kolejny fikcyjny wątek

03.11.12, 16:37
I tych wszystkich fikcyjnych wątków o mężach żłopiących piwsko i oglądających się za cycatymi blondynkami po solarium:) bądźmy okrutni dla siebie do końca, widzieliście tą fajową reklamęęę:) ?bardzo w temacie:)

www.youtube.com/watch?v=8VXXRI46R70
    • urquhart Re: kolejny fikcyjny wątek 03.11.12, 16:55
      "Najbardziej podniecający facet" niezłe he, he !

      no a co powiesz na taką wojnę płci?
      www.youtube.com/watch?v=kY7V4zHfO1w
    • strach.na.wroble Re: kolejny fikcyjny wątek 03.11.12, 22:23
      that.bitch.is.sick napisała:

      > bądźmy okrutni dla siebie do końca

      Ale dlaczego okrutni ? Uważasz, że pośród mężczyzn siedzących w temacie "braku seksu w małżeństwie" nie ma podobnie zbudowanych do tego pana z reklamy ? (mam na myśli tą wersję muskularną rzecz jasna) ?
      • urquhart mięśnie jako symbol władzy 04.11.12, 09:41
        No masz, ciekawe ile jest koksów?
        www.youtube.com/watch?v=vmRyDLbN5TQ
        Mięśnie , siła fizyczna, to psychologiczny symbol posiadania władzy nad kobietami i innymi mężczyznami. Iluzoryczny dziś, ale dalej działający na wyobraźnię, szczególnie dla tych którzy tej władzy i umiejętności nie mają.
        Reklama z panem pod pantoflem (zachowanie reszty rodziny) który z odkurzaczem wydaje się gigantycznie umięśniony jest podwójnie przewrotna zapada w pamięć i dlatego jest udana z punktu widzenia jej twórców i zleceniodawców.
        • strach.na.wroble Re: mięśnie jako symbol władzy 04.11.12, 22:29
          Dlaczego koksów ? Przecież napakować można się i bez koksu. Może nie aż tak, ale jednak.
          Tylko pytanie - co to daje, przynajmniej w sprawach damsko-męskich.
          Imo niewiele, opieram się na obserwacji.
          • kag73 Re: mięśnie jako symbol władzy 04.11.12, 22:58
            No nie wiem, jestem kobieta i bardzo lubie umiesnionych facetow bez miesnia piwnego przede wszystkim!
          • gomory Re: mięśnie jako symbol władzy 04.11.12, 23:05
            > Tylko pytanie - co to daje, przynajmniej w sprawach damsko-męskich
            > Imo niewiele, opieram się na obserwacji.

            Moim zdaniem wrecz przeciwnie. Statystycznie rzecz ujmujac kark ma wieksze szanse na wtykanie, a to dla tego i owego moze byc sporo warte.
            Laski sa chetniejsze do szybkich numerkow z wysokimi, muskularnymi mezczyznami. W dobie komputerow, globalnej makroekonomii, gield brzmi jak atawizm, ale coz...
            Bankowe elegantki, zdredziale plastyczki czy KULowe pinglary beda mialy mega smiecha z napakowanego czarnucha ze zlotym kajdanem na szyi. Ale kazda w pewnych okolicznosciach, ot tak dla testu moglaby sprobowac "jak to jest" z takim. Klasyczny kitkowy informatyk w wersji "-5 dioptrii i flanelowy lachman" nigdy nie wzbudzi seksualnej ciekawosci sama swoja fizjonomia. Musi mocniej poczarowac :).
            Oczywiscie, stary kapec bedacy preziem Playboya czy Biedronki moze do smierci oblapiac rozkladowkowe laski mlodsze od swojej corki. Ale tronow w megakorporacjach jest mniej niz laweczek na pakerniach, wiec ja bym tej drogi do kobiecych majtek nikomu nie odradzal.
            Rozne elementy na rozmaite kobiety dzialaja. By jakas posiasc jednym starczy otworzyc usta, innym serce, portfel a innym rozpiac rozporek i pokazac co sie nosi w spodniach.
            • kag73 Re: mięśnie jako symbol władzy 04.11.12, 23:13
              Mysle, ze to dosc stereotypowe myslenie, ze napakowani to tylko prostacy i ze intelektualistki czy pseudo intelektualistki umiesnionych nie lubia. Prawda jest taka, ze tylu tych umiesnionych niestety nie ma a ze kobiety kochaja mezczyzn za caloksztalt, przynajmniej niektore kobiety, to biora i tych brzuchatych. Maja jakis wybor?
              • gomory Re: mięśnie jako symbol władzy 04.11.12, 23:47
                To bylo okrutne :-/.

                Ale zawodowi podrywacze przekonuja, ze wystarczy do faceta w lustrze szczerze powiedziec "jestes Jamesem Bondem", by zarywac z sukcesem do najgoretszych lasek.
                Wiec moze tylko paskudne baby sa tak malostkowe ;).
                • strach.na.wroble Re: mięśnie jako symbol władzy 05.11.12, 00:41
                  gomory napisał:

                  > To bylo okrutne :-/.

                  Nie kumam co wy z tym okrucieństwem ?
                  Przecież to wcale nie jest okrutne.
                  Po mojemu to brzmi bardzo dobrze dla facetów, bo przecież mieć szczupłe, wysportowane i umięśnione ciało to jest najprostsza rzecz na świecie. Regularnie ćwiczysz, zwracasz uwagę na to co żresz, wysypiasz się - robisz to przez parę lat i gotowe. Nie ma lipy ;)
                  Jaka tu filozofia, gdzie okrucieństwo ? Proste jak drut i wykonalne dla każdego.
                  Okrutne to jakbyś usłyszał - poniżej nowego lexa i fotela prezesa nie schodzę :)
                  • gomory Re: mięśnie jako symbol władzy 05.11.12, 10:51
                    > - robisz to przez parę lat i gotowe. Nie ma lipy ;)

                    No nie... To jednak lipa... Skoro trzeba czekac pare lat, zeby najzwyczajniej w swiecie poruchac, to padaka okrutna.
                    Najbardziej poszkodowany "niebzykacz" na forum ujawnil sie bodajze z rokiem abstynencji seksualnej.
                    Geeeeezzzz, gdy mowili o samozaparciu koniecznym by zostac noszacym dwa niewidzialne telewizory pod pachami, to nie sadzilem, ze chodzi o samozaparcie w celibacie :].
                  • that.bitch.is.sick Re: mięśnie jako symbol władzy 05.11.12, 12:51
                    strach.na.wroble napisał(a):


                    >
                    > Nie kumam co wy z tym okrucieństwem ?
                    > Przecież to wcale nie jest okrutne.
                    > Po mojemu to brzmi bardzo dobrze dla facetów, bo przecież mieć szczupłe, wyspor
                    > towane i umięśnione ciało to jest najprostsza rzecz na świecie. Regularnie ćwic
                    > zysz, zwracasz uwagę na to co żresz, wysypiasz się - robisz to przez parę lat i
                    > gotowe. Nie ma lipy ;)
                    > Jaka tu filozofia, gdzie okrucieństwo ? Proste jak drut i wykonalne dla każdego
                    > .
                    > Okrutne to jakbyś usłyszał - poniżej nowego lexa i fotela prezesa nie schodzę :
                    > )

                    jak jesteś kurduplem i do tego o sylwetce ektomorfika, to nic ci nie pomoże, możesz sobie racjonalizować że kobiety lecą na prezesów - powodzenia.
                    • abrigado Re: mięśnie jako symbol władzy 05.11.12, 14:21

                      kobiety lecą na kurdupli ektomorfików jesli zajmują fotel prezesa.

                      miałem sporo do czynienia z takimi prezesami i widziałem równeiz babki przebierajace nogami żeby mieć z takim "blizszy" kontakt.
                      zabawne, ze kobiety takiemu nawet wzrostu dodają jak ma pozycję.

                      w ogóle jak facet trafi w kobiece guziczki swoim zachowaniem to nagle ona nie dostrzega jego wad fizycznych i psychicznych

                      kiedyś już o tym pisałem- niezawodnym papierkiem lakmusowym do stwierdzenia, czy facet kręci kobietę jest idealizowanie przez nią ciała meżczyzny. Jeśli to się kończy czas szukać czegoś innego






                      • hello-kitty2 Re: mięśnie jako symbol władzy 05.11.12, 14:34
                        abrigado napisał:

                        > kiedyś już o tym pisałem- niezawodnym papierkiem lakmusowym do stwierdzenia, c
                        > zy facet kręci kobietę jest idealizowanie przez nią ciała meżczyzny. Jeśli to s
                        > ię kończy czas szukać czegoś innego

                        Gorzej jak tego nigdy nie bylo. Choc paradoklalnie to moze byc plus. Ja zawsze jak sie umawiam na randke z facetem z internetu to boje sie czy przebije go uroda, ide niepewnym krokiem, podchodze, jest, usmiecha sie, widze go i juz 'jestem w domciu'. Jedno spojrzenie i wiem kto tu komu bedzie jadl z reki :) Tego wieczoru, bo pozniej to tego jeszcze nie wiadomo.
                      • that.bitch.is.sick Re: mięśnie jako symbol władzy 05.11.12, 14:44
                        abrigado napisał:

                        >
                        > kobiety lecą na kurdupli ektomorfików jesli zajmują fotel prezesa.
                        >

                        Ale nie lecą na seks z tym kurduplem:) tylko na inne dobra:). Kiepski coś dzisiaj pomyślunek.
                        • that.bitch.is.sick Re: mięśnie jako symbol władzy 05.11.12, 14:47
                          i dlatego kurdupel zawsze będzie przeżywał dramat egzystencjalny. nawet jak jest bogaty. bo wie, że ona nigdy nie będzie szczerze szczytowała:)
                          • hello-kitty2 Re: mięśnie jako symbol władzy 05.11.12, 15:22
                            that.bitch.is.sick napisała:

                            > i dlatego kurdupel zawsze będzie przeżywał dramat egzystencjalny. nawet jak jes
                            > t bogaty. bo wie, że ona nigdy nie będzie szczerze szczytowała:)

                            Odnosnie "szczerego szczytowania" to ja np. robie tak: jak sie zbliza randka ze sniadniem to iles tam razy z rzedu, pare dni wczesniej masturbuje sie wykrzykujac podczas orgazmu jego imie, tak, zeby mi sie utwalilo, zeby potem, na zywo to wiarygodnie wyszlo, ze on to ten THE ONE and ONLY :)
                            • that.bitch.is.sick Re: mięśnie jako symbol władzy 05.11.12, 15:32
                              hello-kitty2 napisała:


                              > Odnosnie "szczerego szczytowania" to ja np. robie tak: jak sie zbliza randka ze
                              > sniadniem to iles tam razy z rzedu, pare dni wczesniej masturbuje sie wykrzyku
                              > jac podczas orgazmu jego imie, tak, zeby mi sie utwalilo, zeby potem, na zywo t
                              > o wiarygodnie wyszlo, ze on to ten THE ONE and ONLY :)

                              Ale jak wykrzykuję swoje imię to wychodzi o wiele wiarygodniej:)
                              • abrigado Re: mięśnie jako symbol władzy 05.11.12, 15:42
                                Ewa ;P przestań dyskutować na forum sama ze sobą- po co żyć w konflikcie wewnętrznym?
                                • strach.na.wroble Re: mięśnie jako symbol władzy 05.11.12, 15:56
                                  Nie no chwila, Piotruś, nie zdradzamy przecież naszych fałszywych prawdziwych imion przed milionami radiosłuchaczy ? Zgódźmy się przynajmniej co do tego, ok ?
                                  • abrigado Re: mięśnie jako symbol władzy 05.11.12, 16:00
                                    Ty też jesteś Ewa?
                                  • aandzia43 Re: mięśnie jako symbol władzy 05.11.12, 16:20

                                    > Nie no chwila, Piotruś, nie zdradzamy przecież naszych fałszywych prawdziwych i
                                    > mion przed milionami radiosłuchaczy ? Zgódźmy się przynajmniej co do tego, ok ?

                                    Oczywiście, że nie zdradzamy. Chyba, że jesteśmy wrednymi skurczybykami czerpiącymi wielką frajdę z przekraczania granic zwykłej przyzwoitości.
                                    • abrigado Re: mięśnie jako symbol władzy 05.11.12, 16:45
                                      ...i kurduplami

                                      nmam metr wzrostu, więć sami rozumiecie, ciezki los usprawiedliwai moje wady charakteru ;P

                                      a i mam małego ;)
                                • that.bitch.is.sick Re: mięśnie jako symbol władzy 05.11.12, 16:07
                                  abrigado napisał:

                                  > Ewa ;P przestań dyskutować na forum sama ze sobą- po co żyć w konflikcie wewnęt
                                  > rznym?

                                  wiesz że wielbiciele teorii spiskowych to kurduple o niskiej inteligencji?
                                  • hello-kitty2 Re: mięśnie jako symbol władzy 05.11.12, 16:33
                                    abrigado napisał:
                                    >
                                    > Ewa ;P przestań dyskutować na forum sama ze sobą- po co żyć w konflikcie
                                    > wewnętrznym?

                                    Abrigado
                                    "To nie ja jestem Ewa
                                    Jestem tu zeby kochac mnie
                                    Nie dodoawaj mi win
                                    To nie ja"

                                    www.youtube.com/watch?v=PL5rmmpiHp8
                                  • abrigado Re: mięśnie jako symbol władzy 05.11.12, 16:49
                                    no way? nie wiedziałem, to pewnie ze względu na moją niewielką inteligencję i wzrost siedzacego psa ( przeszkadza w sieganiu na wyższe półki w empiku)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja