paczek_w_lukrze
10.10.12, 14:49
Tak czytam i czytam to forum i często pojawia się obraz żony z małymi potrzebami seksualnymi, która jest osobą religijną. I która nie uprawia seksu ze swoim mężem.
Dlaczego ów mąż, zasięgający tylu różnych porad, nie sięgnie po źródła katolickie, mające odniesienie do wartości i duchowości żony?
Przecież jest tyle książek o erotyce i seksie małżeńskim z tego punktu widzenia. Po których małżonka nie poczułaby się atakowana - a przynajmniej są na to mniejsze szanse. Jasne - można zapomnieć o pewnych technikach seksualnych, jeżeli są dla niej niemoralne ze względu na wiarę, ale po prostu seks, w dużo większej ilości? Czemu nie? Czemu tak mało się pisze na tym forum o tym? Tzn. rozumiem czemu - członkowie nie są wierzący, religijni i nie mają ku temu kompetencji, ale uważam, że jest to jakaś droga do naprawy relacji seksualnej w małżeństwie.
I żeńcie się z ludźmi, co dzielą Wasze wartości. To pomaga. :P