Dodaj do ulubionych

problem we wzwodem i utrzymaniem erekcji

29.07.12, 02:36
Hej,
swego czasu podczytywałam to forum hobbystycznie i nigdy nie przypuszczałam, że będę szukać tu porady. Jak jednak widać niezbadane są wyroki losu...

Pod koniec zeszłego roku poznałam pewnego chłopaka. Znajomość się rozwijała, spotykaliśmy się dość często, świetnie się rozumieliśmy i z dnia na dzień podobał mi się coraz bardziej. Naturalną koleją rzeczy było to, ze w końcu wylądowaliśmy w łóżku. No i wtedy okazało się, że mamy pewne problemy natury seksualnej.

Otóż K. ma problemy z erekcją: z postawieniem penisa i utrzymaniem wzwodu.
Wiecie, za pierwszym razem nawet się tym nie przejęłam. Pomyślałam sobie, ze może jest zmęczony czy zestresowany. Jednak za drugim, trzecim i każdym kolejnym razem rzecz nie wygląda lepiej...

Rzeczone problemy objawiają się:
- trudnością w postawieniu: trwa to strasznie długo niezależnie od tego, czy próbuję zrobić to ja czy on sam. O żadnej "spontanicznej" erekcji nie ma mowy (choć On twierdzi, że kiedy nie jest ze mną to takowe mu się zdarzają);
- nawet jeśli do wzwodu dojdzie, to Jego penis więdnie w trakcie stosunku albo kiedy się nim bawię. Wierzcie mi, naprawdę nie jest przyjemnie, kiedy staracie się najbardziej jak potraficie, a to, co miło być twarde jak skała zamienia się w Waszych ustach w gumę do żucia.
- w związku z tym mimo iż jesteśmy razem prawie 10 miesięcy, a seks "uprawiamy" od 6, nie odbyliśmy żadnego stosunku jak Bóg przykazał.

K., na szczęście dla mnie, ma bardzo sprawne palce i język, więc w tej relacji jestem stroną zaspokojoną. Strasznie mnie to jednak męczy, bo chciałabym, żeby jemu też było dobrze. Mam czasem wrażenie, że Go wykorzystuję i cały nasz związek wisi na włosku.

Obserwuj wątek
    • starekoronki problem we wzwodem i utrzymaniem erekcji, cd 29.07.12, 02:37
      Mam 28 lat i raczej średnie doświadczenia seksualne. Żaden z moich poprzednich parterów nie miał jednak takich problemów. Mistrzynią w robieniu loda nie jestem, ale udawało mi się (przynajmniej od czasu do czasu) zakończyć to finałem ze strony mojego eks. W ogóle wydawało mi się, że w tych sprawach jestem raczej otwarta i że potrafię zarówno dawać jak i brać.

      Po tych wszystkich próbach (było ich dużo. Serio.) zaczęliśmy się z K. sprzeczać.
      Jego zarzuty wobec mnie są przede wszystkim takie, że za mało się staram.
      Rzecz w tym, że mam na to coraz mniejsza ochotę, bo, jak napisałam, moje staranie nie przynoszą pożądanych rezultatów. Erekcji nie ma, albo kończy się, i to wcale nie wytryskiem, po, maksymalnie, minucie. "Finał" jest taki sam niezależnie od tego, czy mam go w ustach czy próbujemy normalnie współżyć.

      Myślałam, ze może to kwestia tego, ze długo był sam i sam się zaspokajał przy jakichś filmach. Zaproponowałam ich oglądanie. Ochoczo się zgodził, ale nic to nie dało.
      Ponieważ wiem, ze kręci go seks analny, powiedziałam, że nawet na to mogę się zgodzić. Stwierdził, ze dopóki nie wyjdzie nam normalnie, to On nie chce.
      Jakieś przebieranki, które, jak kiedyś powiedział, bardzo lubi? Na to też się zgodziłam, ale stwierdził że...(patrz punkt wyżej).
      Zasugerowałam, żeby poszedł do lekarza. Stwierdził, że nie potrzebuje, bo problem leży w jego głowie.
      Pomyślałam o seksuologu - też odmówił.

