I jeszcze operacja tyłka!

10.05.12, 13:35
Seks raz na miesiąc, zainteresowanie ze strony męża zerowe. Właśnie postanowiłam się za to zabrać...coś pokombinować, postarać się itd. Dla świętego spokoju, jak sie nie da trudno, nic na siłe...I jeb.
Bede miała operację, w skrócie polega to na wycięciu kawałka mięsa miedzy pośladkami, koło kości ogonowej, duży kawał. Dodatkowo nie zszywa się tego tylko samo ma zarosnąć... Pomijając juz nawet fakt że teraz to seksu nie bede miał przynajmniej przez te 2-3 miesiące to przy bliźnie jaka mi zostanie (widziałam, koszmar)już nigdy nie wypnę się w stronę mojego chłopa...... Nie jestem sobie w stanie tego wyobrazić. Dopiero zakończyłam rozdział pt: wstydze sie piersi po ciąży a teraz jeszcze obetną mi tyłek!
To koniec życia seksualnego w moim małżeństwie. Koniec.
Czuje się odrzucona, brzydka i stara a po tej operacji wiem ze nie dam sobie rady z akceptacją ciała i sprawami seksu. Nie ma opcji. Jestem estetką w sytuacjach łóżkowych, musze wiedzieć że wygladam przynajmniej znośnie.
Jedyny plus to brak zainteresowania męża, przynajmniej problem będzie tylko mój.

Tak się chciałam wygadać, nie ma co radzić bo sprawa zamknięta. Poddaje się.
    • sea.sea Re: I jeszcze operacja tyłka! 10.05.12, 13:58
      Tej blizny nie da się potem jakoś plastyką potraktować?

      Znam z innego forum osobę, która miała operację z opisu bardzo podobną i też była rozpacz, że będzie straszna blizna, ale potem się okazało, że wcale to aż tak dramatycznie nie wygląda i z tego co wiem, nijak to dziewczynie we współżyciu nie przeszkadza, a sama też jest z gatunku estetek łóżkowych...
      • tempera_tura Re: I jeszcze operacja tyłka! 10.05.12, 14:28
        Nie dowiadywałam się jeszcze jak z plastyka. Pewnie "coś" się da zrobić.....Bede probowała na pewno. Mam nadzieję że to kwestia przypadku, na jednych lepiej się goi i zrasta na innych gorzej. Jedyny zabieg jaki miałam w życiu to cc, blizny właściwie nie ma ale to chyba za mało żeby stwierdzić że jestem z tych lepiej się gojących.
        Bede musiala jeszcze na pewno zakupic jakies maści na blizny/gojenie itd.
    • gomory Re: I jeszcze operacja tyłka! 10.05.12, 15:41
      Seks z przesadna estetka to fatalna sprawa. Kobieta wstydzaca sie samej siebie potrafi polowe przyjemnosci z lozka przepedzic.
      Moze przytlumiony blask swiec, seksowny peniuar czy koszulka pomoga poradzic sobie z problemem braku akceptacji wygladu swojego ciala.
      Moze najzwyczajniej w swiecie niespecjalnie Ci na tej sferze zalezy, skoro gotowa jestes pogrzebac za zycia swoja seksualnosc.
      • tempera_tura Re: I jeszcze operacja tyłka! 10.05.12, 17:38
        Nigdy się siebie nie wstydziłam, wręcz przeciwnie:) Przywykłam do spontanicznych kontaktów np na łonie natury, tu i teraz:) Przytłumiony blask świec nie dla mnie. Nie lubie klimatów w takim stylu.Własnie w związku z takimi przyzwyczajeniami i upodobaniami nie wyobrazam sobie seksu tak zmienionego.
        A seks w "moim stylu" niestety wymaga dobrego wyglądu:)
        Na seksie zalezy mi bardzo ale na takim jaki kocham, na takim w peniuarze i przy świacach faktycznie chyba juz nie...

