mężowie i bracia nas znów zdradzają

11.10.12, 10:12
Trudno, rozgrzebuję ten temat, bo jak pisał Sienkiewicz: "gorze mi!" Mam już dosyć życia w tym kraju. Wszyscy panowie głosujący na te ryje, niech sobie zawiążą, oficjalnie od dziś nie domagają się seksu i nie uprawiają seksu, chyba że planują prokreację. Nie widzę też sensu istnienia tego forum skoro większość społeczeństwa głosuje na PiS i na PO. Po co wam seks, pójdzie polizać księdzu kolanko.
Porąbało was ludzie. W szczególności dotyczy to prawicowych oszołomów, niech się zamkną na temat seksu raz na zawsze, bo PiS zdaje się pobłogosławi to dziadostwo, tę zdradę, bo jak to nazwać. Służba zdrowia leży i kwiczy a oni chcą żeby się rodziły uszkodzone płody. Banda kretynów. Miałam się nie denerwować ale po prostu nie mogę. No nie da się kuźwa w tym kraju nie być feministką. Co mnie interesuje podziemie aborcyjne, co mnie turystyka obchodzi, liczy się oficjalna wymowa tego w kraju który swoje kobiety ma w takim poważaniu, jak naziści mniej więcej, Miller dobrze powiedział.
Zapładniać to chętni, a w razie kłopotu zdychaj suko? Tu się zgina dziób pingwina po prostu.

P.s. Oczywiście tych co się "nie interesują polityką" też to dotyczy.


www.tokfm.pl/Tokfm/1,103087,12643095,Poslowie_za_zaostrzeniem_przepisow_dotyczacych_aborcji_.html
    • loppe Re: mężowie i bracia nas znów zdradzają 11.10.12, 11:41
      Zawsze wolałem kobiety od mężczyzn.
      Gdyby żony i siostry nas tak zdradzały - załamałbym się.
    • gomory Re: mężowie i bracia nas znów zdradzają 11.10.12, 11:44
      > skoro większość społeczeństwa głosuje na PiS i na PO

      Wiekszosc spoleczenstwa nie glosuje ani na PiS ani na Platforme.
      Wybory parlamentarne to nie prezydenckie, frekwencja nie przekracza 50%, a i te 40pare procent rozklada sie na kilka partii.
      Tak naprawde wybiera wiec mniejszosc.
      Ze swiatopogladem i religia sie nie dyskutuje, bo oparte sa na wierze, a nie badaniach czy doswiadczeniach. Nie da sie wiec nijak przekonac osoby wierzacej do weryfikacji swej postawy. Chrzescijanin zabijac nie moze i juz. W listach nowotestamentowych wyraznie tez napisano, ze nie ma powodu by dbac szczegolnie o dobra doczesne, strawe czy ubranie. To nie one otwieraja droge do krolestwa niebieskiego.
      Skoro 95% polskiego spoleczenstwa deklaruje sie jako katolicy to problem aborcji w zasadzie nie istnieje, bo dotyczy tylko 5% ludnosci ;).
      Przez te wyrzuty do mezow i braci to chyba Twoj feminizm przemawia. Na pewno was nie zdradzaja. Wszak w listach apostolskich napisane jest, ze niewiasta nawet ksztalcic sie nie ma po co, wystarczy, ze bedzie ulegla i posluszna a juz tam maz o wszystko zadba ;).
      Nie denerwuj sie. Ten temat to zwykle bicie piany, bo w tym skladzie parlamentranym ta ustawa w ostatecznym glosowaniu przepadnie.
      • that.bitch.is.sick Re: mężowie i bracia nas znów zdradzają 11.10.12, 14:03
        gomory napisał:

        > Tak naprawde wybiera wiec mniejszosc.
        > Ze swiatopogladem i religia sie nie dyskutuje, bo oparte sa na wierze, a nie ba
        > daniach czy doswiadczeniach. Nie da sie wiec nijak przekonac osoby wierzacej do
        > weryfikacji swej postawy. Chrzescijanin zabijac nie moze i juz. W listach nowo
        > testamentowych wyraznie tez napisano, ze nie ma powodu by dbac szczegolnie o do
        > bra doczesne, strawe czy ubranie. To nie one otwieraja droge do krolestwa niebi
        > eskiego.
        > Skoro 95% polskiego spoleczenstwa deklaruje sie jako katolicy to problem aborcj
        > i w zasadzie nie istnieje, bo dotyczy tylko 5% ludnosci ;).
        > Przez te wyrzuty do mezow i braci to chyba Twoj feminizm przemawia. Na pewno wa
        > s nie zdradzaja.

        Primo: mówię właśnie o tych co głosują nogami czyli tych "co nie interesują sie polityką" nie głosują i skazują nas na pastwę mniejszości (fanatycznej), to że ktoś nic nie zrobił nie oznacza że nie jest odpowiedzialny.
        Secundo: co do zdrady przez mężów i braci mam na myśli nie tylko to że mężczyźni głosują tylko: mężczyźni głosują, domagają się seksu, uchwalają ustawy lub nic nie robią. Wszelkie te działania są zdradą w tym kontekście gdy kobieta żyje w strachu przed zajściem w ciążę. Ty - bracie żyjesz w takim strachu? NO?
        Kolejna zdrada dotyczy lizania kolanka księdza. Wszyscy wiedzą że przy pierwszym "kompromisie aborcyjnym" - przehandlowano interes kobiet w zamian za poparcie Kościoła dla konkretnych reform. Ta sytuacja występuje dalej, dalej zdradzają własne kobiety z tymi czarnymi kuglarzami. Przecież to nie pierwszy raz konkretne oszołomskie środowiska próbują ograniczać prawo do aborcji. Na przestrzeni tych kilku lat przy sekwencji pis i po, było już kilka prób zamachu na istniejący kompromis, łącznie z ofensywami ulicznymi typu procesje, śpiewy do Maryi i modły w całej Warszawie.
        Halo, może czas się obudzić w jakim kraju żyjemy...jest XXI wiek.
      • aandzia43 Re: mężowie i bracia nas znów zdradzają 11.10.12, 21:22
        Nie denerwuj sie. Ten temat to zwykle bicie piany, bo w tym skladzie parlamentr
        > anym ta ustawa w ostatecznym glosowaniu przepadnie.