      Po ostatniej naszej nieudanej próbie, znowu się posprzeczaliśmy. W efekcie przeryczałam pół nocy.
      Coraz bardziej mi się odechciewa prób robienia mu dobrze - za każdym razem jest tak samo, czyli nie wychodzi. Albo rezygnujemy, bo Jego penis więdnie albo on sam nagle mówi "Dobra, już koniec" i odwraca się na drugi bok.

      Kurde, nie wiem, co o tym wszystkim myśleć. Zależy mi na Nim, ale zaczynam myśleć, że nie ma sensu tego ciągnąć. Czuję się coraz mniej atrakcyjna i pożądana, a do tego taka strasznie nieudolna...

      I jeszcze dwa słowa na Jego temat: ma 35 lat, sporo pracuje i ma małe, ale kumulujące się problemy rodzinne. Jest szczupły, uprawia sport, mimo diety za bardzo mięsno-węgowodanowej, a za mało warzywnej jest raczej zdrowy.

      Rozpisałam się, więc na koniec już krótko: czy ktokolwiek jest w stanie dać mi jakiekolwiek rady, pocieszyć albo konstruktywnie skrytykować? Będę bardzo wdzięcza.
      • hello-kitty2 Re: problem we wzwodem i utrzymaniem erekcji 29.07.12, 11:42
        sabat77 napisał:

        > Kurcze, tylko po co ten inicjal i szczegoly techniczne delikwenta. Zeby ci co m
        > aja wiedziec to wiedzieli ? Jakas zawoalowana zemsta ?

        36 miliony Polakow (moze wiecej moze mniej, nie w tym rzecz) a ty bedziesz identyfikowal faceta po inicjale czy po wieku? A skad wiesz ze to Polak? Bo je za malo warzyw? :)

        Przeciez dziewczyna mowi prawde (jesli mowi). Mowienie prawdy to wg ciebie zemsta?

        Sabat ze ty normalnie zyjesz w strachu. Nie daj sie zniewolic. I nie dziw sie, ze inni nie sa zniewoleni lub sa zniewoleni w mniejszym stopniu.

        Powaznie przemysl sobie jedna sprawe dla wlasnego dobra: doroslemu, wolnemu czlowiekowi nie moze inny czlowiek nakazywac, zakazywac co ma mowic a czego ma nie mowic. Albo innymi slowy: moze probowac nakazywac lub zakazywac ale prawda jest taka, ze ci moze skoczyc/moze cie w dupe pocalowac.
        • sabat77 Re: problem we wzwodem i utrzymaniem erekcji 29.07.12, 13:42
          Wyjasnie :)
          wiek, inicjal, mlodsza partnerka, jakies niejasne watki z forum w tle z przeszlosci - wszystko to mi tak zagralo, jakby ktos chcial naszemu Kutuzowowi swinie publicznie podlozyc :)
          jakas solidarnosc plemnikow moja wyobraznie poniosla.

          Co do strachu. Tak, boje sie. Nie boi sie ten, kto nie ma nic do stracenia. Wiem to po sobie. Kiedys bylem stracencem i nie balem sie doslownie niczego. Nie bylo dla mnie autorytetow, bilem sie ze starszymi, psykowalem ludziom zajmujacym wyzsze pozycje w srodowisku. Ale wtedy bylem sam, a na opinii obcych mi nigdy nie zalezalo.
          • hello-kitty2 Re: ''Nasz" Kutuzow :) 29.07.12, 14:23
            sabat77 napisał:

            > Wyjasnie :)
            > wiek, inicjal, mlodsza partnerka, jakies niejasne watki z forum w tle z przeszl
            > osci - wszystko to mi tak zagralo, jakby ktos chcial naszemu Kutuzowowi swinie
            > publicznie podlozyc :)
            > jakas solidarnosc plemnikow moja wyobraznie poniosla.

