak logiki 30.04.12, 12:50
            gomory napisał:

            "Nawet pilujacy czy lizacy prostytutke do wywrzeszczanego "orgazmu" robia to glownie dla zaspokojenia ego."

            hehe a to wystarczy wrzeszczec "orgazm", "orgazm", "orgazm" zeby zakomunikowac spelnienie, tyle lat tradycyjnego udawania a tu takie uproszczenie :)))
          • sabat77 Re: Brak logiki 30.04.12, 13:53
            Lizac prostytutke ? To sa tacy ? Z punktu widzenia bezpiecznstwa zdrowotnego to totalna szajba...
            • urquhart Re: Brak logiki 30.04.12, 15:49
              sabat77 napisał:

              > Lizac prostytutke ? To sa tacy ? Z punktu widzenia bezpiecznstwa zdrowotnego to
              > totalna szajba...

              Chętnych nie brakuje. Sprawdź na adekwatnych forach. Zapach cipki (zdrowy) to najlepszy afrodyzjak.
              A jak piszą seksuolodzy główne źrodło zakażeń wszelakich to seks z nieogarniętymi siksami po dyskotekach i cichodajkami . Prostytutki zwykle szanują i dbają o warsztat pracy (z wyjątkiem ekstremy - tirówek) :)
              • sabat77 Re: Brak logiki 30.04.12, 16:18
                Chcesz powiedziec, ze bardziej prawdopodobne jest to, ze adasia ma moja nieco rozwiazla kolezanka z pracy, niz profesjonalistka ?
                • gomory Re: Brak logiki 30.04.12, 20:24
                  Prostytutka robiaca loda z polykiem ta droga adasia raczej nie zlapie. W pupe bez gumy predzej da rozwiazla kolezanka stalemu kochankowi niz prostytutka klientowi. To juz jest bardzo ryzykowna zabawa. Ja bym tego nie ukladal w prawdopodobienstwo. Po prostu wpolzycie z osobami majacymi duza kolekcje seksualnych partnerow niesie liczne niebezpieczenstwa. Poza AIDS sa przerozne brzydkie przypadlosci ;).
                  • sabat77 Re: Brak logiki 30.04.12, 21:39
                    znalazłem takie cuś:
                    en.wikipedia.org/wiki/HIV#Transmission
                    O ile dobrze to rozumiem, to przez pojedynczy stosunek raczej ciężko się zarazić, nawet jeśli odbyło się go z chorym. Hmm...

                    "In high-income countries, the risk of female-to-male transmission is 0.04% per act and male-to-female transmission is 0.08% per act."

                    ale

                    "The rate for receptive anal intercourse is much higher, 1.7% per act."

                    No, to już mnie może trochę mniej dotyczy :>
                    • gomory Re: Brak logiki 01.05.12, 08:51
                      > "The rate for receptive anal intercourse is much higher, 1.7% per act."
                      >
                      > No, to już mnie może trochę mniej dotyczy :>

                      Popros go zeby zalozyl gume, to jeszcze bardziej obnizy procenty ;).
        • mgla_jedwabna Re: Brak logiki 07.05.12, 02:42
          "Otóż on nie idzie tam zrobić cokolwiek prostytutce, tylko ...... sobie."

          Chodziło mi o aspekt techniczny sprawy. Np. ktoś koniecznie chce związać prostytutkę jak niewolnicę na egipskim targu. Wiadomo, że robi to dla własnej przyjemności, niemniej jednak wiąże kończyny jej, nie sobie ;)
      • that.bitch.is.sick Re: Brak logiki 30.04.12, 16:35
        mgla_jedwabna napisała:

        > Oni nie płacą za pieszczenie kobiety, tylko za zrobienie prostytutce tego sameg
        > o, po czym żona czuje się niedopieszczona.
        >
        > Czyli za seks uwzględniający tylko jego potrzeby.

        Co za kretyńskie stwierdzenie. Tak jakby z żoną nie realizowali swoich potrzeb. Do męskich potrzeb zalicza się także sprawianie rozkoszy kobiecie. Ci którzy prostytutki potępiają, po prostu z ich usług nie korzystają. Ciekawe, że takie osoby mają najczęściej problemy z seksem i są najmądrzejsze jeśli chodzi o rozmaite konfabulacje na temat rzeczy o których nie mają pojecia. Może to kwestia inteligencji emocjonalnej, osoby jej pozbawione mają problem ze stworzeniem relacji prowadzącej do seksu bo zwyczajnie nie czają niuansów których wymaga uwodzenie.. Jak autorka wątku która narzeka że nikt nie przynosi jej kwiatów i każdy chce traktować instrumentalnie podczas gdy ona sama traktuje instrumentalnie wszystkich dookoła:).
        Wielu mężczyzn płaci za to aby mieć po prostu namiastke normalnej relacji, gdzie nie muszą spełniać szeregu kryteriów, często sprzecznych ze sobą, bo wiele kobiet logiką nie grzeszy.
        • lajosz3 Re: Brak logiki 30.04.12, 18:12
          To prawda.

          Jednak czytając Twoje posty, zastanawiam się czy Ty naprawdę jesteś kobietą, a to dlatego, że piszesz ........ niezwykle logicznie właśnie i chociaż wiem, że nie ma czegoś takiego jak niezwykła logika (jest tylko logika), to jednak pozwoliłem sobie na użycie tego słowa.
          • aandzia43 Re: Brak logiki 30.04.12, 23:33

            > To prawda.
            >
            > Jednak czytając Twoje posty, zastanawiam się czy Ty naprawdę jesteś kobietą, a
            > to dlatego, że piszesz ........ niezwykle logicznie właśnie

            Och lajosz, lajosz, jakiś ty naiwny. To nie jest jakaś nadzwyczajna logika - to jest sposób rozumowania przypadkowo zgodny z twoją... "prawdą" ;-P Hehehe!!! Taki duży, a taki naiwny ;-P
            Tak swoją drogą, Bitch pisze mocno nierówno. Albo to więcej niż jedna osoba, albo jedna z osobowością wieloraką, albo za dużo pije podczas internetowania się. Jakby nie było: jak czasem pierdolnie, to nie wiadomo gdzie to przyczepic.
            • gomory Re: Brak logiki 01.05.12, 09:00
              > Tak swoją drogą, Bitch pisze mocno nierówno.

              Mezczyzni ze swoim liniowym postrzeganiem rzeczywistosci moga zadziwiac sie tym zajwiskiem. Ale kobieta powinna od razu zaczac tutaj weszyc pewna okresowosc cyklu.
              Tez jestes zakamuflowanym facetem ;)?
              • sabat77 Re: Brak logiki 01.05.12, 09:06
                Too simple.
                Klucze do terazniejszosci zwykle leza gdzies w przeszlosci. Jednak nie zawsze powinno sie wyciagac po nie lapska. Czasem lepiej nie pytac, co nas to obchodzi. Bitch taka jest i tyle. Face it.
                • gomory Re: Brak logiki 01.05.12, 09:47
                  > Jednak nie zawsze powinno sie wyciagac po nie lapska.

                  Faktycznie nie wypada. Ale z drugiej strony jak sie jest mezczyzna, to coz... musisz siegac tam gdzie wzrok nie siega. Inaczej nie pobzykasz ;).
              • aandzia43 Re: Brak logiki 01.05.12, 10:07
                iskiem. Ale kobieta powinna od razu zaczac tutaj weszyc pewna okresowosc c
                > yklu

                No toż przeciez węszę! Napisałam, że chyba często łączy alkohol z klawiaturą. Okresowośc cyklu pt. "trzeźwośc" ;-P

                > Tez jestes zakamuflowanym facetem ;)?

                Pragnę zauważyc, że ja z tych, co nigdy nie podejrzewali Bitch o bycie zakamuflowanym facetem. A jeśli chodzi o moje ewentualne elementy kojarzące się niektórym z pierwiastkiem męskim: Urqu kiedyś wbił sobie do głowy, że jestem testosteronową kobietą i długo nie mógł się odkleic od tej prościutkiej, łatwo tłumaczącej pewne zjawiska, koncepcji, w tym przypadku kompletnie nei trafionej. Zmienny styl Bitch węszę więc zwykłą, ludzką podejrzliwością ;-)
                • urquhart Bitch i Andzia 01.05.12, 11:23
                  > Pragnę zauważyc, że ja z tych, co nigdy nie podejrzewali Bitch o bycie zakamufl
                  > owanym facetem. A jeśli chodzi o moje ewentualne elementy kojarzące się niektór
                  > ym z pierwiastkiem męskim: Urqu kiedyś wbił sobie do głowy, że jestem testoster
                  > onową kobietą i długo nie mógł się odkleic od tej prościutkiej, łatwo tłumacząc
                  > ej pewne zjawiska, koncepcji, w tym przypadku kompletnie nei trafionej. Zmienny
                  > styl Bitch węszę więc zwykłą, ludzką podejrzliwością ;-)

                  Po pierwsze nie testosteronową Andzia, a o męskiej psychice. Ta duża różnica, oznacza jedynie oddziaływanie podwyższonym tetosteronem na etapie płodowym kształtowania się mózgu. Fakt to dużo tłumaczy. Jak piszą to wiekszość feministek i kobiet sukcesu, ok 20% populacji kobiet, nie ma się czego wstydzić, choć rozumiem że z punktu widzenia feministycznego to siarczysty policzek.

                  Bitch to moim zdaniem jest zaczepna i moim zdaniem w ten sposób daje upust zarówno ognistemu temperamentowi jak i własnym rozterkom. Doskonale wyłapuje i punktuje feministyczne zakłamanie, niespójność i hipokryzję, jak i dla innych niepojętą odmienną prostotę męskiego sposobu rozumowania. Poniekąd nieywypowiedzianie broni innej wizji kobiecości. Oczywiście to co dla niektórych jest miernikiem zakamuflowanego faceta dla mnie jest jedynie miernikiem empatii trafnego wejścia w uczucia innych, które Bitch maskuje i broni się tą maską zaczepnej zołzy. Bo empatycznym osobom nie jest w życiu łatwo i łatwo ich zranić...
                  Dlatego zawsze jestem ciekawy co napisze.
                  P.S.
                  Pozdrawiam Was obie serdecznie z upalnych Mazur
                  • that.bitch.is.sick Re: Bitch i Andzia 01.05.12, 15:20
                    urquhart napisał:

                    > Bitch to moim zdaniem jest zaczepna i moim zdaniem w ten sposób daje upust zaró
                    > wno ognistemu temperamentowi jak i własnym rozterkom. Doskonale wyłapuje i punk
                    > tuje feministyczne zakłamanie, niespójność i hipokryzję, jak i dla innych niepo
                    > jętą odmienną prostotę męskiego sposobu rozumowania. Poniekąd nieywypowiedziani
                    > e broni innej wizji kobiecości. Oczywiście to co dla niektórych jest miernikiem
                    > zakamuflowanego faceta dla mnie jest jedynie miernikiem empatii trafnego wejśc
                    > ia w uczucia innych, które Bitch maskuje i broni się tą maską zaczepnej zołzy.
                    > Bo empatycznym osobom nie jest w życiu łatwo i łatwo ich zranić...
                    > Dlatego zawsze jestem ciekawy co napisze.
                    > P.S.
                    > Pozdrawiam Was obie serdecznie z upalnych Mazur

                    Pierdzielę urqu, no cóż za zagadka. Przecież panie piszą "równo" tj. w jednej, przewidywalnej linii, co można na to odpowiedzieć, jak myślisz? Na tym forum trwa walka płci, jeśli prawda jest andzi czy innym łobuzom płci żeńskiej nie na rękę - tym gorzej dla prawdy, tym gorzej.
                    I ciekawe czemu mnie nazywasz zaczepną zołzą? Rozumiem że andzia, bonita która okresowo pianę toczy, triss i inne kiepskie naśladowczynie tych pań to są generalnie przymilne króliczki playboya?:) Żarty..
                    p.s. Twoją analizę mojej osoby:) pominę milczeniem.
                  • aandzia43 Re: Bitch i Andzia 01.05.12, 17:43
                    > Po pierwsze nie testosteronową Andzia, a o męskiej psychice. Ta duża różnica, o
                    > znacza jedynie oddziaływanie podwyższonym tetosteronem na etapie płodowym kszta
                    > łtowania się mózgu. Fakt to dużo tłumaczy. Jak piszą to wiekszość feministek i
                    > kobiet sukcesu, ok 20% populacji kobiet, nie ma się czego wstydzić, choć rozumi
                    > em że z punktu widzenia feministycznego to siarczysty policzek.

                    Fakt, potem była mowa o męskiej psychice i wpływie testosteronu w życiu płodowym. Ale, kurwa mac, pisałam milion razy, że nie mam męskiej psychiki, a pewne cechy mojego charakteru uznane pospolicie za raczej męskie atuty, to wynik DZIEDZICZENIA!!! Mam te cechy po przodkach płci różnej, testosteron w życiu płodowym nie był mi do niczego potrzebny. Choc rozumiem, że kobieca kobieta z ostrym jęzorem, sporym smaczkiem na seks, bezczelna w słowach i czynach, to z punktu widzenia konserwy i Pampersa siarczysty policzek?

                    Tak, Bitch jest zaczepna, ma ognisty temperament i jest bystra. Co sprawia, że z przyjemnościa czytam posty, w których się to ujawnia. I nie muszą one wcale zawierac treści, z którymi się utożsamiam. Wystarczy, ze jest z sensem i inteligentnie. Ale czasem szarżuje jak pijany baran, bez ładu i składu (choc nadal dowcipnie). Tak nie w pipę, ni w oko.

                    Pozdrawiam sprzed komputera wycieńczona aktywnym wypoczynkiem w trzydziestostopniowym upale :-D
                    • urquhart Re: Bitch i Andzia 02.05.12, 17:55
                      aandzia43 napisała:
                      > Fakt, potem była mowa o męskiej psychice i wpływie testosteronu w życiu płodowy
                      > m. Ale, kurwa mac, pisałam milion razy, że nie mam męskiej psychiki, a pewne ce
                      > chy mojego charakteru uznane pospolicie za raczej męskie atuty, to wynik DZIEDZ
                      > ICZENIA!!! Mam te cechy po przodkach płci różnej, testosteron w życiu płodowym
                      > nie był mi do niczego potrzebny. Choc rozumiem, że kobieca kobieta z ostrym jęz
                      > orem, sporym smaczkiem na seks, bezczelna w słowach i czynach, to z punktu widz
                      > enia konserwy i Pampersa siarczysty policzek?

                      O ile rozumiem publikację Moire (genetyk nie psycholog!) to oddziaływanie hormonami na płód jest właśnie dziedziczne i nie ma tu żadnej sprzeczności. Natomiast sztucznie działając hormonami męskimi i żeńskimi można zmieniać ich psychikę niezależnie od rzeczywistej płci, co można zaobserwować klinicznie na ludziach lub zasymulować i badać na zwierzetach.
                      Niezależnie jakbyś się nie napięła zarówno w testach psychologicznych Bem jak i wiedzy starożytnych cechy które wymieniasz to cechy psychologii męskiej ze wszystkimi wadami i zaletami, niezależnie co kto ma miedzy nogami. Yang pierwiastek męski to przecież aktywność, ogień, ekspansywność walka ale i zniszczenie a Yin to pasywność, ziemia, rodzenie woda, opieka, ale też i podstęp (działanie ukryte jak podmywanie brzegów rzeki - znane jako sączenie jadu innaczej).
                      • aandzia43 Re: Bitch i Andzia 02.05.12, 18:55
                        > O ile rozumiem publikację Moire (genetyk nie psycholog!) to oddziaływanie hormo
                        > nami na płód jest właśnie dziedziczne i nie ma tu żadnej sprzeczności.

                        To znaczy matka jest z linii wypuszczającej nadwyżkę testosteronu w ciąży, czy dziecko dziedziczy umiejętnośc pobudzenai matki do wydziealnia? Bo nie kąsam.

                        Daj spokój z yang i yin i starożytnymi. Wiadomo, że każdy z nas to mieszanka elementów uznanych za żeńskie i męskie. Ale nadużyciem jest określac jako męską kobietę, która w powodzi cech uznanych powszechnie za żeńskie ma dla smaczku odrobinę oleju w głowie i trochę dbałości o swoje interesy. Czy żeński będzie, według ciebie, samczy, silny i pewny siebie mężczyzna od czasu do czasu czytający wiersze o miłości, troszczący się o młodszą siostrę i płaczący po śmierci ulubionego kotka? W życiu na podstawie tak nikłych przesłanek nie nazwał byś go żeńskim czy tym bardziej zniewieściałym. Co najwyżej wrażliwym ;-) Czemu więc tak usilnie wyławiasz nieznacznie rysujące się cechy "męskie" i na tej podstawie określasz jako męskie te kobiety?
                        • urquhart cd. androgynia a kobiecość 03.05.12, 08:41
                          aandzia43 napisała:
                          > To znaczy matka jest z linii wypuszczającej nadwyżkę testosteronu w ciąży, czy
                          > dziecko dziedziczy umiejętnośc pobudzenai matki do wydziealnia? Bo nie kąsam.

                          Nie wiem, ale jak pamietasz może każdy embrion jest początkowo żeński, a dopiero oddziaływanie testosteronem matki go maskulizuje bądź nie. W dodatku zaburzenie testosteronu w pierwszym etapie formuje mózg (i płeć spychologiczną, męski ma inaczej specjalizowane półkule), w drugim etapie rozwoju preferencje seksualne (na homo) w trzecim najpóźniejszym zaburza tożsamość płciową osobnika (transeksualizm). Wiele osób wszystko to miesza generalizuje i myli a zależność jest prosta i zbadana.

                          > Daj spokój z yang i yin i starożytnymi. Wiadomo, że każdy z nas to mieszanka el
                          > ementów uznanych za żeńskie i męskie. Ale nadużyciem jest określac jako męską k
                          > obietę, która w powodzi cech uznanych powszechnie za żeńskie ma dla smaczku odr
                          > obinę oleju w głowie i trochę dbałości o swoje interesy.