        A żebyś się nie zdziwił :-)
    • 2no_name Re: mężowie i bracia nas znów zdradzają 11.10.12, 12:03
      Jak w polskim sejmie wraca temat aborcji tzn, że podatki będą podwyższać, albo kolejna afera się wydała i ludzi trzeba zająć sprawami światopoglądowymi ;-)
      • that.bitch.is.sick Re: mężowie i bracia nas znów zdradzają 11.10.12, 14:06
        2no_name napisała:

        > Jak w polskim sejmie wraca temat aborcji tzn, że podatki będą podwyższać, albo
        > kolejna afera się wydała i ludzi trzeba zająć sprawami światopoglądowymi ;-)

        Nie tylko chodzi o maskowanie aferzystów. W naszym kraju jest silne lobby które chce doprowadzić do skrajnej konserwy w sprawach obyczajowych. Nie muszę mówić że jest ono związane z prawicą.
    • prosty_facet Re: mężowie i bracia nas znów zdradzają 11.10.12, 12:17
      that.bitch.is.sick napisała:

      > Porąbało was ludzie. W szczególności dotyczy to prawicowych oszołomów, niech si
      > ę zamkną na temat seksu raz na zawsze (...)
      > Zapładniać to chętni, a w razie kłopotu zdychaj suko? Tu się zgina dziób pingwi
      > na po prostu.


      Takie czasy - jak głosuje społeczeństwo, to tak ma .......
      Po prostu trzeba gumek używać .... Jak za rok, dwa będzie jeszcze mniejszy przyrost naturalny to może się opamiętają .....
    • dreemcatcher Re: mężowie i bracia nas znów zdradzają 11.10.12, 12:33
      nie naziści a Niemcy to jest ważne. :)
      • that.bitch.is.sick Re: mężowie i bracia nas znów zdradzają 11.10.12, 14:08
        dreemcatcher napisał:

        > nie naziści a Niemcy to jest ważne. :)

        nie bardzo rozumiem.
        • dreemcatcher Re: mężowie i bracia nas znów zdradzają 12.10.12, 09:03
          to jest trochę nie na temat ale taka jest prawda , to nie nazisci wywołali wojnę tylko Niemcy. Przekłamujemy historię a w podręcznikach historii w niemczech mówi się o nazistach a nie o niemcach jako winnych , rozumiesz teraz ?
          • that.bitch.is.sick Re: mężowie i bracia nas znów zdradzają 12.10.12, 09:36
            dreemcatcher napisał:

            > to jest trochę nie na temat ale taka jest prawda , to nie nazisci wywołali wojn
            > ę tylko Niemcy. Przekłamujemy historię a w podręcznikach historii w niemczech m
            > ówi się o nazistach a nie o niemcach jako winnych , rozumiesz teraz ?
            >
            Kotek ale miałam na myśli rolę i pozycję kobiety w Trzeciej Rzeszy czyli zgodnie z właśnie ideologią nazistowską. To, kto wywołał wojnę, nie o tym jest rozmowa.
    • bcde Re: mężowie i bracia nas znów zdradzają 11.10.12, 14:43
      Ja też mam już dosyć i mnie kurwica bierze. W naszym sejmie debil na debilu. Nie ma takiej bzdury, której nasz parlament demokratycznie nie przegłosowałby. Pierd.lone oszołomy i jełopy, żyjące w alternatywnej rzeczywistości. Obecny "kompromis" polega na tym, że dokonuje się kilkudziesięciu tysięcy aborcji rocznie za granicą albo w podziemiu. Nasz sejm równie dobrze mógłby ustanowić zakaz robienia kupy pod groźbą kary i też politycy nazwaliby taką ustawę "kompromisem".
      • proto Re: mężowie i bracia nas znów zdradzają 11.10.12, 15:17
        bcde napisał:

        > Ja też mam już dosyć i mnie kurwica bierze. W naszym sejmie debil na debilu.

        Nie rozumiem, to po co żeście wybierali tych debili?
        Jaki naród taki sejm, przecież sejm to reprezentacja narodu, czyli Nas, mnie Ciebie i tej Pani.
    • efi-efi Re: mężowie i bracia nas znów zdradzają 11.10.12, 16:59
      Świetnie, że wrzuciłaś taki temat, idź dalej - jak masz siłę- i ubierz w zgrabne słowa petycję, wrzuć linka tutaj. Ja na pewno podpiszę i roześlę dalej.

    • abrigado Re: mężowie i bracia nas znów zdradzają 11.10.12, 17:33
      nie interesuję sie polityką...

      co jest niunia? uległaś marketingowie i tez zostałaś fankią K 44 :P i ktoś taki mówi o walce z konformizmem ;P

      • that.bitch.is.sick greckie pojęcie idioty 11.10.12, 20:20
        abrigado napisał:

        > nie interesuję sie polityką...
        >
        > co jest niunia? uległaś marketingowie i tez zostałaś fankią K 44 :P i ktoś taki
        > mówi o walce z konformizmem ;P

        "Otóż słowo 'polityk' oznaczało w demokracji ateńskiej człowieka, który uczestniczył w życiu polis, czyli swojego państwa. A jeśli ktoś nie uczestniczył w życiu państwa, tylko ograniczał się do tego, aby zajmować się wyłącznie swoimi prywatnymi sprawami, to Grecy nazywali go mianem 'idioty'".