            Zaiste drogi solidarnosci plemnikow sa nieodgadnione :) Do glowy by mi nie przyszlo, ze Kutuzow moglby byc bohaterem tej relacji, haha, Sabat ty tropicielu, rozbawiles mnie.

            "Nasz" Kutuzow ma partnerke 10 lat mlodsza (o ile mnie pamiec nie myli), no i deklaruje 10/10. No co ty? Niech nam zyje "nasz" Kutuzow w szczesciu, zdrowiu i erekcji dlugie lata :)

            jakies niejasne watki z forum w tle z przeszl
            > osci => a tu co masz na mysli?
        • yoric Re: problem we wzwodem i utrzymaniem erekcji 29.07.12, 14:12
          > doroslemu, wolnemu czlowiekowi nie moze inny czlowiek nakazywac, zakazywac co ma mowic a czego ma nie mowic.

          Taki off topic - akurat babki szczególnie celują w pewnej wersji tej strategii - zadawaniu pytań, na które ma paść ściśle określona poprawna odpowiedź (pod groźbą focha itdp.).
          Jedyną dobrą reakcję w takich sytuacjach obrazuje cytat z Pulp Fiction: "jeśli boisz się moich odpowiedzi, nie zadawaj pytań".
          • urquhart sezon na arbuzy ! 30.07.12, 07:42
            yoric napisał:
            > Taki off topic - akurat babki szczególnie celują w pewnej wersji tej strategii
            > - zadawaniu pytań, na które ma paść ściśle określona poprawna odpowiedź (pod gr
            > oźbą focha itdp.).

            ot stara prawda yorick:
            "Gdy kobieta pyta o Twoje zdanie, tak naprawdę nie chce usłyszeć Twojej opinii ale swoją grubszym głosem" :)
            demotywatory.pl/3820344
            A w temacie , sezon na arbuzy jest! a to jeden z niewielu naturalnych środków zawierających arginine która poprawia ukrwienie zatkanych kanalików jak sildenafil. Duża szansa że pomoże, a na pewno nie zaszkodzi.
            kopalniawiedzy.pl/arbuz-Viagra-tlenek-azotu-zaburzenia-erekcji-cytrulina-arginina,5148
            --
            Związek to wymiana seksu za dobra? - W sensie biologicznym. Skoro kobiety nie chcą go dawać za darmo, mężczyźni muszą za niego płacić: miłością, zaangażowaniem, uczuciami, szacunkiem, w najgorszym wypadku - pieniędzmi. Oczywiście najlepiej, aby wszystko to było naraz (prof. Bogdan Wojciszke)
    • hello-kitty2 Re: problem we wzwodem i utrzymaniem erekcji 29.07.12, 11:57
      starekoronki napisał(a):

      > K., na szczęście dla mnie, ma bardzo sprawne palce i język, więc w tej relacji
      > jestem stroną zaspokojoną. Strasznie mnie to jednak męczy, bo chciałabym, żeby
      > jemu też było dobrze. Mam czasem wrażenie, że Go wykorzystuję

      Facetowi nie staje od 6 miesiecy, a ty masz wrazenie, ze go wykorzystujesz? Seksualnie? Nie obejmuje tego. Wykorzystujesz go finansowo czy robisz kariere dzieki niemu?
      • that.bitch.is.sick Re: problem we wzwodem i utrzymaniem erekcji 29.07.12, 12:17
        hello-kitty2 napisała:

        > starekoronki napisał(a):

        >
        > Facetowi nie staje od 6 miesiecy, a ty masz wrazenie, ze go wykorzystujesz? Sek
        > sualnie? Nie obejmuje tego. Wykorzystujesz go finansowo czy robisz kariere dzie
        > ki niemu?

        O co Ci chodzi kitty? masz PMS? To jego wina że mu nie staje? Może w Twoim świecie jak przedmiot nie spełnia swojej funkcji to się go wymienia na inny model ale to nie znaczy że trzeba od razu się dziwić że nie wszyscy traktują partnera jak wibrator.