                          No na podstawie tylko jednej cechy nie. Ale myśmy poznali sie tu już z rożnych stron. Do tego na płeć psychologiczną wpływają także podobno silnie wychowanie a nie jedynie męski lub niemęski mózg. Niektórzy dla poprawności politycznej unikają okereślnenia meskie kobiety i zadwalają się określenieiem "bardzo andorygyniczne." Ale to przecież zakłamanie. Kobiecość to nie zespół społecznych "gorszych" cech ale zachowania które wykazują osobniki potraktowane żeńskimi homonami. Podobnie kobieca jak i męska typowość niesie kokretne wady:

                          "Okazuje się, że wysoki poziom kobiecości u kobiet wiąże się z dużym lękiem, neurotyzmem, niską samooceną i niską społeczną akceptacją. Kobiety te wykazują zahamowania w zachowaniach, które wymagają kompetencji związanych z pełnieniem roli zarówno męskiej, jak i kobiecej. Podobne zależności można zauważyć u mężczyzn z wysokim wskaźnikiem męskości: niska samoocena, wysoki poziom lęku i neurotyzmu. Ponadto zauważa się negatywny wpływ "typowości" na relacje w małżeństwie, motywację osiągnięć czy zdolność rozwiązywania problemów. Stwierdzono również, że męscy chłopcy i kobiece dziewczęta mają niższą inteligencję, mniejszą wyobraźnię przestrzenną i zdolności twórcze niż chłopcy o cechach kobiecych i dziewczęta o cechach męskich."
                          www.psychologia.edu.pl/czytelnia/59-niebieska-linia/432-meskosc-kobiecosc-androgynia.html
                          > onego kotka? W życiu na podstawie tak nikłych przesłanek nie nazwał byś go żeńs
                          > kim czy tym bardziej zniewieściałym. Co najwyżej wrażliwym ;-) Czemu więc tak u
                          > silnie wyławiasz nieznacznie rysujące się cechy "męskie" i na tej podstawie okr
                          > eślasz jako męskie te kobiety?że

                          Dla mnie to nie takie tam nikłe przesłanki ale zasadniczo inny sposób myślenia i postrzegania. Podobnie jak u kobiecych mężczyzn. Nie mam problemów z uznaniem że największa grupa w populacji to osobnicy androgyniczni, zasadniczo sam się za takiego uważam (chociaż test Memminga temu bardzo przeczy) natomiast bawi mnie że wy feministyczne przodowniczki tą zależniość ambiwalentnie wypieracie w istocie napędzane męską energią i oddzielone murem niezrozumienia od tych kobiecych kobiet.
                          • hello-kitty2 Re: cd. androgynia a kobiecość 03.05.12, 15:59
                            urquhart napisał:

                            "wy feministyczne przodowniczki..." :)))))

                            Czy wszystkie androgyniczne kobiety sa feministkami?

                            Urquhart, a mnie jak oceniasz? Pytam z ciekawosci.

                            "zasadniczo sam się
                            > za takiego uważam (chociaż test Memminga temu bardzo przeczy)" - za kobiecego mezczyzne?

                            Zrobie sobie ten test.

                            Czy kobiecy mezczyzni zachowuja sie w lozku jak kobiece kobiety? Pewnie juz to wyjasniales..
                            • urquhart Re: cd. androgynia a kobiecość 03.05.12, 17:32
                              > Czy wszystkie androgyniczne kobiety sa feministkami?

                              Nie.
                              Po pierwsze w kontekście psychologii nigdy bym nie użył określenia wszystkie w żadnym kontekście, bo można mówić o wiekszości, typowości.
                              Po drugie odwrócenie prawdziwej implikacji to typowy błąd logiczny.

                              > Urquhart, a mnie jak oceniasz? Pytam z ciekawosci.

                              Może jak odbieram? Nie chcę nikogo oceniać. Ale na pewno nie piszesz jak kobieca kobieta :)

                              > Zrobie sobie ten test.

                              Zapraszam. Manninga znaczy. Polecam też test Bem. Linkowałem kiedyś Sis. Ten kto wie o sobie wiecej zawsze bedzie krok do przodu.
                              edukacja.gazeta.pl/edukacja/1,101856,132040.html
                              > Czy kobiecy mezczyzni zachowuja sie w lozku jak kobiece kobiety? Pewnie juz to
                              > wyjasniales...

                              Ich sposób oczuwania emocji jest podobny. Generalnie zachowują się bardziej pasywnie i są wrażliwi. Ale był o tym przydługo wątek niedawno.
                              forum.gazeta.pl/forum/w,15128,128175484,128175484,Male_lesbian_Meska_lesbijka.html
                              • sabat77 Re: cd. androgynia a kobiecość 03.05.12, 18:29
                                Ciekawe rzeczy. Ja sobie zrobilem. Wymiar 2d:4d praktycznie rowny 1, a w tescie Bem wychodzi ze jestem androgyniczny - wynik ponad 75. No i coz z tego wynika ? :)
                                • urquhart Re: cd. androgynia a kobiecość 03.05.12, 18:44
                                  sabat77 napisał:

                                  > Ciekawe rzeczy. Ja sobie zrobilem. Wymiar 2d:4d praktycznie rowny 1, a w tescie
                                  > Bem wychodzi ze jestem androgyniczny - wynik ponad 75. No i coz z tego wynika
                                  > ? :)

                                  Większa niż u innych skłonność do refleksji nad sobą? Masz odpowiedź czemu nie potrafisz dominować, pogonić żony kijem i egzekwować ? :)
                                  • kag73 Re: cd. androgynia a kobiecość 03.05.12, 18:51
                                    Większa niż u innych skłonność do refleksji nad sobą? Masz odpowiedź czemu nie potrafisz dominować, pogonić żony kijem i egzekwować ? :)

                                    Pierdu, pierdu, ale dyrdymaly ;)
                                  • sabat77 Re: cd. androgynia a kobiecość 03.05.12, 18:55
                                    Moja kobieca czesc intuicji podpowiada, ze androgyniczne osoby najszczesliwsze zwiazki beda mogly stworzyc z pokrewnymi sobie partnerami. :p
                                    • urquhart kilka wskazówek jak postępować z osobami o określo 03.05.12, 19:11
                                      sabat77 napisał:

                                      > Moja kobieca czesc intuicji podpowiada, ze androgyniczne osoby najszczesliwsze
                                      > zwiazki beda mogly stworzyc z pokrewnymi sobie partnerami. :p

                                      Był Sabat taki bryk ja to wpływa na związki i zasadniczo trafnie ci podpowiada :)
                                      forum.gazeta.pl/forum/w,15128,118187121,,Prawdziwy_mezczyzna_i_prawdziwa_kobieta_jacy_.html?v=2
                                      • sabat77 Re: kilka wskazówek jak postępować z osobami o ok 03.05.12, 20:21
                                        Fajnie, tylko na temat meskiej, okazujacej uczucie przez dzialanie kobiety, ktora mam w domu raczej wiele tam nie ma :/
                          • anty-cialo Re: cd. androgynia a kobiecość 04.05.12, 19:55
                            urquhart napisał:

                            > Nie wiem, ale jak pamietasz może każdy embrion jest początkowo żeński, a dopier
                            > o oddziaływanie testosteronem matki go maskulizuje bądź nie. W dodatku zaburzen
                            > ie testosteronu w pierwszym etapie formuje mózg (i płeć spychologiczną, męski m
                            > a inaczej specjalizowane półkule), w drugim etapie rozwoju preferencje seksualn
                            > e (na homo) w trzecim najpóźniejszym zaburza tożsamość płciową osobnika (transe
                            > ksualizm). Wiele osób wszystko to miesza generalizuje i myli a zależność jest p
                            > rosta i zbadana.

                            Wszystkie płody rozwijają się początkowo tak samo. Dopiero oddziaływanie własnego testosteronu maskulinizuje wygląd i anatomię układu moczowo-płciowego męskiego płodu.
                            Wiele osób wszystko to miesza generalizuje i myli :)
                            • aandzia43 Re: cd. androgynia a kobiecość 05.05.12, 22:37
                              No, a niektóre płody męskie to mają defekt genowy polegający na braku reakcji komórek na testosteron. I wtedy rodzi się stuprocentowa kobitka (co prawda bez macicy, jajników i czasem z odrobinę upośledzoną pochwą) z męską końcówką, czyli chromosomami płciowymi XY ;-) Kiedyś nazywało się to zespołem feminizujących jąder, teraz zespołem niewrażliwości na androgeny. Nie wystarczy kąpiel w testosteronie (własnym czy matki ;-P), trzeba jeszcze odpowiedziec na ten bodziec ;-)
                          • aandzia43 Re: cd. androgynia a kobiecość 05.05.12, 22:29
                            Nie mam problemów z uznaniem
                            > że największa grupa w populacji to osobnicy androgyniczni, zasadniczo sam się
                            > za takiego uważam (chociaż test Memminga temu bardzo przeczy)

                            Zasadniczo ja też nie mam problemów z uznaniem, że największa grupa w populacji to osobnicy androgyniczni i zasadniczo też się za taką osobniczkę uważam. Jestem średniakiem i pod tym względem. Dobrze wiesz, że nie o to mi chodziło. Zadałam pytanie: "Czemu więc tak usilnie wyławiasz nieznacznie rysujące się cechy "męskie" i na tej podstawie określasz jako męskie te kobiety?" Na oślep, bez chociażby pobieżnej analizy konkretnego przypadku? Bądź łaskaw mi to wytłumaczyc nie powołując się po raz nasty w dyskusji ze mną na te same, dobrze mi znane i zasadniczo akceptowane, teksty. I dlaczego nie czynisz tego tak usilnie w przypadku mężczyzn obdarzonych pewnymi cechami kobiecymi?

                            natomiast bawi mn
                            > ie że wy feministyczne przodowniczki tą zależniość ambiwalentnie wypieracie w i
                            > stocie napędzane męską energią i oddzielone murem niezrozumienia od tych kobiec
                            > ych kobiet.

                            A kto ci powiedział, ze jestem oddzielona murem niezrozumienia od kobiecych kobiet?! :-O Rozumiem mnóstwo aspektów ich psychiki, bo sama je mam ;-) Zaś energia, która mnie napędza jest, w moim odczuciu, z obu źródeł po równo.


                            > Nie wiem, ale jak pamietasz może każdy embrion jest początkowo żeński, a dopier
                            > o oddziaływanie testosteronem matki go maskulizuje bądź nie.,,,

                            Konkretnie proszę: czy jesteś pewny, że przypadkiem takie cechy jak temperament czy zdolności matematyczne nie są dziedziczone genowo? Czy możesz w końcu przyznac, że oprócz oddziaływania testosteronu na mózg płodu, ów płód posiada również GENY? ;-P Bo mnie tylko o to chodzi, hehehe ;-P No to co, są te geny, czy nie?


                            > "Okazuje się, że wysoki poziom kobiecości u kobiet wiąże się z dużym lękiem, ne
                            > urotyzmem, niską samooceną i niską społeczną akceptacją.

                            No, jakby ci tu powiedziec...? Przez sporą częśc życia cechował mnie wysoki poziom lęku i neurotyzmu. Automatycznie więc niska samoocena (czy raczej zmienna samoocena spowodowana zaburzeniami tożsamości) ;-D A żeby było śmieszniej, nie z racji potraktowania mojego mózgu żeńskimi hormonami to wynikało. Więc powiadasz, że myśmy się tu, na forum poznali z różnych stron? Oj Urqu, Urqu, jakiś ty naiwny. A człowiek to tak skomplikowane zjawisko... ;-P Proszę, daj spokój z tymi hormonami płciowymi, nikt nie deprecjonuje ich znaczenia, ale są one tylko jednym z bardzo wielu czynników kształtujących osobowosc. Nie najważniejszym, nie bazowym, a czasem w ogóle niezauważalnym w powodzi bardziej kardynalnych. I tylko to staram ci się wytłumaczyc od kilkudziesięciu postów na rzeczony temat.
        • triss_merigold6 Re: Brak logiki 30.04.12, 18:24
          Sugerujesz, że stosunek seksualny z niewymagającym niczego ożywionym przedmiotem za pieniądze (z qrwą) jest normalną relacją?
          • sabat77 Re: Brak logiki 30.04.12, 18:40
            Surogatem relacji, niekoniecznie normalnej, inicjowanej przez kogos kto relacji nie potrafi stworzyc, badz z jakichs innych przyczyn nie ma mozliwosci by ja tworzyc.
          • that.bitch.is.sick Re: Brak logiki 01.05.12, 13:11
            triss_merigold6 napisała:

            > Sugerujesz, że stosunek seksualny z niewymagającym niczego ożywionym przedmiote
            > m za pieniądze (z qrwą) jest normalną relacją?

            Zależy co kto preferuje. Uważasz, że seks ze wściekłą i nieobliczalną waginą dentatą Twojego pokroju jest większym luksusem?:)Ja tam mogę nie mieć gustu:). I seksbiznes kwitnie w realu i frustracje znudzonych modliszek kwitną na forum.
            • mujer_bonita Re: Brak logiki 01.05.12, 14:09
              that.bitch.is.sick napisała:

              > triss_merigold6 napisała:
              >
              > > Sugerujesz, że stosunek seksualny z niewymagającym niczego ożywionym prze
              > dmiote
              > > m za pieniądze (z qrwą) jest normalną relacją?
              >
              > Zależy co kto preferuje. Uważasz, że seks ze wściekłą i nieobliczalną waginą de
              > ntatą Twojego pokroju jest większym luksusem?:)Ja tam mogę nie mieć gustu:). I
              > seksbiznes kwitnie w realu i frustracje znudzonych modliszek kwitną na forum.


              Bitch - od dawna czytam twoje posty i za każdym razem łapię się za głowę. Czy Ty naprawdę wszytko sprowadzasz do poziomu kopulacji?

              Triss pisała o normalniej RELACJI. Nie wiem czy wiesz ale między dwojgiem ludzi potrafi być coś więcej niż seks. Naprawdę. relacja to nie tylko bzykanie. Ludzie potrafią mieć względem siebie UCZUCIA inne niż pociąg seksualny. I potrafią je nawet wyrażać inaczej niż 'rżnięciem'. Strasznie smutny ten Twój świat i płytki ;/
              • hello-kitty2 Re: Brak logiki 01.05.12, 15:02
                mujer_bonita napisała:

                > Bitch - od dawna czytam twoje posty i za każdym razem łapię się za głowę. Czy T
                > y naprawdę wszytko sprowadzasz do poziomu kopulacji?
                >
                > Triss pisała o normalniej RELACJI. Nie wiem czy wiesz ale między dwojgiem ludzi
                > potrafi być coś więcej niż seks. Naprawdę. relacja to nie tylko bzykanie. Ludz
                > ie potrafią mieć względem siebie UCZUCIA inne niż pociąg seksualny. I potrafią
                > je nawet wyrażać inaczej niż 'rżnięciem'. Strasznie smutny ten Twój świat i pły
                > tki ;/
                >

                Przeciez bitch napisala wyraznie "Zależy co kto preferuje".

                Wyrazila w ten sposob swoja tolerancje dla istnienia wszystkich mozliwych relacji damsko - meskich i jak na otwartego czlowieka przystalo nie podzielila ich na normalne i nienormalne. Tolerancja i otwartosc na innosc jest dowodem na zdolnosc do uczuc wyzszych.

                I za to ja cenie i szanuje, a jej posty czytam z uwaga i czestokroc analizuje. Ona rozszerza perspektywe widzenia sprawy i nie dazy do tworzenia kolka wzajemnej adoracji. To kolejne plusy.

                Poza tym jak mozna oceniac czyjs swiat, w ktorym sie nie bylo?

                Wg mnie podzilal na normalne i nienormalne relacje nie isnieje, bo niby wg jakiego kryterium? I kto jest upowazniony do wyznaczenia takiego kryterium anyway?

                • mujer_bonita Re: Brak logiki 01.05.12, 16:09
                  hello-kitty2 napisała:
                  > Wyrazila w ten sposob swoja tolerancje dla istnienia wszystkich mozliwych relac
                  > ji damsko - meskich i jak na otwartego czlowieka przystalo nie podzielila ich n
                  > a normalne i nienormalne. Tolerancja i otwartosc na innosc jest dowodem na zdol
                  > nosc do uczuc wyzszych.

                  Błahahahaha :D Tolerancyjna Bitch - no większego dowcipu strzelić już nie mogłaś :D :D :D

                  To, że ktoś ma inny niż reszta pogląd na świat i uważa go za jedyny słuszny nijak ma się do tolerancji. To, że ktoś uważa swój pogląd za LEPSZY od innych i niewybrednie wyraża się o innych wręcz tej tolerancji przeczy.

                  > Ona rozszerza perspektywe widzenia sprawy i nie dazy do tworzenia kolka wzajemn
                  > ej adoracji. To kolejne plusy.

                  Widzisz 'rozszerzenie' w sprowadzaniu wszystkiego do seksu? W sprowadzaniu tego wszystkiego co może zajść między dwojgiem ludzi to lepszego lub gorszego 'rżnięcia'? O_O :D
            • aandzia43 Re: Brak logiki 01.05.12, 17:26
              > Zależy co kto preferuje. Uważasz, że seks ze wściekłą i nieobliczalną waginą de
              > ntatą Twojego pokroju jest większym luksusem?:)Ja tam mogę nie mieć gustu:). I
              > seksbiznes kwitnie w realu i frustracje znudzonych modliszek kwitną na forum.

