szukają u prostytutek - uczuć???

16.10.12, 12:57
Tak przewrotnie w kontraście do wątku o słabych menach i silnych feminach. :)

Wyniki badań na ten temat zostały opublikowane w czasopiśmie „Men and Masculinities”. Okazało się, że mężczyźni u kobiet, które wykonują najstarszy zawód świata, szukają doświadczania uczuć.

Naukowcy odkryli, że mężczyźni, którzy są regularnymi klientami prostytutek, marzą o romansie, miłości, słowem o uczuciach. – W ostatnich latach usługi prostytutek przypominają po prostu randki – powiedział Christine Milrod, szef zespołu badawczego. – Nasze badanie pokazuje, że stali klienci chcą doświadczyć głębokiego uczucia, które mogłoby rozwijać się w autentycznej historii miłosnej.

Na podstawie analizy internetowych forów dyskusyjnych naukowcy wysnuli wnioski, że wpisy w większości dotyczą emocjonalnej zażyłości między prostytutkami a klientami. (Przebadano ponad milion użytkowników). Po wypełnieniu przez nich ankiet okazało się, że wielu z nich wyraziło chęć kontynuowania relacji nie tylko na poziomie fizycznym, ale także uczuciowym. Ponad połowa zaznaczyła punkt – wzajemna miłość. Klienci prostytutek wyrażali się pozytywnie na temat komunikacji z nimi, twierdząc że jest w niej miejsce na romantyzm.

- Nasze badanie pokazuje, że usługi prostytutek ulegają obyczajowej normalizacji. Relacja, której początek jest płatnym seksem, może rozwinąć się w uczuciowy związek. Tylko dlaczego coraz więcej mężczyzn szuka miłości u prostytutek? Być może istotne jest tu inicjowanie kontaktu. Czy w takim układzie czują się pewniej?

zwierciadlo.pl/2012/seks/erotyka/czego-tak-naprawde-mezczyzni-szukaja-u-prostytutek
    • triss_merigold6 Re: szukają u prostytutek - uczuć??? 16.10.12, 14:18
      Wzruszyłam się, "Dama Kameliowa" normalnie.
      Dobra, uwierzę jak zaczną się z nimi żenić i przedstawiać rodzicom, kolegom z pracy itd.
      • gomory Re: szukają u prostytutek - uczuć??? 16.10.12, 15:03
        Ludzie czasem zdaja sobie sprawy, ze funkcjonuja w Matrixie ale wyjsc z niego nie chca.
        Wiedza, ze nie maja praktycznie szansy trafic 6 w Lotto, ale graja.
        Moze i chodza do prostytutki po milosc i uczucie, gdzies tam gleboko wiedzac, ze go nie znajda.
        Zreszta prostytutka po slubie moze okazac sie inna kobieta. Pamietam z lektury Starowicza przypadek gdy klient zwiazal sie z pracownica agencji. Ona prace rzucila, ale pozniej ciezko przezyla gdy kolezanki z bylej pracy poinformowaly ja, iz maz nie zmienil zwyczajow co do wizyt w burdelu. A on nie mogl pojac o co sie czepia, wszak wiedziala o jego upodobaniach ;).
        Agencja kojarzy mi sie z bardzo specyficznym teatrem. Placacy widz uczestniczy w spektaklu zapominajac na ten czas o rzeczywistosci. Jedni doswiadczaja i przezywaja smierc Otella czy Mistrza z Malgorzata, a inni poznaja multiorgazmy ukochanej, spelniajacej sie w ramionach alfaogiera.
        Mysle, ze na podobnej zasadzie moznaby powiedziec: widzowie idacy na Spidermana szukaja smierci. I nie mam na mysli mieszkancow Denver ;).
        • mujer_bonita Re: szukają u prostytutek - uczuć??? 16.10.12, 15:29
          gomory napisał:
          > Agencja kojarzy mi sie z bardzo specyficznym teatrem. Placacy widz uczestniczy
          > w spektaklu zapominajac na ten czas o rzeczywistosci.

          Nietrudno jest się 'zakochać' w kimś, komu płacisz, żeby stał się Twoją fantazją...
        • hello-kitty2 Re: szukają u prostytutek - uczuć??? 16.10.12, 21:14
          gomory napisał:

          Placacy widz uczestniczy
          > w spektaklu zapominajac na ten czas o rzeczywistosci.

          Moze i spektakl, a mnie obecnosc jednego elementu tego spektaklu bardzo podnieca.

          Jak wrocillismy pijami z kochankiem do hotelu, on rozrzucil pieniadze - banknoty niedbale na biurku, po czym pieprzyl mnie na tym biurku, a ja zgniatalam te wartosciowe papiery. Bardzo mnie to podniecalo.

          Nawet jak jestes narabana rozpoznajesz nominaly po kolorach, wysokie nominaly byly :)

          Na razie kreci mnie obecnosc pieniadze, moze sie kiedys przelame i wezme sobie pare i pomysle jestes tego warta :)
        • druginudziarz Re: szukają u prostytutek - uczuć??? 18.10.12, 22:03
          gomory napisał:

          > Ludzie czasem zdaja sobie sprawy, ze funkcjonuja w Matrixie ale wyjsc z niego n
          > ie chca.
          > Wiedza, ze nie maja praktycznie szansy trafic 6 w Lotto, ale graja.
          > Moze i chodza do prostytutki po milosc i uczucie, gdzies tam gleboko wiedzac, z
          > e go nie znajda.

          To wszystko prawda gomory, ale widzę jeszcze jeden aspekt. Bo nie ma jasności co do definicji "prostytutki". Bo teraz bardzo łatwo być taką prostytutką okazjonalną.
          Więc może i łatwiej trafić na coś w rodzaju uczucia.
          pzdr.
        • tygrys-bez-rys WTF? 06.11.12, 18:41
          gomory napisał:
          [...]
          > Mysle, ze na podobnej zasadzie moznaby powiedziec: widzowie idacy na Spidermana
          > szukaja smierci. I nie mam na mysli mieszkancow Denver ;).
      • urquhart Szacunek? 16.10.12, 19:02
        triss_merigold6 napisała:

        > Wzruszyłam się, "Dama Kameliowa" normalnie.
        > Dobra, uwierzę jak zaczną się z nimi żenić i przedstawiać rodzicom, kolegom z p
        > racy itd.

        To twój ulubiony argument, pamiętam. Myślisz że to podejście jest niezmienne? Ale w starożytności prostytucja pełniła na całych bliskim wchodzie przed pojawianiem sie judaizmu funkcje kapłańskie i sakralne i była otoczona szacunkiem. W Indiach jeszcze długo po pojawieniu się tam chrześcijaństwa. W Indiach i starożytnej Grecji Hetery były jedynymi wykształconymi kobietami. Dziś gdy w Holandii niepełnosprawnym dwa razy w miesiącu usługi "seksualnych asystentów" refunduje ubezpieczenie, nic się w podejściu nie zmieni? Kto przedstawi rodzicom grabarza albo kanalarza? Mam znajomych wstydzących się przyznać że pracują w ZUSie i Urzędzie Skarbowym w towarzystwie bo to powoduje ostracyzm.
        • druginudziarz Re: Szacunek? 18.10.12, 22:07
          urquhart napisał:
          Mam znajomych wstydzących się przyznać że pracują w ZUSie i Ur
          > zędzie Skarbowym w towarzystwie bo to powoduje ostracyzm.

          ZUSu się wstydzą? nie ma czego, co innego w PZPN-ie czy NCS-ie ;)
          pzdr.
        • aandzia43 Zaraz zaraz, co mają do tego hetery? 19.10.12, 00:26
          > To twój ulubiony argument, pamiętam.

          To jest również mój ulubiony argument :-)

          Myślisz że to podejście jest niezmienne? A
          > le w starożytności prostytucja pełniła na całych bliskim wchodzie przed pojawia
          > niem sie judaizmu funkcje kapłańskie i sakralne i była otoczona szacunkiem.

          Nie na przestrzeni całej "starożytności" i nie wszędzie. To po pierwsze. A po drugie: zawsze podejrzewałam, że kulturowy przymus prostytuowania się dziewcząt z plebsu był ni mniej ni więcej tylko kolejnym pomysłem kleru na trzepanie kasy ;-P Czy księżniczki też się sprzedawały za kasę, którą zgarniał kapłan?


          W Indiach i staroży
          > tnej Grecji Hetery były jedynymi wykształconymi kobietami.

          A propos wiodącej roli itnelektualnej pań lekkiego prowadzenia się: gejsze i (chyba też) hetery nie były prostytutkami sensu stricte. Były luksusowym produktem skrajnie patriarchalnego społeczeństwa, zjawiskiem wykreowanym ku radości pozbawionego na co dzień możliwości obcowania z równą sobie intelektualnie kobietą. Taka esencja kobiety mądrej, silnej, odważnie dyskutującej, parajacej się sztukami pięknymi, czyli esencja wszystkiego tego, czego nie mogła serwować kobieta mężczyznie w danym układzie społecznym. Ot, zawór bezpieczeństwa lub/i sublimat ku zaspokojeniu pragnień nie do zrealizowania w galopującym patriarchacie. Więc nie podniecaj się Urqu niezdrowo. W kulturze nowożytnej Europy nie powstał taki sublimat, bo nie było potrzeby, a nie dlatego, że taka ona zła i zakłamana - kobieta właściwie nigdy nie zniknęła tak całkiem z życia publicznego, by z braku żeńskiego pierwiastka w oficjalnym obiegu trzeba było powoływać do życia taki twór jak gejsza czy hetera. Równowagę dla męskiego pierwiastka na salonach i w kuluarach wielkiej polityki pełniły kobiety panów tego świata. Ich żony, matki, siostry i kochanki. Wszędzie było ich pełno, nawet w ciężkich dla kobiet czasach (XV-XIX wiek), podczas gdy żony w Japonii i starożytnej Grecji (nie na przestrzeni całej historii tego kraju) siedziały w domach nie miały prawa uczestniczyć w życiu publicznym. Gejsza i hetera to przykład na to, jak radzi sobie mężczyzna z tęsknotą za żywą, niewykastrowaną kobietę w sytuacji, gdy swoją kobietę uziemił, wykastrował i pozbawił mocy. A na pewno nie przykład szacunku mężczyzny do prostytutki.
          • tygrys-bez-rys 舞妓, 芸者 芸子 芸妓 27.11.12, 05:04
            Andzia,
            Jak Cie lubie to sie musze stoba nie zgodzic. Przynajmnie w malej czesci. Nadajesz kulturze wschodu magiczne cechy. W kulturze europejskiej tak jaki i japonskiej funkcjonuja bardzo podobne wzorce. Gejsza, gejko czy maiko to nic innego niz europejska aktorka czy tancerka, a moze poetka bedaca kochanka wplywowego faceta. Kobieta inteligentna jest intelignetna jako taka i przypisowanie tej cechy jednej profesji jest w moim odczuciu mylne. A co do kobiet w polityce wschodu. To sa i byly one obecne nie jako gejesze, ale przedwszyskim, zony, matki i kochanki. Polecam: Lü Zhi, Yu Xuanji, Ti Ying, Hôjô Masako, Oichi, Tokuko, Tomoe Gozen.
            TBR
            Caluje Boskie Stopy
            • marek.zak1 Re: 舞妓, 芸者 芸&# 27.11.12, 08:31
              Czy byłeś w Japonii, bądź Chinach? Szczerze.
              Pozdr. M.
              • tygrys-bez-rys Tak ladnie piszesz ... 27.11.12, 08:40
                ... wiec tez sie podpozadkuje konvencji. A dlaczego drogi panie chcesz wiedziec?
                Klaniam sie.
                TBR
                • marek.zak1 Re: Tak ladnie piszesz ... 27.11.12, 20:59
                  Otóż drogi Panie ja w Japonii byłem i odniosłem wrażenie, że nie ma bardziej pierdolnietych facetów na punkcie seksu i prostytutek facetów, jak Japońce., którzy stwarzają teatr, że gejsze - towarzyszki wieczorów itp. Im nie chodzi o aktorstwo, tylko o zwyczajne ... i sa tym opętani. W Chinach nie byłem, ale chetnie wysłucham opinii.
                  • tygrys-bez-rys Nie rozumiem zwiazaku ... 27.11.12, 22:28
                    ... z tym Co sie drogiemu Panu wydaje na temat japonczykow, a gdzie ja bylem czy nie bylem, byc moze jestem wieloletnim rezydentem kraju kwitnacej wisni, a moze nigdy nie wystawilem nosa spoza pywnicy moich rodzicow w Monkach. Powtarzam drogi Panie to nijak sie ma do tego co ja albo Pan napisales. Dla przypomnienia, bylo o roli kobiety i jakie sa lub ich nie ma roznice pomiedzy kultura wschodu i zachodu.
                    • marek.zak1 Re: Nie rozumiem zwiazaku ... 28.11.12, 12:44
                      Jesli jest Pan rezydentem w Japonii bardzo chętnie posłucham, co ma Pan do powiedzenia na temat kobiet wschodu, jeśli nie wystawił Pan nosa poza Mońki, Pana opinia na ten temat bedzie podobna mojej o golfie, w którego nigdy nie grałem.
                      • tygrys-bez-rys Kiss and tell ... Not 29.11.12, 04:53
                        Drogi Panie. Nawet jeżeli nie siedział bym w Monkach w piwnicy i miałbym jakieś prywatne doświadczenia z kobietami wschodu to bym ich z nikim nie dyskutował z wielu względów. Najmniejszy z niech, to taki ze nie miało by to dla nikogo żadnej wartości. Już tu kiedyś grupie tłumaczyłem ze relacja osobista jest właśnie taka, osobista, nie da sie jej uogulnic. A kiedy próbujemy dostajemy wtedy bzdety wyssane z dupy różnego rodzaju antoropologow, astrologow i innych oszolomow.
                        Klaniam sie.
                        TBR
            • aandzia43 Re: 舞妓, 芸者 芸&# 27.11.12, 21:35
              Nadaj
              > esz kulturze wschodu magiczne cechy. W kulturze europejskiej tak jaki i japonsk
              > iej funkcjonuja bardzo podobne wzorce. Gejsza, gejko czy maiko to nic innego ni
              > z europejska aktorka czy tancerka, a moze poetka bedaca kochanka wplywowego fac
              > eta.