        --
        "Stworze­nia zgro­madzo­ne na dworze pat­rzyły to na świ­nię, to na człowieka, znów na świ­nię i znów na człowieka, ale nie można już było roz­poznać, która twarz do ko­go należy."
        G.Orwell
        • hello-kitty2 Re: problem we wzwodem i utrzymaniem erekcji 29.07.12, 13:07
          that.bitch.is.sick napisała:

          > O co Ci chodzi kitty? masz PMS? To jego wina że mu nie staje? Może w Twoim świe
          > cie jak przedmiot nie spełnia swojej funkcji to się go wymienia na inny model a
          > le to nie znaczy że trzeba od razu się dziwić że nie wszyscy traktują partnera
          > jak wibrator.

          Chodzi mi o to, ze jesli jemu nie staje to ona nie ma podstaw, zeby uwazac ze go seksualnie wykorzystuje. No bo niby jak go wykorzystuje? :)

          Jesli chodzi o przedmioty w moim swiecie to jest dokladnie tak jak mowisz: jezeli przedmiot nie spelnia swojej funkcji jest usuwany lub wymieniany na inny. Nie ma miejsca na graciarnie.

          A teraz co do faceta z problemem erekcji czyli do autorki. Moje zdanie jest takie: jesli facet ma problem z erekcja to jest to JEGO problem (nawet jesli nie jest to jego wina). JEGO brak erekcji jest JEGO problem. I teraz partnerka moze go wspierac w rozwiazywaniu przez NIEGO JEGO problemu. Tyle i az tyle. Jezeli on ze SWOIM problem nie robi nic, a co gorsze przerzuca SWOJ problem na nia to jest kawalem....(tu mozna sobie wstawic dowolne okreslenie).



        • la.locca Re: problem we wzwodem i utrzymaniem erekcji 29.07.12, 13:19
          Nie chodzi tylko o to, że "nie spełnia swojej funkcji" - on nawet nie podejmuje wysiłku, żeby ją spełnić! Całą winą obarcza partnerkę (bo "nie stara się za bardzo"), a na sugestię wizyty u lekarza lub seksuologa odpowiada, że nie potrzebuje. No bo przecież on jest taki super, więc co sie bedzie gość leczył... to niech partnerka sie bardziej wysili!
          Ja bym rzuciła gościa w diabły, bo jak takie podejście rokuje na przyszłość?
          I nie chodzi mi tylko o seksualną stronę związku.
    • yoric Re: problem we wzwodem i utrzymaniem erekcji 29.07.12, 13:58
      Jeśli myślicie o potomstwie, to koniecznie trzeba się tym zająć, bo dziecko 'miętkim ... robione' to większe zło, niż in vitro.

      Kurcze, no nie mogłem się powstrzymać :).

      Ale serio - tematy sprawności seksualnej są najbardziej czułe dla męskiego ego i dlatego tu się z automatu włączają wszelkie mechanizmy obronne typu przerzucanie winy albo wycofanie. Ego nie może być jednak zasłoną, żeby nie zmierzyć się z problemem. Seks jest bodaj najbardziej więziotwórczym elementem związku, więc jego brak jest już zmartwieniem, co dopiero tego typu frustracje, które będą promieniować na całą resztę sfer. Zresztą już promieniują. Musisz pogadać z facetem w jego języku, czyli bez emocji, histerii, ryczenia przez pół nocy, tylko konkrety - jaki jest bilans zysków i strat pójścia do lekarza.
    • asocial Re: problem we wzwodem i utrzymaniem erekcji 29.07.12, 14:00
      w tego typu facetach, dosc czesto tu opisywanych najbardziej mnie wkurza ich bezczelnosc.
      Ze sie ¨za malo starasz¨?! Ze co, przepraszam? I jeszcze ma ¨jaja¨ odmowic wizyty u lekarza i u seksuologa? Ze co? I to TY sie za malo starasz? A on co robi?
      No i jaki elegancki klamczuszek z checia wywolania u ciebie poczucia winy (to ¨kiedy nie jest z toba, erekcje mu sie zdarzaja¨:o)...