              Czy masz jakieś przesłanki ku temu, by zakładac że Triss brakuje seksu? Tudzież, że ostrego języczka używa w relacjach ze swoim chłopem? :-O
              Wrzaskliwie, na hura, szarżując, personalnie - czy właśnie to Urqu nazywa empatią? ;-P
              Tak swoją drogą, to najostrzejsze baby na tym forum (w typie Triss np.) zdają się miec naprawdę niezłe życie seksualne. Radzę wziąc pod uwagę poszukującym sposobów na udany seks :-)
              • triss_merigold6 A dziękuję, nie narzekam 01.05.12, 21:54
                A dziękuję, nie narzekam, o ile oczywiście bachory dadzą się spacyfikować albo zostają pod opieką innych dobrych ludzi. D
                Wbrew pozorom jestem obliczalna i przewidywalna do bólu, tyle, że wymagam też konkretnie.
                • mgla_jedwabna Re: A dziękuję, nie narzekam 07.05.12, 02:35
                  Triss, napisałam kiedyś, że cię lubię?
          • antheax Re: Brak logiki 01.05.12, 13:31
            > Sugerujesz, że stosunek seksualny z niewymagającym niczego ożywionym przedmiote
            > m za pieniądze (z qrwą) jest normalną relacją?

            Podobnie to rozumiem
            • antheax Re: Brak logiki 01.05.12, 13:36
              > > Sugerujesz, że stosunek seksualny z niewymagającym niczego ożywionym prze
              > dmiote
              > > m za pieniądze (z qrwą) jest normalną relacją?
              >
              > Podobnie to rozumiem

              To znaczy podobnie jak Triss
        • mujer_bonita Re: Brak logiki 30.04.12, 18:41
          that.bitch.is.sick napisała:
          > Wielu mężczyzn płaci za to aby mieć po prostu namiastke normalnej relacji, gdzi
          > e nie muszą spełniać szeregu kryteriów, często sprzecznych ze sobą, bo wiele ko
          > biet logiką nie grzeszy.

          Bzdurą aż zęby bolą. 'Namiastkę NORMALNEJ RELACJI'????? Jakiej relacji??? Ja wiem, że Ty sama siebie nazywasz 'sick' więc może zrezygnuj z pisania o 'normalności'????

          Mężczyźni płacą właśnie za to, żeby móc korzystać z profitów relacji (seksu) bez relacji tworzenia. To takie danie na wynos - więcej kosztuje ale nie trzeba samemu gotować. Relacji nie ma w tym ŻADNEJ.
          • sabat77 Re: Brak logiki 30.04.12, 18:46
            Zdumewiajace, wypowiadac sie tak arbitralnie w imieniu mezczyzn, nie posiadajac nawet penisa. Oczywiscie twoj poglad jest dosc powszechny, co tylko obrazuje jakie jest popularne wyobrazenie kobiet o mezczyznach.
            • mujer_bonita Re: Brak logiki 30.04.12, 18:49
              sabat77 napisał:
              > Zdumewiajace, wypowiadac sie tak arbitralnie w imieniu mezczyzn, nie posiadajac
              > nawet penisa. Oczywiscie twoj poglad jest dosc powszechny, co tylko obrazuje j
              > akie jest popularne wyobrazenie kobiet o mezczyznach.

              Napisał pan, który tkwiąc w chorym związku odkrywa Amerykę pisząc ciekawostki czego to nie chcą kobiety :D
              • sabat77 Re: Brak logiki 30.04.12, 18:56
                Co to ma wspolnego z tematem, o ktorym dyskutujemy ?
                • mujer_bonita Re: Brak logiki 30.04.12, 20:21
                  sabat77 napisał:
                  > Co to ma wspolnego z tematem, o ktorym dyskutujemy ?

                  Dokładnie to co Twoja poprzednia wypowiedź.
        • aandzia43 Re: Brak logiki 30.04.12, 23:48
          > Wielu mężczyzn płaci za to aby mieć po prostu namiastke normalnej relacji, gdzi
          > e nie muszą spełniać szeregu kryteriów, często sprzecznych ze sobą, bo wiele ko
          > biet logiką nie grzeszy.

          No właśnie, jak byłaś uprzejma zauważyc: płacą za NAMIASTKĘ relacji. Czyli zaspokajają TYLKO SWOJĄ potrzebę, bo przecież nie potrzebę prostytutki ;-) Więc nie rozumiem, czemu się ciskasz na post Mgły.
          Potrzeba ta może byc oczywiście potrzebą relacji, ale, jak elegantszymi niż ja słowy wyraził się Gomory, zdecydowana większośc panów odwiedzających lupanary robi to w celu wyruchania czegokolwiek przypominającego kobietę. Podsumowując: panowie realizują rzeczywiste, namacalne ruchanko oraz (rzadko) namiastkę relacji. Mgła ma więc rację :-)
          • kutuzow Prawidłowych odpowiedzi jest więcej niż jedna 01.05.12, 01:30
            aandzia43 napisała:

            > No właśnie, jak byłaś uprzejma zauważyc: płacą za NAMIASTKĘ relacji. Czyli zasp
            > okajają TYLKO SWOJĄ potrzebę, bo przecież nie potrzebę prostytutki ;-) Więc nie
            > rozumiem, czemu się ciskasz na post Mgły.
            > Potrzeba ta może byc oczywiście potrzebą relacji, ale, jak elegantszymi niż ja
            > słowy wyraził się Gomory, zdecydowana większośc panów odwiedzających lupanary r
            > obi to w celu wyruchania czegokolwiek przypominającego kobietę. Podsumowując: p
            > anowie realizują rzeczywiste, namacalne ruchanko oraz (rzadko) namiastkę relacj
            > i. Mgła ma więc rację :-)

            Aandzia --> odpowiedź Mgły jest tylko jedną z kilku które opisują to zjawisko.
            Jest grupa facetów, która płaci za seks po to żeby poczuć "władzę" (to inna strona zjawiska o którym pisała Mgła). Skoro w dzisiejszym świecie facet jest oceniany po tym jakim jest kochankiem, nacodzień oni dbają o zadowolenie kobiety. Tutaj płacąc mogą być egoistami. W swoich związkach opartych na równouprawnieniu nie mogą sobie pozwolić na realizację pewnych pomysłów. Posłużę się tutaj przykładem wątku obok faceta którego żona żali się iż musi pieścić go ustami lub ręką żeby miał erekcję (kochają się jak sama napisała prawie codziennie). Taki gość zestresowany presją może sobie np. zapłacić za to żeby profesjonalistka ssała go tyle ile trzeba bez ponaglania i dezaprobaty (to oczywiście tylko przykład który miał zilustrować o jaką presję we współczesnych związkach mi chodzi).


            Kolejna kwestia to sponsoring/utrzymanki. Tutaj już nie da się to tak łatwo zdefiniować kasa za seks. Gdyby facet chciał tylko seksu zapłaciłby luksusowej profesjonalistce i nie musiał wydawać średniej krajowej na utrzymankę. Także tutaj jest seks plus "coś" (tego "coś" nie potrafię zdefiniować -za mało danych).

            Jeszcze jedna grupa to faceci którzy nie mają szansy na realizację pewnych zachowań w domu -więc szukają tego na mieście. Czytałem kiedyś wywiad z Kazikiem Staszewskim (nie wiem czy on to na poważnie mówił czy dla jaj, brzmiało że na poważnie) w którym wspominał iż ma układ z małżonką, ponieważ ona nie lubi "lodów" to dostał pozwolenie na "lody" na mieście (ale tylko lody).

            kolejna grupa która mi przychodzi do głowy, to facecji 30+ lub 40+ którzy wystartowali wcześnie z małżeństwem i teraz nagle dostali możliwość "nadrobienia" zaległości. Panowie Ci inwestując dość niewielkie sumy mogą poczuć się jak młody Bóg w ramionach 18-to latki, która się ogłasza na portalach w stylu sponsoraszukam. Normalnie taki Pan nie miałby szans na podryw takiej laski. Kasa plus postęp techniczny zaś mu na to pozwala. Nie musi to być zwykły układ kasa za seks. Jest coś takiego co Anglosasi nazwali GFE -girlfriends experience.

            Kolejna grupa to facecji którzy są w zwyczajnym na pierwszy rzut oka związku, ale jak sie lepiej przyjrzeć, to ich wybranki są z nimi dla kasy i de facto płacą za ten związek tylko że nie bezpośrednio (a pośrednio utrzymując je).

            Mam nadzieję że zobaczycie że problem nie jest zero-jedynkowy ale jest wiele różnych rodzajów takich 'układów" klient - dziewczyna.
            • mujer_bonita Ale układ zawsze ten sam 01.05.12, 10:12
              kutuzow napisał:
              > Mam nadzieję że zobaczycie że problem nie jest zero-jedynkowy ale jest wiele ró
              > żnych rodzajów takich 'układów" klient - dziewczyna.

              Jakichkolwiek konfiguracji by tu nie opisywać zawsze sprawa sprowadza się do układu usługodawca - kasa-usługobiorca. Doszukiwanie się dziesiątego dna to zwykłe samooszukiwanie się.
            • aandzia43 Re: Prawidłowych odpowiedzi jest więcej niż jedna 01.05.12, 10:16
              Wiem, że zjawisko można rozłożyc na czynniki pierwsze, a potem jeszcze dalej je dzielic. Nie mam nic przeciwko temu - jestem za drążeniem i poszukiwaniem, bo sama mam naturę kornika ;-) Chodziło mi tylko o to, że zdanie Mgły "Czyli [mężczyźni płacą w burdelu] za seks uwzględniający tylko jego potrzeby" jest jak najbardziej prawdziwe i jest esencją zjawiska prostytucji. Przy czym najczęściej jest to potrzeba po prostu ruchania. Rzadziej potrzeba ruchania ubrana w jakieś ładne, uczuciowe piórka, a jeszcze rzadziej potrzeba samych piórek.
              • lajosz3 Re: Prawidłowych odpowiedzi jest więcej niż jedna 01.05.12, 10:35
                Oj, obawiam się, że się mylisz.

                Gdybyż to chodziło o samą czynność ruchania, to przecież zawsze można to zrealizować (gorzej lub lepiej) z własna małżonką tudzież zwyczajnie wziąć i strzepać gruchę.
                W końcu jaka różnica co spowoduje wytrysk ?

                A jednak burdele nie narzekają na brak klientów.

                Moim zdaniem, idziemy do burdelu bo (kolejność nieprzypadkowa) :
                1. Dostajemy seks wtedy kiedy chcemy, a nie wtedy kiedy "kogoś głowa nie boli" .
                2. Seks jest z inną, najczęściej o wiele atrakcyjniejszą fizycznie kobietą niż ta którą mamy na codzień.
                3. Seks dostajemy bez całej tej ceregieli zwanej grą wstępną tudzież kwiaty, krawaty, i inne bzdety.
                4. Nie usłyszymy tam słowa krytyki lub w ogóle jakiegokolwiek słowa jeśli sobie tego ni życzymy.
                5. Usłyszymy za to jacy jesteśmy super i w ogóle. Oczywiście wszyscy wiedzą, że to wliczone w usługę, ale i tak miło to usłyszeć.
                6. Niektórzy (wcale nie tak mało) chodzą tam właśnie po namiastkę miłości i w ogóle nie musi być seksu. Chcą po prostu pobyć z ładną dziewczyną która się uśmiecha, obejmuje i dla której seks (w razie jak się jednak zachce) nie stanowi żadnego problemu.

                Oczywiście (jak pisałem) obydwie strony deala dobrze wiedzą, że to USŁUGA, ale jeśli wykonana na poziomie, to przez chwilkę jest jakby lepiej.
                • mujer_bonita Przeczysz sam sobie :D 01.05.12, 10:41
                  lajosz3 napisał:
                  > Gdybyż to chodziło o samą czynność ruchania, to przecież zawsze można to zreali
                  > zować (gorzej lub lepiej) z własna małżonką tudzież zwyczajnie wziąć i strzepać
                  > gruchę.
                  (...)
                  > 1. Dostajemy seks wtedy kiedy chcemy, a nie wtedy kiedy "kogoś głowa nie boli"
                  ....

                  Najpierw piszesz, że gdyby chodziło o seks to by się zrobiło z własną żoną a potem długa lista dlaczego właśnie z własną żoną nie można więc idzie się do burdelu :) Piękne przeczenie samemu sobie :)

                  Swoją drogą powody które wymieniłeś są w zasadzie 2 - seks i EGO. Żadna nowość.

                  I bardzo szczerze współczuję ludziom, którzy za 'namiastkę normalnej relacji' uważają układ, kiedy płaci się komuś za to, żeby słyszeć to co się chce, nawet jeżeli to kłamstwo :/
                  • lajosz3 Re: Przeczysz sam sobie :D 01.05.12, 10:43
                    Przeczytaj uważnie mojego posta.
                    Nie napisałem że "gdyby chodziło seks", ale "Gdybyż to chodziło o samą czynność ruchania".
                    Moim zdaniem różnica zasadnicza.
              • urquhart niepojęte 01.05.12, 10:51
                aandzia43 napisała:

                > Wiem, że zjawisko można rozłożyc na czynniki pierwsze, a potem jeszcze dalej je
                > dzielic. Nie mam nic przeciwko temu - jestem za drążeniem i poszukiwaniem, bo
                > sama mam naturę kornika ;-) Chodziło mi tylko o to, że zdanie Mgły "Czyli [mężc
                > zyźni płacą w burdelu] za seks uwzględniający tylko jego potrzeby" jest jak naj
                > bardziej prawdziwe i jest esencją zjawiska prostytucji. Przy czym najczęściej j
                > est to potrzeba po prostu ruchania. Rzadziej potrzeba ruchania ubrana w jakieś
                > ładne, uczuciowe piórka, a jeszcze rzadziej potrzeba samych piórek.

                No a pamiętasz błyskotliwie tafny cytat z Graya w stopce Sis?
                "Serce mężczyzny otwiera sie poprzez seks, podczas gdy miłość pozwala kobiecie pragnąć seksu."
                Całkowicie zgadzam się z że po burdelach błąkają się często faceci naprawdę głodni miłości co dla Was bab jest niepojęte.
                • sabat77 Re: niepojęte 01.05.12, 10:59
                  Nie tylko otwiera. Rowniez zamyka sie przez jego brak.
                  • urquhart Re: niepojęte 01.05.12, 11:32
                    sabat77 napisał:

                    > Nie tylko otwiera. Rowniez zamyka sie przez jego brak.

                    To byś rozsierdził wszystkie baby jako mizogin na forumach rozżalonych bab jak ŻR jak byś miał śmiałość to głośno powiedzieć :)
                • mujer_bonita Re: niepojęte 01.05.12, 11:16
                  urquhart napisał:
                  > "Serce mężczyzny otwiera sie poprzez seks, podczas gdy miłość pozwala kobiecie
                  > pragnąć seksu."
                  > Całkowicie zgadzam się z że po burdelach błąkają się często faceci naprawdę gło
                  > dni miłości co dla Was bab jest niepojęte.

                  No oczywiście. Przecież świat jest pełen mężczyzn, którzy otworzyli swe serca dla prostytutek i swoje drugie połówki znaleźli w burdelu :D Peeeeełen :D

                  Tylko wytłumacz mi kolego jak to jest, że Wy nie chcecie się wiązać z kobietami lubiącymi seks? Paradoks normalnie. Dlaczego to faceci usprawiedliwiają swoje zdrady słowami 'to był TYLKO seks'. Kolejny paradoks?

                  A może jak wiaterek zawieje - jak wygodnie w danym momencie tak postępowanie tłumaczymy?
                  • urquhart Re: niepojęte 01.05.12, 11:29
                    mujer_bonita napisała:
                    > Tylko wytłumacz mi kolego jak to jest, że Wy nie chcecie się wiązać z kobietami
                    > lubiącymi seks? Paradoks normalnie. Dlaczego to faceci usprawiedliwiają swoje
                    > zdrady słowami 'to był TYLKO seks'. Kolejny paradoks?

                    Po pierwsze wszystko ma swoją przyczynę. Żaden paradoks czyste psychowewo i niewiele osób jest w stanie wznieść się ponad atawizmy.
                    Najpierw odpowiedz mi czy chcesz podyskutować czy tylko dowalić bo nie wiem czy się produkować.
                    • mujer_bonita Re: niepojęte 01.05.12, 11:35
                      urquhart napisał:
                      > Najpierw odpowiedz mi czy chcesz podyskutować czy tylko dowalić bo nie wiem czy
                      > się produkować.

                      Nie 'dowalam' tylko punktuję bzdury. Wiem co napiszesz ale nie sprowadzi się to do niczego, czego nie napisałeś wcześniej czyli do zmiany frontu argumentacji jak w danym momencie będzie Ci wygodniej. Męska logika. Jak trzeba uargumentować zaspokajanie własnych potrzeb to 'męskie serce otwiera się przy seksie' a jak usprawiedliwić zdradę to 'to był tylko seks'. A na koniec nazwać to 'psychoewo' i 'atawizmem'. Och jaaaaak wygodnie :D
                      • lajosz3 Re: niepojęte 01.05.12, 11:45
                        mujer_bonita napisała:
                        "Męska logika. Jak trzeba uargumentować zaspokajanie własnych potrzeb to 'męskie serce otwiera się przy seksie' a jak usprawiedliwić zdradę to 'to był tylko seks'. "

                        Zdrada z dziwką ?
                        • antheax Seks za złotówkę (albo za 1 grosz) 01.05.12, 12:07
                          Uważam, że seks z dziwką to jest zdrada.

                          Czy jeżeli mężatka będzie miała kochanka, któremu zapłaci 1 grosz - tzn. stanie się on tym samym męską dziwką - to uznasz, że nie zdradziła swojego męża? Bo zapłaciła 1 grosz?
                          • lajosz3 Re: Seks za złotówkę (albo za 1 grosz) 01.05.12, 12:26

                            Po pierwsze, nie wyobrażam sobie faceta w roli kochanka, który weźmie za usługę 1 grosz bo to tak, jakby mu napluć w twarz.
                            Po drugie, kochanek to jednak nie to samo co dziwka. Tak samo jak kochanka nie jest przecież dziwką bo jej nie płacimy. Jest z nami bo tego chce.

                            Gdyby jednak mężatka wybrała się do (nazwijmy to) agencji z panami do towarzystwa i tam zapłaciła za usługę (jak faceci płacą w burdelach) , to też uznałbym że to nie jest zdrada. To tylko zaspokojenie potrzeb seksualnych i nic więcej.

                            Zdrada (moim zdaniem) jest wtedy, kiedy pojawi się uczucie, a przecież w burdelu go nie znajdziesz. Tam idziesz po seks, albo po namiastkę (dobrze zagraną) uczucia i wszyscy biorący udział w tym przedstawieniu dobrze przecież wiedzą, że to teatr. Realistyczny, owszem, ale jednak teatr.


                            • antheax Re: Seks za złotówkę (albo za 1 grosz) 01.05.12, 12:37
                              Zastanów się, jak byś udowadniał w sądzie, że pozamałżeński seks to nie zdrada. Jak byś udowadniał, że chociaż kopulowałeś to nie czułeś w tym momencie uczucia do obiektu, z którym kopulowałeś.

                              Uczucia nie zobaczysz. Nie możesz go zmierzyć, policzyć, udowodnić. A stosunek seksualny widzisz. Policzysz, ile ich było. Udowodnisz

                              Moim zdaniem facet, który kopuluje z prostytutką kocha prostytutkę a nie swoją żonę. Z żoną jest aby mieć parawan. I obsługę logistyczną w postaci prania, sprzatania, gotowania - jeżeli żona jest naiwna, szczera i kochająca i wierzy padalcowi. Uważam, że taki facet cierpi na seksualną schizofrenię.

                              Ale to moje zdanie. Rozumiem, że inni myślą inaczej
                              • lajosz3 Re: Seks za złotówkę (albo za 1 grosz) 01.05.12, 13:02
                                antheax napisała:
                                "Zastanów się, jak byś udowadniał w sądzie, że pozamałżeński seks to nie zdrada"

                                No i właśnie dlatego jestem w związku z kobietą ale nie jest to związek małżeński.
                                To w ogóle jakieś jaja.
                                21 wiek, a tu sąd orzeka o tym co było przyczyną rozpadu małżeństwa i kto jest za to odpowiedzialny. Zupełnie jakby małżeństwo było przestępstwem (z resztą poniekąd jest :)).
                                Może jeszcze wprowadźmy szariat ?

                                Dodatkowo antheax napisała:
                                "Moim zdaniem facet, który kopuluje z prostytutką kocha prostytutkę a nie swoją żonę."

                                No i w powyższym zdaniu zrównałaś kopulację z miłością, a to przecież nie to samo.
                                No i wybacz, ale rozśmieszyło mnie to zdanie.
                                Przecież żaden normalny facet nie zakocha się w prostytutce.
                                Powtórzę.
                                Do burdelu nie chodzi się po miłość.
                                • mujer_bonita Re: Seks za złotówkę (albo za 1 grosz) 01.05.12, 14:00
                                  lajosz3 napisał:
                                  > No i właśnie dlatego jestem w związku z kobietą ale nie jest to związek małżeńki.

                                  A czy Twoja partnerka zna Twoje zdanie i zgadza się z nim? Czy ty również pozwalasz jej na seks za kasę i nie uważasz, że to zdrada?
                        • mujer_bonita Re: niepojęte 01.05.12, 13:59
                          lajosz3 napisał:
                          > Zdrada z dziwką ?

                          No zapominałabym - z dziwką to przecież nie zdrada :) I na delegacji nie zdrada :) I w gumie nie zdrada :)

                          Jaka ta męska logika wygodna - ciągle mnie zaskakuje :)
                • hello-kitty2 Re: Jest! Facet na legalu :) 01.05.12, 14:19
                  urquhart napisał:

                  > Całkowicie zgadzam się z że po burdelach błąkają się często faceci naprawdę gło
                  > dni miłości co dla Was bab jest niepojęte.

                  Czy wy zauwazyliscie, ze urquhart uzyl slowa "faceci"? :)

                  Urquhart jestem pod wrazeniem, nie jestes taki nieugiety i uparty jak osiol, jak by sie moglo wydawac :) Brawo!

                  btw: od razu odmlodniales w mojej wyobrazni
                  • urquhart Re: Jest! Facet na legalu :) 03.05.12, 17:07
                    hello-kitty2 napisała:
                    > Urquhart jestem pod wrazeniem, nie jestes taki nieugiety i uparty jak osiol, ja
                    > k by sie moglo wydawac :) Brawo!

                    Zgaszę Twój entuzjazm, bo generalnie poddałem się konwencji i używam facet w kontekście podkreślania i ośmieszania negatywnych cech i uwypuklania wad samców.
                    • hello-kitty2 Re: Jest! Facet na legalu :) 04.05.12, 01:03
                      urquhart napisał:

                      > Zgaszę Twój entuzjazm, bo generalnie poddałem się konwencji i używam facet w ko
                      > ntekście podkreślania i ośmieszania negatywnych cech i uwypuklania wad samców.

                      Entuzjazm podtrzymany! :)

                      Tak naprawde wiekszy entuzjazm pochodzi z ulgi, ze skoro wdrozyles slowo 'facet' w zycie (niezaleznie od przypisywanego mu znaczenia) to reszta uzytkownikow forum moze rowniez go z powodzeniem uzywac. Powodzeniem w tym wypadku nazywam nienarazanie sie na twoje powracajace, dlugie monity zeby tego slowa nie uzywac:)

                      • sabat77 Re: Jest! Facet na legalu :) 04.05.12, 06:49
                        hello-kitty2 napisała:

                        > Tak naprawde wiekszy entuzjazm pochodzi z ulgi, ze skoro wdrozyles slowo 'facet
                        > ' w zycie (niezaleznie od przypisywanego mu znaczenia) to reszta uzytkownikow f
                        > orum moze rowniez go z powodzeniem uzywac.

                        Nawet taki facet jak ja ? :)
                • aandzia43 Re: niepojęte 01.05.12, 17:14
                  > Całkowicie zgadzam się z że po burdelach błąkają się często faceci naprawdę gło
                  > dni miłości co dla Was bab jest niepojęte.

                  Jezuuuu, przecież napisałam już gdzieś w tym wątku, ze tak, że faceci chodzą do burdelu RÓWNIEŻ po namiastkę miłości!!! Ile razy mam powtarzac!!! Jest to dla mnie jak najbardziej pojęte.

                  Co do otwierania się na to i owo, to też nie jestem ignorantem, bo ja sama z tych, które otwierają się na miłośc w wyniku dobrego seksu :-) Mimo to do głowy by nie przyszło w okresie posuchy wynajmowac pana na godziny ;-)
          • sabat77 Re: Brak logiki 01.05.12, 08:46
            Jednak wiekszosc szuka takich dziwek, ktore krzycza i udaja orgazmy, a te palace w trakcie papierosa i spogladajace na zegarek omija szerokim lukiem. To jest schemat, dominujacy schemat. Wiem ze kobiecie jest latwiej rozwazac mezczyzne w kategoriach prymitywnego samca, zalatwiajacego swoja potrzebe fizjologiczna, bo czesto z takiej perspektywy przychodzi jej go postrzegac. Oczywiscie sa i tacy. Jednak wedlug mojej obserwacji nie stanowia wiekszosci.
            Znalem tylko kilku panow nagminnie korzystajacych z uslug prostytutek i w kazdym wypadku byly to chodzace potrzeby milosci, pograzone w niemocy realizacji swojego wewnetrznego celu. Jeden najbardziej znamienny przypadek to chlopak z rozbiej, dysfunkcyjnej rodziny, charakteryzujacy sie chorobliwa niesmialoscia wobec kobiet. Nie bylo niczym milym obserwowac go w zyciu codziennym, jak meczy sie, czerwieni, a jedynym ruchem na jaki umie sie zdobyc to wyciagniecie banknotu.
            Uwazasz ze reallizowal tylko rzeczywiste ruchanko ? Nie za prosta taka ocena ?
            • gomory Re: Brak logiki 01.05.12, 08:56
              > Uwazasz ze reallizowal tylko rzeczywiste ruchanko ? Nie za prosta taka ocena ?

              Opisujesz to tak, jakby w ten sposob kultywowal swoja dysfunkcje, poglebiajac osamotnienie. Chyba u prostytutek nie zlikwidowal swojego emocjonalnego problemu i lekow?
              • sabat77 Re: Brak logiki 01.05.12, 09:00
                Owszem, nie zlikwidowal. Jego jedynymi partnerkami seksualnymi byly prostytutki. Przynajmniej do czasu kiedy go znalem, jakis czas juz minal od kiedy poszedl swoja droga i tyle go widzialem ;)
                • gomory Re: Brak logiki 01.05.12, 09:33
                  > Owszem, nie zlikwidowal.

                  Ano wlasnie.
                  Agencje sa swoistymi teatrami w ktorych wystepuja aktorki. Wszyscy wyzej cenia te ktorych gra jest bardziej przekonywujaca. Niemalze nie do odroznienia od rzeczywistosci.
                  Gdy w tym teatrze laduje facio chcacy pojebac jak najarany pies, to on zerznie kogokolwiek. Wolalby lepsza aktorke ale skoro u gwiazd wolnych miejsc juz nie ma ;). Osobie o seksualnosci psa burdele chyba niewiele moga zmieniac cokolwiek.
                  Ale kolezke ktorego opisywales to juz mi troche szkoda. On idzie na sztuke przez wielkie S. Nawet nie chce wiedziec, ze to jest udawana gra. Chce kupic przezywanie uczuc. A jak wszyscy wiemy milosci kupic sie nie da. Wiec szkoda mi tego goscia, bo jest duza szansa, ze wyewoluuje w psa.
            • aandzia43 Re: Brak logiki 01.05.12, 09:54
              > Uwazasz ze reallizowal tylko rzeczywiste ruchanko ? Nie za prosta taka ocena ?

              Nie napisałam, że wszyscy mężczyźni udający się do prostytutki realizują ten schemat, tyko że większośc. Co do twojego kolegi, to jakby mu nie współczuc, przyznac trzeba, że nadal otrzymywał w burdelu właśnie NAMIASTKĘ. Namiastkę czegokolwiek poza fizycznym ruchankiem, bo tylko ono było rzeczywiste w układzie on-prostytutka. Możemy się pochylac nieszczęściami ludzi, które sprawiają, że ciężko im pewne potrzeby (np. potrzebę relacji kobieta-mężczyzna) realizowac. Ale kiedy kilka sfrustrowanych kobiet obżera się czekoladą nie wyciagamy wniosku, że wszystkie kobiety jedzą czekoladę, bo są nieszczęśliwe ;-)
            • mujer_bonita Re: Brak logiki 01.05.12, 10:07
              sabat77 napisał:
              > Jednak wiekszosc szuka takich dziwek, ktore krzycza i udaja orgazmy, a te palac
              > e w trakcie papierosa i spogladajace na zegarek omija szerokim lukiem. To jest
              > schemat, dominujacy schemat.

              I naprawdę uważasz, że oni szukają takich prostytutek bo chcą sprawić im przyjemność??? A nie dlatego, żeby poczuć się macho - 'kiwnę palcem a kobieta już krzyczy z rozkoszy'? Nie dla łatwego podbudowania własnego ego????

              77 to naprawdę Twój rocznik?


              > Znalem tylko kilku panow nagminnie korzystajacych z uslug prostytutek i w kazdy
              > m wypadku byly to chodzace potrzeby milosci,

              Tak jasne. I zapewne jeszcze Boga szukali. I Sierotki Marysi :D
              • lajosz3 Re: Brak logiki 01.05.12, 10:19
                mujer_bonita napisała:
                "Tak jasne. I zapewne jeszcze Boga szukali. I Sierotki Marysi :D"

                Z jaką łatwością przychodzi Ci trywializowanie czegoś, co wcale nie jest śmieszne.
                • mujer_bonita Re: Brak logiki 01.05.12, 10:28
                  lajosz3 napisał:
                  > Z jaką łatwością przychodzi Ci trywializowanie czegoś, co wcale nie jest śmieszne.

                  Nie trywializuję tylko pokazuję absurdalność rozumowania. Oczywiście 'papier cierpliwy' i zawsze można napisać 'mężczyźni szukają u prostytutek X' - podstawiając za X absolutnie dowolną rzecz tylko niestety kupy się to trzymać nie będzie.
                  • lajosz3 Re: Brak logiki 01.05.12, 10:41
                    To prawda, ale .......... co w tym złego ?

                    No i rzeczywiście można sobie podstawić do wzoru dowolną zmienną, ale każda tych zmiennych będzie prawdziwa bo ilu mężczyzn tyle potrzeb.
                  • gomory Re: Brak logiki 01.05.12, 12:08
                    > Nie trywializuję tylko pokazuję absurdalność rozumowania.

                    Absurdalnosc? Ale zycie bywa pelne absurdow. Patrzac z boku na wiele ukladow mozna sie pukac w czolo. Jak mozna uwierzyc w zapewnienie alkoholika, ze tym razem to definitywny koniec? Te przerozne zapewnienia i puste deklaracje: zadbam o siebie od nowego roku, nie skusze sie na nic do konca miesiaca, nie pozwole sie wiecej skrzywdzic.
                    Tak jak zawsze podkresla Yoric - wiele zachowan i mechanizmow jest zupelnie nieswiadomych. Co z tego, ze Tobie wydaje sie absurdalne (bo niemozliwe do znalezienia) chodzenie do agencji po cieplo nawet nie kochanki, ale wrecz matczyne. Kazdy z nas ma rozbudowany mechanizm zafalszowywania rzeczywistosci. Tak latwiej odrzucac bolesne prawdy. Nie znasz takich zdumiewajacych przypadkow gdy ktos jest kompletnie slepy na fakty? Taki symboliczny nalogowiec twierdzacy, ze juz nie pije alkoholu tylko piwko. Rodzic znajdujacy wymowki dla krancowej obojetnosci dzieci na jego los.
                    Oczywiscie, ze mezczyzni oczekujacy od prostytutki spelnienia w czasie wspolnego seansu robia to dla pieszczoty wlasnego ego. Ale badzmy szczerzy - to tez czesc motywacji tych ktorzy tak sie zachowuja, a na panienki nie chodza. Nie chce jednak wchodzic w porownywanie platnego i nieplatnego seksu bo to troche nieporozumienie.
                    Do lozka pakujemy sie z bagazem wielu roznych motywacji. Kutuzow i Lajos nie wymienili nawet cwierci powodow. Akurat pod tym wzgledem brak altruizmu jest uniwersalny. Kobiece ego oczekuje zainteresowania nie mniej pozadliwie. Kobiet pragnacych byc kiepskimi kochankami jest tyle co pragnacych tego samego mezczyzn ;).
                    • mujer_bonita Re: Brak logiki 01.05.12, 14:04
                      gomory napisał:
                      > Absurdalnosc? Ale zycie bywa pelne absurdow. Patrzac z boku na wiele ukladow mo
                      > zna sie pukac w czolo.

                      Absurdalność zachowań ludzkich jest oczywistą oczywistością. Problem polega na tym jak ktoś próbuje z tych absurdów wyciągać wnioski właściwe dla całej populacji.
                • sabat77 Re: Brak logiki 01.05.12, 10:46
                  Lajosz, po co odpowiadac na komentarze kogos, kogo specjalnoscia sa krotkie personalne wycieczki i chec ponaparzania sie sllownego na forum ? Znacznie lepiej jest konsekwentnie ignorowac.
                  • lajosz3 Re: Brak logiki 01.05.12, 10:52
                    Forumowy troll ?
                    • mujer_bonita Re: Brak logiki 01.05.12, 11:12
                      lajosz3 napisał:
                      > Forumowy troll ?

                      Tak jasne. Od wielu lat :D
                  • mujer_bonita Re: Brak logiki 01.05.12, 11:14
                    sabat77 napisał:
                    > Lajosz, po co odpowiadac na komentarze kogos, kogo specjalnoscia sa krotkie per
                    > sonalne wycieczki i chec ponaparzania sie sllownego na forum ?

                    No bo to co Ty teraz napisałeś to wcaaaale personalna wycieczka nie jest :D Wacaaaale :D
          • that.bitch.is.sick Re: Brak logiki 01.05.12, 13:29
            aandzia43 napisała:

            > No właśnie, jak byłaś uprzejma zauważyc: płacą za NAMIASTKĘ relacji. Czyli zasp
            > okajają TYLKO SWOJĄ potrzebę, bo przecież nie potrzebę prostytutki ;-) Więc nie
            > rozumiem, czemu się ciskasz na post Mgły.
            > Potrzeba ta może byc oczywiście potrzebą relacji, ale, jak elegantszymi niż ja
            > słowy wyraził się Gomory, zdecydowana większośc panów odwiedzających lupanary r
            > obi to w celu wyruchania czegokolwiek przypominającego kobietę. Podsumowując: p
            > anowie realizują rzeczywiste, namacalne ruchanko oraz (rzadko) namiastkę relacj
            > i. Mgła ma więc rację :-)
            >

            Nie wiem czy Ci odpowiadać, skoro próbowałaś powyżej wpompować zawartość zęba jadowego w moją dziewiczą łabędzią szyję zupełnie bez powodu. Chyba że ten świeży esperal, przez który nie możesz opróżnić barku powoduje te bliżej nieokreślone, histeryczne stany emocjonalne.
            Powiem Ci w sekrecie, że mężczyźni tak naprawdę nie płacą za to aby zamoczyć ogóra. Po prostu wybierają mniejsze zło. Mając do wyboru seks z łaski z dajmy na to mamuśką zaciskającą zęby i zamykającą męczeńsko oczy pachnąc walerianą, tudzież seks z poznaną przez internet wariatką która sama nie orientuje się czego chce, wie tylko że hormony mózg opanowały i ryzykując fatalne zauroczenie..inne alternatywy równie straszne... i seks z dziwką która udaje wprawdzie zaangażowanie ale weźmie banknot i w miły sposób się odwdzięczy - wybór jest prosty. Zakładam że mężczyźni chodzący do prostytutek mają właśnie tego typu okropne alternatywy.
            Ciężko teraz spotkać miłą dziewczynę:), ciężko o miłą relację która jest konieczna do tego aby seks nie skończył się niesmakiem. A potrzeby męskie i damskie mogą się pokrywać, więc stwierdzenie mgły jest bez sensu...
            • mujer_bonita Re: Brak logiki 01.05.12, 13:57
              that.bitch.is.sick napisała:
              > Powiem Ci w sekrecie, że mężczyźni tak naprawdę nie płacą za to aby zamoczyć og
              > óra. Po prostu wybierają mniejsze zło.

