mrowka-mala
07.05.12, 16:50
No i stalo sie. Jestem tutaj.
Rzucila mnie. Tzn nie do konca
To moze od poczatku .....
W zwiazku sie nie uklada, czesto podobno tak bywa.
Lata mijaly. Poprawy nie bylo.
Az kiedys. Stalo sie. Znalazlem Kogos a raczej Ktos znalazl mnie i zostalem Kochankiem i mialem Kochanke.
A tydzien temu - SMS.
"Maz sie domysla. Koniec"
Nosz kufa mac brzydko mowiac. Nawet brak "sorry" czy cos. Juz nie wspomne o kochanie.
Nieladnie nieladnie. Jakies wyjasnienie w mailu czy cos - kilka slow.
A mowi sie ze to mezczyzni nie maja klasy odejsc. Choc przyznaje ze to najczesciej prawda.
A Wam przydazyly sie "brzydkie" "bezklasowe" rozstania ?