Kobiety POMOCY

05.11.12, 11:48
Witam. Proszę o POMOC zwłaszcza kobiety.
To nie jest prowokacja , nie jestem żadnym trolem.
Potrzebuje pomocy i dobrych rad, a nie mogę zwrócić się do znajomych, bo sie zwyczajnie wstydzę i udaję, że jest wszystko ok, a przyjaciele uważają, że jesteśmy wspaniałym małżeństwem.
Mam 37 lat i już 15 lat stażu małżeńskiego. Taka miłość młodzieńcza , która rozkwitła i juz w czasie studiów był ślub.
Mamy 12 letnią córcię. Tworzymy fajną rodzinę, zawsze razem, wakacje , kąpieliska ,ZOO, parki dino itp, rowery , spacery, gry i zabawy, mała od zawsze rozkochana w tatusiku-wariacie, wesoło, super paczka, mamy o czym pogadać , idylla.
Znajomi i rodzina z obu stron widzą że kochajaca się zgrana z nas ekipa, takie jest też zdanie żony, że jestem super ojciec i mąż.
Nie wychodze z kolegami, nie piję, sporo w domu gotuję, pomagam ,sprzątam (raczej ogarniam) od małego dużo pomagałem przy dziecku. Pracuję , kokosów nie ma, ale nie jest żle, były czasami problemy, ale myślę że nawet nasz związek scementowały.
Czasem wychodzę na piłkę z kolegami na chalę, ale na ogół dziewczyny chętnie ze mną chodzą i kibicują.
Ja pomagam żonie jak mogę (jedynie nie umiem prać) , ona o mnie dba od ust by sobie odjęła i mi oddała. Zdawać się może "miłość wkoło".
Idylla ?- NIE!
Seksu jak na lekarstwo, a od 13 sierpnia 2012 ani razu!!!!!
Zaczęło się tak. Pierwsz miesięce przed i trzy lata po ślubie, praktycznie codziennie , a czasem po kilka razy , wiadomo młodość:). Pierwsze miesiące ciąży to wręcz szaleństwo. Od porodu, jak nożem uciął. Wiadomo trzeba poczekać na zagojenie ran , również tych psychicznych, ok czekałem, wpierałem , czas mijał, jak czasem wyżebrałem to dostałem, jak nie, to ze strony żony inicjatywy od 12 lat nie było ani razu.
Były okresy że było kilka razy w tygodniu (2-5) potem 3-4 tyg. Nic. Potem znowu po skamlaniu raz czy dwa , czasem na leniucha ( przyjemność średnia). Czasem lepsze okresy kilkunastodniowe , ale czasem dwa miesiace nic.
Siedziała w domu z małą nie pracowała brakowało jej kontaku z ludźmi wpadła trochę w apatię (tak myślałem bo mówiła że chciałaby iść między ludzi). Od około 4 lat pracuje, ba to znowu jest przemeczona , padnięta i nie ma przyjemności i ochoty, zaznaczam , że cały czas pomagam w domu i wiecej gotuje ja , jak wraca w domu ogarniete i obiad czeka( ja pracuję na 12 co drugi dzień).
Rozmawiałem, tłumaczyłem moje potrzeby, prosiłem , ona rozumie że cierpię że mnie bolą pewne części ciała, ale nic z tym zrobić nie chce, namawiałem żebyśmy poszli do poradni , NIE pójdzie i koniec.
Ten rok najgorszy, styczeń i luty nic, 2-3 razy w marcu , potem długo nic , coś w maju , czerwiec, lipiec zero, 4-5 rtazy na pocz sierpnia i do tej pory nic . Tak więc w 10 miesięcy 2012 raptem kilka-może naście razy.
Dodam że nie pomoże mi nawet jakoś , powiedzmy ręką , bo nie ma ochoty, jedyny kontakt w łużku to to że udo na mnie kładzie do spania co jeszcze powiększa moje cierpienie( wyposzczony facet i ciepłe pachnące kobiece ciało).
Za dużo się rozpisałem , jeżeli znajdą się chętni do porad, i będą jakieś pytania do bedę doprecyzowywał moją historię.
Prosze poradźcie mi coś niecoś. Nprawdę to dla mnie ważne.
    • system_nagrody Re: Kobiety POMOCY 05.11.12, 12:02
      Teraz trzeba by było wysłuchać wersji drugiej strony. Na przykład czy ona ma pociąg do innych facetów a tylko do Ciebie nie: pl.wikipedia.org/wiki/Efekt_Coolidge%27a
      • facetz75 Re: Kobiety POMOCY 05.11.12, 12:19
        Dzieki za odzew.
        Wnioskuję z zachowania, że nie interesują ją inni faceci , widzę że jestem jej bliski tylko zaczynam myśleć że jako przejaciel, brat? może to przyzwyczajenie nie miłość braterska (pociągu brak). Ona twierdzi że ja pociągam (tylko potrzeby ma mniejsze ) jak jest seks to mówi, że jest jej przyjemnie, że się sprawdzam i że lubi ze mną seks. Oczywiscie, że mam watpilwości ,podejrzenia (piosenka - nie wierz nigdy kobiecie) bo jak ich nie mieć . Jeżeli sie kocha to potrzeba fizycznej cielesnej bliskości jest bardzo duża, ja cieszę sie kazdym cm jej ciała chłone go i pragnę , nie jestem już nastolatkiem co tylko bierze, mam satysfakcję gdy kobiecie jest wspaniale i pragnę tych chwil wspólnego uniesienia. Masz racje że powinny sie pojawić podejrzenia i sie pojawiaja bo juz nie wiem jak to inaczej wytłumaczyć. Dlatego napisałem tutaj może ktoś mi coś poradzi (zwłaszcza kobiety boi faceci nie zawsze rozumieja złozoność kobiecej natury nawet gdy już mają na karku dziesiąt lat)
        • kag73 Re: Kobiety POMOCY 05.11.12, 12:26
          Moze jej sie cos pozmienialo z hormonami po ciazy. Moze bierze pigulke antykoncepcyjna i dlatego spadlo jej libido.
          • facetz75 Re: Kobiety POMOCY 05.11.12, 12:35
            brała trochę tabletki hormonalne ale juz minęło 4 lata teraz nic nie bierze, nie chce iść do seksuologa , psychologa, do poradni małż. od razu ucina rozmowę nie ma dla niej problemu, wie że cierpię mówi że rozumie i nic z tym zrobić nie zamierza bo nie ma potrzeby. Czasem sugeruję że są różne sposoby podniesienia libido nawet nie chce spróbować ani o tym rozmawiać
            • kag73 Re: Kobiety POMOCY 05.11.12, 12:42
              To tak jest, ze syty glodnego nie zrozumie. Ona nie zdaje sobie sprawy z tego co Ty czujesz albo jak sie czujesz, bo zuplenie nie ma potrzeby czestego seksu. Musialaby zrozumiec powagage sytuacji moze nawet realne niebezpieczenstwo rozpadu malzenstwa, zeby wreszcie zaczela cos robic.
            • facetz75 Re: Kobiety POMOCY 05.11.12, 12:44
              Czasem myślę że może dobry jestem na męża-opiekuna dziecko jest geny przekazane i teraz potrzebny jestem tylko do ochrony ogniska i młodych, sam już nie wiem jestem sflustrowany, zrozpaczony, rozdrazniony chyba też niepewny swojej "jakości"
        • system_nagrody Re: Kobiety POMOCY 05.11.12, 12:44
          "Jeżeli sie kocha to potrzeba fizycznej cielesnej bliskości jest bardzo duża".

          Niestety to chyba nie jest prawda. Zwłaszcza jeśli to biologiczne zakochanie zmienia się po latach w braterską miłość. Też piękną, ale z celibatem.
    • that.bitch.is.sick Re: Kobiety POMOCY 05.11.12, 12:42
      Jak wyglądasz?
      • facetz75 Re: Kobiety POMOCY 05.11.12, 12:50
        176 cm ciemny blad bardziej szatyn , masywnej budowy ciała , grubej kości szeroki w barach, w miarę wysportowany (piłka nożna , biegam 6km co 2-3 dni) ale nie koksu- pakier łysiny znaczącej nie ma , trochę tłuszczyku by się znalazło (37 lat) ale akurat żona nie lubi szkieletorów, nie chcę sie przechwalać ale raczej podobam sie kobietom to zresztą żona potwierdza i nawet jest zazdrosna
        • facetz75 Re: Kobiety POMOCY 05.11.12, 12:58
          Teraz spadam po córcię do szkoły potem podjadę po żone do pracy dziś już raczej nie wejdę jutro w pracy . piszcie pojutrze odczytam i poodpisuję dzięki za zainteresowanie. dziś na obiad barszczyk ukr bardzo lubi zupy:) mam imieniny SŁ. wczoraj spytała co bym chciał powiedziałem że po co mam mówić co bym chciał jak i tak tego nie dostanę , nie podjęła tematu. pozdrawiam narka
          • hello-kitty2 Re: Kobiety POMOCY 05.11.12, 13:27
            facetz75 napisał(a):

            > dziś na obiad barszczyk ukr bardzo lubi zupy:)

            'bardzo lubi zupy' :) aha no tak, wiesz jak ta pani mieszka z tata, to chyba nic dziwnego, ze taty sie nie posuwa. Dla mnie mezczyzna, ktory o barszczu ukrainskim mowi BARSZCZYK jest aseksualny, sorry.
            • marek.zak1 Re: Kobiety POMOCY 05.11.12, 13:59
              Przestań prosić o zupę i ...
              Jak ktoś prosi, to albo dostanie, albo nie.
              Twoja żona już jest szefowa stada, więc masz już przechlapane.
              • hello-kitty2 Re: Kobiety POMOCY 05.11.12, 14:01
                marek.zak1 napisał:

                > Przestań prosić o zupę i ...
                > Jak ktoś prosi, to albo dostanie, albo nie.
                > Twoja żona już jest szefowa stada, więc masz już przechlapane.