              Czy czasem czytasz swoje posty przed przyciśnięciem 'wyślij'? Przecież właśnie to opisałeś - mniejsze zło w 'zamoczeniu ogóra' czego podobno jak piszesz faceci nie robią.

              Ten wątek jest genialnie zatytułowany. BRAK LOGIKI :D
              • lajosz3 Re: Brak logiki 01.05.12, 15:01
                Boże kobieto.
                Z całym szacunkiem, aleTy nic nie rozumiesz.
              • urquhart Re: Brak logiki 01.05.12, 17:06
                mujer_bonita napisała:
                > that.bitch.is.sick napisała:
                > Czy czasem czytasz swoje posty przed przyciśnięciem 'wyślij'? Przecież właśnie
                > to opisałeś - mniejsze zło w 'zamoczeniu ogóra' czego podobno jak piszesz facec
                > i nie robią.
                > Ten wątek jest genialnie zatytułowany. BRAK LOGIKI :D

                Opisałeś? Czy dla twojej logiki jedynym logicznym wytłumczaczenim jest że tak różny od ciebie byt jak t.b.i.s. to musi być facet? :)
                • mujer_bonita Re: Brak logiki 01.05.12, 18:22
                  urquhart napisał:
                  > Opisałeś? Czy dla twojej logiki jedynym logicznym wytłumczaczenim jest że tak r
                  > óżny od ciebie byt jak t.b.i.s. to musi być facet? :)

                  Nigdy i nigdzie tak nie twierdziłam.
                  • mujer_bonita Re: Brak logiki 01.05.12, 18:35
                    mujer_bonita napisała:
                    > urquhart napisał:
                    > > Opisałeś? Czy dla twojej logiki jedynym logicznym wytłumczaczenim jest że
                    > tak r
                    > > óżny od ciebie byt jak t.b.i.s. to musi być facet? :)
                    >
                    > Nigdy i nigdzie tak nie twierdziłam.

                    Mało tego Urqu - jestem przekonana, że Bitch jest kobietą :) Jest pewien rodzaj frustracji u kobiet, która skutkuje zachowaniem skierowanym przeciw innym kobietom. I jak na dłoni to u niej widać. Ty to nazywasz 'punktowaniem feministycznego zakłamania' a tak naprawdę jest to wyładowanie złości na przedstawicielkach własnej płci, za to, że są inne, że jej nie rozumieją. To nie jest mechanizm związany z płcią - to mechanizm obronny - skoro ja jestem inna to one są te 'złe' a ja ta 'właściwa' :D Widziałam to za wiele razy, żeby stanowiło to jakąś nowość.
                    • sabat77 Re: Brak logiki 01.05.12, 19:49
                      No no no... Nie sadzilem, ze to napisze, ale tutaj z toba zgadzam sie calkowicie. Zapomnialas tylko w tym wywodzie o jednym - w przypadku tej dziewczyny na 99% "inna" oznacza piekniejsza, a na domiar zlego inteligentna - a tego to juz praktycznie zadna z was swojej bardziej atrakcyjnej kolezance nie wybaczy :)

                      Los fajnej i inteligentnej laski zaiste nie jest godny pozazdroszczenia, bo ani sympatii kolezanek ani zrozumienia u kolegow :) Wiecznie jak nie prymitywne zaloty, to bezinteresowna feministycczna zazdrosc :)))
                      • apersona Re: Brak logiki 01.05.12, 20:26
                        a co ty tam wiesz, byłeś kiedyś fajną i inteligentną laską?
                        • sabat77 Re: Brak logiki 01.05.12, 20:57
                          A ty bylas ? :)
                      • mujer_bonita Re: Brak logiki 01.05.12, 20:43
                        sabat77 napisał:
                        > Los fajnej i inteligentnej laski zaiste nie jest godny pozazdroszczenia, bo ani
                        > sympatii kolezanek ani zrozumienia u kolegow :) Wiecznie jak nie prymitywne za
                        > loty, to bezinteresowna feministycczna zazdrosc :)))

                        Gdyby tu chodziło o 'fajność' i 'inteligencję'.... :D Z resztą opisujesz tutaj reakcję otoczenia na jednostkę a ja złość jednostki na otoczenie. To jakby nie to samo ;)
                        • sabat77 Re: Brak logiki 01.05.12, 20:55
                          No tutaj fizyka sie klania, akcja rowna sie reakcji :)
                          • triss_merigold6 Nienienie 01.05.12, 22:03
                            To co prezentuje Bitch to nie jest serduszko złamane przez zawistne koleżanki, które zazdroszczą jej błyskotliwości i urody, tylko rozgoryczenie niespełnionej uczuciowo i niedopchniętej fizycznie kobiety. Zapewne obecny lub poprzedni partner skutecznie wmówił biduli, że jego problemy (chłód, zahamowania, impotencja czy cokolwiek innego) zostały spowodowane przez złe kobiety modliszki. Partnera Bitch nie wykopie więc odgrywa się na kobietach za ich rzekomą roszczeniowość i zapędy kastracyjne.
                            • sabat77 Re: Nienienie 01.05.12, 22:18
                              triss_merigold6 napisała:

                              > To co prezentuje Bitch to nie jest serduszko złamane przez zawistne koleżanki,
                              > które zazdroszczą jej błyskotliwości i urody, tylko rozgoryczenie niespełnionej
                              > uczuciowo i niedopchniętej fizycznie kobiety. Zapewne obecny lub poprzedni par
                              > tner skutecznie wmówił biduli, że jego problemy (chłód, zahamowania, impotencja
                              > czy cokolwiek innego) zostały spowodowane przez złe kobiety modliszki. Partner
                              > a Bitch nie wykopie więc odgrywa się na kobietach za ich rzekomą roszczeniowość
                              > i zapędy kastracyjne.

                              Mhm. Może nie bawmy się w psychoanalizę kogoś, kto nie dał zielonego światła na to by to robić publicznie ? Sądzę że osoba partnera czy obecnego czy poprzedniego, czy któregokolwiek ma tu g... do gadania. Chodzi być może o mężczyznę, ale nie dopatrywałbym się tam kontekstów seksualnych, nie w takim czystym ujęciu.
                              • triss_merigold6 Re: Nienienie 01.05.12, 22:30
                                Kiedyś znałam w realu kobietę głoszącą podobne teorie i równie agresywnie napadającą na inne kobiety.:/
                                Skoro Bitch może swobodnie szafować tekstami o sfrustrowanych modliszkach tylko dlatego, że ktoś ma inne zdanie na temat qrew...
                                • sabat77 Re: Nienienie 01.05.12, 22:45
                                  triss_merigold6 napisała:

                                  > Skoro Bitch może swobodnie szafować tekstami o sfrustrowanych modliszkach tylko
                                  > dlatego, że ktoś ma inne zdanie na temat qrew...

                                  Ona ma sporo racji. Co innego wbity wzorzec w głowie (tak jak u mnie), a co innego życiowa praktyka. Znam chłopaków, których matka była prostytutką. Nota bene - matką dużo lepszą niż niejedna szanowana pani księgowa, urzędniczka czy nauczycielka. A to przecież "zła kobieta była..."
                                  Życie nie jest czarno - białe tylko dlatego, że chcemy je takim postrzegać :)
                                  • triss_merigold6 Re: Nienienie 01.05.12, 23:02
                                    Mnie lotto jakie są prostytutki prywatnie. Tematem wątku jest cel korzystania z ich usług, jawny bądź ukryty. Znałam i znam panów, którzy korzystali i naprawdę motyw intymnej rozmowy o życiu połączonej z przytulaniem się i patrzeniem sobie w oczy, w ich opowieściach się nie pojawiał.
                                    Raczej klimat "była balanga, wszyscy pochlali, nikomu nie chciało się iść wyrywać dupy do jakiegoś klubu więc cały skład pojechał do znajomej agentury".
                                    Kiedyś na osiedlu, gdzie mieszkał mój chłop, panny założyły burdel-spółdzielnię. Wynajęły mieszkanie i chciały bez opieki zarabiać. Na początku im się udawało, chłopaki z osiedla korzystali, ale potem zbankrutowały - pozakochiwały się w stałych klientach, a ci ruchali za darmo i zrobili tam sobie melinę. Nie muszę dodawać, że żaden z obiektów uczuć panienek nie przedstawił damy mamie i nie poprosił o rękę, prawda?
                                    • sabat77 Re: Nienienie 01.05.12, 23:18
                                      triss_merigold6 napisała:

                                      > Kiedyś na osiedlu, gdzie mieszkał mój chłop, panny założyły burdel-spółdzielnię
                                      > . Wynajęły mieszkanie i chciały bez opieki zarabiać. Na początku im się udawało
                                      > , chłopaki z osiedla korzystali, ale potem zbankrutowały - pozakochiwały się w
                                      > stałych klientach, a ci ruchali za darmo i zrobili tam sobie melinę. Nie muszę
                                      > dodawać, że żaden z obiektów uczuć panienek nie przedstawił damy mamie i nie po
                                      > prosił o rękę, prawda?

                                      Nie musisz :) Kobieta jest najsłabsza kiedy kocha, a gdy już zda sobie z tego sprawę, to próbuje nie kochać nierozsądnie. Zazwyczaj na próżno, serce nie sługa :)
                                      No i widzisz, prostytutek też to się tyczy...
                                    • lajosz3 Re: Nienienie 01.05.12, 23:21
                                      triss_merigold6 napisała:
                                      "Znałam i znam panów, którzy korzystali i naprawdę motyw intymnej rozmowy o życiu połączonej z przytulaniem się i patrzeniem sobie w oczy, w ich opowieściach się nie pojawiał."

                                      A to ciekawe, bo zazwyczaj panowie nie mówią paniom (jakimkolwiek) o swoich wizytach w burdelach, a już na pewno nie o tm po co tam idą.

                                      Ale OK.
                                      Nawet jeśli piszesz prawdę, to co miał Ci powiedzieć taki pan ? że poszedł do burdelu po namiastkę miłości ?
                                      Nie, on zawsze powie (jeśli już w ogóle powie) , że poszedł na ostre rżnięcie.
                                      Przecież nie będzie zgrywał przed tobą słodkiego biednego misia którego nikt nie kocha do tego stopnia, że musi płacić za surogat miłości.
                                      • sabat77 Re: Nienienie 01.05.12, 23:32
                                        lajosz3 napisał:

                                        > Przecież nie będzie zgrywał przed tobą słodkiego biednego misia którego nikt ni
                                        > e kocha do tego stopnia, że musi płacić za surogat miłości.

                                        Więcej powiem. Jeśli jednak zacznie zgrywać rzeczonego misia, strzeż się kobieto. Tysiące porzuconych kochanek potwierdzą ten schemat - słodki misio to drań :D
                                    • sabat77 Re: Nienienie 01.05.12, 23:26
                                      triss_merigold6 napisała:

                                      Znałam i znam panów, którzy korzystali i naprawd
                                      > ę motyw intymnej rozmowy o życiu połączonej z przytulaniem się i patrzeniem sob
                                      > ie w oczy, w ich opowieściach się nie pojawiał.

                                      Acha - jeszcze jedno. Panowie jedno mówią, drugie robią. Nie warto ich słuchać, to tylko machanie wiechciem pawich piórek. Szczególnie ta czynność nabiera rozmachu gdy znajduje odpowiednią widownię.
                                      Bycie soft w środowisku samców alfa jest raczej faux pas, lepiej odgrywać nieco odmienną rolę. Na potrzeby widzów przybieramy maskę wojownika i wykonujemy taniec deszczu. Piękne przedstawienie, choć całkowicie nieprawdziwe. Jak do tej pory nie poznałem żadnego mężczyzny, który dałby radę sprostać roli narzucanej przez swoje wojenne alter ego.
                                • that.bitch.is.sick Re: Nienienie 02.05.12, 01:17
                                  triss_merigold6 napisała:

                                  > Kiedyś znałam w realu kobietę głoszącą podobne teorie i równie agresywnie napad
                                  > ającą na inne kobiety.:/
                                  > Skoro Bitch może swobodnie szafować tekstami o sfrustrowanych modliszkach tylko
                                  > dlatego, że ktoś ma inne zdanie na temat qrew...

                                  Właśnie dlatego ja Ci odpowiedziałam w podobnym guście. Odezwałaś się paskudnie o prostytutkach, co świadczy źle tylko o Tobie, ja podsumowałam Ciebie na podstawie Twojej forumowej działalności, żebyś pojęła iż dla wielu osób możesz wcale nie być nikim lepszym choć rozpaczliwie chcesz czuć się lepsza, stąd ta potrzeba poniżania innych. Nie trawię takich postaci, postaw i sprzeciwiam się takiej żałosnej burżujskiej hipokryzji.
                              • that.bitch.is.sick Re: Nienienie 02.05.12, 01:44
                                sabat77 napisał:

                                > Mhm. Może nie bawmy się w psychoanalizę kogoś, kto nie dał zielonego światła na
                                > to by to robić publicznie ? Sądzę że osoba partnera czy obecnego czy poprzedni
                                > ego, czy któregokolwiek ma tu g... do gadania. Chodzi być może o mężczyznę, ale
                                > nie dopatrywałbym się tam kontekstów seksualnych, nie w takim czystym ujęciu.

                                Dzięki sabat, w porządku z Ciebie człowiek choć się znacznie różnimy. Ty się cechujesz wrażliwością i empatią, ja niestety nijak:) i pewnie na te podsumowania sobie zasłużyłam. Powinnam była się tu pewnie wyspowiadać ale więcej by było szkody niż pożytku z tego.
                            • that.bitch.is.sick Re: Nienienie 02.05.12, 01:08
                              triss_merigold6 napisała:

                              > To co prezentuje Bitch to nie jest serduszko złamane przez zawistne koleżanki,
                              > które zazdroszczą jej błyskotliwości i urody, tylko rozgoryczenie niespełnionej
                              > uczuciowo i niedopchniętej fizycznie kobiety. Zapewne obecny lub poprzedni par
                              > tner skutecznie wmówił biduli, że jego problemy (chłód, zahamowania, impotencja
                              > czy cokolwiek innego) zostały spowodowane przez złe kobiety modliszki. Partner
                              > a Bitch nie wykopie więc odgrywa się na kobietach za ich rzekomą roszczeniowość
                              > i zapędy kastracyjne.

                              Mój Boże, powiedz mi dlaczego ustawicznie przynudzasz i serwujesz po raz milion pięćsetny swoją historię jako remedium na wszystkie bolączki. Męskie, damskie i psie smuteczkiWszystkim kobietom doradzasz żeby kopnąć w dupę frajera... Bo to Twoja historia oprócz dorobionej manipulacji przez faceta, to jedyne co Ci przyszło do głowy, to że kobieta oprócz feministycznej ideologii może tylko myśleć schematami wdrukowanymi przez faceta, swoją drogą ciekawa z ciebie obrończyni własnej płci: prostytutkami gardzisz, kobietom odmawiasz prawa do własnych opinii:). Ciebie poprzedni partner odepchnął seksualnie i emocjonalnie, to go pogoniłaś płacąc za to cenę zranienia. No i dobrze. Drugi raz Ci się powiodło czego winszuję, jednak musisz przestać się bać itd.. nie moja sprawa. Winszuję.

                              Co do mnie, to nie wyobrażam sobie siebie w roli bezczynnej frustratki. Jestem bardziej na etapie realizacji swoich potrzeb i problemów z tym związanych. Też byłam zraniona lecz nasze nieszczęścia nawet koło siebie nie leżały, żaden partner ani inny pacjent. Swoją drogą bywają większe nieszczęścia niż fizyczne niedopchnięcie i niespełnienie uczuciowe czy też odrzucenie przez faceta (czemu spełnienie uczuciowe miałoby być moim celem, jak ja nijak tego nie czuję?) i ja chyba właśnie miałam większego pecha niż Ty. Mimo to nie czuję potrzeby obcinania jaj nikomu w celu własnej emancypacji:)
            • aandzia43 Re: Brak logiki 01.05.12, 18:54
              Esperal zawsze można wydłubac. Na przykład potłuczoną lufką do palenia zioła. Co niniejszym czynię by bardziej komunikatywną się stac ;-)

              Zakł
              > adam że mężczyźni chodzący do prostytutek mają właśnie tego typu okropne altern
              > atywy.

              Do pań lekkich obyczajów udają się panowie od zarania dziejów. Czy łatwo, czy trudno o miłą dziewczynę, czy żony hodowane na zimne, pełne niechęci do cielesności, czy rozbuchane na Wisłockiej i Bravo girl. Czasy zawsze są ciężkie, prawda? ;-P
              W szerszej skali faceci udają się do burdeli właśnie przede wszystkim po bzykanko. Bo o żonę nie tak łatwo, najpierw trzeba ją soibe kupic za 2 wielbłądy, bo brzydka po 15-stu porodach, bo praca na wyjeździe daleko od domu, bo... po prostu można! A ruchac się chce. W dostatnim, ciut podgniłym okresie końca cywilizacji w głowach się ludziom poprzewracało i jakieś pragnienia mają i dylematy, i w duszach im czasem coś gra. Co nie zmienia faktu, że prostytutka jest przede wszystkim od ruchania. Cała reszta to dodatek. Jeśli ktoś sobie oczywiscie wisienki na torcie życzy. Większości, czyli psom burdelowym (w/g Gomorego), nawet samego tortu nie trzeba - wystarczy kaszanka.

              A potrzeby męskie i damskie m
              > ogą się pokrywać, więc stwierdzenie mgły jest bez sensu...

              A i owszem, potrzeby kobiety i mężczyzny mogą się pokrywac. I im częściej ma to miejsce, tym lepiej dla obojga zainteresowanych. Ale w burdelu raczej nie ma to miejsca: mężczyzna przychodzi zaspokajac tylko swoje potrzeby seksualne (z ewentualnie dodatkowym wodotryskiem w postaci czułości). Płaci, dostaje rzeczywisty seks i namiastkę całej reszty. Prostytutka rozkłada nogi, jak klient ma życzenie to odstawia teatr i bierze kasę. No, właściwie to zaspokajają wzajemnie swoje potrzeby - tylko zupełnie odmienne ;-)
              • asocial Re: Brak logiki 02.05.12, 00:21
                opinii jest tyle ile odbytow, kazdy ma jeden.
                Mozna sie przejsc na garsoniere, tam wiekszosc panow opowiada pomiedzy ocenami, ze ¨z diva tez mozna bylo porozmawiac kulturalnie, milo, bo nie lubie tak na sucho¨, chodza tez dla sportu, uzaleznienia (byl kiedys taki individual na forach garsoniery). Mozna tez siegnac po literature i standardowego ¨Piszczocha¨, gdzie glowny bohater bezgranicznie szanowal divy za ich oddanie i milosierdzie i chodzil tam glownie dlatego, ze czul sie dobrze traktowany- myto go dokladnie, usmiechano sie i ogolnie ¨zauwazano¨- jestem przekonana, ze i takie powody sa realne.
                • asocial Re: Brak logiki 02.05.12, 00:24
                  ale oczywiscie slodkie patrzenie sobie w oczka na pewno nie jest ich glowna motywacja, tak samo jak rozmawania o fizyce kwantowej z diva.
              • that.bitch.is.sick Re: Brak logiki 02.05.12, 01:36
                aandzia43 napisała:

                > Esperal zawsze można wydłubac. Na przykład potłuczoną lufką do palenia zioła. C
                > o niniejszym czynię by bardziej komunikatywną się stac ;-)

                Dobra, bo mnie też namówisz na ten odwyk:)

                > Do pań lekkich obyczajów udają się panowie od zarania dziejów. Czy łatwo, czy t
                > rudno o miłą dziewczynę, czy żony hodowane na zimne, pełne niechęci do cielesno
                > ści, czy rozbuchane na Wisłockiej i Bravo girl. Czasy zawsze są ciężkie, prawda
                > ? ;-P

                Owszem, aczkolwiek kiedyś między prostytutką a tzw. kobietą uczciwą była różnica drastyczna. Obecnie, jakiś niedoświadczony młodzian mógłby się pomylić.:) O miłe i naiwne dziewczę któremu wmówić można że ma się największy na świecie instrument, coś w rodzaju wychowanki molierowskiej szkoły żon teraz naprawdę ciężko, jest to wręcz a wykonalne aby taką znaleźć, więc ja bym była zdania że czar prysł i została wprost ucieczka do domu rozpusty, podczas gdy wcześniej było to raczej urozmaicenie:)

                Co nie zmienia faktu, że prostytutka jest przede w
                > szystkim od ruchania. Cała reszta to dodatek. Jeśli ktoś sobie oczywiscie wisie
                > nki na torcie życzy. Większości, czyli psom burdelowym (w/g Gomorego), nawet sa
                > mego tortu nie trzeba - wystarczy kaszanka.

                To mnie bawi. Uporczywie powtarzasz takie cuś chociaż panowie na forum i chyba prof. Izdebski też mówił że idą się przytulić. Zastanów się, obecnie zaruchać niemnożko nie jest tak trudno za darmo, naprawdę nie podejrzewałaś nigdy że istnieje coś takiego u mężczyzny jak fascynacja płatnym seksem dla jego tajemniczego, dekadenckiego posmaczku?

                > A i owszem, potrzeby kobiety i mężczyzny mogą się pokrywac. I im częściej ma to
                > miejsce, tym lepiej dla obojga zainteresowanych. Ale w burdelu raczej nie ma
                > to miejsca: mężczyzna przychodzi zaspokajac tylko swoje potrzeby seksualne (z e
                > wentualnie dodatkowym wodotryskiem w postaci czułości). Płaci, dostaje rzeczywi
                > sty seks i namiastkę całej reszty. Prostytutka rozkłada nogi, jak klient ma życ
                > zenie to odstawia teatr i bierze kasę. No, właściwie to zaspokajają wzajemnie s
                > woje potrzeby - tylko zupełnie odmienne ;-)
                >
                Powiedziałam wyuczoną formułkę na temat prostytutek na podstawie opowieści wuja Romana. Wersja strawna i najmniej szkodliwa dla mojego ego, światopoglądu i systemu wartości...
                Prostytutki bywa, że mają orgazmy z klientami, bywa że się zakochują, bywają takie co są zadowolone ze swojej profesji... ło matko, szok i niedowierzanie! Toż one jakieś nienormalne są! A słyszałaś dowcip o żonie co mówi że jak mąż wraca do domu z kwiatami to będzie musiała mu dać d... , na co koleżanka pyta: dlaczego, nie macie wazonu?
                Pytam poważnie, czy teatr jest specjalnością prostytutek? Ile kobiet udaje orgazmy? Ile uprawia seks dla korzyści poza seksualnych? Tak, jest i było od zarania dziejów, że kobiety seksem załatwiają sobie swoje sprawy. Od zawsze seks i pieniądz jest w grze.
                • gomory Re: Brak logiki 02.05.12, 08:26
                  Trudno mi sie nie wciac ze swoimi groszami, skoro nie ze wszystkim sie zgadzam. Z czescia tak, ale nie do konca.
                  Zwracasz uwage na dekadencki posmak. Masz racje, niewatpliwie w samym zjawisku prostytucji cos takiego wystepuje. Nieskrepowana, wrecz wulgarna seksualnosc, wyuzdanie - o tak mroczniejsza czesc naszej osobowosci moze zaczac pulsowac na to intensywnie. W malzenskim lozu osiagnac takie stadium niemoralnosci mozna by chyba tylko mowiac - zadzwon do meza gdy Ci bede wkladal ;).
                  Tyle, ze dosc szybko musi wystapic zjawisko przyzwyczajenia. Ten swiat przestaje byc mrocznym miastem, a do burdelu wchodzi sie z ekscytacja rowna MediaMarkt. Zawsze cos chociaz do poogladania bedzie.
                  Nie chce zebys odebrala, ze nie zgadzam sie z Toba zupelnie. To dobrze, ze pokazujesz i inne motywacje jakie maja klienci i prostytutki. To tez mowi o tym jak krotka liste powodow wymieniono do tej pory.
                  Nawet trudno w tym swiecie sie poruszac z twierdzeniami wiekszosc / mniejszosc. To swiat w ktorym liczy sie przede wszystkim dyskrecja. Klienci to trudna do przebadania grupa, i najczesciej info o nich moze sobie taki Izdebski zebrac przez neta albo od prostytutek. A to bywa mocno nieprecyzyjne.
                  Masz racje, ze sa kobiety spelniajace sie w swiecie platnego seksu. Psychologowie beda wyciagali jej zle relacje z dziecinstwa. Ale faktem jest, ze ona sie swietnie czuje swiadczac uslugi seksualne. Napawa sie swoja moca fascynacji mezczyzn. Podnieca ja taniec na rurze, prezentowanie wdziekow napalencom, ekstremalny seks z obcymi, przezywa orgazmy na planie pornosa. Wyciaganie tych kobiet na swiatlo dzienne tak jak to robisz nie jest latwe. Takie zachowania jednak sa stygmatyzujace i wszyscy sie obawiaja ich zlego wplywu i nie jest to poprawnie politycznie. Lepiej to przemilczac uznajac za mniejszosc.
                  Nie zgadzam sie jednak zupelnie z Toba w kwestii zrownania seksu dobrowolnego i za kase. Zestawiasz to na zasadzie wyciagania patologii z obu stron. Pietnowanie dziwki za udawanie orgazmu to zbrodnia godna potepienia. Udawanie orgazmu przez zone, dziewczyne czy kochanke to zbrodnia godna potepienia.
                  • urquhart Re: Brak logiki 02.05.12, 11:03
                    gomory napisał:
                    > Nie zgadzam sie jednak zupelnie z Toba w kwestii zrownania seksu dobrowolnego i
                    > za kase. Zestawiasz to na zasadzie wyciagania patologii z obu stron. Pietnowan
                    > ie dziwki za udawanie orgazmu to zbrodnia godna potepienia. Udawanie orgazmu pr
                    > zez zone, dziewczyne czy kochanke to zbrodnia godna potepienia.

                    Z tego już nic nie rozumiem Gomory... A aktorzy którym płaci się za odgrywanie i udawanie emocji? Przecież wszyscy wiedzą że są udawane i wyreżyserowane i im odegrają je lepiej tym są bardziej poważani. Liczy się efekt, że jedni się od tego popłaczą a, inni śmieją do rozruchu a w innych przypadkach wywołają refleksję.
                    • gomory Re: Brak logiki 02.05.12, 12:52
                      Moge poprosic aktora: zagraj morze. No i on zacznie jakos tam szumiec, poruszac ramionami jak falami czy cokolwiek mu przyjdzie do glowy. Moze odegrac przede mna dramat tonacego Titanica i wywalac tym refleksje nad blyskiem zycia miedzy oceanem mroku przed i po.
                      Ale przekonanie, ze tym sposobem mam zaliczona wycieczke nad morze jest z gruntu falszywe. Nawet jesli aktor ubawi mnie bardziej niz realny szum fal.
                      Przedstawienie odgrywane przez prostytutke nie ma elementow ktore wystepuja w miedzyludzkich relacjach. Wiem, ze prostytutka moze oferowac nawet wyzszej jakosci lozkowe technikalia. Ale jest ten seks na innym poziomie, z innymi emocjami, odczuciami. Po prostu INNY. Ja czuje intuicyjnie gdzie przebiega ta granica. Mysle, ze nie jestem w tym odosobniony. Pamietam gdy w watku o ilosc partnerow padlo pytanie "a z prostytutkami tez liczyc"? Widac ktos takze czul, ze ten seks jest innym ;).
                      Wiem, ze ludzie kochaja sie nie tylko z milosci. Mozna wyciagac niejednoznaczne sytuacje z kazdej strony by zaciemniac granice tej polaryzacji. Ale ja nie mam watpliwosci, ze to sie rozni.
                      • that.bitch.is.sick Re: Brak logiki 03.05.12, 00:48
                        gomory napisał:


                        > Ale przekonanie, ze tym sposobem mam zaliczona wycieczke nad morze jest z grunt
                        > u falszywe. Nawet jesli aktor ubawi mnie bardziej niz realny szum fal.
                        > Przedstawienie odgrywane przez prostytutke nie ma elementow ktore wystepuja w
                        > miedzyludzkich relacjach. Wiem, ze prostytutka moze oferowac nawet wyzszej jako
                        > sci lozkowe technikalia. Ale jest ten seks na innym poziomie, z innymi emocjami
                        > , odczuciami. Po prostu INNY. Ja czuje intuicyjnie gdzie przebiega ta granica.

                        Słuchaj gomory z całym szacunkiem ale jaki mają cel te pseudofilozoficzne roztrząsania, że dla Ciebie ten seks to jakiś inny:), to co dla Ciebie jest oddzielone grubą krechą, dla innych może być płynne. Czy to kwestia nazewnictwa, czy stopniowania tego zakłamania jednak są rozmaite formy współżycia seksualnego. I nie jest tak, że to co umownie nazywamy prostytucją to tylko agentura i panienka przyjmująca co godzinę pana. To jest stopniowalne, tak? Gdzie jest granica co jest już prostytucją a co jeszcze nie? To czy ktoś bierze określoną kwotę? Czy to że jakaś nastolatka robi facetowi loda w zamian za perfumy? Młoda masażystka, wychodząca za mąż za starszego biznesmena? Znudzona mężatka która forsę akurat ma np. od męża, potrzebuje żeby mężczyzna kupił kwiaty i poświęcił jej czas i dał trochę rozrywki? Żona uprawiająca seks z mężem ze strachu, żeby jej nie zostawił?
                        Ja nie bronię tych typowych układów typu seks za kasę, chciałabym tylko uświadomić innym to co sama widzę, a mianowicie że sam fakt że kobieta nie nazywa się prostytutką, nie czyni jeszcze "relacji międzyludzkiej" i analogicznie fakt że coś może być układem za kasę, nie oznacza że kobieta nie umówiłaby się z takim kolesiem gdyby sobie mogła na to pozwolić.
                        Reszta to tylko geografia pewnego punktu w którym się znajdujemy względem innych. Są kobiety które nie mają kasy, są kobiety które mają kasę a nie mają adoracji. I te pierwsze mogą mężczyznę traktować instrumentalnie i te drugie też.
                        "Relacja międzyludzka" to coś co istnieje i czego szukamy ale nazwa jej jeszcze nie czyni.

                        • urquhart Re: Brak logiki 03.05.12, 08:55
                          that.bitch.is.sick napisała:
                          > przyjmująca co godzinę pana. To jest stopniowalne, tak? Gdzie jest granica co
                          > jest już prostytucją a co jeszcze nie? To czy ktoś bierze określoną kwotę? Czy
                          > to że jakaś nastolatka robi facetowi loda w zamian za perfumy? Młoda masażystka
                          > , wychodząca za mąż za starszego biznesmena? Znudzona mężatka która forsę akura
                          > t ma np. od męża, potrzebuje żeby mężczyzna kupił kwiaty i poświęcił jej czas i
                          > dał trochę rozrywki? Żona uprawiająca seks z mężem ze strachu, żeby jej nie zo
                          > stawił?

                          Mnie przekonuje określnie Lwa, powtarzam się, że jeżeli przyjąć serio obowiązującą definicję prostytucji że to seks bez zaangażowania emocjonalnego za różnorakie korzyści to największą społecznie grupą prostytującjących się jest prostytucja małżeńska.
                          • niezapominajka333 Re: Brak logiki 05.05.12, 08:30
                            Urqu, a jak Lew definiował zaangażowanie emocjonalne w seksie?

                            Czy seks w ramach obowiązku małżeńskiego podpada pod prostytucję?
                            • urquhart Re: Brak logiki 05.05.12, 08:46
                              Droga MysieUszko, obowiązek małżeński może być przecież z zaangażowaniem emocjonalnym albo bez. Zaangażowanie może mieć też rożny odcień. Ludzie mogą się ubóstwiać, kochać, nienawidzić, lub być sobie całkiem obojętni, znaczy chyba bez.

                              Przecież naszej kulturze judeochrześcijańskiej mamy zakodowane że seks to grzech, występek, brudna potrzeba który usprawiedliwia jedynie pomieszanie zmysłów miłości i afektu, właśnie emocjonalne zaangażowanie no i płodzenie potomstwa. W innych kulturach za to wcale to nie jest takie oczywiste.
                              • niezapominajka333 Re: Brak logiki 06.05.12, 15:40
                                Drogi Generale, można kochać męża, i nie mieć żadnej przyjemności z seksu. Można uprawiać go z obowiązku, w ramach odwdzięczenia się za prezent czy ze strachu, żeby nie poszukał kochanki. Prostytucja?
                                Należałoby jeszcze uwzględnić umiejętnościach łóżkowe małżonka.


                                "... Przecież naszej kulturze judeochrześcijańskiej mamy zakodowane że seks to grzec
                                > h, występek, brudna potrzeba który usprawiedliwia jedynie pomieszanie zmysłów m
                                > iłości i afektu, właśnie emocjonalne zaangażowanie no i płodzenie potomstwa. W
                                > innych kulturach za to wcale to nie jest takie oczywiste..."
                                Czyż w tą kulturę nie wpisują się doskonale męskie atawizmy. Partnerka długoterminowa to cnotliwa dziewica, która po ślubie ma zapewnić mężowi dostęp do seksu (niezależnie od jego jakości) w zamian za dobra i opiekę i nie przyprawić mu rogów.
                        • gomory Re: Brak logiki 03.05.12, 12:29
                          > jaki mają cel te pseudofilozoficzne roztrząsania, że dla Ciebie ten seks to jakiś inny to co dla Ciebie jest oddzielone grubą krechą, dla innych może być płynne

                          Dlatego nie podaje swych tekstow jako prawdy objawione. Prezentuje swoja opinie - jak wiekszosc piszacych. To, ze ludzie wyznaja rozne systemy wartosci mi zasadniczo nie przeszkadza - dopoki nie uszczesliwiaja mnie na sile. Przynajmniej mozna sie czyms zaskoczyc i nie jest nudno ;).
                          A slowa to slowa. Niby znaczenie maja jednoznaczne, ale kontekst uzycia nie jest bez znaczenia. Nie tworze uniwersalnej definicji. Zdarzylo mi sie nazwac kogos koorwa chociaz nie posadzam go o kupczenie cialem. Uzywalem tez tego slowa jako wyrazu uznania ;).
                          Przy mojej klasyfikacji odkad zaczyna sie prostytucja bodaj najistotniejsza jest motywacja. Nastolatka z Twojego przykladu ktora umawia sie z facetami, ze im zrobi laske za perfumy prostytuuje sie. Jesli jednak wracajac do domu odkrywa w torebce, ze chlopak po oralu wrzucil jej pachnacy flakonik nie staje sie tym sposobem prostytutka.
                          Sprawianie przyjemnosci jest mile, wiec i chec obdarowywania bliskich sercu przezentami wydaje mi sie naturalna. Tym bardziej gdy sie dzieli loze :). Nie widze w tym niczego zdroznego. Uprawianie nierzadu postrzegam jako sposob zycia precyzyjnie nastawiony na zdobywanie korzysci z seksu. Nawet nie jakies epizodyczne ekscesy czy zdarzenia ale taki styl zycia.
                          Seks w zwiazkach funkcjonuje wg mnie na innej plaszczyznie. A ludzie potrafia stworzyc bardzo niekonwencjonalne uklady ;). Nie nazwe prostytutka zony ktora podnieca meza swoja rozwiazloscia w ramach jakiejs tam erotycznej gry w ich relacji. Nawet jesli to stapanie po kruchym lodzie i wydaje sie niejednoznaczne.
                          Mozna komplikowac dyskusje: a co z osobami ktore rowno cenia sobie zarobek i atencje jakiej doswiadczaja jako obiekt pozadania? Ale... Ale przynajmniej zgadzamy sie, ze wyrachowanie czy obrzydliwosc moralna moze byc przywara kazdej kobiety. Niezaleznie od profesji czy stanu cywilnego.
                        • kag73 Re: Brak logiki 03.05.12, 14:32
                          Bitch, takie proste to to nie jest. Owszem ku..wa taka kobieta jak i wszystkie inne, z mojego punktu widzenia, jak najbardziej. Ale prosze zapytaj panow, ktorzy tutaj co poniektorzy madrosciami wala i o "czystych" ukladach mowia...owszem "nazwa" jak najbardziej ma cos do rzeczy, bo ktory z tych panow zwiazalby sie, przepraszam, z k..wa/prostytutka, no ktory?
                          A z innymi kobietami (tak samo k..wami, bo za kase i wygode), owszem, wiaza sie czesto i gesto a zatem?
                          • urquhart żona idealna 03.05.12, 15:55
                            kag73 napisała:
                            > zy tutaj co poniektorzy madrosciami wala i o "czystych" ukladach mowia...owszem
                            > "nazwa" jak najbardziej ma cos do rzeczy, bo ktory z tych panow zwiazalby sie,
                            > przepraszam, z k..wa/prostytutka, no ktory?