        Pewnie okaże się że inny seks lepszy niz brak seksu ale teraz trudno mi sobie to wyobrazić. Tym bardziej że ostatnio i tak musiałam zrezygnować z wielu ważnych dla mnie spraw w tej dziedzinie.
        • gomory Re: I jeszcze operacja tyłka! 10.05.12, 17:48
          A Twoj stary w jakim stylu seks lubi?
          • tempera_tura Re: I jeszcze operacja tyłka! 11.05.12, 12:35
            W takim jak ja. Przewaznie:) On dość elastyczny, jak mu się chce to chyba zgodzi się na wszystko:)
            Problemy jedynie z częstotliwościa.
            • gomory Re: I jeszcze operacja tyłka! 11.05.12, 13:31
              Peniuary i seksowne koszulki raczej sie facetom podobaja wiec moze wasz seks nabralby nowego smaku dzieki temu? Faktycznie wymaga to przygotowan wiekszych niz zdjecie pizam ale moze jednak warto sprobowac? Wcelujesz strojem w gust meza - on bedzie mial dodatkowa podniete. Spudlujesz Ty bedziesz miala zajebiscie seksowna sciere do podlogi :).
              • anty-cialo Re: I jeszcze operacja tyłka! 11.05.12, 15:10
                Pas do pończoch z ogonkiem króliczka :)
                • tempera_tura Re: I jeszcze operacja tyłka! 12.05.12, 08:43
                  Dobre:)
                • vitek_1 Re: I jeszcze operacja tyłka! 13.05.12, 02:34
                  Lepsze to:
                  www.stockroom.com/Bunny-Tail-Anal-Plug-P2309.aspx
        • kag73 Re: I jeszcze operacja tyłka! 10.05.12, 19:14
          Rozumiem Twojej rozsterki, to niezyt fajnie miec blizne. Niemniej jednak nie robilabym problemu z atmosfery czy przyciemnionego swiatla. Jak ktos ma ochote, to mu wsjo rawno cy ciemno jest czy blask swiec czy dzieci za sciana.
          Preferencje, owszem, rozumiem, ale znaczy to, ze nie miewacie seksu w lozku wieczorem, z malym swiatlem albo bez, bo Ty lubisz tylko w plenerze przy swietle dziennym?
          • elsa33 Re: I jeszcze operacja tyłka! 11.05.12, 08:05
            co to jest konkretnie za operacja? bedziesz miała tylko bliznę, czy będzie brakowało Ci kawałka jednego pośladka? Jakoś trudno mi sobie to wyobrazić.
            Mi blizny nie przeszkadzają wcale, nawet je lubię, gorzej z deformacją ciała. Po cesarce brzydko mnie zszyli i też rozważam plastykę. Wszystko można naprawić , to tylko kwestia kasy :)
            Napisz co Twój mąż na to i dlaczego z seksem i tak była lipa
            • anty-cialo Re: I jeszcze operacja tyłka! 11.05.12, 10:04
              Widzę że wątek wrzodu na dupie nie rozwija się tak bujnie jak wątki cierpień małżeńskich. Słaba fabuła? Brak zwrotów akcji
              • that.bitch.is.sick Re: I jeszcze operacja tyłka! 11.05.12, 11:30
                anty-cialo napisała:

                > Widzę że wątek wrzodu na dupie nie rozwija się tak bujnie jak wątki cierpień ma
                > łżeńskich. Słaba fabuła? Brak zwrotów akcji

                Gdyby to było forum proktologiczne to mogłabyś się spodziewać ekscytacji, a tak to nie rozumiem o co ci chodzi.
              • tempera_tura Re: I jeszcze operacja tyłka! 11.05.12, 12:47
                Niestety teraz nic na dupie nie widać więc nie ma co liczyc na jakieś rewelacje ale obiecuje że jak mi wytną co mają wyciac to wrzuce fotki które podkręcą zainteresowanie.
                • that.bitch.is.sick Re: I jeszcze operacja tyłka! 11.05.12, 13:46
                  tempera_tura napisała:

                  > Niestety teraz nic na dupie nie widać więc nie ma co liczyc na jakieś rewelacje
                  > ale obiecuje że jak mi wytną co mają wyciac to wrzuce fotki które podkręcą zai
                  > nteresowanie.