              Nie nadaję kulturze Wschodu magicznych cech, no coś ty? :-)
              Gejsza to nie to samo, co aktorka z teatru Moliera czy w późniejszych czasach Sara Bernardth (córka kurtyzany, nota bene), choć podobieństw jest wiele. Gejsza to ZINSTYTUCJONALIZOWANA Pełna Kobieta (czy raczej Pełna Kobieta na lonży) na usługach facetów w świecie patriarchalnym, a europejska aktorka, wirtuozka czy śpiewaczka to jedna z wielu form obecnych w kulturze Zachodu Kobiety Pełnej. Co prawda aktorstwem damie z towarzystwa nie wypadało się zajmować na serio (bo już w swoim salonie czemu nie), ale komponować, zachwycać tłumy grą na instrumencie czy śpiewać jak najbardziej. Czemuż to tak? Ano dlatego, że kobiecie Zachodu bez względu na pochodzenie, mimo nieciekawej w wielu względów sytuacji, wolno było być widocznym członkiem społeczeństwa i uczestniczyć w oficjalnym obiegu kultury. Brylować na salonach, które były centrum życia kulturalnego (większość znaczących salonów paryskich to dzieło kobiet), dyskutować, recenzować, promować artystów, nadawać ton dyskusjom, wreszcie tworzyć sztukę. Czego nie wolno było kobietom Wschodu. W miejscach publicznych, gdzie działo się coś ciekawego, gdzie był ferment, iskrzenie i zabawa mężczyźnie Wschodu towarzyszyła oddelegowana do tego zadania gejsza. Oddelegowana przez system.
              Ciekawostka: czy wiesz, że w jakimś okresie Chinek programowo nie uczono czytać i że sprytne dziewczyny z tego, co podejrzały u edukowanych braci utworzyły swoje własne pismo? To pismo (w zamożnych, rzecz jasna sferach) rozprzestrzeniło się mocno, przetrwało jakiś długi czas (kilkadziesiąt czy kilkaset lat) i było tajnym kobiecym pismem do prywatnej korespondencji.

              Kobieta inteligentna jest intelignetna jako taka i przypisowanie tej cechy
              > jednej profesji jest w moim odczuciu mylne.

              A i owszem, zgadzam się. Ale jak się owa inteligencja rozwinie, na ile może się ona ujawnić na forum społecznym oraz jaki wnieść wkład w kulturę i świadomość danego społeczeństwa to już kwestia konkretnej kultury.

              Część wymienionych przez ciebie pań znam, o reszcie poczytam. Wyjątkowe wyjątki, które świadczą o tym, że geniusz nie ma płci i że czasem wybija się mimo przeciwności losu :-)
              • tygrys-bez-rys Ach, Och 27.11.12, 22:31
                Cycusie lizac! Pieknie. Przeczytam ponownie powoli i sie ustosunkowuje. Cos mi sie zdaje ze jednak nie bede mial sily ani juz tymbardziej odwagi sie nie zgodzic ponownie.
                TBR.
                • aandzia43 Re: Ach, Och 27.11.12, 23:18
                  Ach och nie zgódź się ze mną, nie zgódź, bo pewne rodzaje niezgadzania się są bardzo seksi :-)
              • tygrys-bez-rys Nie zgadzam sie. 28.11.12, 07:01
                Znaczy zgadzam sie ze sie ze mna zgadzasz piszac:
                "Gejsza to nie to samo, co aktorka z teatru Moliera czy w późniejszych czasach Sara Bernardth (córka kurtyzany, nota bene), choć podobieństw jest wiele."

                Kanji zapisuajce slowo gejsza to 芸 (gei) sztuka i 者 (sha) osznaczajacy osobe. Podobienst jest wiele, no wiec jakie sa roznice? Piszesz:

                "Gejsza to ZINSTYTUCJONALIZOWANA Pełna Kobieta (czy raczej Pełna Kobieta na lonży) na usługach facetów w świecie patriarchalnym, a europejska aktorka, wirtuozka czy śpiewaczka to jedna z wielu form obecnych w kulturze Zachodu Kobiety Pełnej."

                Ja tu nie widze zadnych roznic. Czym sie ta artystak od Gejszy rozni? Obie sa kobietami pelnymi. [Az sie obslinilem bo nic mnie tak nie pociaga jak pelne ksztalty, ktos tu pisal nawet ze lubie grubaski.] I w takim samym stopniu ograniczonymi przez, jak to napisala suka, swoja pozycje ekonomiczna. Kropka. Gejsza to nie spelniona manifestacja kobiecosci w oficjalnej sferzez zycia Japoni, gejsza to artystka.

                Poropnujesz nam tutaj wizje ze oswiecona Europa wpuscila kobiete na salony? W kontrast do czego? Do japonskiego wzorca zony konfucjusza (nie jego zona tylko pomysl jego), spokojnej skromnej, trzezwej i odpowiedzialnej? No i oczywiscie nie pchajacej sie tam gdzie sie pije, plasa i pluje.

                A ja twierdze ze te damy na salonach Paryza, to byl TAKI sam wyjatek jak Maria Cury, Maraget Tacher czy Murasaki Shikibu.
                HA!
                TBR
    • stary.dziadyga Re: szukają u prostytutek - uczuć??? 16.10.12, 14:59
      Ciekawe tematy porusza ten periodyk M & M rejestrowałeś sie może na ich stronie?
    • mujer_bonita Re: szukają u prostytutek - uczuć??? 16.10.12, 15:32
      U prostytutek szukają miłości ale żenią się wyłącznie dla seksu?
      forum.gazeta.pl/forum/w,898,118725871,,Problemy_mazenskie_meski_punkt_widzenia_.html?v=2
      Pokrętna ta męska 'logika' ;)
    • loppe Re: szukają u prostytutek - uczuć??? 16.10.12, 16:54
      No pewnie że tak. Jakiś samotny facet, może wdowiec, wręcz naturalne.

      A ja pamiętam świetny film o domu publicznym, zachodni, w którym do domu tego przychodził - wśród innych klientów, a każdy ze swoimi potrzebami emocjonalnymi - taki dziadek. I on za każdym razem doprowadzał którąś z pracujących pań do odzyskania wzroku ("widzę, widzę!). Taką miał potrzebę emocjonalną...
      • marek.zak1 Re: szukają u prostytutek - uczuć??? 17.10.12, 09:30

        Aby spreowadzić niektórych na ziemię, fragment mojej książki.
        Pozdrawiam. Marek


        Claudia otworzyła oczy i spytała szeptem.
        – Co prostytutka może dać więcej mężczyźnie niż normalna kobieta?
        Patrzył na nią z góry zaskoczony pytaniem.
        – Dlaczego chcesz wiedzieć?
        – Nie chcę być od niej gorsza.
        – Mężczyzna nie musi się starać, żeby kobieta była zadowolona. Może skupić się wyłącznie na swoich przyjemnościach.





        • loppe Re: szukają u prostytutek - uczuć??? 17.10.12, 10:47
          Zapowiada się frapująca książka. A może już ukończona?

          Ja ostatnio pisuję poezje...
          • marek.zak1 Re: szukają u prostytutek - uczuć??? 17.10.12, 11:04
            Wszystko jest w googlach.
            Pozdrawiam
            Marek Żak
    • asocial Re: szukają u prostytutek - uczuć??? 18.10.12, 20:54
      Uslugi prostytutek ulegaja normalizacji w Polsce. Natomiast istnieje cale mnostwo innych krajow, w ktorym prostytucja jest zawodem jak kazdy inny, a mezczyzni nie maja zadnego problemu z przedstawieniem prostytutki matce czy kolegom.
      Znam jedna, +40, zona i matka dwojki dzieci, ma dwoch stalych sponsorow od ponad 15 lat (!), jeden z nich ostatnio przepisal na nia nawet mieszkanie. Maz sie bardzo ucieszyl;). Dla mnie lekki szok kulturowy- mowimy wciaz o kraju europejskim-, dla nich praca jak kazda inna, babcia, koledzy, zaden problem.
      I nikt mi nie wmowi, ze ci dwaj zonaci sponsorzy spotykaja sie z nia regularnie od ponad dekady tylko dla seksu...
      • niezapominajka333 Re: szukają u prostytutek - uczuć??? 19.10.12, 07:31
        Przypomniał mi się kawał.
        Wpada Icek do domu i w sypialni znajduje swoją żonę w łóżku z obcym mężczyzną.
        -Sara, ty ladacznico, w białt dzień z gachem w łóżku? zabiję go!
        -Icek ty nie krzycz, bo go obudzisz. Ty widzisz to futro?
        -Widzę.
        -To od niego. A te brylanty widzisz? To też od niego.
        - A to luksusowe auto pod domem?
        -To też od niego?
        - Od niego! I co, dalej będziesz go zabijał?
        =Oj, zaraz tam zabijał. Jakie zabijał?! Ty idź, przykryj pana, bo zmarznie!


        Obawiam się, że w naszym zacofanym kraju, odsetek mężów, którzy w takiej sytuacji zobaczyliby w swojej żonie przedsibiorczą biznes women byłby raczej niewielki :)
    • tygrys-bez-rys Mężczyźni szukają 18.10.12, 21:48
      Nie incydencie szukać v czeszczynie oznacza pierdolic. A mężczyźni to już tak maja ze szukają, myśle ze badania prof. Al Fonsa i innych amerykańskich naukowców dowodzą ze nie tylko u q-rev ale i u kelnerek, sprzedawczyni mięsa, pan sprzątaczek w szczególności francuskich pokojowej, pielęgniarek i wogole u całego sektora usług. Wnikliwe!
    • welcometopoland każdy w duchu ceni ich doświadczenie 23.10.12, 10:32
      .. i libido, którego nie mają zwykłe kobiety.

      oficjalnie się nimi gardzi i drwi ale taka lala jako żona to skarb - przynajmniej o TO nie będzie kłótni ani cichych dni
      • marek.zak1 Re: każdy w duchu ceni ich doświadczenie 23.10.12, 10:58
        Pogarda i drwina świadczy jak najgorzej o pogardzajacym, który przez to czuje się lepszy od innych. Prostytutki dostarczają przyjemność innym i stąd powinny cieszyć się szacunkiem, jak każdy usługodawca, który wykonuje dobrze swoją pracę.
        • jesod Każdy w duchu ceni swoje przyjemności 29.11.12, 22:58
          marek.zak1 napisał:
          > Prostytutki dostarczają przyjemność innym i stąd powinny cieszyć się szacunkiem, jak każdy > usługodawca, który wykonuje dobrze swoją pracę.

          No, chyba Cię nieco z tym szacunkiem poniosło...
          Dupcenie za pieniądze i osiąganie przyjemności na zasadzie jej dostarczenia za te pieniądze nie wymaga chyba, aż takiej gloryfikacji.
          To tylko handlowy układ. Ktoś sprzedaje ciało by ktoś inny kupił sobie przyjemność.