                            Zajrzyj na garso, Kag tam temat "zakochałem się w prostytutce" i poboczne odgałęzienia jest wiecznie żywy. Część lasek znajduje stałego parnera wycofuje się i piszą jako byłe divy, a inne piszą że nie mogą opędzić się od adoratorów oferujących im stabilizację i małżeństwo "wyciągniecie z bagna". Niektóre muszą być opryskliwe i dosadne z cyklu: twoje 3tys miesięcznie nie starczyłoby mnie na waciki nawet prostaczku.

                            Druga sprawa o której piszesz to parydygmat psychoewo że dla mężczyzny najważniejsza atawistycznie i podświadomie przy ocenie partnerki długoterminowej jest jej wierność seksualna bo to zapewnia wyłaczność i bezpieczeństwo jego genom (dla kobiety wierność emocjonalna zapewniająca bezpieczeństwo zasobów). Stąd odstawienie teatrzyku cichodajki przed naiwniaczkiem: jesteś moim pierwszym i to ty rozpalasz mnie do białości, przed tobą byłam zimna i nieodkryta stanowi strzał w słaby punkt meżczyzny, a otwarte jawne prostytuowanie czy puszczalstwo skreśla automatycznie z listy poważnych związków i kastruje zaangażowanie. Natomiast nie bez kozery gminna wieść niesie że emerytowana prostytutka szukająca stabilizacji która przenosi się w nowe środowisko to żona idealna, wie czego może wymagać a co dać i nie skąpi, zna męskie słabości, nie gra fochem i bezseksiem bo zna skuteczniejsze motywatory, i jak z czasem Pan się dowiaduje o przeszłości to stanowi to jedynie krótkotrwały trudny moment a nie katastrofę w związku i mężczyźni w satysfakcjonującym całokształcie szybko to puszczają w niepamięć.
                            • kag73 Re: żona idealna 03.05.12, 17:21
                              Dowiaduje sie z czasem o przeszlosci czy decyduje sie na zwiazek/wiazanie sie z prostytutka?
                              Bo to mala roznica.
                              • urquhart Re: żona idealna 03.05.12, 18:05
                                kag73 napisała:

                                > Dowiaduje sie z czasem o przeszlosci czy decyduje sie na zwiazek/wiazanie sie z
                                > prostytutka?
                                > Bo to mala roznica.

                                Do czego dążysz? Napisałem że przecież wyraźnie że bywa i tak. Divy narzekają na natręctwo nieodpowiednich kandydatów.
                                • kag73 Re: żona idealna 03.05.12, 18:21
                                  A Ty bralbys taka dive czy tez jakas inna prostytutke biorac pod uwage, ze masz szanse tez u innych kobiet? Myslisz, ze to standard czy moze raczej czesciej desperacja?
                                  Nie wciskaj mi kitow o wyluzowaniu polskich mezczyn, bo nie uwierze, przeciez mnostwo z nich za zone chce dziewice co by porownania nie miala co do technik, wielkosci i calej reszty.
                                  • urquhart Re: żona idealna 03.05.12, 18:56
                                    kag73 napisała:
                                    > Nie wciskaj mi kitow o wyluzowaniu polskich mezczyn, bo nie uwierze, przeciez m
                                    > nostwo z nich za zone chce dziewice co by porownania nie miala co do technik, w
                                    > ielkosci i calej reszty.

                                    Dla mnie byłaby to wada możliwa do skompensowania przez inne zalety. Wiec nie oceniam że to jedynie przejaw desperacji choć pewno się zdarza. Zresztą 11 minut Coelho nie czuję się jakiś odosobniony.

                                    Ja głównie stykam się z tą wyluzowaną grupą, ale jakie ma znaczenie że to nie wiekszość?
                                    • gomory Re: żona idealna 03.05.12, 19:56
                                      Dla mnie rowniez to bylaby WADA mozliwa do skompensowania przez inne zalety. Ale to chyba musialoby byc sporo zalet ;).
                                      Zaczalem wyobrazac sobie taki zwiazek. Pierwsze co mi przyszlo do glowy w tym ukladzie to fakt, ze ja bylbym wielkodusznym facecikiem ktory potrafi przymknac oczy na jej skazy. Normalnie romantyczny bohater ktory plwa na malostkowosc spoleczenstwa. Az uroslem o centymetr myslac jaki moglbym byc hero przeciw wszystkim :).
                                      Moja wielkodusznosc z automatu powinna mi wreczyc dominujaca role w tej relacji! Ona powinna mi byc glownie wdzieczna. Tym sposobem moglbym osiodlac kobiete ktorej dzika rozwiazlosc leka nawet alfa samiory.
                                      Wychodzi mi na to, ze polka na ktorej znajduje sie prostytutka jest bliska tej na ktora zerka Pigmalion. Tuz obok stoi zahukana dziewica, ciekawa wielkiego miasta wiesniareczka, imigrantka z biednego kraju i mutantka z trzema piersiami.
                                      Abstrahujac od wszystkiego nadmienic jednak trzeba, ze serce bywa przewrotne, a sila uczuc moze byc wieksza niz rozsadek. Wiec szanse na wielka milosc ma kazda para :).
                                      • urquhart Re: żona idealna 03.05.12, 21:20
                                        gomory napisał:
                                        > Moja wielkodusznosc z automatu powinna mi wreczyc dominujaca role w tej relacji
                                        > ! Ona powinna mi byc glownie wdzieczna. Tym sposobem moglbym osiodlac kobiete k
                                        > torej dzika rozwiazlosc leka nawet alfa samiory.
                                        > Wychodzi mi na to, ze polka na ktorej znajduje sie prostytutka jest bliska tej
                                        > na ktora zerka Pigmalion. Tuz obok stoi zahukana dziewica, ciekawa wielkiego mi
                                        > asta wiesniareczka, imigrantka z biednego kraju i mutantka z trzema piersiami.

                                        Pamiętam podobną szermierkę już Gomory w wątku margaret_cavendish.
                                        Twój scenariusz jest prawdopodobny, ale historię jakie czytałem i jakie znam sam to układy raczej z exprostytutkami wyszej ligi, które się cenią i mężczyznami którzy są po przejściach z roszczeniowymi jędzami i są w stanie docenić dobre serce i nie potwierdzają oczywistości motywacji opisanego przez ciebie układu.
                                    • kag73 Re: żona idealna 03.05.12, 20:16
                                      Aha, ale pewnie wiekszosc z tych "wyluzowanych" na czele z Toba to, bez obrazy, teoretycy.
                                      A musisz wiedziec, ze teoria z praktyka czesto sie mija :)
                                      • urquhart Re: żona idealna 03.05.12, 21:27
                                        kag73 napisała:
                                        > Aha, ale pewnie wiekszosc z tych "wyluzowanych" na czele z Toba to, bez obrazy,
                                        > teoretycy.

                                        Taka jesteś pewna że tak dużo wiesz o Urqu ?
                                        :)
                  • that.bitch.is.sick Re: Brak logiki 02.05.12, 13:57
                    gomory napisał:

                    > Nie zgadzam sie jednak zupelnie z Toba w kwestii zrownania seksu dobrowolnego i
                    > za kase. Zestawiasz to na zasadzie wyciagania patologii z obu stron. Pietnowan
                    > ie dziwki za udawanie orgazmu to zbrodnia godna potepienia. Udawanie orgazmu pr
                    > zez zone, dziewczyne czy kochanke to zbrodnia godna potepienia.

                    Zgoda, ale jak skoro nie przez wyciąganie patologii. Musiałabym drobiazgową analizę porównawczą skrobnąć:). Jednak reaguję emocjonalnie gdy taka makowa panienka która na zbiorniku wybrzydza i szuka wyprężonych penisów żeby zastąpić czymś wibrator kupiony przez małża i znudzenie życiem które małż swoją pracą na dwa etaty zapewnił a oburza się jakie te prostytutki, wprost qurwy to prymitywne i niemoralne. Sama za chwilę skończy na amatorskim filmiku porno w sieci,a tu będzie wydymać usteczka na brudy seksbiznesu matka boska się znalazła..Na taką hipokryzję i podwójne standardy to sorry zgody nie będzie. Albo przyznajcie że qurwa to taka sama kobieta jak wy, albo przestańcie seks łączyć z moralnością.
                    • lajosz3 Re: Brak logiki 02.05.12, 14:13
                      that.bitch.is.sick napisała:
                      "Albo przyznajcie że qurwa to taka sama kobieta jak wy, albo przestańcie seks łączyć z moralnością."

                      Dokładnie tak, z tym, że w przypadku k_rwy układ jest (paradoksalnie) czystszy.
                    • aandzia43 Re: Brak logiki 02.05.12, 14:37
                      Albo przyznajcie że qu
                      > rwa to taka sama kobieta jak wy, albo przestańcie seks łączyć z moralnością.
                      >

                      Nie musisz wyważać otwartych drzwi. Oczywiście, że kurwa to kobieta. W czym problem? Kobieta z niej, człowiek tym bardziej. Czasem lepszy, czasem gorszy, jak to w życiu. Natomiast jej relacja zawodowa z mężczyzną jest specyficzna. A podstawą tej specyfiki jest bardzo konkretna wymiana "używanie ciała za pieniądz". To, że CZASEM do ciała dokłada się teatr, czułość, uwaga i inteligentna pogawędka (podaż-popyt, wolny rynek ;-)) nie zmienia podstawowych ustaleń. Nie powołuj się na to, że i w innych relacjach między płciami bywa obecny element handlu ciałem. Tylko w przypadku prostytucji ten element jest jedyną obowiązującą regułą. Więc oczywiście kurwa to kobieta jak każda inna. Zależy tylko z kim w danej chwili i za co sypia ;-P
                • aandzia43 Re: Brak logiki 02.05.12, 14:20
                  coś w rodzaju wychowanki molierowskiej szkoły żon teraz naprawdę ciężk
                  > o, jest to wręcz a wykonalne aby taką znaleźć, więc ja bym była zdania że czar
                  > prysł i została wprost ucieczka do domu rozpusty, podczas gdy wcześniej było to
                  > raczej urozmaicenie:)

                  Boże, jakże współczuję dzisiejszym panom! Galateje wymarły, a każdy z nich ma ambicje zostać Pigmalionem! Nic tylko zapłakać nad ich losem... ;-P

                  > To mnie bawi. Uporczywie powtarzasz takie cuś chociaż panowie na forum i chyba
                  > prof. Izdebski też mówił że idą się przytulić. Zastanów się, obecnie zaruchać n
                  > iemnożko nie jest tak trudno za darmo,

                  Panowie na forum i prof. Izdebski żyją tu i teraz. Uporczywie trzymasz się przekonania, że świat zaczął się kilkadziesiąt lat temu w Europie i poza naszym grajdołkiem jest tylko morze szerokie, potem koniec Dysku i żółwie go podtrzymujące ;-P Przecież już pisałam, że owszem, po różne rzeczy się panowie do lupanarów udają. Po czułość, teatrum, uwagę itd. W naszych wygodnych, obrośniętych sadłem i luzackich obyczajowo czasach częściej niż kiedyś chociażby dlatego, że seks jest bardziej dostępny poza domem publicznym niż drzewiej bywało.

                  naprawdę nie podejrzewałaś nigdy że istn
                  > ieje coś takiego u mężczyzny jak fascynacja płatnym seksem dla jego tajemniczeg
                  > o, dekadenckiego posmaczku?

                  Naprawdę musisz mnie obrażać? ;-P Mam wrażenie, że wiedzę i odczucia na temat naczelny tej dyskusji mamy zbieżne. Natomiast na inne rzeczy kładziemy nacisk. Dla mnie prostytucja rozciągnięta w czasie i przestrzeni jest przede wszystkim prostackim ruchaniem. Jest przede wszystkim dla psów burdelowych. W lepszych czasach, w ładniejszych miejscach, w społeczeństwach złożonych w dużym stopniu z ludzi, którzy mogą sobie pozwolić na bycie szlachetnymi, mamy do czynienia z Damami Kameliowymi lub chociażby z siostrami miłosierdzia ;-) W gorszych jakościowo rzeczywistościach mamy do czynienia z mięsem burdelowym.


                  naprawdę nie podejrzewałaś nigdy że istn
                  > ieje coś takiego u mężczyzny jak fascynacja płatnym seksem dla jego tajemniczeg
                  > o, dekadenckiego posmaczku?

                  > Prostytutki bywa, że mają orgazmy z klientami, bywa że się zakochują, bywają ta
                  > kie co są zadowolone ze swojej profesji... ło matko, szok i niedowierzanie! Toż
                  > one jakieś nienormalne są!

                  Czasem niektóre mają. No i....? Coś ważkiego z tego wynika dla całokształtu zjawiska?
                  • urquhart Re: Brak logiki 02.05.12, 15:39
                    aandzia43 napisała:
                    > udają. Po czułość, teatrum, uwagę itd. W naszych wygodnych, obrośniętych sadłe
                    > m i luzackich obyczajowo czasach częściej niż kiedyś chociażby dlatego, że seks
                    > jest bardziej dostępny poza domem publicznym niż drzewiej bywało.

                    Bez jaj. Drzewiej ruchanie bez teatrum było dostępne w łożu małżeńskim bez dzisiejszych limitów, fochów i dylematów. Zaledwie 80 lat minęło od kiedy z przysięgi małżeńskiej KK wypadło ślubowanie posłuszeństwa mężowi. Wcześniej jak u arabów wystarczyło chwycić za kij i lać aż przyjdzie ochota.
                    • gomory Re: Brak logiki 02.05.12, 15:58
                      Jak to drzewiej bywalo jest dobre dla dziadow z IPN-u.
                      Moze paru sadystycznych zboli podjaralo by sie wehikulem czasu by moc poobijac kijachem zone. Ale klasyczny man z XXI w na taka seksualna wycieczke krzywilby sie niezadowolony. Oral, anal, od tylu, na jezdzca to dewiacje. Fryzury, makijaze dziwne, zadnej depilacji, bzykanie w koszuli to nic dziwnego. Wtedy to tylko do burdelu trzeba bylo pedzic bo ekstrasy ;).
                      • aandzia43 Re: Brak logiki 05.05.12, 22:45
                        Oral, anal, od tylu, na jezdzca to dewiacje. Fryzury, makija
                        > ze dziwne, zadnej depilacji, bzykanie w koszuli to nic dziwnego. Wtedy to tylko
                        > do burdelu trzeba bylo pedzic bo ekstrasy ;).

                        Do dobrego burdelu :-)
                    • aandzia43 Re: Brak logiki 05.05.12, 22:44

                      > Bez jaj. Drzewiej ruchanie bez teatrum było dostępne w łożu małżeńskim bez dzis
                      > iejszych limitów, fochów i dylematów.

                      Bez jaj - trzeba było najpierw tę żonę miec. A nie wszyscy i nie w każdym momencie życia ją mieli, oraz nie wszyscy mieli akurat pod ręką (wyjazdy za pracą, wojny, tułaczki). Po drugie - większośc ludzi, a więc i większośc męzczyzn na Matce Ziemi to prymitywy (z przyczyny chociażby nieludzkich warunków życia). Prymitywy zaspokajają najniższe popędy. Statystyczny klient zamtuza na przestrzeni dziejów jest mniej więcej tak wyrafinowany jak ruski żołnierz po zdobyciu Berlina.
                    • potwor_z_piccadilly Re: Brak logiki 05.05.12, 23:02
                      urquhart napisał:

                      > Bez jaj. Drzewiej ruchanie bez teatrum było dostępne w łożu małżeńskim bez dzis
                      > iejszych limitów, fochów i dylematów. Zaledwie 80 lat minęło od kiedy z przysię
                      > gi małżeńskiej KK wypadło ślubowanie posłuszeństwa mężowi. Wcześniej jak u arab
                      > ów wystarczyło chwycić za kij i lać aż przyjdzie ochota.

                      Gdześ ty się tak wyedukował ?
                      Pod trzepakiem.
                      Wybacz przyjacielu, ale taka nauka jak historia się kłania i to nie ta historia modyfikowana dla mas, lecz ta prawdziwa.
                      Pozdrawiam.
    • asocial Re: Brak logiki 06.05.12, 19:28
      btw, ktos tutajwyzej wspominal o urodzie prostytutek, ze ¨nierzadko ladniejsze od zony¨, zastanawiam sie, skad ten romantyczny trend i idea prostytutki niczym Julia Roberts?
      Nie ukrywajmy, ze wiekszosc prostytutek jest... brzydka. Obiektywnie, wiekszosc z nich nie sa atrakcyjne. Wystarczy zerknac na zdjecia z garsoniery (nie mowie juz o prostytutkach z HIV z Grecji, bo te zapewnie sa sciagniete z ulicy) czy na jakichkolwiek portalach. Uroda przasna, cellulit jak byl tak jest, etc.
      Bo domyslam sie, ze w tym watku nie mowimy o dziwkach luksusowych, czesto bylych modelkach? Ciekawam czy panowie korzystajacy faktycznie same kaszaloty maja w domach? Sklanialabym sie jednak ku teorii, ze chodzi o wladze (czyt. biore-mam i nie musze sie bawic w jakies gry wstepne+ idea pojscia do dziwki moze byc sama w sobie rajcujaca)i o nowe cialo..
      • sabat77 Re: Brak logiki 06.05.12, 20:08
        Widac ze jestes kobieta :) Komu tam przeszkadza celulit, a uroda przasna ma swoj urok. Zawsze powtarzam, ze kobiety maja o wiele wieksze wymagania niz mezczyzni. Nie wiem jak u innych panow, ale u mnie jakies 70% kobiet miedzy 18 a 55 rokiem zycia spokojnie kwalifikuje sie na przygode. Oczywiscie bez szalu najczesciej, ale gdyby co, to czemu nie ?
        Wychodzi poligamiczna natura samca, ktory moze rozmnozyc sie w dziesiatkach konfiguracji. Mysle ze wyjatkiem nie jestem.
        aha wiekszosc prostytutek, ktore widzialem byla raczej w miare, ze wskazaniem na ladne.
        • kag73 Re: Brak logiki 06.05.12, 20:31
          sabat77 napisał:

          > Widac ze jestes kobieta :) Komu tam przeszkadza celulit, a uroda przasna ma swo
          > j urok. Zawsze powtarzam, ze kobiety maja o wiele wieksze wymagania niz mezczyz
          > ni. Nie wiem jak u innych panow, ale u mnie jakies 70% kobiet miedzy 18 a 55 ro
          > kiem zycia spokojnie kwalifikuje sie na przygode. Oczywiscie bez szalu najczesc
          > iej, ale gdyby co, to czemu nie ?
          > Wychodzi poligamiczna natura samca, ktory moze rozmnozyc sie w dziesiatkach kon
          > figuracji. Mysle ze wyjatkiem nie jestem.
          > aha wiekszosc prostytutek, ktore widzialem byla raczej w miare, ze wskazaniem n
          > a ladne.

          Sabat, Ty sie nie liczysz do statyki i Twoje zdanie nie jest reprezentatywne, bo Ty caly czas na glodzie, czyli lykalbys co by podeszlo ;)
          A przyznaje Ci racje, ze kobiety sa duzo bardziej krytyczne niz mezczyni. I gdyby kobiety nie mowily ciagle o cellulitach itd. to faceci by nawet nic nie widzieli i nie wiedzieli co to jest. Cellulitis czy nie w momencie kiedy facet jest podniecony/napalony...to jest najseksowniejsze udo na swiecie i tyle!
          • asocial Re: Brak logiki 06.05.12, 20:53
            brak urody jako takiej wg mnie nie dyskwalifikuje dziwki, urok swoj ma zarowno przasna uroda jak i nawet jej totalny brak, to nowosc kreci najbardziej.

            Chodzi mi raczej o ¨romantyczne¨ na meski sposob ciagoty w tych dyskusjach o dziwkach i o bezkrytycyzm- przeciez przy wyborze zyciowej, czy na dluzszy niz 2 dni czas, partnerki mezczyzni przeciez sa bardzo wybredni. Na forum czesto narzekaja na wyglad zony. Rowniez i w tym watku kilka razy czytalam tekst ¨a cialo ma dziwka przeciez nierzadko piekniejsze od zony¨.

            Zastanawia mnie to masowe posiadanie kaszalotow w domowych pieleszach oraz idealizacja urody dziwki. Bo skoro dziwkowy celllulit magicznie znika, to dlaczego ten zony wciaz widoczny?

            W zwiazku z czym wciaz obstaje przy teorii nowosci, ogolnej dostepnosci, co bezproblemu podnosi wiekszosc masztow, uwazam ze chodzi o wladze i sile (chociaz seks sam w sobie, z mezem, zona czy dziwka jest poniekad aktem agresywnym) oraz o posiadanie kaszalota w domu.

            Jeszcze odnosnie dziwek, ladna kobieta, chocby nie wiem jak glupia byla, ma wieksze mozliwosci w zyciu niz pracowanie na dziwkarskiej pozycji. Moze nie znajdzie pracy w ministerstwie, ale np. jakiegos porzadniejszego chlopa moze znalezc, ktory by ja utrzymal, etc. Powtarzam, nie mowimy o luksusowych dziwkach, o hostessach, ktore mysla, ze to praca tylko na chwile, nawet o sponsoringu nie pisze, tylko o zwyklych dziolchach, ktorym nic lepszego nie przyszlo do glowy, jak tylko kupczyc tylkiem.
            • asocial Re: Brak logiki 06.05.12, 21:01
              aha i zaznaczam, ze nie mam nic przeciwko dziwkom.
              • that.bitch.is.sick Re: Brak logiki 06.05.12, 21:23
                asocial napisała:

                > aha i zaznaczam, ze nie mam nic przeciwko dziwkom.

                Tak, nagadałaś się tego co w telewizorze powiedzieli a teraz idź na ten targ dowiedzieć się szczegółów o sąsiadach. Tak, się składa że jedni są predestynowani do sprzedawania seksu, inni potrafią ciekawie mówić, a są i tacy co najlepiej się sprawdzają jak się zajmują czynnościami nie wymagającymi interakcji z otoczeniem i na miarę swoich możliwości bo jak się odezwą to nie wiadomo gdzie uciekać.
                • asocial Re: Brak logiki 06.05.12, 21:25
                  a kto ty jestes, ze mam uznac twoja rade za godna zainteresowania?
                  No i co o dziwkach wiesz, ze masz wieksze prawo do wypowiadania sie na ich temat niz ja?
            • sabat77 Re: Brak logiki 06.05.12, 21:31
              tłumaczę: Mechanizm kwaśnych winogron.

              Ta w domu już dawno obróciła się tyłkiem i nie pozwala się używać, toteż jest
              a) gruba
              b) brzydka
              c) pierdzi przez sen
              d) jak trzy pierwsze nie wystarczyły to ja wymiękam :)

              Ta w burdelu jest zawsze dostępna i aby ją nakłonić wystarczy banknot, czasem dwa. Toteż podlega idealizacji. Rzadko to spotykana przypadłość jednak - latać na dziwki, gdy żona chętna i wygląda w miarę fajnie.

              Panowie mają może tendencję do zatajania prawdziwego stadium rozkładu pożycia małżeńskiego, bo ich zdaniem może to świadczyć negatywnie o nich samych :)
              ... co jak wiemy, ze względu na zjawisko habituacji wcale nie musi być prawdą.
            • kutuzow Re: Brak logiki 07.05.12, 09:30
              asocial napisała:

              > W zwiazku z czym wciaz obstaje przy teorii nowosci, ogolnej dostepnosci, co bez
              > problemu podnosi wiekszosc masztow, uwazam ze chodzi o wladze i sile (chociaz s
              > eks sam w sobie, z mezem, zona czy dziwka jest poniekad aktem agresywnym) oraz
              > o posiadanie kaszalota w domu.

              Zgadzam się tutaj z Tobą. Dodałbym jeszcze nabuzowanie testosteronem. Na tzw "bezrybiu" i rak ryba, jak powiadają. Jak facet pościł od miesięcy to potem jest zdecydowanie mniej wybredny niż gdyby codziennie miał seks w domu.


              > Jeszcze odnosnie dziwek, ladna kobieta, chocby nie wiem jak glupia byla, ma wie
              > ksze mozliwosci w zyciu niz pracowanie na dziwkarskiej pozycji. Moze nie znajdz
              > ie pracy w ministerstwie, ale np. jakiegos porzadniejszego chlopa moze znalezc,
              > ktory by ja utrzymal, etc. Powtarzam, nie mowimy o luksusowych dziwkach, o hos
              > tessach, ktore mysla, ze to praca tylko na chwile, nawet o sponsoringu nie pisz
              > e, tylko o zwyklych dziolchach

              Zaskoczę Cię, ale te "zwykłe" jak piszesz także potrafią zarobić znacznie powyżej średniej krajowej, co przy często niskim wykształceniu pozwoliłoby im na podjęcie pracy za 1500-2000 PLN więc kilkakrotnie mniej niż zarabiają. Mona powiedzieć, że po prostu robią to za co dostają najwięcej kasy.
              • asocial Re: Brak logiki 07.05.12, 11:19
                Motywacja dziwek nie jest chyba tematem tej dyskusji, o ich powodach nie trzeba mnie przekonywac ani tez mnie nie zaskakuja. Tyle historii, ile prostytutek, ot np.
                Daleka znajoma z podstawowk, z która na chwile nawiązałam kontakt (pomoc finansowa), byla zwykla dziolcha i prostytutka- jej dziecko zachorowalo na bialaczke i prostytucja wydawala jej się jedyna opcja na szybkie pieniadze po rzuceniu pracy na rzecz opieki- kiedy dziecko zmarlo, wróciła do etatowej roboty. W miedzy czasie zdarzyla mi opowiedziec o swoich koleżankach po fachu; ze jedna po prostu lubila ten sport, inna gowniara chciala mieć kase na doładowania telefonu, etc, etc.
                W jednym z krajow Ameryki Lacinskiej poznalam piekna i zjawiskowa kobiete- była zmuszana przez matke do prostytucji od 15 roku zycia, ze względu na urode szybko się wybila z ulicy i od tamtej pory jest utrzymywana przez kilku regularnych sponsorow.
                Tak, wyposzczenie, nowosc, chcica. Nie ma co dorabiac filozofii do zwyklego ruchania.

                kutuzow napisał:

                > > Jeszcze odnosnie dziwek, ladna kobieta, chocby nie wiem jak glupia byla,
                > ma wie
                > > ksze mozliwosci w zyciu niz pracowanie na dziwkarskiej pozycji. Moze nie
                > znajdz
                > > ie pracy w ministerstwie, ale np. jakiegos porzadniejszego chlopa moze zn
                > alezc,
                > > ktory by ja utrzymal, etc. Powtarzam, nie mowimy o luksusowych dziwkach,
                > o hos
                > > tessach, ktore mysla, ze to praca tylko na chwile, nawet o sponsoringu ni
                > e pisz
                > > e, tylko o zwyklych dziolchach
                >
                > Zaskoczę Cię, ale te "zwykłe" jak piszesz także potrafią zarobić znacznie powyż
                > ej średniej krajowej, co przy często niskim wykształceniu pozwoliłoby im na pod
                > jęcie pracy za 1500-2000 PLN więc kilkakrotnie mniej niż zarabiają. Mona powied
                > zieć, że po prostu robią to za co dostają najwięcej kasy.
                • that.bitch.is.sick Re: Brak logiki 07.05.12, 11:25
                  . Nie ma co dorabiac filozofii do zwyklego ruc
                  > hania.

                  Wyobrażam sobie na tej podstawie, że musisz być beznadziejną kochanką;). Jeśli chcesz się pienić to czekaj: zdefiniuj "niezwykłe" ruchanie, które zapewne Ty prezentujesz, bo już mnie brzuch boli ze śmiechu od Twoich mądrości.
                  • asocial Re: Brak logiki 07.05.12, 11:42
                    Na szczescie nie czuje potrzeby udowadniania na tym, ani na zadnym innym forum jaka jestem kochanka. Masz pelne prawo do oceny na podstawie czego tylko chcesz- ja również mam opinie na twój temat raczej wyrobiona, zwłaszcza na podstawie tych emocjonalnie naladowanych postow w temacie dziwkarskim.

                    Ad rem: zwykle ruchanie- seks jako taki. Atawistyczna idea seksu, która nie tylko ma związek z prokreacja. Nie chodzi o technike, ale o idee sama w sobie. To akurat forum jest specyficzne, wiekszosc z braku laku woli walic mentalnego konia na podstawie zgrabnych slow, rozprawiac o definicjach, dywagacjach , teoriach, ze dlaczego, ze po co, skad problem się wzial, szukac powodow dla swoich lozkowych porazek, zamiast po prostu zdrowo i radosnie się pieprzyc. Dlatego rozumiem doskonale Twoje wyobrażenie na mój temat i nie odbiore tobie tej przyjemności, prosze, wyobrazaj sobie co tylko chcesz.

                    that.bitch.is.sick napisała:

                    > . Nie ma co dorabiac filozofii do zwyklego ruc
                    > > hania.
                    >
                    > Wyobrażam sobie na tej podstawie, że musisz być beznadziejną kochanką;). Jeśli
                    > chcesz się pienić to czekaj: zdefiniuj "niezwykłe" ruchanie, które zapewne Ty p
                    > rezentujesz, bo już mnie brzuch boli ze śmiechu od Twoich mądrości.
                • kutuzow Re: Brak logiki 07.05.12, 13:10
                  asocial napisała:
                  > Motywacja dziwek nie jest chyba tematem tej dyskusji, o ich powodach nie trzeba
                  > mnie przekonywac ani tez mnie nie zaskakuja. Tyle historii, ile prostytutek, o
                  > t np.

                  Nie wnikam w motywację - koncentruje się tylko na aspekcie finansowym, który sama poruszyłaś pisząc:

                  > Jeszcze odnosnie dziwek, ladna kobieta, chocby nie wiem jak glupia byla, ma wie
                  > ksze mozliwosci w zyciu niz pracowanie na dziwkarskiej pozycji. Moze nie znajdz
                  > ie pracy w ministerstwie, ale np. jakiegos porzadniejszego chlopa moze znalezc,
                  > ktory by ja utrzymal, etc

                  tutaj zaś jakby sama sobie zaprzeczasz podając przykłady kobiety która gdy chciała zarobić więcej (i mieć przy okazji wolny czas) zarabiała własnie w ten sposób.

                  "jej dziecko zachorowalo na bialaczke
                  > i prostytucja wydawala jej się jedyna opcja na szybkie pieniadze"

                  Sama więc przyznajesz że pieniądze są atrakcyjne dla sporej grupy kobiet. Szczególnie gdy alternatywą 9z powodu słabego wykształcenia) jest praca na kasie w markecie a oczekiwania konsumpcyjne dana pani ma rozbuchane.
                  • sabat77 Re: Brak logiki 07.05.12, 13:27
                    Pozwol ze wtrace swoje trzy grosze, ale praca w kasie w hipermarkecie z powodu slabego wyksztalcenia to mit. Znalem osoby decyzyjne w duzych korporacjach ze srednim, znalem tez osoby z wyzszym + podyplomowki na kasie w markecie albo w telemarketingu.
                    Wyksztalcenie ma do bycia diva pewnie niewiele, nie zdziwilbym sie gdyby wiele z nich mialo jakies studia.
                    • kutuzow Re: Brak logiki 07.05.12, 14:34
                      sabat77 napisał:

                      > Pozwol ze wtrace swoje trzy grosze, ale praca w kasie w hipermarkecie z powodu
                      > slabego wyksztalcenia to mit. Znalem osoby decyzyjne w duzych korporacjach ze s
                      > rednim, znalem tez osoby z wyzszym + podyplomowki na kasie w markecie albo w te
                      > lemarketingu.
                      > Wyksztalcenie ma do bycia diva pewnie niewiele, nie zdziwilbym sie gdyby wiele
                      > z nich mialo jakies studia.

                      Sabat to "wykształcenie" to pewien skrót myślowy. Chodziło mi o wykształcenie+doświadczenie zawodowe+ wrodzona bystrość umysłu+ pracowitość. Nie chciałem się rozpisywać w poście dot. wynagrodzenia o każdej z tych składowych. Chodziło o cechy które powodują że jedni są cenionymi pracownikami inni nie. Na pewno nie jest to sam dyplom (który obecnie ma prawie każdy).
          • sabat77 Re: Brak logiki 06.05.12, 21:38
            kag73 napisała:

            > Sabat, Ty sie nie liczysz do statyki i Twoje zdanie nie jest reprezentatywne, b
            > o Ty caly czas na glodzie, czyli lykalbys co by podeszlo ;)

            E nie, ja tak miałem zawsze, niezależnie od sytuacji życiowej. Nawet w dość szczęśliwej początkowej fazie związku, niewiele to zmieniało.

            Z wyglądu mogę wiele wybaczyć, taki mój typ. Gorzej z zachowaniem - nie toleruję prymitywnych kobiet. Nawet jeśli są piękne, nie ma zmiłuj - niech spadają na drzewo. Kobieta może być baudelaire'owskim kwiatem zła, ale nigdy nie wybaczę jej tępoty.
            • june23 Re: Brak logiki 14.05.12, 15:03
              hmm, ciekawa teoria, a ja myślałam, że jak będę miała seksowne nogi to nie ważne co w głowie :)
              kobieta.wp.pl/gid,14478281,img,14478323,kat,119634,title,10-sposobow-na-seksowne-nogi,galeriazdjecie.html
Inne wątki na temat:
Pełna wersja