cosinusoidalny
15.07.12, 20:59
... Tak, tak do Was... starzy, emocjonalni wyjadacze...
Czy jest możliwe... ?
1. Katować się / dusić w przestrzeni czlowieka (przyp.: kobieta - tzw. żona), kiedy brakuje spoiwa i kluczowych fundamentów, kiedy ściany walą się co dzień a wiatr dalej rozwala układankę ...????
2. Jakie są skutki uboczne, tylko szczerze, bez ściemy.... ja już wiem, że mogę uciekać, wykorzystując różne, czasem niebezpieczne narzędzia...
3. Uwolnić się, bez względu na konsekwencje (2 x kids....) i mieć nadzieję, że...
3. Żyć w emocjonalnym szpagacie.... kiedy cholernie brakuje blskości, psychiczno - fizycznej (!!!)...
Ja już wybrałem, ale myślę o Was, jak sobie radzicie... z ucieczkami?