                Marek skup sie, gdzie on tam prosi o barszczyk? Hello?!
                • selfmademan "..bo barszczyku jest za dużo.." 05.11.12, 14:18
                  kiedyś był akcja "bo zupa była za słona"...

                  teraz jak widzę rozpoczynamy akcję "bo barszczyku było za dużo" - przy czym pod hasłem barszczyk należy rozumieć niemal wszystko co opisał wątkotwórca.
                  remedium na problem (bo problem niewątpliwie jest) - zdecydowanie ograniczyć wszelkiego rodzaju "barszczyki" - zarówno mentalne, jak i materialne.
                  tyle w temacie na teraz - bo temat na pewno się rozwinie, w końcu jesień mamy a to pora wzmożonej konsumpcji zupek wszelakich ;)
    • 3rd_sin Re: Kobiety POMOCY 05.11.12, 14:20
      Zgadzam się z Hello_Kitty...trochę to aseksualne...Kobiety lubią agresywnych seksualnie facetów..od których na kilometr czuć testosteron...gotując barszczyk i sprzątając nie wysyłasz sygnału o sobie, jako "samcu alfa"...Myślę, że sposobem (być może skutecznym) będzie to, że pokażesz żonie, że na seksie Ci nie zalezy, że radzisz sobie dobrze sam...Oprzyj jej się i poczekaj, aż sama będzie chciała...(aby to nastapiło szybko) musisz zaostrzyć jej apetyt na seks...I gdy ona już będzie miała ogromne parcie, TY będziesz zmęczony :) Nie daj się...i nie proś nigdy o seks (bo to już totalny sex killer) ;)
      • kag73 Re: Kobiety POMOCY 05.11.12, 14:37
        ...Kobiety lubią agresywnych seksualnie facetów..od których na kilometr czuć testosteron...gotując barszczyk i sprzątając nie wysyłasz sygnału o sobie, jako "samcu alfa"..

        Ja sie z tym nie zgadzam. Bozeee, dobrze gotujacy facet to dla mnie mioooodziio, mialby codziennie albo czesciej ;) A jak by jeszcze sprzatal, marzenie. Nijak ma sie to do jego testosteronu, tu to raczej musi wygladac, bo jak jest chuchro albo tluscioch a nie gotuje to i tak nie czyni go dla mnie "agresywnym seksualnie".
        Tutaj widze inny problem, zona z jakiegos powodu stracila ochote na seks, moze to hormony, moze znudzenie w lozku, moze spadek libido...zdarza sie. Zonie warto pokazac, ze ma w domu samca, na ktorego jak najbardziej polecialby niejedna kobieta i uswiadomic jej, ze moze go stracic. Zona musi zrozumiec, ze nie ma zagwaratowane, bo to maz i dlatego na zawsze.
        • 3rd_sin Re: Kobiety POMOCY 05.11.12, 14:48
          Owszem...gotujący facet jest sexy...sprzątający jeszcze bardziej...ale najbardziej sexy jest facet, który bez względu na to, ile "barszczyków" w ciagu dnia ugotuje...w nocy...pokazuje kobiecie, kto "rządzi"... ( a moze to dlatego, że sama uwielbiam dominujących, samczych facetów)...
          • kag73 Re: Kobiety POMOCY 05.11.12, 14:59
            Ano jedno nie ma sie nijak do drugiego, mozna gotowac barszcz a w nocy miec odlotowy seks Twoj wywod nie pasuje do tematu. U Ciebie Ty chcesz, zeby maz tak robil, bo on nie ma ochoty na seks a Ty owszem. Jak autor ma porzadzic w nocy w lozku, skoro on chce ale zona nie chce. Gwalcic ma ja regularnie?
            A ja tam za to sama lubie czasem dominowac takiego samczego faceta!
        • hello-kitty2 Re: Kobiety POMOCY 05.11.12, 15:03
          kag73 napisała:

          > Bozeee, dobrze gotujacy facet to dla mnie mioooodziio
          > , mialby codziennie albo czesciej ;) A jak by jeszcze sprzatal, marzenie.

          Kag mam nadzieje, ze wy nie zatrudniacie zadnych meskich pomocy domowych, tudziez ogrodnikow, czyscicieli basenow, mechanikow samochodowych, bo jeszcze bys sie im oddawala :) fajna jestes.

          Tu nie chodzi, ze on gotuje tylko o jego postawe. Podam przyklad. Mialam chlopaka, o ktorego matka bardzo 'dbala', nawet jak juz bylam jego zona to nadal 'dbala'. O taka akcja np. wochodzimy do jego domu rodzinnego, matka po uslyszeniu szczeku klucza w zamku zerwala sie w pokoju i biegnie, podkreslam biegnie do kuchni z okrzykiem na ustach: "JUZ PODGRZEWAM ZUPE"!

          " tu to raczej musi wygladac, bo jak jest chuchr
          > o albo tluscioch"

          Pisal, ze dba o siebie i dobrze wyglada.
          • kag73 Re: Kobiety POMOCY 05.11.12, 15:14
            Kitty, ja wiem, ze on przyzwoicie wyglada. probuje tylko uzyslowic tej pani, ze to nie niegotowanie czyni z samca agresywnego seksualnnie typa, kapujesz?

            Nie, nikogo nie zatrudniamy, poza tym mam seks w domu. Moj ex gotowal, potem jeszcze zmywal naczynia, raz w tygodniu mowil "chodz posprzatamy, bedzie przyzwoiciej, ja wszystko inne, ale wiesz, ze lazienki sprzatac nie lubie". Facet byl duzy, dobrze zbudowany, dobry w lozku, kochalam go, on za mna przepadal i co myslisz, ze stal sie aseksualny, bo gotowal i sprzatal? Nie ma takiej opcji!

            U autora watku jak najbardziej czas robi swoje. Moze on i jest dla zony atrakcyjny, ale po prostu siadlo jej libido. Trzeba by ja jakos podkrecic...moim zdaniem strach jest dobra motywacja. Zdaja sie byc calkiem udana para, ktorej na sobie zalezy. Zona raczej nie chcialaby go stracic, tylko musi sie dowiedziec, ze realnie to moze sie zdarzyc. On musi jej o tym powiedziec tak, zeby uwierzyla. Wtedy jest szansa, ze zacznie cos robic.

            • 3rd_sin Re: Kobiety POMOCY 05.11.12, 15:29
              @kag,

              źle mnie zrozumiałaś...Zdaję sobie sprawę, że gotowanie/sprzątanie nie czyni faceta aseksualnym...Ale akurat w przypadku autora wątku...cóż, sprawia wrażenie nadopiekuńczego...ogólnie odbieram go jako mało atrakcyjnego seksualnie...Bynajmniej nie dlatego, że gotuje dla żony barszczyk..ale żebranie o seks...i godzenie się na taki stan rzeczy jest mało pociągające...Być może jego żonę bardziej pobudzi...mąż, który "bierze"..nie pytając (?)...Polecam, aby przed pójściem spać ostentacyjnie się masturbował (aby tak własnie manifestował swoje potrzeby)..być może żona chętnie przejmie "pałeczkę" ;)
    • gomory Re: Kobiety POMOCY 05.11.12, 14:29
      > (jedynie nie umiem prać)

      Radzilbym popracowac nad tym by posiasc te sztuke.
      W Twojej sytuacji to moze okazac sie bardzo istotnym szczegolem.
      • beyon Re: Kobiety POMOCY 05.11.12, 14:48
        Nie ma na to recepty, nie kręcisz jej po prostu, bądz to typ kobiety która po 30-tce nie wpadał w amok seksualny i nic juz nie poradzisz. Rozmowa typu :"potrzebuje więcej seksu", nic nie da, ona obieca i nic z tego nie wyniknie hahahaha, takie czcze gadanie. Jesteście raczej jak sam pisałeś jak brat i siostra. Ja jako kobieta nie ide ze swoim mezem do łóżka z miłości tylko dlatego ze mnie to kręci i tu pies pogrzebany. Nie kręcisz jej i juz ;-(. A co z tym zrobisz to juz sprawa indywidualna , ja nie wiem co działa na Twoją żonę, pomyśl, rozniec ogień. Mnie na przykład kręci facet , który nie pyta tylko bierze, mocny zdecydowany , panujący do końca nad sytuacja ... oj dużo bym mogła , ale to nie ten wątek ;-)
        Jesli sie nie uda to albo pogodzi sie z tym co dobrze nie wróży , albo pa pa
        • kag73 Re: Kobiety POMOCY 05.11.12, 15:03
          Czyli facetz75 proste pytanie na poczatek: brales juz kiedys nie pytajac, "mocny, zdecydowany", panujacy do konca nad sytuacja"? Jezeli nie, to warto sprobowac, najwyzej skasujesz w morde. Coz masz do stracenia.
          • hello-kitty2 Re: Kobiety POMOCY 05.11.12, 15:12
            kag73 napisała:

            > Czyli facetz75 proste pytanie na poczatek: brales juz kiedys nie pytajac, "mocn
            > y, zdecydowany", panujacy do konca nad sytuacja"? Jezeli nie, to warto sprobowa
            > c, najwyzej skasujesz w morde. Coz masz do stracenia.

            Tak jest, jak kladzie ci to udo w lozku to ty wtedy ^#%@!^&(!&($(^)!$^!!!&
            Tym sposobem osiagniesz:
            1. bedziesz mial jak chcesz i ile chcesz
            2. nie bedzie cie juz wiecej udem denerwowac, jak zamierzasz sie wyspac do pracy :)
          • beyon Re: Kobiety POMOCY 05.11.12, 15:15
            hahahah, ja tego nie polecam, ja tylko pisze ze na mnie działa ;-), on pewnie dostanie w morde , choc kto to wie. Niestey zeby sie tak bawic trzeba rozumiec sie bez słów, powiem więcej dawno juz wszytsko przegadac a potem tylko brac ;-)
            • hello-kitty2 Re: Kobiety POMOCY 05.11.12, 15:51
              beyon napisała:

              > hahahah, ja tego nie polecam, ja tylko pisze ze na mnie działa ;-), on pewnie d
              > ostanie w morde , choc kto to wie. Niestey zeby sie tak bawic trzeba rozumiec s
              > ie bez słów, powiem więcej dawno juz wszytsko przegadac a potem tylko brac ;-)

              Czemu nie, dobrze piszesz.
              Sluchaj, ja jestem kobieta ale przysiegam jak mi jakas/jakis polozy udo na mnie w lozku to sie zagotuje szybciej niz woda w czajniku elektrycznym. Nie ma tak albo daje dupy albo nie wypieprza z udem. Tak to widze. Tyle, ze ja mam jakies zwyzki testosteronu do zagospodarowania, hehe
              • aandzia43 Re: Kobiety POMOCY 05.11.12, 16:12
                Sluchaj, ja jestem kobieta ale przysiegam jak mi jakas/jakis polozy udo na mnie
                > w lozku to sie zagotuje szybciej niz woda w czajniku elektrycznym. Nie ma tak
                > albo daje dupy albo nie wypieprza z udem. Tak to widze. Tyle, ze ja mam jakies
                > zwyzki testosteronu do zagospodarowania, hehe

                Kitty, ja się nawet nie podejrzewam o nadwyżki testosteronu, a pogoniłabym z łóżka misia, co by mnie udem przywalał a od seksu ze mną stronił. A co to ja, qurwa, jestem?! Przytulanka jakaś?!Termofor niech sobie taki aseksualny kupi i ludziom z potrzebami dupy nie zawraca.
      • that.bitch.is.sick Re: Kobiety POMOCY 05.11.12, 14:51
        gomory napisał:

        > > (jedynie nie umiem prać)
        >
        > Radzilbym popracowac nad tym by posiasc te sztuke.
        > W Twojej sytuacji to moze okazac sie bardzo istotnym szczegolem.

        Człowieku, dla mnie bez umiejętności aportowania fistaszków i podawania łapy, to nie jest mężczyzna;)
    • tygrys-bez-rys DUDE! SHe ... 05.11.12, 17:49
      She fucking' .... Hates YOU!

      www.youtube.com/watch?v=BYE4CVhVkhw
      she took all YOU ever had
      no sign of guilt
      NO feeling of bad, NO

      PS
      Skoncz qrwa z tym bieganiem :D jak chcesz dupczyc. Abi Ci wytumaczy o co kaman.
    • potwor_z_piccadilly Re: Kobiety POMOCY 05.11.12, 20:53
      Rady w rodzaju uporządkowania relacji w związku pod kątem, ty piękna, ja bestia, mogą mieć małą skuteczność, gdy w grze będzie cichcem plątał się jakiś czynnik zewnętrzny.
      Zatem ty, facetz75 rozglądnij się czy, ktoś nie bajeruje ci kobity.
      Kto to może być ? Każdy.
      Od listonosza począwszy, przez, jakiegoś pociotka, twojego kumpla, kumpla z jej pracy, najlepszego przyjaciela domu, a na księdzu wikarym skończywszy.
      Czuj duch bo demotywatory.pl/1461664/dziki-wonsz-grzesznik

      Pozdrawiam.
      • beyon Re: Kobiety POMOCY 05.11.12, 21:12
        No co ty od 12 lat sie ktoś koło niej miałby się kręcic ;-), bo z tego co autor wątku pisze trwa to od narodzin dziecka. Myślę , ze po prostu są takie kobiety, które nie ewaluowały i zgasiły z różnych przyczyn w sobie seksualnośc, no po prostu "coś poszło nie tak" I tu niestety trzeba pójśc na całośc, albo się z tym pogodzic, albo szokowac partnerkę. Najgorsze co moze byc to proszenie o seks, masakra.
        • potwor_z_piccadilly Re: Kobiety POMOCY 05.11.12, 21:45
          Może się kręci, a może już się nie kręci. Ale jeśli się kręcił, a już się nie kręci, to i tak mleko zostało rozlane, bo część uczuć tej żony do małżonka i jej słodyczy, poszła gdzieś fiuuuu. Albo są one nadal, tyle że gdzieś zabunkrowane w zakamarkach jej jestestwa.
          Co ty gościu, życia nie znasz. Nie wiesz że o ile w naturze farbowanego lisa na kilometr można rozpoznać, to u nas, ludzi, nie jest już to takie proste. No i mamy tych lisów, oj mamy.
          Pozdrawiam.
    • mgla_jedwabna Re: Kobiety POMOCY 05.11.12, 23:23
      Nie wiem, czy to nie jest tak, że od urodzenia dziecka zachowujesz się tak, jakbyś w niej widział mniej sexy kobietę, a więcej - matkę twojego dziecka. Czyli dbasz o nią w tym sensie, że barszczyk, kapcie i poduszka pod plecy, a ona potrzebowałaby trochę działań typowych dla "starającego się". Czyli stereotypowo to kwiaty, perfumy itd., pewnie sam jeszcze dopowiesz coś z czasów, gdy byliście parą bez zobowiązań.

      Spróbuj tą drogą, może coś drgnie. Nie chcę, byś odebrał to, co napiszę, jako przekaz "to przez ciebie, starasz się za mało". Nie twierdzę, że jest źle, ponieważ nie działasz, jak opisano wyżej. Ale może się poprawi, jak zadziałasz, a żona poczuje się młodą, atrakcyjną kobietą, a nie tylko mamuśką.

      Jak z jej wyglądem? Może np. przytyła albo zaniedbała fryzurę, pojawiły się pierwsze zmarszczki i - choć dla ciebie jest nadal atrakcyjna - nie czuje się taka we własnych oczach? Może trzeba zadziałać w tyk kierunku (dać jej odczuć, że jest piękna)?
    • mujer_bonita Re: Kobiety POMOCY 06.11.12, 00:24
      Zieeew... kiepska prowokacja - któremu z forumowych bywalców się nudzi?
      • potwor_z_piccadilly Re: Kobiety POMOCY 06.11.12, 22:30
        mujer_bonita napisała:

        > Zieeew... kiepska prowokacja - któremu z forumowych bywalców się nudzi?

        Kochana, to co opisuje ten facet, dziś można nazwać abecadłem małżeńskim (niestety).

        Abecadło z pieca spadło,
        o ziemię się hukło.
        Rozsypało się po kątach.
        Strasznie się potłukło.
        I - zgubiło kropeczkę
        H - złamało kładeczkę
        B - zbiło sobie brzuszki
        A - złamało nóżki
        O - jak balon pękło
        aż się P przelękło
        T - daszek zgubiło
        L - do U wskoczyło
        S - się wyprostowało
        R - prawą nogę złamało
        W - stanęło do góry dnem
        i udaje, że jest M

        Pozdrawiam.


    • urquhart to znów przemocowiec !!! 06.11.12, 22:50
      facetz75 napisał(a):
      > Nie wychodze z kolegami, nie piję, sporo w domu gotuję, pomagam ,sprzątam (racz
      > ej ogarniam) od małego dużo pomagałem przy dziecku. (...)
      > Ja pomagam żonie jak mogę (jedynie nie umiem prać) ,(...) Wiadomo trzeba poczekać na zago
      > jenie ran , również tych psychicznych, ok czekałem, wpierałem , czas mijał, jak
      > czasem wyżebrałem to dostałem, jak nie, to ze strony żony inicjatywy od 12 lat
      > nie było ani razu.
      > Były okresy że było kilka razy w tygodniu (2-5) potem 3-4 tyg. Nic. Potem znowu
      > po skamlaniu raz czy dwa , czasem na leniucha ( przyjemność średnia)(...)
      > Rozmawiałem, tłumaczyłem moje potrzeby, prosiłem , ona rozumie że cierpię że mn
      > ie bolą pewne części ciała, ale nic z tym zrobić nie chce, (...)

      No, na moje to najprawdziwszy podły facet przemocowiec pisze! Bezczelność! Rozpracowałem go! Wyczuwam na kilometr! I to czai się w nim przemoc NAJBARDZIEJ wredna wyrachowana bo przemoc względem siebie!
      A tak! A taką najtrudniej ukarać! A to przebiegły dziad! Do tego złodziej! Depresję i samobójstwo taki sobie obmyśli i OKRADA rodzinę! Bo ani pieniędzy z ubezpieczenia wtedy nie będzie ani alimentów! Szczyt wrednoty...
      • potwor_z_piccadilly Re: to znów przemocowiec !!! 06.11.12, 23:18
        urquhart napisał:

        > No, na moje to najprawdziwszy podły facet przemocowiec pisze! Bezczelność! Rozp
        > racowałem go!

        Czy autem jeździsz do pracy ?
        Jeśli tak, to uważaj, albo skorzystaj z komunikacji miejskiej.
        Rano też potrafią kazać dmuchać w balonik.

        Pozdrawiam.


      • hello-kitty2 Re: to znów przemocowiec !!! 06.11.12, 23:19
        urquhart napisał:

        > No, na moje to najprawdziwszy podły facet przemocowiec pisze! Bezczelność! Rozp
        > racowałem go! Wyczuwam na kilometr! I to czai się w nim przemoc NAJBARDZIEJ wre
        > dna wyrachowana bo przemoc względem siebie!
        > A tak! A taką najtrudniej ukarać! A to przebiegły dziad! Do tego złodziej! Depr
        > esję i samobójstwo taki sobie obmyśli i OKRADA rodzinę! Bo ani pieniędzy z ubez
        > pieczenia wtedy nie będzie ani alimentów! Szczyt wrednoty...

        hehe przyznaj Urqu zebys zupke ciepla zjadl i zazdroscisz, kurcze tez bym wrabala kielbaske na cieplo :) z cebulka, a u mnie to ani burakow czerwonych ani dobrej kielbasy nie ma, gotowac sie odechciewa, kunszt mi podupada, musze sie do Niemiec przejechac i kupic paszcieciku z tymi slodkimi owocami jak one sie nazywaja kupic. Kag w styczniu jestes wolniejsza? Pijemy cos - Dortmud, Duseldorf, Bonn, Koln, okolice?
        • kag73 Do kitty 07.11.12, 09:58
          Kitty, "wolniejsza" to ja jestem zawsze;) Wiesz, ze Cie lubie, ale w styczniu to mam zamiar w tropikach posiedziec a nie marznac w Europie. Poza tym juz w Niemczech nie mieszkam.
          • hello-kitty2 Re: Do kitty 07.11.12, 11:55
            kag73 napisała:

            > Kitty, "wolniejsza" to ja jestem zawsze;) Wiesz, ze Cie lubie, ale w styczniu t
            > o mam zamiar w tropikach posiedziec a nie marznac w Europie. Poza tym juz w Nie
            > mczech nie mieszkam.

            Spodziewalam sie tych tropikow ale ze opuscisz Duitsland to mnie zaskoczylas. Gdzie teraz jestes (jesli to nie tajemnica :)? Blizej czy dalej?
            • kag73 Re: Do kitty 07.11.12, 12:15
              Deutschland to ja opuscilam juz jakis czas temu, wrocilam na krotko i znow opuscilam.
              UK.
    • facetz75 Re: Kobiety POMOCY 07.11.12, 09:51
      Witam
      Dzieki za wszystkie posty, postaram się teraz odpowiedzieć na pytania i zarzuty.
      Zapewniam że to nie prowokacja , czytałem trochę to i inne temu podobne forum juz wcześniej i szukałem podobnych sytuacji, rad , coś tam nawet próbowałem w zwiazku ale jakoś nie przynosiło to efektów. Teraz zdecydowałem sie przedstawić swoją sytuację może konkretna rada dla mnie pomoże.
      1) Temat pantoflarza sie pojawia – wiem że mozna odnieść takie wrazenie, może nie do końca jasno sie wyraziłem. Usciślam: to nie tak że ja zasuwam a żona tylko dyryguje, w sumie uczciwie przyznaje że ona więcej zasuwa , ja staram się odciążyć. Gdy jeszcze nie pracowała to oczywiście jeszcze więcej robiła ale zawsze jak wracałem z pracy to zajmowałem sie małą, coś tam pomogłem , coś upichciłem, zwłaszcza na wolnym dniu. Jak poszła do pracy stało sie dla mnie oczywiste że dom jest wspólny i obowiązki trzeba przyjąc po równo. Zresztą od zawsze maam zasadę że nic sie facetowi nie stanie jak czasem gary zmyje czy coś upichci. Mam brata który nawet po obiedzie talerza do zlewu nie odstawi tylko przysłowiowe "podaj piwo kobieto" . Mnie nikt do niczego nie zmusza takie mam zasaedy i tyle. Zawsze dzieliliśmy razem troski radości i obowiazki i to nie tu mam prodlem.
      2) Z kumplami chodzę ( piłka , bieganie,) często chodzą dziewczyny ze mną, wspólny mecz w telewizji raz u jednego raz u drugiego , nie chodzę na tzw barowanie , to mnie nie pociaga , czasem piwko na Lidze Mistrzów ale gorzały zero ( postanowienie z młodości- ojciec nie miał nigdy czasy i "siły dla nas i matki- dlatego u mnie zero wódy i jak najwięcej z rodziną .
      • beyon Re: Kobiety POMOCY 07.11.12, 10:01
        No wszystko pięknie, ale co robisz zeby Twojej zonie sie chciało, tylko prosisz o sex ?, marudzisz ze dawno nie było?. Moze w tym temacie sie rozwiń, jak podkrecasz intymna sytuacje w domu , bo to co piszesz mnie jakos nie kręci
      • kag73 Re: Kobiety POMOCY 07.11.12, 10:10
        Facetz75, to sie nazywa zdrowe podejscie do zwiazku, dokladnie moja linia. Jestes wyemancypowanym facetem, takich wlasnie lubie.
        Hmm, wszystko wydaje sie sie funkcjonowac, ale co z seksem. Chyba za dlugo czekales i nie sprobowales wczesniej "drastyczniejszych" metod. Wiem jak to jest, czas leci, co jakis czas jednak seks jest itd.
        Mysle, ze nie obejdzie sie bez konkretniejszego przedstawienia sprawy.
        Musisz wtedy powiedziec o swoich potrzebach i o tym co sie stanie jezeli nic sie nie zmieni(ktos inny do seksu dla Ciebie, ewentualny rozpad malzenstwa), zeby zona stracila pewnosc, ze ma Cie na zawsze. Zapenij o milosci, ktora jednak nie wystarcza, i obiecaj, ze bedziesz wspieral jezeli ona zdecyduje sie cos zmienic: zbadac poziom hormonow, zaczac cos stosowac, nie wiem. Warto tez sie dowiedziec czego ona oczekuje w seksie czy moze czego jej brakuje.
        Kurde, oststnio mi cos maz czytal, ze jest jakis srodek na podniesienie kobiecego libido, ale zapomnialm co to bylo, jak przyjdzie to go zapytam i Ci napisze, moze uda ja sie naklaonic do wyprobowania.
        Naprawde mysle, ze czasem tak moze byc, ze siada libido i nie wazne, ze facet nadal jest atrakcyjny i kochany, po prostu nie ma sie ochoty na seks. U Twojej zony moze to byc problem z hormonami, bo w ciazy jednak byla chetna, przedtem tez. Piszesz, ze seksu bylo sporo i nie trzeba bylo zebrac.

    • facetz75 Re: Kobiety POMOCY 07.11.12, 10:04

      3) Seks- czy próbowałem siłą ? Tak na różne sposoby zaczołem delikatnie pobudzać głaskać masować co sie nawet jej podoba bo lubi wszekiego rodzaju drapania itp , robiło sie błogo ale D...upa nie i już, czasem byłem wręcz nachalny ale przecież nie zgwałcę, kończy sie przeważnie paroma gorzkimi słowami i Niemcami w domu przez kilka dni.
      4) Seks- to nie jest tak że ona jest królową śniegu , nie jak jest seks to powiem że jest zawsze zaj....
      m sie , nie ma tematu
      5) wie co lubie i spełnia moje różne zachcianki, ja zresztą terz staram sie ruszyć wyobraznią. Czasem jest hard czasem romantycznie , nie mam ja i myślę że ona też zastrzeżeń. Tyle tylko ze ja mogę codziennie a ona babrdzooooo rzadko , woli czułość przytulanie ( no i ma) a je nie mam :(
      6) Seks- radzicie nie proś sama przyjdzie . Lipa, myślicie że nie próbowałem, taaa , no to miałem 6 -8 tygodni celibatu, teraz terzsie zawziołem nie dędę dzidował o jałmuznę , no to mam zaraz bedzie trzy miesiace bez, nawet w imieniny mnie olała. Mysilę że to jej pasuje siedzi cicho ja nie marudzę nie dobieram się , nie ma tematu.
      • that.bitch.is.sick Re: Kobiety POMOCY 07.11.12, 10:11
        Nie chodzi o to co robisz, tylko w jaki sposób. Nie chodzi o to jak gotujesz i jak się dzielisz obowiązkami tylko czy się jej boisz i czy jesteś niezależny: nie jesteś! seksowna jest osoba niezależna, której zainteresowania nie jesteśmy pewni, w stanie sielanki trwać się nie da bo się ludzie stają jak dwa srające gołąbki.
        z Twoich wpisów wynika że jesteś na dodatek ciapowaty, nudny jak flaki, oddany rodzinie do wyrzygania i jak kwoka, obrzydliwie dobrotliwy, z banalnymi zainteresowaniami(mecz przed telewizorem, co to jest?), bez ikry i bojący się żony oraz mało stanowczy. Interesujący jak jajko bez soli.
        • kag73 Re: Kobiety POMOCY 07.11.12, 10:16
          No Cie przepraszam, zrozumilam, ze on sam tez chodzi grac w pilke.
          • that.bitch.is.sick Re: Kobiety POMOCY 07.11.12, 10:18
            kag73 napisała:

            > No Cie przepraszam, zrozumilam, ze on sam tez chodzi grac w pilke.

            A ja Twojego braku logiki nie rozumiem właściwie od zawsze.
            • kag73 Re: Kobiety POMOCY 07.11.12, 10:22
              Aha, to moze ja jestem inna.
              No przeciez napisla, ze gra mecze.
      • kag73 Re: Kobiety POMOCY 07.11.12, 10:13
        A macie jakas konkretna antykoncepcje? A moze ona boi sie ciazy?
        A probowales np. oralnie, zrobic jej minete i w ten sposob doprowadzic do orgazmu czy chcesz tylko penetracji? A moze ja boli przy penetracji albo ma suchosc pochwy, no nie wiem, tak wymyslam.
    • facetz75 Re: Kobiety POMOCY 07.11.12, 10:14
      Co robię? Zawsze staram sie aby ja zaspokoić i naprawdę ruszam łepetyną , jestem w takim wieku że największa rozkosz dla faceta ( przynajmiej u mnie – jak byłem młody to byłem bardzie samolubny) to sprawić dobrze kobiecie i staram sie jak mogę. Żeby nie popaść w rutryne to kombinuję ona zresztą też , Trochę akcesoria pomagają ale najważniejsza jest wyobrażnia i właśnie wydaje mi sie że tu nie ma problemu, zresztą ona zawsze była ze mną w tych sprawach szczera i jak coś nie wyszło zawsze był jasny komunikat i vce versa.
      A oczywiście podrzewanie atmosfery telefonami sms-ami też jest i w dzień sie zapowiada super a wieczorem mówi – w dzień miałam ochotę , wiem że ci obiecałam , naprawdę chciałam , ale teraz jakoś nie , przytulimy sie co?(czasem zaproponuje robutki reczne, ale czasem)
      • kag73 Re: Kobiety POMOCY 07.11.12, 10:21
        To proponuje zmienic strategie.
        W sobote dzieciaka do babci a Wy do lozka, po poludniu, tak, albo w niedziele i tyle, wtedy nie bedzie zmeczona.
        Albo mloda na weekend do dziadkow i wtedy macie rano, wiem trudno troche z 12 latka o spontanicznosc, ale do kina ja chociaz wyslac albo co i wtedy szybko skorzystac z popoludnia w weekend.
        Wiem troche o czym mowa, mialam taki czas, ze po poludniu planowalam co wszystko zrobie z mezem jak wroci do domu a potem wieczorem po clamy dniu, dziecko w lozku, ksiazki/komputery/telewizor padalam i wieczorem jednak nie bylo nic.
        O ktorej 12 latka chodzi spac? Mozena sie umowic, ze zaraz po niej, bierzecie po lampce wina i idziecie do lozka, moze cos z tego wyjdzie.
      • facetz75 Re: Kobiety POMOCY 07.11.12, 10:26
        kag lizać to ja mogę od rana do wieczora:) otworki były wszystkie(jej) :) teraz dajemy w gumkach nie che brać chemi bo troche na serce jej szkodziła

        do koleżanki powyżej nie opisuję tu swoich zainteresowań bo to nie jest wątek o tym chciałem tylko naszkicować a nie sie przechwalać albo wybielać, ale ok
        jaesem mundurowym ( ale nie wojsko i policja) , uprawiałem od zawsze wiele dyscyplin sportu , jestem po technikum samochodowym , studia historia w wielu dziedzinach jestem dla żony i córki autorytetem, czytam Łysiaka , Sapkowskiego, Piekarę , Ludluma , Kinga , kocham dobre kino , wyprawy w góry i na jeziora, żona morze, co jeszcze bo to nie o tym wątek jest
        • kag73 Re: Kobiety POMOCY 07.11.12, 10:33
          Typuje, ze zonie siadlo libido. Jednak moze by troche podkrecilo czy pomoglo gdyby tak wspomniec o jakiejsc kolezance z pracy, ktora podobno(tak mowia) koledzy na Ciebie leci itd.
          Tak wspomniec mimochodem i bez emocji, albo co milego powiedziala pani w sklepie albo cos takiego, zeby zona sobie troche przypomniala, ze ma w domu niezlego samca a konkurencja nie spi. Moze to cos pomoze. Wiesz "za mundurem panny sznurem".
          A moze zona wybralaby sie z Toba na silownie, troche wysilku fizycznego na podniesienie wydolnosci i energii seksualnej.
          Zgadujemy sobie, bo nie znamy przyczyny.
        • facetz75 Re: Kobiety POMOCY 07.11.12, 10:33
          muszę lecieć do warsztatu z autem, potem nanockę jutro ok 11 wejdę piszcie radźcie i pytajcie. A jeszcze jedno tak ostrzej to już przedstawiałem swoje racje , nawet napomknąłem że nie wytrzymam tak dłużej i może to doprowadzić do rozpadu, du..py nie urwało. Myslę też że może zdaje sobie sprawę że corka że kredyty mnie wiążą? Bo to że jestem wmiare przystojny z poczuciem humoru i że się kobietkom podobam to mówi sama ale czy czuje sie zagrozona ? nie wiem , zazdrosna jest
        • that.bitch.is.sick Re: Kobiety POMOCY 07.11.12, 10:49
          facetz75 napisał(a):


          > do koleżanki powyżej nie opisuję tu swoich zainteresowań bo to nie jest wątek
          > o tym chciałem tylko naszkicować a nie sie przechwalać albo wybielać, ale ok
          > jaesem mundurowym ( ale nie wojsko i policja) , uprawiałem od zawsze wiele dysc
          > yplin sportu , jestem po technikum samochodowym , studia historia w wielu dzied
          > zinach jestem dla żony i córki autorytetem, czytam Łysiaka , Sapkowskiego, Piek
          > arę , Ludluma , Kinga , kocham dobre kino , wyprawy w góry i na jeziora, żona m
          > orze, co jeszcze bo to nie o tym wątek jest

          To się zajmij zainteresowaniami swoimi i spróbuj coś wynieść z tych lektur. Co wyniosłeś z takiego Wiedźmina? Najwyraźniej nic. A Tam jest sporo o relacjach męsko-damskich. W wiedźminie nie było skakania koło kobitki, a nawet jak Wiedźmin zaoferował Yennefer wspólny dom i ujawnił swoje marzenia, co zrobiła Yen? Wyśmiała go! Ale w codziennym życiu nie licz na to że spotkasz wiele takich samoświadomych kobiet. Wiele jest prymitywnych jak Carmen: poleci za tym co akurat będzie zwycięzcą.

          Idę i myślę i nie wiem co myśleć
          Myśli jak uderzenia bata...
          Brat nie ma już miłości dla mnie i mojego brata
          To zabija mnie od środka, wpędza w kompleks,
        • tygrys-bez-rys Panie Sanitariusz 07.11.12, 12:33
          facetz75 napisała:
          " ..czytam Łysiaka , Sapkowskiego, Piekarę , Ludluma , Kinga , kocham dobre kino ... "

          I co sluchasz Dzemu i Dzonis Dzoplin marzac o chlopaku na motorze, z kubkiem goracej czekolady w rece? A czytaj se co tam chcesz, ale sie loli nie chwal ze sie spuszczasz w takt dobranocji i infantylnego pierdzenie niedodudnionych grzybow. Jak twoja sunia jest blahara to sie wogule nie przyznawaj ze cos czytasz. Albo ustaw se na polce pozycje nie bedace z mchu i paproci uturlana farsa o przygodach gownojadow i innych mtakoejbcow.

          Co To jest curva "DOBRE KINO"? OMFG oczep sie kolo. Kawa, papieros i spacer ... Zaluz koszule flanelowa, zaposc wasy i zacznij rozwiazywac krzyzowki, umiescimy Cie pod paryzem jako wzorzec inteligneta socrealizmu.

          A jak twoja dupa sika na przemadrzalych walikoni (koniecznie badz otwarty na rozne wyrazy uwielbienia) to zacznij bracie czytac cos czego nie rozumiesz i koniecznie w oryginale!!! Polecam fizykow perskich.

          Najlepiej dziala hybryda, odziej sie w skory , a fizykow czytaj pokryjomu, jak stawiasz kloca na ten przyklad, mozesz w tym czasie dodatkowo promowoc delfina czy dlubac w kawowym oku, ale sie uwpenij ze siedzisz tam conajmniej 30 minut, zeby wzbudzic niepokoj jak rowniez irytacje squaw. Jak sie ktos dowie i bedzie Ci prwil moraly nie dyskutuj tylko od razu wal przyklekiem z bulgara w jaja.

          Aloha and godspeed
          TBR
      • that.bitch.is.sick troche muzyki 07.11.12, 10:34
        Zobaczcie jak skończył don Jose z Carmen. Tak skończy mężczyzna75 Niestety nawet w libretcie operowym są znane pewne odwieczne prawidła którymi fascynacja się rządzi a wy ludzie upieracie się iść w stronę odwrotną.
        było że: miłość to cyganka płocha i nie ufaj jej ani wierz, bo gdy nią gardzisz to Cię kocha, a kiedy kochasz ją to jej się strzeż.
        No a co wy robicie? Brniecie dalej na ścieżkę w której mężczyzno75, Twoja kobieta poleci za jakimś torreadorem co zabije byka, ale Ty nie będziesz miał tyle ikry co Don Jose, więc będziesz "miauczeć" na forum.
        Ogarnij się.

        www.youtube.com/watch?v=8w9yJdkeryI&feature=fvwrel
    • sajminia Re: Kobiety POMOCY 07.11.12, 10:39
      Mimo że mam kobiecy nick to jestem facet i miałem tak samo jak Ty.
      Kapka w kapkę, nawet to opisałem na tym forum w 2006 roku i otrzymałem mnóstwo niepotrzebnych rad i jedną cenną.
      Te niepotrzebne rady to seksuolog, szczera rozmowa, dopasowanie, itd., itp. Nic nie poskutkowało, bo ona problemu nie widziała i odmawiała współpracy.
      Ta cenna rada polegała na tym bym znalazł sobie kochankę przez duże K, taką co będzie Ciebie kręcić.
      Posłuchałem się, znalazłem sobie kochankę i to czego mi żona nie dawała dawał mi ktoś inny.
      Ale rok temu sprawa się wydała, no zaledwie jej część, bez aspektu seksualnego, ale i tak moja żona wściekła się nie na żarty, że mam jakąś koleżankę.
      A ja spokojnym tonem powiedziałem jej że skoro nie daje mi sex, to musi się liczyć z tym że znajdę go sobie gdzie indziej, to tylko kwestia czasu. Jak jej nie pasuje taki układ to niech się rozwiedzie.
      To co po tym nastąpiło nie było miłe i dla mnie i dla niej. Nasze małżeństwo stanęło na ostrzu noża, a ja byłem gotów na jego zakończenie. Ona jak się okazało nie i wywiesiła białą flagę.
      Odtąd sex mam regularnie.
      Może ktoś powie ile to warte, szantażem zdobyte, ale ja nie narzekam. Życie jest takie jakie jest. Są kobiety oziębłe seksualnie, mające różne zahamowania i obawy. Zazwyczaj nie chcą nic z tym zrobić bo im z tym dobrze, nie widzą w tym problemu.
      Ale małżeństwo to sztuka kompromisów, wzajemnych ustępstw i robienia dla drugiej osoby nie zawsze tego co chcemy. Jeśli na szali położą stratę męża i sex raz w tygodniu, nawet bez przyjemności, to gdy jest się dobrym mężem wybiorą sex.
      My faceci z wiekiem mamy większą siłę przetargową, wolniej się starzejemy, dłużej zachowujemy zdolność rozrodczą, więc jestem pewien że będę miał coraz lepiej, czego i Tobie życzę…
      • that.bitch.is.sick Re: Kobiety POMOCY 07.11.12, 10:43
        sajminia napisała:

        > Ale małżeństwo to sztuka kompromisów, wzajemnych ustępstw i robienia dla drugie
        > j osoby nie zawsze tego co chcemy. Jeśli na szali położą stratę męża i sex raz
        > w tygodniu, nawet bez przyjemności, to gdy jest się dobrym mężem wybiorą sex.
        > My faceci z wiekiem mamy większą siłę przetargową, wolniej się starzejemy, dłuż
        > ej zachowujemy zdolność rozrodczą, więc jestem pewien że będę miał coraz lepiej
        > , czego i Tobie życzę…

        correct facet, ale nie na każda działa kochanka z grubej rury. W niektórych przypadkach to się może rozjebać. Ale kierunek jest dobry.
      • kag73 Re: Kobiety POMOCY 07.11.12, 10:53
        Dlatego ja, doradzilam mu powyzej:
        "Musisz wtedy powiedziec o swoich potrzebach i o tym co sie stanie jezeli nic sie nie zmieni(ktos inny do seksu dla Ciebie, ewentualny rozpad malzenstwa)".
        To dla zasady uczciwosci malzenskiej, ktora preferuje. Powiedziec, zeby byc czystym i fair.
        Rzecz w tym, zeby zona w to uwierzyla.
        Tutaj maly problem, bo facetz75 mysli, ze zona na tyle kumaty, ze nie zapomina o kredycie i dziecku. Nie szkodzi, przekonac trzeba, ze dla chcacego nic trudnego, nawet z kredytem sobie poradzi a liczyc na to, ze jej jednak na malzenstwie i tym facecie zalezy. Ja mysle, ze jej zalezy, bo sa zgrana para.
      • hello-kitty2 Re: Kobiety POMOCY 07.11.12, 17:36
        sajminia napisała:

        Jeśli na szali położą stratę męża i sex raz
        > w tygodniu, nawet bez przyjemności, to gdy jest się dobrym mężem wybiorą sex.

        Wierze, ze u ciebie i u innych dziala.

        U mnie barter nie dziala. Nie ma takiej wartosci, ktora mozesz wniesc do mojego zycia w zakresie tzw 'dobrego maza' bym uprawiala z toba seks raz w tygodniu, bez przyjemnosci. Wole nie miec meza i nie miec seksu. Branie seksu barterowego to dla mnie rowniez obrzydliwosc ale rozumiem, ze masz potrzeby i je w ten sposob realizujesz. Doceniam zatem, ze nie gadasz o milosci. Obrzydliwie ale uczciwie.

        > My faceci z wiekiem mamy większą siłę przetargową, wolniej się starzejemy, dłuż
        > ej zachowujemy zdolność rozrodczą, więc jestem pewien że będę miał coraz lepiej

        Moze dluzej sie mozecie rozradzac, ale z wolniejszym starzeniem to juz przesadziles, odsylam do postow abrigado.
        • sajminia Re: Kobiety POMOCY 08.11.12, 08:43
          Droga hello-kitty2.
          Oczywiście to wybór mniejszego zła, pomiędzy brakiem sexu, a sexem wymuszanym...
          Ale może nie powieniem tu na tym forum tego mówić, ale życie to nie sex i jak coś na tym polu nie trybi, można się tak przeorganizować, żeby znalazł się gdzieś na poboczu życia. Wówczas wiele się od niego nie wymaga, no taka czynność zdrowotnie-higieniczna, bo brak sexu boli, nawet fizycznie, choćby po to by prostata się nie rozrastała i zminimalizować prawdopodobieństwo zachorowania na raka jąder, też wzrasta u tych co sexu nie uprawiają.

          A miłość ? jaka miłość ? Przyzwyczajenie i poczucie bezpieczeństwa, ot co...
    • welcometopoland po prostu śpij osobno 07.11.12, 14:59
      ja już dawno przestałem skamleć i od paru lat sypiam na sofie.

      na krótką metę może nawet dać ci to poprawę relacji z żoną... podobnie jak np. jakaś praca za granicą i bywanie w domu na weekend co 2 tyg.

      na dłuższą metę jesteś niestety skończony.... zostają dziwki lub self-service i zagryzanie policzków od środka.
      • potwor_z_piccadilly Re: po prostu śpij osobno 07.11.12, 18:51
        welcometopoland napisał:

        > ja już dawno przestałem skamleć i od paru lat sypiam na sofie.

        Ty zgłupiałeś ?
        No i czy nie mam racji twierdząc że gatunek męski schodzi na psy ?
        Ja bym połowicy - delikatnie z kulturą, fundnął dedykację taką
        www.youtube.com/watch?v=NSiCGJfiGxs
        I żegnam ozięble, a co będzie potem, to już jej broszka.

        A dla ciebie facetz75 mam trzy pytania.
        1 - Czy zastanowiłeś się nad tym co wcześniej napisałem.
        2 - Czy zastanowiłeś się nad tym, czym żonie imponujesz i czy w ogóle imponujesz czymkolwiek.
        3 - Czy zastanowiłeś się nad tym, coś ty robił przez te 12 lat.
        Tu wyjaśnię.
        Ta tak jak z bólem zęba, są trzy drogi
        a - boli, a niech tam boli
        b - wezmę procha, ziółka przyłożę i przejdzie
        c - pójdę do stomatologa, trochę medyk mnie poszarpie, trochę poboli, ale sprawę załatwię gruntownie

        Pozdrawiam.
      • strach.na.wroble Re: po prostu śpij osobno 07.11.12, 19:10
        welcometopoland napisał:

        > na dłuższą metę jesteś niestety skończony.... zostają dziwki lub self-service i
        > zagryzanie policzków od środka.

        Gdyby go było stać na hulanie z dziwkami, to byłoby też stać na wzięcie na klatę alimentów i spróbowanie ułożenia sobie wszystkiego od nowa, co jest rozwiązaniem bardziej uczciwym i po prostu przyzwoitszym.
        A jeśli nie byłoby go realnie stać na alimenty i udźwignięcie rozwodu, to... o jakich dziwkach mówimy ? Hę ?
        • hello-kitty2 Re: po prostu śpij osobno 07.11.12, 19:18
          strach.na.wroble napisał(a):

          > welcometopoland napisał:
          >
          > > na dłuższą metę jesteś niestety skończony.... zostają dziwki lub self-ser
          > vice i
          > > zagryzanie policzków od środka.
          >
          > Gdyby go było stać na hulanie z dziwkami, to byłoby też stać na wzięcie na klat
          > ę alimentów i spróbowanie ułożenia sobie wszystkiego od nowa, co jest rozwiązan
          > iem bardziej uczciwym i po prostu przyzwoitszym.
          > A jeśli nie byłoby go realnie stać na alimenty i udźwignięcie rozwodu, to... o
          > jakich dziwkach mówimy ? Hę ?

          No przeciez wyjasnial o jakich w watku o oralu.
        • tygrys-bez-rys Taki duzy strach ... 07.11.12, 21:26
          ... a welbie siano, strach.na.wroble napisał(a):
          "... o jakich dziwkach mówimy ? Hę ?"

          O Tanich! O Tanich! Niech sie ladnie ubierze i umyje to sie i na jakich orgazm zalapie. Nie przypadkiem onsie zwraca o pomoc do Kobiet? To koeljny kolega co na sierote prubuje wyrwac "domove gesi" ((TM ) Chora Suka) and glodne gatki. , tak jak ja! Cza cza cza.
          TBR
    • bcde Re: Kobiety POMOCY 08.11.12, 00:08
      > Rozmawiałem, tłumaczyłem moje potrzeby, prosiłem , ona rozumie że cierpię że mn
      > ie bolą pewne części ciała, ale nic z tym zrobić nie chce, namawiałem żebyśmy poszli do poradni , NIE pójdzie i koniec.

      > Dodam że nie pomoże mi nawet jakoś, powiedzmy ręką , bo nie ma ochoty, jedyny
      > kontakt w łużku to to że udo na mnie kładzie do spania co jeszcze powiększa mo
      > je cierpienie( wyposzczony facet i ciepłe pachnące kobiece ciało).

      I ty jeszcze z nią jesteś?! Pizda z ciebie, nie facet. Masz to, na coś zasłużył.
      Na poprawę twojej sytuacji jest jedno lekarstwo - kop w dupę. Dla żony, co oczywiste. I dla ciebie - żebyś wreszcie odnalazł swoje zgubione jaja i coś zrobił, żeby mieć nową kobietę, która będzie cię uwielbiała (przynajmniej przez pierwsze pół roku) i żeby mieć świetny seks.
    • strach.na.wroble Re: Kobiety POMOCY 08.11.12, 07:55
      Dlaczego wzywasz na pomoc kobiety, one nigdy nie były w Twojej sytuacji, bo brak seksu ze strony męża ma zwykle inne powody.
      Wzywaj raczej facetów, to oni mogą ew. coś podpowiedzieć.

      To dość typowe z resztą - widać że wyszedłeś spod spódnicy i chcesz za wszelką cenę odgrywać grzecznego synusia przed szeroką publicznością. Odpuść sobie brachu, tu nie cyrk ani teatr. Weź już się nie zgrywaj dłużej, to nie ma sensu.

      Na moje wcale nie musisz być taką dupą wołową jaką odgrywasz, czuje że jesteś nieźle kombinującym gościem, ale strzelasz taką pozę "aniołka" bo nauczono cię tak w domu. Daj se siana, jak chcesz to wyrwij kąsek ze łba stracha na wróble, do usług :P

      Moja rada - najpierw zrób sobie listę opcji jakie masz do wyboru. Oceniaj głównie pod względem możliwości. Jak dysponujesz czasem, kasą, jaki masz układ w domu. My tego nie wiemy, a ty tak. Patrz też co konkretnie Ty chcesz osiągnąć, jaki masz długofalowy cel i gdzie chciałbyś się widzieć za jakiś dłuższy czas. No bo ja na przykład nie wiem czego ty od nas chcesz właściwie.

      I to dla Ciebie podstawa. Oceń realnie i powiedz jak i co Ci tam wychodzi.
      • facetz75 Re: Kobiety POMOCY 09.11.12, 08:55
        Dzięki za wpisy. Przemyślałem to wszystko, część waszych ocen i podpowiedzi już dawno kotłowała mi sie w głowie , może pootrzebowałem żeby ktoś z boku mi to dopowiedział.
        Co postanawiam robić?
        Rozwodu bym nie chciał, kocham córkę nie chcę żeby ona niczemu nie winna cierpiała za błedy rodziców, nie chcę przedkładać własnych przyjemności nad dobro dziecka, generalnie kocham żonę i wolałbym żeby wszystko sie ułożyło.
        Dlatego rozmówię się z żoną, na poważnie bez żebrania o seks, przedstawię jej swoje potrzeby, oczekiwania, postawię sprawę jasno i uczciwie, jeżeli nie będzie go w domu to może się spodziewać , że zdrowy nabuzowany , rozdrazniony facet dojdzie do takiego stanu ,że w końcu zacznie sobie folgować na boku. Dam jej czas na przemyslenie, nie będę żebrał, poczekam kilka dni, a do tematu nie będę wracał. Jeżeli nic sie zmieni, to zrobię tak jak część z was radzi, poszukam alternatywy. Może to nią wstrząśnie (albo się stosunki poprawią albo rozwód ale co mam w sumie do stracenia)
        • kutuzow słabo to przemyślałeś 09.11.12, 11:00
          facetz75 napisał(a):

          > Przemyślałem to wszystko, część waszych ocen i podpowiedzi już
          > dawno kotłowała mi sie w głowie

          Powiem Ci że słabo to przemyślałeś facet.

          > Rozwodu bym nie chciał, kocham córkę nie chcę żeby ona niczemu nie winna cierpi
          > ała za błedy rodziców, nie chcę przedkładać własnych przyjemności nad dobro dzi
          > ecka

          Sorry ale masz podejście mocno "wczorajsze" (rodem z czasów PRL-u) do rozwodu. To że mamusia i tatuś oficjalnie będą mężem i żoną, nie sprawi że dziecko będzie widziało w domu dwoje KOCHAJĄCYCH się rodziców (takich szczęśliwych, nie sfrustrowanych, dotykających się, całujących na co dzień).Wiele osób uważa że małe dzieci to spokojnie da się zrobić w konia. Mamusia z tatusiem się pouśmiechają na pokaz przy obiedzie i dziecko w to uwierzy. Grom z tym że nie ma całej reszty która by pasowała do przekazu i po domu chodzą wk***ni, ale mamy ładną "pocztówkową" rodzinę. Badania pokazują, że na szczęście dzieci nie wpływa to czy ich rodzice są po rozwodzie czy nie. Wpływa ATMOSFERA w domu. Może być związek po rozwodzie gdzie rodzice nadal się szanują i WSPÓLNIE wychowują dziecko, a może być związek gdzie są się nie cierpią i zaczyna się odgrywanie kosztem dziecka.

          Jeśli przeprowadzisz rozmowę którą planujesz odbyć i nie przyniesie ona efektu powinieneś wziąć problem na klatę i OFICJALNIE wnieść o rozwód. Bawienie się w kochanki spowoduje tylko tym że:
          a) nagle w miarę prostego rozwodu zrobi się taki z wywlekaniem winy (kto bardziej winny wcześniejszy brak seksu ze strony żony, czy Twoje późniejsze zdrady. Co kto z Was będzie w stanie UDOWODNIĆ)
          b) Twoja żona będzie miała poczucie pokrzywdzenia które pewnie z czasem przesiąknie na córkę.

          > Może to nią wstrząśnie (albo się stosunki poprawią albo rozwód ale co
          > mam w sumie do stracenia)

          Pamiętaj że podstawą do "wstrząśnięcia" nie jest to co ktoś mówi, tylko to na ile REALNE są jego groźby. Żebyś był brany na poważnie żona musi wiedzieć że masz jaja do działania (a nie tylko do "obgadywania" problemów). jako ilustrację proponuję cytat z CK Dezerterów, gdzie postać grana przez Konrada rozmawia z młoda kochanką. Skarży się ona po kobiecemu że on to jej chyba nie kocha.
          Dziewczyna: "Ja się chyba zabiję"
          Facet: "Tylko nie usiądź gołą pupą na pokrzywach bo będziemy cierpieli oboje."
          • sajminia Re: słabo to przemyślałeś 09.11.12, 11:19
            Pomijając jakiś margines i całkowitą deprawację, dla dziecka ważne jest by mieć dwójke rodziców. Nie przesadzajmy, gdy nawet w łóżku coś nie gra, można komunikować się z żona na kulturalnym poziomie, bez wciagania dziecka w te problemu.

            Oczywiście zależy od dziecka, ale znacząca ich wiekszość nie cierpi z powodu jakiś tam nieporozumień rodziców, to jest wpisane w życie rodzinne, takie normalne nie jakieś wydumane.

            Uważam że dziecko nie prosiło się na świat i jest ostatnią osobą, którą należałoby karać za seksualne dąsy rodziców. Wieć moim zdaniem ofiara facetz75 ma sens.

            Jest jeszcze młody, ale już powinien wiedzieć, że życie to pasmo kompromisów, zaś ktoś kto kompromisów nie uznaje, zwykle źle na tym kończy, jako samotna, wkurwiona na cały świat persona, przeświadczona o swojej wartości, której nikt nie jest w stanie należycie ocenić...
            • kutuzow Re: słabo to przemyślałeś 09.11.12, 11:53
              Sorry Sajminia, ale prezentujesz tutaj typowe "babskie" podejście które seks spycha na margines potrzeb, a na pierwszy plan wydobywa DZIECKO jako jedyny sens życia.

              Zatem po kolei:
              > Pomijając jakiś margines i całkowitą deprawację, dla dziecka ważne jest by mieć
              > dwójke rodziców.
              Pomijając sytuacje choroba/wypadek które kończą się śmiercią, to dziecko MA dwójkę rodziców nawet jeśli oni nie mieszkają ze sobą. Rozwód nie oznacza że nagle któreś z rodziców już tym rodzicem nie jest. (pomijam całą zabawę pod tytułem "a teraz nie zobaczysz już swego dziecka" którą stosuje część kobiet po rozwodzie jako możliwość odegrania się na ex-mężu).

              > Oczywiście zależy od dziecka, ale znacząca ich wiekszość nie cierpi z powodu ja
              > kiś tam nieporozumień rodziców, to jest wpisane w życie rodzinne, takie normaln
              > e nie jakieś wydumane.

              Sorry, ale nieszczęśliwe związku nie są czymś normalnym. W związku nie jest się ZA KARĘ, tylko dla tego że realizuje on jakieś potrzeby. Jeśli para ma być ze sobą tylko "dla dzieci" to ja współczuje im takiego podejścia i współczuję temu dziecku. Nie czytałaś nigdy wpisów takich właśnie dzieci, które po latach wprost pisały że wolałyby rozwód i żeby mama/tata ułożyli sobie życie i byli szczęśliwi niż widzieć ich pełnych żalu i goryczy. Życie ma się jedno (i to krótkie) więc nie ma czasu na związku za karę.

              To że "polska szara rzeczywistość" to facet szukający na boku tego czego nie ma w domu i kobieta realizująca się jako Matka Polka, nie oznacza że jest to poprawny model.

              > Uważam że dziecko nie prosiło się na świat i jest ostatnią osobą, którą należał
              > oby karać za seksualne dąsy rodziców

              Rozwód z matką dziecka nie jest karą dla dziecka. Można nadal spotykać się z nim i utrzymywać relację (o ile ex-małżonka nie będzie próbowała je ograniczyć). Sorry ale urodzenie dziecka nie może być traktowane przez kobietę jako GWARANCJA tego że mąż już jej nie zostawi, nawet jeśli ona zacznie olewać jego potrzeby. Tak zaś obecnie często to wygląda (choćby z lektury tego forum).

              > Jest jeszcze młody, ale już powinien wiedzieć, że życie to pasmo kompromisów, z
              > aś ktoś kto kompromisów nie uznaje, zwykle źle na tym kończy, jako samotna, wku
              > rwiona na cały świat persona,

              Wk***ny na cały świat to on będzie jak dalej będzie ciągnął niestatysfkacjonujący go związek "tylko dla dziecka". Zgodzę się że życie to pasmo kompromisów, można jednak podejmować lepsze lub gorsze decyzje. Wiele osób które znalazło szczęście w kolejnym związku daje przykład że można pogodzić swoje własne szczęście ze szczęściem dziecka z którym nadal jest się w kontakcie (i to zarówno z punktu widzenia mężczyzny jak i kobiety).


        • nutricia04 Re: Kobiety POMOCY 09.11.12, 11:36
          Ta niechęć do seksu nie jest przypadkowa. Może krytykujesz żonę na codzień, masz do niej pretensje i odbija sie to na tej sferze Waszego życia, bo tak z reguły jest... Z jednej strony ja kochasz, a z drugiej co masz do stracenia...
        • bcde Re: Kobiety POMOCY 09.11.12, 11:58
          > Rozwodu bym nie chciał, kocham córkę nie chcę żeby ona niczemu nie winna cierpi
          > ała za błedy rodziców, nie chcę przedkładać własnych przyjemności nad dobro dzi
          > ecka, generalnie kocham żonę i wolałbym żeby wszystko sie ułożyło.
          > Dlatego rozmówię się z żoną, na poważnie bez żebrania o seks, przedstawię jej s
          > woje potrzeby, oczekiwania, postawię sprawę jasno i uczciwie, jeżeli nie będzie
          > go w domu to może się spodziewać , że zdrowy nabuzowany , rozdrazniony facet d
          > ojdzie do takiego stanu ,że w końcu zacznie sobie folgować na boku. Dam jej cza
          > s na przemyslenie, nie będę żebrał, poczekam kilka dni, a do tematu nie będę wr
          > acał. Jeżeli nic sie zmieni, to zrobię tak jak część z was radzi, poszukam alt
          > ernatywy. Może to nią wstrząśnie (albo się stosunki poprawią albo rozwód ale co
          > mam w sumie do stracenia)

          Rozmowa nic nie zmieni, nawet jak walniesz pięścią w stół. Żona zbyt dobrze cię zna i oleje to.
          Sądzisz, że ci się stosunki z żoną poprawią, jak odkryje, że masz kochankę?
          To nieprawda, że nie masz nic do stracenia. Żona szybko odkryje, że masz kochankę i to ty będziesz tym złym, na którego będzie można zwalić winę za rozkład pożycia. Jeśli żona będzie sprytna, to będziesz musiał płacić jej alimenty do końca życia.
          Co z tego, że kochasz żonę, skoro ona nie kocha ciebie?
          • beyon Re: Kobiety POMOCY 09.11.12, 12:20
            Ja myśle ze rozmowa i mówienie po raz kolejny "potrzebuje sexu , bo naczej znajde sobie kochankę " to dziecinada. I co satysfakcjonujace bedzie dla ciebie ze zona bedzie uprawiac z toba sex, ze strachu lub na odwal zeby juz nie gledził. Sory ale mnie to nie przekonuje , chyba żeś desperat. Moim zdaniem pomyśl co mozesz zrobic zeby ona sama chciała jak rozbudzi w niej pozadanie do ciebie, wtedy dwie strony bedą zadowolone i spełnione. A jak to zrobic.... hhhmm nie wiem co robiłes w tym kierunku , bo kwiatki , sratki i obiadki to słabo na kobiety działają , przynajmniej nie na takie jak ja , widac na Twoją luba tez nie skoro seks masz zerowy. Więc co robisz zeby kręcic swoją żone ????
            • kag73 Re: Kobiety POMOCY 09.11.12, 12:31
              Mysle, ze postawienie sprawy na ostrzu noza ma tyle sens, ze w koncu sie dowie dlaczego seksu nie ma, ze zona w koncu zauwazy jak bardzo mu go brakuje, bo teraz, ona niechcaca, zwyczajnie tego nie czuje. Jezeli bedzie jej zalezalo, zechce zmian, zacznie moze od badan, to moze byc problem hormonalny i spadek libido, ktory z mezem nie musi miec nic wspolnego, tylko z ogolnym brakiem ochoty na seks. Zona musi poczuc zagrozenie straty jego i malzenstwa/intymnosci.
              I jezeli tak sie okaze, mozna temu zaradzic, nagle bedzie libido(wyzsyz poziom progesteronu/testosteronu) i moze zachciec seksu, nie bedzie musiala sie zmuszac, bo bedzie miala ochote. Jest szansa.
              Poza tym wydaja sie zgrana para, spedzaja czas razem, szanuja sie, sa dla siebie mili. Dziecko w takim ukladzie na pewno nie cierpi.
              Sa pary, ktore w lozku jak najbardziej maja sporo seksu, ale poza tym skacza sobie do gardel i to na pewno duzo gorszy uklad dla dziecka.
              On nie chce rozwodu, bo kocha nie tylko dziecko ale i zone i moze ma wrazenie, ze zona tez go kocha.
              Rzecz w tym, zeby wreszcie zadzialal w konkretny sposob i zeby ona nie uznala tego jako kolejnego biadolenia, ktore nic nie znaczy.
              • beyon Re: Kobiety POMOCY 09.11.12, 13:24
                no tak wszystko dobre od biadolenia i nie robienia niczego, bo czas leci nie ubłaganie , w wieku więcej niz średnim człowie siądzi i pomysli hhhhhmmm nawet sobie dobrze nie por.....łem
                • kag73 Re: Kobiety POMOCY 09.11.12, 18:15
                  Beyon, napisalas, ze "kwiatki, sradki, obiadki" na kobiety nie dzialaja, na Ciebie nie, to moze napisz mu co na Ciebie dziala. Moze zadziala tez na jego zone? Kazdy pomysl warty przemyslenia.
                  • facetz75 Re: Kobiety POMOCY 29.11.12, 13:49
                    Witam.Dawno mnie nie było bo
                    -raz nie miałem czasu za wiele
                    - dwa kierując sie waszymi radami próbowałem w domu załatwić pewne sprawy.
                    Jak przebiegło załatwianie i jake są skutki?
                    Ano było to tak... Postanowiłem rozmówić sie z żoną, przedstawić swoje potrzeby, wylać żale i pretensje, dopytać co ewentualnie jej nie pasuje, jakie sa powody tego stanu rzeczy po jej stronie, czy możemy coś razem z tym zrobić ? Czy ona w ogóle chce coś z tym zrobić? Itd itp, postawiłem sprawę jasno że jako zdrowy facet mam swoje potrzeby nie wystarczą wyprane ciuchy i gar jedzenia ( bo wsumie sam też sobie z tym poradzę) szczerze ją poinformowałem że nie wiem czy dam radę tak dłużej i co dalej będzie . Gadki zjej strony były takie jak dawniej (rozumie, wie.... bla bla bla) Dałem jej czas kilka dni niech pomyśli co robimy z tym związkiem "braterskim" bo bez seksu i namietności to taki wlaśnie zwiazek dwójki bardzo się lubiacych przyjaciół lub rodzeństwa, a ja potrzebuję KOBIETY W ŁÓZKU. Generalnie były ciche dni.
                    Po kilku dniach wróciłem do tematu, tym razem zmieniła taktykę, zaczęła sie bronić i atakować, że nie rozumięm jej że jestem samolubny zapatrzony w siebie, wiadomo od słowa do słowa i wojna. Postawiłem sprawę na ostrzu noża. Przez następne dni w domu NIEMCY.
                    Po kilku dniach zaczeła gierki typu , jest zmęczona, a to nogi ją bolą a to skurcze ma , a to gorączkę miała , wymiotowała w nocy, palec chyba wytrąciła, głowa boli, ( tak się żaliła do córki żebym słyszał), udawałem że nie słyszę .
                    Z czasem zaczynała sie trochę odzywać (powoli , stopniowo) jakby sie nic nie stało, ale nie podjąłem tematu, wiem że to by doprowadziło do tego, że sprawy nie było ( nie mówcie, że wyciągała rękę i może był czas na pogodzenie w łózku, znam ją, bywało już tak, albo by były 2-3 numerki, albo wcale i sprawy nie ma ).
                    Co jakiś czas zaakcentuję, że sprawy nie rozwiąne nam zostały , ale nie proszę nie żebrzę.
                    Na razie jest lodówa między nami.
                    Acha zapisałem się się na siłownie, nie bardzo mnie to bawi wolę biegi, piłkę, siatę, ale to specjalnie, bo jest tam też fitness, kobietek trochę się przewija i ona o tym wie, wpadła w szał (zazdrosna), że co ja sobie myślę, że kiedy będę chodził, kosztem dziecka itp. Powiedziałem, że bedę chodził w godzinach przedpołudniowych, gdy ona w pracy, a mała w szkole i chodzę od kilku dni, czasem coś kąśliwie skomentuje, ale coś tam odbaknę i tyle. Trochę więc jest ona jak pies ogrodnika.
                    Zobaczymy co z tego wyniknie, ale nie wiem czy coś z tego będzie ,dałem jej czas, możemy spróbować odbudować sami lub z pomocą jakiejś poradni, lekarza i jeżeli będzie chciała to spróbujemy, ale powiedziałem jasno, wiecznie czekał nie będę, kredyty sie kończą mała podrośnie jeszcze trochę i może być na odbudowę za późno.
                    • hello-kitty2 Re: Kobiety POMOCY 29.11.12, 14:43
                      Facetz75 tyle rozmow i zabiegow a nic sie nie dowiedziales dlaczego ona nie chce sie z Toba kochac?
                      • beyon Re: Kobiety POMOCY 29.11.12, 19:32
                        no właśnie , gdzie w tej całej komedii pytanie "dlaczego nie chcesz sie ze mna kochac". Mam wrazenie ze to co robicie to jakies dziecinne zagrywki, obrazanie sie na siebie, to efektu nie przyniesie, zamiatanie śmieci pod dywan i tyle
                      • bcde Re: Kobiety POMOCY 30.11.12, 00:30
                        No przecież się dowiedział i już wszystko wie, czytać nie umiesz? :)
                        "jest zmęczona, a to nogi ją bolą a to skurcze ma , a to gorączkę miała , wymiotowała w nocy, palec chyba wytrąciła, głowa boli..."
                        • beyon Re: Kobiety POMOCY 30.11.12, 09:16
                          no to koniecznie do szpitala, jesli od roku czy kilku lat głowa ją boli i ma temperaturę. Mówie o rozmowie na serio
Inne wątki na temat:
Pełna wersja