        Ty, oprócz tego że jesteś idiotą w tym sensie, na dodatek jesteś niedouczony "niuniuś"
        • abrigado Re: greckie pojęcie idioty 12.10.12, 09:18
          nie udawaj graka "niunia"- w przeciwieństwie do naszej demokracji w greckim polis obywatele mieli w miarę realny wpływ na sytuację a u nas to tylko mrzonka- istniała tam demokracja bezpośrednia

          poza tym jeśli odwołujesz się do mysli greckiej Myśli- to po pierwsze w Atenach kobiety nie miały prawa głosu a po drugie mieli ciekawą instytucję ostracyzmu- w ich realiach kilku naszych polityków zostałoby wygnanych na 10 lat;



          po trzecie- największym grzechem był ateizm,

          po czwarte- Alcybiades, Temistokles, Pauzaniasz...

          po piąte- utrata praw wyborczych i newolnictwo dla tych którzy popadli w długi- u nas niestety tacy mają najwięcej do powiedzenia w kwestiio polityki

          więc masz jeszcze ochotę na jakies odwołanie do greckich standardów niunia ?

    • mujer_bonita Re: mężowie i bracia nas znów zdradzają 11.10.12, 18:17
      that.bitch.is.sick napisała:
      > No nie da się kuźwa w tym kraju nie być feministką.

      Nie nie da się :D :D :D :D :D
      • that.bitch.is.sick Re: mężowie i bracia nas znów zdradzają 12.10.12, 11:01
        mujer_bonita napisała:

        > that.bitch.is.sick napisała:
        > > No nie da się kuźwa w tym kraju nie być feministką.
        >
        > Nie nie da się :D :D :D :D :D
        >

        Można jeszcze szukać dalej.
    • aandzia43 Re: mężowie i bracia nas znów zdradzają 11.10.12, 21:38
      No coś ty! Mężczyzna u władzy nad kobietą to samo dobro! On silny, ona słaba - naturalny porządek rzeczy, bo każdy mężczyzna dobrze wie, co dla kobiety jest dobre ;-P Urquhart ci to potwierdzi ;-)

      Nie, nie da się nie być feministką, jeśli chce się mieć cokolwiek do powiedzenia na temat kształtu swojego życia. Uparte i konsekwentne pilnowanie swego interesu opłaca się każdemu i w każdej dziedzinie. Więc czemu nie opłacałoby się kobietom rozumianym jako grupa połączona biologia? Wspólnota problemów, dylematów i zagrożeń związanych z biologią rozrodu to bardzo konkretna wspólnota. Czyś ty kochanka panka, czyś ty dziewczyna skina, wszystkie łączy nas vagina :-D
      • that.bitch.is.sick Re: mężowie i bracia nas znów zdradzają 12.10.12, 10:45
        aandzia43 napisała:

        > No coś ty! Mężczyzna u władzy nad kobietą to samo dobro! On silny, ona słaba -
        > naturalny porządek rzeczy, bo każdy mężczyzna dobrze wie, co dla kobiety jest d
        > obre ;-P Urquhart ci to potwierdzi ;-)
        >
        > Nie, nie da się nie być feministką, jeśli chce się mieć cokolwiek do powiedzeni
        > a na temat kształtu swojego życia. Uparte i konsekwentne pilnowanie swego inter
        > esu opłaca się każdemu i w każdej dziedzinie. Więc czemu nie opłacałoby się kob
        > ietom rozumianym jako grupa połączona biologia? Wspólnota problemów, dylematów
        > i zagrożeń związanych z biologią rozrodu to bardzo konkretna wspólnota. Czyś ty
        > kochanka panka, czyś ty dziewczyna skina, wszystkie łączy nas vagina :-D
        >

        Ja to powiedziałam w autoironii, gdybym miała być poważna powiedziałabym o sufrażystkach. Najpierw zrównanie płci wobec prawa a potem może być pluralizm poglądów, tak uważam. Bez uznania oficjalnie podmiotowości i prawa do samostanowienia kobiety nie będzie normalnych relacji między płciami. Kobieta może się wyrzec i nie zazdrościć mężczyźnie: pozycji, pieniędzy, może zrezygnować z pewnych wymiarów znaczenia w społeczeństwie z uwagi na specyfikę swojej płci ale nigdy nie przestanie domagać się podmiotowości bo jest człowiekiem po prostu. Obecne systemy prawne, póki jej to zapewniają to możemy różnicować role płci w innych sferach. jeśli tego nie zapewniają to jest jak freudowska zazdrość o penisa, czyli o podmiotowość. Tego się w kobiecie zdusić nie da.
        Jakiś zgrabny mecenas, mógłby doszukać się w "kompromisie aborcyjnym" niezgodności z Konstytucją bo jakby nie było, on przeczy w pewnym sensie równości płci wobec prawa.
    • potwor_z_piccadilly Re: mężowie i bracia nas znów zdradzają 11.10.12, 21:58
      that.bitch.is.sick napisała:

      > P.s. Oczywiście tych co się "nie interesują polityką" też to dotyczy.

      I tu jest sedno sprawy.
      To co robi ta postsolidarnościowa koalicja (tak, tak, koalicja plus - określę miękko, obrotowa PSL i zaprzedane media) jest grą mającą na celu ustawiczne ogłupianie i wk.......e społeczeństwa, a w jakim celu ?
      Ano wiedzą cwaniaki że głupkiem łatwo się kieruje, a wk.......ym obrzydza politykę i polityków, a jak wk.....ny jest polityką zniesmaczony, czyli wk.....ny, to postanawia nie wtrącać się w ten syf i na wybory nie idzie.
      I o to chodzi i kumple sobie gdzieś za kulisami, przy wódeczce, władzę spokojnie z rączki do rączki podają.
      Przykład.
      Szanowny gomory.
      Ty jesteś przykładem.
      Wszystko co napisałeś, napisałeś pod dyktando sam nawet o tym nie wiedząc. Ty się poddałeś, a te twoje 95 %, chłopie, koń by się uśmiał. To nie są katolicy i z pewnością nie jest ich 95 %. To otępiałe muły (efekt sprytnych zabiegów) co to o wierze mają takie pojęcie jak ja o wągrach księdza proboszcza, a że do kościoła chodzą, to chodzą, bo ojce chodzili.
      O jednym tylko marzę.
      Chcę zobaczyć jak na wieść o super wysokiej frekwencji wyborczej te dotychczasowe politykiery ze strachu, gołymi d...mi po pokrzywach jeżdżą.
      Pozdrowienia.


      • that.bitch.is.sick Re: mężowie i bracia nas znów zdradzają 12.10.12, 10:17
        potwor_z_piccadilly napisał:

        >
        > I tu jest sedno sprawy.
        > To co robi ta postsolidarnościowa koalicja (tak, tak, koalicja plus - określę m
        > iękko, obrotowa PSL i zaprzedane media) jest grą mającą na celu ustawiczne ogłu
        > pianie i wk.......e społeczeństwa, a w jakim celu ?
        > Ano wiedzą cwaniaki że głupkiem łatwo się kieruje, a wk.......ym obrzydza polit
        > ykę i polityków, a jak wk.....ny jest polityką zniesmaczony, czyli wk.....ny, t
        > o postanawia nie wtrącać się w ten syf i na wybory nie idzie.
        > I o to chodzi i kumple sobie gdzieś za kulisami, przy wódeczce, władzę spokojni
        > e z rączki do rączki podają.
        > Przykład.
        > Szanowny gomory.
        > Ty jesteś przykładem.
        > Wszystko co napisałeś, napisałeś pod dyktando sam nawet o tym nie wiedząc. Ty s
        > ię poddałeś, a te twoje 95 %, chłopie, koń by się uśmiał. To nie są katolicy i
        > z pewnością nie jest ich 95 %. To otępiałe muły (efekt sprytnych zabiegów) co t
        > o o wierze mają takie pojęcie jak ja o wągrach księdza proboszcza, a że do kośc
        > ioła chodzą, to chodzą, bo ojce chodzili.
        > O jednym tylko marzę.
        > Chcę zobaczyć jak na wieść o super wysokiej frekwencji wyborczej te dotychczaso
        > we politykiery ze strachu, gołymi d...mi po pokrzywach jeżdżą.
        > Pozdrowienia.

        Osoba która się "nie interesuje polityką" to muł. To pokolenie konsumentów. Tak jakby się nie interesować wysypką która pojawiła się na fiucie i twierdzić że to mnie nie dotyczy;). Brak inteligencji i kojarzenia faktów.
        Zgadzam się potwór w całej rozciągłości. Może nie z tym że im o to chodzi, bo te "elity" na stołkach to są tak durne że nawet lodów kręcić nie potrafią, uchodzi im to dlatego że 95 procent społeczeństwa potrzebuje TVN żeby im powiedziano że deszcz pada, bo sami są idiotami i by nie wiedzieli. Taka jest marna prawda. Interesują się tylko cyckami księżnej i sushi Figarskiego. Były badania że co trzeci prostego tekstu nie jest w stanie zrozumieć, wtórny analfabetyzm. Można im wcisnąć dowolny marketing polityczny. I tylko na tym się teraz opiera działalność partii rządzącej, ale pani Kępa pochylająca się nad niepełnosprawnymi płodami to już wyraz skrajnego prawicowego fanatyzmu (bo elektoratowi PiS równie dobrze można by było rzucić inny ochłap co nic nie kosztuje) a jako taki tym się różni od marketingu i indyferentyzmu liberałów, iż jest niebezpieczny. I wszyscy wiedza kto się za tym kryje.
    • urquhart Re: mężowie i bracia nas znów zdradzają 13.10.12, 12:28
      NIe spodziewałem się że może tak spodobać mi sie wystąpienie Palikota.
      Wyszydził on propozycje przełamania kryzysu ekspose2 premiera który zaproponował wydłużenie kobietom urlopu wychwowczego do roku. Kobiety oczekuje pracy nie urlopu który pogorszy ich sytuacje u pracodawcy, oraz 80% wg badań ustawy której premier obiecał. :)

      Ale jakie są realia?
      Pisiorki przejechały się już kiedyś nie poperając kościoła w sprawie aborcji, tracąc jednoznaczne poparcie jedynego znaczącego realnego sojusznika. Rydzyk namaścił i wsparł specjalnie w tym celu potem Ligę Polskich Rodzin. Obrona status Quo w sprawie aborcji i nie wtrącanie się kosztowało PIS dużo ale drugi raz pewno tego błędu nie popełnią.
      PO traci poparcie bo kłamią na potęgę, sonarze lecą w dół, więc opowiedzenie się w tej sprawie to pewność narobienia sobie wrogą w KK, a jakie znacznie ma jedna niespełniona obietnica wiecej?
      Nawet SLD boi się tego tematu, nie mówiąc o śliskim wobec wszystkich zawsze PSL. Zostaje tylko Palikot który jedzie na antyklerykaliźnie i może buntować i inspirować jak Korwin Mikke, ale jaką ma realne możliwości?
      • gomory Re: mężowie i bracia nas znów zdradzają 13.10.12, 21:05
        > Zostaje tylko Palikot który jedzie na antyklerykaliźnie i może buntować i inspirować jak Korwin Mikke, ale jaką ma realne możliwości?

        Zadne.
        Przynajmniej dopoki Polacy uwazaja, ze 51% to nie jest wiekszosc wiec nie ma szans ;).
      • efi-efi Re: mężowie i bracia nas znów zdradzają 13.10.12, 22:56
        > NIe spodziewałem się że może tak spodobać mi sie wystąpienie Palikota.
        > Wyszydził on propozycje przełamania kryzysu ekspose2 premiera...

