phoibe
24.05.12, 12:14
czyli problem, wydawałoby się, tradycyjny i na tym forum tysiące razy omawiany (choć raczej w wersji 'żona mnie nie kręci'). ale u mnie jest trochę inaczej, bo mój partner nie przytył, nie wyłysiał, nie przestał o siebie dbać. wygląda dokładnie tak jak 10 lat temu, nic się nie zmieniło, wciąż jest atrakcyjny i wysportowany. problem w tym, że w ogóle już to na mnie nie działa. uwielbia chodzić po domu bez ubrania, więc jego, bądź co bądź, atrakcyjna nagość tak mi się opatrzyła, że nie wywołuje we mnie emocji. kochamy się często, ale coraz więcej czasu zajmuje mi dojście do odpowiedniego poziomu podniecenia.
no i wściekam się, oczywiście, bo nie wiem, co z tym zrobić...