                  Ale właśnie o to chodzi, że tego typu pikantne szczegóły to na forum protkologicznym chwycą. A tu podejrzewam że raczej kwestie związane z seksem ale to tylko taka sugestia.
                  • aandzia43 Re: I jeszcze operacja tyłka! 11.05.12, 16:54
                    Nie na proktologicznym, ale raczej na chirurgicznym lub/i dermatologicznym. Z tego, co się domyślam na bazie swej skromnej wiedzy medycznej :-)
                  • tempera_tura Re: I jeszcze operacja tyłka! 12.05.12, 08:45
                    Wcale nie chciałam gadac o samej operacji itd. Ktoś zapytał to odpowiedziałam na czym polega. Chodziło tylko o brak seksu, temat na miejscu, nie szukaj problemów których nie ma.
            • tempera_tura Re: I jeszcze operacja tyłka! 11.05.12, 12:42
              Wycinają płat ciała (w kształcie takiej łezki) między posladkami (powyżej odbytu) . Jakiej wielkości on bedzie dokładnie nie da się stwierdzić przed zabiegiem, przewaznie nieco mniejsze od jajka....Nie zszywa się tego tylko zarasta samo (to daje pewność ze choroba się nie odnowi) Takie zrastanie po wycięcia ciala (nie tylko przecięciu) daje dość specyficzną, paskudną bliznę. Nie jest to kreska jak po cc (miałam) tylko takie paskudne duże "coś". Jedyne co mi przychodzi do głowy jezeli chodzi o plastyke to zastapienie tkanki bliznowatej płatem skóry.......Dość ekstremalne, skąd ja wezmę tę skóre:)
            • tempera_tura Re: I jeszcze operacja tyłka! 11.05.12, 12:44
              A mąż mów że jak bede miała jakieś "kłopoty" to zrobimy plastyke itd. Oczywiście przekonuje że bedzie wszystko dobrze i nie będzie tak źle i wspiera.
              O braku seksu rozmawiałam, mówi że nie ma takich potrzeb jak kiedyś i tyle.... Powiedział że uda sie do lekarza. Zobaczymy.
          • tempera_tura Re: I jeszcze operacja tyłka! 11.05.12, 12:37
            Raczej nie miewamy:) Przeważnie z rana przy świetle. Nie jest to najlepszy moment na świece i przebieranki. To nie tak ze ja chce "tak" i inaczej nie ma mowy. Jesteśmy dość zgodni w tej kwestii, nie terroryzuje męza. Ale fakt, nie pamiętam kiedy kochaliśmy się po ciemku...
            • anty-cialo Re: I jeszcze operacja tyłka! 11.05.12, 15:12
              Czy te poranki nie wynikają po prostu z mężowskich możliwości
    • josef_to_ja Na pewno z powodu blizny nie będziesz... 11.05.12, 20:04
      dla niego mniej seksowna :)
    • potwor_z_piccadilly Re: I jeszcze operacja tyłka! 11.05.12, 23:08
      tempera_tura napisała:

      > Dopiero zakończyłam rozdział pt: wstydze sie piersi po ciąż
      > y a teraz jeszcze obetną mi tyłek!
      > To koniec życia seksualnego w moim małżeństwie. Koniec.

      Zaserwuję ci banalną opowiastkę.
      Spytałem kiedyś pewnego elektryka samochodowego czy uda mu się przestawić częstotliwość ruchu wycieraczek w moim aucie. Wyjaśniłem że wnerwia mnie bo w pierwszym położeniu włącznika pracują za wolno, a już w następnym za szybko, nic po środku. Facet mi odpowiedział że lepiej nie grzebać w tym co zaprojektował konstruktor bo, moduły, komputer. Wymienił jeszcze inne komplikatory o których nie pamiętam. Pamiętam (i będą pamiętał) jednak radę jaką ten gość mi udzielił.
      Poradził mi tak, "proszę pana, trzeba to polubić" i ty też masz polubić tę swoją nową cechę osobniczą. Ty masz polubić i twój mąż też. Nie potrzeba jojczyć, tu należy przyjąć z pokorą zaserwowany przez życie losowy przydział. Pogodzić się z nim, a jak proces samoakceptacji się powiedzie, to i samopoczucie się poprawi, a jak się poprawi, to seks w sposób naturalny może na powrót zawitać do waszej alkowy.

      > Tak się chciałam wygadać, nie ma co radzić bo sprawa zamknięta. Poddaje się.

      D..ę i to coś obok, też ci zamkną.
      Możesz się poddać, trwać w swoich wybujałych estetycznych fanaberiach, twoja sprawa, lecz pamiętaj.
      Twoje - sadzę że manifestacyjne, żale i rejterada oddalają cię od męża. Dziś cię wspiera, ale czy tak będzie zawsze ? Ile czasu wytrzyma ?
      Pozdrawiam.


Inne wątki na temat:
Pełna wersja