      Normalny, normalny, zdrowy i mlody facet nie ma takich problemow. Wszyscy faceci, z ktorymi mialam stycznosc mieli spontaniczne erekcje, gdziekolwiek i przy niewielkiem tylko stymulacji. O nie, przepraszam, byl jeden taki problemowy, ale kiedy po drugiej probie nic sie nie zmienilo, sprawe (tj. faceta) olalam, bo w tamtym czasie mialam inne priorytety i ani myslalam bawic sie w matke terese.

      Twoj partner pewnie sobie wyrobil nawyki przy ogladaniu redtube.
      • urquhart najbardziej mnie wkurza ich bezczelnosc. 30.07.12, 07:48
        asocial napisała:

        > w tego typu facetach, dosc czesto tu opisywanych najbardziej mnie wkurza ich be
        > zczelnosc.

        Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.
        Zobacz na babskich forach jak facet wysyła babę do seksuologa i naciska na łykanie Vamei itp i narzeka żeby coś zrobiła z tym brakiem ochoty to masz od razu typowo oddźwięk rozwscieczonych bab żeby go kopnąć w dupę bo to zbok i w dupie mu się przewraca.

        --
        Z reguły manipuluje ten, kto mniej seksu potrzebuje, bo ma słabszą dynamikę napięcia seksualnego. Im bardziej ten drugi będzie sfrustrowany, tym łatwiej coś uzyskać od niego. Ale dla więziotwórczej roli seksu takie działanie jest zabójcze.(Wiesław Sokoluk)
    • brak.polskich.liter Re: problem we wzwodem i utrzymaniem erekcji 29.07.12, 14:58
      Paskudna sytuacja. Nie ze wzgledu na problemy z postawieniem fiuta, tylko niechec faceta do rozwiazania problemu (udanie sie na wizyte u specjalisty) + wkrecanie Cie w poczucie winy.
      Jak napisala Kitty - problem pana to JEGO problem. Ty go mozesz wspierac w rozwiazaniu, ale to by bylo na tyle.
      Zastanow sie, ile czasu masz jeszcze cierpliwosc i ochote bujac sie z taka sytuacja, po czym pogadaj z facetem. Spokojnie mu powiedz, jak sie czujesz w takiej sytuacji (mam na mysli nie tylko dysfunkcyjnego fiuta, ale stosunek faceta do problemu) i spytaj, co ON zamierza z tym zrobic. Zrobic - tj. pytaj o to, co jest wykonalne, a nie o fantazje pana (rojenia o seksie analnym w wykonaniu impotenta sa srednio zabawne). Powiedz, ze jestes gotowa go wspierac w rozwiazywaniu jego problemu (mozesz okreslic warunki tego wspierania), ale nie bedziesz wiecej kublem na frustracje i teksty o tym, ze masz sie starac albo ze to twoja wina nie beda tolerowane. Powiedz, ze wdrozenie programu naprawczego (wizyta u specjalisty, na poczatek) jest warunkiem koniecznym zwiazku z Toba. Okresl czas, ktory mu dajesz na podjecie stosownych dzialan i wyjasnij, ze niepodjecie owych dzialan bedzie dla Ciebie sygnalem braku zainteresowania kontynuacja zwiazku.
      I tyle. Spokojnie, konkretnie, trzymajac emo za pysk. A potem zobaczysz, co z tego wyjdzie.

      --
      "Niech KK w Polsce kpi nadal z przyzwoitości, niech broni swoich funkcjonariuszy za wszelką cenę. Niech okazuje imperialną pychę. Niech nie pozostawia złudzeń, w jakim stopniu rzecz idzie w istocie o kasę. I niech go – tym szybciej – szlag trafi." by Nameste
    • vitek_1 Re: problem we wzwodem i utrzymaniem erekcji 30.07.12, 01:34
      U twojego partnera nawykłego do pożycia seksualnego z własną reką i pornolami mogą wystepować 2 problemy:

      a. fizyczny polegający na potrzebie mocnej stymulacji. Rozwiązanie jest banalne, po prostu złap go mocniej. Gdzieś tu obok jest podobny wątek

      b. psychiczny polegający na porównywaniu partnerki do aktorek z ulubionych filmów. No i niestety tamte panie na ogół wygrywają. Może to być nawet jedna rzecz, którą zobaczył na filmie i tak mu się ona spodobała, że jej brak odbiera ochotę na seks - na ogół dość nieprzyzwoita, np. lizanie pupy, oral z wibratorem wetkniętym w partnerkę, albo absolutny klasyk czyli finał w buzi. Jako że fantazja dość wyuzdana, niestety mała jest szansa żeby się do niej przyznał. Możesz spróbować go delikatnie wypytać, albo metodą prób i błędów rób to co na filmach i patrz co wywoła pozytywną reakcję ;) niestety ale życie jest ciężkie, życie seksualne też

      Analu nie proponuj bo to dopiero wymaga twardego... strzał kulą w płot

      --
      Physical slavery requires people to be housed and fed. Economic slavery requires people to feed and house themselves.
    • jojne.klajnszwanc Re: problem we wzwodem i utrzymaniem erekcji 26.07.13, 11:04
      Przykro mi to mówić, ale objawy jakie zostały opisane jednoznacznie wskazują na uwarunkowania masturbacyjne z okresu młodości. Wygląda na to, że przyzwyczaił się do mocnych bodźców płynących z ręki i teraz fizycznie nie potrafi przystosować się do delikatniejszych. Obawiam się też, że gość boi się przyznać, że w międzyczasie sam robi sobie dobrze i dlatego przy waszych zabawach męskość mu więdnie. Nie wiem co doradzić, bo naprawdę sytuacja patowa. Masturbatora ciężko przestawić na normalne tory seksu, zawsze będzie mu flaczało czy to na górze czy na dole, po prostu usta i myszka są delikatniejsze niż ręka, dają przyjemniejsze i delikatniejsze bodźce. W tym wypadku to jedne chyba wyjście solidnie go wymęczyć reką i na samym końcu nakierować w odpowiednie miejsce. Tylko, że wtedy to on będzie miał satysfakcję, a ty będziesz wymęczona jak po piłowaniu drzewa i niezaspokojona.
    • gargamel113 Re: problem we wzwodem i utrzymaniem erekcji 01.06.16, 19:50
      powiem tak kilka dni bez sexu jeszcze raz bez sexu i recznej roboty tez oczywiscie niech sobie odpusci a zobaczysz zmiane wes go gdy siedzi w fotelu z zaskoczenia zrub wtedy nastruj a zobaczysz . bo tak naprawde jak facet bedzie jechał na recznym to chocbyś ciagneła jak przemysłowy odkużacz albo ssała jak cielak to i tak nic z tego nie bedzie . celibacik kilka dni a efekt murowany i niech juz tak zostanie a jak on zobaczy efekty ze jest ok to sam nie bedzie gruchy walił no chyba ze woli walic gruche to szukaj innego bo z tego to chleba nie bedzie :)
    • kokruch86 Re: problem we wzwodem i utrzymaniem erekcji 29.02.20, 12:23
      Kochane, mam problem z seksem z męzem. Nie staje mu, a żeby mu stanął muszę się bardzo porządnie namęczyć a on i tak opada za chwilę. Mowi, ze to nie jest ze mną problem, że go nadal kręce i podniecam, ale mam mieszane odczucia a on nie chce isć do lekarza. Czy znacie jakieś tabletki na potencje, bez recepty? ja mu je kupie, bo mnie zaraz skeci z barku seksu, pomocy!
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka