sabat77
14.06.12, 07:00
Taka poranna refleksja mnie naszla oodnosnie tego forum.
Brakuje racjonalnych rozwiazan wiekszosci sytuacji, przyznajmy to wprost. Ludzie tkwia po uszy w g.....nie nie tylko dlatego, ze sa slabi, ale przede wszystkim dlatego, ze nie bardzo maja jak z niego wyjsc.
Wielu forumowiczow traktuje forum jako swego rodzaju katharsis, dzieki ktoremu mozna wykrzyczec sie na innych, jacy sa slabi, jacy niezdarni.
Jednak przyznajmy to - w wiekszosci wypadkow racjonalnych rozwiazan brak.
Partner nie zacznie sie zachowywac inaczej tylko dlatego, ze probujemy odnalezc swoje miejsce w swiecie, robimy sie szczesliwsi i bardziej zadbani. Rozwiazania szukamy przede wszystkim w sobie, ale czy to pomoze, gdy ktos zwiazal sie z totalnym sukinsynem albo szarzujaca egoistka ?
Nigdy, jesli bedziemy mieli na uwadze dobro otoczenia.
Jesli partner terroryzuje, to jest jak wariat z granatem w reku.
Wiekszosc sytuacji, o ktorych tu czytam to sytuacje emocjonalnego, badz materialnego zakladnictwa.
Dzieci i pieniadze - zamkniety krag. Jesli nam zalezy a partnerowi czy partnerce nie - nigdy nie wygramy.