        Taka jego rola i świetnie się spisuje . Mam nadzieję, że zdajesz sobie sprawę z tego, że Palikot i ten...hmm. ..cały premier to jeden pieron.
        Ględzenie o legalizacji marihuany czy o zaostrzeniu przepisów antyaborcyjnych to rzeźbienie w kale .
    • efi-efi Re: mężowie i bracia nas znów zdradzają 15.10.12, 14:52
      "Dopóki ludzie są ze sobą skłóceni, nie są niebezpieczni. A w takim razie każdy, kto chce nas kontrolować, musi się zatroszczyć o klimat stresu, lęku i powszechnej agresji."– Niccolo Machiavelii

      No jakoś tak mi się skojarzyło .
      Bo w miłość ministra Piechy do płodów , trudno uwierzyć.
    • tygrys-bez-rys Odpowiedzialnosc samca i rola panstwa 19.10.12, 19:50
      W dużym stopniu sukces współczesnego państwa oparty jest na tym ze się nagminnie nie zabijamy z byle powodu [Wyłączając stan wojny, który dotyczy przerwania fizycznej obecności na tym łez padole obywateli innego państwa, jak również zdrajców różnej maści.] Głównym benefitem w/w pryncypium jest możliwość uprawiania bujnej działalności produkcyjnej, handlowej i usługowej. Aborcja, jako taka jest, w czym się chyba zgodzić możemy, rodzajem przerwania życia, w rezultacie zamachem na fundamentalny koncept współczesnego ustroju. Ciężko jest mi jest logicznie ( i upraszam się o pomoc w zrozumieniu takiego) uzasadnić koherentny system prawny chroniący życie emeryta obciążających budżet, czy tez przestępcy skazanego na dożywocie w tym samym czasie niechroniący prawa osoby nienarodzonej.

      Wydaje mi się ze podstawowym problemem współcześnie oświeconych i rządzących jest znikoma umiejętność odróżnienia strategii od taktyki. Strategia: często wyrażona w konstytucji i definiująca fundamentalne i jasne zasady, takie jak życie ludzkie jest wartością najwyższa. Taktyka, czyli jak by to zrobić żeby principia strategiczne wypełnić, dajmy na to zapewnić żeby nasze matki zony a przedewszystkim kochanki nie żyły w strachu poprzez ustawowe naprzykład nakazanie wyłącznie stosunków homoseksualnych.

      Aktualnie panując w Bulandi kasty jest obsesyjnie skoncentrowanej na banalnie prostym problemie STRATEGICZNYM: legalności aborcji. Co w rezultacie nie pozwala rozwiązać bardziej znaczącego problemu TAKTYUCZNEGO dotyczącego dyskryminacji mężczyzn w wychowaniu potomstwa. Norma społeczna dzikich pól wyklucza samca z ekonomicznego i emocjonalnego wychowania potomstwa, dodatkowo zbyt słabe prawo, i jego wątła, praktycznie żadna egzekucja pozbawia potomstwo korzyści z ekonomicznej odpowiedzialni samca za spłodzone potomstwo. Ewidentnym i prostym rozwiązaniem jest natychmiastowa i bezlitosna egzekucja praw należnych płodowi ze strony samca i zakończenie proliferacja idiotycznego postulatu, ze dziecko jest własnością Matki, włącznie z prawem do decyzji kiedy ta egzystencje zakończyć. Taka idea powinna jak najszybciej znaleźć się na śmietnisku historii pomiędzy socjalizmem realnym a niewolnictwem.
      • potwor_z_piccadilly Re: Odpowiedzialnosc samca i rola panstwa 19.10.12, 21:22
        tygrys-bez-rys napisała:

        >[Wyłączając stan wojny, który dotyczy przerwania f
        > izycznej obecności na tym łez padole obywateli innego państwa, jak również zdra
        > jców różnej maści.]

        1 - W twojej wypowiedzi wyczytałem że na wojnie giną wyłącznie obywatele innych państw.
        No to pytanie.
        A znasz ty powiedzenie "żołnierz strzela a Pan Bóg kule nosi" ?
        2 - Co do tego kto jest zdrajcą, też pytanie.
        A znasz ty powiedzenie "punkt widzenia zależy od punktu siedzenia" ?

        >Głównym benefitem w/w pryncypium jest możliwość uprawiania
        > bujnej działalności produkcyjnej, handlowej i usługowej.

        Aha, benefitem, czyli szlachetną misją nazywasz nakłanianie ludzi do wyścigu szczurów. Do walki o złotego cielca. Do pędu po niby dobra i dla tych dóbr, do oddawania się pod panowanie bankierom i innym wydrwigroszom.
        Czy tak ?

        Aborcja, jako taka je
        > st, w czym się chyba zgodzić możemy, rodzajem przerwania życia, w rezultacie za
        > machem na fundamentalny koncept współczesnego ustroju.

        Też pytanie.
        A czy ten współczesny ustrój z fundamentalnym konceptem, wie co zrobić z tymi narodzonymi ?
        A ty wiesz ?
        A może wiesz skąd brać na to wszystko kasę ?
        A może wiesz jak tych z musu urodzonych wykształcić, dać pracę i wychować na wartościowych obywateli ?
        Odpowiedz mi ? bo ja tego nie wiem. Bo ja kasy na to nie mam.
        A ty masz ?
        A jeśli masz, to dasz ?

        > Wydaje mi się ze podstawowym problemem współcześnie oświeconych i rządzących je
        > st znikoma umiejętność odróżnienia strategii od taktyki.

        Masz rację.

        Strategia: często wyra
        > żona w konstytucji i definiująca fundamentalne i jasne zasady, takie jak życie
        > ludzkie jest wartością najwyższa.