        • gomory Re: każdy w duchu ceni ich doświadczenie 30.11.12, 06:54
          > Prostytutki dostarczają przyjemność innym i stąd powinny cieszyć się szacunkiem, jak każdy usługodawca, który wykonuje dobrze swoją pracę

          Za dobra prace otrzymuje sie zaplate.
          Prostytutek nie trzeba darzyc szacunkiem (najwyzej ich klienci mogliby je tym uczuciem obdarowywac).
          Jak dla mnie wystarczy by traktowac je zwyczajnie. Bez pogardy, ostracyzmu i plucia za plecami. Chociazby starac sie, nawet jesli ma sie opory ;).
          • jesod Każdy w duchu ceni swoje przyjemności 30.11.12, 12:29
            gomory napisał:
            > Za dobra prace otrzymuje sie zaplate.

            Za określoną usługę otrzymuje się ustaloną/wynegocjowaną zapłatę.
            Córy Koryntu chcąc dobrze zarabiać muszą się starać, bo od tego zleży ilość chętnych do spotkań z nimi, a tym samym ich dochód.
            Świadczenie dobrej jakości usług jest w ich interesie, a wracając do głównego tematu wątku - mogą świadczyć nawet uczucia, skoro klient tego oczekuje. To kwestia psychologii w ich działaniu i indywidualnej mentalności.
            Dochodzimy do prostego i raczej smutnego podsumowania. Wszystko jest na sprzedaż - nawet uczucia.
            Wynika z tego również, iż płacąc można zadowolić się zakłamaniem w kwestii uczuć i uwierzyć w to, że są one prawdziwe. Przecież do miłości nikogo nie można zmusić.
            • tygrys-bez-rys Uczeni koledzy 30.11.12, 21:44
              Zastanawiam sie czy widzicie, drozy uczeni koledzy Gomory i Jesod, jakas roznice pomiedzy istota zajecia pani, ktora podaje wam kilebase, pobieraja za to stosowna oplata, a dziewczyna ktora, za oplata znacznie wyzsza pobiera wasza kielbase?
              • jesod Istota 30.11.12, 23:53
                tygrys-bez-rys napisała:
                > czy widzicie, drozy uczeni koledzy Gomory i Jesod, jakas rozni
                > ce pomiedzy istota zajecia pani, ktora podaje wam kilebase, pobieraja za to sto
                > sowna oplata, a dziewczyna ktora, za oplata znacznie wyzsza pobiera wasza kielb
                > ase?

                Istota z pewnością dotyczy jakości produktu finalnego przy założeniu, iż surowiec główny pochodzi z tej samej tuczarni.
                • marek.zak1 Re: Istota 01.12.12, 08:48
                  Wczoraj jechałem samochodem z Warszawy do Rzeszowa. Przy drodze stały dziewczyny w krótkich spódniczkach. Pomachałem im ręką. One są w pracy, ja w pracy, one mają swoich klientów-ja swoich a ludzie pracy (nie tylko) powinni żywić do siebie wzajemną sympatię i solidarność. Zdałem sobie sprawę, że moja praca jest nieporównanie bardziej komfortowa. Jechałem wygodnym samochodem do eleganckiego hotelu, w którym miałem spotkać się na kolacji z sympatycznym kontrahentem. Pracujące w zaroślach dziewczyny muszą godzić się, żeby niekoniecznie sympatyczni faceci je obmacywali i penetrowali swoimi przyrodzeniami w warunkach dalekich od komfortowych, a następnie opiekunowie, czyli mafiosi zabierali gros zarobionych pieniędzy.
                  Politycy powinni już dawno zalegalizować prostytucję ale zapewne boją się kościoła, albo udają, że problem nie istnieje.
                  • gomory Re: Istota 01.12.12, 09:15
                    > Politycy powinni już dawno zalegalizować prostytucję

                    To nie jest latwy do przerobienia problem.
                    Najpierw nalezy wyjsc od tego, ze jest to zjawisko negatywne i jako takie powinno podlegac jakiejs kontroli panstwa i probie ucywilizowania. Tylko jak tego dokonac bez pietnowania ludzi tym sie parajacych i przyznania, ze jest to zawod szczegolny? Prawne ustalenie co moze byc kosztem prowadzonej dzialalnosci (operacja plastyczna piersi? Barwne tatuaze?), czy mozna werbowac pracownikow w urzedach pracy?
                    Prostytutkom nie zalezy na legalizacji. Na dzien dzisiejszy jedyne co by to zmienilo w ich zyciu to fakt, ze pojawil sie nowy sutener pobierajacy podatek (fiskus), nie dajacy w zamian nic. Pewnie pojawilyby sie struktury urzedowe do obslugi tego sektora, ktore trzeba by oplacic. Dziewczyny musialyby bulic za jakies legitymacje, obowiazkowe badania lekarskie - po co im to? Nawet ewentualna mozliwosc zbierania skladki emerytalnej przez kazda zostanie skwitowana smiechem. Zakladaja, ze pracuja na troche, wiec maja gdzies jakies skladki. Tym bardziej, ze wysokosc miesiecznej emerytury to ona przepuszcza przez 2 dni :).
                    Panstwo sutenerem pobierajacym podatki ;)? Cos tu moralnie zgrzyta.
                    Do krajow gdzie prostytucja jest najzupelniej legalna uprowadzane sa kobiety do uprawiania nierzadu. Wiec to tez nie broni tej branzy przed patologia. W panstwach z zalegalizowana prostytucja nadal dzialaja cichodajki funkcjonujace na obrzezach prawa.
                    Moze wzorem krajow skandynawskich karac klientow? Bulwers okrutny, ale statystycznie to najbardziej ogranicza rozmaite patologie zwiazane z prostytucja ;).
                    • marek.zak1 Re: Istota 01.12.12, 10:19
                      Zjawiskiem negatywnym, udokumentowanym naukowo, jest palenie i picie, a państwo nie tylko pobiera opłaty, ale jeszcze wprowadza monopol akcyzowo-podatkowy. Postawileś tezę, postawiona jako pewnik, że prostytucja jest zjawiskiem negatywnym, a dalej wysnuwasz arbitralne wnioski, prtzyjmujac, że teza jest udowodniona. Jest to typowa manipulacja erystyczna, opisana dokładnie przez Schopenhauera qw ,,Erystyce". Sorry.
                      • gomory Re: Istota 02.12.12, 11:28
                        Twoja odpowiedz jest manipulacja z rzeczonego dziela Artura "Mizantropa", ale z tego powodu bynajmniej wiekszej mocy nie nabiera :).

                        Nie wiem w sumie o co walczysz. Chcesz sie spierac z tym, ze wokol prostytucji jak satelity kraza zjawiska patologiczne i przestepstwa? Tak jest i dlatego jest to zjawisko negatywne.
                        Jest to takze udokumentowane naukowo, jak szkodliwosc palenia tytoniu i picia alkoholu.
                        Koszty strat jakie powoduja faje i chlanie sa wieksze niz wplywy z akcyzy i podatku. Jednak nie da sie wprowadzic prohibicji bo spoleczenstwo tego nie przelknie. Dlatego jedynymi dzialaniami panstwa moze byc maksymalne utrudnianie nabywania i spozycia tych srodkow.
                        To, ze jakies zlo sie rozpanoszylo na swiecie, nie oznacza, ze nalezy pozwolic na kazde kolejne w ramach dziwnie pojetej sprawiedliwosci.
                        • tygrys-bez-rys Nieudolność państwa 02.12.12, 14:34
                          Ja sie z panem Markiem zgadzam co do tego ze państwo różnie traktuje swoich bywateli. Pomieszala mu sie natomiast cała reszta, wikla przyczyny ze skutkami i odwrotnie.

                          Ty zreszta tez piszesz o negatywnych zjawiskach WOKOŁO prostytucji a co z sama prostytucja jako taka? Piszesz ze jest to zjawisko negatywne:

                          "Chcesz sie spierac z tym, ze wokol prostytucji jak satelity kraza zjawiska patologiczne i przestepstwa? Tak jest i dlatego jes t to zjawisko negatywne."

                          Piszesz o tym co wokolo prostytucji sie dzieje, wiazesz to ze negatywna bezpośrednio z patologia i przestępstwem, które nie dotyczy sedna zjawiska. Co z etyka i aspektem moralnym?

                        • marek.zak1 Re: Istota 02.12.12, 16:00
                          Krążą, podobnie jak dookoła narkotyków, gdyż ich sporzedaż jest zabroniona, a zyski duże. Zalegalizowana prostytucja, podobnie jak zalegalizowana sprzedaż alkoholu i papierosów, wyjmuje ją z rąk mafii i zjawisk patologicznych, o których pisałeś.
                          Napisałes że prostytucja jako taka jest złem, i cały czas czekam na udowodnienie tej tezy, Zwracam uwage, że romanse pozamałżeńskie są przyczyna tysięcy rozwodów rocznie w Polsce, rozbicia rodzin, krzywd natomiast prostytucja jest odpowiedzialna za ułamek tego zjawiska. Przypominam że polega na dobrowolnym akcie płciowym za pieniądze.
                          Tak więc czekam na dowód postawionej tezy, że zalegalizowana prostytucja jest złem.
                          • gomory Re: Istota 04.12.12, 09:49
                            > Zalegalizowana prostytucja, podobnie jak zalegalizowana sprzedaż alkoholu i papierosów, wyjmuje ją z rąk mafii i zjawisk patologicznych, o których pisałeś.

                            Jestes w bledzie.
                            Legalna prostytucja jest w Niemczech czy Holandii, a to tam wlasnie, nie do Polski uprowadza sie kobiety do pracy wbrew ich woli.
                            Papierosy i alkohol bez akcyzy kupisz na kazdym polskim targowisku. Przemyt spirytu juz nie jest dla mafii tak dochodowy jak w latach 90, ale istnieje.
                            Obrot legalny uzywkami jak widzisz jest, a czarno-szara strefa nie umarla. Tam gdzie prostytucja jest legalna, nadal wokol niej kraza przestepstwa. Legalizacja jak codziennosc nanm pokazuje tego nie zlikwidowala.

                            > Napisałes że prostytucja jako taka jest złem
                            Przede wszystkim nie zawsze polega na dobrowolnym akcie ze strony prostytutki. Ale niech bedzie, ze to naciagany argument bo sa mniejszoscia w zawodzie. Moze o tym pisze, bo akurat los tych osob mnie najbardziej przeraza.
                            Niewielka ilosc prostytutek marzy o tym zajeciu. Wiekszosc uwaza je za przejsciowy etap z ktory chca zakonczyc. Pochodza przewaznie z rodzin o niskim statusie i zaburzonej strukturze. Motywy sa czysto ekonomiczne. Podejmujac ten zawod spychaja sie w swiat emocjonalnej syberii, gdzie uzywkami zaglusza sie leki, problemy rodzinne sie poglebiaja, a rozwoj zawodowy jest zaden. Nie maja szansy rozwiazac problemow wynikajacych z dorastania w patologicznych warunkach. Wiele z nich czeka naprawde smutna przyszlosc. Dla nich ten zawod jest zlem w najczystszej postaci.
                            Zapraszam do raportu Izdebskiego o prostytucji, tam dokladnie opisane jest zjawisko pozornej kontroli nad swoim losem prostytutek. Muszac godzic sie na praktyki ktore ich nie bawia, lub wrecz brzydza, oddajac pieniadze sutenerom, uwazaja, ze wszystko jest zalezne od ich woli.
                            Sa narazone w pracy na rozmaite choroby.
                            Latwosc wejscia w posiadanie duzych pieniedzy bez zadnych kwalifikacji, jest bardzo kuszaca dla nieletnich. Chociazby tym sposobem je deprawuje, powstrzymujac rozwoj zawodowy. A to wlasnie mlodzi sa motorem napedowym tego interesu. Ze juz o takich banalach jak kradzieze, napady i szantaze nie wspomne.
                            Dla wielu klientow to tez nie jest droga swiatla i dobra. Zamiast porzadkowac swoje zycie i rozwijac erotyczny swiat, niszcza go kupujac seks. Wielu osobom to zaburza perspektywe postrzegania relacji damsko-meskiej sprowadzonych do kupna ciala drugiego czlowieka. Czlowieka stajacego sie instrumentem, ktory mozna dowolnie wykorzystywac. Klienci dla swojego czysciutkiego sumienia wola zamykac oczy na dziejaca sie krzywde. To tez ich w pewien sposob degeneruje.
                            Prostytucja zalegalizowana czy tez nie, jest zlem. Legalizacja byc moze jest proba cywilizowania tego zla. Ale negatywnych cech powiazanych z ta dziedzina nie likwiduje. No i jak wspomnialem wczesniej - prostytutki jej nie pragna.
                            • marek.zak1 Re: Istota 04.12.12, 12:13
                              Odpowiadam:
                              Czarno-szara strefa bedzie zawsze. Chodzi o to, czy jest to 100% jak w przypadku narkotyków, czy powiedzmy 10%, jak w przypadku papierosów.

                              Niewielka ilość prostytutek marzy o tym zajeciu

                              - A ile kobiet marzy o pracy na taśmie w fabryce na zmiany za 1.500 zł na rekę. Czy ta praca je bawi? Pracowałeś w fabryce może i wiesz, jak wygląda kobieta po 10 latach takiej pracy i o czym marzy? Praca jest nie po to, żeby sprawiać przyjemność, tylko dla pieniędzy.

                              Są narazone w pracy na rozmaite choroby.

                              - A w fabryce, przy pracach na 3 zmiany nie?

                              o takich banalach jak kradzieze, napady i szantaze nie wspomne.

                              To jest wszędzie.

                              Dla wielu klientow to też nie jest droga swiatla i dobra

                              Wskaż mi te droge do swiatła i dobra, proszę

                              Powtarzam, legalizacja prostytucji nie stworzy raju na ziemi, ani nie wskaże drogi do swiatła, ale ograniczy patologie.
                              • gomory Re: Istota 05.12.12, 22:43
                                > Czarno-szara strefa bedzie zawsze. Chodzi o to, czy jest to 100% jak w przypadku narkotyków, czy powiedzmy 10%, jak w przypadku papierosów

                                Dzieki temu, ze dragi nie sa latwo dostepne wiele osob nie moze isc kupic. W tej chwili dostep do nich ma znikoma czesc spoleczenstwa. A chociazby sklepy z dopalaczami pokazaly, ze glupich klientow nie brakuje i proby konsumpcji podejmowali ludzie ktorzy nigdy wczesniej z nimi stycznosci nie mieli. Wiele osob bojacych sie sprobowac narkotykow, osmiela sie to zrobic na wycieczce w amsterdamskim coffe shopie. Bo skoro to jest legalne to nie moze byc az tak szkodliwe.
                                BtW skad wziales te 10% papierosow? Bo ja napisze, ze nielegali jest 37%. To czarny rynek i nikt nie wie jaka jest jego wielkosc.

                                > - ile kobiet marzy o pracy na taśmie w fabryce na zmiany za 1.500 zł na rekę

                                Ale jakos nie ida rozkladac nog przed fabrykantami. By pracowac jako prostytutka trzeba miec mocno zwichrowana osobowosc. Mimo tego, ze to tak bardzo kuszace dla kobiet (latwosc zdobycia niemalych pieniedzy), niewiele z nich w tej branzy pracuje.

                                > Są narazone w pracy na rozmaite choroby.
                                > > - A w fabryce, przy pracach na 3 zmiany nie?

                                Nie. W fabryce jest mala szansa na gwalt, wszy lonowe, zapalenia pochwy, opryszczki i wenerole. Pracujac jako prostytutka to niemalze nieuniknione.

                                > o takich banalach jak kradzieze, napady i szantaze nie wspomne.
                                > To jest wszędzie
                                Nie. W wiekszosci zakladow klienci czy pracownicy nie sa okradani, nie grozi im pobicie czy szantaz. Za to zdarza sie to w kazdej agencji towarzyskiej.

                                > Wskaż mi te droge do swiatła i dobra, proszę
                                Jesli ktos ma problemy z samym soba to niech sie uda na psychoterapie do specjalisty.

                                > Powtarzam, legalizacja prostytucji nie stworzy raju na ziemi, ani nie wskaże drogi do swiatła, ale ograniczy patologie.

                                No i co z tego, ze powtarzasz? Poki co nie dales na to ani jednego przekonywujacego argumentu. Za to ja cala fure pokazujaca, ze legalizacja ograniczyc patologii wcale nie musi.
                            • urquhart norwegia-penalizacja-klientow-prostytutek-pogarsza 05.12.12, 20:46
                              gomory napisał:
                              > Papierosy i alkohol bez akcyzy kupisz na kazdym polskim targowisku. Przemyt spi
                              > rytu juz nie jest dla mafii tak dochodowy jak w latach 90, ale istnieje.

                              Natura nie znosi próżni. Przymykają oczy , ale jeżeli zgłosisz na policji muszą się tym zająć. Krzywdą i ochroną prostytutki zawodu który nie istnieje już niekoniecznie. Poczytaj jak na garsonierze kobitki zakładają "spółdzielnie" i zaraz przychodzą łysi i składają propozycję "ochrony" nie do odrzucenia. Nie płacą zusu i podatków ale podobnie muszą odpalić połowę.

                              Gomory, pisałeś o Szwecji. Niby ograniczyli prostytucję karając klientów, ale w praktyce masowo lightowi Szwedzi i Norwedzy latają tanimi lotami do Krakowa , a w Szwecji zostało hardcorowe podziemie i wszyscy o tym piszą. Oczywiście zwolennicy karania kientów tłumaczą że to dlatego że sądy karają jedynie klientów grzywnami a nie wieloletnim wiezieniem. :)
                              www.rp.pl/artykul/600687.html
                              Polecam raport
                              www.lewica24.pl/swiat/955-norwegia-penalizacja-klientow-prostytutek-pogarsza-sytuacje-kobiet.htmlP.S.
                              Zabawne jest też pomieszanie kto w jakich krajach staje po stronie jakiej opcj i:)
                              • gomory Re: norwegia-penalizacja-klientow-prostytutek-pog 05.12.12, 23:07
                                > Nie płacą zusu i podatków ale podobnie muszą odpalić połowę.

                                Jakby to zglosily na policje to ona tez tym musi sie zajac. Tak samo jak fajkami.
                                Wiem, ze policjant moze sie nie ruszyc w tej sprawie. Ale teoretycznie powinien tak samo jak do goscia sprzedajacego papierosy bez akcyzy.
                                Wrzuciles raport z Norwegii gdzie faktycznie rozwinelo im sie podziemie.
                                Ale nie mieszaj do tego Szwecji. Dania wlasnie ten kraj stawia jako wzor, gdzie dawno temu wprowadzone prawo karania klienta i mocno przetrzebili rynek takich uslug. To jest kontrargument na lewackie glosy z Norwegii o nieskutecznosci tego prawa (ktore wyglada jakby faktycznie tam losu prostytutek nie poprawilo). Moze z czasem Norwegia bedzie jak Szwecja ;).
                                Oczywiscie, ze sa ludzie ktorzy musza i beda szukali platnego seksu. Chociazby jezdzac za granice.
                                Przyznaje, ze nie mam jasno sprecyzowanego zdania w tej sprawie. Kazda z opcji ma swoje wady i niewiele zalet. Kraje gdzie panuje duza swoboda jak np. Holandia sa centrami w ktorych kwitnie handel zywym towarem. Przyznaja to rzadzacy, stad np. kombinacje z ustawa rejestracyjna. Mimo liberalizmu, nie maja dylematow, ze powinno sie karac klientow niezarejestrowanych prostytutek. Z drugiej strony jest taka np. Norwegia gdzie mowi sie, ze dosc srednio na razie dziala restrykcyjnosc prawa.
                                To nie jest latwy temat. A Ty jestes za legalizacja?
                                • urquhart Re: norwegia-penalizacja-klientow-prostytutek-pog 07.12.12, 08:23
                                  gomory napisał:
                                  > To nie jest latwy temat. A Ty jestes za legalizacja?

                                  Jestem za działaniem wszystkich na równych prawach. W tym tych które wybierają zajęcie prostytutki. A nie że muszą sie zdać na ochronę gangsterów i wyzysk mafii. Te ogarnięte wchodzą w ukłądy z policjantami lub policjantkami "prywatnie". Oczywiście że to nie łatwy temat. Godność i takie tam. W idealnym świecie gdzie politycy nie kłamią w żywe oczy i nie zbijają koariery na mydlących oczy obietnicach bez pokrycia, banki nie nabierają emerytów, akwizytorzy nie nabijają w butelkę prostaczków i naiwniaków, a ludzie wierzą w reklamy gdzie aktrorzy w przebraniach lekarzy przekonują ich do wydawania kasy taka ochrona godności może miałąby znaczenie. Czy prostytucja małżeńska która jest wg Starowicza w połowie związków o której pisała tbis (co by sie zgadzało z psychoewo) jest już w porzo. Bo to tylko racjonowanie, a nie sprzedawanie seksu :)

                                  > uslug. To jest kontrargument na lewackie glosy z Norwegii o nieskutecznosci te
                                  > go prawa (ktore wyglada jakby faktycznie tam losu prostytutek nie poprawilo). M
                                  > oze z czasem Norwegia bedzie jak Szwecja ;).

                                  Rzekome sukcesy Szwecji to pośmielisko w świacie naukowym i lewacka propaganda sukcesu podważana nawet w w ich parlamencie. Policja rejestruje mniej przestępstw bo prostytucja zeszła do podziemia. Rejestruje za to więcej najpoważniejszych: zabójstwa, okaleczenia i porwania prostytutek. Żadna przecież tam nie zgłosi że klient ją pobił , nie zapłacił bo to koniec kariery w zawodzie.
                                  Podobnie u nas nie ma zgłoszeń na oszustwa, zatrucia skunem extasy i innymi trutkami na szczury sprzedawanymi jako narkotyki bo są nielegalne i nie podlagaja kontroli, mimo że 80% to brudne toksyczne świństwa, i dopiero jka ktoś jest w szpitalu na oiomie jest problem. Polecam o skuteczności modelu Szweckiego
                                  www.przeglad-tygodnik.pl/pl/artykul/kary-dla-klientow-prostytutek
                                  • marek.zak1 Re: norwegia-penalizacja-klientow-prostytutek-pog 07.12.12, 08:54
                                    Całkowicie się zgadzam. W idealnym świecie taka prohibicja byłaby wspaniała,m a w następstwie jej wprowadzenia powstały gangi, z którymi państwo nie może się uporać. Każdy, kto jest przeciwny legalizacji prostytucji jest de facto stronnikiem gangów i mafii je kontrolującym. To sa tzw. ,,pożyteczni idioci".
                                    • gomory Re: norwegia-penalizacja-klientow-prostytutek-pog 07.12.12, 10:46
                                      > Każdy, kto jest przeciwny legalizacji prostytucji jest de facto stronnikiem gangów i mafii je kontrolującym. To sa tzw. ,,pożyteczni idioci".

                                      Tja... a kierowcy samochodow sa de facto stronnikami zabijania ludzi przez auta :).
                                      Daruj sobie inwektywy o idiotach, bo sprowadzasz rozmowe na zenujace tory. A chyba nie czujemy sie swobodnie na takim poziomie?
                                      Handel zywym towarem odbywa sie w kierunku krajow gdzie prostytucja jest legalna, a nie tam gdzie niedozwolona. Mafie i gangi dzialaja w bogatych krajach gdzie prostytucja jest dzialalnoscia gospodarcza, wiec ten argument pada z loskotem.
                                      Od scigania lamiacych prawo jest policja. Chcac jej ujmowac pracy moznaby zalegalizowac kradzieze byloby im na pewno latwiej ;).
                                      Przestepczosc jest z prostytucja zwiazana od wiekow. Legalizacja nigdzie na swiecie tego lacza nie rozerwala.
                                      • hello-kitty2 Re: norwegia-penalizacja-klientow-prostytutek-pog 07.12.12, 11:31
                                        gomory napisał:

                                        > Handel zywym towarem odbywa sie w kierunku krajow gdzie prostytucja jest legaln
                                        > a, a nie tam gdzie niedozwolona. Mafie i gangi dzialaja w bogatych krajach gdzi
                                        > e prostytucja jest dzialalnoscia gospodarcza, wiec ten argument pada z loskotem
                                        > .

                                        Gomory, a w jakiej formie ten zywy towar jest wystawiany na sprzedaz, w kraju, w ktorym prostytucja jest zalegalizowana? Bo skoro jest zalegalizowana to znaczy, ze kazdy klient z ulicy ma dostep do uslug takiej dziewczyny, tak?

                                        Wg mnie to nielogiczne by wystawiac do publicznego uzytku dziewczyne np. uprowadzona i zmuszona do nierzadu. Przeciez to za ryzykowne. W oficjalnym obrocie przeciez dochodzi do kontroli, klientami sa przypadkowi ludzie, nie ktos zaznajomiony z procederem i trzymajacy gebe na klodke. Poza tym slyszy sie, ze takie dziewczyny sa streczone czesto pod wplywem srodkow odurzajacych. Ktory 'oficjalny' klient z ulicy by taka chcial? Przeciez jej serwis jest wtedy mocno ograniczony.
                                        • urquhart a asystentki seksualne??? 07.12.12, 20:53
                                          hello-kitty2 napisała:
                                          > Wg mnie to nielogiczne by wystawiac do publicznego uzytku dziewczyne np. uprowa
                                          > dzona i zmuszona do nierzadu(...)
                                          > ' klient z ulicy by taka chcial? Przeciez jej serwis jest wtedy mocno ograniczo
                                          > ny.

                                          Margines usług na które nikt niemal nie chce sie zgodzić dobrowolnie a popyt jest zawsze będzie, ale to procentowo margines. Jakby zakazywanie jazdy samochodem bo to najniebezpieczniejszy statystycznie niezaprzeczalnie środek transportu i ryzuje każdy kto wsiada za kółko.

                                          Ale to faktycznie absurd że w UE w jednych krajach te same usługi seksualne karze się a w innych refunduje państwowo (niepełnosprawnym) zaspokojenie potrzeb seksualnych jako niezaprzeczalnie podstawowych potrzeb człowieka) :)

                                          praca.wp.pl/title,Asystent-seksualny-praca-jak-inne,wid,14709479,wiadomosc.html
                                          www.tetraplegik.com/zycie-intymne/33-seksualni-asystenci-dla-niepenosprawnych
                                          www.niepelnosprawni.pl/ledge/x/114214
                                        • gomory Re: norwegia-penalizacja-klientow-prostytutek-pog 07.12.12, 21:48
                                          > Wg mnie to nielogiczne by wystawiac do publicznego uzytku dziewczyne np. uprowadzona i zmuszona do nierzadu

                                          Dziewczyna nie zna jezyka, jest zastraszona, niczego nie wytlumaczy zadnemu klientowi.
                                          Gdyby nawet dala noge, nie wie gdzie jest. Za to moze sie domyslac, ze moglaby byc przesladowana i po powrocie do domu. Wystarczy, ze raz pojawi sie podstawiony klient udajacy policjanta czy rodaka zatroskanego jej losem, by wybic z glowy pomysly na zeznawanie nawet gdy pojawia sie pozorna pomoc. Nie jest trudno wytworzyc atmosfere strachu. Trudno uwierzyc, ze np. we Wloszech mogl funkcjonowac oboz pracy porownywalny z faszystowskim. Gdzie odbywaly sie gwalty, morderstwa, a wiezniowie stworzyli funkcje kapo. No ale jakos to sie udalo i okazalo prawda. Ja zreszta nie wnikam jak to sie odbywa.
                                          W sumie to nawet blizej tego zyjesz, bo ja tylko z gazet wiem, ze rzad Holandii dostrzegl jak wielki jest to problem. Dlatego wlasnie wyskoczyli z ustawa o obowiazkowym rejestrowaniu sie kazdej prostytutki, bo tak wielka ilosc jest nielegalnych. W tym przyznaja, ze takze pracujacych wbrew swej woli.
                                          U mnie na osiedlu jest wieloldzietna rodzina ktora no powiedzmy wzorcowa nie jest. Jedna z dziewczyn postanowila dorobic praca prostytutki w Niemczach. Zaginela czym akurat sie specjalnie jej bliscy nie przejeli. Po jakims 1,5 roku pewnego dnia zostala wyrzucona z samochodu pod domem w stanie katastrofalnym. Totalnie wychudzona i slabo kojarzaca co sie w ogole dookola dzieje. Przez caly ten czas pracowala w roznych agencjach, byla trzymana na dragach, miala miec odkladana niby jakas kase. Zreszta cokolwiek z tego okresu co sie dzialo to mogla sobie przypomniec, poskladac i wyartykulowac dopiero po jakims pol roku. Takie dziury w mozgu miala.
                                          Mozna powiedziec, ze i tak miala farta bo ja przeciez pod dom odstawili. Ale chce zwrocic uwage na to, ze mozna do agencji uprowadzic laske ktora chce pracowac jako prostytutka (ot paradoks). To nie musza byc te nieswiadome fryzjerki, modelki, opiekunki. No ale nie chca handlowac cialem za niucha jakiegos mozgotrzepa.
                                        • aandzia43 Re: norwegia-penalizacja-klientow-prostytutek-pog 08.12.12, 13:48
                                          Kitty, prowokujesz oczywiście? :-) Bo nie wierzę, że jesteś aż tak naiwna. Po pierwsze: jak już Gomory wyjaśnił mechanizm robienia z człowieka niewolnika w kraju, gdzie oficjalnie niewolnictwo jest be, jest dość prosty. Po drugie: przeceniasz erotyczne wymagania mężczyzn en masse.
                                          • hello-kitty2 Re: norwegia-penalizacja-klientow-prostytutek-pog 08.12.12, 16:03
                                            aandzia43 napisała:

                                            > Kitty, prowokujesz oczywiście? :-) Bo nie wierzę, że jesteś aż tak naiwna. Po p
                                            > ierwsze: jak już Gomory wyjaśnił mechanizm robienia z człowieka niewolnika w kr
                                            > aju, gdzie oficjalnie niewolnictwo jest be, jest dość prosty. Po drugie: przece
                                            > niasz erotyczne wymagania mężczyzn en masse.

                                            Po prostu tego o czym pisze gomory nie widac na Red Right District w Amsterdamie. A to ze czegos nie widac, nie znaczy ze tego nie ma, stad naiwnosc. No i chyba przeceniam te wymagania erotyczne mezczyzn, bo mam farta do fajnych kochankow jednak, jak porownuje do tego co proponuja czy oczekuja mezczyzni, chocby na tym forum.
                                      • marek.zak1 Re: norwegia-penalizacja-klientow-prostytutek-pog 07.12.12, 16:00
                                        Moje stwierdzenie jest natury ogólnej.
                                        Każdy, był kto był za prohibicją w USA, był pożytecznym idiotą na usługach mafii. Dobrymi chęciami poprawy świata jest wybrukowane piekło.
                                      • urquhart Re: norwegia-penalizacja-klientow-prostytutek-pog 07.12.12, 20:26
                                        gomory napisał:
                                        > Od scigania lamiacych prawo jest policja. Chcac jej ujmowac pracy moznaby zaleg
                                        > alizowac kradzieze byloby im na pewno latwiej

                                        Jak pamiętam wolność jednostki kończy się tam gdzie narusza wolność innych. Kradzież narusza. Czy uważasz że prostytucja także? Czy sprzedawania papierosów , wódki i hazardu nie należałoby zakazać bo czynią z ludzi ofiary? Ograbia z godności? Że prostytucja świadomie wybierana jest szkodliwa? Dla kogo? Na ograniczanie innych szkodliwych przyjemności państwo ma specjalny podatek- akcyzowy :)

                                        > Handel zywym towarem odbywa sie w kierunku krajow gdzie prostytucja jest legaln
                                        > a, a nie tam gdzie niedozwolona.

                                        W handlu żywym towarem prostytucja jest częścią jedynie problemu. Dającym pieniądze żebrakom i kupujących szparagi (na wielu plantacjach jest wyzysk i zabieraja paszporty) też by należało karać to by problem został zlikwidowany w zarodku?
                                        ec.europa.eu/news/justice/120619_pl.htm
                                        > Przestepczosc jest z prostytucja zwiazana od wiekow. Legalizacja nigdzie na swi
                                        > ecie tego lacza nie rozerwala.

                                        Prostytucja jest najstarszym zawodem sprzedawania przyjemności i tu porównanie do alkoholu który używany jest od kiedy mamy ślady cywilizacji jest rzeczowe. A ich zakazywanie równie naiwne, utopijne i prowadzi do większych problemów niż maja rozwiązywać jak prohibicja.
                                        praca.wp.pl/title,Najstarszy-zawod-swiata-Czy-to-faktycznie-prostytucja,wid,13313304,wiadomosc-po-pracy.html
                                        P.S.
                                        Akurat zwrot "pożyteczni idioci" uważam że jest czymś więcej niż jedynie inwektywą
                                        pl.wikipedia.org/wiki/Po%C5%BCyteczny_idiota
                                        • tygrys-bez-rys legalizacja prostytucji czy streczycielstwa? 07.12.12, 20:54
                                          Skarbie, Pomoz mi zrozumiec czy jestes za zalegalizaowaniem prostytucji czy streczycilestwa, tak jak Marek? Pewnie przeoczylem, i popraw mnie jezeli sie myle, ale Gomory nie pisze o zakazie prostytucji. Rozmowa toczy sie o tym czy zalegalizowac strecielstwo. Prostytucja jest legalna w wiekszosci cywilizowanych krajow, natomisat karalne jest i powinno byc streczycielestwo i to jest jedyne dobre na ta chwile rozwiazanie.
                                          • urquhart Re: legalizacja prostytucji czy streczycielstwa? 07.12.12, 21:07
                                            tygrys-bez-rys napisała:

                                            > Skarbie, Pomoz mi zrozumiec czy jestes za zalegalizaowaniem prostytucji czy str
                                            > eczycilestwa, tak jak Marek? Pewnie przeoczylem, i popraw mnie jezeli sie myle,
                                            > ale Gomory nie pisze o zakazie prostytucji. Rozmowa toczy sie o tym czy zalega
                                            > lizowac strecielstwo.

                                            zbyt sie personifikujesz, poprawię cie Skarbie :)

                                            "Moze wzorem krajow skandynawskich karac klientow? Bulwers okrutny, ale statystycznie to najbardziej ogranicza rozmaite patologie zwiazane z prostytucja ;)." gomory  01.12.12, 09:15

                                            "Prostytucja zalegalizowana czy tez nie, jest zlem. Legalizacja byc moze jest proba cywilizowania tego zla. Ale negatywnych cech powiazanych z ta dziedzina nie likwiduje. No i jak wspomnialem wczesniej - prostytutki jej nie pragna." Autor: gomory  04.12.12, 09:49

                                            Prostytucja w Polsce jest niby legalna ale poza prawem. Państwo nie bierze podatku ale i nie zapewnia ochrony i kontoli... Wiec za jedno i drugie biorą się gangsterzy wiedząc że państwo umywa ręce.
                                            • tygrys-bez-rys Czytanie ze zrozumieniem 07.12.12, 21:28
                                              Alez kochanie. Czuje sie poprawiony, Gomory napisal w istocie ze karanie klientow przynosi efekty, potema napisal z prostytucja jest zla a legalizowanie jej jest cywilizowaniem. Zakladam ze mozna z tego wyciagnac wniosek ze jest za legalizacja, ale rownie dobrze popelnia ten blad co Ty, utozsamiajac prostytucje z czerpaniem kozysci z prostytucji osob drugich.

                                              Prostytucja w polsce JEST LEGALNA. Co to znaczy "niby legaln"? Wyjasnij mi powiazanie pomiedzy placeniem podatkow a ochrona przez panstwo. Uwazasz ze w Polsce obowiazuje prawo, ktore chroni tylko placacych podatki? Panstwo chronie np. dzieci bite przez rodzicow, a jednak one tez nie placa podatkow.

                                              Uwazasz ze kto prowadzi burdele w Dani? Walmart goldman sachs ? Czy Ivan i Emre? Tlumaczylem juz Markowi ze legalizacja streczycielstwa doprowadzila do lawinowego wzrostu przemytu ludzi do krajow, ktore taki blad poplenily, a choc nie trzeba byc geniuszem zeby sie takiego skutku domyslic to podalem mu tez link do dokument z badniami na ten temat.

                                              Pozatym zgadzam sie z Gomorym ze PROSTYTUCJA JAKO TAKA JEST ZLA jako taka. Jedyny powod dla jej dozwolenia to wlasnie zachowanie prawa decydowania o sobie samym. NIE MA POZTYWNYCH ASPEKTOW PROSTYTUCJI TAK JA NIE MA PALENIA I PICIA. Podaj mi prosze jakies.
                                              • marek.zak1 Re: Czytanie ze zrozumieniem 07.12.12, 21:50
                                                Czy prostytucja jest zła? Oto fragment jednej z moich książek:

                                                – Co prostytutka może dać więcej mężczyźnie niż normalna kobieta?
                                                Patrzył na nią z góry zaskoczony pytaniem.
                                                – Dlaczego chcesz wiedzieć?
                                                – Nie chcę być od niej gorsza.
                                                – Mężczyzna nie musi się starać, żeby kobieta była zadowolona. Może skupić się wyłącznie na swoich przyjemnościach.
                                                – Nie staraj się proszę. Nie chcę, żeby ze mną było ci gorzej. Myśl tylko o swoim zadowoleniu. Proszę. Zadecyduj, jak chcesz to robić. Ja też tak chcę.
                                                • urquhart Re: Czytanie ze zrozumieniem 07.12.12, 22:02
                                                  marek.zak1 napisał:

                                                  > Czy prostytucja jest zła? Oto fragment jednej z moich książek:

                                                  Wtedy Jezus rzekł do nich: «Zaprawdę, powiadam wam: Celnicy i nierządnice* wchodzą przed wami do królestwa niebieskiego. (Mt 21.31)

                                                  * dla niezorientowanych nierządnica to właśnie prostytutka
                                                  • tygrys-bez-rys Jestem, który jestem ... 15.12.12, 07:06
                                                    Bracie, no ale coś z tego cytatu wyjetego z contextu zrozumiał? Ze co? Ze brodacz w sandalach uważał nierzad, podatki i lichwe za drogę do zbawienia?
                                                • tygrys-bez-rys Nie dziwi mnie ... 07.12.12, 22:20
                                                  ... ze Twoje rozumienie rzeczywistosci, ksztaltuje Twoja tworczosc.
                                                • aandzia43 Błagam, przestań cytować swoją twórczość! 08.12.12, 13:56
                                                  Przestań! To jest żałosne i żenujące. Narcyzm tak cię oślepił, że nie czujesz kwestii?
                                                  • urquhart Re: Błagam, przestań cytować swoją twórczość! 08.12.12, 14:43
                                                    aandzia43 napisała:

                                                    > Przestań! To jest żałosne i żenujące. Narcyzm tak cię oślepił, że nie czujesz k
                                                    > westii?

                                                    Jakaż ty jesteś... Wybredna!
                                                  • aandzia43 Re: Błagam, przestań cytować swoją twórczość! 08.12.12, 16:37
                                                    I wybredna, i wredna ;-)
                                                    A na cholerę gościu wciska tu kawałki swojej twórczości nie w pięć, ni w dziewięć? Nachalna promocja czy narcyzm jak stąd do Ekwadoru? Ja nie wciskam i pozostali uczestnicy forum, co im się zdarza popełniać to i owo też nie wciskają. Facet jest nużący.
                                                  • hello-kitty2 Re: Błagam, przestań cytować swoją twórczość! 08.12.12, 18:10
                                                    aandzia43 napisała:

                                                    > I wybredna, i wredna ;-)
                                                    > A na cholerę gościu wciska tu kawałki swojej twórczości nie w pięć, ni w dziewi
                                                    > ęć? Nachalna promocja czy narcyzm jak stąd do Ekwadoru? Ja nie wciskam i pozost
                                                    > ali uczestnicy forum, co im się zdarza popełniać to i owo też nie wciskają. Fac
                                                    > et jest nużący.

                                                    :) Najbardziej nuzace jest ciagle powtarzanie jednego cytatu, ze zona jest jego czescia. Niestety na pytania dotyczace wyjasnienia kwestii tej czesci nie odpowiedzial. Mam wrazenie, ze to powtarzanie ma na celu wdrukowanie nam tego terminu, pytanie tylko po co?

                                                    Poza tym czuje sie uprawniony do udzielania rad malzonkom, bo jest szczesliwym malzonkiem od 35 lat, a to forum, wg niego, jest dla malzenstw (patrz nazwa).
                                                  • marek.zak1 Re: Błagam, przestań cytować swoją twórczość! 09.12.12, 08:39
                                                    Moje określenie, umieszczone w powieści ,,Globalne ocieplenie”, że ,,żona jest częścią mnie” spowodowało falę krytycyzmu. Żona nie jest niczyją własnością – grzmiały oburzone głosy, Otóż wyjaśniam. Część i własność nie maja ze sobą nic wspólnego. Moja głowa jest częścią mnie, natomiast nie jestem jej właścicielem, podobnie jak Warszawa jest częścią Polski, a nie jej własnością. Od drugiej strony – moja śliczna Sowa, czyli ośmiomiesięczna bokserka jest moją własnością, natomiast nie jest, mimo, że ją uwielbiam, częścią mojej osoby. Kochające się małżeństwo jest zupełnie unikalnym, magicznym tworem, w którym kobieta i mężczyzna mogą (co nie znaczy że muszą) znaleźć swoje spełnienie. Od trzydziestu pięciu lat jest mi dane tego doświadczać, czego i Wam życzę
                                                  • aandzia43 Re: Błagam, przestań cytować swoją twórczość! 09.12.12, 19:01
                                                    Mnie akurat nie rusza określenie ("żona jest częścią mnie") - fala krytycyzmu mnie nie porwała ze sobą i nie należę do oburzonych, chociaż nie podpisuję się pod nim (przynajmniej nie w tej wersji). Po prostu daj sobie spokój z cytowaniem swojej twórczości - to piaskownica pełna niegłupich dzieciaków i cytatów z różnych mądrych ksiąg mamy w głowie pod dostatkiem.
                                                    Aha, od dwudziestu lat małżeństwa doświadczam różnych miłych i głębokich uczuc (poza tymi niemiłymi, co też ich niemało we wspólnym życiu), poza mną jest też tu parę takich osób. Jak widzisz nie jesteś jakimś chlubnym wyjątkiem na forum, więc nie musisz przywoływac swojego przykładu nieustająco.
                                                    Jeśli zaś chodzi o cytat, który mnie skłonił do skomentowania twojego postu, to właściwie powinnam napisac "non comments" - warstwa psychologiczna w stylu "Krolla" Pasikowskiego. Nie wychylaj się.
                                                  • tygrys-bez-rys Maro nie daj sie! 15.12.12, 06:58
                                                    Bądź sobą człowieku, nie daj sie babie zastraszyć! Cytuj siebie ile wlezie, bo naprawdę jaki jesteś nie wie nikt.
                                              • urquhart Re: Czytanie ze zrozumieniem 07.12.12, 21:50
                                                tygrys-bez-rys napisała:
                                                > Pozatym zgadzam sie z Gomorym ze PROSTYTUCJA JAKO TAKA JEST ZLA jako taka. Jedy
                                                > ny powod dla jej dozwolenia to wlasnie zachowanie prawa decydowania o sobie sam
                                                > ym. NIE MA POZTYWNYCH ASPEKTOW PROSTYTUCJI TAK JA NIE MA PALENIA I PICIA. Podaj
                                                > mi prosze jakies.

                                                He, he, he ... Przesadzasz... Pozytywne aspekty palenia picia i prostytucji...
                                                A. Właśnie popijam wino. Jezus też pił. I jeszcze w Kanie 6 stągwi innym zamienił z wody w wino bo mu matka naprzykrzała że zaraz zabawa podupadnie ... (J 2,1-12)
                                                B. Asystentki seksualne dla niepełnosprawnych jako zawód w Niemczech Szwajcarii, Danii, Holandii, Włoszech.
                                                www.thelocal.de/society/20110111-32351.html#.UMJV4YPaWqk
                                                dobrej nocy :)
                                                • tygrys-bez-rys Niech bedzie. 07.12.12, 22:17
                                                  No niech bedzie. Przesadzilem. No bo w koncu mozna znalezc jakas marginalna wartos uboczna. Morderstwo usankcjonowane przez prawo, daje zludzenie zadoscuczynienia. Zloty Strzal moze uwolnic od cierpienia. Tylko ze takie uboczne skotki nie zmieniaja istoty sprawy.

                                                  1. To ze Ty pijesz, albo ze w zbiorze opowiesci z zycia jakiegos goscia sprzed 2K lat, tlumaczonego i przepisywanego bog wie ile razy, cos tam pisze o piciu, to nie jest zadnym dowodem na nic. A juz napewno ze to dobre.

                                                  2. Co jest dobrego w tym ze ktos doswiadczny pierdolenia za pieniadze? A jest to niestety uprzedmiotowienie kobiety albo mezczyzny ktor(y,a) ta usluge wykonuje. Dodatkow jeszcze najprowdopodniej, jest to osoba na ktora sie spoleczenstwo wypielo, nie dajac jej innej szansy, albo moze jest przywieziona z ukrainym nie zna lokalnego jezyka jest bita i gwalcona przez Ivana i kompletnie zaztraszona. A policaj sie nie wtraca, bo przecierz Iwan placi podatek, co nie?
                                  • hello-kitty2 Re: norwegia-penalizacja-klientow-prostytutek-pog 07.12.12, 09:00
                                    urquhart napisał:

                                    Czy prostytucja małżeńska która jest wg Starowicza w połowie
                                    > związków o której pisała tbis (co by sie zgadzało z psychoewo) jest już w porz
                                    > o. Bo to tylko racjonowanie, a nie sprzedawanie seksu :)

                                    Mysle, ze dla wielu tak z uwagi na aspekt wylacznosci. Maz placi nie tyle za seks, co za wylacznosc.
                    • hello-kitty2 Re: Istota 01.12.12, 11:11
                      gomory napisał:

                      > Najpierw nalezy wyjsc od tego, ze jest to zjawisko negatywne i jako takie powin
                      > no podlegac jakiejs kontroli panstwa i probie ucywilizowania. Tylko jak tego do
                      > konac bez pietnowania ludzi tym sie parajacych i przyznania, ze jest to zawod s
                      > zczegolny?

                      Jak nie pietnowac ludzi tym sie parajacym? :) A jak nie pietnowac ludzi zajmujacym sie przemyslem porno? To tak jakby zapytac: jak uznac ze czarni sa rowni bialym. Chcialoby sie nie byc rasista ale nie da sie. :)

                      Podpowiem Ci: trzeba przelaczyc sobie pewien przelacznik w mozgu :) Choc wyobrazam sobie, ze dla czlowieka, ktory nie potrafi zmierzyc sie z wlasnym testamentem moze byc to trudne :)

                      czy mozna werbowac pracownikow w urzed
                      > ach pracy?

                      Normalnie sa ogloszenia w prasie codziennej. 50 euro za godzine widzialam jakis czas temu to to w jakiejs malej miescinie.

                      > Do krajow gdzie prostytucja jest najzupelniej legalna uprowadzane sa kobiety do
                      > uprawiania nierzadu.

                      Jak dla mnie to one zbyt dobrze mowia w jezyku kraju, zeby przybyly z uprowadzenia.
                      • tygrys-bez-rys A mnie sie wydaje .. 03.12.12, 03:48
                        Oj kocie, kocie, To co Ci sie wydaje to jest tylko tyle i az tyle. Cenie natomiast to ze tak to przedstwiasz, jako swoje widzimisie, a nie jak Marek Koniarek glosisz jako prawdy obiajwione. Tu prosze zalaczam studium efektu jakie ma legalizacja STRECZYCIELSTWA, NIE PROSTYTCJI!

                        www2.vwl.wiso.uni-goettingen.de/courant-papers/CRC-PEG_DP_96.pdf
                        Raport obnaza mechanizm dzialajacy w kraju gdzie legalizuje sie streczycielswo i jak lokalne dziewczyny bardzo szybko traca prace na rzecz tanszego substytut dostarczonego przez Igora i Ivana. Nie trzeba byc Ajnsztajnem zeby to wymyslec. Fascynujace jest to jak gleboko zakozenione sa zabobony i przesady zwiazan z legalizacja streczycielstwa. Nawet uczeni koledzy tworzacy ten raport na koncu postanowili dopisac, ze choc legalizacja streczycielstwa akceleruje handel ludzmi to BYC MOZE ma wplyw na poprawienie warunkow pracy bo URZEDNIK przyjdzie i sprawdzi. OMFG. Glowna przyczyna upadku europy jest GALOPUJACY TOTALIRARYZM SOCJALNY. Panstwo pcha lapy we wszystko. Kazdemy sie wydaje ze mu sie cos od panstwa nalezy. I ze panstow to sie wszystkim ... JKP
                    • tygrys-bez-rys A placisz podatki? 01.12.12, 14:24
                      Dlaczego uwazasz ze ten "zawod" jak sam go nazywasz, powinnien byc nie
                      opodatkowany? Ze dziewczyny niz z te go nie maja? A tu placisz podatki? I co z tego masz?

                      To w koncu co? Czy to taka sama praca jak kazda inna? Czy widzisz tutaj jakis problem etyczny, moralny?
                  • tygrys-bez-rys Opcja dla szanownej malzonki 01.12.12, 14:15
                    Drogi Panie Marku, skoro uwazasz ze Twoja praca rozni sie od zajec cor korynty tym tylko ze twoj samochod lepszy, hotel przyjemny a kontrahent mily. To mam dla ciebie wiadomosc, sa dziewczyny, ktore maja wygodniejsze samochody niz Twoj, z kontrachentami spotykaja sie w Plazie i zaden mafioso nie zabiera im kasy. Czy w takich warunkach zgodzil bys sie zeby Twoja malzonka zajela sie Ta profesja? Skad ina szalenie lukratywna? A moze ty sam?

                    Dodatkowo. Odkad prosytyucja jest nielegalna w kraju nad wisla? Nielegalne jest streczycielstwo. A jezeli masz na mysli rozwiazanie holenderskie. To zastanow sie nad tym jak wtym "legalnym" holenderskim raju radza sobie dziewczyny z Moniek czy Minska, ktorym powiedziano ze jada zbierac truskawki.
                    • hello-kitty2 Re: Opcja dla szanownej malzonki 01.12.12, 14:30
                      tygrys-bez-rys napisała:

                      A jezeli masz na mysli rozwiazanie holenderskie. To zastanow
                      > sie nad tym jak wtym "legalnym" holenderskim raju radza sobie dziewczyny z Moni
                      > ek czy Minska, ktorym powiedziano ze jada zbierac truskawki.

                      Po zastanowieniu sie (jak zaleciles) odpowiadam: zbieraja je za niecale 9 euro brutto na godzine w szklarni.
                      • tygrys-bez-rys Do GAROW! 02.12.12, 06:06
                        Nie przeszkadzaj droga Kiciu bo Panowi Markowi przestraszysz kontrahentow!
                    • marek.zak1 Re: Opcja dla szanownej malzonki 01.12.12, 17:29
                      Twoja wiadomość, która mi przekazujesz swiadczy, że nie masz pojęcia, o czym piszesz. Skoro prostytucja jest legalna, sprobuj zarejestrowac działalność godpodarczą, lub założyć firmę, dostać Regon i wpis do KRS-u.
                      • tygrys-bez-rys Legalnosc Prostytucji 02.12.12, 06:01
                        Wyjasnie to panu bardziej przystepnym jezykiem i mam nadzieje ze nie bede musial tlumacyzc co to znaczy slowo legaln(y,a).

                        Polska podpisala konvencej o Zwalczania Handlu Ludźmi i Eksploatacji Prostytucji ONZ, która obliguje kraine ziemniaka do zwalczenia czerpania zysków z prostytucji innych osób.

                        Choc prostytucja nie została w Polsce zalegalizowana jako forma działalności świadczonej na rzecz innych osób i nie może być przedmiotem umowy w stosunku pracy czy cywilnoprawnej TO NIE JEST PRAWEM ZAKAZANA! Prostytucja Homoseksualna byla w polsce NIELEGALNA do 1970 roku.

                        Jasne?
                        TBR.
                      • tygrys-bez-rys Upraszam o odpowiedz 02.12.12, 06:05
                        No to co Panie Marku? Wytlumaczylem juz Panu, ze dawac dupy za kase jest legalnie. To Jakie jest Pana zdania w klwestii puszczenie, oczywiscie nie czerpiac zyskow z tego osobiscie szanownej malzonki na Miasto, dla jej wylaczenej finansowej kozysci?
                        • marek.zak1 Re: Upraszam o odpowiedz 02.12.12, 08:39
                          Choc prostytucja nie została w Polsce zalegalizowana jako forma działalności świadczonej na rzecz innych osób i nie może być przedmiotem umowy w stosunku pracy czy cywilnoprawnej TO NIE JEST PRAWEM ZAKAZANA!

                          Nigdzie nie napisałem, że jest zakazana. Wystepuję nie o zniesienie zakazu, ale o możliwość legalizacji, objęcia ochroną dziewczyn i wyjęcia tego biznesu ze struktur mafijnych.
                          • tygrys-bez-rys Bedac czechem, Nie znam za dobrze polskiego ... 02.12.12, 10:44

                            ... O czym już pare razy pisałem, rozumiem ze nie każdy mnie czyta, kiedyś pan napisał

                            Pan Marek napisac:
                            "Politycy powinni już dawno zalegalizować prostytucję ale zapewne boją się kościoła, albo udają, że problem nie istnieje."

                            Z czego najwyraźniej mylnie wywnioskowalem ze skoro coś trzeba zalegalizować, to jest nielegalne, i pochopnie założyłem ze skoro coś jest nielegalne to jest rownież przez prawo zakazane. Szalenie mi przykro spowodu tej pomyłki.

                            Frapuje mnie natomiast, szczegolnosc polskiego prawa o której pan piszesz, to fascynujące ze w Bulandi, ludzie zajmujący sie nierzadem wyjęciu są spod opieki prawa i włączeni w struktury mafijne.

                            Rozumiem ze w nurcie wieloletniej tradycji, wszystkiem co sie dzieje w Polsce zle, winni są Niemcy, ruskie, Rumuni albo koscielni. Gdyby tylko prawdziwy Polacy mogli rządzić krajem nad Wisła była by to ziemia miodem, wodka i mlekiem skondensowanym płynąca, prostytucja była by wiodąca gałęziach przemysłu a na drzewach rosły by toruńskie pierniki.
                • tygrys-bez-rys A co? 01.12.12, 14:16
                  Ulepiony jestes z lepszej gliny?
                  • jesod A nic. 02.12.12, 20:32
                    tygrys-bez-rys napisała:
                    > Ulepiony jestes z lepszej gliny?

                    Na pewno nie jestem kiełbasą i nie funkcjonuję w obrocie handlowym.
                    • tygrys-bez-rys Matka siedzi z tylu. 02.12.12, 22:09
                      www.youtube.com/watch?v=nYkp74v0cww&feature=youtube_gdata
                      • jesod Jedzie do tygrysa...? 03.12.12, 02:17
                        tygrys-bez-rys napisała:
                        > Matka siedzi z tylu.

                        Jedzie do tygrysa...? Z kiełbasą, czy po?
                        • tygrys-bez-rys Matka jest najwazniejsza 03.12.12, 03:36
                          A jak sie dalej od nikogo nie moge dowdziec co z ta prostytucja. Kreca cos i medza. Pan Marek sie na mnie obrazil i juz ze mna nie gada, choc mu tlumacze ze ja nie znam dobrze polskiego. Moze ty mi bracie powiesz wprost.

                          Czy sprzedarz kielbasy to to samo co dawanie dupy za kase czy nie? Marek twierdzi ze jak sie zalegalizuje i opodadkuje streczycielstwo to jest ok i nie ma juz z niczym problemu. Bo jakims cudema policja zacznie gonic Alfonsow czy tez handlazy niewolnikow. A moze on mysli ze jak bedzie mozna z tego placi podatki to bzinesmeni tacy jak on wezma pod swoje skrzydla kobiety upadle i spuszca mafi koncertowy wpierdol swoimi umiejetnosciami marketingu i sprzedarzy. Nie mam pojecia. Dla mnie to czysty absurd. Bo z przyrody wiemy, ze mafia podniosla swoje wplywy z handlu ludzmi wlasnie dzieki legalizacji streczycielstwa w tak oswieconych monarchiach jak Panstwo Dunskie. Trzeba byc idiota zeby podejzewac ze przestepczosc zorganizowana ma problemow z placeniem podatkow, za takie intratne galezie "przemyslu" jak dawanie dupy, srodki wspomagajace postrzeganie rzeczywistosci czy hazard.

                          ALE JA SIE O TO KURWA NIE PYTAM!

                          Jaka jest uczonych kolegow ocenia moralna dawania dupy za kase? To jest funduamentalne pytanie o wartosci, o etyke. I balgam zeby mnie znowu nie wyzywac od koscielnych, bo ja takie swiety nie jestem, choc bardzo bym chcial, mam niestety bardzo silna slaba wole. Ciageni mnie do fajnych doop, jak nie przymiezajac Szabasa to jeczenia, ale NIE wmawiam sobie ze to co robie jest OK! Zaluje za grzechy a potem od nowa.
                          • hello-kitty2 Re: Ocena moralna 03.12.12, 05:55
                            tygrys-bez-rys napisała:

                            > Jaka jest uczonych kolegow ocenia moralna dawania dupy za kase? To jest funduam
                            > entalne pytanie o wartosci, o etyke. I balgam zeby mnie znowu nie wyzywac od ko
                            > scielnych, bo ja takie swiety nie jestem, choc bardzo bym chcial, mam niestety
                            > bardzo silna slaba wole. Ciageni mnie do fajnych doop, jak nie przymiezajac Sza
                            > basa to jeczenia, ale NIE wmawiam sobie ze to co robie jest OK! Zaluje za grzec
                            > hy a potem od nowa.

                            Jaka jest ocena moralna dawania dupy za kase? Dla Ciebie Katolu ma byc tak samo negatywna jak dawanie dupy bez kasy lub za drinka, bo poza swietym sakramentem malzenstwa. Wiec po co sie nas pytasz, jaka jest dla nas, skoro swoje odpowiedzi masz wypisane na czole? Zamiast roztrzasac sie tu na forum nad sumieniemi innych, idz sie wyspowiadac, a byc moze poczujesz sie lepiej.
                            • tygrys-bez-rys Sprawiedliwosc Dyktatury Socjal Komuny 03.12.12, 07:48
                              No to pieknie. I oto jak zostalem potraktowany w swiecie socjalistycznej sprwiedliwosci, jako katol nie mam prawa odzywac sie ani slowem. Gdybym byl buddysta i dal sie zezrec krokodyla to bys pewnie tu cmokala i ochala z zachwytu. Pytam sie bo chce wiedziec! I zrozumiec ta neo-poganska mase. Czy za tym smetnym pierdoleniem o wolnym rynku dupy stoi jakas logika, czy to jak zwykle tylko powtarzanie sloganow z telewizyjnych reklam i dziel lenina wydanie skrocone na robotnikow, rolnikow i lesnikow .
                              • marek.zak1 Re: Sprawiedliwosc Dyktatury Socjal Komuny 03.12.12, 09:23
                                Kolego mieszsz fakty. Mafia jest tam, gdzie proceder jest nielegalny, a nie legalny - vide narkotyki.
                                Etykę także niepotrzebnie mieszasz z biznesem. Na raka płuc, związanym niemal wyłacznie z paleniem umiera na swiecie miliony osób. I co? Państwa na całym świecie kasują akcyze, czy jak ją nazwiesz.
                                W następstwie pozamałżeńskich romansów rozwodzi się w Polsce rocznie tysiące małżeństw, a tysiące dzieci żyja w rozbitych rodzinach. Jeśli tak krytykujesz prostytucję, to jaka jest jej szkodliwość w porównaniu z wyżej wymienionymi?
                                • tygrys-bez-rys W trzech punktach 03.12.12, 10:31
                                  Ciezko mi sie z wami Panie Marku rozmawia bo odpowiadacie bardzo selektywnie, tworzac pajeczne nonsensu. Postaram sie panu pomoc podsumowujac szereg pytani z jakimi sie do Pana zrocielem a na jakie nie dostalem odpowiedzi:

                                  1. Czy rozumie pan rozniece miedzy streczycielstwem a prostytycja? Uzywanie tych pojeci zamiennie wprowadza zamet, i prowadzi do tego ze nie wiesz pan co jest legalne a co nie.

                                  2. Czy zadowolony bylby pan gdby pana malzonka podjela przedsiewziecie prostytucyjne? Zakaldajac ze jak pan postuluje, streczycielstwo stalo by sie w kraju ziemniaka legalne. To jest pytanie pomocnicze do zasadniczego, ktore do Pana kieruje.

                                  3. Czy uwaza pan ze prostytutcja jako taka niczym sie nie rozni od innych zawdowo? Jaki jest jej wymiar etyczny?

                                  Sam pan ciagle mi mieszasz biznes do etyki. Z uporem dardanelskiego krokodyla forsujesz teze ze legalizacja streczycielstwa bedzie miala pozytywny wplyw na los pan ktore sie prostytucja zajmuja. Choc ci sie tlumaczy ze badania naukowa dowodza inaczej. O czym tu jeszcze dyskutowac? Nic nie przeszakdza policji aktualnie zabierac sie za dupy streczycielskiej mafii, nie zajmuja sie tym z innych powodow.

                                  Przyklad z tytoniem jest dla mnie dziwny. W XVII w. niewolnictwo bylo na pozadku dziennym, uregalowane prawnie i powszechnie zaakceptowane. Kobiety zyskaly prawo do glosowania w XIX wieku. To ze dopuszczamy prawem zjawiska negatywne i szkodliwe, to kwestia praktyczna, wynikajaca z ciemnoty spoleczenstwa i kulturowych uwarunkowan. Jak rownierz w imie wyzszych wartosci jak wolnosci. Dlatego uwazam ze sytuacja prawna w polsce jest idealna dzien dzisiejszy. Ja sie panu staram wytlumaczyc dlaczego etyka jest wazna w moim mniemaniu.

                                  ILE RAZY MAM POWTARZAC JA KRYTYKUJE STRECZYCIELSTWO.

                                  Kompletnie nie rozumie o co chodzi w tych "pozamalzenskich romansach" (BTW boska fraza). Po co te porownanie? Mozemy porownac ze zrzuceniem bobmy A na Nagasaki, ale nie po co?

                                  W temacia Mafi. Chlopie. Nie badz dzieckiem. Jak ktos placi podatki to juz nie jest przestepca? Myslisz ze kto prowadzi Dunskie burdele? Hasa, Ivan i czy inny Slowak z lokalnym frontem.
                                  • marek.zak1 Re: W trzech punktach 03.12.12, 10:49
                                    Kolego, etyczne jest to, co nie robi krzywdy innym, Tak więc głęboko nieetyczne jest:
                                    - sprzedawanie papierosów, których spożycie prowadzi do raka płuc,
                                    - romanse pozamałżeńskie, prowadzące do rozbicia rodziny,
                                    - ukrywanie dochodów i niepłacenie podatków, prowadzące do osłabienia naszego państwa
                                    Prostytucja nie czyni nikomu krzywdy, facet ma przyjemność, za którą płaci kobiecie, która dobrowolnie tę przyjemnośc mu sprawia. Nieetyczne jest to , że ona i stojaca za nia mafia ukrywa dochody i nie płaci podatków.
                                    • tygrys-bez-rys Odpowiadasz w części ... 03.12.12, 11:35
                                      ... Ale niech już będzie, lepsze to niż nic. Powiadasz ze nieetyczne jest to co czyni krzywdę drugiemu. Nastepnie podajesz jako przyklady, sprzedarz tytoniu i nieplacenie podatkow. W jakim stopniu wystawienie na sprzedaż tytoniu, czy niepłacenia podatków jako takie czyni krzywdę? Czy nie konieczny jest akt woli kupującego tytoń, a samo prawne ograniczenie dostępu do tytoniu, jest atakiem na wartość najwyższa, wolność? Czy trudno wyobrazić sobie państwo, które środki uzyskane z podatków zagospodarowuje zle, traci je w procesie korupcji czy tez uzytkuje je wprost na praktyki uniwersalnie uznane za nie etyczne, takie jak obozy koncentracyjnego, morderstwa i terror? Dodatkowo państwo nawet to bliskie ideału gdzie sie środki używa optymalnie i tylko dla dobrych celów jest narzędziem ucisku, ograniczenia wolności każdego z nas na rzecz zbiorowej jakiejś tam niejasnej idei w najlepszym przypadku, a agresji wobec innej społeczności w najgorszym.

                                      Widzisz sam chyba ze nie można powiedzieć ze podane przez ciebie przypadki są w przeważającej większości przykładami "czynienia komuś" ja bym to zastapił czynienia drugiemu krzywdy. Samo wystawienie tytoniuna sprzedaż, czy dajmy na to broni palnej jako takiej nie jest złe, bo konieczna jest jeszcze zgoda na w/w użycie. Możemy przyjąć ze niepłacenia podatków moze byc nieetyczne zakładając wartośc nacjonalistyczne, w których patriotyzm i organizacja przeciwko innym naroda jest wysoko ceniona, to możemy tu mówić co najwyżej o niesprawiedliwości a nie bezpośredniej krzywdzie wyrzadzonej drugiemu.
                                      • niezapominajka333 Re: Odpowiadasz w części ... 03.12.12, 12:40
                                        Tygrysie, a dawanie dupy za kasę w ramach usług zapewnianych przez państwo niepełnosprawnym? Seks w małżeństwie bez pożądania, a nawet miłości, w zamian za korzyści materialne i opiekę? Z wyrachowania, a może z obowiązku...
                                        Legalne, ale czy etyczne?
                                        • tygrys-bez-rys Pytasz? 04.12.12, 01:11
                                          Chcesz znać moja opinie? Czy pytasz retorycznie ironicznie?
                                    • tygrys-bez-rys Już cię nie będę męczył 03.12.12, 12:39
                                      Mam nadzieje, ze zachecilem cię do myślenia. A teraz odpowiedz. Tak masz racje, chodzi o szkodliwość i to nie dla jakiegoś wydumanego stworumjak państwo, tylko osoby, czyli drugiego. Chciałem ci pomoc pisząc o tym żebyś sie zastanowił dlaczego niechcial byś widzieć swojej zony w takiej roli, myśle ze wiesz to instynktownie, ale duma nie pozwala c zmienic poglądów, nie martw sie, tylko krowa nie zmieńia pogladow, a rzeczą ludzka jest sie mylić. Bardzo wysoki odsetek prostytutech cierpi na dolegliwości psychiatryczne, ataki paniki, depresja, bezsenność, bulimia i inne, na dodatek procent tych kobiet popelniajacych samobójstwo jest 6 krotnie wyższy niż w normalnej populacji. Myśle ze tutaj możemy zakończyć nasza dyskusje. Dzielenie sie spisales i polecam sie na przyszłość.
                          • jesod Matka nie powinna dominować i ograniczać 03.12.12, 13:33
                            tygrys-bez-rys napisała:
                            > A jak sie dalej od nikogo nie moge dowdziec co z ta prostytucja.

                            Widocznie zadajesz mało konkretne pytania.
                            O co Tobie chodzi z tą prostytucją?

                            tygrys-bez-rys napisała:
                            > Czy sprzedarz kielbasy to to samo co dawanie dupy za kase czy nie?

                            Nie widzisz różnicy? Więc dlaczego zadajesz pytania o wartości i etykę.

                            tygrys-bez-rys napisała:
                            > Jaka jest uczonych kolegow ocenia moralna dawania dupy za kase? To jest funduam
                            > entalne pytanie o wartosci, o etyke.

                            By właściciwe ocenić należy mieć wszystkie informacje w sprawie oraz starać się zachować obiektywizm połączony ze zrozumieniem sytuacji. A każda sytuacja jest inna, choć wiele jest podobnych to nigdy nie ma indentycznych.
                            Nasza ocena bywa zbliżona do subiektywnej, ponieważ bardzo często zależy od systemu wartości, który my wyznajemy - od naszych norm etycznych, a one z kolei są bardzo indywidualne i zależą od wielu czynników, które nas kształtowały.

                            Dawanie dupy za kasę to nie jest kwestia tylko ocen moralnych.
                            Zdecydowanie bardziej odnosi się do wolności osobistych, własnych norm i przekonań, możliwości wyboru i decydowania o swoim życiu.
                            • tygrys-bez-rys Kazdy ma taka matke na jaka se zasluzyl 07.12.12, 08:36
                              Zrozumienie wymaga cierpliwosci i słuchania, to nie nowosc. Masz racje acan, pewnie zle pytam, tylko za chiny ludowe nie moge dojsc, ktorego slowa interlokutor nie pojal. Pytam naszego Marka Koniarka, ze jak uwaza doopy dawanie za kase za zajecie jak kazde inny, to czy by poslal zone na miasto. A on mi na to ani me ani be ani kukuryku.
                              Postaram sie wyjasnic o co mi chodzi z "Ta prostytucja". Chce ustalic czy mamy wspolny poglada na to czy prostytucja jako taka jest etyczna. Uzgodnilismy mam nadzieję ze Stręczycielstwo jest Absolutnie Nieetyczne. Dlatego polskie prawo jest dobre zakazujac streczycielstaw, a juz tym bardziej nie stawia obywatela w w roli alfonsa w kapeluszu z piorem. Argument na to ze legalizacja usuwa patalogie zwaizna z prostyucja tez chyba nam sie udalo stanowczo, na podstawie zapodanych badan odrzucić. No to co?
                              A to ze prawo które, mozna w praktyce egzekwowac, oparte jest na normie etyczna, ktora wiekszosc spoleczenstwa popiera i akceptuje, inaczej produkujemy sytuacj prohibicji amerykanskiej z poczatku poprzedniego wieku. Kilejnym pryzkladem jest korupcja w polskiej polityce i biznesie, żadne rozpozadzenia i działania dzejmsa baka nie poradzą nic, kiedy obywatel przymyka oka jak sąsiad bierze, albo i sam bierze. Bo raka tradycja i taka norma.
                              Dodatkowo, zakaz kupczenia własnym cialem wydaje mi sie nie etyczny dlatego, ze ogranicza wolnosc danej jednostki, co wyrzadza wielkie szkody moralne niż prostytucja, i wydaje sie byc prawem rownie glupim jak zakaz samobojstwa, walenie konia, czy nakaz mycia zebow. Jednakze mozna sobie wyobrazic sytuacje w kraju socjalizmu totalitarnego, jaki panuje we wszystkich krajach europy, w ktorej zakazuje sie prostytucji, lub stosuje sie monopol panstwa na kotrole tego procederu ze wzgledu na to ze kraj posiada obowiazkowy system ubezpieczenia zdrowowtnego w ktorym kazdy ma teoretycznie rowny dostep do leczenia, za rowna skladke, bez znacznia jak wielkie ryzyko ponosi, osoba trudniaca sie prostytucja musiala by byc poddawan specjalnej kotroli zeby nie zarazala spoleczenstwa STDs podobnie jak panstwo kotroluje kierowcow czy nie jezdza po pijaku, albo czy pilot nie przypala trawy w locie transatlantyckim.
    • spinka1_0 Re: szukają u prostytutek - uczuć??? 23.10.12, 12:02
      Jeśli nie mają z kim porozmawiać, to szukają ich u prostytutek. Niektóre z nich są naprawdę dobrymi pocieszycielkami i słuchaczami.
      _________________
      Zapraszam na dobrą stronę: www.redu.pl/cycki/
    • czerepa0 Re: szukają u prostytutek - uczuć??? 05.11.12, 12:43
      no tak czesto bywa ze to faceci wlasnie samotni chca pogadac poczuć ze maja kogoś
    • sajminia Re: szukają u prostytutek - uczuć??? 07.11.12, 11:11
      Żeby zakochać się w prostytutce, no nawet w pojęciu mniej szerokim, zakochać się w seksie przez nią oferowanym, to trzeba być mocno sfokusowanym na własne potrzeby. Ktoś kto szuka partnerstwa u prostytutki tego nie znajdzie. Ktoś kto szuka tajemnicy też się nie doczeka. Wszystko jasne, usługa opłacona, życzenia przekazane. Wszystkie jęki prostytutki są starannie wyuczone, to dla niej praca i pewnie często zerka na zegar kiedy się ta godzina skończy i będzie można zacząć robić coś co lubi.
      • strach.na.wroble e tam... 07.11.12, 12:03
        Oj tam, gadanie. Jak jej się trafi ładny, wysportowany pan, który w dodatku przyjemnie pachnie i nie jest niegrzeczny, to i jęki potrafią być prawdziwe i orgazmy nieudawane.
        • tygrys-bez-rys Strach ma wielke oczy ... 07.11.12, 13:05
          ... szczegolnie jak mu kto co w dupe cisnie. Strachu Dobrodzieju, pelno tu falszywych prorokow-pedeofili i tem podobnych baranow w lisiej skorze. Powiedz mi proszcze koteczku kochaneczku, skad wiesz? jak na to wpadles? gdzie odkryles? gdzie wyprobowals? Ja z serca pytam, jak mam ci wierzec? Twoje odkrycie stawia sprawe w calkim nowym swietle!
          Czekam niecierpliwie
          TBR
          PS
          Byl tu takie jeden co pisal ze wystarczy 3 razy w tygodniu napierdalac na silke i juz ... choc nie wiem jak sie to ma exstazy cor korynty.
        • gomory Re: e tam... 07.11.12, 14:21
          > Oj tam, gadanie. Jak jej się trafi ładny, wysportowany pan, który w dodatku przyjemnie pachnie i nie jest niegrzeczny, to i jęki potrafią być prawdziwe i orgazmy nieudawane.

          Niewatpliwie i prostytutce bywa w lozku wesolo. Abstrahujac nawet od orgazmow. Tylko, ze nie ma co sie ludzic. Na 15 klientow dziennie, moze z jeden na tydzien zapadnie milo w pamiec. Ale pewnie z 10 dziennie rosci sobie do tego miana pretensje ;).
    • yayami Re: szukają u prostytutek - uczuć??? 16.12.12, 23:23
      długo mnie nie było, a urquhart ten sam - potrafi wywołać dyskusję.

      nie rozumiem zdziwienia: przecież człowiek (zakładając, że męska szowinistyczna to też człowiek), szuka tego, czego mu najbardziej zbywa. a jak zbywa seksu, to przecież nie jest przyczyna tylko skutek. jeśli żona nie daje, to znaczy, że również nie słucha, nie podziwia, nie szanuje itp... a to przecież budulce męskości, right?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja