spodoby na "chęci"

15.08.12, 20:20
Dziewczyny
jakie macie sposoby żeby mieć ochotę na sex?
nie wiem czy u mnie ze zmęczenia, czy coś nie tak? nie biorę tabletek, a jednak ciężko z tym chceniem.
co zrobić? może jakieś tabl. ziołowe?
    • aandzia43 Re: spodoby na "chęci" 15.08.12, 21:28
      Mój chłop ma dużą moc przekonywania :-) Poza tym zauważyłam, że chuć mi rośnie po aktywnym wypoczynku, relaksie na łonie natury czy po obejrzeniu filmu z dużym ładunkiem zmysłowości. Ale i tak większą moc rażenia ma czuły esemes od chłopa.
      • aandzia43 Re: spodoby na "chęci" 15.08.12, 21:30
        Aaa no i bym zapomniała: latem, jak panowie odkrywają swe wdzięki, to miło mi się chodzi po ulicach i podziwia. Potem wrażenia zmysłowo-estetyczne się kumulują i chłop spija śmietankę.
        • orosadm Re: spodoby na "chęci" 17.08.12, 08:51
          Czyli zgodnie z ludową przepowiednią nic nie podnieca tak mocno jak cudzy facet/kobieta

          oros.blox.pl
          • ale-cialo Re: spodoby na "chęci" 19.08.12, 16:43
            To stwierdzenie się często tu pojawia. Ciekawa jestem czy jest tu ktoś kto czuje się pożądany sam w sobie?
            • sabat77 Re: spodoby na "chęci" 19.08.12, 17:47
              czuć się a być to dwie różne sprawy.
              Poza tym - ci co się czują pożądani to tu nie zaglądają.
              To forum dla tych co pożądają :)

              Z tego co udało mi się na razie doczytać wysnułem wniosek, że poza biologicznym imperatywem rozmnażania się, pożądanie w naturze ma funkcję wzmacniającą więzi. Zatem logiczną konsekwencją będzie to, że gdy więzi mają się zbyt dobrze i są zbyt silne, pożądanie z automatu zaczyna wygasać.
              Czyli - odwrotnie do tego co powszechnie się sądzi - im silniejsza symbioza i lojalność, tym pożądanie słabsze. Im większa niepewność i potrzeba zabiegania - tym pożądanie silniejsze.
              Wstręty i wredny mechanizm, ale jakoś się sprawdza - przynajmniej na tych przykładach, które prześledziłem.
              • aandzia43 Re: spodoby na "chęci" 19.08.12, 17:51
                > Poza tym - ci co się czują pożądani to tu nie zaglądają.
                > To forum dla tych co pożądają :)

                Bez przesady, czuję się pożądana. I nie tylko ja wśród forumowiczów.


                Im większa niepewność i potrzeba zabiegania -
                > tym pożądanie silniejsze.

                Bez przesady z tą niepewnością - powyżej jakiejś granicy (innej dla każdego) może nastąpić zmęczenie materiału.
                • grzegorz_s_g Re: spodoby na "chęci" 05.09.12, 10:26
                  > Bez przesady z tą niepewnością - powyżej jakiejś granicy (innej dla każdego) mo
                  > że nastąpić zmęczenie materiału.
                  Granicy masochizmu? Źle to ująłem, ale notorycznie nieodwzajemnione porządanie przechodzi w psychiczny ból, którego normalny człowiek uczy się unikać - jak się nauczy, to go niepewność nie rusza. Wkrada się obojętność i po ptokach. Jak mi zaraz ktoś odpowie ,,co to jest normalność?" to będę wiedział, że mentalne gimnazjum tu siedzi, ale od razu takiemu/takiej odpowiem: posiadanie instynktu samozachowawczego.
          • aandzia43 Re: spodoby na "chęci" 19.08.12, 17:56

            > Czyli zgodnie z ludową przepowiednią nic nie podnieca tak mocno jak cudzy facet
            > /kobieta

            Nic nie wiem na temat ludowych przepowiedni. Mnie podniecają nie tyle ci panowie, co poszczególne elementy ich rozebranej cielesności. Myślę, że podobnie odczuwają udostępniony zmysłem wzroku kawałek rzeczywistości mężczyźni. Nie lecę na tych mijanych na ulicy facetów, tylko kontempluję stop-klatki.
            • orosadm Re: spodoby na "chęci" 28.08.12, 11:41
              aandzia43 napisała:
              > > Czyli zgodnie z ludową przepowiednią nic nie podnieca tak mocno jak cudzy
              > > facet
              > Nic nie wiem na temat ludowych przepowiedni. Mnie podniecają nie tyle
              > ci panowie, co poszczególne elementy ich rozebranej cielesności.
              > Myślę, że podobnie odczuwają udostępniony zmysłem wzroku
              > kawałek rzeczywistości mężczyźni.

              Ale rozebrany kawałek cudzego męża podnieca bardziej?

              oros.blox.pl
              • aandzia43 Re: spodoby na "chęci" 28.08.12, 13:06
                ale całościowo bardziej podnieca własny mąż
                • atramentowa7 Re: spodoby na "chęci" 31.08.12, 10:54
                  A kto brał Tribestan albo Femmax? Czy tam Viafem, albo coś podobnego? Które z tych środków są najlepsze? Niech ktoś napisze na forum, please!
                  • hello-kitty2 Re: spodoby na "chęci" 01.09.12, 00:13
                    atramentowa7 napisała:

                    > A kto brał Tribestan albo Femmax? Czy tam Viafem, albo coś podobnego? Które z t
                    > ych środków są najlepsze? Niech ktoś napisze na forum, please!

                    Ja nie bralam ale zastanawia mnie twoja determinacja. Naprawde tego potrzebujesz? A nie lepiej przypomniec sobie co cie najbardziej kreci i tego szybko poszukac?
                  • spinka1_0 Re: spodoby na "chęci" 23.10.12, 22:21
                    Żadne. Najlepiej poszukać tutaj ładnych kobiet: www.redu.pl/sexy-tatuaze,24929.html
                    • atramentowa7 Re: spodoby na "chęci" 25.10.12, 11:19
                      Ło, nawet niezłe te zdjęcia, ale chyba jednak jeśli mam wybór między oglądaniem fotek ponętnych lasek w necie, a połknięciem femmaxu, to chyba jednak wolę to drugie, nie mam tyle czasu, żeby siedzieć w sieci pół dnia i oglądać zdjęcia czy filmy ;).
    • diilla Re: spodoby na "chęci" 17.08.12, 10:17
      Hm, na chęci z takich dostępnych tabletek to Femmax, Viamea, Tribestan... A może poczytaj sobie jakąś literaturę erotyczną? Zacznij od "Pięćdziesiąt twarzy Greya" - to jest ta ostatnio głośna powieść erotyczna dla gospodyń...;)
      • hello-kitty2 Re: spodoby na "chęci" 17.08.12, 14:49
        Porno i tyle w temacie.

        A jak chcesz bardziej soft to zacznij kazdy dzien tak (wyjdzie autoreklama, ale co ja moge :)

        Zorganizuj sobie duze lustro w sypialni stojace przed lozkiem, kazdego dnia rano siadajac na brzegu lozka, zeby wstac, spojrz w lustro tak by widzic sie cala z profilu, zdejmij koszulke i popatrz na swoje cialo, zrob kilka poz, bedziesz chodzic podkrecona caly dzien.

        ps. nie spisz chyba w staniku, co? chyba ze karmisz to wtedy traktujesz jako fetysz:)
        • yoric Re: spodoby na "chęci" 01.09.12, 12:00
          A propos lustra, jest to niesamowicie podniecający artefakt erotyczny, kiedy kobieta umieści je za sobą podczas czynngo uprawiania miłości tak zwanej francuskiej w pozycji na kolanach...
      • vitek_1 Re: spodoby na "chęci" 17.08.12, 15:18
        diilla napisała:

        > Hm, na chęci z takich dostępnych tabletek to Femmax, Viamea, Tribestan... A moż
        > e poczytaj sobie jakąś literaturę erotyczną? Zacznij od "Pięćdziesiąt twarzy Gr
        > eya" - to jest ta ostatnio głośna powieść erotyczna dla gospodyń...;)

        Skąd pewność że autorka tematu jest gospodynią?
        • ew.we Re: spodoby na "chęci" 17.08.12, 22:33
          nie mam głowy do takich myśli erotycznych, ale chyba bede musiała, jestem zabiegana, ale fakt jak przychodzi weekend mam ochotę, w tygodniu ciężko. co do tabletek pobudzających tez myślałam, ale czy jakieś ziołowe, nie szkodliwe?
          • hello-kitty2 Re: spodoby na "chęci" 18.08.12, 00:32
            ew.we napisała:

            > nie mam głowy do takich myśli erotycznych, ale chyba bede musiała, jestem zabie
            > gana, ale fakt jak przychodzi weekend mam ochotę, w tygodniu ciężko. co do tabl
            > etek pobudzających tez myślałam, ale czy jakieś ziołowe, nie szkodliwe?

            To dawaj dupy porzadnie w weekend i nie zawracaj glowy tabletkami :)
            • orosadm Re: spodoby na "chęci" 28.08.12, 11:48
              hello-kitty2 napisała:
              > To dawaj dupy porzadnie w weekend i nie zawracaj glowy tabletkami :)

              Jest też teza, że danie dupy obcemu bardzo pobudza chęć na własnego faceta. Jest też teza przeciwna :)

              oros.blox.pl
          • trzydziestoletnia Re: spodoby na "chęci" 19.08.12, 12:15
            ew.we napisała:

            > nie mam głowy do takich myśli erotycznych, ale chyba bede musiała, jestem zabie
            > gana (..)

            To u Ciebie sposobem nie beda zadne tabletki, tylko zwolnienie tempa. Nowoczesna kobieta chce wszystko, niestety zawsze sa skutki pewnych wyborow i nie da sie czerpac z kazdego zrodla. Daj spokoj, zwolnij, nie gon tak, zacznij zyc :)

        • diilla Re: spodoby na "chęci" 20.08.12, 13:46
          Nie chodziło mi o to, że autorka tematu jest gospodynią, a raczej o to, że książka jest postrzegana jako lektura dla amerykańskich pań domu, matek, żon, które chcą odrywać swoje potrzeby seksualne w lekki sposób...
      • bolrock Re: spodoby na "chęci" 20.08.12, 13:55
        diilla napisała:

        > Hm, na chęci z takich dostępnych tabletek to Femmax, Viamea, Tribestan... A moż
        > e poczytaj sobie jakąś literaturę erotyczną? Zacznij od "Pięćdziesiąt twarzy Gr
        > eya" - to jest ta ostatnio głośna powieść erotyczna dla gospodyń...;)


        Czyli faceci już nie mogą tego czytać? Toż to dyskryminacja!
      • emde82 Re: spodoby na "chęci" 31.08.12, 15:38
        A ja np. lubię książkę "Szesnastoletnia Wenus". :) Stara, ale jara - na niej się wychowałam. ;) Jak się zaczyna czytać, to potem zawsze się chce. I najczęściej kończy się to tym: www.seksualnepozycje.pl/kobieta/masturbacja-i-onanizn - jak nie ma męża na podorędziu. ;)
    • kemot_ski Re: spodoby na "chęci" 18.08.12, 00:41
      pewnie mylę się, ale tak moje oko w tym momencie, chęć na seks lezy w głowie... albo ktos Cię podnieca wystarczająco na wspólny sex, albo nie:D proste jak mc kwadrat:D:D:D:D::D
    • trzydziestoletnia Re: spodoby na "chęci" 18.08.12, 22:28
      Zaloz ponczochy i zapomnij majtek - wiatr moze dzialac ozywczo i nakrecajaco :)
    • kobieta-praktyczna Re: spodoby na "chęci" 18.08.12, 22:46
      Kiedyś jako zabieg rehabilitacyjny miałam tzw. bicze wodne. Przed biczami przechodziło się przez serię natrysków o różnym natężeniu i różnej natryskiwanej okolicy ciała, z których ostatni był bidetem z doskonałym prysznicem. To działa.
    • yoric Re: spodoby na "chęci" 01.09.12, 02:53
      Gdzie, gdzie do diabła jest Nancy Friday i jej klasyki?

      Nie mówię, że to rozwiązuje wszystkieg problemy, ale skoro wymienia się tu Greya (najwyraźniej wydawanego przez Agorę SA), to nie warto wymienić tejże Friday i jakiegoś tam jej Ogrodu?
      • octavia27 Re: spodoby na "chęci" 05.09.12, 10:09
        Bardzo fajny pomysł z lustrem - rzeczywiście może podkręcić na cały dzień. A może nagrywanie seksu też będzie dodatkowo podniecało, to taka inna wersja tej sztuczki z lustrem...;) Co do pornosików - i wersjach książkowych i ekranowych - to raczej nie zaszkodzą, nie wiem, czy pomogą, bo niektóre są tak śmieszne, że trudno się na nich podniecić, bo człowiek nie może ze śmiechu. No, ale spróbować warto. Tabletki ziołowe - czemu nie, któraś moja koleżanka brała Femmax albo Viafem, kurczę, teraz nie wiem dokładnie, obie nazwy mi się dobrze kojarzą, dopytam w każdym razie... Ale i tak chyba najbardziej kluczową sprawą jest sam mąż - bo skoro nie idzie wam w łóżku, to może coś ogólnie między wami się psuje i trzeba nad tym popracować? Zawsze można pójść na łatwiznę i spróbować z innym facetem, ale wtedy raczej nie miałabyś chyba już co wracać do męża, więc się zastanów poważnie...
        • ladiaa Re: spodoby na "chęci" 10.09.12, 13:36
          Szczerze, to ja nie jestem fanką filmów o zabarwieniu erotycznym. Nie przekonują mnie ani trochę, są zbyt wulgarne, a kobiety są traktowane przedmiotowo :/ Rozumiem, że komuś może się to podobać - ja nie lubię. Jeśli chodzi o tabletki - Femmax czy inne ego typu, to kurczę też nie wiem za bardzo co o tym myśleć...może faktycznie jest tak, że jeśli cierpimy na obniżone libido, to powodem jest niedopasowanie łóżkowe z partnerem albo jakiś chwilowy kryzys??
          • atramentowa7 Re: spodoby na "chęci" 21.09.12, 11:56
            No ja jestem z moim mężem już kupę czasu razem i zawsze nam się w łóżku układało, jesteśmy bardzo dobrze dopasowani, więc ten motyw odpada. A chwilowy kryzys? U mnie chyba nie taki chwilowy, bo już jakiś czas trwa, od początku sierpnia tak mniej więcej... Może powinnam jednak ten Femmax zamówić, ja generalnie uwielbiam seks, a czuję, że coś jest ze mną nie tak...
            • zawsze-anielica Re: spodoby na "chęci" 28.09.12, 12:46
              Coś mi się obił o uszy ten femmax...nie wiem czy moja koleżanka nie mówiła mi o tym ostatnio...jeśli to było to, to podobno efekt zwala z nóg :D
            • ladiaa Re: spodoby na "chęci" 05.10.12, 14:39
              Zamów, co Ci szkodzi, Femmax nie jest drogi, a jak coś jest nie tak, to trzeba to naprawiać możliwie najszybciej, bo im później, tym gorzej.
              • atramentowa7 Re: spodoby na "chęci" 08.10.12, 14:35
                No niby wiem, że jak coś się psuje, to trzeba to szybko zaleczyć, wieczorem, jak będę miała więcej czasu, to kupię ten Femmax, a ta transakcja przez neta na pewno jest bezpieczna? CHociaż w sumie opinie o zakupach internetowych są jak najlepsze, więc pewnie jak zwykle doszukuję się dziury w całym?
                • ladiaa Re: spodoby na "chęci" 15.10.12, 15:46
                  atramentowa7 napisała:

                  > No niby wiem, że jak coś się psuje, to trzeba to szybko zaleczyć, wieczorem, ja
                  > k będę miała więcej czasu, to kupię ten Femmax, a ta transakcja przez neta na p
                  > ewno jest bezpieczna? CHociaż w sumie opinie o zakupach internetowych są jak na
                  > jlepsze, więc pewnie jak zwykle doszukuję się dziury w całym?


                  Dziwne pytanie w dobie sklepów internetowych, bankowości elektronicznej, w zasadzie załatwiania niemal WSZYSTKIEGO przez internet...
    • bea369 Re: spodoby na "chęci" 25.10.12, 12:40
      Poleci artykuł nowabea.wordpress.com/2012/10/25/koniec-pozadania-koniec-zwiazku/

      Nie zawsze trzeba się nastawiać na to, że fala pożądania była i minęła. Seks to fajna sprawa i warto niego dbać. Na pewno łączy ludzi i zespala związek. Oczywiście do tanga trzeba dwojga, ale zawsze ktoś musi zacząć. Trzymam kciuki
      • zawsze-anielica Re: spodoby na "chęci" 31.10.12, 09:50
        Bardzo fajny ten artykuł, rzeczywiście tak jest, że jak się uprawia seks zawsze o tej samej porze,w tej samej pozycji, w tym samym miejscu, to to już staje się rutyną, obowiązkiem, nie ma miejsca na spontaniczność, na zabawę... Chyba nie zdawałam sobie z tego sprawy;/ Ale moja koleżanka, ta, która brała femmax, jest krótko po ślubie, ona bardzo dba o swój związek, dba o swoją atrakcyjność, spełnia te wszystkie punkty, o których była mowa, żeby nie bać się nowości, żeby urozmaicać seks, oglądać filmy erotyczne, używać gadżetów, seksi bielizny itd, a i tak dopiero po tabletkach osiągnęła to, czego chciała, więc czasami nawet jeśli stosuje się wiele wiele różnych sposobów na podgrzanie atmosfery w łóżku, dopiero, jak trafi się w sedno problemu, to się poprawia
    • coill Re: spodoby na "chęci" 09.11.12, 19:24
      ja zawsze mam ochote :D

      a tak serio, to moze partner powinien sie o to zatroszczyc a nie Ty?
      moze kup joshimbine :)
Pełna wersja