        Nie dają sobie rady z oszołomami którzy szczytne idee przedkładają nad zdrowy rozsadek.
        Widzisz, ty żyjesz i ja, bo świat ten od milionów lat sam się regulował. Natura regulowała. No, ale dziś widocznie ktoś twierdzi że tym gorzej dla natury, bo od dziś światem będzie regulował tygrys - bo jest bez rys, w koalicji z klerem, politykami którzy dla kasy, władzy i kariery skłonni są nawet boga zrobić z muszli klozetowej, no i z tą całą resztą kwiatu narodu w gustownych moherach.

        Taktyka, czyli jak by to zrobić żeby princip
        > ia strategiczne wypełnić, dajmy na to zapewnić żeby nasze matki zony a przedews
        > zystkim kochanki nie żyły w strachu poprzez ustawowe naprzykład nakazanie wyłąc
        > znie stosunków homoseksualnych.

        Matkę to pewno masz, co do żony, to ja bym się zastanawiał.
        Masz żonę, czy nie masz ?
        Jeśli nie masz, to po cholerę ci wypełniać jakieś pryncypia ?

        > Norma społeczna dzikich pól wyklucza samca z
        > ekonomicznego i emocjonalnego wychowania potomstwa,

        Dzikich pól powiadasz ?
        No to popatrz, eureka. To te miliony lat ewolucji można o kant d... potłuc.

        > Ewidentnym i prostym rozwią
        > zaniem jest natychmiastowa i bezlitosna egzekucja praw należnych płodowi ze str
        > ony samca i zakończenie proliferacja idiotycznego postulatu, ze dziecko jest wł
        > asnością Matki,

        Dziecko nie jest własnością matki, nie przesadzaj i nie są to idiotyczne prawa.
        A dlaczego ?
        Bo w kwestii macierzyństwa my, mężczyźni, kobietom nawet do pięt nie sięgamy.

        Pozdrawiam.
        • tygrys-bez-rys Wasza potwornosc 21.10.12, 20:37
          Wasza Potwornosc,
          Na wstepie mojeg listu chcialbym wam podziekowac za uwage i cieple slowa. A teraz do rzeczy.

          > 1 - W twojej wypowiedzi wyczytałem że na wojnie giną wyłącznie obywatele innych
          > państw.
          > No to pytanie.
          > A znasz ty powiedzenie "żołnierz strzela a Pan Bóg kule nosi" ?
          > 2 - Co do tego kto jest zdrajcą, też pytanie.
          > A znasz ty powiedzenie "punkt widzenia zależy od punktu siedzenia" ?

          1. Znam.
          2. Znam.

          Wybacz wasza potwornosc slabosc mojego umyslu, nie mam bowiem pojecia jak sie to ma do mojej wypowiedzi. Czy to powyzej byly pytania retoryczne, majace ukazac niespojnosc mojej logiki? Ja chcialem tylko wykazac ze szacunek dla zycia ludzkiego jest w duzej mierze podstawa obecnego ustroju w wiekszosci cywilizowanych panstw.

          > Aha, benefitem, czyli szlachetną misją nazywasz nakłanianie ludzi do wyścigu sz
          > czurów. Do walki o złotego cielca. Do pędu po niby dobra i dla tych dóbr, do od
          > dawania się pod panowanie bankierom i innym wydrwigroszom.
          > Czy tak ?

          Nie wydaje mi sie zebym wartosciowal, aktualna sytuacje cywilizacyjna. Okreslilelm ja jedynie jako AKTUALNA. Krotko odpowiedz na Twoje pytanie brzmi NIE. Nie przypominam sobie tez zebym mowil cos o wyscigu szczorow, bankierach i wydrwigroszoch (biegne po slownik bo slowo jest mi nie znane). Zastanawiam sie czy swoimi slowa kwestionujesz idea pracy i jej szlachetnosci. Czy tylko nie podoba Ci sie lichwa, o ktorej juz ze starego testamentu wiemy ze jej prokurentow jajami jest 4 krag piekla wybrukowany.

          > (1) A czy ten współczesny ustrój z fundamentalnym konceptem, wie co zrobić z tymi n
          > arodzonymi ?
          > (2) A ty wiesz ?
          > (3) A może wiesz skąd brać na to wszystko kasę ?
          > (4) A może wiesz jak tych z musu urodzonych wykształcić, dać pracę i wychować na wa
          > rtościowych obywateli ?
          > (5)Odpowiedz mi ? bo ja tego nie wiem. Bo ja kasy na to nie mam.
          > (6)A ty masz ?
          > (7)A jeśli masz, to dasz ?

          (1)Wie, zparzadz do tworczej pracy i zrobic z nich konsumetnow owocow swej pracy. Zdobywac nowe lad. Skolonizowac Marsa, Dno morskie, Everest (uppps, przepraszam Czomolungme)

          (2) Ja tez wiem. Jako ze zakladam ze moj ostatni kochanek jeszcze sie nie narodzil. Mam specjalnie plany dla siebie w tym kontekscie.

          (3)Wiem.
          (4)Wiem. "Z musu urodzonych" - bardzo ladnie napisales. A Ty urodziles sie "z musu" czy miales jakies inne powody?
          (5) Nie przejmuj sie. Jasko sobie poradzimy. W skrocie, dokladnie tak samo jak dota. Przyjmuje ze zakladasz ze bylbys osobiscie obciarzony kosztem wychowania tych "z musu urodzonych". To zalozenie mylne. Po pierwsze nastepuje odpowiedzialnosc obojga rodzicowa, nie uniknione i przez panstwo kontrolowane, przez dajmy na to straz miejscka, ktora aktualnie zajmuje sie sciganie ludzi lejacych po murach. Po drguie odpowiedzialnosc panstwa. Co jak wiemy nie jest idealnym rozwiazaniem, jednak duzo lepszym od alternatywy eutanazji. W Uni Eroperjskiej wskaznik plodnosci (birth rate) wynosio 1.6/ kobiete. Utryzmanie populacji wymaga powyzej 2. Gdzie szukac pieniedzy w budzecie, zakonczyc wszelkie bezsensowne operacja jak dotacje do Televisji publicznej i produkowanie "Klutury" w postaci osiagniec kinematograficznych takich jak "Bitwa pod Grunwaldem", radykalnie przekwalifikowac panow przybijajcycha pieczatki na dowodzie rejestracyjnym pojazdu NA opiekunkunki dzieci i kierownikow przedszkoli. Aktualne panstwo nie tylko polskie jest przykladem marnowanie zasobow na przedsiewziecia nie sluzace rozwojowi w/w. Pieniadze w budrzecie na RODZINNE domy dziecka mozna znalezc bardzo latwo, trzeba tylko zgody spolecznej i odrobiny milosci. To pytanie o strategi. Co jest wazne dla tego panstwa? Co jest priorytetem?

          (6,7) Mam. Nie tylko dam ale i daje.


          > Widzisz, ty żyjesz i ja, bo świat ten od milionów lat sam się regulował. Natura
          > regulowała.

          Nie rozumiem. W jaki sposb zamierzasz udowodnic zwiazek mojego istnienia z czyms co nazywasz "Nara regulowala". Uwazasz ze aborcja jest prawem natury? Ja zyje bo moja matka i ojciecie nie zdecydowali sie na aborcje. I jestem im wdzieczny za to.

          >No, ale dziś widocznie ktoś twierdzi że tym gorzej dla natury, bo
          > od dziś światem będzie regulował tygrys - bo jest bez rys, w koalicji z klerem,
          > politykami którzy dla kasy, władzy i kariery skłonni są nawet boga zrobić z mu
          > szli klozetowej, no i z tą całą resztą kwiatu narodu w gustownych moherach.

          Skad wniosek ze tygrys dziala w zmowie z klerem? Czy sugerujesz ze proponuje wiare w muszle klozetowa? Uwiembiam moherowe berety, cudownie ogrzewaja mi lapki i uszka w mrozne dni. Kariery ani wladzy nie musze robic. Jestem wysoko urodzonu jako krol zwierzat, a jak wierzysz w te plotki ze lew to krol stworzenia to go tu zapodaj. Obije mu bebe, utargam leb i nasikam do karku.

          > Matkę to pewno masz, co do żony, to ja bym się zastanawiał.
          > Masz żonę, czy nie masz ?
          > Jeśli nie masz, to po cholerę ci wypełniać jakieś pryncypia ?

          Mam, i to nie jedna. W skrocie to PO YAYCO. A powiedz mi poco robic cokolwiek?

          > > Norma społeczna dzikich pól wyklucza samca z
          > > ekonomicznego i emocjonalnego wychowania potomstwa,
          >
          > Dzikich pól powiadasz ?
          > No to popatrz, eureka. To te miliony lat ewolucji można o kant d... potłuc.

          Bylem nie precyzyjny, przepraszam. Dziekie pola to nazwa pod jaka jest znana Bulandia na zachod od Odry. Mozesz sie spotakc tez z nazwa Przedmurze, Opoka i Chrystus Narodow.

          > Bo w kwestii macierzyństwa my, mężczyźni, kobietom nawet do pięt nie sięgamy.

          W lizaniu sie po cyckach tez nie dorownuja, ale co to ma wspolnego z czymkolwiek?

          Aloha i Pozdrawiam
          TT
          • hello-kitty2 Re: Tygrys a o polderze slyszales? 21.10.12, 22:38
            tygrys-bez-rys napisała:

            > (1)Wie, zparzadz do tworczej pracy i zrobic z nich konsumetnow owocow swej prac
            > y. Zdobywac nowe lad. Skolonizowac Marsa, Dno morskie, Everest (uppps, przepras
            > zam Czomolungme)

            Tygrysie niestety musze napisac za Yoriciem, ze nie mam teraz czasu ani tego czytac, ani na to odpowiedac, ale i tak znalazlam, czytajac po lebkach cos, do czego mozna sie przyczepic: kolonizowanie dna morskiego sie juz dawno zaczelo.

            Skolonizowane dno morskie nazywa sie POLDER. Gdyby ci sie nie chcialo sprawdzac, tak jak mi sie zazwyczaj nie chce to ostrzegam: na wypadek gdyby wylaczyli prad nie zalecam znajdowac sie na nim osobom nieumiejacym plywac.

            Rada: nie zamieszczaj takich rozbudowanych wypowiedzi, bo sie jeszcze niepotrzebnie spocisz.

            Mam nadzieje, ze w miare gramatycznie poprawnie bylo.

            A swoja droga ciekawi mnie dlaczego wyskakuje ci: "tygrys-bez-rys napisała". Jak to? Czyzby tygrys byl gramatycznym rodzajem zenskim?

            • tygrys-bez-rys moze tak moze nie 22.10.12, 16:03
              Wiem ze Ci nie musze wytykac takich oczywistosci jak to ze tego dna morskiego to jeszcze sporo zostalo do kolonizajic. Co do tego ze jestem kobieta, a w kwesti scislosci lesbijka uwieziona w szkaradnym meskiem cielu, to tez juz wielokrotnie powtarzalem.
      • bcde Re: Odpowiedzialnosc samca i rola panstwa 20.10.12, 02:53
        Taktyka, czyli jak by to zrobić żeby princip
        > ia strategiczne wypełnić, dajmy na to zapewnić żeby nasze matki zony a przedews
        > zystkim kochanki nie żyły w strachu poprzez ustawowe naprzykład nakazanie wyłąc
        > znie stosunków homoseksualnych.

        Właściwie to powinienem zakończyć czytanie twoich bzdetów na tym akapicie, ale odniosę się jeszcze do fragmentu:

        Ewidentnym i prostym rozwią
        > zaniem jest natychmiastowa i bezlitosna egzekucja praw należnych płodowi ze str
        > ony samca i zakończenie proliferacja idiotycznego postulatu, ze dziecko jest wł
        > asnością Matki, włącznie z prawem do decyzji kiedy ta egzystencje zakończyć.

        Natychmiastowa i bezlitosna egzekucja tych "praw" samca oznaczałaby, że własnością samca nie byłby tylko płód (nie dziecko), ale i macica kobiety oraz reszta jej ciała, razem z systemem nerwowym i innymi organami.
        Pierdolisz głupoty wyszukanym, lecz nie wolnym od błędów gramatycznych językiem, który męczy w czytaniu, dlatego raczej omijam twoje wpisy. Pierwszy i mam nadzieję ostatni raz odniosłem się do twojej wypowiedzi.
        • tygrys-bez-rys Klatwa! 21.10.12, 21:02
          Kociaku,
          Juz po raz trzeci do Ciebie pisze, ale moj chlopak jest chyba zazdrosny bo po raz 3 siadl mi na kolana i skasowal moje slowa. Wiec po pierwsze jestes slodki po drugie, jaka szkoda ze juz do mnie nie napiszesz! Nie badz okrotny. Ja bede sledzil Twoje wpisy zeby naucyzc sie jak pisac bez "gramatycznych" bledow.

          Serce mi lamiesz bo musze zdemenetowac Twoja inseminacje:

          Abecadelko napisal:
          > Natychmiastowa i bezlitosna egzekucja tych "praw" samca oznaczałaby, że własnoś
          > cią samca nie byłby tylko płód (nie dziecko), ale i macica kobiety oraz reszta
          > jej ciała, razem z systemem nerwowym i innymi organami.

          Nie nie. Kochany. Ja pisze o tym ze samiec ma byc w pelni wspolodpowiedzialny za decyzje i za koszt ekonomiczny plodu. Tylko tyle i nic wiecej. Nie postuluje zadnego nowoczesnego niewolnictwa. Gdzie to wyczytales slonko? Niegrzeczny chlopak! Chciales mi COS ;) wlozyc do buzi. Slodki jestes.

          Calusy
          Twoj TT
          • that.bitch.is.sick Re: Klatwa! 22.10.12, 16:45
            tygrys-bez-rys napisała:

            > Nie nie. Kochany. Ja pisze o tym ze samiec ma byc w pelni wspolodpowiedzialny z
            > a decyzje i za koszt ekonomiczny plodu. Tylko tyle i nic wiecej. Nie postuluje
            > zadnego nowoczesnego niewolnictwa. Gdzie to wyczytales slonko? Niegrzeczny chlo
            > pak! Chciales mi COS ;) wlozyc do buzi. Slodki jestes.
            >
            > Calusy
            > Twoj TT

            Oczywiście kochany, frazesami na temat tego jak "ma być" możemy sobie gębę wycierać do woli. Co nie zmienia faktu że tak nie jest jak ma być i nigdy nie będzie. Uchwalając prawo antyaborcyjne możecie się puszyć i gulgotać od tych frazesów jak wypindrzone indory co nie zmienia faktu że aborcji w tym kraju dokonuje się liczbę bardzo dużą. Jeśli prawo sprawi że się lepiej poczujesz to muszę Ci powiedzieć że dzieci na śmietnikach nadal są znajdowane. Albo te co się "przypadkiem" udusiły plastikowym woreczkiem. Humanitaryzmem byłaby w tej sytuacji dostępność tabletek wczesnoporonnych i refundacja antykoncepcji ale to już nie obejmuje waszych chocholich tańców i modłów do złotego cielca które odprawiają Tobie podobni hipokryci, oddaleni od rzeczywistości i żyjący w abstrakcji swojego kaftanu.
            Co do współodpowiedzialności samców: weź pan sobie przeciśnij arbuza przez odbyt lub pomidora przez nos tak aby nie uszkodzić tych cudów natury tylko nos i odbyt to wtedy pogadamy i się rozliczymy detalicznie, ok.? A do tego czasu idź pan pajacować gdzie indziej.
            • tygrys-bez-rys Oh jaka szkoda ... 28.10.12, 09:28
              ... ze nie mam już lat 23 a elokwetne licealistki wymachujace pieknymi dlonmi, zaklinajce węża czasu i odgarniajace niesforny kosmyk kedzierzawych włosów ze ślicznej buzi nie powodują u mnie natychmiastowej erekcji poglądów wprost przeciwnych do tych które uważałem za logiczne kilka minut wcześniej.

              Moja droga. To ze wydaje ci sie coś nie praktycznym i nie możliwym do zrealizowania, świadczy tylko o tym ze tak ci sie wydaje. Dla pocieszenia przypomnę Ci, ze arysteles i plato uważali niewolnictwo za naturalny porządek rzeczy a abe lincoln był przekonany ze miejsce kobiet jest w kuchni a nie przy urnie wyborczej.

              Co do przeciskania czegokolwiek przez moje otwory oddaje sie z nadzieja i pewna taka niesmialoscia do waszej suczej dyspozycji.

              • hello-kitty2 Re: Oh jaka szkoda ... 28.10.12, 11:02
                Ty tygrys uwazaj z tym zaklinaniem rzeczywistosci, teraz mlode, elokwentne licealistki i studentki wyruchalyby cie tak, ze by ci jaja zadzwonily :)

                Dedykacja z ilustracja muzyczna:

                "Be careful what you wish for
                Cuz you just might get it"

                www.youtube.com/watch?v=K0K46C82v9o
                • tygrys-bez-rys I could cut myself slapping those cheekbones 28.10.12, 23:25


                  youtube.com/watch?v=2b5wkGMmKVE
                  Mogą być i licealistki byle wiedziały o co chodzi, niestety prędzej arbuz sie przepcha przez ucho igielne niż mądrość będzie przy młodości.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja